Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wczorajszy wypadek na zakopiance

Featured Replies

Napisano

Wczoraj około 16.00 na zakopiance była czołówka dwa motory vs Golf. Dwie godziny stania w korku. Czy macie jakieś info odnośnie tego co się stało bo motory i auto nie wyglądały dobrze.

Poza tym parę obserwacji.

Wracając wczoraj z gór byłem wyprzedzany przez baaardzo wielu motocyklistów. Ponieważ oni zawsze jadą szybciej, widząc ich w lusterku zjeżdżałem blisko prawek krawędzi pokazywałem prawy "kierunek" i puszczałem ich dalej żeby mogli pojechać sobie szybciej. Wyprzedzali zachowując jakiś sensowny odstęp, bezpiecznie i "z głową" czsem nawet mrugnęły awaryne. I tak pomyślałem sobie że kultura motocyklistów jest już na wysokim poziomie dopóki nie wjechałem do Łodzi... Późny wieczór ale ruch jeszcze duży (powroty z weekendów). Na dwupasmówce gęsto, wszyscy jedziemy tak ok. 90km/h (mozna tam 60km/h) więc dosyc szybko. I nagle banda debili na wyścigowych litrach wali dwa razy szybciej slalomem miedzy autami mijając je dosłownie o centymetry angryfire.gif Szczytem wszystkiego był przejazd z prędkością ponad 200km/h i wyprzedzenie auta jadącego lewym pasem "na styk" od lewej, kawałkiem asfaltu między samochodem a barierką icon_eek.gif Jechało ich około 30 sztuk. Bałem się że któryś zawadzi o mnie i rozwali mi auto (takiego debila bym nie żałował). Potem kiedy pojechali, mocno odetchnąłem, ale po paru minutach przejachało w ten sam sposób nastepnych dwudziestu. Wszyscy zaraz wyhamowali i skrecili w jedną ulicę, dlatego podejrzewam że odbywały się jakieś wyścigi. Z regóły nikomu źle nie życzę ale dobrze by było gdyby na tych wyścigach powybijali się sami nie robiąc krzywdy innym.

Tyle moich wypocin

Napisano

> Szczytem wszystkiego był przejazd z prędkością ponad 200km/h

Jak to zmierzyłeś zlosnik.gif

Napisano

Gdyby tanie i łatwodostępne samochody miały taką samą dynamikę jak te sportowe motocykle, to tak samo kierowców w puszkach widziałbyś odpierniczających takie slalomy między autami po mieście. A że samochody, które przyspieszają od 100 do 200 jak przeciętny kompakt od 0 do 100, są bardzo drogie, to takie akcje w wykonaniu osobówek są rzadziej spotykane. smile.gif

Takie moje przemyślenia, na pewno nie jest to usprawiedliwianie motocyklistów przekraczających o 300% limit prędkości.

Napisano

> Jak to zmierzyłeś

Jeśli wiesz jak szybko mijasz przeszkody/znaki, drzewa itp..... jadąc 100 km/h i nagle jedna z takich "przeszkód" mija ciebie z taka samą prędkośca ale w 2-ga stronę yikes.gif to możesz wnioskowac, że jedzie 2 x szybciej... hehe.gif czyli 200 km/h zlosnik.gif

Nie ma atestu na ten rodzaj pomiaru prędkości zlosnik.gif

Napisano

> Gdyby tanie i łatwodostępne samochody miały taką samą dynamikę jak te sportowe motocykle,

Gdyby te "sportowe motocykle" były w stanie zatrzymać się na takim samym dystansie z 100 km/h do 0 km/h jak te tanie i łatwodostępne samochody to może więcej motocyklistów by dzisiaj żyło.... czacha.gif

Napisano

myślałem że mial stoper i mierzył czas przejazdu między słupkami 100m zlosnik.gif

Napisano

> Gdyby te "sportowe motocykle" były w stanie zatrzymać się na takim samym dystansie z 100 km/h do 0

> km/h jak te tanie i łatwodostępne samochody to może więcej motocyklistów by dzisiaj żyło....

to prawda jak i prawda jest to, ze niektorzy na 2oo cierpia na syndrom niesmiertelnosci ....

Napisano
  • Autor

> myślałem że mial stoper i mierzył czas przejazdu między słupkami 100m

nie było czasu, byłem zbyt zestresowany tym ze któryś się o mnie rozbije

Napisano

> Gdyby te "sportowe motocykle" były w stanie zatrzymać się na takim samym dystansie z 100 km/h do 0

> km/h jak te tanie i łatwodostępne samochody to może więcej motocyklistów by dzisiaj żyło....

Nie wiem czy Cię dobrze rozumiem, ale motocykl raczej zatrzyma się szybciej niż samochód

Napisano

> Nie wiem czy Cię dobrze rozumiem, ale motocykl raczej zatrzyma się szybciej niż samochód

IMO nie, mniejsza przyczepnosc robi swoje

Napisano
  • Autor

> to prawda jak i prawda jest to, ze niektorzy na 2oo cierpia na syndrom niesmiertelnosci ....

ten syndrom najczęściej mają ludzie na starych maszynach, jeżdżący w krótkich spodenkach i bez jakiejkolwiek ochrony z wyjatkiem kasku

Napisano

> IMO nie, mniejsza przyczepnosc robi swoje

Wycofuję się z mojej tezy smile.gif

Wydawało mi się że motocykle szybciej wytracają prędkość, ale jak sprawdziłem, to rzeczywiście mi się wydawało zlosnik.gif

Napisano

> ten syndrom najczęściej mają ludzie na starych maszynach, jeżdżący w krótkich spodenkach i bez

> jakiejkolwiek ochrony z wyjatkiem kasku

wiesz co ... nie wiem, widzialem rowniez kilku w pelnym uzbrojeniu. Najbardziej irytujace jest to, ze po pierwsze jak przypieprza w samochod to zrobia krzywde puszkarzowi a po drugie, ze przez takich to tym jezdzacym w miare normalnie jest gorzej, bo sa postrzegani przez pryzmat tych oszolomow

Napisano

> ten syndrom najczęściej mają ludzie na starych maszynach, jeżdżący w krótkich spodenkach i bez

> jakiejkolwiek ochrony z wyjatkiem kasku

A ja się tak kiedyś zastanawiałem, czy jeśli by znieść obowiązek używania kasku, to czy dużo by się takich bezkaskowców na drogach pojawiło wink.gif

Napisano

> Wycofuję się z mojej tezy

> Wydawało mi się że motocykle szybciej wytracają prędkość, ale jak sprawdziłem, to rzeczywiście mi

> się wydawało

Kawasaki ZX-6R - 42,14 m, Triumph Daytona 650 - 43,97 m.

jakiś tekst

Napisano

> Nie wiem czy Cię dobrze rozumiem, ale motocykl raczej zatrzyma się szybciej niż samochód

Nie ma szans. Podobnie jak motocykliści są mega spowalnaczami na krętych drogach. Najperw napierdzielają 200km/h na prostych, wyprzedając wszystkich jak się da, a potem maga zwalniają na winklach odbierając przyjemność z jazdy serpentynami facepalm%5B1%5D.gif.

Napisano

> IMO nie, mniejsza przyczepnosc robi swoje

mniejsza co ? kolega sobie raczy żartować.

problemem nie jest przyczepność, tylko kierownik który boi się zablokować koło, przelecieć przez kierownicę itp... i hamuje na 40% możliwości. Jeśli dodamy do tego, że motocyklista trzyma palce już na hamulcu i czas reakcji oraz mechanika jest prawie pomijalny a kierowca samochodu musi przełożyć nogę oraz wykonać nacisk... co zajmuje nawet 25 metrów extra, to jednak motocykl wygrywa. Ale hamowania motocyklem trzeba często ćwiczyć, zahamować na 100% autem może nawet małpa po szybkim przeszkoleniu.

tutaj jeszcze mały filmik pokazujący moc hamowania współczesnych motocykli:

grinser006.gif
Napisano

Potwierdzam poganaiłem kiedys takich dwóch we Francji swoim Stilo Abarth zlosnik.gif

Napisano

> mniejsza co ? kolega sobie raczy żartować.

> problemem nie jest przyczepność, tylko kierownik który boi się zablokować koło, przelecieć przez

> kierownicę itp... i hamuje na 40% możliwości. Jeśli dodamy do tego, że motocyklista trzyma

> palce już na hamulcu i czas reakcji oraz mechanika jest prawie pomijalny a kierowca samochodu

> musi przełożyć nogę oraz wykonać nacisk... co zajmuje nawet 25 metrów extra, to jednak

> motocykl wygrywa. Ale hamowania motocyklem trzeba często ćwiczyć, zahamować na 100% autem może

> nawet małpa po szybkim przeszkoleniu.

Zerknij TU.

Każdy przeciętny dupowóz ma krótszą drogę hamowania niż najlepsze sportowe motocykle. Dodaj do tego strach przed glebą silny zwłaszcza na nieznanym terenie, zawsze przecież na jedni może pojawić się ziemia, woda lub dziura. Dlatego większość (nie wszyscy - są tacy co strachu nie znają hehe.gif) motocyklistów to miszczowie prostej wink.gif.

Napisano

> Zerknij TU.

zerknij też tu

> Każdy przeciętny dupowóz ma krótszą drogę hamowania niż najlepsze sportowe motocykle.

nie przeciętne tylko nowe dupowozy w doskonałym stanie technicznym i nie krótszą tylko porównywalną.

> Dodaj do tego

że kierowca dupowozu właśnie gada przez komórkę z kochanką, jednocześnie szukając przełącznika od nawiewu klimatyzacji.

możemy się tak licytować do wieczora.

Muszę przyznać jednak jeden fakt bez bicia, większość motocyklistów nie ćwiczy swoich umiejętności i nie umie hamować. Dlatego tak konieczne są treningi.

Napisano

Po pierwsze chyba nie zauważyłeś, że rozmawiamy o jeździe po drogach publicznych, a nie po torach, gdzie warunki są wręcz laboratoryjne (brak zanieczyszczeń, najlepsze opony, wyszkoleni kierowcy).

Po drugie głupi kierowca auta depnie hebel i się zatrzyma (zakładając, że ma ABS to jeszcze może kogoś ominie), a nawet mądry kierowca motocykla hamując optymalnie, zaliczy szlifa w latarnie, jeśli na jego drodze stanie plama oleju, trochę piachu bądź mokre przejście dla pieszych...

Konkluzja jest taka, że nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby zahamować awaryjnie autem, ale trzeba nim być, żeby zrobić to lepiej od auta, jadąc motocyklem PO POLSKIEJ DRODZE PUBLICZNEJ.

Napisano

> Konkluzja jest taka, że nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby zahamować awaryjnie autem, ale

> trzeba nim być, żeby zrobić to lepiej od auta, jadąc motocyklem PO POLSKIEJ DRODZE PUBLICZNEJ.

Nawet nie widziałem, że droga do mistrzostwa jest taka prosta grinser006.gif

p.s. hamowanie na oleju, piasku itp. nie oznacza gleby i ślizgu, glebią tylko motocykliści którzy przenoszą przy hamowaniu ciężar ciała na kierownicę old.gif

Napisano

> zerknij też tu

> nie przeciętne tylko nowe dupowozy w doskonałym stanie technicznym i nie krótszą tylko

> porównywalną.

IYO WSZYSTKIE motocykle są zatem nowe i w doskonałym stanie technicznym, albo ulepione z innej gliny i ich się powyższe uwagi nie imają?

Napisano

> Nie ma szans. Podobnie jak motocykliści są mega spowalnaczami na krętych drogach. Najperw

> napierdzielają 200km/h na prostych, wyprzedając wszystkich jak się da, a potem maga zwalniają

> na winklach odbierając przyjemność z jazdy serpentynami .

Co zrobić jak teraz większość tych nowobogackich motocyklistów to miszcze prostej :-)

Rok temu wracając z Bieszczadów przeskoczyło mnie dwóch gości na sportach (ja pyrkałem sobie niespełna setką singlem).

Po jakimś czasie doszedłem ich na zawijasach między Załużem a Bircza... i jeszcze odstawiłem biedaków na winklach hehe.gif

Napisano

> Nie wiem czy Cię dobrze rozumiem, ale motocykl raczej zatrzyma się szybciej niż samochód.

Jaki samochod ? O marke mi chodzi. Pozatym musze Cie zasmucic, katamarany zarzymuja sie z regoly znacznie szybciej - maja krotsza droge hamowania.

wink.gif

Napisano

> Podobnie jak motocykliści są mega spowalnaczami na krętych drogach. Najperw

> napierdzielają 200km/h na prostych, wyprzedając wszystkich jak się da, a potem maga zwalniają

> na winklach odbierając przyjemność z jazdy serpentynami .

1. Kwestia umiejetnosci motocyklisty ( technika )

2. kwestia lukow / promieni winkli.

Byly przeprowadzane testy na to rach i bywalo roznie.

wink.gif

Napisano

> problemem nie jest przyczepność, tylko kierownik który boi się zablokować koło, przelecieć przez

> kierownicę itp... i hamuje na 40% możliwości.

B. duzo prawdy w tym co mowisz !

Motocyklisci ktorzy uczyli sie hamowania awaryjnego ( we wlasnym zakresie ) a ktorzy przesiedli sie na motocykle wyposazone w ABS niekoniecznie beda hamowac efektywniej, to trzeba na nowo przecwiczyc aby pobyc sie wlasnie lekow zablokowania przedniego kola ktory towarzyszy poprzez dlugi okres czasu.

> Jeśli dodamy do tego, że motocyklista trzyma

> palce już na hamulcu i czas reakcji oraz mechanika jest prawie pomijalny a kierowca samochodu

> musi przełożyć nogę oraz wykonać nacisk... co zajmuje nawet 25 metrów extra, to jednak

> motocykl wygrywa.

W realu i owszem, podczas przeprowadzaniu testuw do korych linki zostaly zamieszczone na forum , testy nie zawieraja czasu reakcji czy drogi reakcji, wynikami sa czyste drogi hamowania.

O tym kto bedzie mial kroitsza droge hamowania, czy motocyklista czy katamaraniarz mozny by dluuuuugo dyskutowac, bo raz, ze to kwestia osobista, do tego dojdzie jeszcze kwestia otrzaskania w ruchu drogowym, stary wyga nie bedzie nigdy / w wiekszosci przypadkow hamowal awaryjnie bo ma na tyle porownan przypadkow ze swojej histori, ze po prostu widzac pewne sytuacje sciagnie wczesniej reke / noge z gazu i rozladuje niepewna sytuacje, swierzak musi niestety to sobie dopiero wyrobic, musi nadrabiac refleksem.

> Ale hamowania motocyklem trzeba często ćwiczyć,

> co racja, to racja !

wink.gif

Napisano

> A ja się tak kiedyś zastanawiałem, czy jeśli by znieść obowiązek używania kasku, to czy dużo by się

> takich bezkaskowców na drogach pojawiło

sporo skuterowców jeździ z odpiętymi kaskami , kompletnie tego nie rozumiem

Napisano

> a nawet mądry kierowca motocykla hamując optymalnie, zaliczy szlifa w latarnie,

> jeśli na jego drodze stanie plama oleju, trochę piachu bądź mokre przejście dla pieszych...

> Konkluzja jest taka, że nie trzeba być mistrzem kierownicy, żeby zahamować awaryjnie autem, ale

Dlatego madry kierowca motocykla kupuje motocykl z ABS'em

wink.gif

Napisano

> p.s. hamowanie na oleju, piasku itp. nie oznacza gleby i ślizgu, glebią tylko motocykliści którzy

> przenoszą przy hamowaniu ciężar ciała na kierownicę

Tu niestety sie z Toba nie zgodze.

Uslizg przedniego kola nastepuje poprzez jego zablokowanie, bezdyskusyjne.

Dyskusyjne bedzie

podczas hamowania nastepuje dynamiczne porzeniesienie nacisku na przednie kolo, nawet siedzac w pozycji jaka mialo sie przed rozpoczeciem hamowania to przednie kolo jest dociskane do nawierzchni, dociskajac bardziej czy mniej, nie gra wiekszej roli, inna bajka jes nierownomierny nacisk ktory moze wystapic podczas hamowania na ktoras strone kierownicy – moze ale nie musi,

co dzieje sie jednak przy hamowaniu ( ostrzejszym ) na jakimkolwiek luku czy winklu jest z regoly rowniez bezdyskusyjne.

wink.gif

Napisano

> Tu niestety sie z Toba nie zgodze.

> Uslizg przedniego kola nastepuje poprzez jego zablokowanie, bezdyskusyjne.

Ale blokowanie przedniego koła to jest normalna rzecz, nic złego z tego nie wynika przy prawidłowej technice, robiłem to setki razy. grinser006.gif

Każdy kto "trzyma się kierownicy" wyglebi i to też jest normalne. Kierownica przy blokadzie koła prawie zawsze mocno zatrzepocze, gdy hamulec się odpuści, koło w ułamku sekundy wróci do swojej pozycji i jedziesz sobie dalej. Ale jeśli obydwoma rękoma przenosisz połowę swojego ciężaru na kierownice, i kierownica zatrzepocze, któraś ręka wpadnie głębiej, jak puścisz wówczas hamulec, kierownica nie będzie miała siły się ustabilizować więc lekkie odchylenie zamieni się w mocny impuls skręcający i gleba.

polecam poćwiczyć hamowanie trzymając kierownicę tylko jedną ręką.

> co dzieje sie jednak przy hamowaniu ( ostrzejszym ) na jakimkolwiek luku czy winklu jest z regoly

> rowniez bezdyskusyjne.

bardzo fajnie się przerzuca motocykl na szykanie albo kombinacji zakrętów, przy dobrym impulsie na klamkę, motocykl tak szybko wstaje i kładzie się na drugą stronę, że dup% czasem nie nadąża.

jak się przesadzi to też trochę piszczy i trzepocze zlosnik.gif

ale trzeba pamiętać, że jak ktoś ma ustawione za małe tłumienie odbicia to gleba może przyjść szybciej niż wynosi czas reakcji...

Skok adrenaliny przy zablokowaniu przedniego koła w złożeniu wystarczy na kilka godzin. wink.gif

o czymś zapomniałem ?

Ludzie, litości... ja wiem, że szkoda kasy i czasu na szkolenie motocyklowe, książki, filmy, nie każdy jest anglojęzyczny, ale są już tłumaczone pozycje nawet chyba filmy. Technika jazdy motocyklem to nie jest kaprys, to jest często kwestia życia lub śmierci.

Napisano

> glebią tylko motocykliści którzy

> przenoszą przy hamowaniu ciężar ciała na kierownicę

A w jaki sposób można NIE przenieść przy mocnym hamowaniu ciężaru ciała na kierownicę? blush.gif

Napisano

> A w jaki sposób można NIE przenieść przy mocnym hamowaniu ciężaru ciała na kierownicę?

Zaprzeć się o bak wystarczy

Napisano

> A w jaki sposób można NIE przenieść przy mocnym hamowaniu ciężaru ciała na kierownicę?

zjeżdżasz do baku, proste plecy, kolana w dół i zapierasz się na podnóżkach, kierownica maksymalnie luźna. masę wówczas przenosisz poprzez uda-bak i podnóżki.

Ta pozycja przenosi środek ciężkości w dół i do tyłu, luźne dłonie pozwalają precyzyjnie sterować hamulcem, sprzęgłem, gazem itp.

po skończeniu hamowania wracamy do pozycji z tyłu siedziska, można sobie pomóc gazem.

Napisano

> Ale blokowanie przedniego koła to jest normalna rzecz, nic złego z tego nie wynika przy prawidłowej technice,

O tym mogli bysmy dluuuuugo dyskutowac, o ile Ty wieszt co robisz o tyle dla przecietnego Kowalskiego to zablokowanie moze skonczyc sie fatalnie, rzecz tylko w tym, jak szybko odpuscisz klamke hamulca. Jeden porafi, inny nie, to, ze ktos ma to doprowadzone do perfekcji na torze nie zawsze bedzie szlo w parze na ulicy gdzie poprzez sytuacje i nazwijmy to niewlasciwy reflaks ( podswiadomosc z rdzenia nerwowego z czasow prehistorycznych - atak albo ucieczka ) i cala teoria idzie szlifem.

> robiłem to setki razy.

Ty moze tak, a kto inny nie.

> Każdy kto "trzyma się kierownicy" wyglebi i to też jest normalne. Kierownica przy blokadzie koła

> prawie zawsze mocno zatrzepocze, gdy hamulec się odpuści, koło w ułamku sekundy wróci do

> swojej pozycji i jedziesz dalej

To jest oczywiste, ale nawet ten kto przeniesie caly ciezar ciela na kierownice uniknie szlifu gdy tylko odpusci hamulec – zgadza sie ?

Z pewnoscia znasz mase ludzi ktora ma zla technike hamowania a mimo tego nie kazde ich hamowanie konczy sie szlifem.

> Ale jeśli obydwoma rękoma przenosisz połowę swojego

> ciężaru na kierownice, i kierownica zatrzepocze, któraś ręka wpadnie głębiej, jak puścisz

> wówczas hamulec,

Pytanie czy zawsze ktoras reka wpadnie glebiej ? U swierzaka moze tak, u wygi raczej nie.

> kierownica nie będzie miała siły się ustabilizować więc lekkie odchylenie

> zamieni się w mocny impuls skręcający i gleba.

Oby dwoje wiemy chyba, ze nie kierownica a przednie kolo poprzez sile zyroskopowa.

Pierwszy rzecz ktora uczy sie swierzaka to, ze nigdy nie hamuje sie gdy kierownica jest skrecona – inaczej = gleba ! Czyli gdy zachodzi potrzeba zatrzymania motocykla przy skreconej kierownicy, to najpierw ja prostujemy a dopiero pozniej naciskamy klamke hamulca.

> bardzo fajnie się przerzuca motocykl na szykanie albo kombinacji zakrętów, przy dobrym impulsie na

> klamkę, motocykl tak szybko wstaje i kładzie się na drugą stronę, że dup% czasem nie nadąża.

> jak się przesadzi to też trochę piszczy i trzepocze

> ale trzeba pamiętać, że jak ktoś ma ustawione za małe tłumienie odbicia to gleba może przyjść

> szybciej niż wynosi czas reakcji...

Nie uwazasz ze do to juz troche inna bajka ?

wink.gif

Napisano

> Ale blokowanie przedniego koła to jest normalna rzecz, nic złego z tego nie wynika przy prawidłowej

> technice, robiłem to setki razy.

Jak to nic złego, każde zablokowanie koła to wydłużenie drogi hamowania.

Napisano

> To jest oczywiste, ale nawet ten kto przeniesie caly ciezar ciela na kierownice uniknie szlifu gdy

> tylko odpusci hamulec – zgadza sie ?

no właśnie niekoniecznie. Kierownica przy zablokowaniu robi coś w stylu shimmy, aby wróciła do pozycji neutralnej musi mieć luz.

> Z pewnoscia znasz mase ludzi ktora ma zla technike hamowania a mimo tego nie kazde ich hamowanie

> konczy sie szlifem.

Niestety, ale więcej jest takich którzy mają złą technikę i ich hamowania kończą się glebą. Tyle tylko, że na torze nic wielkiego się nie dzieje w przypadku takiego ślizgu bo zawsze jest to lowside.

> Pytanie czy zawsze ktoras reka wpadnie glebiej ? U swierzaka moze tak, u wygi raczej nie.

Może niedokładnie to opisałem, kierownica będzie w zupełnie przypadkowej pozycji gdy koło się odblokuje i aby uniknąć gleby koło musi wrócić w ułamku sekundy do neutralnej pozycji, szybciej niż człowiek może zareagować, nie zrobi tego dzwigając człowieka.

> Oby dwoje wiemy chyba, ze nie kierownica a przednie kolo poprzez sile zyroskopowa.

siła żyro stabilizuje motocykl, ale to raczej ślad (trail) poprzez kąt główki ramy stabilizuje go dynamicznie, zupełnie jak kółko w wózku hipermarketowym, które się samo stabilizuje.

> Nie uwazasz ze do to juz troche inna bajka ?

Myślę, że gdyby każdy motocyklista musiał spędzić 5 h rocznie na torze, ilość wypadków znacznie by się zmniejszyła. Wystarczy zobaczyć jak jeździ amator pierwszego dnia rano a jak tego samego dnia wieczorem.

Napisano

> no właśnie niekoniecznie. Kierownica przy zablokowaniu robi coś w stylu shimmy, aby wróciła

> do pozycji neutralnej musi mieć luz.

Rowniez kwestia predkosci do jakiej wyhamujesz, jezeli bedzie powyzej stabilnej to moze, ale nie musi biglaugh.gif

> Niestety, ale więcej jest takich którzy mają złą technikę i ich hamowania kończą się glebą.

Zgadza sie, dlatego tez zawsze propaguje motocykle z ABS'em, ktore sa bezpieczniejsze !

> Myślę, że gdyby każdy motocyklista musiał spędzić 5 h rocznie na torze, ilość wypadków > znacznie by się zmniejszyła.

A teraz wytlumacz przecietnemu Kowalskiemu, ze ma wykupic te 5 h na torze ( co roku ) jezeli on tego nie potrzebuje, bo tego co najwyzej potrzebuja inni, a nie on sam. Zobacz ilu motocyklistow kupuje jakies smietnikowane uzywane opony bo przeciez nowe kupuja co najwyzej lancer'zy. O dojezdzie na tor, paliwie, oleju i innych kosztach nie wspomne.

wink.gif

Napisano

> Zgadza sie, dlatego tez zawsze propaguje motocykle z ABS'em, ktore sa bezpieczniejsze !

waytogo.gif

to fakt, jest to dodatek który moim zdaniem powinien być obowiązkiem w motocyklach szosowych.

> A teraz wytlumacz przecietnemu Kowalskiemu, ze ma wykupic te 5 h na torze ( co roku ) jezeli on

> tego nie potrzebuje, bo tego co najwyzej potrzebuja inni,

jakoś obowiązek zapinania pasów w samochodzie oraz obowiązek jazdy w kasku na motocyklu udało się wprowadzić zlosnik.gif

codziennie ktoś latem ginie na motocyklu, połowa wypadków to są elementarne błędy jak awaryjne hamowanie tylnym hamulcem, panika w zakręcie, nieumiejętność ominięcia przeszkody...

Napisano

> Ludzie, litości... ja wiem, że szkoda kasy i czasu na szkolenie motocyklowe, książki, filmy, nie

> każdy jest anglojęzyczny, ale są już tłumaczone pozycje nawet chyba filmy. Technika jazdy

> motocyklem to nie jest kaprys, to jest często kwestia życia lub śmierci.

Bez przesady, nie każdy chce jeździć sportowo na motorze. Np. znajomy lekarz wraz synem robią spokojnie pyr, pyr, pyr na swoich chopperkach i są zadowoleni z życia, i jeżdżą od lat wink.gif.

Napisano

> Wystarczy zobaczyć jak jeździ amator pierwszego dnia rano a jak tego samego

> dnia wieczorem.

Rano jedzie niepewnie i powoli, wieczorem zapierdziela jak dziki, bo jest w swojej najlepszej formie i każdy manewr przy każdej prędkości jest w stanie wykonać z milimetrową precyzją wink.gif.

Napisano

> jakoś obowiązek zapinania pasów w samochodzie oraz obowiązek jazdy w kasku na motocyklu udało się

> wprowadzić

Owszem ale placac jednoraowo za helm masz go pare lat, a tu dochodzily by koszta za cos czego nie da sie przepchnac.

> codziennie ktoś latem ginie na motocyklu, połowa wypadków to są elementarne błędy jak awaryjne

> hamowanie tylnym hamulcem, panika w zakręcie, nieumiejętność ominięcia przeszkody...

Wiem, mósobiscie mam nadzieje, ze od przyszlego roku kiedy juz wejdzie stopniowanie PJ to sie zmieni i wypadkow bedzie mniej. Co do ABS'u to w Niemczech chciano przepchnyc, ze do r. 2013 ma byc obowiazkowe, niestety Unia dala WETO i ma byc dopiero od 2017 w Uni a w Niemczech podobno od 2015r.

wink.gif

Napisano

> Rano jedzie niepewnie i powoli, wieczorem zapierdziela jak dziki, bo jest w swojej najlepszej

> formie i każdy manewr przy każdej prędkości jest w stanie wykonać z milimetrową precyzją .

Taaaaa, dopuki sie nie wypie*** Bylem w Poznaniu w 2007 i 10 % wypadkow bylo sciana.gif

Uwazac trzeba do konca !

wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.