Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

policjant po służbie [długie]

Featured Replies

Napisano

Ostatnio (w sylwestra smile.gif) kolega miał nieprzyjemną sytuację, mianowicie: jechał sobie drogą, po jednym pasie dla każdego kierunku oddzielonym podwójną ciągłą. Po lewej miał stacje paliw na którą chciał wjechać, ale najpierw znak "zakaz skrętu w lewo", wyjazd ze stacji i po około 50 metrach wjazd. Aby nie zawracać za 500 metrów, ustawił się na wjazd do stacji poprzedzając to kierunkiem (na wjeżdzie nie było przerywanych pasów, ale nawet gdyby były nie mógł tego widzieć gdyż cała droga była ośnieżona) Na przeciwnym pasie jechał ciąg samochodów więc musiał czekać cirka abałt 1 min. Nie spodobało się to panu w octavi który zatrzymał się za nim trąbiąc klaksonem. Kolega już lekko podbuzowany, po zwolnieniu się pasa przeciwnego zajechał na stacje. Za nim zatrzymał się Pan z octavi ( na siedzeniu obok siedziała chyba żona) i podszedł do niego (cytuje dialog):

- Znasz przepisy drogowe? (Pan z octavi)

- A co cie to k..wa obchodz (nieprzyjemna riposta ze względu na klakson)

- A to że jestem policjantem. Poproszę o dowód rej i p.j. - i śmignął tylko legitką służbową tak, że ledwo dało się to zauważyć. Kolega lekko zmieszany podał dokumenty i zarządał legitki służbisty w celu spisania danych - otrzymał ją już bez problemów.

Pan służbista powiedział że nie da mu pouczenia, ani mandatu bo druczków nie ma, tylko wypisze wniosek do sądu grockiego. Kolega nic nie podpisując i nic nie otrzymując od służbisty powiedział grzecznie dziękuje i odjechał.

I teraz pytania:

1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania wniosku mimo że był po służbie ?

2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją zdenerwował) ?

Napisano

> Ostatnio (w sylwestra ) kolega miał nieprzyjemną sytuację,

> mianowicie: jechał sobie drogą, po jednym pasie dla każdego

> kierunku oddzielonym podwójną ciągłą. Po lewej miał stacje paliw

> na którą chciał wjechać, ale najpierw znak "zakaz skrętu w

> lewo", wyjazd ze stacji i po około 50 metrach wjazd. Aby nie

> zawracać za 500 metrów, ustawił się na wjazd do stacji

> poprzedzając to kierunkiem (na wjeżdzie nie było przerywanych

> pasów, ale nawet gdyby były nie mógł tego widzieć gdyż cała

> droga była ośnieżona) Na przeciwnym pasie jechał ciąg samochodów

> więc musiał czekać cirka abałt 1 min. Nie spodobało się to panu

> w octavi który zatrzymał się za nim trąbiąc klaksonem. Kolega

> już lekko podbuzowany, po zwolnieniu się pasa przeciwnego

> zajechał na stacje. Za nim zatrzymał się Pan z octavi ( na

> siedzeniu obok siedziała chyba żona) i podszedł do niego (cytuje

> dialog):

> - Znasz przepisy drogowe? (Pan z octavi)

> - A co cie to k..wa obchodz (nieprzyjemna riposta ze względu na

> klakson)

> - A to że jestem policjantem. Poproszę o dowód rej i p.j. - i śmignął

> tylko legitką służbową tak, że ledwo dało się to zauważyć.

> Kolega lekko zmieszany podał dokumenty i zarządał legitki

> służbisty w celu spisania danych - otrzymał ją już bez

> problemów.

> Pan służbista powiedział że nie da mu pouczenia, ani mandatu bo

> druczków nie ma, tylko wypisze wniosek do sądu grockiego. Kolega

> nic nie podpisując i nic nie otrzymując od służbisty powiedział

> grzecznie dziękuje i odjechał.

> I teraz pytania:

> 1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania

> wniosku mimo że był po służbie ?

> 2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją

> zdenerwował) ?

Ale o co chdzi niewiem.gif Złamał przepisy, tamował ruch, odzywa się jak ostani burak i jeszcze coś narzeka oslabiony.gif

Napisano

> Ostatnio (w sylwestra ) kolega miał nieprzyjemną sytuację,

> mianowicie: jechał sobie drogą, po jednym pasie dla każdego

> kierunku oddzielonym podwójną ciągłą. Po lewej miał stacje paliw

> na którą chciał wjechać, ale najpierw znak "zakaz skrętu w

> lewo", wyjazd ze stacji i po około 50 metrach wjazd. Aby nie

> zawracać za 500 metrów, ustawił się na wjazd do stacji

> poprzedzając to kierunkiem (na wjeżdzie nie było przerywanych

> pasów, ale nawet gdyby były nie mógł tego widzieć gdyż cała

> droga była ośnieżona) Na przeciwnym pasie jechał ciąg samochodów

> więc musiał czekać cirka abałt 1 min. Nie spodobało się to panu

> w octavi który zatrzymał się za nim trąbiąc klaksonem. Kolega

> już lekko podbuzowany, po zwolnieniu się pasa przeciwnego

> zajechał na stacje. Za nim zatrzymał się Pan z octavi ( na

> siedzeniu obok siedziała chyba żona) i podszedł do niego (cytuje

> dialog):

> - Znasz przepisy drogowe? (Pan z octavi)

> - A co cie to k..wa obchodz (nieprzyjemna riposta ze względu na

> klakson)

> - A to że jestem policjantem. Poproszę o dowód rej i p.j. - i śmignął

> tylko legitką służbową tak, że ledwo dało się to zauważyć.

> Kolega lekko zmieszany podał dokumenty i zarządał legitki

> służbisty w celu spisania danych - otrzymał ją już bez

> problemów.

> Pan służbista powiedział że nie da mu pouczenia, ani mandatu bo

> druczków nie ma, tylko wypisze wniosek do sądu grockiego. Kolega

> nic nie podpisując i nic nie otrzymując od służbisty powiedział

> grzecznie dziękuje i odjechał.

> I teraz pytania:

> 1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania

> wniosku mimo że był po służbie ?

policjant jest zawsze na sluzbie, wiec okreslenie zawarte w tytule posta to oksymoron wink.gif

> 2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją

> zdenerwował) ?

kolega moze:

1. wstydzic sie tego, ze wyszedl na matolka

2. zastanowic sie nad swoim niewyparzonym jezykiem, bo wlasnie mial lekcje jakie moga byc skutki

3. docenic, ze skutki wcale nie sa takie zle, bo ktos inny moglby mu obic twarz za taka buracka odzywke no.gif

Napisano

> Ale o co chdzi Złamał przepisy, tamował ruch, odzywa się jak ostani

> burak i jeszcze coś narzeka

Sorry panowie ale jak ktos obcy odzywa sie do mnie na per TY a nie jest w moim wieku (a zreszta nawet jesli jest), to juz to jest buractwo, tez bym tak zareagowal (no, moze nie od pierwszego zdania tak drastycznie smile.gif ).

Opisana sytuacja wyglada tak:

- znak zakaz skretu w lewo obowiazuje na najblizszym skrzyzowaniu, jesli tam byl wyjazd ze stacji, to mam prawo sadzic, ze po prostu stacja jest "jednokierunkowa" i tu jest zakaz a mozna wjechac wjazdem (tym bardziej ze pasow nie bylo widac). Nalezy sie zastanowic nad korelacja znakow poziomych z pionowymi, widocznoscia znakow poziomych w danym momencie i tym, czy gosc faktycznie zlamal przepisy czy nie. Ja nie przesadzam.

- pomijam to ze policjant na czy po sluzbie, ale czy policjant nie z drogowki (np, z prewencji czy z kryminalnych) ma prawo egzekwowania przepisow ruchu drogowego? nie wiem, wiec pytam

Wg mnie w opisanej sytuacji policjant poczul sie urazony tym ze musial czekac przez goscia no i wykorzystal sluzbowe dokumenty.

Z tym sadem grodzkim to chyba po prostu postraszyl.

Napisano

> Ale o co chdzi Złamał przepisy, tamował ruch, odzywa się jak ostani

> burak i jeszcze coś narzeka

sory, ale jesli to mialo znamiona kontroli drogowej, to wg przepisow:

Policjant, po zatrzymaniu pojazdu, podaje kierującemu stopień, imię i nazwisko oraz przyczynę zatrzymania, a ponadto:

(..)

2) policjant nie umundurowany okazuje legitymację służbową bez wezwania.

a nie wrzuca za przeproszeniem na ryj text 'znasz przepisy drogowe?' sick.gif i sadzac z jego niecierpliwosci nie bylo to zapewne pytanie slodkim glosem palacz.gif zwlaszcza, ze nic jak widac nie wskazywalo na jakiekolwiek uprawnienia kontrolne goscia w octavi

Napisano

> Nalezy sie zastanowic nad korelacja znakow poziomych z pionowymi,

> widocznoscia znakow poziomych w danym momencie i tym, czy gosc

> faktycznie zlamal przepisy czy nie. Ja nie przesadzam.

To się okaże już w sądzie.

> - pomijam to ze policjant na czy po sluzbie, ale czy policjant nie z

> drogowki (np, z prewencji czy z kryminalnych) ma prawo

> egzekwowania przepisow ruchu drogowego?

Policjant to policjant. Nawet ten z PG może Ci wypisać mandat za złamanie przepisów KD.

mar00ha

Napisano

> zwlaszcza, ze nic jak widac nie wskazywalo na

> jakiekolwiek uprawnienia kontrolne goscia w octavi

Każdy policjant ma uprawnienia do kontroli.

A że ten nie postąpił zgodnie z przepisami dotyczącymi kontroli drogowej, to można co najwyżej skargę na niego do komendanta napisać.

mar00ha

Napisano

> To się okaże już w sądzie.

Paragraf na taką okoliczność poproszę skromny.gif

Napisano

> a nie wrzuca za przeproszeniem na ryj text 'znasz przepisy drogowe?'

Sytuacja była pewnie nerwowa, ale na początku, sądząc po tym zapytaniu, gość chciał załatwić sprawę "nieoficjalnie" i po prostu upomnieć klienta. A że trafił na ćwoka, to musiał się poslużyć legitymacją ok.gifzlosnik.gif

pozdrawiam

Napisano

> Każdy policjant ma uprawnienia do kontroli.

ale ja mowie, ze nie

mowie, ze ten na poczatku rozmowy nie dal zadnej podstawy do uwazania go za policjanta, stad chybiony zarzut 'zle sie odezwales do policjanta, ktory chcial cie skontrolowac'

Napisano

> Sytuacja była pewnie nerwowa, ale na początku, sądząc po tym

> zapytaniu, gość chciał załatwić sprawę "nieoficjalnie" i po

> prostu upomnieć klienta. A że trafił na ćwoka, to musiał się

> poslużyć legitymacją

ja nie wiem, czy nerwowy jestes, ale jakbys stal do skretu nie majac mozliwosci wykonania manewru i ktos Ci z tylu trabil, a potem wpadl za Toba na stacje i wyjechal na dzien dobry z tekstem (zapewne nie z usmiechem na ustach): znasz przepisy drogowe?? to bys sie z lekka nie spienil? hmm.gif

ja spokojny jestem, ale blokade na kierownice mialbym juz w reku cfaniaczek.gifgrinser006.gif

Napisano

> Paragraf na taką okoliczność poproszę

A co ja jestem? Prokurator?

mar00ha

Napisano

> ale ja mowie, ze nie

> mowie, ze ten na poczatku rozmowy nie dal zadnej podstawy do uwazania

> go za policjanta, stad chybiony zarzut 'zle sie odezwales do

> policjanta, ktory chcial cie skontrolowac'

Ja nie podnosiłem takiego zarzutu. Jak dla mnie to możesz mówić do policjanta jak chcesz.

mar00ha

Napisano

> A co ja jestem? Prokurator?

> mar00ha

Niezrozumieliśmy się hehe.gif

To był skrót myślowy - paragraf <-> podstawa prawna

Napisano

> ja nie wiem, czy nerwowy jestes, ale jakbys stal do skretu nie majac

> mozliwosci wykonania manewru i ktos Ci z tylu trabil, a potem

> wpadl za Toba na stacje i wyjechal na dzien dobry z tekstem

> (zapewne nie z usmiechem na ustach): znasz przepisy drogowe?? to

> bys sie z lekka nie spienil?

Bywam nerwowy wink.gif, ale chyba jednak nie aż tak bardzo, bo nie sądzę, żeby takie pytanie wytrąciło mnie z równowagi i zacząłbym bluzgać. Agresja rodzi agresję, ale o ile policjant zachował trochę "niegrzecznie", to koleś już po chamsku i być może gdyby nie legitymacja doszłoby do regularnego mordobicia, bo nikt nie chciałby odpuścić.

pozdrawiam

Napisano

> Kolega

> już lekko podbuzowany, po zwolnieniu się pasa przeciwnego

> zajechał na stacje. Za nim zatrzymał się Pan z octavi

A pan, nazwijmy go roboczo Panem z Octavi, to pojechał za kolegą, czy pojechał prosto i zawrócił później?

Bo jeśli pierwsze, to tak samo złamał przepisy- wszak nie założył na ten czas koguta.

A że kolega burak, to inna sprawa - niech się trochę podenerwuje, czy dostanie wezwanie - ale chyba nie.

Napisano

policjant w cywilu przedewszystkim musi się wylegitymować tak żeby osoba kontrolowana mogła przeczytac kto ja kontroluje i nie może się zwracać per Ty do zatrzymanego nawet jak na dzień dobry dostanie wiąche przekleństw...

Napisano

> Ja nie podnosiłem takiego zarzutu. Jak dla mnie to możesz mówić do

> policjanta jak chcesz.

ja nie mowie, ze Ty ok.gif

Napisano

> 1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania wniosku mimo że był po służbie ?

Tak mial... Pomine tu kwestie jego zachowania (procedury), bo ta pozostawia troszku do zyczenia...

> 2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją zdenerwował) ?

W sprawie popelnionego wykroczenia - nic... W sprawie zachowania policjanta - moze zlozyc skarge...

Co do dalszego rozwoju sytuacji...

Jezeli temu policjantowi bardzo zalazl za skore i gosciowi bedzie sie chcialo, to wystarczy, ze napisze notatke urzedowa opisujaca przebieg zdarzenia... Notatka ta trafi do Sekcji Ruchu Drogowego (lub dzielnicowego)... Twoj kumpel dostanie wezwanie do Komendy/Komisariatu i tutaj jest kilka mozliwosci:

1. od dnia wykroczenia nie minelo 14 dni - kumpel przyznaje sie do winy - dostaje mandat na miejscu

2. od dnia wykroczenia nie minelo 14 dni - kumpel nie przyznaje sie do winy - kierowany jest wniosek do SG w postepowaniu zwyczajnym

3. od dnia wykroczenia minelo wiecej niz 14 dni - kumpel przyznaje sie do winy - kierowany jest wniosek do SG w postepowaniu bez przeprowadzenia rozprawy (grzywne proponuje policjant w trakcie przesluchania)

4. od dnia wykroczenia minelo wiecej niz 14 dni - kumpel nie przyznaje sie do winy - patrz pkt. 2

Czynnosci wyjasniajace powinny byc przeprowadzone w ciagu 30 dni od popelnienia wykroczenia, wiec jezeli w tym czasie nie dostanie zadnego wezwania, to moze spac spokojnie...

Napisano

> 1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania

> wniosku mimo że był po służbie ?

> 2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją

> zdenerwował) ?

Ale gdybanie, ja piórkuję... zlosnik.gif

Czy stojący na przystanku lekarz pogotowia, wracając z pracy, ma obowiązek ratować ofiary wypadku, który akurat przydarzył się 20 metrów od niego?

Czy wracający ze służby policjant ma obowiązek interweniować, gdy jest świadkiem włamania lub innego przestępstwa?

Pytania retoryczne.

A zafrapowanemu koledze się dziwię. Złamał z premedytacją przepis, zrugał gościa, któremu zatamował w ten sposób drogę (zwykła chamówa) i jeszcze się dziwi, że dostał po głowie... smirk.gif

Napisano

> Czy stojący na przystanku lekarz pogotowia, wracając z pracy, ma

> obowiązek ratować ofiary wypadku, który akurat przydarzył się 20

> metrów od niego?

Przypomnę tylko, że na postawie Art 162 KK do udzielenia

pomocy ofiarom wypadku zobowiązany jest każdy obywatel

Quote:

Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3


Natomiast jeśli o lekarzy chodzi, to nie mogą wykręcić się

nawet § 2 do tego artykułu, gdyż sami są w stanie i mają

uprawnienia do przeprowadzania zabiegów właściwych lekarzowi zlosnik.gif

Napisano

> policjant w cywilu przedewszystkim musi się wylegitymować tak żeby

> osoba kontrolowana mogła przeczytac kto ja kontroluje i nie może

> się zwracać per Ty do zatrzymanego nawet jak na dzień dobry

> dostanie wiąche przekleństw...

Dokladnie, jak jest nieumundurowany to MUSI pokazac legitymacje bez zadania ze strony tej drugiej osoby oraz podac dane w postaci stopnia, imienia i nazwiska i pod ktora komende podlega.

Napisano

> Dokladnie, jak jest nieumundurowany to MUSI pokazac legitymacje bez

> zadania ze strony tej drugiej osoby oraz podac dane w postaci

> stopnia, imienia i nazwiska i pod ktora komende podlega.

Kiedyś nawet była taka dyskusja na Internetowym

Forum Policyjnym, w której sami funkcjonariusze stwierdzili,

że na początek wypada podać nazwisko, stopień służbowy

i powód zatrzymania/kontroli/legitymowania (co zresztą

odpowiednie przepisy nakazują). Stwierdzono tam też,

że poza regularnymi patrolami RD "w krzaczkach" i z kamerą

może 10% zatrzymań odbywa się zgodnie z procedurą,

szczególnie jeśli chodzi o młodych ludzi.

Natomiast jeśli takowy funkcjonariusz podjeżdża sobie

i przez okienko wyskakuje na nas "z ryjem", to się

nie dziwię reakcji (szczególnie, że wykroczenie było

"wątpliwe").

I niech cieszą się, że przepisy są takie a nie inne,

bo w tym momencie mogliby zobaczyć wycelowaną

w siebie broń, gdyż właściciel obawiał by się (co byłoby

w jakimś stopniu zresztą uzasadnione) napadu na niego.

Natomiast co do wykroczenia - znaki powinny być

powtórzone przed każdą możliwością skrętu, inaczej

w sytuacji gdy nie widać znaków poziomych sytuacja staje

się niejasna. I co z tego, że pan w skodzie musiał czekać

aż minutę? Gdyby tam jednak była możliwość skrętu, też

by musiał czekać. A że jej faktycznie nie było - pretensje

powinien zgłaszać do zarządcy drogi, który odpowiada

za jej oznakowanie na tym odcinku.

Napisano

policjant niepoprawnie rozpoczal te kontrole ale sam fakt jest jak najbardziej ok.gdybym byl policjantem tez bym tak zrobil ok.gif

Napisano
Czy kolega przypadkiem nie był drugiego stycznia tego roku w Wadowicach?? Zdaje mi się, że widziałem czerwonego Passata Varianta z nickami na szybach i złośnikiem na tylnej klapie pod szybą wink.gifwink.gifwink.gif
Napisano

Czy policjant (bez różnicy czy w cywilu czy na służbie) ma prawo od razu kierować sprawę do sądu grodzkiego skoro nie ma przy sobie druczków z mandatami??

Ot, czysta ciekawość...

Napisano

> Czy policjant (bez różnicy czy w cywilu czy na służbie) ma prawo od

> razu kierować sprawę do sądu grodzkiego skoro nie ma przy sobie

> druczków z mandatami??

> Ot, czysta ciekawość...

W tym wątku odpowiedź już padła

Procedura jest taka, że sporządza się notatkę,

pacjenta ściąga na komendę i tam dostaje do podpisania

mandacik. Jak odmówi, to dopiero wtedy sprawa idzie do SG

Napisano

> Czy policjant (bez różnicy czy w cywilu czy na służbie) ma prawo od

> razu kierować sprawę do sądu grodzkiego skoro nie ma przy sobie

> druczków z mandatami??

> Ot, czysta ciekawość...

Ma prawo... Postepowanie mandatowe jest forma uproszczona postepowania w sprawach o wykroczenia... Nie ma przymusu jego stosowania...

Napisano

> Ma prawo... Postepowanie mandatowe jest forma uproszczona

> postepowania w sprawach o wykroczenia... Nie ma przymusu jego

> stosowania...

Ale czy są sytuacje, w których mandat można wystawić

(zachowane terminy) a sprawę i tak kieruje się do SG?

Bo nie słyszałem jeszcze o takim przypadku, zawsze

wezwanie na komendę i tam proponują mandacik..

Napisano

> Ale czy są sytuacje, w których mandat można wystawić

> (zachowane terminy) a sprawę i tak kieruje się do SG?

> Bo nie słyszałem jeszcze o takim przypadku, zawsze

> wezwanie na komendę i tam proponują mandacik..

Jezeli zachowane sa terminy, a popelnione wykroczenie podlega postepowaniu mandatowemu wtedy wystawia sie mandat... Nikt nie bedzie sobie dokladal niepotrzebnej roboty... Mandat wypisuje sie w 5 minut i sprawa jest zamknieta, a do wniosku trzeba "wyprodukowac" tone papierow...

Napisano

> Jezeli zachowane sa terminy, a popelnione wykroczenie podlega

> postepowaniu mandatowemu wtedy wystawia sie mandat... Nikt nie

> bedzie sobie dokladal niepotrzebnej roboty... Mandat wypisuje

> sie w 5 minut i sprawa jest zamknieta, a do wniosku trzeba

> "wyprodukowac" tone papierow...

No i właśnie o tym myślimy mówiąc, że nie kieruje się

od razu sprawy do SG..

Napisano

> Czy kolega przypadkiem nie był drugiego stycznia tego roku w

> Wadowicach?? Zdaje mi się, że widziałem czerwonego Passata

> Varianta z nickami na szybach i złośnikiem na tylnej klapie pod

> szybą

Słusznie się koledze zdaje! Na kremówkach byłem po drodze do domku smile.gif Czemu się kolega nie ujawniał?! tuk.gif

pozdrawiam

Napisano

> Słusznie się koledze zdaje! Na kremówkach byłem po drodze do domku

> Czemu się kolega nie ujawniał?!

> pozdrawiam

Bo jechał kolega samochodem, a ja szedłem wtedy z ekipą (nawiasem mówiąc tez byłem na kremówkach) i zauważyłem kolegę w ostatniej chwili crazy.gifcrazy.gifcrazy.gif

Napisano

... ten kolega? Znak zakazu dotyczył wyjazdu ze stacji, a nie wjazdu, a linii ciągłej nie widział, bo był śnieg. Pomijając sposób "kontroli", jakie przepisy złamał?

Napisano

> ... ten kolega? Znak zakazu dotyczył wyjazdu ze stacji, a nie wjazdu,

> a linii ciągłej nie widział, bo był śnieg. Pomijając sposób

> "kontroli", jakie przepisy złamał?

Wjechał pod prąd na stację?

Arek.

Napisano

> ... ten kolega? Znak zakazu dotyczył wyjazdu ze stacji, a nie wjazdu,

> a linii ciągłej nie widział, bo był śnieg. Pomijając sposób

> "kontroli", jakie przepisy złamał?

zakaz skretu w lewo tam byl, a AFAIK obowiazuje on od miejsca ustawienia znaku do najblizszego skrzyzowania zlosnik.gif

Napisano

> Wjechał pod prąd na stację?

Eee, no skad, zakaz byl przed pierwszym wjazdem...

Wg mnie nie zlamal zadnego - no moze podwojna ciagla, ale skoro jej nie bylo widac...

Napisano

> Eee, no skad, zakaz byl przed pierwszym wjazdem...

> Wg mnie nie zlamal zadnego - no moze podwojna ciagla, ale skoro jej

> nie bylo widac...

Aaaa teraz doczytałem. W pierwszej chwili zrozumiałem, że wjechał wyjazdem zlosnik.gif

Arek.

Napisano

> 1. Czy pan służbista miał prawo do zatrzymania pojazdu/wypisania

> wniosku mimo że był po służbie ?

mial nawet obowiazek smile.gif

poza tym piszesz ze kolega sam sie zatrzymal, a policjant najpierw chcial pogadac - a nie wyskoczyl od razu z mandatem. legitke i formalna reakcje podjal wtedy, gdy kolega kulturalnie mu odpowiedzial...

> 2. Co kolega może zrobić w tej sprawie (bo trochę się tą sytuacją

> zdenerwował) ?

hmm.. przeprosic? dane goscia ma...

pozdrawiam

Napisano

> Przypomnę tylko, że na postawie Art 162 KK do udzielenia

> pomocy ofiarom wypadku zobowiązany jest każdy obywatel

> Quote:

> Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym

> bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego

> uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez

> narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty

> życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze

> pozbawienia wolności do lat 3

> Natomiast jeśli o lekarzy chodzi, to nie mogą wykręcić się

> nawet § 2 do tego artykułu, gdyż sami są w stanie i mają

> uprawnienia do przeprowadzania zabiegów właściwych lekarzowi

Czyli teoretycznie każdy może się "wykpić". Bo przede wszystkim zabezpieczamy SIEBIE - zakładamy rękawiczki, izolujemy się od krwi, itp... Jeśli przechodzień na ten przykład jest świadkiem wypadku, teoretycznie ma prawo zrezygnować z ratowania życia, bo naraża się na bezpośredni kontakt z krwią? Tak by z tego wynikało...

Zakładamy oczywiście, że nie ma pod ręką apteczki.

Napisano
  • Autor

> A pan, nazwijmy go roboczo Panem z Octavi, to pojechał za kolegą, czy

> pojechał prosto i zawrócił później?

> Bo jeśli pierwsze, to tak samo złamał przepisy- wszak nie założył na

> ten czas koguta.

> A że kolega burak, to inna sprawa - niech się trochę podenerwuje, czy

> dostanie wezwanie - ale chyba nie.

Pan z octavi skręcił od razu za kolegą. Czyli też złamał przepis.

Napisano
  • Autor

> Ale gdybanie, ja piórkuję...

> Czy stojący na przystanku lekarz pogotowia, wracając z pracy, ma

> obowiązek ratować ofiary wypadku, który akurat przydarzył się 20

> metrów od niego?

> Czy wracający ze służby policjant ma obowiązek interweniować, gdy

> jest świadkiem włamania lub innego przestępstwa?

> Pytania retoryczne.

> A zafrapowanemu koledze się dziwię. Złamał z premedytacją przepis,

> zrugał gościa, któremu zatamował w ten sposób drogę (zwykła

> chamówa) i jeszcze się dziwi, że dostał po głowie...

No ok. złamał przepis ale jak już napisałem jezdnia była zaśnieżona (cała biała) więc mógł nie wiedzieć że jest tam podwójna ciągła, chociaż z tego powodu Pan policjant powinien wykazać się wyobraźnią i przeprowadzić kontrolę jak należy.

Napisano

> ja nie wiem, czy nerwowy jestes, ale jakbys stal do skretu nie majac

> mozliwosci wykonania manewru i ktos Ci z tylu trabil, a potem

> wpadl za Toba na stacje i wyjechal na dzien dobry z tekstem

> (zapewne nie z usmiechem na ustach): znasz przepisy drogowe?? to

> bys sie z lekka nie spienil?

Hmm, a jakbyś Ty jechał prosto i ktoś kto wbrew przepisom chce skręcić w lewo zablokował Ci drogę na minutę, to byś się nie spienił? Bo ja tak.

Napisano

> zakaz skretu w lewo tam byl, a AFAIK obowiazuje on od miejsca

> ustawienia znaku do najblizszego skrzyzowania

Quote:

2. Zakazy wyrażone znakami B-21 i B-22 obowiązują
na najbliższym skrzyżowaniu
, z zastrzeżeniem ust. 3.

3. Znaki B-21 i B-22 znajdujące się w obrębie skrzyżowania dotyczą
tylko najbliższej jezdni
, przed którą zostały umieszczone.


Tak więc: albo wjazd na stację nie jest skrzyżowaniem

(a nie jest, co wynika z definicji zawartej w art.2 pkt 10 KD)

i znak ten w ogóle nie dotyczy żadnego wjazdu (screwy.gif),

albo jest (co przeczy tejże definicji) - i biorąc pod uwagę,

że znak stoi bezpośrednio przed wjazdem (czyli jakby nie

patrzeć "w obrębie") dotyczy tylko pierwszego wjazdu

na stację, a nie drugiego.

Albo ustawodawca o czymś zapomniał, albo jest gdzieś

przepis który zmienia sens tego co przytoczyłem.. zlosnik.gif

Napisano

> Hmm, a jakbyś Ty jechał prosto i ktoś kto wbrew przepisom chce

> skręcić w lewo zablokował Ci drogę na minutę, to byś się nie

> spienił? Bo ja tak.

wg opisu sytuacji nic nie wskazywalo na lamanie przepisow

Napisano

jesli policjant byl sam i nie mial swiadka drugiego policjanta, lub nagrania video... to kolega moze mu wystawic... reke do pocalowania

Napisano

> jesli policjant byl sam i nie mial swiadka drugiego policjanta, lub

> nagrania video... to kolega moze mu wystawic... reke do

> pocalowania

...blad

bo sad uwierzy szybciej zapewnieniu policjanta niz twojemu

dlaczego??

bo policjant jako taki cieszy sie wiekszym zaufaniem publicznym

i tyle

Napisano

> Pan z octavi skręcił od razu za kolegą. Czyli też złamał przepis.

Podejmował interwencję, czyli chyba mógł...

Arek.

Napisano

> jesli policjant byl sam i nie mial swiadka drugiego policjanta, lub

> nagrania video... to kolega moze mu wystawic... reke do

> pocalowania

Proponuję wypróbować w praktyce, a potem opisać przeżycia na Autokąciku zlosnik.gif

Napisano

> jesli policjant byl sam i nie mial swiadka drugiego policjanta, lub

> nagrania video... to kolega moze mu wystawic... reke do

> pocalowania

To zależy od sądu, bo czasami zdarza się iż sąd stosuje praktykę, że policjant nie może być świadkiem wykroczenia, ale ostatnio się to zmienia, a po za tym to policjanci też ludzie, i jak ktoś im podpadnie niewyszukanym zachowanie to potrafią się odegrać (np. przesłać prośbę do kolegów z rewiru w którym jest zarejestrowany samochód o kilka rutynowych kontroli, tak w cięgu kilku dni pod rząd.....

A wracając do kolegi i jego zachowania to nono.gif

I w sumie miał szczęście że nie trafił na wielką mende, która by miała więcej czasu na wezwanie patrolu RD i dokładnego sprawdzenia samochodu, dokumentów i właściciela i wypisania odpowiednich mandatów... po za tym za używanie publicznie słów używanych za obelżywe też można dostać mandat (od 50 do 500 zł)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.