Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wskazanie kierującego na żądanie Policji

Featured Replies

Napisano

Moja mama dostała wezwanie na komendę i ma wskazać kierującego.

Wykroczenie art. 92A

czyli prędkość.

Clu sprawy jest , ze data wykroczenia jest sprzed dwóch m-cy.

Był to okres remontu domu gdzie tym właśnie autem - kombi - jeździł każdy z naszej rodziny.

Jeździliśmy co chwila po jakieś deski, śrubki, armaturę, z tego co kojarzę jeździł nawet facet który remontował.

Realnie nie pamiętamy kto był kierowcą.

Co grozi mamie za niewskazanie?

Dlaczego w wezwaniu nie ma zdjęcia [jeżeli to prędkość] ?

Napisano

> Co grozi mamie za niewskazanie?

to wskaż tych kilku ok.gif

Napisano

> Co grozi mamie za niewskazanie?

jeśli wie to kara w postaci grzywny o wysokości mandatu + koszty postępowania ale bez punktów, jeśli nie wie to nic.

> Dlaczego w wezwaniu nie ma zdjęcia [jeżeli to prędkość] ?

nie wiem, ale jeśli tak jest to jaki jest dowód popełnienia wykroczenia?

Napisano

Nie wiem czy tak jest, ale logiczne sie wydaje ze jesli wlasciciel nie umie wskazac kierujacego/nie pamieta, to bierze mandat na siebie.

Napisano

> Nie wiem czy tak jest, ale logiczne sie wydaje ze jesli wlasciciel nie umie wskazac kierujacego/nie

> pamieta, to bierze mandat na siebie.

Na jakiej podstawie prawnej ?

1. po jakim czysie jest przedawnienie ?

2. Niema foty wiec kto ma wskazac kogo ? Zwlaszcza po dwoch miesiacach ?

3. Przeciw czlonkom najblizszej rodziny niema obowiazku skladac zeznan.

wink.gif

Napisano

> Na jakiej podstawie prawnej ?

Skad mam wiedziec? Przeciez mowie jak mi sie wydaje logicznie smile.gif a nie ze tak jest.

Napisano

> Nie wiem czy tak jest, ale logiczne sie wydaje ze jesli wlasciciel nie umie wskazac kierujacego/nie

> pamieta, to bierze mandat na siebie.

Jak to zazwyczaj Twoje przemyślenia nie tylko nie mają nic wspólnego z obowiązującymi przepisami ale również z logiką.

Napisano

Zgodnie z prawem odpisuje, że nie pamięta. Za brak pamięci nawet sąd nie może ukarać.

Napisano

> Jak to zazwyczaj Twoje przemyślenia nie tylko nie mają nic wspólnego z obowiązującymi przepisami

> ale również z logiką.

A Twoje posty jak zwykle nie sa na temat, po co spamujesz? Wyjasnij jesli chcesz cos napisac w temacie - skoro wiesz lepiej, albo w ogole sie nie odzywaj.

Napisano

> "na żądanie"

Czepiasz się zlosnik.gif

Powinno być "rzondanie". oink.gif

Napisano

> Moja mama dostała wezwanie na komendę i ma wskazać kierującego.

jesli nie potrafi wskazac kierującego to wlasciciel pojazdu dostaje mandat bodajże 500zł (dla autora wątku - "bodajrze" zlosnik.gif ).Plus taki że nie ma punktów.

Napisano

> jesli nie potrafi wskazac kierującego to wlasciciel pojazdu dostaje mandat bodajże 500zł (dla

> autora wątku - "bodajrze" ).Plus taki że nie ma punktów.

Na jakiej podstawie ma dostac 500PLN mandatu?

Napisano

> Na jakiej podstawie ma dostac 500PLN mandatu?

Z art. 97 KW w zw. z art. 78 ust. 4 UPoRD. Jako, ze tzw. "taryfikator" nie przewiduje za to wykroczenie konkretnej kwoty, wiec obowiazuja standardowe widelki 20 - 500. Dobrze mowie... hmm.gifzlosnik.gif

Napisano

> Z art. 97 KW w zw. z art. 78 ust. 4 UPoRD. Jako, ze tzw. "taryfikator" nie przewiduje za to

> wykroczenie konkretnej kwoty, wiec obowiazuja standardowe widelki 20 - 500. Dobrze mowie...

I tenże przepis przewiduje karę, gdy własciciel nie jest w stanie wskazać? Chodzi mi o to, że jest to inna sytuacja niż uchylanie sie od wskazania czy odmowa wskazania sprawcy.

Napisano

> I tenże przepis przewiduje karę, gdy własciciel nie jest w stanie wskazać? Chodzi mi o to, że jest

> to inna sytuacja niż uchylanie sie od wskazania czy odmowa wskazania sprawcy.

A weź to udowodnij biglaugh.gif

Niestety sądy raczej nie przychylają się często chyba do tej interpretacji wink.gif

Napisano

> A weź to udowodnij

Na etapie zeznań składanych w Straży Miejskiej czy Policji to chyba nie udawadnia się, a jedynie odpowiada na pytania.

> Niestety sądy raczej nie przychylają się często chyba do tej interpretacji

Nie dziwiłbym sie, gdyby sądy, mając na uwadze że setki ludzi kombinują udajac, że nie wiedzą, kto jest sprawcą wziełyby kogos kto faktycznie nie wie (bo np. nie pamięta) za oszusta i kombinatora.

Aby daleko nie szukać, przecież na tym forum zdarzały się wątki, gdzie własciciel wiedział kto jechał samochodem (albo kto zaparkował nieprawidłowo) a mimo to pytał sie co z tym zrobić i jak oszukać i wywinąć się od odpowiedzialności zaś inni chętnie podpowiadali mu, jakie fałszywe zeznania ma złożyć, aby sie wywinąć i nie zapłacic mandatu 100 czy 200 złotych.

Napisano

Mandat jej nie ominie ale może uniknąć punktów.

Ponieważ zostanie poinformowana o "składaniu fałszywych zeznań" to poszukaj przepisu który mówi o tym że jeżeli się nie pamięta kto wtedy prowadził auto a nie widać twarzy a zeznaje się "pod przysięgą" to nie można wskazać "jakiejś" osoby bo wprowadza się w błąd organa ścigania.

Np. wskaże swojego męża a mąż po wezwaniu powie że to absolutnie nie on kierował, więc znowu będą ją wzywać i wtedy mogą jej przedstawić zarzut "wprowadzania w błąd oraganów ścigania".

I wtedy może przyjąć mandat jako właściciel auta, ale ponieważ nie jest w stanie wskazać konkretnej osoby to nie dają punktów.

Jeżeli nie chce jej się "szarpać" to przyjąć mandat i punty na klatę i zapomnieć o sprawie zlosnik.gif

Napisano

> A Twoje posty jak zwykle nie sa na temat, po co spamujesz? Wyjasnij jesli chcesz cos napisac w

> temacie - skoro wiesz lepiej, albo w ogole sie nie odzywaj.

Liwek wskazał palusiem Twoją ignorancję w temacie a Ty się rzucasz i pogrążasz...

Ja wiem, że najlepszą obroną jest atak, ale jak już nie masz argumentów i amunicji, to chociaż bąć mężczyzną i posyp łeb popiołem...

Napisano

> Realnie nie pamiętamy kto był kierowcą.

> Co grozi mamie za niewskazanie?

Pincet.

> Dlaczego w wezwaniu nie ma zdjęcia [jeżeli to prędkość] ?

Bo policja nie wysyła zdjęć, tylko okazuje je podczas przesłuchania.

Jeżeli jest kilka osób to:

1. Właściciel udaje się na komendę, ogląda zdjęcie, jeśli widzi kto - wskazuje kierującego

2. Jeśli nie widzi - wskazuje osobę, której powierzył pojazd.

W tym konkretnym przypadku - może wskazać kilka osób - policja wezwie po kolei wszystkich i przesłucha.

3. Jeżeli nie jest w stanie wskazać osoby, której powierzył pojazd - pincet

Napisano

> Z art. 97 KW w zw. z art. 78 ust. 4 UPoRD. Jako, ze tzw. "taryfikator" nie przewiduje za to

> wykroczenie konkretnej kwoty, wiec obowiazuja standardowe widelki 20 - 500. Dobrze mowie...

Są jednak wyjątki ...

Art. 97. KW. Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych...

Była niedawno sprawa sądowa , która zakończyła się umorzeniem postępowania gdyż wg sądu niewskazanie sprawcy wykroczenia nie dotyczy bezpieczeństwa i porządku na drogach publicznych .

Napisano

> W tym konkretnym przypadku - może wskazać kilka osób - policja wezwie po kolei wszystkich i

> przesłucha.

> 3. Jeżeli nie jest w stanie wskazać osoby, której powierzył pojazd - pincet

Pińcet będzie jak powie "wiem, ale nie powiem".

Jak powie - to było wtedy jak robiliśmy remont w domu i jeździłem ja, moja żona, syn, córka i szwagier co przy remoncie pomagał - to policja/SM będzie owszem straszyć że da pińcet, ale dać nie może, bo właściciel nie odmawia wskazania. To policja jest organem ścigania i ma ustalić sprawcę wykroczenia.

Dodatkową sprawą jest kwestia możliwości zastosowania art. 97 kw w zw. z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym - ale to już kwestia bardziej skomplikowanego wywodu prawnego i argumentacji opartej na zasadach wykładni systemowej.

Napisano

> Liwek wskazał palusiem Twoją ignorancję w temacie a Ty się rzucasz i pogrążasz...

> Ja wiem, że najlepszą obroną jest atak, ale jak już nie masz argumentów i amunicji, to chociaż bąć

> mężczyzną i posyp łeb popiołem...

ale tu chyba bardziej chodzi o to że nie wniósł nic do tematu tylko "zabłysnął".

on, który za takie rzeczy gani innych, sam ma "za uszami" no.gif

Napisano

> I zgodnie z prawem dostaje za to grzywnę.

Za niepamięć nie może. Może tylko za odmowę wskazania. Taką by było, gdyby jej okazano zdjęcie kierującego, a ona mimo że osobę zna, twierdziłaby, że jej nie poznaje.

Napisano

> on, który za takie rzeczy gani innych, sam ma "za uszami"

Ma szmatkę przy nicku, to mu wolno.

Napisano

> Dodatkową sprawą jest kwestia możliwości zastosowania art. 97 kw w zw. z art. 78 ust. 4 prawa o

> ruchu drogowym - ale to już kwestia bardziej skomplikowanego wywodu prawnego i argumentacji

> opartej na zasadach wykładni systemowej.

Nie takiego skomplikowanego. zlosnik.gif Ale wtedy klepną z 65 kw. I tu znowu można długo dyskutować. zlosnik.gif

Napisano

> Nie takiego skomplikowanego. Ale wtedy klepną z 65 kw. I tu znowu można długo dyskutować.

Quote:

Art. 65. (80) § 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:

1. co do tożsamości własnej lub innej osoby,

2. co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania,

podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1.


W § 1 masz umyślne wprowadzenie w błąd, które tu nie ma zastosowania.

W § 2 masz "nie udziela", co jasno oznacza, że taką informacją dysponuje. Jeżeli nią nie dysponuje ze względu na luki pamięci, to nie może jej "udzielić".

Napisano

> W § 2 masz "nie udziela", co jasno oznacza, że taką informacją dysponuje. Jeżeli nią nie dysponuje

> ze względu na luki pamięci, to nie może jej "udzielić".

Żeby to było takie proste to wszyscy by zapominali. hehe.gif Ale spoko - możesz wierzyć, że każdemu się uda. zlosnik.gif

Napisano

> Ale wtedy klepną z 65 kw. I tu znowu można długo dyskutować.

Nie znam takiego przypadku. We wszystkich znanych mi próbowano wskazaną powyżej kombinację.

Podana przez Ciebie kwalifikacja jest IMHO nie do obrony, jak na zdjęciu nie widać pysia - przecież nie mówię, że to na zdjęciu t o Józek (a ze zdjęcia uśmiecha się dziewczynka), tylko mówię - nie wiem, kto prowadził to auto w dniu zdarzenia, mogłem to być ja, moja żona, ale też Józek, Staszek albo Zosia. Jak wykażecie że to ja, to mandat zapłacę, ale za nich nie będę płacił.

Napisano

> Jak powiesz, że nie pamiętasz, to zazwyczaj będzie pińcet. Jedyny sensowny sposób to zrzucanie na

> siebie winy wzajemnie przez pół rodziny.

Ja bym przyniósł wyniki badań lekarskich potwierdzających zaburzenia pamięci krótkiej i co? Raptem ze dwa dni temu byłem przesłuchiwany jako świadek i poruszaliśmy tę kwestię.

Karanie za autentyczną niepamięć jest prymitywnym chodzeniem na skróty, inaczej mówiąc lenistwem. Bo kłamiącego można zagiąć pytaniami krzyżowymi, innymi materiałami dowodowymi, ale się trzeba napracować.

Jednocześnie o dziwo nasze organa będą dusiły ile wlezie delikwenta w sprawie zdjęcia z fotoradaru, ale bez problemów umorzą sprawę włamania ze szkodami na kilkanaście tysięcy.

Tak samo jak sprawę chuligaństwa drogowego na kilka tysięcy, gdzie sprawcę dostali prawie na patelni (opis pojazdu i miejsce stacjonowania), ale nikomu się nie chciało tyłka ruszyć.

Nota bene, pierwsze pytanie - czy na zapisie kamer widać numery rejestracyjne i markę pojazdu? Odpowiedź - owszem, ale tylko w NCIS zlosnik.gif

Napisano

> Liwek wskazał palusiem Twoją ignorancję w temacie a Ty się rzucasz i pogrążasz...

Jego pierwszy post w tym temacie to byla ta odpowiedz na moj post... Wiec co niby wskazal? Nic nie napisal konkretnego.

> Ja wiem, że najlepszą obroną jest atak, ale jak już nie masz argumentów i amunicji, to chociaż bąć

> mężczyzną i posyp łeb popiołem...

Jakich argumentów? Koles nie pisze na temat - wiec mu wlasnie to mowie. Jakby napisal konkretnie i wyprowadzil mnie z błedu to jak najbardziej moglbym sie przyznac do pomyłki.

Napisano

> Nie wiem jak teraz ale jakiś czas temu grodzkie waliły z 65 często.

Tyle, że przy stwierdzeniu - "Wysoki Sądzie, dokładnie nie pamiętam, a nie chciałbym złożyć fałszywych zeznań, szczególnie że na zdjęciu jest szara plama, a samochodem wtedy jeździłem ja, żona, córka i jej chłopak, bo robiliśmy remont w domu - o tu mam faktury na farbę, gips i pędzle, jechał ten, kto akurat był najmniej uświniony - i to mógł być każdy z nas" Sąd musiałby być dość odważny, żeby skazać, bo w apelacji to raczej się nie utrzyma.

Napisano

> Żeby to było takie proste to wszyscy by zapominali. Ale spoko - możesz wierzyć, że każdemu się

> uda.

Nawet za komuny sądy ludzi nie karały za "nie pamiętam".

A rozróżnijmy "zapomnienie" od autentycznego braku pamięci. Może są ludzie, którzy są w stanie odtworzyć z pamięci dokładnie co robili minuta po minucie 30 dni temu. Ja na przykład nie. Sporo rzeczy jestem w stanie odtworzyć podpierając się różnymi logami - bilingiem komórki, terminarzem google, logiem Wind, systemu alarmowego czy zapisu kamer, ale nie wszystko, a na pewno nie bez tego.

Napisano

> Ja bym przyniósł wyniki badań lekarskich potwierdzających zaburzenia pamięci krótkiej i co? Raptem

> ze dwa dni temu byłem przesłuchiwany jako świadek i poruszaliśmy tę kwestię.

Wszystko się da zrobić - nie wiem sam czy łatwiej na komendzie czy przed Sądem. zlosnik.gif Ale stwierdzenie, że "zrób tak to będziesz miał spokój" można się sprawdzić jedynie w filmach. zlosnik.gif

Napisano

> Poskarż się do administracji

Znaczy "nemo iudex in causa sua" tu nie obowiązuje hehe.gif

Jakoś mnie to nie dziwi hehe.gif

Napisano

> Tyle, że przy stwierdzeniu - "Wysoki Sądzie, dokładnie nie pamiętam, a nie chciałbym złożyć

> fałszywych zeznań, szczególnie że na zdjęciu jest szara plama, a samochodem wtedy jeździłem

> ja, żona, córka i jej chłopak, bo robiliśmy remont w domu - o tu mam faktury na farbę, gips i

> pędzle, jechał ten, kto akurat był najmniej uświniony - i to mógł być każdy z nas" Sąd

> musiałby być dość odważny, żeby skazać, bo w apelacji to raczej się nie utrzyma.

I dokładnie o to mi chodzi, szczególnie gdy nie ma w ogóle zdjęcia.

Prosty przykład - nad samochodem żony pastwi się od kilku tygodni blacharz. Dałem mu dużo czasu w zamian za co liczy mi ulgowo, bo robi go w wolnych chwilach, a jak sam powiedział "na to zarabiam na poważnych robotach" zlosnik.gif A nam się nie śpieszy, bo jeszcze chwila upłynie zanim żona będzie w stanie prowadzić pojazd po złamaniu ręki. I za nic Ci na dziś nie powiem, którego dnia ten samochód mu wstawiłem. Po prostu autentycznie nie pamiętam.

Napisano

> Sąd

> musiałby być dość odważny, żeby skazać, bo w apelacji to raczej się nie utrzyma.

Zgoda. Ale procent spraw wykroczeniowych trafiających do apelacji jest chyba śmiesznie mały. wink.gif

Inna sprawa, że obwiniony przed Sądem zazwyczaj tak się zamota, że w końcu czerwony z nerwów przyzna się do winy albo pieprznie "wiem ale nie powiem". zlosnik.gif

Napisano

> Wszystko się da zrobić - nie wiem sam czy łatwiej na komendzie czy przed Sądem. Ale stwierdzenie,

> że "zrób tak to będziesz miał spokój" można się sprawdzić jedynie w filmach.

Ależ sam piszesz o tym tutaj.

Ja koledze nie doradzam oszustwa, tylko wręcz przeciwnie - powiedzenie prawdy. Którą w sytuacji gdy nie ma czytelnego zdjęcia, co zakładam, jest właśnie "nie pamiętam".

Napisano

> Pińcet będzie jak powie "wiem, ale nie powiem".

> Jak powie - to było wtedy jak robiliśmy remont w domu i jeździłem ja, moja żona, syn, córka i

> szwagier co przy remoncie pomagał - to policja/SM będzie owszem straszyć że da pińcet, ale dać

> nie może, bo właściciel nie odmawia wskazania. To policja jest organem ścigania i ma ustalić

> sprawcę wykroczenia.

Miksujesz dwie sytuacje.

Jeżeli mówisz, że "jeździło 5 osób" i wskazujesz te osoby z imienia i nazwiska i danych, to policja nic do Ciebie nie ma, bo WSKAZAŁEŚ OSOBĘ, KTÓREJ POWIERZYŁEŚ POJAZD.

Nie KIERUJĄCEGO, tylko OSOBĘ, KTÓREJ POWIERZYŁEŚ (bo kierującego nie masz jak, choćby z tego względu, że nie widziałeś zdjęcia).

Jeżeli natomiast mówisz "nie wiem, komu powierzyłem/nie wiem kto jest na zdjęciu", wtedy dostaniesz pincet (konkretnie to nie ma ZTCW na to taryfikatora, ale "default" wynikający z zarządzenia jakiegośtam jest pincet).

Kwestia podstawy prawnej jest zasadniczo wtórna - TAK, WIEM, że bez podstawy to g... można, tym niemniej trafiając na zorientowanego w temacie policjanta (a tu jest sprawa copy-paste, więc co tu "się orientować"?) i tak wyhaczysz grzywnę - pytanie czy z górnej (przez sąd), czy z dolnej (pincet) półki...

Napisano

> ale tu chyba bardziej chodzi o to że nie wniósł nic do tematu tylko "zabłysnął".

Tyle, że kolega Jay podskakuje się jak (niestety nie mogę powiedzieć tak jak się winno powiedzieć, więc powiem - masy kałowe wśród kęp trawy) i pluje się, że "aaaaaa, a moja racja jest najmojsza" nie dając ŻADNYCH argumentów na poparcie swych... śmiałych tez (znów będę politycznie poprawny).

Co ja z lubością i podłą satysfakcją wytykam, bo i czemu miałbym tego nie zrobić?

Napisano

> Kwestia podstawy prawnej jest zasadniczo wtórna

A co Sąd napisze w wyrzeczeniu ? że skazuje "bo tak" ??

> co tu "się orientować"?) i tak wyhaczysz grzywnę - pytanie czy z górnej (przez sąd), czy z dolnej (pincet) półki...

Naprawdę masz przekonanie, że panowie policjanci to dobre wujki, które dają malutkie mandaty, bo w Sądzie to wilkołaki siedzą i ho-ho poniżej 3 tys. to nie schodzą ?

Zbyt dużo przypadków, gdy sporządzony przez policję wniosek o ukaranie skończył się uniewinnieniem (choćby przez tą "zasadniczo wtórną" sprawę jakiejś tam zupełnie przecież nieistotnej podstawy prawnej, co to ją ctrl-c ctrl-v załatwia) znam, żeby się tych wilkołaków obawiać.

Różnica jest taka, że policjant z wykształceniem prawniczym to wielka rzadkość, a presja statystyki i oczekiwanie komendanta że ilość MKK będzie co miesiąc rosła o 100% ma wielką siłę, a Sąd musiałby się podpisać pod czymś, co Sąd odwoławczy wyśle w kosmos obśmiewając bezlitośnie.

Napisano

> Tyle, że kolega Jay podskakuje się jak (niestety nie mogę powiedzieć tak jak się winno powiedzieć,

> więc powiem - masy kałowe wśród kęp trawy) i pluje się, że "aaaaaa, a moja racja jest

> najmojsza" nie dając ŻADNYCH argumentów na poparcie swych... śmiałych tez (znów będę

> politycznie poprawny).

Ja sie pluje? Ja podskakuje? Pokaz mi gdzie? icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

> Co ja z lubością i podłą satysfakcją wytykam, bo i czemu miałbym tego nie zrobić?

Mialbys tego nie robic z prostego powodu - to spam. Spamujesz w ten sposob tak samo jak Liwek.

Ja nie spamowalem, napisalem w temacie to co mi sie wydaje i zaznaczylem wyraznie ze nie wiem czy tak jest. A Ty i Liwek urzadzacie sobie tutaj jakies wycieczki osobiste, jak Wam przeszkadza moj post to mozecie sie poskarzyc do administracji, ale tutaj juz koniec tego OT zolta.gif

Napisano

> A co Sąd napisze w wyrzeczeniu ? że skazuje "bo tak" ??

Oczywiście.

I to na śmierć przez rozstrzelanie.

Albo dożywocie w kamieniołomach...

> Naprawdę masz przekonanie, że panowie policjanci to dobre wujki, które dają malutkie mandaty, bo w

> Sądzie to wilkołaki siedzą i ho-ho poniżej 3 tys. to nie schodzą ?

Sąd zbiera się gratis?

Nie wiem jak Twój czas, ale mój jest stanowczo zbyt cenny, żeby bawić się w bronienie rzeczy zasadniczo nie do obronienia* (zakładam, że sprawa jest "wiem, ale nie powiem")

Bawiąc się w pchanie sprawy przez sąd dokładam kasę na koszta procesowe i okołoprocesowe.

Jeśli jeszcze na dokładkę z jakichś dziwnych powodów sprawa pójdzie przez sąd w pierdziszewie dolnym, to dodatkowo mam sporą kasę na przejazdy i jeszcze więcej czasu w plecy.

Z tego powodu sąd jest zwyczajnie DROŻSZYM rozwiązaniem, nawet jeśli da Ci rzeczone i wnioskowane przez Policję "pincet". Bo czasem będzie to (wielo)krotność tej kwoty na koszta dodatkowe.

> Różnica jest taka, że policjant z wykształceniem prawniczym to wielka rzadkość, a presja statystyki

> i oczekiwanie komendanta że ilość MKK będzie co miesiąc rosła o 100% ma wielką siłę, a Sąd

> musiałby się podpisać pod czymś, co Sąd odwoławczy wyśle w kosmos obśmiewając bezlitośnie.

Patrz wyżej - rzadko kiedy sprawy trafiają w apelację to raz (choćby ze względów podanych wyżej).

MKK z takiej podstawy nie jest czarną magią - tutaj KRP patrząc na orzecznictwo będzie miała bezwzględnie DOBRĄ (czytaj - akceptowalną przez tamtejszy SR) podstawę prawną i tu na zasadzie copy-paste będzie klepać albo MKK albo wnioski jak pacjent będzie wykazywał krnąbrność.

* pomijam kwestię tzw spraw "o godność i honor", tudzież "w imię zasad" - ale tu nie o kasę i rachunek ekonomiczny chodzi, więc...

Napisano

> Ja sie pluje? Ja podskakuje? Pokaz mi gdzie?

O tu:

> Mialbys tego nie robic z prostego powodu - to spam. Spamujesz w ten sposob tak samo jak Liwek.

> Ja nie spamowalem, napisalem w temacie to co mi sie wydaje i zaznaczylem wyraznie ze nie wiem czy

> tak jest. A Ty i Liwek urzadzacie sobie tutaj jakies wycieczki osobiste, jak Wam przeszkadza

> moj post to mozecie sie poskarzyc do administracji, ale tutaj juz koniec tego OT

Napisano

> Sąd zbiera się gratis?

I instancja - 100 zł w przypadku, jeśli przegrasz.

Jeśli wygrasz - gratis.

> zasadniczo nie do obronienia* (zakładam, że sprawa jest "wiem, ale nie powiem")

Tu się zgadzamy - sprawy "wiem, ale nie powiem" nie ma co pchać.

Ale na to, że na zdjęciu jest szara plama i policjant zastrasza właściciela, że albo wskaże kogokolwiek, bo przecież MUSI pamiętać, kto jego złomem jechał pół roku temu, albo "pińcet" - ja się nie zgadzam, to nie ma nic wspólnego z praworządnością i realizacją zasad ustanowionych w kpsw i kpk.

Oczywiście, jak ze zdjęcia uśmiecha się wujek Józek, to za ściemnianie, że nie znam tego pana "pińcet" się należy.

> Patrz wyżej - rzadko kiedy sprawy trafiają w apelację to raz (choćby ze względów podanych wyżej).

Raczej dlatego, że dla przeciętnego obywatela RP napisanie apelacji to powyżej szczytu możliwości. Cóż ja mam to szczęście, że dla mnie to jak zrobienie kanapki.

> copy-paste będzie klepać albo MKK albo wnioski jak pacjent będzie wykazywał krnąbrność.

Tu może być tak, że napisanie MKK to dla policjanta codzienność a wniosku o ukaranie - szczyt możliwości. Coś w tym jest, bo zwykle policjant po oświadczeniu, że nie przyjmuje się MKK staje się bardzo niemiły.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.