Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ręce na kierownicy , czy niekoniecznie

Featured Replies

Napisano

> jak kto woli, ja widziałem kilkadziesiąt razy bezsensowną śmierć z zapiętymi pasami

Nie będę negować, bo napisałam wyżej że zdarza się, że przez zapięte pasy ktos ginie, a ten bez pasów przeżywa, ale to tylko w przypadku gdy wystapi wypadek. Weź jednak pod uwagę fakt, ze prowadzisz auto, bądź jestes pasażerem i występuje nagłe hamowanie, wtedy poduchy nie strzelą, a moze dojść do urazów.

Napisano

> pewnie też zbrodniarzem jestem i ja - kiedy stojąc w korku odpinam pasy...

Ale że też Ci sie chce icon_eek.gif

Ja tam nie wiem, ale wsiadam do auta celem poruszania się -> zapinam pasiory.

Zatrzymuję się celem wyjścia z auta -> rozpinam.

Ale po co w korku rozpinać? niewiem.gif

Napisano

Z tego co wiem to w PORD nie ma też mowy wprost o próbie wodowania auta.

Nie wiem czy aby na pewno jest tam napisane że prowadząc samochód masz siedzieć w kierunku jazdy a nie bokiem czy tyłem.

O ile się orientuję nie ma zapisu że nie należy prowadzić z garnkiem rosołowym nasadzonym na łeb.

A jednak tego nie robisz? Dlaczego? Bo to sprzeczne z logicznym myśleniem?

Nie róbmy z siebie amerykanów którym trzeba napisać w kodeksach jak debilom że gorąca kawą można się poparzyć. crazy.gif

Dla swojego i innych bezpieczeństwa masz mieć łapy na kierownicy jak się poruszasz samochodem. Koniec i kropka.

Napisano

> Weź jednak pod uwagę fakt, ze

> prowadzisz auto, bądź jestes pasażerem i występuje nagłe hamowanie, wtedy poduchy nie strzelą,

> a moze dojść do urazów.

moje auto, moje urazy, jestem pasażerem mój wybór zapinam lub nie - abstrahując wstaję rano zapalam gaz w kuchence na poranną jajecznicę, gaz się nie zapala a ulatnia po 20 minutach dochodzi do wybuchu - mój dom moje straty, bądź moja śmierć skromny.gif

Napisano

> Nie róbmy z siebie amerykanów którym trzeba napisać w kodeksach jak debilom że gorąca kawą można

> się poparzyć.

ale do tego i u nas dojdzie za kilka lat skromny.gif

Napisano

> moje auto, moje urazy, jestem pasażerem mój wybór zapinam lub nie - abstrahując wstaję rano

> zapalam gaz w kuchence na poranną jajecznicę, gaz się nie zapala a ulatnia po 20 minutach

> dochodzi do wybuchu - mój dom moje straty, bądź moja śmierć

I bez urazy - Twoja głupota. Nie zapinasz pasów - Twój wybór, dla mnie to czysta glupota i tyle. Podobnie jak wiele innych zachowań kierowców/pasażerów w samochodach, które tylko łudząco nie zagrażają ich własnemu bezpieczeństwu.

Podejście człowieka - jak gaz wybuchnie/wypadnę z auta uderzę glową o asfalt/poślizgnę się biegnąc po lodzie i w wyniku tego umrę to infantylne podejście do własnego życia, bardzo nieodpowiedzialne i co gorsza swiadczy o braku szacunku do własnego życia.

Jednak cóż - Twoje życie, Twoje posunięcia, Twoje wybory. Jak to mówią, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

Napisano

> I bez urazy - Twoja głupota. Nie zapinasz pasów - Twój wybór, dla mnie to czysta glupota i tyle.

> Podobnie jak wiele innych zachowań kierowców/pasażerów w samochodach, które tylko łudząco nie

> zagrażają ich własnemu bezpieczeństwu.

> Podejście człowieka - jak gaz wybuchnie/wypadnę z auta uderzę glową o asfalt/poślizgnę się biegnąc

> po lodzie i w wyniku tego umrę to infantylne podejście do własnego życia, bardzo

> nieodpowiedzialne i co gorsza swiadczy o braku szacunku do własnego życia.

> Jednak cóż - Twoje życie, Twoje posunięcia, Twoje wybory. Jak to mówią, jak sobie pościelisz, tak

> się wyśpisz.

ja uważam inaczej z doświadczenia widzę iż nie zapinanie pasów przy moim spokojnym trybie jazdy może uratować mi życie smirk.gif

i o to właśnie chodzi to moje życie i ja o nim decyduje, przepisy nakazują zapinanie pasów, dla czego nie nakazują bym miał w aucie 8 poduszek powietrznych bądź strefę zgniotu 4 metry ?

Napisano

> moje auto, moje urazy, jestem pasażerem mój wybór zapinam lub nie - abstrahując wstaję rano

> zapalam gaz w kuchence na poranną jajecznicę, gaz się nie zapala a ulatnia po 20 minutach

> dochodzi do wybuchu - mój dom moje straty, bądź moja śmierć

a kto potem będzie za rentę dla roślinki płacił ?, Pan, Pani ?

pozdrawiam,

Maciej Maciejewski

Napisano

> a kto potem będzie za rentę dla roślinki płacił ?, Pan, Pani ?

> pozdrawiam,

> Maciej Maciejewski

jako ubezpieczyciel powinieneś wiedzieć iż płacę składki i jestem ubezpieczony

- idąc chodnikiem złapie kogoś zawał i stanie się roślinką kto będzie płacił ? Pan, Pani ?

Napisano

> ja uważam inaczej z doświadczenia widzę iż nie zapinanie pasów przy moim spokojnym trybie jazdy

> może uratować mi życie

> i o to właśnie chodzi to moje życie i ja o nim decyduje, przepisy nakazują zapinanie pasów, dla

> czego nie nakazują bym miał w aucie 8 poduszek powietrznych bądź strefę zgniotu 4 metry ?

I własnie do chodzimy do twojej wypowiedzi kilka postow wyżej, że zaniedługo w Polsce będzie jak w Ameryce. A dlaczego? Bo znajdzie się kolejny taki cwany jak ty, któremu nawet jak się napisze to i tak nie zrozumie.

Powinna być przy odbiorze prawa jazdy z urzędu taka mała adnotacja "Swiadomy praw i obowiązków wynikających z posiadania PJ przysięgam przestrzegać przepisów i dbac o siebie i innych na drodze. Tak mi dopomóż sprawny samochodzie i moja inteligencjo. Amen."

Zrozum, ze tu nie chodzi tylko o Ciebie. Tu chodzi tez o innych, wracając do tych nieszczęsnych rąk na kierownicy (mam tu na myśli poprawne ułożenie rąk na kierownicy). Jedzie koleś, trzyma kierę jedną ręką. Nagle wyskakuje z rowu lis. On chce odbić i niechcący (bo przecież tylko jedną ręką trzymał) zabija przechodnia. Facet 36 lat, 3 dzieci. Kto płaci? Kierowca? Co z tego, że pieszy był ubezpieczony? Żona dostaje 510 zł na całą trójke co miesiąc. Jej mąż zarabiał trzy razy tyle. Ona ledwo wiąże koniec z końcem. Dlaczego? Bo ktoś prowadził auto jedną ręką za miastem... Więc kto płaci?

Napisano

> w 40% wypadków (w których uczestniczyłem) w których ktoś zginął jak by nie mieli zapiętych pasów to

> by przeżyli osobiście twierdzę że zapinanie pasów powinno być indywidualną sprawą

to ile ty miales tych wypadkow yikes.gif

do tego czesc smiertelnych-zgroza palacz.gif

Napisano

> to Ci pasy nie pomogą a zagłówek

to samo mowil moj szwagier.kiedys skrecajac do lokalnego sklepiku czekal na wolna droge.najechalo go z tylu ducato,on uderzyl w poprzedzajace go auto-smiesznie wygladal z rozwalona twarza o kierownice[golf 2 bez poduszek] hehe.gif

Napisano

> a to czy ja mam zapięte

> pasy czy nie to powinna być moja sprawa

Pod warunkiem wprowadzenia odpowiednich zmian prawa, uwzględniających wzrost szkód na Twoim zdrowiu w razie wypadku spowodowanych brakiem zapięcia pasów i zwalniających z odpowiedzialności za nie sprawcę. Bo na razie niezapięcie przez Ciebie pasów może z gościa powodującego zwykłą stłuczkę zrobić przestępcę odsiadującego w pudle spowodowanie wypadku.

Napisano

> Nie można. Lewa noga jest nauczona deptać inaczej niż prawa. (oczywiscie mowimy o niedoswiadczonych

> kierowcach, co innego w sporcie)

mozna

kilka razy na zamknietym torze to jeszcze nie sport zlosnik.gif

Napisano

> jako ubezpieczyciel powinieneś wiedzieć iż płacę składki i jestem ubezpieczony

> - idąc chodnikiem złapie kogoś zawał i stanie się roślinką kto będzie płacił ? Pan, Pani ?

Błąd w rozumowaniu. Nie zapinając się pasami narażasz się świadomie na niebezpieczeństwo ponieważ co do szans na wyjście cało z wypadku przy zapiętych i nie zapiętych pasach chyba wszystko jest jasne. Jeśli chodzi o to że jeździsz wolno i nie zapinasz pasów to zapewne ***** wiesz o wypadkach. Widziałem kiedyś zwłoki gościa który barkiem prawie złamał słupek boczny w fiacie seicento a głową wybił szybę. Prędkość nie była duża bo samochód wcale bardzo zniszczony nie był, zgnieciony przód, wewnątrz kabiny ok.

Wracając do tego że jest ubezpieczony i to twoja decyzja czy zapinasz czy nie... Twoje marne ubezpieczenie które płacisz i będziesz płacił nawet nie pokryje kosztów jednej poważnej operacji. Więc nie ośmieszaj się. Tak jakbyś powiedział że płacisz AC i możesz sobie rozbić celowo samochód o drzewo i odebrać kasę z ubezpieczenia.

Nie zapinasz pasów - płać za leczenie jak coś się stanie.

Napisano

> Nie zapinasz pasów - płać za leczenie jak coś się stanie.

ok.gif Tylko że takie coś jest możliwe, gdyby NFZ działał na zasadach komeryjnych, obok innych ubezpieczalni. Podpisując kontrakt zgadzasz się na pewne warunki. Niezapięcie pasów = rażące zaniedbanie i złamanie kontraktu. Ubezpieczenie nie obowiązuje = płacisz sam. Tak jest np. w przypadku ubezpieczeń na życie - wiele TU ma klauzulę, że w przypadku np. jazdy na motorze albo celowego zaniedbania zdrowia (branie narkotyków, notoryczne uchlewanie się) ubezpieczenie nie obowiązuje.

Sądy również powinny brać poprawkę na rażące zaniedbania ofiary. Jeżeli zagapię się i wjadę komuś w tył (zdarza się? zdarza się!) i ofiara miałą zapięty pas, to prawdopodobnei nic się nie stanie i mamy do czynienia ze stłuczką. W przypadku braku zapiętych pasów mogę odpowiadać jak za wypadek, jeżeli idiota nie zapiął pasów i jest ranny albo zginął. Sąd powinien powołać biegłego, który stwierdzi, czy w przypadku zapięcia pasów doszłoby do obrażeń. Jeżeli stwierdzi że nie doszłoby - nie odpowiadam jak za wypadek.

Napisano

> no i właśnie w związku z upomnienie, - jakby było w kodeksie to by pewnie mandata zapodali , a może

> nic nie ma i dlatego odpuścili

Nie wiem czy w końcu się doczekałeś odpowiedzi, bo nie znalazłem w cełej dyskusji.

Ale w kodeksie, w art. 33

jest:

Quote:

3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:

jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;

jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach;

czepiania się pojazdów.


więc mogli dać mandat.

Napisano

> Nie wiem czy w końcu się doczekałeś odpowiedzi, bo nie znalazłem w cełej dyskusji.

> Ale w kodeksie, w art. 33

> jest:

> Quote:

> 3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:

> jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;

> jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach;

> czepiania się pojazdów.

> więc mogli dać mandat.

ale kolega jechał samochodem 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jedzie koleś, trzyma

> kierę jedną ręką. Nagle wyskakuje z rowu lis. On chce odbić i niechcący (bo przecież tylko

> jedną ręką trzymał) zabija przechodnia.

jeśli na jezdnię wskoczy człowiek to odbijam, jeśli zwierze sięgające po niżej rejestracji dodaję gazu, jeśli po wyżej rejestracji hamuję skromny.gif

Napisano

> ale kolega jechał samochodem

ale oni (podobnie chyba jak kolega LMB) stosują kodeks wybiórczo w n/w postaci:

3. Kierującemu (...) zabrania się:

(...);

jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach (...);

(...).

biglaugh.gifhehe.gif

Napisano

> Wszystko co jest dla bezpieczeństwa w aucie ma jakiś cel.

oczywiście, tu się zgadzam, przeraża mnie tylko bezkrytyczne i bezmyślne stosowanie wszystkiego.

> Reasumując - chcecie być bardziej papiescy niż sam papież.

my? hmm.gif no chyba nie bardzo... bardziej papieskimi są ludzie, którzy np. stojąc na czerwonym mają obie ręce na kierownicy, bo dziecko, bo lis, bo dziura, bo...

bardziej papieskimi są ludzie, którzy ślepo stosują wszelkie przepisy i równie ślepo egzekwują swoje pierwszeństwo - no przecież przepisy są najważniejsze ! ! !

> Sa pasy - to sie je zapina. Jest zagłówek - to się go nie wywala. Fotelik dla dziecka jest - to się

> dzieciaka w foteliku wozi. To jest dla naszego bezpieczeństwa!

tak, oczywiście, masz rację.

> A wy kombinujecie co bedzie jak

> lewą nogą wciśniesz gaz, albo nogami bedziesz prowadzić auto, bo rękami (oburącz) musicie sie

> po jajach drapac.

hmmmm..... żeby tylko to... oink.gifbiglaugh.gifzlosnik.gif

> Wszystko w aucie jest na swoim miejscu i wszystko co jest dla naszego bezpieczenstwa powinno być

> przestrzegane. Amen cholerka.

no już dobrze, już dobrze, nie podniecaj się aż tak... biglaugh.gif

Napisano

> Ale że też Ci sie chce

> Ale po co w korku rozpinać?

no dobra - odpowiem zbiorowo wszystkim, którzy mają mnie za (tu niech każdy wstawi, co mu się podoba biglaugh.gif) - sytuacja wygląda następująco:

jedziesz już dobre parę godzin, lokalnymi drogami. dojeżdżasz do korka, którego koniec (a może początek?) znika za horyzontem dobre 2km przed Tobą... równiutki rządek czerwonych światełek, niczym pas startowy. jazda w tym przypadku sprowadza się do: jedynka (bez gazu), 20-30m, stop, jedynka, 30m, stop. i tak 2x po godzinie, zanim nie miniesz pier%#$^#$&ch wahadeł angryfire.gif patrzysz w lusterka - za Tobą równy rządek tym razem białych lamp znika gdzieś daleko w tyle... jest noc, lato, jest przytulnie i ciepło, wentylator chłodnicy częściej pracuje niż stoi...

wtedy gaszę światła mijania, rozpinam pasy, na opuszczenie fotelika pozwalam dziecku, kto chce - może wyjść z auta na fajkę (mimo że nikt u mnie nie pali hehe.gif)

w takich okolicznościach przyrody prędzej zejdę na zawał (wypowiadając w myślach zaklęcia na drogowców i - jak zwykle bywa - nieobecnych w takim przypadku gliniarzy), niż stanie się cokolwiek, do czego przyczyni się moje zachowanie.

i już wyobrażam sobie tych wszystkich najbardziej papieskich, którzy mknąc 3km/h, oburącz kurczowo ściskają kierownicę... biglaugh.gifhehe.gifrotfl.gif30.GIF

Napisano

> ale oni (podobnie chyba jak kolega LMB) stosują kodeks wybiórczo w n/w postaci:

> 3. Kierującemu (...) zabrania się:

> (...);

> jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach (...);

> (...).

Takich ludzi pełno na AK, co sobie wycinaja pare zdan claps.gifhehe.gifrotfl.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.