Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

lekarz może zabrać prawko?

Featured Replies

Napisano

słyszałem ostatnio, że gościu poszedł do okulisty okazało się, że ma wadę wzroku, przyznał się, że ma PJ i lekarz mu je zabrał...

ma do tego prawo? czy to jakaś plotka? jak to z tym jest?

Napisano

Ale uśpił go i wyjął mu z kieszeni? yikes.gif

Jak to sobie wyobrażasz? Może po prostu miał prawo jazdy terminowe i mu nie podbił nowych badań?

Napisano

> Ale uśpił go i wyjął mu z kieszeni?

Mysle ze to najbardziej prawdopodobne. Bez uspienia chyba by nie siegal do kieszeni - chociaz zalezy od czlowieka.

Mozliwe tez ze po prostu poprosil tamtego zeby na chwile mu pokazal swoje prawo jazdy, po czym je zabral i wybiegl z gabinetu krzycząć że już go nie odda.

(dobrze ze nie zabral innych dokumentow i kart kredytowych!)

> Jak to sobie wyobrażasz? Może po prostu miał prawo jazdy terminowe i mu nie podbił nowych badań?

ok.gif

Napisano

A tak już całkiem merytorycznie to prawo jazdy fizycznie może zatrzymać tylko policja.

Decyzję o cofnięciu uprawnień wydaje sąd, prokurator za pośrednictwem wyroku sądowego, bądź starosta (np. z powodu skończenia terminu ważności i nie przedłużenia badań lekarskich)

Napisano

> A tak już całkiem merytorycznie to prawo jazdy fizycznie może zatrzymać tylko policja.

> Decyzję o cofnięciu uprawnień wydaje sąd, prokurator za pośrednictwem wyroku sądowego, bądź

> starosta (np. z powodu skończenia terminu ważności i nie przedłużenia badań lekarskich)

trochę nie tak, lekarz pewnie powiadomił odpowiedni urząd że ma wątpliwości co do stanu zdrowia pacjenta, gościa skierowano na badania przez uprawnionego lekarza i tamten wydał orzeczenie, na podstawie którego cofnięto facetowi uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ale znajac życie niektórzy i tak jeżdzą dalej - były przypadki że zatrzymywano gościa na bani i okazywało się, że nie ma prawka bo mu zabrano za jazdę po pijaku zlosnik.gif Poza tym ludzie robią też prawka na Ukrainie zlosnik.gif

Napisano

Szwagierka robi w pomocy społecznej jako sekretarka. Od 1 stycznia mają pytać się o prawko osoby ubiegające sie o zasiłek / grupe w wyniku wad wzroku, psychicznych padaczki itp. i zglaszają że Jan kowalski ma grupę i prawko do starosty.

Napisano

lekarz nie moze zabrac prawa jazdy. moze ci badan nie podbic i w ten sposob przyczynic sie do niemania prawka zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ale uśpił go i wyjął mu z kieszeni?

> Jak to sobie wyobrażasz? Może po prostu miał prawo jazdy terminowe i mu nie podbił nowych badań?

wiesz... człowiek różne rzeczy słyszy... nie zaprzeczam, ze ta historia jest przekręcona icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> lekarz nie moze zabrac prawa jazdy. moze ci badan nie podbic i w ten sposob przyczynic sie do

> niemania prawka

no jesli mam prawko terminowe to może...

a co jeśli np. ja, który ma prawko bezterminowe pójdę na badanie wzroku (nie pod kątem prawka, tylko tak oo po prostu) to może lekarz coś zmienić z moim prawkiem?

Napisano

> A tak już całkiem merytorycznie to prawo jazdy fizycznie może zatrzymać tylko policja.

nie ma prawa, jedynie sad, nawet za punkty

Napisano

> no jesli mam prawko terminowe to może...

> a co jeśli np. ja, który ma prawko bezterminowe pójdę na badanie wzroku (nie pod kątem prawka,

> tylko tak oo po prostu) to może lekarz coś zmienić z moim prawkiem?

jesli zostaniesz skierowany np przez policję podejrzewającą że nie nadajesz sie do kierowania, na badania to lekarz wydaje opinie o twoim stanie zdrowia.

Podczas normalnych badan nic ci nie zrobi smile.gif

Napisano

> Szwagierka robi w pomocy społecznej jako sekretarka. Od 1 stycznia mają pytać się o prawko osoby

> ubiegające sie o zasiłek / grupe w wyniku wad wzroku, psychicznych padaczki itp. i zglaszają

> że Jan kowalski ma grupę i prawko do starosty.

Jeżeli mnie pamięć nie myli, to kiedyś w Nowym Sączu wzywano w celu zwrotu PJ tych, którzy załatwili sobie niezdolność do służby wojskowej z powodu padaczki, wad wzroku, itp. Miały wtedy miejsca cudowne uzdrowienia.

Napisano
  • Autor

> może, np. okulista -czyli przyczynić się. TYLKO przyczynić

o widzisz... u do tego suma sumarum dążę...

Chyba, że nie przyznam mu się, że mam prawko... icon_rolleyes.gif

Napisano

> może, np. okulista -czyli przyczynić się. TYLKO przyczynić

mòc może, ale gdyby to tak dzialalo to juz dawno mialbym spokoj z moim dziadkiem, ktory jezdzi, a nie powinien. a bada sie regularnie.

Napisano

> Jeżeli mnie pamięć nie myli, to kiedyś w Nowym Sączu wzywano w celu zwrotu PJ tych, którzy

> załatwili sobie niezdolność do służby wojskowej z powodu padaczki, wad wzroku, itp. Miały

> wtedy miejsca cudowne uzdrowienia.

Słyszałem że w Łodzi też tak było.

Co do tych zasiłków z opieki społecznej to pewnie chodzi o oszczędności z powodu kryzysu.

Jest jeszcze jedn aspekt sprawy - słynne psychotesty dla posiadaczy prawka kat. B - podobno lekarze przeprowadzajacy te testy donoszą do WK o negatywnych wynikach badań, dlatego pracownicy są niechętni tym testom, ciekawa stronka.

Napisano

> o widzisz... u do tego suma sumarum dążę...

> Chyba, że nie przyznam mu się, że mam prawko...

badania kierowców powinny być okresowe i obowiązkowe dla WSZYSTKICH kierowców np. co 5 lat do np.60 r.ż, następnie co 2 lata.

Napisano

> nie ma prawa, jedynie sad, nawet za punkty

Quote:

Zatrzymanie prawa jazdy jest możliwe na podstawie przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2005.108.908 ze zmianami), jego art. 135. Artykuł ten stwierdza, iż funkcjonariusz Policji jest zobowiązany do zatrzymania prawa jazdy za pokwitowaniem w razie:

stwierdzenia, że kierujący pojazdem znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,

stwierdzenia zniszczenia prawa jazdy w stopniu powodującym jego nieczytelność,

podejrzenia podrobienia lub przerobienia prawa jazdy,

gdy upłynął termin ważności prawa jazdy,

gdy wobec kierującego pojazdem wydane zostało postanowienie lub decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy,

gdy wobec kierującego pojazdem orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów lub wydano decyzję o cofnięciu prawa jazdy,

przekroczenia przez kierującego pojazdem liczby 24 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego,

przekroczenia przez kierującego pojazdem, w okresie 1 roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy, liczby 20 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego.

Ponadto funkcjonariusz Policji może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.

Pokwitowanie zatrzymania prawa jazdy w sytuacji:

stwierdzenia zniszczenia prawa jazdy w stopniu powodującym jego nieczytelność,

podejrzenia podrobienia lub przerobienia prawa jazdy,

gdy upłynął termin ważności prawa jazdy,

uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów

uprawnia do kierowania pojazdem jeszcze w ciągu 7 dni.

Zatrzymane prawo jazdy, z wyjątkiem przypadku podejrzenia jego podrobienia lub przerobienia, Policja przekazuje niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni, według właściwości, sądowi, prokuratorowi lub staroście.


Nadal tak uważasz?

Napisano
  • Autor

> badania kierowców powinny być okresowe i obowiązkowe dla WSZYSTKICH kierowców np. co 5 lat do np.60

> r.ż, następnie co 2 lata.

powinny, ale nie są...

o chyba to na razie się nie zmieni.

Napisano

> badania kierowców powinny być okresowe i obowiązkowe dla WSZYSTKICH kierowców np. co 5 lat do np.60

> r.ż, następnie co 2 lata.

czerwona.gif

I może jeszcze płatne z kieszeni kierowcy, bo NFZ (czyli równiez podatnicy) tego przecież nie sfinasuje. Akurat nie stan zdrowia kierowców jest podstawową przyczyną wypadków w naszym kraju.

Napisano

> I może jeszcze płatne z kieszeni kierowcy,

a z czyjej? harcerzy?

bo NFZ (czyli równiez podatnicy) tego przecież nie

sfinasuje.

np. TU ?

>Akurat nie stan zdrowia kierowców jest podstawową przyczyną wypadków w naszym

> kraju.

jaaasne.

A na podstawie jakich danych wykluczysz stan zdrowia???

wypadek, nie czuć wódy, normalne zachowanie.

KTO ma ocenić chociażby ostrość wzroku ??? Okulary wbite do PJ ? ok. ale czy sprawca ma na nosie najlepsze możliwe ? czy może takie "jeszcze za Niemca wyrychtowane" niewiem.gif

znam się na wzroku.

Zapewniam Cię/Was, że jest potrzeba wprowadzenia takich badań. old.gif

Napisano

> I może jeszcze płatne z kieszeni kierowcy, bo NFZ (czyli równiez podatnicy) tego przecież nie

> sfinasuje.

Oczywiście, że tak.

Czy posiadanie PJ jest prawem konstytucyjnym?

Nie.

W związku z tym - chcesz jeździć, to sobie zapłać.

Na tej samej zasadzie płacisz za kurs/egzamin/wydanie/odnowienienie kwitu.

> Akurat nie stan zdrowia kierowców jest podstawową przyczyną wypadków w naszym

> kraju.

Polemizowałbym.

Napisano

> Quote:

> Zatrzymanie prawa jazdy jest możliwe na podstawie przepisów ustawy – Prawo o ruchu

> drogowym (Dz.U.2005.108.908 ze zmianami), jego art. 135. Artykuł ten stwierdza, iż

> funkcjonariusz Policji jest zobowiązany do zatrzymania prawa jazdy za pokwitowaniem w razie:

Ten artykuł stwierdza, kiedy POLICJA może zatrzymać PJ - precyzowanie uprawnień organu wykonawczego.

Mowa jest tu TYLKO o sytuacji "lejce w depozyt do wyjaśnienia".

Natomiast nie tylko policja może zatrzymywać/cofać uprawnienia, bo zrobić to może chociażby organ wydający PJ - pytanie na czyj wniosek to zrobi.

Analogicznie postępuje sąd.

Napisano

> a z czyjej? harcerzy?

> bo NFZ (czyli równiez podatnicy) tego przecież nie

> sfinasuje.

Oczywiście nasze państwo jeszcze mało wyciąga ludziom z kieszeni, nie? frown.gif

> np. TU ?

> jaaasne.

> A na podstawie jakich danych wykluczysz stan zdrowia???

> wypadek, nie czuć wódy, normalne zachowanie.

> KTO ma ocenić chociażby ostrość wzroku ??? Okulary wbite do PJ ? ok. ale czy sprawca ma na nosie

> najlepsze możliwe ? czy może takie "jeszcze za Niemca wyrychtowane"

> Zapewniam Cię/Was, że jest potrzeba wprowadzenia takich badań.

Pewnie, najlepiej jeszcze aby wykluczyć z polskich dróg samochody starsze niż 5-letnie, wolniejsze niż 200 km/h, tańsze niż 100000 PLN, kierowców starszych niż 40 lat. Aby młodzi gniewni albo bogaci mogli sobie poszaleć. Piszesz gościu bzdury i to takie, że właściwie nie powinno się z tobą dyskutować . Przynajmniej słownie no.gif

> znam się na wzroku.

to jeszcze przydałoby się może na ortopedii i stomatologii zlosnik.gif

Napisano

> Oczywiście nasze państwo jeszcze mało wyciąga ludziom z kieszeni, nie?

> Pewnie, najlepiej jeszcze aby wykluczyć z polskich dróg samochody starsze niż 5-letnie, wolniejsze

> niż 200 km/h, tańsze niż 100000 PLN, kierowców starszych niż 40 lat. Aby młodzi gniewni albo

> bogaci mogli sobie poszaleć. Piszesz gościu bzdury i to takie, że właściwie nie powinno się z

> tobą dyskutować . Przynajmniej słownie

coś sugerujesz ? chyba nie zejdę do twojego poziomu czerwona.gif

> to jeszcze przydałoby się może na ortopedii i stomatologii

offtopic.gif

nie mam o czym z tobą rozmawiać.

Napisano

> znam się na wzroku.

> Zapewniam Cię/Was, że jest potrzeba wprowadzenia takich badań.

a ja znam się np na komputerach i uważam że każdy laptop powinien przechodzić płatny przegląd w serwisie min. co dwa lata, bo np. zdarzały się przypadki że bateria wybuchła itp. zlosnik.gifzlosnik.gif

punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, każda branża lobbujena swoją korzyść, np. do paranoi doprowadzone są już przepisy dot. prac budowlanych, a szczególnie opłaty za wszelkie pozwolenia, warunki tongue.giftongue.gifzlosnik.gifsciana.gif

Napisano

> a ja znam się np na komputerach i uważam że każdy laptop powinien przechodzić płatny przegląd w

> serwisie min. co dwa lata, bo np. zdarzały się przypadki że bateria wybuchła itp.

Ile osób może zabić taka bateria z la'ptoka?

Napisano

> Ile osób może zabić taka bateria z la'ptoka?

nieważne ile, ważne że moja branża by trochę kasy zgarnęła , a i ja może przy okazji tongue.gifzlosnik.gif

Napisano

> Oczywiście nasze państwo jeszcze mało wyciąga ludziom z kieszeni, nie?

> Pewnie, najlepiej jeszcze aby wykluczyć z polskich dróg samochody starsze niż 5-letnie, wolniejsze

> niż 200 km/h, tańsze niż 100000 PLN, kierowców starszych niż 40 lat. Aby młodzi gniewni albo

> bogaci mogli sobie poszaleć. Piszesz gościu bzdury i to takie, że właściwie nie powinno się z

> tobą dyskutować . Przynajmniej słownie

Zapomniałeś dodać płaczliwie, że "ty MASZ DZIECI", "matkę karmiącą ciężko chorą", "wiolonczelę do wożenia 3x dziennie", "berecik na główkę naciska" i w ogóle w życiu Ci ciężko i marnie.

Przyjacielu - wskaż proszę, gdzie jest zapisane w polskim prawie, że uprawnienia do kierowania pojazdem to prawo konstytucyjne i to państwo ma za Twoje przyjemności płacić?

Napisano

> nieważne ile, ważne że moja branża by trochę kasy zgarnęła , a i ja może przy okazji

Chłopie, ale walisz demagogią jak drugi interlokutor w tym wątku.

Osoba niezdolna do kierowania pojazdem, a mimo to usilnie pchająca się za kółko może doprowadzić do krwawej jatki na drodze (przykład tego miałem w tzw najbliższej rodzinie).

Ty przyrównujesz to do bateri w la'ptoku, więc pytam - ILE OSÓB TAKA BATERIA MOŻE ZABIĆ?

Skoro używasz tego jako kontrprzykładu popartego silną demagogią ("bo chodzi TYLKO o to, żeby się nachapać") to broń go.

Napisano

> Chłopie, ale walisz demagogią jak drugi interlokutor w tym wątku.

> Osoba niezdolna do kierowania pojazdem, a mimo to usilnie pchająca się za kółko może doprowadzić do

> krwawej jatki na drodze (przykład tego miałem w tzw najbliższej rodzinie).

> Ty przyrównujesz to do bateri w la'ptoku, więc pytam - ILE OSÓB TAKA BATERIA MOŻE ZABIĆ?

> Skoro używasz tego jako kontrprzykładu popartego silną demagogią ("bo chodzi TYLKO o to, żeby się

> nachapać") to broń go.

"prawda " leży gdzieś pośrodku, osobiście uważam że kontrola "Państwa" nad obywatelem jest coraz większa , zbyt duża... Nie ma reguły, osoba w wieku 65 lat może mieć dużo lepszy wzrok niż 20 latek, z drugiej strony rozsądny 65 latek będzie jechał dużo ostrożniej i bezpieczniej niż ten w pełni zdrów 20 latek ( sam miełem 20 lat i grubo wtedy za kółkiem pajacowałem ). Każdy dodatkowy "obowiązek" nałożony na obywatela to zło. Pal licho koszt przypuśćmy 50- 100 zł, ale trzeba kilka wizyt w różnych miejscach odbyć, żeby łaskawy pan urzędnik piecżęć przybił , o ile właśnie nie ma przerwy na kawę...

Napisano

> "prawda " leży gdzieś pośrodku, osobiście uważam że kontrola "Państwa" nad obywatelem jest coraz

> większa , zbyt duża... Nie ma reguły, osoba w wieku 65 lat może mieć dużo lepszy wzrok niż 20

> latek, z drugiej strony rozsądny 65 latek będzie jechał dużo ostrożniej i bezpieczniej niż ten

> w pełni zdrów 20 latek ( sam miełem 20 lat i grubo wtedy za kółkiem pajacowałem ).

Słowo - klucz.

I teraz pokaż mi 65-latka, który przyzna, że "ja się do tego nie nadaję, oddam lejce"?

Przykład który podałem wyżej objaśnię:

W mojego prawie-teścia wjechał z hukiem tzw dziad.

Dziad - oczywista - JECHAŁ DO LEKARZA, i ogólnie MUSIAŁ, a on PRZECIE SPRAWNY.

Dziad wymusił centralnie pierwszeństwo - nie zauważył nadjeżdżającego główną drogą samochodu.

Po zdarzeniu nie mógł wysiąść z samochodu, a i atrakcje były niezłe, bo koleś na siedzeniu obok miał (przynajmniej przez chwilę, zanim się nie wylało...) worek stomijny (znaczy się torba, w którą g... spływało, bo dziadunio zwieraczy nie trzymał).

Czy osoba w takim stanie powinna prowadzić samochód?

Przecież MUSIAŁ, bo DO LEKARZA, a "tyyyyle lat jeździł"...

> Każdy

> dodatkowy "obowiązek" nałożony na obywatela to zło. Pal licho koszt przypuśćmy 50- 100 zł, ale

> trzeba kilka wizyt w różnych miejscach odbyć, żeby łaskawy pan urzędnik piecżęć przybił , o

> ile właśnie nie ma przerwy na kawę...

Przecież nie ma musu.

PJ nie jest artykułem pierwszej potrzeby.

Napisano

> Słowo - klucz.

> I teraz pokaż mi 65-latka, który przyzna, że "ja się do tego nie nadaję, oddam lejce"?

> Przykład który podałem wyżej objaśnię:

> W mojego prawie-teścia wjechał z hukiem tzw dziad.

> Dziad - oczywista - JECHAŁ DO LEKARZA, i ogólnie MUSIAŁ, a on PRZECIE SPRAWNY.

> Dziad wymusił centralnie pierwszeństwo - nie zauważył nadjeżdżającego główną drogą samochodu.

> Po zdarzeniu nie mógł wysiąść z samochodu, a i atrakcje były niezłe, bo koleś na siedzeniu obok

> miał (przynajmniej przez chwilę, zanim się nie wylało...) worek stomijny (znaczy się torba, w

> którą g... spływało, bo dziadunio zwieraczy nie trzymał).

> Czy osoba w takim stanie powinna prowadzić samochód?

> Przecież MUSIAŁ, bo DO LEKARZA, a "tyyyyle lat jeździł"...

> Przecież nie ma musu.

> PJ nie jest artykułem pierwszej potrzeby.

to żeś sie podminował bo masz taki przykład, ja mam inny sprzed kilku lat:

brat jechał prostą drogą , przepisowo , z naprzeciwka przywalił mu na czołówkę samochód którym kierował zdrowy , sprawny, trzeźwy 30-kilku latek , suma prędkości ok 100 km/h, samochody do kasacji, obrażenia spore...

Tłumaczył się że coś mu upadło i sięgając się zagapił...

Napisano

merytorycznie:

to jest tablica Snellena, wg której określa się ostrość wzroku.

"Zdrowe" oko widzi z najlepszą możliwą korekcją [jeżeli tego wymaga] 10 rzędów.

link do rozporządzenia

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA ZDROWIA1)

z dnia 7 stycznia 2004 r.

w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami

(Dz. U. z dnia 9 stycznia 2004 r.)

) ubiegające się

o prawo jazdy;

2) posiadające

prawo jazdy

kategorii A,

A1, B, B1, T,

B+E;

każdego oka osobno oraz przy patrzeniu razem nie mniej niż 0,5

teraz wyobraź sobie, że ostrość obniżyła się < 5 rzędów, pacjent-kierowca stracił jedno oko.

A prawo jazdy ma BEZTERMINOWE niewiem.gif

Napisano

> ma PJ i lekarz mu je zabrał...

> ma do tego prawo? czy to jakaś plotka? jak to z tym jest?

Prawo jazdy (a konkretnie uprawnienia) może zostać "odebrane " tylko na podstawie ostatecznej (czyli prawomocnej) decyzji organu który wydaje PJ lub analogicznie wyrokiem Sądu.

W tym temacie to już tyle, dziękuję za uwagę.

Napisano

> Prawo jazdy (a konkretnie uprawnienia) może zostać "odebrane " tylko na podstawie ostatecznej

> (czyli prawomocnej) decyzji organu który wydaje PJ lub analogicznie wyrokiem Sądu.

> W tym temacie to już tyle, dziękuję za uwagę.

masz rację.

Temat troszkę "zboczył", jak widać, u niektórych wywołując agresję icon_rolleyes.gif. (Nie chodzi o Ciebie).

Napisano

> Ten artykuł stwierdza, kiedy POLICJA może zatrzymać PJ - precyzowanie uprawnień organu

> wykonawczego.

> Mowa jest tu TYLKO o sytuacji "lejce w depozyt do wyjaśnienia".

> Natomiast nie tylko policja może zatrzymywać/cofać uprawnienia, bo zrobić to może chociażby organ

> wydający PJ - pytanie na czyj wniosek to zrobi.

> Analogicznie postępuje sąd.

To doczytaj czego dotyczyła moja odpowiedź:

Quote:

> A tak już całkiem merytorycznie to prawo jazdy
fizycznie
może zatrzymać tylko policja.

nie ma prawa, jedynie sad
, nawet za punkty


Napisano

> a ja znam się np na komputerach i uważam że każdy laptop powinien przechodzić płatny przegląd w

> serwisie min. co dwa lata, bo np. zdarzały się przypadki że bateria wybuchła itp.

taki laptop najwyżej poparzy użytkownikowi jaja, a ślepy kierowca zabije Ciebie lub mnie na przejściu dla pieszych.

> punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, każda branża lobbujena swoją korzyść, np. do paranoi

> doprowadzone są już przepisy dot. prac budowlanych, a szczególnie opłaty za wszelkie

> pozwolenia, warunki

to jest zupełnie inna sprawa. Uczę ludzi jeździć. Są to kursy doszkalające (nie na prawo jazdy dla ścisłości) i wiem jakie problemy może stwarzać posadzenie człowieka z wadami wzroku, koncentracji i zaburzeniami percepcji w fotelu maszyny poruszającej sie (lub przynajmniej mogącej się poruszać) z prędkością 100km/h. Dla niektórych 50km/h (śmiech na sali) jest przerażająca prędkością na pustym placu. Nie potrafią ocenić odległości, prędkości innych użytkowników, nie potrafią zaplanować kolejnego manewru, nie mają za grosz podzielnej uwagi. Takich kierowców powinno się kontrolować i odbierać uprawnienia bo samochód w ich rękach to niebezpieczna broń która może wypalić znienacka i zrobić kuku postronnym osobom.

Tak, jestem młody gniewny i to w dodatku w BMW.

Jesli kierowcy brakuje rozsądku żeby spasować w odpowiednim momencie to współzawodnicy powinni podjąć decyzję za niego. Trochę jak z pijanym/zmęczonym/niedoświadczonym kierowcą.

Napisano

> teraz wyobraź sobie, że ostrość obniżyła się < 5 rzędów, pacjent-kierowca stracił jedno oko.

> A prawo jazdy ma BEZTERMINOWE

No jak to co?

Ma dalej jeździć, przecie MUSI i jak któś śmi kwestionować, że jest NAJLEPSZYM kierowcą?!

Napisano

> Zapomniałeś dodać płaczliwie, że "ty MASZ DZIECI", "matkę karmiącą ciężko chorą", "wiolonczelę do

> wożenia 3x dziennie", "berecik na główkę naciska" i w ogóle w życiu Ci ciężko i marnie.

> Przyjacielu - wskaż proszę, gdzie jest zapisane w polskim prawie, że uprawnienia do kierowania

> pojazdem to prawo konstytucyjne i to państwo ma za Twoje przyjemności płacić?

Następny "mundry" się odezwał. Od razu widać że kompletnie nie rozumiesz o co mi chodziło. O pieniądze i tolerancję - uprzejmie wyjaśniam. Po tym co napisałeś o starszym człowieku cierpiącym na stomię wnioskuję że naprawdę szkoda czytać twoje teksty, w dodatku napisane jakąś dziwaczną gwarą, znacznie odbiegającą od języka polskiego. Ciekawe co byś zrobił gdyby to twojego ojca ktoś wyzwał od dziada? no.gif

Z mojej strony EOT. Piszcie sobie te swoje pobozne zyczenia, a i tak w PL muszą być respektowane prawa unijne.

Napisano

> Takich kierowców powinno się kontrolować i odbierać uprawnienia bo samochód w ich rękach to

> niebezpieczna broń która może wypalić znienacka i zrobić kuku postronnym osobom.

I dodajmy - utrata zdolności percepcji przebiega stopniowo i powoli.

Osobnik "posądzany" o problemy ze zdrowiem NIE WIDZI TEGO.

Dopiero pokazanie czarno na białym wyników może otrzeźwić (ale zazwyczaj słabo - "co te konowały wiedzo, przecie dobrze widze, że Zenek z Maleszków na poboczu się zatacza, bo je wysprzęglony po wczorajszej mszy".

Napisano

> Następny "mundry" się odezwał. Od razu widać że kompletnie nie rozumiesz o co mi chodziło. O

> pieniądze i tolerancję - uprzejmie wyjaśniam. Po tym co napisałeś o starszym człowieku

> cierpiącym na stomię wnioskuję że naprawdę szkoda czytać twoje teksty, w dodatku napisane

> jakąś dziwaczną gwarą, znacznie odbiegającą od języka polskiego.

Znaczy się jak ma stomię i jest na wpół ślepy to może jeździć?

> Ciekawe co byś zrobił gdyby

> to twojego ojca ktoś wyzwał od dziada?

Stary sam by sobie z tym poradził :->

ALE - skoro idziemy tą drogą demagogii...

Gdyby onże dziadyga przejechał na przejściu Twoje dziecko to rozumiem, że łyknąłbyś to bez problemu - stary jest, ale MOŻE, no i stary to i doświadczony, fszysko wie, milion razy po tym przejściu jeździł, jeszcze za cara Mikołaja i nigdy nikt tędy nie chodził.

> Z mojej strony EOT. Piszcie sobie te swoje pobozne zyczenia, a i tak w PL muszą być respektowane

> prawa unijne.

No i gdzie prawo łuni umożliwia kierowanie pojazdem osobie nie posiadającej wystarczającej ku temu sprawności?

Napisano

> to żeś sie podminował bo masz taki przykład, ja mam inny sprzed kilku lat:

> brat jechał prostą drogą , przepisowo , z naprzeciwka przywalił mu na czołówkę samochód którym

> kierował zdrowy , sprawny, trzeźwy 30-kilku latek , suma prędkości ok 100 km/h, samochody do

> kasacji, obrażenia spore...

> Tłumaczył się że coś mu upadło i sięgając się zagapił...

Ale przyjacielu, co to ma wspólnego z koncepcją wpływu stanu zdrowia na możliwość prowadzenia pojazdu?

Mówimy o stytuacji, gdzie ktoś jedzie i NIE WIDZI pojazdu zbliżającego się doń.

Nie że "nie widziałem". Faktycznie nie widzi.

Bo ma mocno zawężone pole widzenia - czy to wynikające z wieku, czy to ze schorzeń.

Sam na codzień tego nie stwierdzi - łyżką do dzioba trafia, etykietę na półlitrówce czystej przeczyta (ba, nawet często bez okularów), aleeeeeeee.

Tak naprawdę nie widzi w rozumieniu widzenia wymaganego do kierowania pojazdem.

Nie zapominaj, że dla człowieka naturalna prędkość to max ok 8-10 km/h (trucht).

Do tego mamy przystosowane ciała i zmysły.

Zapitalanie 100 km/h jest dalece bardziej wymagające niż "oldskulowe" zapitalanie z dzidą za mamutem...

Napisano

> Ale przyjacielu, co to ma wspólnego z koncepcją wpływu stanu zdrowia na możliwość prowadzenia

> pojazdu?

a nic nie ma, poprostu jak ktoś ma Cię rąbnąć na drodze to rąbnie, żadne przepisy, nakazy zakazy i inne rozporządzenia tego nie zmienią, dają jedynie pole do popisu administracji i nabijają coponiektórym kabzę, no bo przecież nikt za darmo takich badań nie będzie robił.

> Mówimy o stytuacji, gdzie ktoś jedzie i NIE WIDZI pojazdu zbliżającego się doń.

> Nie że "nie widziałem". Faktycznie nie widzi.

> Bo ma mocno zawężone pole widzenia - czy to wynikające z wieku, czy to ze schorzeń.

> Sam na codzień tego nie stwierdzi - łyżką do dzioba trafia, etykietę na półlitrówce czystej

> przeczyta (ba, nawet często bez okularów), aleeeeeeee.

> Tak naprawdę nie widzi w rozumieniu widzenia wymaganego do kierowania pojazdem.

> Nie zapominaj, że dla człowieka naturalna prędkość to max ok 8-10 km/h (trucht).

> Do tego mamy przystosowane ciała i zmysły.

> Zapitalanie 100 km/h jest dalece bardziej wymagające niż "oldskulowe" zapitalanie z dzidą za

> mamutem...

Wystarczyłoby żeby lekarz takiego delikwenta ( na 99% taki osobnik ze względu na wiek lub schorzenia do lekarza chodzi) miał możliwość/prawo/obowiązek zgłosić problem do WK, a WK miałby obowiązek zawezwać do weryfikacji ...

Przy czym jest to trochę grubszy temat, weź pod uwagę osoby niepełnosprawne ruchowo, głuche, właściwie też nie powinny prowadzić pojazdów...

żadne nakazy i zakazy nie zastąpią zdrowego rozsądku, osoba w podeszłym wieku sama powinna zrezygnować z jazdy

Napisano

> merytorycznie:

> to jest tablica Snellena, wg której określa się ostrość wzroku.

> "Zdrowe" oko widzi z najlepszą możliwą korekcją [jeżeli tego wymaga] 10 rzędów.

> link do rozporządzenia

> ROZPORZĄDZENIE

> MINISTRA ZDROWIA1)

> z dnia 7 stycznia 2004 r.

> w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami

> (Dz. U. z dnia 9 stycznia 2004 r.)

> ) ubiegające się

> o prawo jazdy;

> 2) posiadające

> prawo jazdy

> kategorii A,

> A1, B, B1, T,

> B+E;

> każdego oka osobno oraz przy patrzeniu razem nie mniej niż 0,5

> teraz wyobraź sobie, że ostrość obniżyła się < 5 rzędów, pacjent-kierowca stracił jedno oko.

> A prawo jazdy ma BEZTERMINOWE

tak jak napisałem niżej, skoro osoba straciła z jakiegoś powotu znaczny procent sprawności wzroku to leczy się u jakiegoś lekarza , ten powinien mieć możliwość zgłaszania takiej sytuacji do odpowiednich organów.

Przeciwny jestem badaniu wszystkich jak leci "bo tak", dla osoby zdrowej takie badanie to kilkadziesiąt zł za badanie, drugie tyle za dokument i min. jeden lub dwa dni urlopu - czyli w plecy

Napisano

> Czy posiadanie PJ jest prawem konstytucyjnym?

> Nie.

To żaden argument. Nawet gdyby posiadanie PJ bez dodatkowych opłat było prawem konstytucyjnym, niewiele wynikałoby z tego. Wiesz dobrze, że w obowiązującej Konstytucji Najjaśniejszej RP mamy zagwarantowanych kilka innych praw, za które de facto i tak musimy zapłacić, więc darujmy sobie te konstytucyjne dywagacje.

> W związku z tym - chcesz jeździć, to sobie zapłać.

Prawko to nie abonament RTV. Za kurs, badania, egzamin, kwitek itp., itd. już zapłaciłem. Za to, że chcę sobie pojeździć płacę z każdym litrem zakupionego paliwa. A jak po płatnej autostradzie - to dodatkowo. Jeszcze mało?

> Polemizowałbym.

OK. To poproszę o dane uzasadniające tezę, że stan zdrowia polskich kierowców jest podstawową przyczyną wypadków w naszym kraju.

Napisano

> a z czyjej? harcerzy?

> bo NFZ (czyli równiez podatnicy) tego przecież nie

> sfinasuje.

> np. TU ?

Gdybym miał być równie uszczypliwy - to tak, z harcerzy. zlosnik.gif Człowieku, myslisz, że TU z miłości do kierowców sfinansowałyby takie badania? Zapłacilibysmy za nie wszyscy poprzez wyższe składki.

> jaaasne.

> A na podstawie jakich danych wykluczysz stan zdrowia???

Nie zrozumiałeś sensu. Przeczytaj mój poprzedni post dokładnie.

> KTO ma ocenić chociażby ostrość wzroku ??? Okulary wbite do PJ ? ok. ale czy sprawca ma na nosie

> najlepsze możliwe ? czy może takie "jeszcze za Niemca wyrychtowane"

Demagogia. Jeżeli miałbym też czepiać się szczególików, to proszę bardzo - przegląd techniczny pojazdu przeprowadza się co roku. Stacja robi rzetelne badania, wbija pieczątkę. Usterka techniczna nawet najlepiej zbadanych układów nie będzie pytać się o zgodę i może pojawić się krótko po badaniu doprowadzając do wypadku. To samo dotyczy wzroku i zadne badania nie wykluczą, że za miesiąc nie będzie pogorszenia. Pieczątka jest, więc mogę jechać??? Usterki technicznej mogę sam nie wykryć, ale jeżeli nagle zauważam poważny problem ze wzrokiem, sam musze powiedzieć STOP i wtedy żadne badania, za które ktoś wczesniej weźmie kasę, za mnie tego nie zrobią.

> znam się na wzroku.

> Zapewniam Cię/Was, że jest potrzeba wprowadzenia takich badań.

Domyśliłem się już wcześniej po treści wypowiedzi, że reprezentujesz SZ. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak wcześniej napisał jeden z kolegów, i trudno z nim się nie zgodzić. Aż tak źle zarabiacie, że potrzebny jest pomysł na dodatkowe "obowiązkowe badania"? No ale każdy próbuje "zrobić sobie dobrze sam", nawet bez racjonalnych argumentów. Szkoda, że Twój pomysł na finansowanie takich badań to sięganie do naszych kieszeni. O jeszcze dłuższych kolejkach do specjalistów, które będą tego następstwem, również nie pomyslałes. Na wzroku zapewne znasz się (nie mnie to oceniać), ale co do finansowania SZ - sorry za szczerość do bólu - dobrze, że nie Ty jesteś obecnie ministrem zdrowia.

Żeby nie być gołosłownym - jeżeli badania wzroku rzeczywiście miałyby choć trochę pomóc - mam inny pomysł. Dlaczego nie zwracać uwagi na stan wzroku podczas badań okresowych zwiazanych z zatrudnieniem, które i tak są obowiązkowo prowadzone?

Napisano

> mam inny pomysł.

> Dlaczego nie zwracać uwagi na stan wzroku podczas badań okresowych zwiazanych z

> zatrudnieniem, które i tak są obowiązkowo prowadzone?

dziwne masz badania, skoro nie masz okulisty hmm.gif pomijając podejście "lekarzy" do badań okresowych (bardziej typu "liczy się ilość, a nie jakość") ja np. mam okulistę, laryngologa, neurologa, psychotesty, spirometrię, audiogram... 30.GIF

Napisano

> Domyśliłem się już wcześniej po treści wypowiedzi, że reprezentujesz SZ. Punkt widzenia zależy od

> punktu siedzenia, jak wcześniej napisał jeden z kolegów, i trudno z nim się nie zgodzić. Aż

> tak źle zarabiacie, że potrzebny jest pomysł na dodatkowe "obowiązkowe badania"?

Bardzo dobrze, że ktoś wreszcie to napisał ok.gif. Podziwiam Twoja kulturę i spokój. smile.gif Widzę że jesteś weteranem i potrafisz cos wyjaśnic narwańcom.

A co do tematu to w PL raczej nie zanosi się na rewolucję bo po pierwsze mamy kryzys i zabieranie ludziom praw jazdy (w tym nawet dziadkom) to mniejsze zyski nie tylko dla producentów i sprzedawców aut ale i wszystkich innych firm związanych z motoryzacją (warsztaty, producenci podzespołów - akumulatorów, tłumików, szyb, klocków i tarcz hamulcowych - w PL jakby ktoś nie wiedział jest dużo fabryk zarówno polskich jak i należących do największych światowych koncernów, akcesoriów typu choinki zapachowe)i co za tym idzie powiekszanie bezrobocia , po drugie praso ustanawiają urzędnicy którzy są raczej w zaawansowanym wieku i raczej nie będą strzelać sobie w stopę, po trzecie jesteśmy w UE i musimy respektowac przepisy unijne.

Od nowego roku wzrasta akcyza na olej napędowy i ceny energii elektrycznej, ale niektórym jak widac jeszcze jest mało. frown.gif

Napisano

> taki laptop najwyżej poparzy użytkownikowi jaja,

no nic to, ale "moja" branża zgarnęłaby na takich obowiązkowych przegladach trochę kapusty... zlosnik.giftongue.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.