Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ile można ujechać bez ładowania?

Featured Replies

Napisano

Witam,

po ostatniej przygodzie z poszarpanym paskiem od alternatora zastanawiam się ile kilometrów można przejechać bez ładowania.

Mi udało się ok. 5 - 7 km poza miastem, na dwupasmówce. Na szczęście uporałem się z założeniem nowego paska wykorzystując szpadel smile.gif Wożę go w okresie zimowym do wykopywania auta ze śniegu, ale żeby naprawiać silnik to dopiero pierwszy raz. W każdym bądź razie wyłączyłem radio, dmuchawę, sprawdziłem czy przypadkiem nie jest włączona klima bądź ogrzewanie tylnej szyby.

Poza świecącą kontrolką ładowania podczas tej jakże wyjątkowej podróży najpierw dał znać o sobie układ ABS a raczej jego wyłączenie. W sumie nie dziwne, potem przestało działać wspomaganie, choć raczej na prostej drodze nie było za bardzo potrzebne, potem parę razy zegary opadły, trochę się potrzęsły, kontrolki ledwo co świeciły. A potem musiałem się zatrzymać na światłach i silnik zgasł.

A teraz mam pytanie dotyczące kondycji akumulatora i/lub poboru prądu z akumulatora podczas jazdy autem. Podróżowałem tak raptem kilka minut, dystans ok. 5-7 km, prędkość ok. 90 km/h.

Czy ten dystans / czas pracy silnika jest do przyjęcia w awaryjnej sytuacji, czy może akumulator się kończy?

Pozdrawiam

Klawo

Napisano

Jaki akumulator (pojemność i wiek)?

Raz w życiu mi zabrakło ładowania i przejechałem (akumulator 55Ah, czteroletni) 14km, rano odpaliłem, przejechałem do sklepu po nowy pasek, odpaliłem powtórnie i wróciłem do domu na wymianę. Jazdy odbywały się na włączonych światłach.

Pozdroofka

Napisano

> Witam,

> po ostatniej przygodzie z poszarpanym paskiem od alternatora zastanawiam się ile kilometrów można ...

Mi się udało blisko 70km od zapalenia się na stałe kontrolki (ukruszona szczotka, najpradopodobniej wadliwa innej przyczyny nie znalazłem), aku 55Ah, Wszystko co zbędne wyłączone (ABS także za pomocą bezpiecznika). Droga prosta, bez zatrzymywania, prędkość ok 90km/h.

Astra zawsze do domu dojedzie.

Napisano
  • Autor

> Raz w życiu mi zabrakło ładowania i przejechałem (akumulator 55Ah, czteroletni) 14km, rano odpaliłem ...

to w takim razie mój jest stuletni hehe.gif

A niby Bosch, 62 Ah.

Napisano

> to w takim razie mój jest stuletni

> A niby Bosch, 62 Ah.

Głównym winowajcą krótkiej jazdy bez ładowania u Ciebie było elektryczne wspomaganie kierownicy. Lelek i MxK nie mają elektrycznego wspomagania. Poza tym w Astrze G jest pewnie więcej elektroniki niż w F.

Napisano

Gdy nie ma ładowania, wspomaganie w [G] nie działa, doświadczyłem tego na swoim przykładzie, potwierdziłem analizując schemat elektryczny. Pozdr.

Napisano

> Gdy nie ma ładowania, wspomaganie w [G] nie działa, doświadczyłem tego na swoim przykładzie,

> potwierdziłem analizując schemat elektryczny. Pozdr.

Dobrze wiedzieć. Myślałem, że działa, gdy silnik pracuje.

Napisano

> Głównym winowajcą krótkiej jazdy bez ładowania u Ciebie było elektryczne wspomaganie kierownicy.

> Lelek i MxK nie mają elektrycznego wspomagania. Poza tym w Astrze G jest pewnie więcej

> elektroniki niż w F.

Akumulator koledze zionie ducha. 7km w trasie to jakies - 5 minut? Nie ma takiej mozliwosci, zeby w 5 minut wyssac 45Ah akumulator prądem maksymalnie 25-30 amperów. Przy zdrowym akumulatorze godzine powinno dac sie jechac.

Napisano

> Dobrze wiedzieć. Myślałem, że działa, gdy silnik pracuje.

Działa, gdy alternator ładuje i kluczyk jest w pozycji zapłon. Silnik musi się obracać, ale nie musi pracować, np. silnik zgasł bo nie ma paliwa i jedziemy z górki - wspomaganie powinno być!

Pozdr.

Napisano

> Dobrze wiedzieć. Myślałem, że działa, gdy silnik pracuje.

A dla ciekawostki napisze jeszcze, że wspomaganie nie działa również gdy jedzie się bez zegarów wink.gif

( sprawdzone doświadczalnie jak wymieniałem żaróweczki zlosnik.gif )

Napisano

> Silnik musi się obracać, ale nie

> musi pracować, np. silnik zgasł i jedziemy z górki na luzie

Ale właśnie wtedy silnik się nie obraca wink.gif.

Napisano

No to dziś miałem ponownie okazje sprawdzić ile można przejechać bez ładowania. Odpadł napinacz paska wielorowkowego ( śruby ścięło równo z blokiem silnika). Tym razem przejechałem niewiele bo ok 14-16km (po drodze zatrzymałem się żeby zabrać narzędzia), ledwo dojechałem do celu (ostanie metry bez świateł, silnik mocno szarpał, nawet kontrolki mocno przygasły). No i nie ma w tym nic dziwnego bo przejechanie tych kilkunastu km zajęło mi ponad godzinę.

P.S. Ukruszyłem wiertło 4mm głęboko w otworze sciana.gif , wszystkie znane mi sposoby na jego usunięcie zawiodły. Ma ktoś pomysł jak je usunąć czym rozwiercić wiertło.

Napisano

> (ostanie metry bez świateł, silnik mocno szarpał, nawet kontrolki mocno przygasły). No i nie

> ma w tym nic dziwnego bo przejechanie tych kilkunastu km zajęło mi ponad godzinę.

> P.S. Ukruszyłem wiertło 4mm głęboko w otworze , wszystkie znane mi sposoby na jego usunięcie

> zawiodły. Ma ktoś pomysł jak je usunąć czym rozwiercić wiertło.

ja kiedyś jak miałem też taki problem "przyspawałem" elektrode do wiertła i udało sie go po troszku wycofać.minus jest taki że może się zgrzać wiertło z silnikiem.

Napisano

> czym rozwiercić wiertło.

Nie ma na to szans w warunkach domowych.

Jak wspomniał kol. bogoszkocja, trzeba przyspawać kawałek pręta do śruby i - posiłkując się penetrantem - delikatnie próbować rozruszać trupa w otworze. Musisz się liczyć z tym, że łatwo i szybko nie będzie i że trzeba będzie takie zabiegi wykonać kilka razy, bo twarde śruby nie chcą się dobrze spawać. "Masa" spawarki zawsze do elementu dospawywanego, żeby nie przyłapało śruby do kadłuba. Na pocieszenie powiem, że śruba bez łba jest zwykle bardziej chętna do wykręcania.

Napisano

> Nie ma na to szans w warunkach domowych.

Udało się, łatwo nie było. Pierwsza śruba dała się wykręcić łatwo za pomocą przecinaka. Druga nie chciała drgnąć i było kiepskie dojście bo zerwała się 1,5mm poniżej powierzchni bloku. No to wiertarka w rękę i na początek wiertło 4mm, szło ładnie do momentu przewiercenia się przez śrubę (moment wyjścia z materiału) gdzie nastąpiło zaklinowanie i ukruszenie wiertła. Otwór jest więc próba wkręcenia wykrętarka, nabicia torxa (jako wykrętak). śruba ani drgnie. No to powrót do ułamanego wiertła i próba jego usunięcia (pobijakiem rozbić, wybić za śrubę, wykręcić wiertłem zaostrzonym w drugą stronę na lewych obrotach). I tak minął wieczór czas wrócić do domu niestety na tarczy.

Na drugi dzień (znaczy się dziś) byłem lepiej przygotowany, zabrałem z domu komplet wierteł kobaltowych i do dzieła. Odwiercenie 5-6mm złamanego wiertła (naszczęście tani HSS) zajęło blisko 3h. 2-4min wiercenia i oszczenie. Odrazu wierciłem wiertłem 6mm aby nie stać się posiadaczem dwóch załamanych wierteł w bloku wink.gif .

Niestety ucierpiał gwint i przewierciłem na wylot (śruba nad pompą wody jest na uchu bloku). Długa śruba, podkładki, nakrętka i EL FINITO astra znów działa.

Dzieki za zainteresowanie , następnym (odpukać) razem spróbujemy ze spawarką.

Napisano

I to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Pal licho jak ktoś zawodowo grzebie w trupach, ale "domowo nie da się" rozłożone na łopatki. Bez biadolenia o warsztat i dobrego mechanika w okolicy.

Jak mówią małolaty w gimnazjum - Szacun grinser006.gif

Napisano
  • Autor

Wracając do wątku o pojemności posiadanego przeze mnie akumulatora.

Wykonałem pomiar jego pojemności i nie jestem już zaskoczony krótkim czasem jazdy bez ładowania.

Do pomiaru wykorzystałem żarówkę 50 W jako obciążenie. Akumulator uprzednio naładowałem go do napięcia 14,3 V a następnie mierzyłem czas do momentu rozładowania go do napięcia 10,5 V.

Wytrzymał 1,5 godziny, co przekłada się w prostym i bardzo pobieżnym przeliczeniu, nieuwzględniającym zależności pojemności od prądu rozładowania, na pojemność ok. 6 Ah.

Niestety akumulator wygląda na kompletnie bezobsługowy i nie dam rady sprawdzić poziomu elektrolitu bez zniszczenia przykrywki.

Napisano

> I to jest to co tygrysy lubią najbardziej.

Dzięki ale bez garażu teścia nie dałbym rady. Jak jest ciepło to jeszcze pod chmurką pogrzebiesz (choć policja coraz bardziej czepliwa, mieszkam obecnie w kiepskiej dzielnicy w centrum Bydgoszczy gdzie często patrole to młodzi policjanci po szkółkach).

Napisano

> choć policja coraz bardziej czepliwa

Ale czepiają się, bo myślą że kradniesz/rozbierasz auto, czy że naprawiasz bo od tego są warsztaty?

Mnie kiedyś czepili się jak wyciągałem zegary w swojej Astrze. No, ale nie dziwię się im. Była 3 rano zlosnik.gif Już się położyłem spać, ale uświadomiłem sobie, że w dzień składając zegary zapomniałem podłączyć kontrolkę od poziomu płynu spryskiwaczy. No to polazłem, bo "co masz zrobić jutro zrób dziś". Przekonało ich że nie kradnę to, że byłem w kapciach a spod spodni wystawały nogawki pidżamy... hehe.gif

Pozdroofka

Napisano

> Ale czepiają się, bo myślą że kradniesz/rozbierasz auto, czy że naprawiasz bo od tego są warsztaty?

No właśnie dlatego że od naprawiania są warsztaty. Na jesieni 2009 dostałem propozycje mandatu 200PLN (Przedział 20-500 Mycie oraz naprawę pojazdu poza miejscami do tego przeznaczonymi) od młodego policjanta jak demontowałem aparat zapłonowy w moim pojeździe (padł czujnik indukcyjny, cewka miała ok 400ohm, bardzo wilgotno miałem pod kopułką).

Drugi raz jak robiłem forda galaxy brata późno w nocy. Alarm szalał (syrenę wywaliłem na starcie żeby nie wyła podczas roboty, światła też odłączone), centralny robił co chciał. Jakiś baran wymyślił że moduł komfortu będzie pod siedzeniem kierowcy w zagłębieniu do którego spływa woda z dywaników. Dobrze że miałem dokumenty przy sobie zeby.GIF . W tym wypadku zachowali się jak powinni ale sprawdzali trochę przydługo mnie i samochód.

Napisano

> Była 3

> rano (...) w dzień (...) zapomniałem

> podłączyć kontrolkę...

> No to polazłem, bo "co masz zrobić jutro

> zrób dziś"

no to czyli robiłeś jednak "jutro"... zlosnik.gif

Napisano

> no to czyli robiłeś jednak "jutro"...

hehe.gif Zgadza się hehe.gif

Pozdroofka

Napisano

> zastanawiam się ile kilometrów można

> przejechać bez ładowania.

z wroclawia pod strzelin i z powrotem do wroclawia. wlaczone swiatla, dmuchawa na 3 i wycieraczki. zastanawialo mnie co tak wolno chodza ale powiazalem to dopiero, ze nie mam pradu jak stanalem na srodku wielkiego skrzyzowania we wroclawiu i kontrolki mi tak pociemnialy zeby.GIF

55Ah aku marki Go

Napisano

Padł mi alternator chyba a mam jutro do przejechania 110 km. Akumulator odepnę od prostownika i ruszę w trasę. Światła wyłączę (mam nadzieję że policja w razie kontroli będzie wyrozumiała), dmuchawy, radio też. Aku 74Ah, blisko sześcioletni.

Dam radę?

W ogóle jak mogę jeszcze ograniczyć zużycie prądu?

Napisano

> Światła wyłączę (mam nadzieję że policja w razie kontroli będzie wyrozumiała) ...

To te swiatla to tylko dla Policji zapalasz?

Wiesz. Jak ludzie sie przyzwyczaili, ze jezdzi sie na swiatlach to "cudaki" bez swiatel sa mniej widoczne niz jeszcze kilka lat temu. Moim zdaniem to bardzo zly pomysl, wrecz karygodny i niegodzien pisania wrrr.gif

Napisano

> mam nadzieję że policja w razie kontroli będzie wyrozumiała

Na to nie licz. I jeszcze jak się przyznasz dlaczego bez świateł, a busted.gif się uprze to i DR zabierze. Nie za takie rzeczy zabierali.

Pozdroofka

Napisano

ok koledzy, rozumiem. Ale moje pytanie było inne;)

Dopytam jeszcze: z jaką prędkością jechać aby oszczędzać prąd? Prędkość ma w ogóle jakiś wpływ?

Napisano

> Padł mi alternator...

Ja to bym na Twoim miejscu agregat prądotwórczy w bagażniku odpalił i wpiął w instalkę zasilanie 12v....

284770531-agre.jpg

hehe.gif

post-79818-1435251191356_thumb.jpg

Napisano

> z jaką prędkością jechać aby oszczędzać prąd?

Z prędkością światła. Wtedy nie ma znaczenia czy masz włączone reflektory czy nie wink.gif

A na poważnie: im krótszy czas jazdy tym dalej zajedziesz. A najpoważniej: musisz jechać? Może weź od kogoś auto...

Pozdroofka

Napisano

> A na poważnie: im krótszy czas jazdy tym dalej zajedziesz.

ok, dzięki ok.gif

> A najpoważniej: musisz jechać? Może weź od kogoś auto...

Właśnie sęk w tym że wracam do "domu" między innymi na naprawę. Jestem teraz na studiach w Łodzi a tutaj doświadczenie nauczyło mnie żeby nie naprawiać samochodu.

Napisano

> Właśnie sęk w tym że wracam do "domu" między innymi na naprawę.

Obstawiam, że staniesz w połowie drogi. No.... W Krośniewicach wink.gif

> tutaj doświadczenie nauczyło mnie żeby nie naprawiać samochodu.

To tylko alternator, różnica w cenie Łódź-Włocławek nie będzie duża. Bo chyba o to Ci chodzi. A to może być pierdółka - szczotka, dioda... A jak coś poważniejszego, to może lepiej kupić nowy.

Pozdroofka

Napisano

> Obstawiam, że staniesz w połowie drogi. No.... W Krośniewicach

też chyba tak obstawiam:/

> To tylko alternator, różnica w cenie Łódź-Włocławek nie będzie duża. Bo chyba o to Ci chodzi.

Jeśli chodzi o regenerację pompy wtryskowej to różnica była 1100zł... Ale teraz już nie wiem. Dałeś mi do myślenia:/

Napisano

> Jeśli chodzi o regenerację pompy wtryskowej to różnica była 1100zł...

Bo i wartość urządzenia o wiele większa smile.gif Alternator to cena około 400zł. Używkę, całkiem niezłą można kupić od 100zł. Mechanior, choćby nie wiem jaki kombinator nie weźmie za regenerację więcej niż połowa wartości alternatora, bo klient mu powie żeby się cmoknął wink.gif To i różnica w cenie nie zależy tak bardzo od miejsca. W moich okolicach za rozebranie alternatora, wymianę łożysk albo szczotek albo diody biorą 50 - 100zł.

Pozdroofka

Napisano

> Bo i wartość urządzenia o wiele większa Alternator to cena około 400zł. Używkę, całkiem niezłą

> można kupić od 100zł. Mechanior, choćby nie wiem jaki kombinator nie weźmie za regenerację

> więcej niż połowa wartości alternatora, bo klient mu powie żeby się cmoknął To i różnica w

> cenie nie zależy tak bardzo od miejsca. W moich okolicach za rozebranie alternatora, wymianę

> łożysk albo szczotek albo diody biorą 50 - 100zł.

> Pozdroofka

Jazda w trasie bez świateł 100zł, a przynajmniej 50 "na miejscu". Do tego 110km w nerwach...

Na regionalnym już typuję warsztaty, podzwonię rano - może zrobią jutro.

Napisano

> Do tego 110km w nerwach...

Myślę, ze mniej... grinser006.gif

Nie napisałeś jeszcze na czym polega pad alternatora. Jakie są objawy?

Pozdroofka

Napisano

> Myślę, ze mniej...

> Nie napisałeś jeszcze na czym polega pad alternatora. Jakie są objawy?

> Pozdroofka

W czasie jazdy zapaliła mi się kontrolka od ładowania. Dałem więcej obrotów (na najbliższych światłach) ale nie pomogło. Za chwilę zjechałem na bok zerknąć pod maskę. Zgasiłem też i odpaliłem auto ale ładowanie cały czas się świeciło. To wyłączyłem światła i ruszyłem do domu. Po ok. 10-15 min. podjechałem pod blok, zgasiłem silnik i już nie dało rady odpalić.

Po południu podładowałem aku prostownikiem, aby odpalić i zmierzyć napięcie (przez rozruchem 12.8, po rozruchu 12,5V). Zauważyłem też wtedy że obrotomierz w ogóle nie działa.

Dodam tylko że w ostatnim miesiącu po odpaleniu auta kontrolka ładowania świeciła się przez kilka sekund, ale zawsze gasła po chwili lub po zwiększeniu obrotów.

Napisano

> Zauważyłem też wtedy że obrotomierz w ogóle nie działa.

Sygnał, a właściwie impulsy do obrotomierza są brane wprost z jednego z uzwojeń stojana. A to wskazuje, że problem jest jeszcze przed prostownikiem. Widze trzy mozliwosci:

Uszkodzony stojan (mało prawdopodobne)

Uszkodzony wirnik (mało prawdopodobne)

Skończyły się szczotki

> w ostatnim miesiącu po odpaleniu auta kontrolka ładowania świeciła się przez kilka

> sekund, ale zawsze gasła po chwili lub po zwiększeniu obrotów.

I to by wskazywało na szczotki.

Jak alternator będzie rozebrany, ja bym wymienił od razu łożyska. Koszt niewielki (do 20zł) a po co później znów płacić za rozbierania alternatora.

Pozdroofka

Napisano

wydrukuję to sobie i jutro przeczytam w warsztacie;P

Generalnie do stówki się zmieszczę? Dużo przy tym roboty?

Napisano

> Generalnie do stówki się zmieszczę? Dużo przy tym roboty?

Trudno mi coś Ci obiecać wink.gif

Nie wiem jaki masz alternator. Z tego co pamiętam, to szczotki masz wewnątrz alternatora, więc trzeba cały wybebeszyć. Może ktoś się zaraz pojawi z Isuzu to powie więcej. U mnie jest prościej - bez wymontowywania alternatora z auta wykręcam dwie śrubki i wymieniam regulator napięcia razem ze szczotkami. 2 minuty roboty.

Pozdroofka

Napisano

znając życie to powiedzą że pół silnika trzeba wyjąć.

To jest właśnie Łódź. Na wymianie linki sprzęgła nawet się łasili bo powiedzieli że kosztowała głupie 20zł więcej niż w sklepie kosztuje. Do tego jeszcze cośtam drożej bo mam linkę z jakimś bolcem. A na koniec usłyszałem że powinienem więcej zapłacić bo mam głośnik pod maską zamontowany i mieli utrudnione dojście... (demontaż i montaż tego głośnika nawet ja - kompletny samochodowy analfabeta - wykonuję do 10 minut).

Napisano

> przejrzyj tylko poniższe linki

I wszystko jasne. Słowo "głośnik" mnie zmyliło wink.gif

> PS. Bez wyśmiewania się i krytykowania

Nie takie rzeczy to forum widziało i nikt się nie śmiał.

Ale jak już publikujesz foty, to musisz się pogodzić z uwagami typu:

"Masz zaśniedziałą klemę. Wyczyścić i zawazelinkować"

"Byś wyczyścił zbiorniczki"

grinser006.gifzlosnik.gif

P.S.

Widzę jakiś pstryczek w schowku, zielono świecący. Od czego to?

Pozdroofka

Napisano

> Ale jak już publikujesz foty, to musisz się pogodzić z uwagami typu:

> "Masz zaśniedziałą klemę. Wyczyścić i zawazelinkować"

kilka miesięcy temu czyściłem papierem ściernym, ale wciąż mi ten biały osad się pojawia. A klemy dokręcone na max....

> "Byś wyczyścił zbiorniczki"

Na weekend wleję Kreta;)

> Widzę jakiś pstryczek w schowku, zielono świecący. Od czego to?

Odcina zasilanie od generatora sygnałów. Z jednej strony asekuracja jakby urządzenie gdzieś brało prąd, a z drugiej to obrona w razie kontroli. Jak policial.gif zajrzą do schowka to od razu poznają co to bo sami takie mieli, więc wtedy pokażę że to tak tylko jeździ i zaprezentuję że "przecież nie działa".

Napisano

> kilka miesięcy temu czyściłem papierem ściernym, ale wciąż mi ten biały osad się pojawia. A klemy

> dokręcone na max....

Dokręcenie nie ma wpływu. Nie pierwszej młodości ten akumulator pewnie. Podejrzewam drobną nieszczelność przy bolcu akumulatora - elektrolit się wydostaje.

> Na weekend wleję Kreta

zlosnik.gif Są bezpieczniejsze metody wink.gif

> więc wtedy pokażę że to tak tylko jeździ i zaprezentuję że "przecież nie działa".

Może nie poskutkować... wink.gif

Pozdroofka

Napisano

> Dokręcenie nie ma wpływu. Nie pierwszej młodości ten akumulator pewnie. Podejrzewam drobną

> nieszczelność przy bolcu akumulatora - elektrolit się wydostaje.

To już przyszły właściciel będzie się martwił.

> Może nie poskutkować...

to uruchomię wersję: "W pogotowiu pracuję, nasze zawody to prawie jedna branża. Przecież musimy sobie pomagać."

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.