Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

żale się - wypadek

Featured Replies

Napisano

Witam w tą dla mnie smutną niedziele

W dniu dzisiejszym poszedłem do pracy na tą ostatnią niedziele w starej firmie. Wszystko było by OK gdyby nie popołudniu telefon od dziewczyny z płaczem i treścią "Misiu, miałam okropny wypadek na obwodnicy, dachowałem, przyjeżdżaj natychmiast". Po ustaleniu szczegółów czy jest cała, gdzie jest i co się stało wskoczyłem w auto i pośpieszyłem na ratunek.

Najpierw przedstawię opis wypadku a później co się działo dalej.

mulher.gif jechała lewym pasem tak jak jej tłumaczyłem że gdy zbliża się do wjazdu żeby robiła miejsce dla tych co chcą wjechać na trasę i tak też uczyniła. I gdy już jechała tak przez chwilkę to osoba z prawego pasa chcąc wpuścić kogoś do wjazdu na obwodnice zrobiła nagły najazd na pas lewy, prawdopodobnie nie zerkając w lusterko czy oby ma pas wolny do manewru. Pech chciał że wpakowała się ta "osoba" prosto pod maskę mojej dziewczynie, a ta z racji że nadal ma status niedoświadczonego kierowcy zrobiła nagły unik przy prędkości ca. 100km/h na pas prawy zamiast otrąbić barana (tu można gdybać co kto by zrobił bo sam nie wiem jak bym się zachował w takiej nagłej akcji zajechania drogi), auto zarzuciło i straciła panowanie, na nic walka z kierownicą i próba wyciągnięcia z poślizgu, auto złapało pobocze i wydachowała w ogrodzenie przed zwierzętami a następnie w młode drzewka które złagodziły wypadek i nie pozwoliły poturlać się autu dalej. Oczywiście sprawca odjechał nie wiem czy świadomy czy nie, pewnie nigdy się tego nie dowiem.

Po dojeździe na miejsce czekała już policja oraz straż pożarna, policje wezwało jakieś małżeństwo które było świadkami zajścia i widzieli manewr "tej osoby". Musiałem dość szybko dojechać bo dopiero po moim przyjeździe za moją i strażaka sugestią czy nic jej nie jest wezwano karetkę pogotowia bo jest w szoku i może mieć jakieś urazy które wyjdą po jakimś czasie. Przyjechało pogotowie i w między czasie teść, po wstępnej rozmowie z policjantami zadzwoniłem po lawetę z PZU z AC. mulher.gif pojechała do szpitala na badania a ja zostałem z pierwszym patrolem i strażakami, czekaliśmy na patrol z dochodzeniówki drogówki (czy jak to się zwie) i w między czasie rozmawiając z policjantem powiedziałem że w głowie mi się nie mieści że tylko dwa auta się zatrzymały, na to policial.gif powiedział mi że ostatnio mieli przypadek że ktoś też dachował i nikt się nie zatrzymał, zakleszczony facet zadzwonił na policje i dopiero ci mu pomogli .... noszszsz k***** co za nieczulica sciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif Tak samo nikt nawet nie pojechał za tą osobą co zajechała drogę a ponoć aut troszkę było na drodze sciana.gifsciana.gifsciana.gifsciana.gif

Dobra, wracając do tego co działo się dalej. Przyjechała "dochodzeniówka" i zaczęli cykać ikonka_photo2.gif i dumać a to że nie ma śladów hamowania na drodze, a to że pewnie dachowała przodem, a to że pewnie prędkość, ogólnie ten policial.gif najwyraźniej uważał się za eksperta w swoim fachu shhh.gif, Przyjechał laweciarz i co ... on powiedział że auta nie wyciągnie z rowu bo tu trzeba ciężki sprzęt z wysięgnikiem, po czym dodał że przyjedzie większe auto i się zawinął. No to czekamy na auto z hds'em. W między czasie swoje mądrości pan śledczy przelał na papier, wypisał mi kwit na dowód rejestracyjny i powiedział żebym zadzwonił do dziewczyny żeby czekała w szpitalu bo jadą do niej. W tym miejscu akcja dzieje się ze mną na obwodnicy i strażakami i w szpitalu z moją dziewczyną, jej mamą i panem i panią policjant,

To może jak już się tak rozpisuje to opowiem co się działo w szpitalu. mulher.gif przeszła szereg badań, wszystko OK, kamień z serca, tylko lekkie obicia, będzie jutro bolało i będą siniaki, Przyjechali śledczy i zaczęli wysłuchiwać zeznań roztrzęsionej niewiasty o tym jak to zajechał jej ktoś drogę itd. Aha, ona dachowała bokiem jak się okazało a nie przodem, nie wywaliło poduszki co też się dziwiłem. Policjant stwierdził że jej zeznania nie trzymają się kupy bo po pierwsze wg. niego powinny byś ślady hamowania, powinna uciekać na barierkę oddzielającą pasy ruchu a nie na prawy pas, powinna przywalić w tego co jej zajechał i pewnie jechał ponad 130-140km/h bo przecież jest ekspertem. Ona w ryk i mówi czy niby chce jej wmówić że rozbiła się specjalnie bo taki miała kaprys, w tym czasie już nie była wydusić z siebie nic słuchając takich zarzutów. Dobrze że była z teściową bo ta dodała że przecież był świadek, dlaczego świadka nie zatrzymano do zeznań, że na pewno tam gdzie przyjmują zlecenia ktoś robi ewidencje połączeń i mają numer osoby zgłaszającej, że można to potwierdzić. Na to spec obruszył się że może i można a może i nie można (no bo przecież to by zniszczyło jego teorie). Ogólnie nic im nie podpisywała tych zeznań a tylko powiedzieli że pewnie będą ją jeszcze wzywać na dodatkowe zeznania.

Wracając do mnie czekającego na obwodnicy. Czekam i czekam i mi ciśnienie rośnie że po godzinie nie ma drugiej lawety, ani namiaru na laweciarza (a martwię się bo chcę być przy dziewczynie), dzwonie do PZU a babka na infolinii mówi że wysłano już lawetę, tłumacze sytuacje a ona zdziwienie bo nie wiedzą nic o drugiej lawecie, wysyłają drugą i oddzwaniają z informacją że już jedzie i zaraz zadzwoni do mnie drugi laweciarz co też czyni. Ja i strażacy już mocno angryfire.gif na PZU. Przyjechał pan z lawetą z hds'em i co ... okazuje się że nie trzeba używać wysięgnika, zdemontowali razem kawałek ogrodzenia, auto postawił na koła, ja pozbierałem graty, w między czasie zablokowali jeden pas, pan z pomocy załadował punciaczka na pakę i w ciągu 10 min. akcja wydobywcza zakończyła się sukcesem. Podziękowaliśmy strażakom za pomoc i cierpliwość i zawieźliśmy auto na plac do znajomego blacharza. Pan od lawety nr 2 stwierdził później że co za amator musiał być z lawety nr 1 skoro nie potrafi wyciągnąć auta. Generalnie był to szalenie miły gość i fachowo się obszedł z wrakiem, wielkie brawa i szacunek.

Teraz epilog dla tych co dotrwali do końca. Dlaczego śledczy tak bardzo chciał udowodnić winę mulher.gif, czyżby chciał wypisać mandat za prędkość i za stwarzanie niebezpiecznej sytuacji na drodze, a może chciał młodą kierowniczkę nauczyć pokory za wszelką cenę udowadniając swoje wieloletnie doświadczenie w policji. Skąd się biorą tacy ludzie niewiem.gif

Później krąży stereotyp o policji w tym kraju że udupia poszkodowanych wrrr.gif sami pracują na taką opinie, Dlaczego nikt nie sprawdza kwalifikacji laweciarzy, jutro nie omieszkam zadzwonić do PZU zgłaszając szkodę z AC i objechać pierwszą pomoc. Skąd bierze się wśród ludzi taka znieczulica admin.gif

Marieta śpi teraz obok po ciężkim dniu, jutro pewnie obudzi się z okropnym bólem po pasach (zapinajcie pasy, one naprawdę ratują życie). Auto pewnie będzie do kasacji, szkoda bo lubiłem to grande punto, nie było demonem prędkości ale do miasta w sam raz a i do Chorwacji nawet nim jechałem, szkoda autka. Najważniejsze że serce.gif całe i zdrowe a auto to tylko przedmiot.

Napisano

najważniejsze że cało i zdrowo się skończyło ok.gif

co do pasów to w czasie dachowań różnie to bywa akurat...

a co do misiaków drogowych to nie od dziś wiadomo że zawsze są najmądrzejsi tam gdzie nie trzeba no.gif

Napisano

> opinie, Dlaczego nikt nie sprawdza kwalifikacji laweciarzy, jutro nie omieszkam zadzwonić do

> PZU zgłaszając szkodę z AC i objechać pierwszą pomoc. Skąd bierze się wśród ludzi taka

odpowiem Ci tylko na to ...

stawki stawki stawki ...

na moje usługi nikt nigdy nie narzekał ...ale przestałem to robić z jasnego powodu ... za pół darmo było dalej za drogo

Napisano

Dobrze, że skończyło się tak szczęśliwie waytogo.gif

Co do policjanta - wiesz... Sprawczynię sobie już stworzył, teraz wystarczy "udowodnić" winę i wykrywalność wzrośnie, prawda? A jeżeli Twoja serce.gif ma obrażenia powodujące rozstrój zdrowia powyżej 7 dni, to na pewno skończy się cała sprawa w sądzie - i tam dopiero zobaczycie, co to znaczy chamstwo i wyrok wydany przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy sick.gif

Napisano

Świetnie pokazałeś naszą rzeczywistość w takich sytuacjach. Policjant usiłujący coś wmówić, laweciarz nie znający się na fachu, znieczulica ludzi widzących zdarzenie ...

Ważne że dziewczyna cała. Życz jej ode mnie szybkiego powrotu do pełni zdrowia smile.gif

Grande punto jak widać dobrze ochronił kierującą.

Napisano

wygląda dość groźnie ale ważne że serce.gif jest cała a siniaki znikną niestety uraz do jazdy samochodem może zostać zależy jak jest silna psychicznie ok.gif

znieczulica ludzi jest paskudna no.gifno.gifno.gif

gościa który zajechał bokser.gif bo wątpię w to, żeby nie zauważył co się stało

odnośnie policial.gif niestety jak w każdym fachu znajdzie się ktoś "inny" kto postawi na swoim ale nie ma co uogólniać i stawiać równo wszystkich bo są również i porządni "gliniarze"

Napisano

Najwazniejsze ze Twoja mulher.gif lezy teraz obok CIEBIE.

Zycze szczescia i wytrwalosci w dalszej walce z policial.gif

Napisano

> Najwazniejsze ze Twoja lezy teraz obok CIEBIE.

> Zycze szczescia i wytrwalosci w dalszej walce z

Dokładnie, zdrowie najważniejsze, choć domyślam się jak wkurzająca jest myśl, że winny może nie zostać ukarany.

Pzdr.

Napisano

> nagłej akcji zajechania drogi), auto zarzuciło i straciła panowanie, na nic walka z kierownicą

Auto ma ESP ?

Napisano

całe szczęście, że nic większego się nie stało ze zdrowiem...bo to ciężko "wyklepać"...

co do zniczulicy...ja się już przestaje dziwić...ostatnio znajomy dzwonił na pogotowie widząc leżącą dziewczynę na chodniku...sam jechał samochodem nie miał możliwości się zatrzymać...i co...babka zamiast przyjąć zgłoszenie zaczęła go straszyć sankcjami prawnymi bo sam się nie zatrzymał...

szkoda słów...

zdrówka

Napisano

> Dobrze, że skończyło się tak szczęśliwie

> Co do policjanta - wiesz... Sprawczynię sobie już stworzył, teraz wystarczy "udowodnić" winę i

> wykrywalność wzrośnie, prawda? A jeżeli Twoja ma obrażenia powodujące rozstrój zdrowia

> powyżej 7 dni, to na pewno skończy się cała sprawa w sądzie - i tam dopiero zobaczycie, co to

> znaczy chamstwo i wyrok wydany przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy

Ciekawa teoria, ze za spowodowanie obrażeń u sieie można być ukaranym...

Myślisz, że za próbe samobójcza dostaje się jeszcze 15 lat za próbę morderstwa?

Napisano
  • Autor

> Dokładnie, zdrowie najważniejsze, choć domyślam się jak wkurzająca jest myśl, że winny może nie

> zostać ukarany.

> Pzdr.

No to jest troszkę przygnębiające jak podłe czasem jest ludzkie zachowanie, rozumiem że strach przed karą ale mam też nadzieję że sumienie nie da spokoju tej osobie, nie za to że zajechał drogę ale za to że nie zatrzymał się.

P.S. Tak jak pisałem, dziś jest troszkę poobijana ale ogólnie to wszystko OK i upiera się że jutro idzie do pracy, twarda sztuka z niej, mam tylko nadzieję że szybko wróci za kółko i nie zrazi się. Teraz jest bogatsza o nowe doświadczenie więc nie ma tego złego. Damy rade ok.gif

Dzięki wszystkim za ciepłe słowa 275490107-glaszcze.gif

Napisano

> Niestety nie miało ESP

Szkoda.

Choć nie wiadomo, czy ESP by dało radę zapobiec odwiedzeniu pejzażu w takiej sytuacji, jednak prędkość była znaczna.

To ponoć najtrudniejsza sprawa wyrobić sobie odruch nieuciekania w tego typu sytuacjach - nawet zapakowanie w kufer gościa który wywinął manewr byłoby chyba bezpieczniejsze.

Inna sprawa, że ta sytuacja dowodzi, że Polacy nie umieją jeździć po drogach wielopasmowych, a ustawodawca podnosi limity prędkości.

Napisano

Wszyscy cali i zdrowi i to się liczy, reszta w tym przypadku robi się mało ważna.

Napisano

> Witam w tą dla mnie smutną niedziele

Stary, szok. Pozdrów Marry - i powiem TOmirriowym stylem - to nie była smutna niedziela, a wręcz przeciwnie, cieszcie się i korzystajcie z tego że jesteście cali i zdrowi, bo patrząc na foty, to był cud ok.gif

Napisano

> sam jechał samochodem nie miał możliwości się zatrzymać...i

A co takiego miał do załatwienia, że nie miał "możliwości" się zatrzymać? shocked.gif

Jest lekarzem i jechał do nagłego zgłoszenia...?

Napisano

> A co takiego miał do załatwienia, że nie miał "możliwości" się zatrzymać?

> Jest lekarzem i jechał do nagłego zgłoszenia...?

rozumiem, że ty jadąc na lewym pasie 3pasmówki od razu wciskasz hebel, zatrzymując się w miejscu niemalże zjeżdżasz na prawo i cofasz pod prąd nie zważając na nic...no ale nie wszyscy mają super samochód w którym tak można...zauważył, zadzwonił i zawrócił później do niej...nie rozumiem po co ten ton wypowiedzi...

nie zmienia to postaci rzeczy, że laska zamiast wysłać karetkę to go straszyła odpowidzialnością karną a cenne sekundy mijały...tak chyba właśnie nie powinno być...

poza tym są różne sytuacje dlaczego...a co by było jakby szedł jakis człowiek i zadzwonił? też oprócz telefonu inaczej pewnie by nie pomógł...

Napisano

> rozumiem, że ty jadąc na lewym pasie 3pasmówki od razu wciskasz hebel, zatrzymując się w miejscu

> niemalże zjeżdżasz na prawo i cofasz pod prąd nie zważając na nic...no ale nie wszyscy mają

> super samochód w którym tak można...zauważył, zadzwonił i zawrócił później do niej...nie

> rozumiem po co ten ton wypowiedzi...

> nie zmienia to postaci rzeczy, że laska zamiast wysłać karetkę to go straszyła odpowidzialnością

> karną a cenne sekundy mijały...tak chyba właśnie nie powinno być...

> poza tym są różne sytuacje dlaczego...a co by było jakby szedł jakis człowiek i zadzwonił? też

> oprócz telefonu inaczej pewnie by nie pomógł...

No bo właśnie tak działa mechanizm znieczulicy, jadę bo na pewno ktoś inny się tym zajmie.

Nie napisałeś, że musiałby robić karkołomne manewry, żeby się zatrzymać i że później wrócił, a to ostatnie jednak sporo zmienia.

Pzdr.

Napisano

Ło matko.... yikes.gif

Tylko cieszyć się, ze nic sie nie stało.... Gdie to było - na wysokości Ikei - Matarni ?

Obwodnica 3-miasta jest bardzo niebezpieczna.... sick.gif

Napisano

Miałem podobną sytuacje na obwodnicy. Babka mi zajechała drogę. ale na szczęście skończyło się na obitym lewym boku o barierę rozdzielająca drogę.

duzo nie brakowało, abym dachował na jadacych z przeciwka. świadek jadący za mną mówił, że widział mój samochód w powietrzu,podwozie sobie oglądał.

Kilka m-cy temu znajomi z dawnych lat zginęli na obwodnicy, jak DHL przeleciał przez bariery z nimi na czołówkę swieca.gif

Napisano

> jechała lewym pasem tak jak jej tłumaczyłem że gdy zbliża się do wjazdu żeby robiła miejsce dla

> tych co chcą wjechać na trasę i tak też uczyniła.

Pomijając całą resztę...Gdyby jechała, jak Bozia przykazała PRAWYM pasem i robiła miejsce wtedy, kiedy trzeba, to do zdarzenia zapewne by nie doszło...Ale krzykacze mnie zaraz zakrzyczą zlosnik.gif

Napisano

> Ło matko....

> Tylko cieszyć się, ze nic sie nie stało.... Gdie to było - na wysokości Ikei - Matarni ?

> Obwodnica 3-miasta jest bardzo niebezpieczna....

Z tego co widzę na fotce, to raczej na wjeździe z Wielkiego Kacka (z Chwaszczyńskiej) na obwodową w stronę Osowej... ostatnio bardzo dużo kolizji i wypadków ma miejsce na obwodnicy. Właściwie nie ma chyba wręcz dnia, aby nie dochodziło chociaż do jakiejś małej stłuczki. Nowelizacja przepisów i podniesienie limitu prędkości dopuszczalnej ma wejść dopiero w styczniu a już od dobrych 2-3 lat średnia prędkość na lewym pasie to chyba ok. 140-150 km/h... Jak ktoś z prawego chce się włączyć z prędkości ok. 100 km/h na lewy, aby np. wyprzedzić inne auto, to przy słabszym samochodzie czeka go nie lada wyzwanie oslabiony.gif I potem "dzień bez dzwona to dzień stracony".

Napisano

Najważniejsze, że Twojej serce.gif właściwie nic się nie stało ok.gif Oby potem nie bała się wsiąść ponownie za kierownicę, bo ew. strach może tylko utrudnić powrót do jazdy za kółkiem.

Napisano

> Pomijając całą resztę...Gdyby jechała, jak Bozia przykazała PRAWYM pasem i robiła miejsce wtedy,

> kiedy trzeba, to do zdarzenia zapewne by nie doszło..

znaczy, ze nie polecasz zjezdzania na lewy pas, zeby wpuscic tych, ktorzy chca sie wlaczyc do ruchu?

Ty sam tak nie robisz?

Napisano

> znaczy, ze nie polecasz zjezdzania na lewy pas, zeby wpuscic tych, ktorzy chca sie wlaczyc do

> ruchu?

> Ty sam tak nie robisz?

Polecam i stosuję zjeżdżanie wtedy, kiedy widzę, że ktoś chce wjechać, a nie jazdę lewym pasem "na zapas", bo MOŻE ktoś będzie chciał wjechać.

Napisano

> Polecam i stosuję zjeżdżanie wtedy, kiedy widzę, że ktoś chce wjechać, a nie jazdę lewym pasem "na

> zapas", bo MOŻE ktoś będzie chciał wjechać.

facepalm.gif a pasy zapinasz jak masz zamiar się rozbić, a nie profilaktycznie dla swojego bezpieczeństwa ? smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Stary, szok. Pozdrów Marry - i powiem TOmirriowym stylem - to nie była smutna niedziela, a wręcz

> przeciwnie, cieszcie się i korzystajcie z tego że jesteście cali i zdrowi, bo patrząc na foty,

> to był cud

No pierwszy patrol policji jak przyjechał to ponoć powiedzieli że trzeba tego biedaka co tam siedzi wyciągać jak najprędzej a na to Mary mówi że to ona jechała i że tam już nikogo nie ma, to byli w szoku że nawet zadrapania nie miała, widać dobrego ma anioła stróża bow.gif

Napisano
  • Autor

> Ło matko....

> Tylko cieszyć się, ze nic sie nie stało.... Gdie to było - na wysokości Ikei - Matarni ?

Nie, wyjazd na Karwinach obok tesco w stronę Gdańska

Napisano
  • Autor

> Polecam i stosuję zjeżdżanie wtedy, kiedy widzę, że ktoś chce wjechać, a nie jazdę lewym pasem "na

> zapas", bo MOŻE ktoś będzie chciał wjechać.

Odważę się zapytać ... ile razy w życiu jechałeś dwupasmową trasą ekspresową albo autostradą, że trzymasz się takiej praktyki? Śmiem stwierdzić, że takie zachowanie jak zmiana pasa w ostatniej chwili stwarza największe zagrożenie bo jak coś jedzie na lewym to zamiast tam się wciskać powinieneś robić lukę pomiędzy tobą a poprzedzającym autem żeby ten dołączający płynnie wjechał między was. I twardo śmiem twierdzić że u nas w kraju nie ma właśnie nauki jazdy po drogach ekspresowych i autostradach, ale to temat na inny wątek, który zresztą kiedyś tu ktoś opisywał jak się np. w rajchu uczy jeździć a u nas.

Napisano

> Odważę się zapytać ... ile razy w życiu jechałeś dwupasmową trasą ekspresową albo autostradą, że

> trzymasz się takie

Jechałem wielokrotnie. Może dla osoby która wczoraj odebrała prawko rzeczywiście może być to problem. Jednak dla nieco doświadczonego kierowcy nie jest wyzwaniem spojrzenie się w lusterko i płynna zmiana pasa z odpowiednim wyprzedzeniem. A jeśli ktoś nie ogarnia takich rzeczy, to może jednak nie powinien być kierowcą.

Napisano

Ja zazwyczaj jezdze prawym pasem (wg przepisów w Polsce mamy ruch prawostronny i powinno sie jechac wlasnie prawym pasem) i gdy widze ze ktos probuje właczyc sie na ekspresowke to zjezdzam na lewy czy tez srodkowy w razie mozliwosci. Jak nie mam jak to nie zjezdzam i osoba probujaca sie wlaczyc musi to tak zrobic aby uniknac zagrozenia. ok.gif

Napisano

>I twardo śmiem twierdzić że u nas w kraju nie ma właśnie nauki

> jazdy po drogach ekspresowych i autostradach, ale to temat na inny wątek, który zresztą kiedyś

> tu ktoś opisywał jak się np. w rajchu uczy jeździć a u nas.

Problem z tym wpuszczaniem włączających się do ruchu da się odczuć nawet na "szybszych" drogach w mieście - tym bardziej mnie dziwi że tego nie uczą, skoro nietrudno znaleźć miejsce by to podczas kursu przećwiczyć. Nauczenie się że tak można i wyobraźnia to swoją drogą - myślę że jednak największą przeszkodą jest egozim.

Współczuję że Cię dopadło takie zdarzenie. Całe szczęście że mocny samochód i szybko się zatrzymał. Najważniejsze że kierowniczka wyszła cało z tego ok.gif

Napisano

> Nie, wyjazd na Karwinach obok tesco w stronę Gdańska

Faktycznie...

To jakiś czarny punkt. Nie tak dawno rano jadąc do pracy widziałem tam ciało w worku.... ktoś dokładnie z 100 metrów dalej przechodził przez obwodnicę 3-miasta i został przejechany przez kilka aut.. przynajmniej tak to wyglądało...

Osobiście w tym miejscu bardzo uważam... ludzie tam chcą się szybko włączyć do ruchu i nawet nie patrzą tylko od razu skaczą na skrajny lewy pas... miałem tam może dwa mocniejsze hamowania czacha.gif i często widzę tam stłuczki old.gif

Napisano

> Odważę się zapytać ... ile razy w życiu jechałeś dwupasmową trasą ekspresową albo autostradą, że

> trzymasz się takiej praktyki?

Codziennie. Jeszcze pytanie jakieś?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.