Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolizja i oświadczenie

Featured Replies

Napisano

Jakąś godzinek temu jeden gość trafił mnie w tył samochodu, napisaliśmy oświadczenie i sie zastanwiam czy takie wystarczy

W oświadczeniu napisane jest ze pan xxx takaim a takim samochodem spowodował wypadek na takim a takim w miejscowości data godzin

nr polisy i podpis

wystarczy takie coś? confused.gif

Napisano

Ja miałem podobną sytuację 05.10. Mi gośc wjechał w drzwi. Oświadczenie wystarczyło. Samochód odbieram w środę. Wszystko zależy od sprawcy. Jak potwierdzi zdarzenie nie będzie kłopotów.

Napisano

> Ja miałem podobną sytuację 05.10. Mi gośc wjechał w drzwi. Oświadczenie wystarczyło. Samochód

> odbieram w środę. Wszystko zależy od sprawcy. Jak potwierdzi zdarzenie nie będzie kłopotów.

Zdanie kluczowe dla całego tematu. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Zdanie kluczowe dla całego tematu.

a jak nie potwierdzi to jakie są procedury???

Napisano

> a jak nie potwierdzi to jakie są procedury???

W takiej sytuacji raczej możesz zapomnieć o wypłacie odszkodowania - zwłaszcza jeżeli powie, że oświadczenie napisał pod przymusem lub w szoku. Oczywiście jest spora szansa, że będzie ok ok.gif

Napisano
  • Autor

> W takiej sytuacji raczej możesz zapomnieć o wypłacie odszkodowania - zwłaszcza jeżeli powie, że

> oświadczenie napisał pod przymusem lub w szoku. Oczywiście jest spora szansa, że będzie ok

niby świadków mam

w sumie to mam nadzie ze bedzie oki, bo może też troche obawiać sie motać bo spytał czy mam numery samochodu co jechał przedmną i co on niby wymusił to hamowanie

a ja mam je

Napisano

> a jak nie potwierdzi to jakie są procedury???

Może nie odpisywac na pismo, które dostanie od swojego ubezpieczyciela w sprawie potwierdzenia zdarzenia. Wtedy ubezpieczyciel wysyła ponownie pismo i za drugim razem brak reakcji sprawcy traktowane jest jako przyznanie się do winy. Niestety procedura trwa ok. 30 dni więc trzeba czekac albo skontaktowac się ze sprawcą w celu namówienia go do podpisania papierów. Gorzej jest jak napisze odwołanie, że to co się zdarzyło to nieprawda, wtedy zostaje tylko sąd i naprawa z AC żeby autko nie stało rozbite.

Napisano

> Jakąś godzinek temu jeden gość trafił mnie w tył samochodu, napisaliśmy oświadczenie i sie

> zastanwiam czy takie wystarczy

> W oświadczeniu napisane jest ze pan xxx takaim a takim samochodem spowodował wypadek na takim a

> takim w miejscowości data godzin

> nr polisy i podpis

> wystarczy takie coś?

Najcześciej wystarcza. ok.gif

Zgłoś szkodę w jego ubezpieczalni.

Napisano

> Jakąś godzinek temu jeden gość trafił mnie w tył samochodu, napisaliśmy oświadczenie i sie

> zastanwiam czy takie wystarczy

> W oświadczeniu napisane jest ze pan xxx takaim a takim samochodem spowodował wypadek na takim a

> takim w miejscowości data godzin

> nr polisy i podpis

> wystarczy takie coś?

BTW.

Przy pisaniu oświadczenia warto uwzględnić wszystkie dane kierowcy, pojazdu, polisy. Sprawdzić od razu czy pojazd ma ważne badanie techniczne.

Do tego narysować jaka była sytuacja przed zdarzeniem i po zdarzeniu.

Fajnie jest jeszcze zawrzeć na takim oświadczeniu dane postronnego świadka.

No i oczywiście porobić zdjęcia uszkodzeń i z daleka jak to wyglądało na drodze.

Może warto też od razu zgłosić szkodę do ubezpieczalni? Razem ze sprawcą?

To tylko tak na marginesie, żeby w razie wykrętów sprawcy mieć solidną podstawkę.

Napisano

> BTW.

> Przy pisaniu oświadczenia warto uwzględnić wszystkie dane kierowcy, pojazdu, polisy. Sprawdzić od

> razu czy pojazd ma ważne badanie techniczne.

> Do tego narysować jaka była sytuacja przed zdarzeniem i po zdarzeniu.

> Fajnie jest jeszcze zawrzeć na takim oświadczeniu dane postronnego świadka.

> No i oczywiście porobić zdjęcia uszkodzeń i z daleka jak to wyglądało na drodze.

> Może warto też od razu zgłosić szkodę do ubezpieczalni? Razem ze sprawcą?

> To tylko tak na marginesie, żeby w razie wykrętów sprawcy mieć solidną podstawkę.

ja bym dorzucił jeszcze zdjęcia polisy, prawka i DR.

Napisano

> ja bym dorzucił jeszcze zdjęcia polisy, prawka i DR.

moim zdaniem, to mógłby odmówić zgody na zrobienie zdjęć danych osobowych z prawa jazdy i polisy hmm.gif oczywiście nie popieram tego żadnym artykułem czy paragrafem ale to tak na zdrowy rozsądek uważam, że to godzi w prywatność ale to tylko moja wydumka i chyba sam bym się nie zgodził na fotkę prawka... chociaż nie wiem jak w takiej sytuacji bym postąpił niewiem.gif

co do oświadczenia, to powinno wystarczyć, bo sam przecież podpisał i podał dane. ok.gif

Napisano

> moim zdaniem, to mógłby odmówić zgody na zrobienie zdjęć danych osobowych z prawa jazdy i polisy

> oczywiście nie popieram tego żadnym artykułem czy paragrafem ale to tak na zdrowy rozsądek

> uważam, że to godzi w prywatność ale to tylko moja wydumka i chyba sam bym się nie zgodził na

> fotkę prawka... chociaż nie wiem jak w takiej sytuacji bym postąpił

masz prosty wybór:

- miski i mandat

- zapewnienie poszkodowanego, że jesteś rozsądnym człowiekiem i nie będziesz uciekał od odpowiedzialności.

E: pełne dane osobowe i tak musisz udostępnić poszkodowanemu.

Napisano

> masz prosty wybór:

> - miski i mandat

> - zapewnienie poszkodowanego, że jesteś rozsądnym człowiekiem i nie będziesz uciekał od

> odpowiedzialności.

to tak jak z kserami dowodów była afera... więc mi się skojarzyło... w sumie nie wiem jak on te dane by wykorzystał i może specjalnie spowodował wypadek dla danych... wiem wyolbrzymiam ale nie wiadomo co kto ma w głowie grinser006.gif

uważam, że po to są nawet gotowce druknięte takiego oświadczenia, że powinno wystarczyć... hmm.gif

Napisano

> E: pełne dane osobowe i tak musisz udostępnić poszkodowanemu.

no dokładnie o tym pisze i fotek nie trzeba, bo Bóg wie co by sobie mógł ktoś pomyśleć dla żądania zrobienia fotek danych... ok.gif

Napisano

> no dokładnie o tym pisze i fotek nie trzeba, bo Bóg wie co by sobie mógł ktoś pomyśleć dla żądania

> zrobienia fotek danych...

wiesz co przerabiałem oświadczenie i fakt, że zrobiłem fotkę polisy i PJ sprawcy (auto i polisa były na ojca) przyspieszyły zabawę z TU, sprawca migał się z dostarczeniem dokumentów.

Napisano

> wiesz co przerabiałem oświadczenie i fakt, że zrobiłem fotkę polisy i PJ sprawcy (auto i polisa

> były na ojca) przyspieszyły zabawę z TU, sprawca migał się z dostarczeniem dokumentów.

nie neguję że nie przyśpieszy, tylko mi chodziło o to że mógłby się sprawca zbulwersować na fotki papirów i mogło by dojść do jeszcze bardziej nie przyjemnej sytuacji... wiec trzeba uważać z tymi fotkami. grinser006.gif

Napisano

> nie neguję że nie przyśpieszy, tylko mi chodziło o to że mógłby się sprawca zbulwersować na fotki

> papirów i mogło by dojść do jeszcze bardziej nie przyjemnej sytuacji... wiec trzeba uważać z

> tymi fotkami.

w momencie zbulwersowania dzwonie po busted.gif i dla mnie temat się kończy.

Zresztą po przejściach jakie miałem z tamtą sytuacją przy oświadczeniu nawet tego tematu nie podejmuję.

Napisano

> moim zdaniem, to mógłby odmówić zgody na zrobienie zdjęć danych osobowych z prawa jazdy i polisy

> oczywiście nie popieram tego żadnym artykułem czy paragrafem ale to tak na zdrowy rozsądek

> uważam, że to godzi w prywatność ale to tylko moja wydumka i chyba sam bym się nie zgodził na

> fotkę prawka... chociaż nie wiem jak w takiej sytuacji bym postąpił

> co do oświadczenia, to powinno wystarczyć, bo sam przecież podpisał i podał dane.

No to w czym problem - odmawia zrobienia kopii dokumentów - dzwonisz pod 112. W interesie sprawcy jest, żeby busted.gif nie przyjechali - bo wtedy dostanie jeszcze mandat i punkty.

Napisano

> w momencie zbulwersowania dzwonie po i dla mnie temat się kończy.

> Zresztą po przejściach jakie miałem z tamtą sytuacją przy oświadczeniu nawet tego tematu nie

> podejmuję.

no i to też jest dobry test na wiarygodność i się okazuje czy nie jest oszustem sprawca. ok.gif

ale z drugiej strony stojąc, to mam prawo do odmówienia na robienie mi zdjęć papierów ok.gif

Napisano

> no i to też jest dobry test na wiarygodność i się okazuje czy nie jest oszustem sprawca.

> ale z drugiej strony stojąc, to mam prawo do odmówienia na robienie mi zdjęć papierów

Oczywiście, że masz. Jeżeli w takiej sytuacji trafisz np. na mnie, to do utraty zniżek dojdzie Ci mandat za spowodowanie kolizji i punkty waytogo.gif

Napisano

> Oczywiście, że masz. Jeżeli w takiej sytuacji trafisz np. na mnie, to do utraty zniżek dojdzie Ci

> mandat za spowodowanie kolizji i punkty

masz 100% racji... głównie to uwrażliwiam na takie podejście do robienia fotek papierom sprawcy, bo nie wiadomo jak zareaguje sprawca ok.gif

popieram każde dobre rozwiązanie. cool.gif

Napisano

> Może warto też od razu zgłosić szkodę do ubezpieczalni? Razem ze sprawcą?

W jaki sposob? Skoro szkode zglasza sie telefonicznie i pan w telefonie ma gdzies kto z nim rozmawia, a potrzebuje tylko wszelkie dane do swojego formularza.

Napisano

> masz 100% racji... głównie to uwrażliwiam na takie podejście do robienia fotek papierom sprawcy, bo

> nie wiadomo jak zareaguje sprawca

> popieram każde dobre rozwiązanie.

Mnie chciała jedna pani "przewalić" - najpierw przepraszała itp. ale potem jej się wypsnęło, że to przecież ja "jechałem jak wariat" (ruszaliśmy oboje spod świateł, potem ja zmieniłem pas i się z nią zrównałem), że "nie wiadomo skąd się wziąłem obok niej" (jw.), że "nie wolno wyprzedzać prawym pasem" (brawo.gif) a poza tym "pan sobie może ten cały bok (od przednich drzwi po tylny - urwany - zderzak) podmalować pędzlem, bo co to za auto - a mi się w moim pięknym Stilo porysował cały błotnik".

Efekt - telefon na busted.gif, mandat i punkty karne, awantura ze strony (chyba) męża paniusi, który przyjechał na miejsce tuż przed policją. Dalej idąc - próba składania fałszywych zeznań przez owego pana, odwołanie ich, dogłębna kontrola stanu technicznego jego auta (claps.gifbusted.gif), utrata dowodu rejestracyjnego + mandat dla pana, za niesprawne auto wink.gif

Napisano

> Jakąś godzinek temu jeden gość trafił mnie w tył samochodu, napisaliśmy oświadczenie i sie

> zastanwiam czy takie wystarczy

> W oświadczeniu napisane jest ze pan xxx takaim a takim samochodem spowodował wypadek na takim a

> takim w miejscowości data godzin

> nr polisy i podpis

> wystarczy takie coś?

Wystarczy, ale im wiecej danych sprawcy tym lepiej. Nr prawa jazdy, data wydania, pesel, nr tel kontaktowy, bo o takie dane beda Cie wypytywac jak bedziesz zglaszal szkode. Jak nic nie masz to tez wystarczy, ale i tak beda musieli to zdobyc od sprawcy, a miejmy nadzieje ze on nie bedzie utrudnial sprawy.

Jezeli masz tam miejsce na oswiadczeniu to narysuj szkic sytuacji, nawet na drugiej stronie kartki.

Napisano

> niby świadków mam

> w sumie to mam nadzie ze bedzie oki, bo może też troche obawiać sie motać bo spytał czy mam numery

> samochodu co jechał przedmną i co on niby wymusił to hamowanie

> a ja mam je

A po co numery jakiegos innego samochodu. Ty musiales z jakiegos powodu hamowac, niewazne czy przez samochod, przez psa, czy przez dziure, on w Ciebie wjechal wiec sprawa jest prosta, nawet jak bedzie chcial udowadniac ze inny pojazd sie do tego przyczynil to ubezpieczyciel to oleje, wazne zeby sie przyznal ze w Ciebie wjechal.

Napisano

> w momencie zbulwersowania dzwonie po i dla mnie temat się kończy.

> Zresztą po przejściach jakie miałem z tamtą sytuacją przy oświadczeniu nawet tego tematu nie

> podejmuję.

Ja 4 razy bralem oswiadczenie i za kazdym razem sprawca przyznawal sie do winy i nie robil problemow. Ale racja ze to trzeba wyczuc czy gosc jest w miare uczciwy, jak probuje dyskutowac to faktycznie trzeba od razu dzwonic po policje ok.gif

Napisano

> niby świadków mam

> w sumie to mam nadzie ze bedzie oki, bo może też troche obawiać sie motać bo spytał czy mam numery

> samochodu co jechał przedmną i co on niby wymusił to hamowanie

> a ja mam je

Nie szukaj dziury w całym i nie strzelaj sobie w stopę. Jeżeli sam u ubezpieczyciela stwierdzisz, że to wina kogoś przed Tobą, to oddalasz od siebie pieniądze z odszkodowania za uszkodzony samochód. To, co się działo przed Tobą nie ma żadnego znaczenia - sprawca nie utrzymał bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i spowodował kolizję.

Napisano

> A po co numery jakiegos innego samochodu. Ty musiales z jakiegos powodu hamowac, niewazne czy przez

> samochod, przez psa, czy przez dziure, on w Ciebie wjechal wiec sprawa jest prosta, nawet jak

> bedzie chcial udowadniac ze inny pojazd sie do tego przyczynil to ubezpieczyciel to oleje,

> wazne zeby sie przyznal ze w Ciebie wjechal.

no dokładnie. jeśli wjechał w tył to jest pewne niemal w 100% że wina jest tego który wjechał w zad z jednej prostej przyczyny: nie utrzymał bezpiecznej odległości zlosnik.gif

Napisano

> W jaki sposob? Skoro szkode zglasza sie telefonicznie i pan w telefonie ma gdzies kto z nim

> rozmawia, a potrzebuje tylko wszelkie dane do swojego formularza.

Szczerze mówiąc nie wiem. Nie miałem jeszcze tej przyjemności zlosnik.gif

Dlatego dałem znaki zapytania za końcu tego co napisałem.

Napisano

> Szczerze mówiąc nie wiem. Nie miałem jeszcze tej przyjemności

> Dlatego dałem znaki zapytania za końcu tego co napisałem.

Nawet jakbys chcial zglosic szkode razem ze sprawcą, albo nawet gdyby sprawca sam chcial sie od razu przyznac do winy ubezpieczycielowi, to ubezpieczyciel na to nie wyrazi zgody bo on ma to gdzies. On chce tylko przyjąć zgloszenie od poszkodowanego, a potem do sprawcy po potwierdzenie sie odzywa wg procedur.

Napisano

> lepiej miec i nie korzystac z nich niz nie miec...

... a potrzebować zlosnik.gif

Tak samo jak z gumami zlosnik.gif

W sumie jak bym się teraz nie obraził jakby mnie ktoś z tyłu lekko puknął grinser006.gif bo zderzak bym sobie odmalował zlosnik.gif

Napisano

> Nawet jakbys chcial zglosic szkode razem ze sprawcą, albo nawet gdyby sprawca sam chcial sie od

> razu przyznac do winy ubezpieczycielowi, to ubezpieczyciel na to nie wyrazi zgody bo on ma to

> gdzies. On chce tylko przyjąć zgloszenie od poszkodowanego, a potem do sprawcy po

> potwierdzenie sie odzywa wg procedur.

Poważnie tak jest? Ja jak sie byłem przyznawać że wjechałem w drugi samochód zlosnik.gif to gostek w PZU mówił że najlepiej przytargać szkodnika do centrali żeby podpisał papiery i wtedy machina wypłaty rusza momentalnie.

Napisano

> Nawet jakbys chcial zglosic szkode razem ze sprawcą, albo nawet gdyby sprawca sam chcial sie od

> razu przyznac do winy ubezpieczycielowi, to ubezpieczyciel na to nie wyrazi zgody bo on ma to

> gdzies. On chce tylko przyjąć zgloszenie od poszkodowanego, a potem do sprawcy po

> potwierdzenie sie odzywa wg procedur.

nieprawdaaaaaa hehe.gif

Napisano

> nieprawdaaaaaa

masz inne doswiadczenia? to opisz ok.gif

ja mowie tak jak mialem 4 razy, zawsze zgloszenie telefoniczne i nawet jak dzwonilem razem ze sprawca to nigdy nie chcieli zeby natychmiastowo potwierdzal bo niby jak - przez telefon.

Napisano
  • Autor

> Może nie odpisywac na pismo, które dostanie od swojego ubezpieczyciela w sprawie potwierdzenia

> zdarzenia. Wtedy ubezpieczyciel wysyła ponownie pismo i za drugim razem brak reakcji sprawcy

> traktowane jest jako przyznanie się do winy. Niestety procedura trwa ok. 30 dni więc trzeba

> czekac albo skontaktowac się ze sprawcą w celu namówienia go do podpisania papierów. Gorzej

> jest jak napisze odwołanie, że to co się zdarzyło to nieprawda, wtedy zostaje tylko sąd i

> naprawa z AC żeby autko nie stało rozbite.

rzeczoznawca był wszystko wycenił foty porobił no i mam czekać te 30dni

ale odpukać i mam nadzieje że sprawca nie bedzie utrudniał, moge teraz sprzedać autko?? czy trzeba czekać na wyjaśnienie całej sprawy

Napisano

jako sprawca (w zeszłym roku) mogę powiedzieć, że napisałem oświadczenie z pełnymi danymi swoimi, samochodu i polisy. O wypłaconym odszkodowaniu dowiedziałem się dopiero jak przedłużałem polisę. Nikt nie wymagał ode mnie żadnego potwierdzenia ani nawet nie poinformował mnie, że ktoś zgłosił szkodę. OC miałem w HDI.

Potwierdzenia natomiast wymagała ode mnie Warta, z której poszkodowany chciał AC.

Z drugiej strony chyba nie bardzo jestem zadowolony, z tego, że nawet mnie nie poinformowano o postępowaniu lub wypłacie odszkodowania.

Napisano
  • Autor

> jako sprawca (w zeszłym roku) mogę powiedzieć, że napisałem oświadczenie z pełnymi danymi swoimi,

> samochodu i polisy. O wypłaconym odszkodowaniu dowiedziałem się dopiero jak przedłużałem

> polisę. Nikt nie wymagał ode mnie żadnego potwierdzenia ani nawet nie poinformował mnie, że

> ktoś zgłosił szkodę. OC miałem w HDI.

> Potwierdzenia natomiast wymagała ode mnie Warta, z której poszkodowany chciał AC.

> Z drugiej strony chyba nie bardzo jestem zadowolony, z tego, że nawet mnie nie poinformowano o

> postępowaniu lub wypłacie odszkodowania.

rzeczoznawca co był (z pzu) powiedział ze takie pismo wysyłają do sprawcy żeby on potwierdził

Napisano

> rzeczoznawca co był (z pzu) powiedział ze takie pismo wysyłają do sprawcy żeby on potwierdził

widać zależy od ubezpieczyciela.

Ja się tylko zastanawiam czy w tym roku się nie dowiem, że znowu kogoś walnąłem smile.gif W końcu poprzednie oświadczenie z moimi danymi i 'wzorem' podpisu może krążyć po świecie. Ciekawe co by zrobił ubezpieczyciel, gdyby się okazało że ktoś zgłosił fałszywą szkodę z fałszywym oświadczeniem a oni wypłacili odszkodowanie smile.gif

Napisano

> widać zależy od ubezpieczyciela.

> Ja się tylko zastanawiam czy w tym roku się nie dowiem, że znowu kogoś walnąłem W końcu poprzednie

> oświadczenie z moimi danymi i 'wzorem' podpisu może krążyć po świecie. Ciekawe co by zrobił

> ubezpieczyciel, gdyby się okazało że ktoś zgłosił fałszywą szkodę z fałszywym oświadczeniem a

> oni wypłacili odszkodowanie

A co jeżeli sprawca np. nie odeśle takiego protokołu ??? Ja kiedyś nie odesłałem tego potwierdzenia i gościowi wypłacili normalnie odszkodowanie......

Napisano
  • Autor

> A co jeżeli sprawca np. nie odeśle takiego protokołu ??? Ja kiedyś nie odesłałem tego potwierdzenia

> i gościowi wypłacili normalnie odszkodowanie......

pisali wyżej, że nieodesłanie to jest przyznanie sie do winy

Napisano

> Jakąś godzinek temu jeden gość trafił mnie w tył samochodu, napisaliśmy oświadczenie i sie

> zastanwiam czy takie wystarczy

> W oświadczeniu napisane jest ze pan xxx takaim a takim samochodem spowodował wypadek na takim a

> takim w miejscowości data godzin

> nr polisy i podpis

> wystarczy takie coś?

Ja bym wezwał pały.

Miałem raz motyw, ze dziadek cofał i przywalił mi w auto.

Prosił, żeby policji nie wzywać, ale sprawdzając jego papiery okazało się, że nie ma ważnego przeglądu.

Cholera wie jak potem jego TU by zareagowało - może by się okazało, że OC mu nie działa?? Ch.. wie.

Pały przyjechały spisały go.

Okazało się, że miałem racje, dziadek nie tylko, nie potwierdził szkody ale też telefonicznie gdy go prosiłem o wizytę w TU wyzywał mnie od krzywych penisów i insynuował zawód mojej matki.

W TU powiedział, że to .... ja w niego wjechałem 270751858-jezyk.gif

Notatka którą wyciągnąłem z mendowni załatwiła sprawę.

Ale trwało to .... sick.gif

Napisano

> jako sprawca (w zeszłym roku) mogę powiedzieć, że napisałem oświadczenie z pełnymi danymi swoimi,

> samochodu i polisy. O wypłaconym odszkodowaniu dowiedziałem się dopiero jak przedłużałem

> polisę. Nikt nie wymagał ode mnie żadnego potwierdzenia ani nawet nie poinformował mnie, że

> ktoś zgłosił szkodę. OC miałem w HDI.

> Potwierdzenia natomiast wymagała ode mnie Warta, z której poszkodowany chciał AC.

> Z drugiej strony chyba nie bardzo jestem zadowolony, z tego, że nawet mnie nie poinformowano o

> postępowaniu lub wypłacie odszkodowania.

Miałem to samo,żona cofnęła w faceta który podjechał jej pod zderzak.

Minęło już 2 lata ani słychu...

Napisano
  • Autor

> Ja miałem podobną sytuację 05.10. Mi gośc wjechał w drzwi. Oświadczenie wystarczyło. Samochód

> odbieram w środę. Wszystko zależy od sprawcy. Jak potwierdzi zdarzenie nie będzie kłopotów.

a jeszcze mam takie pytanie, mam zamiar sprzedać ten samochód, ubezpiecznie AC mam w tym samym tu co sprawca OC i jeśli już był rzeczoznawca to (mam nadzieje ze tak nie bezie) jaby były jakieś kłopoty z sprawcą to ta wycena wystarczy do wypłąty z AC czy musze czekać z samochodem??

Napisano

Ja załatwiłem sprawę następująco:

pisemne oświadczenie , fotografia miejsca z śladami ham. etc + telefon do ubezpieczyciela sprawcy, gdzie podaje dane z jego polisy i dodatkowo dzwonie z goscia tel.Wg zapewnień wszystkie rozmowy są nagrywane więc o jeden dowód więcej :cfaniak|:

Napisano

Napisz jeszcze gdzie był ubezpieczony sprawca? Bo to też jest istotne.

Jak ja robiłem bezgotówkowo ze sprawcy, który był ubezpieczony w PTU, to pierwsze pytanie w ASO było czy była policja, czy tylko oświadczenie. Z tymi chu....mi z PTU nie chcą mieć nigdzie do czynienia.

Napisano
  • Autor

> Napisz jeszcze gdzie był ubezpieczony sprawca? Bo to też jest istotne.

> Jak ja robiłem bezgotówkowo ze sprawcy, który był ubezpieczony w PTU, to pierwsze pytanie w ASO

> było czy była policja, czy tylko oświadczenie. Z tymi chu....mi z PTU nie chcą mieć nigdzie do

> czynienia.

PZU on i ja

ale ja bezgotowkowo robił nie bede

Napisano

Wystąp jeszcze do TU o zwrot kwoty spadku wartości auta

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.