Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zastępczak z OC sprawcy - uchwała SN

Featured Replies

Napisano

Kończąca dywagacje w tym zakresie - zastępczak należy się jak psu buda:

Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 17 listopada 2011 r. (sygn. akt III CZP 5/11).

Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.

Napisano

> Kończąca dywagacje w tym zakresie - zastępczak należy się jak psu buda:

> Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 17 listopada 2011 r. (sygn. akt III CZP 5/11).

> Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności

> cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu

> mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i

> ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od

> niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.

I tak zaplaca za to wszyscy w polisach OC grinser006.gif

Napisano

> Kończąca dywagacje w tym zakresie - zastępczak należy się jak psu buda:

> Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 17 listopada 2011 r. (sygn. akt III CZP 5/11).

> Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności

> cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu

> mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i

> ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od

> niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.

wreszcie smile.gif

skonczy sie przepychanka i dowodzenie przed T.U, ze nie jest sie wielbladem, wiec do poruszania sie automobil jest niezbedny smile.gif

Napisano

> I tak zaplaca za to wszyscy w polisach OC

taaa, ale moze wreszcie ubezpieczenia zaczna spelniac swoja funkcje, bo jak dotychczas to ich glownym celem jest napelnianie kasy T.U., a poszkodowany o kazda zlotowke musi sie szarpac ...

Napisano
  • Autor

> glownym celem jest napelnianie kasy T.U.,

Akurat samochodowe OC jest "średnio" dochodowe smile.gif

Napisano

> Akurat samochodowe OC jest "średnio" dochodowe

a co to kogo obchodzi cfaniaczek.gif

Napisano

jutro przetestuje. Jedna Pani mi dzisiaj w zadek wjechala...

Napisano

A od którego momentu i jak długo przysługuje samochód zastępczy?

Co jeśli pan Mietek będzie auto klepał przez 2 miesiące?

orientuje się ktoś w temacie?

Napisano

> Akurat samochodowe OC jest "średnio" dochodowe

jesli spojrzec na to z punktu widzenia "zyciowek" to masz racje smile.gif

ale z drugiej strony gdyby cos nie bylo oplacalne, to nie byloby podmiotow na rynku oferujacych taka "usluge"....

Napisano

> A od którego momentu i jak długo przysługuje samochód zastępczy?

> Co jeśli pan Mietek będzie auto klepał przez 2 miesiące?

> orientuje się ktoś w temacie?

a jaki czas naprawy masz w kosztorysie wink.gif ?

Napisano

> a jaki czas naprawy masz w kosztorysie ?

z tego co pamiętam zazwyczaj jest to kilka do kilkunastu roboczogodzin

Napisano

> z tego co pamiętam zazwyczaj jest to kilka do kilkunastu roboczogodzin

no to sam sobie odpowiedziales .... dorzuc do tego czas oczekiwania na ogledziny (jesli auto nie jezdzi)...

Napisano

> z tego co pamiętam zazwyczaj jest to kilka do kilkunastu roboczogodzin

no to jest czas samej roboty, ale bolid może czekać np. w kolejce, by wjechać do warsztatu lub też przykładowo dana część musi dopiero "przypłynąć" i stoi tak 3 tygodnie... hmm.gif

Napisano

Dobrze wiedzieć miesiąc czekałem na wycenę pojazdu. Nie ukrywam że miesiąc bez samochodu to trochę meczące.

Napisano

> no to jest czas samej roboty, ale bolid może czekać np. w kolejce, by wjechać do warsztatu lub też

> przykładowo dana część musi dopiero "przypłynąć" i stoi tak 3 tygodnie...

z tym przyplynieciem czesci to bylbym bardzo ostrozny...

mialem taka sprawe, ze brakowalo czesci w magazynach renault polska i sad okregowy uznal, ze taka okolicznosc mozna porownac do sily wyzszej i ubezpieczyciel za to odpowiadac nie moze.... dosc kontrowersyjne orzeczenie, ale jednak zapadlo smile.gif

Napisano

> Dobrze wiedzieć miesiąc czekałem na wycenę pojazdu. Nie ukrywam że miesiąc bez samochodu to trochę

> meczące.

a to pewnie będzie "dopingujące" dla ubezpieczycieli żeby jednak się streszczać z czynnością która trwa maks 1rbg plus 1rbg dojazd ... a kosztuje kilka stówek za każdy dzień zwłoki ( w koszcie wynajęcia zastępczaka)

Napisano

> Dobrze wiedzieć miesiąc czekałem na wycenę pojazdu.

ale nie, nie! ja podałem tylko przykład, jak może być w życiu. sam też jestem ciekaw, czy zastępczak przysługuje na jakiś krótki czas (np. tydzień?), czy też na cały okres naprawy?

jak widzę - powyżej jest już przykład, że sprowadzenie elementu ociera się o znamiona kataklizmu i siły wyższej... screwy.gif to jest jakieś chore i niedorzeczne...

Napisano

> a to pewnie będzie "dopingujące" dla ubezpieczycieli żeby jednak się streszczać z czynnością która

> trwa maks 1rbg plus 1rbg dojazd ... a kosztuje kilka stówek za każdy dzień zwłoki ( w koszcie

> wynajęcia zastępczaka)

Dokładnie, tez tak uważam, teraz nie ponoszą dodatkowych kosztów. No dobra ponoszą - zwrócili mi za parking strzeżony jednak to i tak drobiazg przy miesięcznym wynajmie pojazdu.

Napisano

Teoretycznie auto powinno przesługiwać do przywruceniu pojazdu do stanu z przed kolizji:

1. naprawa bezgotówkowa - serwis wyznaczony przez ubezpieczyciela wydaje pojazd na czas naprawy a ubezpieczyniel pilnuje aby się nie ociągał.

2. naprawa gotówkowa - do czasu wyceny pojazdu lub wpłynięcia pieniędzy na konto poszkodowanego.

Napisano

> z tym przyplynieciem czesci to bylbym bardzo ostrozny...

> mialem taka sprawe, ze brakowalo czesci w magazynach renault polska i sad okregowy uznal, ze taka

> okolicznosc mozna porownac do sily wyzszej i ubezpieczyciel za to odpowiadac nie moze.... dosc

> kontrowersyjne orzeczenie, ale jednak zapadlo

Bez sensu, szczególnie że producent nie ma obowiązku oferowania części zamiennych do produkowanych przez siebie pojazdów. Ale jak już to pisał Noras - niezbadane są... wink.gif

Napisano

> 2. naprawa gotówkowa - do czasu wyceny pojazdu lub wpłynięcia pieniędzy na konto poszkodowanego.

Oj chyba nie do końca... Do czasu wpłacenia pieniędzy na konto poszkodowanego, do czasu zakończenia naprawy lub do czasu nabycia nowego auta w przypadku nie naprawiania rozbitka(przy szkodzie całkowitej) w zależności od tego co nastąpi wcześniej - tak w zeszłym roku tłumaczył mi prawnik, może teraz się pozmieniało.

Napisano

> a to pewnie będzie "dopingujące" dla ubezpieczycieli żeby jednak się streszczać z czynnością która

> trwa maks 1rbg plus 1rbg dojazd

Tu się bardzo mylisz (z tą 1 godziną na dojazd) hehe.gif

Napisano

> A od którego momentu i jak długo przysługuje samochód zastępczy?

> Co jeśli pan Mietek będzie auto klepał przez 2 miesiące?

> orientuje się ktoś w temacie?

w normalnym kraju jest od momentu dzwona do telefonu z warsztatu, ze auto jest juz gotowe do odbioru

Napisano

> w normalnym kraju jest od momentu dzwona do telefonu z warsztatu, ze auto jest juz gotowe do

> odbioru

Chyba jedynie 2-3 kraje w EU maja takie rozwiazanie, wiec bym nie przesadzal...

Napisano

> Chyba jedynie 2-3 kraje w EU maja takie rozwiazanie, wiec bym nie przesadzal...

A Twoim zdaniem od kiedy do kiedy mozna wziasc auto zastepcze??

I od/do kiedy sie nalezy?

Napisano

> A Twoim zdaniem od kiedy do kiedy mozna wziasc auto zastepcze??

> I od/do kiedy sie nalezy?

A jakie to ma znaczenie, co ja mysle?

Dla ubezpieczalni to zaden problem dawac auto nawet na miesiac, tylko wtedy stawki pojde w gore 3 razy...

Przeciez oni tego nie sfinansuja z wlasnych pieniedzyhehe.gif

Jak myslisz, jak to by sie skonczylo?

Ludzie zala sie w kazdym watku jak paliwo zdrozeje o 20gr, wiec zaczeliby by nagminnie jezdzic bez OCsmirk.gif

Napisano

> A jakie to ma znaczenie, co ja mysle?

> Dla ubezpieczalni to zaden problem dawac auto nawet na miesiac, tylko wtedy stawki pojde w gore 3

> razy...

> Przeciez oni tego nie sfinansuja z wlasnych pieniedzy

> Jak myslisz, jak to by sie skonczylo?

> Ludzie zala sie w kazdym watku jak paliwo zdrozeje o 20gr, wiec zaczeliby by nagminnie jezdzic bez

> OC

Aha, to lepiej dac sie dymac. Ok, nie ma sprawy.

Pozdro 20.GIF

Napisano

> Aha, to lepiej dac sie dymac. Ok, nie ma sprawy.

> Pozdro

Ja taka podwyzke przezyje i nie bede sie na forach uzalal... Powiedz mi tylko, jak Ty bys chcial to sfinansowac?

Bo gadac frazesy, ze sie nalezy itp to kazdy potrafi.

Ja po prostu realnie patzre na swiat. Wszystkie koszty beda przerzucone na klientow...

Napisano

> Ja po prostu realnie patzre na swiat. Wszystkie koszty beda przerzucone na klientow...

Beda...

Ale IMHO takie ubezpieczenie nie zostalo stworzone po to, zeby 99 % kierowcow bylo zadowolonych z niskiej skladki, tylko po to, zeby temu 1 % ktory doznal szkody w pelni dokonano kompensacji smile.gif

Polska to jest taki dziki kraj, w ktorym funkcjonuje produkt ubezpieczeniowy, ktory nie spelnia swojej podstawowej funkcji smile.gif

Napisano

> Beda...

> Ale IMHO takie ubezpieczenie nie zostalo stworzone po to, zeby 99 % kierowcow bylo zadowolonych z

> niskiej skladki, tylko po to, zeby temu 1 % ktory doznal szkody w pelni dokonano kompensacji

> Polska to jest taki dziki kraj, w ktorym funkcjonuje produkt ubezpieczeniowy, ktory nie spelnia

> swojej podstawowej funkcji

Produkt musi byc dostosowany do realiow krajuok.gif

Ludzi i tak by jezdzili pewnie bez OC, a wtedy zostawalyby Ci juz pewnie tylko sady i sciaganie pieniedzy w ratach latami, albo wcale...

Ja wiem jak powinno byc in perferct world, ale tak nigdy nie bedzie...

Napisano
  • Autor

> Produkt musi byc dostosowany do realiow kraju

Czyli uważasz że lepiej płacić mało za nic, niż trochę więcej za prawdziwe ubezpieczenie ?

W takim razie zlikwidujmy obowiązkowe OC - bo po kiego grzyba nam ubezpieczenie, za które każdy płaci, a poszkodowany nie ma z niego nic ?

Napisano

> Czyli uważasz że lepiej płacić mało za nic, niż trochę więcej za prawdziwe ubezpieczenie ?

> W takim razie zlikwidujmy obowiązkowe OC - bo po kiego grzyba nam ubezpieczenie, za które każdy

> płaci, a poszkodowany nie ma z niego nic ?

Tak jak pisalem, ja jestem jak najbardziej ZAok.gif

Moge placic wiecej, jezeli faktycznie bede mial z tego korzysci...

Tylko, ze nie widze szans, zeby to sie dalo zrealizowac grinser006.gif

Napisano

> No to nie zazdroszcze...

klapa, zderzak, ta listwa pod zderzakiem z czujnikami, jedna koncowka wydechu (jesli jest wymienna, jesli nie to cały tlumik)

Wiec w sumie tylko plastik. Tylko co mi z tego jak klopot icon_rolleyes.gif

Napisano

> A Twoim zdaniem od kiedy do kiedy mozna wziasc auto zastepcze??

> I od/do kiedy sie nalezy?

wziąć facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Ja po prostu realnie patzre na swiat. Wszystkie koszty beda przerzucone na klientow...

glownie tych, ktorzy powoduja kolizje. Rozsadnym byloby zabieranie calosci znizek za kolizje. Raz, placisz dluzej za swoja pomylke, dwa bardziej uwazasz. Dla mnie idealem jeszcze byloby powiazanie wysokosci skladek z kierujacym (znacznej czesci skladki) i jakiejs minimalnej z autem (na szkody spowodowane pojazdem bez kierujacego). Po dolozeniu do tego historii mandatowej mielibysmy calkiem fajny system ubezpieczeniowy ok.gif

Co do tematu watku. Dojezdzam do pracy 30 km. Autem w obie strony zajmuje mi to 1,5 godziny. Komunikacja zbiorowa 5 (sama droga + przesiadki i oczekiwanie na nastepny autobus). Dlaczego nie mialbym miec do dyspozycji auta zastepczego? Wg poprzedniej "wykladni" firm ubezpieczeniowych nie nalezalby mi sie.

Z drugiej strony koszt wypozyczenia auta to jakies 100 zl dziennie. Niech naprawa trwa 2 tygodnie. 1400 zł to czasmi kosztuje jeden wymieniany element z robocizna...

Az tyle te skladki nie wzrosna i jak juz napisalem ciezar tego wzrostu powinny najbardziej odczuc powodujacy kolizje. Byc moze po tej uchwale SN zmienia sie tabele utraty znizek u ubezpieczycieli.

Napisano

> Czyli uważasz że lepiej płacić mało za nic, niż trochę więcej za prawdziwe ubezpieczenie ?

> W takim razie zlikwidujmy obowiązkowe OC - bo po kiego grzyba nam ubezpieczenie, za które każdy

> płaci, a poszkodowany nie ma z niego nic ?

zaraz, jak to nie ma nic? nie naprawiają auta z oc sprawcy?

Napisano
  • Autor

> zaraz, jak to nie ma nic? nie naprawiają auta z oc sprawcy?

zobacz ilu się skarży że za mało wypłacili ...

Owszem głównie skarżą się że brakło na nowy akumulator i wczasy w Egipcie, ale jednak się skarżą.

Napisano

> zobacz ilu się skarży że za mało wypłacili ...

> Owszem głównie skarżą się że brakło na nowy akumulator i wczasy w Egipcie, ale jednak się skarżą.

ok, ale to nie powód żeby pisać że nic z tego nie ma a teraz to już będzie wypas. Jeśli chodzi o narzekania nic się nie zmieni albo będzie ich jeszcze więcej. To że cena OC wzrośnie jest oczywiste a przybędzie kolejna rzecz o którą się trzeba będzie szarpać.

IMO teraz jest dobrze, chcesz samochód zastępczy to masz taką opcję a AC.

Napisano

> ok, ale to nie powód żeby pisać że nic z tego nie ma a teraz to już będzie wypas. Jeśli chodzi o

> narzekania nic się nie zmieni albo będzie ich jeszcze więcej. To że cena OC wzrośnie jest

> oczywiste a przybędzie kolejna rzecz o którą się trzeba będzie szarpać.

> IMO teraz jest dobrze, chcesz samochód zastępczy to masz taką opcję a AC.

czegos nie rozumiesz kolego...

jade sobie moim wymarzonym duzym fiatem na grzyby...

ktos we mnie uderza ...

auto nie jest zdolne do dalszej jazdy ....

do czasu naprawy juz na grzyby nie pojade - bo nie mam czym...

dotychczas ubezpieczyciel mowil - "no nie pojedziesz na grzyby, bo grzyby to nie jest wykonywanie dzialalnosci gospodarczej"....

rodzi sie pytanie - dlaczego mam nie jechac na te grzyby ?

bo ktos we mnie uderzyl ?

co ma tutaj do rzeczy Twoj argument o posiadaniu AC ? z uwagi na zlodziejska praktyke T.U. musze wykupowac dodatkowe ubezpieczenie, zeby pojechac na grzyby ? Nadto, w imie czego szkoda ma byc likwidowana z mojego ubezpieczenia - jesli to nie ja jestem sprawca kolizji ?

Chocby zastepczak mial stac u mnie na podworku i sie kurzyl, to i tak mam do niego prawo - bo sam brak mozliwosci korzystania z wlasnego pojazdu, to tez jest szkoda majatkowa ....

Napisano

> zobacz ilu się skarży że za mało wypłacili ...

> Owszem głównie skarżą się że brakło na nowy akumulator i wczasy w Egipcie, ale jednak się skarżą.

Noras, wiesz dobrze, ze wyplacanie "za malo" jest regula smile.gif

I tu nie chodzi o wczasy w Egipcie, tylko o fakt, ze bardzo czesto ubezpieczyciel stosuje stawki, po ktorych zaden warsztat nie przywroci pojazdu do stanu poprzedniego...

Reasumujac: kombinatorstwo po jednej, jak i po drugiej stronie barykady smile.gif

Napisano

> czegos nie rozumiesz kolego...

> jade sobie moim wymarzonym duzym fiatem na grzyby...

> ktos we mnie uderza ...

> auto nie jest zdolne do dalszej jazdy ....

> do czasu naprawy juz na grzyby nie pojade - bo nie mam czym...

> dotychczas ubezpieczyciel mowil - "no nie pojedziesz na grzyby, bo grzyby to nie jest wykonywanie

> dzialalnosci gospodarczej"....

> rodzi sie pytanie - dlaczego mam nie jechac na te grzyby ?

> bo ktos we mnie uderzyl ?

> co ma tutaj do rzeczy Twoj argument o posiadaniu AC ? z uwagi na zlodziejska praktyke T.U. musze

> wykupowac dodatkowe ubezpieczenie, zeby pojechac na grzyby ? Nadto, w imie czego szkoda ma byc

> likwidowana z mojego ubezpieczenia - jesli to nie ja jestem sprawca kolizji ?

> Chocby zastepczak mial stac u mnie na podworku i sie kurzyl, to i tak mam do niego prawo - bo sam

> brak mozliwosci korzystania z wlasnego pojazdu, to tez jest szkoda majatkowa ....

IMO oc sprawcy nie jest od tego żebyś Ty na grzyby sobie jechał, ale aby pokryć koszt naprawy uszkodzonego auta, ew, leczenia itp, co najwyżej + koszt wiadra grzybów zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Noras, wiesz dobrze, ze wyplacanie "za malo" jest regula

Nie zgodzę się.

Mam doświadczenie z licznymi naprawami bezgotówkowymi, które odbywały się w miłej i przyjaznej atmosferze, bez żadnego "za mało".

Schemat - szkoda - zgłoszenie - laweta - ASO - zastępczak - trwa naprawa - telefon z ASO, że auto gotowe - zwrot zastępczaka, uścisk dłoni i w drogę.

No, ale na akumulator nie było nigdy.

W sumie nie wiem i nie specjalnie mnie interesuje ile płaciło TU - efekt końcowy był taki jak oczekiwałem, naprawione auto.

Napisano

> Nie zgodzę się.

> Mam doświadczenie z licznymi naprawami bezgotówkowymi, które odbywały się w miłej i przyjaznej

> atmosferze, bez żadnego "za mało".

> Schemat - szkoda - zgłoszenie - laweta - ASO - zastępczak - trwa naprawa - telefon z ASO, że auto

> gotowe - zwrot zastępczaka, uścisk dłoni i w drogę.

> No, ale na akumulator nie było nigdy.

> W sumie nie wiem i nie specjalnie mnie interesuje ile płaciło TU - efekt końcowy był taki jak

> oczekiwałem, naprawione auto.

Bo w przypadku w miare nowych aut, tak to wlasnie wygladaok.gif

Problemy za ze starszymi, gdzie czesto koszt naprawy przekracza wartosc auta...

Ludzie zostaja bez auta i czesto z kwota, za ktora ciezko jest kupic nowe.

Ja tez mam w sumie same dobre doswiadczenia z TU, ale ja nigdy na tym nie planowalem zarobicok.gif

Napisano

> IMO oc sprawcy nie jest od tego żebyś Ty na grzyby sobie jechał, ale aby pokryć koszt naprawy

> uszkodzonego auta, ew, leczenia itp, co najwyżej + koszt wiadra grzybów

a to wynika z jakiejs podstawy prawnej, czy z Twojego "widzimisie" ?

brak mozliwosci korzystania z pojazdu jest takze szkoda majatkowa, ujeta w art. 362 § 1 k.c.

(mialem sprawny pojazd, ale jaki pajac wjechal mi w tylek i przez to juz nie moge jezdzic pojazdem smile.gif ....

idac Twoim tokiem rozumowania, to taksowkarzowi, ktoremu rozwala samochod, nie nalezy sie zwrot utraconych korzysci spowodowany przestojem auta w warsztacie ?

Napisano

> Nie zgodzę się.

> Mam doświadczenie z licznymi naprawami bezgotówkowymi, które odbywały się w miłej i przyjaznej

> atmosferze, bez żadnego "za mało".

> Schemat - szkoda - zgłoszenie - laweta - ASO - zastępczak - trwa naprawa - telefon z ASO, że auto

> gotowe - zwrot zastępczaka, uścisk dłoni i w drogę.

> No, ale na akumulator nie było nigdy.

> W sumie nie wiem i nie specjalnie mnie interesuje ile płaciło TU - efekt końcowy był taki jak

> oczekiwałem, naprawione auto.

Zakladajac, ze T.U. ma umowe o naprawe bezgotowkowa z ASO... Na wlasnym przykladzie wiem, ze nawet duze T.U. nie zawsze maja podpisane takie umowy. Co wtedy ? Wstawiac na wlasne ryzyko do ASO, a pozniej ciagac sie po sadach, bo na kosztorysie bedzie nizsza stawka za roboczogodzine ... albo nie daj Boze faktura VAT wystawiona przez ASO bedzie opiewala na kwote wyzsza niz zanizona przez ubezpieczyciela wartosc auta ? smile.gif

Napisano
  • Autor

> duze T.U. nie zawsze maja podpisane takie umowy.

Bez jaj. Poważne TU mają sieci naprawcze.

Napisano

> Bez jaj. Poważne TU mają sieci naprawcze.

Nie masz wielkiego wplywu na to kto w Ciebie wjedzie. Tym samym nie masz wplywu na wybor ubezpieczyciela u ktorego zglosisz szkode.

ASO tez nie maja umow ze wszystkimi kto sie nawinie a tylko z tymi TU, ktore w miare normalnie (czyli w terminie)placa.

Napisano

> Bez jaj. Poważne TU mają sieci naprawcze.

Stan na czerwiec 2010r.- Ergo Hestia ... brak podpisanej umowy z ASO Fiata ani w Giżycku, ani w Olsztynie smile.gif

W Twojej ocenie powazne T.U. ? smile.gif

Wiec pozostalo mi robic auto "u pana miecia" i zbierac na akumulator wink.gif

Napisano
  • Autor

> Nie masz wielkiego wplywu na to kto w Ciebie wjedzie.

To racja. Jak wjedzie w Ciebie jakiś oszczędny z ubezpieczeniem w jakimś TU Wiaderko, to pozostaje robić z AC i regresować.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.