Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kierowca może dostać mandat nawet jeśli jechał prawidłowo.

Featured Replies

Napisano

Autor: Mariusz Parkitny

Za Głosem Szczecińskim" :

"Drogówka pod lupą prokuratury. A jednak można kręcić.

Kierowca może dostać mandat nawet jeśli jechał prawidłowo. Udowodnili to dziennikarze "Motoru".

Wystarczy, że policjant w radiowozie z wideorejestratorem będzie odpowiednio hamował i przyspieszał.

O kontrowersyjnej praktyce napisaliśmy w środę. Szczecińska prokuratura sprawdza, czy stosują ją zachodniopomorscy policjanci. Np. kierowca jedzie przepisowo 50 km/h, a urządzenie wskazuje kilka, kilkanaście kilometrów większą prędkość.

Ma to być możliwe poprzez odpowiednie dozowanie gazu i hamulca w radiowozie. Prokuratura ma zagadkę, a policja i eksperci zaprzeczają. Ale okazuje się, że to możliwe. Test zrobili dziennikarze tygodnika "Motor".

Seata wyposażyli w wideorejestrator jaki jest używany w radiowozach. Jechali za fordem, który utrzymywał stałą prędkość 100 km/h. Seat zbliżając się do forda przyspieszał. Najpierw do 105,6 km/h a potem do 112,6 km/h. Końcowe wyniki były zaskoczeniem. Średnia prędkość seata - 115,9 km/h. Forda - 110.9 km/h !, choć ten ostatni jechał rzeczywiście cały czas 100 km/h .

- Tylko od policjanta prowadzącego radiowóz zależy dokładność pomiaru prędkości z wideorejestratora. Urządzenie mierzy średnią prędkość radiowozu na podstawie czasu przejazdu danego odcinka drogi. Nie mierzy więc rzeczywistej prędkości ściganego samochodu - podsumowują redaktorzy tygodnika motoryzacyjnego.

Aby pomiar był przeprowadzony właściwie, radiowóz powinien utrzymywać stałą prędkość na odcinku np. 100 metrów. Jak kierowca może się bronić? Musi obejrzeć nagranie i sprawdzić, czy w czasie pomiaru radiowóz nie przyśpieszał.

Do tematu wrócimy."

I jeszcze jeden link .

Napisano

> Autor: Mariusz Parkitny

> Za Głosem Szczecińskim" :

> "Drogówka pod lupą prokuratury. A jednak można kręcić.

Na 99% jestem przekonany, że tak robią. Jak jedziesz np 109/90 to naciągają pomiar tak by wypadł w widełki pow 20km/h.

Miałem taką sytuację, niestety nie miałem włączonego tempomatu ani specjalnie czasu by się o to wykłócać. Drugi raz nie odpuszczę.

Napisano

Inna opcja to wozić włączoną nawigację i zapisywać ślad z parametrami na karcie pamięci.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Inna opcja to wozić włączoną nawigację i zapisywać ślad z parametrami na karcie pamięci.

> Pozdrawiam BAS

Mowiąc nie popuszczę, mam na myśli to, że wystąpię do sądu o ukaranie kierującego autem policyjnym za przekroczenie prędkości. Dowód w postaci filmu powinien być wystarczający. W końcu to prędkość radiowozu jest uwieczniona, a nie moja.

Mi tam nie zależy. Punktów nie mam, a te cwaniaki i tak proponują dolną stawkę z widełek, która jest taka sama jak górna z dolnego zakresu, więc finansowo wychodzi na to samo.

Napisano

ziew.gif

cała polska policja korzysta z niedokładności tej metody. Nie widzę szans, żeby się nagle w pierś uderzyli i odstawili wideorejestratory na rzecz dokładniejszych metod pomiaru smirk.gif

Napisano

> cała polska policja korzysta z niedokładności tej metody. Nie widzę szans, żeby się nagle w pierś

> uderzyli i odstawili wideorejestratory na rzecz dokładniejszych metod pomiaru

Jeżeli chociażby połowa zatrzymanych nie przyjmie mandatu, tylko skieruje sprawę do sądu w celu stwierdzenia przez biegłych, czy faktycznie przekroczenie miało miejsce, to nie będą mieli wyjścia, bo będzie paraliż. ok.gif

Napisano

> Mowiąc nie popuszczę, mam na myśli to, że wystąpię do sądu o ukaranie kierującego autem policyjnym

> za przekroczenie prędkości. Dowód w postaci filmu powinien być wystarczający. W końcu to

> prędkość radiowozu jest uwieczniona, a nie moja.

Nic im nie zrobisz(wprawdzie były precedensy, chyba w Bydgoszczy coś takiego było, ale nie pamiętam jak się skończyło), będą się upierali, że oni tak muszą jeździć, żeby było bezpieczniej i są do tego upoważnieni...

Swoją drogą gdyby wszyscy tak robili to ciekawe czy nie odechciałoby się im jeździć kinem objazdowym.

Pozdrawiam BAS

Napisano

no bardzo ciekawe, cwaniaki wykonuja pomiar dojezdzajac do pojazdu ktoremu robia pomiar zamiast wyrownac predkosci i wtedy robic pomiar. im wieksza odleglosc tym mniej da sie to zauwazyc..

Napisano

> Nic im nie zrobisz(wprawdzie były precedensy, chyba w Bydgoszczy coś takiego było, ale nie pamiętam

> jak się skończyło),

Być może, ale chyba warto spróbować.

>będą się upierali, że oni tak muszą jeździć, żeby było bezpieczniej

Mogą się upierać. Prawda jest taka, że to kompletny idiotyzm i marnowanie pieniędzy podatników. Prędkość można dokładnie i precyzyjnie mierzyć znaaacznie mniejszym kosztem przy pomocy radarów ręcznych lub stacjonarnych. Tymczasem videorejestrator powinien być wykorzystywany do rejestracji innych wykroczeń których przy pomocy radaru nie da się zarejestrować.

>i są

> do tego upoważnieni...

No właśnie chciałbym poznać podstawę prawną. Bo, że na bombach mogą to wiem. Tylko, że tu nie jadą na bombach. Parę razy o to pytałem i nikt nie podał podstawy prawnej do łamania przepisów ruchu drogowego przez policję.

> Swoją drogą gdyby wszyscy tak robili to ciekawe czy nie odechciałoby się im jeździć kinem

> objazdowym.

Może zajęliby się łapaniem innych wykroczeń zwykle niebezpieczniejszych.

> Pozdrawiam BAS

Napisano

ja przez taką praktykę zapłaciłem 300zl bo zmierzyli mi 150km/h kiedy jechałem rzeczywiście 100-110km/h.

ale trzymam mandat i dowód wpłaty. może kiedyś nadejdą lepsze czasy i okaże się że videorejestrator był nielegalny to wtedy upomnę się o swoje.

ja mogę poczekać jeszcze ze 30lat.

pozd

Napisano

> Na 99% jestem przekonany, że tak robią. Jak jedziesz np 109/90 to naciągają pomiar tak by wypadł w

> widełki pow 20km/h.

> Miałem taką sytuację, niestety nie miałem włączonego tempomatu ani specjalnie czasu by się o to

> wykłócać. Drugi raz nie odpuszczę.

dałeś rady TYLE na rowerze jechać??? szok ok.gif

zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif sorry nie mogłem się powstrzymać zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

Eee... tam.

Tania sensacyjka.

W niektórych krajach Policjant bez żadnego urządzenia pomiarowego lub na podstawie licznika w radiowozie może stwierdzić, że ktoś jechał szybko lub niebezpiecznie i może ukarać.

Nie podoba się cokolwiek to do sądu.

Napisano

> Jak formalnie chcesz tego dokonać?

Nie wiem. Zadzwonię na Policję i się zapytam.

Napisano

> Jeden już dzwonił i pytał - teraz próbuje wybronić się przed konsekwencjami robiąc z siebie idiotę.

jakimi konsekwencjami?

Napisano

> Eee... tam.

> Tania sensacyjka.

> W niektórych krajach Policjant bez żadnego urządzenia pomiarowego lub na podstawie licznika w

> radiowozie może stwierdzić, że ktoś jechał szybko lub niebezpiecznie i może ukarać.

> Nie podoba się cokolwiek to do sądu.

A w niektórych bez dokumentacji foto/video może sobie bąka puścić co najwyżej (vide Czechy). Moim skromnym, dokumentacja przekroczenia to bardzo przejrzysty układ - walić bez litości, ale tylko z twardym dowodem. A te całe wideorejestratory to jakaś pomyłka od samego początku...

Napisano

> Taki jeden uwierzył dyżurnemu, że notatka ze zdarzenia w postaci kolizji na nic się nie przyda. No

> i teraz nie potrafi pogodzić się z tym, że jednak notatka jest o niebo więcej warta niż jego

> słowo.

Wybacz, ale nie dostrzegam związku z tematem.

Napisano

> Być może, ale chyba warto spróbować.

Jesli przyjales ten mandat to juz nic nie zrobisz.

> No właśnie chciałbym poznać podstawę prawną. Bo, że na bombach mogą to wiem. Tylko, że tu nie jadą

> na bombach. Parę razy o to pytałem i nikt nie podał podstawy prawnej do łamania przepisów

> ruchu drogowego przez policję.

Bo i nie ma takiej podstawy. Ale niestety w PL nie funkcjonuje instytucja precedensu wiec to, ze w Bydgoszczy sad wymierzal mandat rowniez kierujacemu nieoznakowanym radiowozem nie znaczy wcale, ze Ty tez wygrasz. Ale jesli nie przyjales mandatu to probowac mozesz.

Napisano

> Eee... tam.

> Tania sensacyjka.

No tak, cokolwiek niezgodne z Twoimi pogladami i juz nieistotne.

> W niektórych krajach Policjant bez żadnego urządzenia pomiarowego lub na podstawie licznika w

> radiowozie może stwierdzić, że ktoś jechał szybko lub niebezpiecznie i może ukarać.

> Nie podoba się cokolwiek to do sądu.

Ale w tych krajach sady dzialaja normalnie a nie jak w PL. Trzeba komus udowodnic wine, a nie jak tutaj trzeba udowadniac wlasna niewinnosc.

Napisano

> Jesli przyjales ten mandat to juz nic nie zrobisz.

> Bo i nie ma takiej podstawy.

Jak to nie ma podstawy? Podstawą jest KD. Nic tam nie ma o tym, że policja bez bomb ma prawo do przekraczania prędkości.

> Ale niestety w PL nie funkcjonuje instytucja precedensu wiec to, ze w

> Bydgoszczy sad wymierzal mandat rowniez kierujacemu nieoznakowanym radiowozem nie znaczy

> wcale, ze Ty tez wygrasz. Ale jesli nie przyjales mandatu to probowac mozesz.

Ale jaki ma związek przyjęcie mandatu tj. moje wykroczenie z wykroczeniem policjanta? Dla mnie to są dwie niezależne sprawy. O tyle powiedzmy, że mogą być połączone, że nagranie które będzie dowodem na moim procesie będzie także dowodem winy policjanta. Ale to pewnie i tak na innym procesie. Jeśli uda mi się zabezpieczyć ten dowód to mój mandat nic do tego nie ma. Wręcz potwierdza, to że jechali za szybko.

Napisano

> No tak, cokolwiek niezgodne z Twoimi pogladami i juz nieistotne.

Pewnie, że to tania sensacja. Ktoś nagle odkryje jakiś wyimaginowany problem, przez chwilę zrobi się o tym szum i tak jak się to szybko pojawiło tak zaraz szybko robi się cicho.

Lud najadł się sensacją i jest syty.

Podobnie było ze słynnymi miernikami prędkości, które niby podawały błędny pomiar gdy w namierzanym samochodzie była włączona klimatyzacja.

Nie wiem co w tym trudnego - jechać zgodnie z ograniczeniem.

Jeżdżąc po Polsce z powodzeniem mogę stwierdzić, że da się tak jeździć bez najmniejszego problemu

Jakoś mi się to stale udaje i nie mam problemów z fotoradarami, kinem objazdowym czy słynnymi już Policjantami wyskakującymi ludziom przed maskę.

Wszelkich ścigantów w większości po kilka razy można dogonić lub minąć stojących na parkingach czy stacjach benzynowych.

Do tego oszczędność czasu w przypadku przekraczania ograniczeń jest niewielka.

Dlatego polecam nauczyć się spokojnej jazdy i wszelkie problemy z drogówką znikną bezpowrotnie.

> Ale w tych krajach sady dzialaja normalnie a nie jak w PL. Trzeba komus udowodnic wine, a nie jak

> tutaj trzeba udowadniac wlasna niewinnosc.

No to przecież Policja ma materiał, który jest dowodem na to, że ktoś przekroczył prędkość. Udowadniają w ten sposób winę kierowcy.

A jeżeli kierowca się z tym nie zgadza może wytoczyć swoje działa przeciwko tym dowodom i udowodnić, że to nieprawda.

Proste jak drut.

Napisano

> No to przecież Policja ma materiał, który jest dowodem na to, że ktoś przekroczył prędkość.

> Udowadniają w ten sposób winę kierowcy.

> A jeżeli kierowca się z tym nie zgadza może wytoczyć swoje działa przeciwko tym dowodom i

> udowodnić, że to nieprawda.

> Proste jak drut.

Pewnie i tak nie zrozumiesz, bo jesteś legalistą-maniakiem zlosnik.gif ale napiszę:

- jadę sobie przez teren zabudowany ok. 65km/h

- wyprzedza mnie zielone mondeo

- pędzi gdzieś w dal (myślę sobie "ale ciul, zwolniłby chociaż trochę w terenie zabudowanym"

- za 4 minuty widzę to mondeo stojące na przystanku z jakąś ofiarą, która zapewne jechała podobnie jak ono

- przy okazji zaskoczenie, że to policja była.

Uważasz, że to jest OK, że oni tak jeżdżą szukając "ofiary"? Wiadomo, profesjonaliści - zapewne po litrze wódki jechaliby lepiej i bezpieczniej niż ja nie pijąc od miesiąca. zlosnik.gif

Myślę, że jest spore prawdopodonieństwo, że jeśli da się w ten sposób oszukiwać co do prędkości "mierzonego" kierowcy to policjanci dość często to wykorzystują. Tak samo jak normalką jest radiowóz jadący 70-80 km/h w terenie zabudowanym i inne tego typu "wypadki".

Co oczywiście nie oznacza, że policja jest zła, a przepisów nie należy przestrzegać. Nie chciałbym być źle zrozumiany. zlosnik.gif

Edit

Wyedytowałem niepotrzebne paplanie... smile.gif

Napisano

No ostatnio był przypadek, że policjanci radiowozem zabili dziecko - właśnie w terenie zabudowanym...

Napisano

> No ostatnio był przypadek, że policjanci radiowozem zabili dziecko - właśnie w terenie

> zabudowanym...

Z pewnością mieli jakiś ważny powód. wink.gif

A Fred powie: "bo to złe dziecko było..." zlosnik.gif

Napisano

> No ostatnio był przypadek, że policjanci radiowozem zabili dziecko - właśnie w terenie

> zabudowanym...

Nie dalej jak wczoraj jechałem na terenie zabudowanym za radiowozem, który jechał bez włączonych sygnałów uprzywilejowania 80 km/h. Nota bene jechał z komendy do sklepu, pewnie im się mineralna skończyła.

Napisano

> Podobnie było ze słynnymi miernikami prędkości, które niby podawały błędny pomiar gdy w namierzanym

> samochodzie była włączona klimatyzacja.

nie w namierzanym, tylko w dokonującym pomiaru

> Nie wiem co w tym trudnego - jechać zgodnie z ograniczeniem.

może będę nudny, ale większość kierowców to jednak nie ograniczone umysłowo jednostki, a dzielni policjanci z Mikołowa suszą parę metrów przed "70" w miejscu, gdzie od setek metrów masz po lewej las, po prawej pole i dalej teren zabudowany... screwy.gif żeby było ciekawiej - przy szkole podstawowej robili fotki w niedzielę... screwy.gifscrewy.gif chcesz mi wmówić, że to wszystko w imię bezpieczeństwa? hehe.gifhehe.gifhehe.gif

> Proste jak drut.

tyle tylko, że tu, gdzie mieszkam, mówimy - proste, jak drut w kapsi biglaugh.gif (dla "obcokrajowców" kapsa = kieszeń 270751858-jezyk.gif)

Napisano

> Do tego oszczędność czasu w przypadku przekraczania ograniczeń jest niewielka.

Niestety jest bardzo duza, kiedys juz o tym pisalem.

> Dlatego polecam nauczyć się spokojnej jazdy i wszelkie problemy z drogówką znikną bezpowrotnie.

A ja polecam nieco mniej zapalczywosci w swoich pogladach.

> No to przecież Policja ma materiał, który jest dowodem na to, że ktoś przekroczył prędkość.

> Udowadniają w ten sposób winę kierowcy.

Akurat w przypadku nagrania tak. Gorzej, ze policjant moze przed sadem powiedziec tak naprawde wszystko a i tak uwierza jemu, a nie kierowcy.

Napisano

> Nie dalej jak wczoraj jechałem na terenie zabudowanym za radiowozem, który jechał bez włączonych

> sygnałów uprzywilejowania 80 km/h. Nota bene jechał z komendy do sklepu, pewnie im się

> mineralna skończyła.

We Wrocławiu to normalka.

Napisano

> Jak to nie ma podstawy? Podstawą jest KD. Nic tam nie ma o tym, że policja bez bomb ma prawo do

> przekraczania prędkości.

Nie ma. Ale jesli juz przyjales mandat to nie mozesz go zakwestionowac. I argumenty, ze zlapala Cie policja bez bomb nic juz nie dadza. Mandat przyjety = koniec sprawy.

> Ale jaki ma związek przyjęcie mandatu tj. moje wykroczenie z wykroczeniem policjanta? Dla mnie to

> są dwie niezależne sprawy.

Otoz to. Jesli mandatu nie przyjmiesz, pojdziecie do sadu i tam przedstawisz dowody (a wlasciwie to same sie przedstawia z nagrania z radiowozu), ze lecial bez bomb to jest szansa (tak jak w Bydgoszczy), ze zarowny Ty i policjant dostaniecie identyczne mandaty. Natomiast jesli mandat przyjmiesz to musialbys policjantowi zalozyc odrebna sprawe. Z tego co wiem to nikt jeszcze czegos takiego nie zrobil.

Napisano

> Niestety jest bardzo duza, kiedys juz o tym pisalem.

Tak, ale pod warunkiem, że ktoś potrafi jechać i tę umiejętność wykorzystuje. To się jednak zdarza rzadko. Najczęściej niestety ludzie nadmierną prędkością nadrabiają braki w umiejętności prowadzenia sprawnie auta. Sumarycznie wychodzą na tym na prawdę niewiele lepiej niż Ci którzy jadą sprawnie i nie przekraczają lub minimalnie przekraczają ograniczenia.

Napisano

> Nie ma. Ale jesli juz przyjales mandat to nie mozesz go zakwestionowac. I argumenty, ze zlapala Cie

> policja bez bomb nic juz nie dadza. Mandat przyjety = koniec sprawy.

Nie bardzo chyba rozumiesz. Ja nie mam zamiaru kwestionować swojego wykroczenia (no chyba, że bym jechał rzeczywiście zgodnie z ograniczeniem).

>Natomiast jesli mandat

> przyjmiesz to musialbys policjantowi zalozyc odrebna sprawe. Z tego co wiem to nikt jeszcze

> czegos takiego nie zrobil.

No to może będę pierwszy. Jednak ostatnimi czasy szansa na to jest minimalna. Jeżdżę w granicach prędkości którymi policja nie jest zainteresowana. Parę razy już mi się trafiła sytuacja, że na moich oczach łowili delikwentów, a nie mnie.

Napisano

> Tak, ale pod warunkiem, że ktoś potrafi jechać i tę umiejętność wykorzystuje. To się jednak zdarza

> rzadko. Najczęściej niestety ludzie nadmierną prędkością nadrabiają braki w umiejętności

> prowadzenia sprawnie auta. Sumarycznie wychodzą na tym na prawdę niewiele lepiej niż Ci którzy

> jadą sprawnie i nie przekraczają lub minimalnie przekraczają ograniczenia.

A w tym zdecydowanie moze cos byc.

Napisano

> Niestety jest bardzo duza, kiedys juz o tym pisalem.

Jak duża?

Do tego trzeba jeszcze dodać to gdzie tak naprawdę ludzie jadą.

Na zakupy, do kościoła, na wakacje, do roboty, do szpitala.

Jaki jest sens gnać przez całą Polskę tylko po to by np.: położyc się na plaży godzinę szybciej?

> A ja polecam nieco mniej zapalczywosci w swoich pogladach.

Jakiej zapalczywości? wink.gif

Piszę to opierając się na codziennych obserwacjach ludzie poruszających się po naszym kraju.

Napisano

W Uwaga pirat raz zatrzymali gościa w starym mercedesie. Było widać jak byk, że radiowóz go doganial jednocześnie mierząc prędkość. Koleś w mietku był mocno zestresowany kamerą tvn więc nie wnikał i przyjął mandat, choć nagranie od razu rzuciło mi się w oczy, ze mietek zbliżał się szybko na obrazie czyli rósł w oczach

Napisano

> nie w namierzanym, tylko w dokonującym pomiaru

> może będę nudny, ale większość kierowców to jednak nie ograniczone umysłowo jednostki, a dzielni

> policjanci z Mikołowa suszą parę metrów przed "70" w miejscu, gdzie od setek metrów masz po

> lewej las, po prawej pole i dalej teren zabudowany... żeby było ciekawiej - przy szkole

> podstawowej robili fotki w niedzielę... chcesz mi wmówić, że to wszystko w imię

> bezpieczeństwa?

> tyle tylko, że tu, gdzie mieszkam, mówimy - proste, jak drut w kapsi (dla "obcokrajowców" kapsa =

> kieszeń )

Nie zaprzeczam, że sposób oznakowania niektórych miejsc woła o pomstę do nieba i w wielu przypadkach brakuje np.: niewielkiej tabliczki mówiącej, że ograniczenie obowiązuje od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00 - 16:00.

Nie zaprzeczam też, że czasami sposób przeprowadzania kontroli jest tendencyjny i powierzchowny oraz nastawiony tylko na jeden typ wykroczenia.

Pomimo tego jednak nauczyłem się jeździć zgodnie z ograniczeniami i pomimo tego, że Policja przeprowadza kontrolę w absurdalny czasem sposób to nie muszę się tym w ogóle przejmować.

A u nas na kieszeń mówi się "kabza". wink.gif

Napisano

> Z pewnością mieli jakiś ważny powód.

> A Fred powie: "bo to złe dziecko było..."

A wyobraź sobie, że prawie za każdym razem gdy widzę radiowóz, który zasuwa sporo ponad ograniczenie to dzwonię i zgłaszam dyżurnemu, że chyba coś jest nie tak skoro radiowóz bez sygnałów jedzie sobie przez wieś 80km/h.

Ze dwa razy zasłaniali się jakimiś prowadzonymi czynnościami, ale w większości przypadków widać było jak zaraz zwalniali. zlosnik.gif

Gdyby dyżurny w Policji był zasypywany telefonami od innych uczestników ruchu dotyczących nieprzepisowej jazdy funkcjonariuszy to myślę, że mentalność Policji trochę by się zmieniła w tym względzie.

Napisano

> Jak duża?

> Do tego trzeba jeszcze dodać to gdzie tak naprawdę ludzie jadą.

> Na zakupy, do kościoła, na wakacje, do roboty, do szpitala.

> Jaki jest sens gnać przez całą Polskę tylko po to by np.: położyc się na plaży godzinę szybciej?

Godzine to ja potrafie urwac na samej trasie WWA-3miasto. Wiec przez cala PL to daloby sie pewnie z 2.5h. Dla mnie bardzo duzo.

> Jakiej zapalczywości?

Takiej, ze jak tylko cokolwiek przeczy Twoim pogladom to jest zaraz niewazne i co najwyzej "sensacyjne". Bo przeciez powinnismy sie dawac golic policji jak potulne baranki. Nawet gdy nic nie zrobilismy.

> Piszę to opierając się na codziennych obserwacjach ludzie poruszających się po naszym kraju.

Jezdze na trasach wystarczajaco dlugo zeby miec nieco innej obserwacje. Przynajmniej dotyczace wlasnej osoby. Za innych sie wypowiadal nie bede.

Napisano

> Jezdze na trasach wystarczajaco dlugo zeby miec nieco innej obserwacje. Przynajmniej dotyczace

> wlasnej osoby. Za innych sie wypowiadal nie bede.

ja jeszcze dodam z obserwacji własnej osoby, że jadąc całą Polskę zgodnie z przepisami jadę zazwyczaj dużo bardziej niebezpiecznie niż jadąc te ograniczenia przekraczając.... zmęczenie, znudzenie, znużenie, koncentrowanie się na rozmowie, radiu, senność...

Napisano

> Tak, ale pod warunkiem, że ktoś potrafi jechać i tę umiejętność wykorzystuje. To się jednak zdarza

> rzadko. Najczęściej niestety ludzie nadmierną prędkością nadrabiają braki w umiejętności

> prowadzenia sprawnie auta. Sumarycznie wychodzą na tym na prawdę niewiele lepiej niż Ci którzy

> jadą sprawnie i nie przekraczają lub minimalnie przekraczają ograniczenia.

Juz tutaj to jakiś czas temu pisałem: na 350-kilometrowej trasie (W-wa - litewska granica) pomiędzy jazdą z przekroczeniem, a jazdą zgodną z przepisami mam 2-2,5 godziny różnicy.

mar00ha

Napisano

> No właśnie chciałbym poznać podstawę prawną. Bo, że na bombach mogą to wiem. Tylko, że tu nie jadą

> na bombach. Parę razy o to pytałem i nikt nie podał podstawy prawnej do łamania przepisów

> ruchu drogowego przez policję.

Po sieci się walają analizy prawne.

Np http://www.v10.pl/prawo/Jakie,przepisy,r...adarem,339.html

Napisano

> Godzine to ja potrafie urwac na samej trasie WWA-3miasto. Wiec przez cala PL to daloby sie pewnie z

> 2.5h. Dla mnie bardzo duzo.

(....)

> Jezdze na trasach wystarczajaco dlugo zeby miec nieco innej obserwacje. Przynajmniej dotyczace

> wlasnej osoby. Za innych sie wypowiadal nie bede.

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie od zawsze tak umiałeś jeździć?

A co gorsza, że nie zawsze będziesz umiał?

I dlatego wiele przepisów czy ograniczeń, dziś Ci się wydających śmiesznymi czy głupimi wprowadzają ustawodawcy. Bo droga ma służyć nie najlepszym kierowcom, a średnim z całego zakresu.

PS. Zapewne Hołek by pokonał Twoje trasy jeszcze ze 30% szybciej i mógłby się śmiać, że jakaś lebiega mu zawadza. Tyle że generalnie w trasach jeździ tak samo, jak większość typowych kierowców.

Napisano

> W Uwaga pirat raz zatrzymali gościa w starym mercedesie. Było widać jak byk, że radiowóz go doganial

Oglądamy takie przypadki w popularnych programach, a w sieci można się natknąć na filmy w których widać, że z pomiarem prędkości jest coś nie tak.

Przecież to jest raptem jakiś mały % z wykonywania tych pomiarów. Więc chyba to nie są jakieś sporadyczne przypadki tylko raczej występuje to w większej skali.

Więc dobrze że prokuratura się tym zajęła bo jako ,,pirat" przed sądem mamy małe szanse na obronę.

Tak przynajmniej wynika z komentarzy pod artykułami na temat wideorejestratorów.

Quote:

mnie namierzali z jadącego radiowozu. moje 70 + ich 40 dało 100. 10 punktów i 500 stów. nie przyjąłem to w sądzie 800 + 180 kosztów.


Quote:

Wlasnie sadze sie z Policją w Łomży o identyczną sprawę. Jechałem tempomacie z predkoscią 90 km/h a pomiar wyszedł 123 km/h. Mam nadzieje wygrać - powołam biegłego i udowodnimy nadmierną predkosc radiowozu. System działa tak:
to link do artykułu z "Motoru" gdzie redaktorzy przeprowadzili to badanie. Polecam jeszcze jeden :
,w,policyjnych,mundurach,Czy,policyjne,wideorej... Trzeba z nimi walczyć bo przeginają. Wrabiają ludzi podnosząc sobie skutecznosc. Droga nie należy do Policji. Ona ma pilnować porządku i działać prewencyjnie a nie bawić się w polowania na kierowców.


Napisano

Ameryki nie odkryłeś, ale mozna z tym sobie poradzić.

Pierwsza metoda, to jechać jak melepeta 10km mniej niż ograniczenie, druga(tu wymagany jest w miarę szybki samochód i mutacja genu pozwalajaca wytwarzać hormon zwany zapierdalaniną) polega na zapierniczaniu 250 i wiecej, oraz obserwacji wstecznego lusterka czy Ci się coś do tyłka nie chce przykleić zlosnik.gif

szybkości od 130 do 200 nie są prędkosciami bezpiecznymi wink.gif

Napisano

> We Wrocławiu to normalka.

Wiem i dlatego mnie ta schizofrenia wkurza. Powiedziałem to w oczy mojemu naczelnikowi drogówki, gdy mi opowiadał jak to przekraczanie 50 na drodze wojewódzkiej jest przyczyną wypadków i dlatego nie można tam miejscami podnieść ograniczenia do 70-80 i oni będą wnioskowali przeciw. A owszem, wypadki to są z przekraczania prędkości, ale na ogół są to tam prędkości 150 i więcej.

Napisano

> wytwarzać hormon

Nieładnie się tak wyrażać na Motokąciku. nono.gif

mar00ha

Napisano

> PS. Zapewne Hołek by pokonał Twoje trasy jeszcze ze 30% szybciej i mógłby się śmiać, że jakaś

> lebiega mu zawadza. Tyle że generalnie w trasach jeździ tak samo, jak większość typowych

> kierowców.

z tym stwierdzeniem nie zgodze sie z Toba

bardzo czesto jezdze do Olsztyna i czesto widuje Holka jak jezdzi swoim czarnym Porshe 911

dla nie go nie istnieje PORD

Napisano

> z tym stwierdzeniem nie zgodze sie z Toba

> bardzo czesto jezdze do Olsztyna i czesto widuje Holka jak jezdzi swoim czarnym Porshe 911

No to brzydko robi.

> dla nie go nie istnieje PORD

Wszystko do czasu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.