Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Porady dotyczące jazdy RWD w zimę.

Featured Replies

Napisano

Witam.

Od jakiegoś czasu poruszam się Mercedesem W202.

O ile mam doświadczenie w prowadzeniu wielu FWD a nawet AWD to jednak jest to moja pierwsza zima z napędem klasycznym - czyli na tył.

Auto mocą tyłka nie urywa, zwykłe 1.8 122 KM plus brak jakiejkolwiek elektroniki wspomagającej trakcję.

O ile gdy jest sucho jeździ się super, gdy jest mokro bardziej uważam... jednakże miałem nie przyjemność jechać na wigilię do Wilna.

Było -2 st. C i padał deszcz, na jezdni zrobiło się lodowisko a droga przypominała tor bobslejowy.

Auto mimo nowych, przyzwoitych zimówek stawało bokiem, samo zmieniało pas jazdy, bałem się że " majtnie" mnie pod jakieś nadjeżdżające z przeciwka auto tongue.gif

Dodam że gaz oczywiście szanowałem, mimo to podjazd pod jakiekolwiek wzniesienie to była ryzykowna zabawa, auto tańczyło tyłem i ledwie nad nim panowałem.

Gdy wpadałem w poślizg starałem się puścić gaz i nie dotykać hamulca - jedynie kierownicą złapać tor jazdy i wyprowadzać z poślizgu. Dodam że w poślizg wpadałem na tej drodze kilkakrotnie.

Mam mało doświadczenia w jeździe RWD i mam nadzieję że bardziej doświadczeni kącikowicze mi coś podpowiedzą.

Dodam że szukałem na google, jednakże w jakiś tam klubach BMW znalazłem same herezje typu " dociśnij mocniej gaz, wtedy dociążysz tył i auto odzyska przyczepność ", domyślam się że pisane przez pryszczatych onanistów bez prawa jazdy. oink.gif

Pozdrawiam praktyków. 20.GIF

Napisano

W sytuacjach podbramkowych prócz zdjęcia nogi z gazu też wysprzęglaj,

żeby szybciej odzyskać balans.

Napisano
  • Autor

> W sytuacjach podbramkowych prócz zdjęcia nogi z gazu też wysprzęglaj,

> żeby szybciej odzyskać balans.

Właśnie coś o tym czytałem, to po to by koła złapały przyczepność .... tzn dostosowały się do aktualnej prędkości auta ?

Napisano

> Właśnie coś o tym czytałem, to po to by koła złapały przyczepność .... tzn dostosowały się do

> aktualnej prędkości auta ?

Wpisz w google "sportowa jazda pdf" i zciagnij sobie i poczytaj. Będziess wszystko wiedział co i jak. Jest ładnie rozpisane gdzie chamować jak wysprzęglac itd.

Napisano

> Witam.

Cześć!

> Od jakiegoś czasu poruszam się Mercedesem W202.

Fajna taksówka grinser006.gif

> O ile mam doświadczenie w prowadzeniu wielu FWD a nawet AWD to jednak jest to moja pierwsza zima z

> napędem klasycznym - czyli na tył.

> Auto mocą tyłka nie urywa, zwykłe 1.8 122 KM plus brak jakiejkolwiek elektroniki wspomagającej

> trakcję.

kara.gif

Jeszcze raz: elektronika nie wspomaga trakcji!!! Trakcja jest zawsze taka sama póki nie zmienisz nic w mechanice.

Jest tam LSD w tym samochodzie?

> O ile gdy jest sucho jeździ się super, gdy jest mokro bardziej uważam... jednakże miałem nie

> przyjemność jechać na wigilię do Wilna.

> Było -2 st. C i padał deszcz, na jezdni zrobiło się lodowisko a droga przypominała tor bobslejowy.

> Auto mimo nowych, przyzwoitych zimówek stawało bokiem, samo zmieniało pas jazdy, bałem się że "

> majtnie" mnie pod jakieś nadjeżdżające z przeciwka auto

Jeśli masz RWD musisz się nauczyć jednej ważnej rzeczy: nadsterowność to naturalne zachowanie się auta. To nic strasznego, da się z tym żyć. Nie ma co panikować. Płynna kontra załatwia sprawę.

> Dodam że gaz oczywiście szanowałem, mimo to podjazd pod jakiekolwiek wzniesienie to była ryzykowna

> zabawa, auto tańczyło tyłem i ledwie nad nim panowałem.

To nie wina pojazdu tylko twoja. W FWD na tych samych podjazdach myszkowałby przód. Co za różnica?

> Gdy wpadałem w poślizg starałem się puścić gaz i nie dotykać hamulca - jedynie kierownicą złapać

> tor jazdy i wyprowadzać z poślizgu. Dodam że w poślizg wpadałem na tej drodze kilkakrotnie.

Przy jakich prędkościach? Puszczenie gazu to dobra strategia. Masz rację, hamulec nie pomaga. Przy nadsterowności naciśnięcie hamulca to prawie pewne wykręcenie oberka. ok.gif

> Mam mało doświadczenia w jeździe RWD i mam nadzieję że bardziej doświadczeni kącikowicze mi coś

> podpowiedzą.

A czy ja wiem? bardziej doświadczony? Po prostu szybko opony zużywam cool.gif

> Dodam że szukałem na google, jednakże w jakiś tam klubach BMW znalazłem same herezje typu "

> dociśnij mocniej gaz, wtedy dociążysz tył i auto odzyska przyczepność ", domyślam się że

> pisane przez pryszczatych onanistów bez prawa jazdy.

Niekoniecznie. Oni mogą mieć mocniejszą szperę. Wtedy auto łagodnie przechodzi bokiem przez zakręt po dodaniu gazu.

> Pozdrawiam praktyków.

TRENUJ!!!

Zapraszam na prv.

Napisano

> W sytuacjach podbramkowych prócz zdjęcia nogi z gazu też wysprzęglaj,

> żeby szybciej odzyskać balans.

oj...

ryzykowne. Szybciej odzyska przyczepność jesli silnik jest podłączony do kół.

Napisano
  • Autor

> Cześć!

> Fajna taksówka

Wiem, wygodny dupowóz.

> Jest tam LSD w tym samochodzie?

Nie ma.

> Jeśli masz RWD musisz się nauczyć jednej ważnej rzeczy: nadsterowność to naturalne zachowanie się

> auta. To nic strasznego, da się z tym żyć. Nie ma co panikować. Płynna kontra załatwia sprawę.

Panika w moich oczach była straszna.

> To nie wina pojazdu tylko twoja. W FWD na tych samych podjazdach myszkowałby przód. Co za różnica?

Mam wrażenie że na śliskim przód napęd łatwiej wciąga auto, dodatkowo jak przód buksuje to auta nie stawia bokiem...

> Przy jakich prędkościach? Puszczenie gazu to dobra strategia. Masz rację, hamulec nie pomaga. Przy

> nadsterowności naciśnięcie hamulca to prawie pewne wykręcenie oberka.

Miałem około 50 km/h. Gdybym miał więcej, rów pewny jak amen w pacierzu.

> TRENUJ!!!

> Zapraszam na prv.

Będę czekał na śnieg i skoczę na jakiś parking.

Napisano
  • Autor

> Wpisz w google "sportowa jazda pdf" i zciagnij sobie i poczytaj. Będziess wszystko wiedział co i

> jak. Jest ładnie rozpisane gdzie chamować jak wysprzęglac itd.

Znam te książki, mi chodzi o proste zasady poruszania się i praktyczne uwagi. ok.gif

Napisano

> Właśnie coś o tym czytałem, to po to by koła złapały przyczepność .... tzn dostosowały się do

> aktualnej prędkości auta ?

jeśli mocno przegniesz z obrotami i złapiesz bardzo duży wychył.. tak, ale to nie pomaga za dużo.

Masz długie auto, serię zawieszenie i niedużą moc. To powinno się bardzo łagodnie prowadzić w poślizgu więc od momentu kiedy auto da pierwszy sygnał masz mnóstwo czasu. Musisz po prostu nauczyc się odczytywac te sygnały.

1. Ustaw dobrze fotel, bez tego nie da się w porę wyłapać nadsterowności. RWD prowadzisz na śliskim tyłkiem i plecami a nie wzrokiem. Jak już widzisz, że auto idzie bokiem to znaczy, że się spóźniłeś.

2. naucz się kręcić płynnie(!) i szybko kierownicą. Ćwiczenie pod tytułem "linia"

3. Nadsterowność to fajna sprawa. Naucz się z tym żyć i nie bój się tego. Strach i gwałtowna reakcja to najgorsze co można zdziałać przy RWD

4. Zadbaj o idealną geometrię i sprawdzaj ciśnienie w kołach. Auto się odwdzięczy. ok.gif

Napisano

> Wiem, wygodny dupowóz.

> Nie ma.

> Panika w moich oczach była straszna.

TO nie jest dobry doradca. Reakcja musi być niestety płynna i wyważona (nie znaczy leniwa) w zależności od tego co się dzieje.

Łatwo się mówi... a mi też się ciepło zrobiło raz jak jechałem po wsi i trafiłem na dziwny zakręt ostatnio. palacz.gif

> Mam wrażenie że na śliskim przód napęd łatwiej wciąga auto, dodatkowo jak przód buksuje to auta nie

> stawia bokiem...

Nie. Postaw obok mnie tyle samo ważąc FWD, z tą samą mocą i pierwszy przejadę 100m po starcie. FWD będzie jeszcze stało jak będę wrzucał dwójkę. Trzeba po prostu szanować gaz bo RWD mniej wybacza i bardziej korci.

> Miałem około 50 km/h. Gdybym miał więcej, rów pewny jak amen w pacierzu.

E tam. Kontra to coś bardzo naturalnego. Zdziwiłbyś się jacy kierowcy na treningu zakładają kontrę sprawnie i "celnie". Kobiety są w tym lepsze jeśli już się przełamią bo są bardziej delikatne.

> Będę czekał na śnieg i skoczę na jakiś parking.

Niedużo ci to da jeśli będziesz trenował sam. To tylko pogłębi twoje błędy (a każdy jakieś robi). Ucz się pod okiem fachowca.

Napisano

porada jest tylko jedna - musisz pojechać na jakiś placyk i powymuszać pewne sytuacje i nauczyć się na nie reagować ok.gif

w tej sytuacji trening czyni mistrza, a cały wic polega na tym żeby wyrobić sobie podstawowe, podświadome odruchy. Tak jak koledzy wcześniej pisali - poprawna pozycja to podstawa, musisz czuć tyłkiem nawet minimalne odchylenia auta od osi - brak szybkiej reakcji właśnie na nie w dużej mierze kończy się tragicznie bo gdy auto pociągnie "głębiej" przy dużej prędkości może być już za późno.

Napisano

> oj...

> ryzykowne. Szybciej odzyska przyczepność jesli silnik jest podłączony do kół.

No raczej nie w sytuacjach gdy tylko trochę przesadził z gazem i chce uspokoić auto,

a nie ryzykować wyjście bokiem lub tyłem z zakrętu.

Ale generalnie to ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Napisano

> No raczej nie w sytuacjach gdy tylko trochę przesadził z gazem i chce uspokoić auto,

> a nie ryzykować wyjście bokiem lub tyłem z zakrętu.

przeczytaj kolejny post. " w pewnych warunkach TAK" palacz.gif

> Ale generalnie to ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Nie ma co się spierać. ok.gif

Napisano

Nie rozumiem tych rad z puszczaniem gazu, wg mnie to kiepska rada, ale miałem na własność tylko jedno auto z RWD.

I miałem z nim tylko jedną niespodziankę jak w ziemie na zakręcie z ostro zredukowałem bieg, ledwo to opanowałem żeby się zmieścić na pasie, więc ja osobiście na to najbardziej uważam. A tak osobiście dla mnie tylny napęd to bajka, mi się dużo lepiej z nim jeździ i lepiej auto kontroluje niż przednionapędowe smile.gif

Napisano

> No raczej nie w sytuacjach gdy tylko trochę przesadził z gazem i chce uspokoić auto,

> a nie ryzykować wyjście bokiem lub tyłem z zakrętu.

Wciśnięcie sprzęgła należy traktować jako "manewr ostatniej szansy" w celu odzyskania przyczepności. Przy małych prędkościach zawsze działa, przy większych... może na to po prostu nie starczyć czasu. Wtedy można tylko odpowiednio dozować siłę napędową prawą nogą, czego po prostu trzeba się nauczyć na jakimś pustym, śliskim placu, a potem z początkiem każdej zimy szybko sobie odświeżać.

Napisano

> Nie rozumiem tych rad z puszczaniem gazu, wg mnie to kiepska rada, ale miałem na własność tylko

> jedno auto z RWD.

Dlaczego kiepska skoro już to zacząłeś? Uzasadnij proszę.

> I miałem z nim tylko jedną niespodziankę jak w ziemie na zakręcie z ostro zredukowałem bieg, ledwo

> to opanowałem żeby się zmieścić na pasie, więc ja osobiście na to najbardziej uważam.

To jest tak samo niebezpieczne w FWD. z tą różnicę, że zamiast bokiem możesz wyjechać też przodem. Nie redukuje się w zakręcie, nigdy.

A tak

> osobiście dla mnie tylny napęd to bajka, mi się dużo lepiej z nim jeździ i lepiej auto

> kontroluje niż przednionapędowe

kwestia gustu jak widać po poście autora wątku palacz.gif

Napisano

> przy większych... może na to po prostu

> nie starczyć czasu. Wtedy można tylko odpowiednio dozować siłę napędową prawą nogą, czego po

> prostu trzeba się nauczyć na jakimś pustym, śliskim placu, a potem z początkiem każdej zimy

> szybko sobie odświeżać.

Nie doradzaj takich rzeczy kara.gif

Bo się ktoś zabije. Takie tematy to sobie można uskuteczniać na torze albo po wielu zużytych kompletach opon (z tym że wtedy poślizg z zaskoczenia jest kiepskim tłumaczeniem).

Nie podpowiadaj tego zwłaszcza człowiekowi, który nie ma szpery.

Napisano

> oj...

> ryzykowne. Szybciej odzyska przyczepność jesli silnik jest podłączony do kół.

Zależy który to bieg, czyli jak mocne będzie hamowanie silnikiem po odpuszczeniu gazu. Na czystym lodowisku lepiej będzie wysprzęglić, bo efekt odpuszczenia gazu może być podobny do zaciągnięcia ręcznego.

Napisano

> Zależy który to bieg, czyli jak mocne będzie hamowanie silnikiem po odpuszczeniu gazu. Na czystym

> lodowisku lepiej będzie wysprzęglić, bo efekt odpuszczenia gazu może być podobny do

> zaciągnięcia ręcznego.

jeszcze raz poleca doczytać kolejne moje posty grinser006.gif

Zależy. Jesli jest duża różnica prędkości (zbyt mocna redukcja, bardzo mocne dodanie gazu i głęboki wychył) to tak. Jeśli to jest delikatne rzucenie tyłem to puszczenie gazu lepiej ustabilizuje auto.

Sprzęgło najwięcej da przy ciasnych zakrętach jak już na prawdę się spóźnimy z kontrą i jedziemy mocnym wychyłem przy niewielkich prędkościach.

Napisano

> Auto mimo nowych, przyzwoitych zimówek stawało bokiem, samo zmieniało pas jazdy, bałem się że "

> majtnie" mnie pod jakieś nadjeżdżające z przeciwka auto

> Dodam że gaz oczywiście szanowałem, mimo to podjazd pod jakiekolwiek wzniesienie to była ryzykowna

> zabawa, auto tańczyło tyłem i ledwie nad nim panowałem.

> Gdy wpadałem w poślizg starałem się puścić gaz i nie dotykać hamulca - jedynie kierownicą złapać

> tor jazdy i wyprowadzać z poślizgu. Dodam że w poślizg wpadałem na tej drodze kilkakrotnie.

Jeśli będzie to dla Ciebie pocieszeniem, to bywają sytuacje odwrotne. Ja zrobiłem prawo jazdy na kanciaku, potem przez wiele lat jeździłem tylko kanciakami i poldkami. Gdy po raz pierwszy przejechałem się po śliskim samochodem FWD, wysiadłem z pełnymi spodniami strachu sick.gif Do dziś nie wiem, jak przy przednim napędzie opanować niespodziewany poślizg na zakręcie i czy to w ogóle możliwe. Na wszelki wypadek jeżdżę bardzo zachowawczo, daleko od granicy przyczepności.

Napisano

> Do dziś nie

> wiem, jak przy przednim napędzie opanować niespodziewany poślizg na zakręcie i czy to w ogóle

> możliwe.

Da się. Ale trzeba się nauczyć kilku bardzo nienaturalnych odruchów. Nie jest to łatwe.

Napisano

> Nie doradzaj takich rzeczy

> Bo się ktoś zabije. Takie tematy to sobie można uskuteczniać na torze albo po wielu zużytych

> kompletach opon (z tym że wtedy poślizg z zaskoczenia jest kiepskim tłumaczeniem).

> Nie podpowiadaj tego zwłaszcza człowiekowi, który nie ma szpery.

Nigdy nie miałem szpery, nie jeździłem po torze i nigdy nie jechałem niczym mocniejszym RWD, niż 82-konny "potwór" produkcji FSO (aczkolwiek przez wiele lat robiłem to na letnich oponach, bo innych nie było). Mimo to dwukrotnie poprzez celowe wprowadzenie auta w poślizg na zakręcie uratowałem się przed "odwiedzeniem pejzażu" (wchodziłem sobie spokojnie w niby normalny zakręt, który dzięki uprzejmości RDP Szczytno okazywał się być pokryty "czarnym lodem" sick.gif)

Po prostu na początku każdej zimy jechałem sobie na śliski plac i trochę bawiłem się samochodem. Na naprawdę śliskiej nawierzchni to jest bezpieczne, bo odbywa się przy małych prędkościach. Polecam każdemu, naprawdę warto. W moim wypadku zaprocentowało co najmniej dwukrotnie.

Napisano

> Da się. Ale trzeba się nauczyć kilku bardzo nienaturalnych odruchów. Nie jest to łatwe.

tzn jakich konkretnie?

Napisano

> sprawnie i "celnie". Kobiety są w tym lepsze jeśli już się przełamią bo są bardziej delikatne. M

Ostatnio jechałem za małżonką. To co ona wyprawiala przyprawialo mnie o zimne dreszcze. Jak dojechalismy na miejsce byłem wręcz zły, a ona wysiada i mówi ze to fajna zabawa. yikes.gif okazało się ze kontrolowała auto bez problemu mimo ze nie ćwiczyla.

Napisano

> Da się. Ale trzeba się nauczyć kilku bardzo nienaturalnych odruchów. Nie jest to łatwe.

Ale jak ? Teoria mówi, że można zerwać przyczepność tyłu, hamując lewą nogą i jednocześnie odpowiednio dodając gazu. Próbowałem, dla mnie to za trudne. Już samo hamowanie lewą nogą na prostej to koszmar, nigdy nie miałem tyle czasu ani paliwa, żeby się tego nauczyć.

Napisano

> tzn jakich konkretnie?

to znaczy na przykład "odkręcenie" kierownicy od zakrętu jeśli auto nie chce skręcać.

Przykład:

skręcam w lewo, auto złapało podsterowność, jedzie w krawężnik na wprost. lekko odkręcam w prawo, trochę prostuję koła przednie i... auto odzyskuje przyczepność z przodu i zaczyna lepiej skręcać. icon_eek.gif

Niestety to jedyna rada na podsterowność FWD w niektórych warunkach. bardzo nienaturalne i trudne do wyuczenia.

Napisano

> Ale jak ? Teoria mówi, że można zerwać przyczepność tyłu, hamując lewą nogą i jednocześnie

> odpowiednio dodając gazu.

W sytuacjio kiedy już straciłes przyczepność z przodu to bez sensu albo prawie bez sensu (zależy od balansu hamulców i samochodu)

> Próbowałem, dla mnie to za trudne. Już samo hamowanie lewą nogą na

> prostej to koszmar, nigdy nie miałem tyle czasu ani paliwa, żeby się tego nauczyć.

Nie jest trudne. Jak chcesz to prv. bo to niebezpieczne. To nie na forum. ok.gif

Napisano

> W sytuacjio kiedy już straciłes przyczepność z przodu to bez sensu albo prawie bez sensu (zależy od

> balansu hamulców i samochodu)

> Nie jest trudne. Jak chcesz to prv. bo to niebezpieczne. To nie na forum.

bez przesady - pisz wszyscy są ciekawi - wiedza o każdej technice jazdy samochodem jest ważna ok.gif

Napisano

> bez przesady - pisz wszyscy są ciekawi - wiedza o każdej technice jazdy samochodem jest ważna

to nie jest wiedza z zakresu bezpiecznego prowadzenia auta tylko wiedza z zakresu zabawy autem/sportowej jazdy.

Nie mówi się na forum o tym jak zrobić sztuczne ognie w domowych warunkach ok.gif

Nie chcę mieć kogoś nieodpowiedzialnego na sumieniu. Wiem, bo sam jestem/byłem nieodpowiedzialny palacz.gif

Kolega wyżej popełnił dwa poważne błędy przy hamowaniu lewą nogą. To widać po opisie. Co więcej to nie wiem bo nie było mnie w samochodzie.

Edit:

poza tym po co ci ta lewa noga? palacz.gif

Mercedes W108

BA3 2103 "Lada 1500"

BMW E12 535i

GAZ 24 Wołga // 250D

BMW E32 730i

Napisano

> Ostatnio jechałem za małżonką. To co ona wyprawiala przyprawialo mnie o zimne dreszcze. Jak

> dojechalismy na miejsce byłem wręcz zły, a ona wysiada i mówi ze to fajna zabawa. okazało

> się ze kontrolowała auto bez problemu mimo ze nie ćwiczyla.

bo jest delikatna i więcej czuje. W przypadku uślizgu tyłem "Czucie i wiara silniej mówi do mnie niźli mędrca szkiełko i oko" Trzeba to sobie zapamiętać.

Co ciekawe faceci zwykle walczą z nadsterownością, kobiety są spokojniejsze i zamiast walki jest pomaganie nadsterowności i próba utrzymania się na swoim pasie. Walka kończy się sprowadzeniem do parteru w rowie.

Napisano

> poza tym po co ci ta lewa noga?

> Mercedes W108

> BA3 2103 "Lada 1500"

> BMW E12 535i

> GAZ 24 Wołga // 250D

> BMW E32 730i

No jak po co? W RWD tez sie przydaje, glownie przy wrzucaniu auta w ciasne zakrety/nawroty. Albo zeby przyjemnie wywolac poslizg smile.gif

Napisano

> No jak po co? W RWD tez sie przydaje, glownie przy wrzucaniu auta w ciasne zakrety/nawroty. Albo

> zeby przyjemnie wywolac poslizg

ale na pewno nie do ratowania przy podsterowności (a to przecież też występuje w RWD). Przynajmniej u mnie. Bo jak przód płuży i dotknę hamulca to daj Boże zdrowie żeby skręcić cokolwiek panic.gif

Napisano

> ale na pewno nie do ratowania przy podsterowności (a to przecież też występuje w RWD). Przynajmniej

> u mnie. Bo jak przód płuży i dotknę hamulca to daj Boże zdrowie żeby skręcić cokolwiek

Hmmmm, to ja w takim razie zle jezdze. Bo tak samo jak w mocnym FWD hamowalem lewa zeby zmniejszyc podsterownosc i naklonic auto do skrecania to i w RWD mi sie zdarzalo tak robic. Oczywiscie z pelna gotowoscia na kontre. Mowisz zeby tak nie robic?? Bo moim zdaniem to dziala...owszem, czesto przeistacza sie w spora nadsterownosc ale poniewaz jest sie na to gotowym to nie ma tragedii.

Napisano

> oj...

> ryzykowne. Szybciej odzyska przyczepność jesli silnik jest podłączony do kół.

Na bardzo śliskim odcięcie napędu to dobry pomysł. Na wysokim biegu i niskich obrotach faktycznie mozna tego nie robić, ale na wysokich rpm lepiej jest odciąć.

Napisano

> to znaczy na przykład "odkręcenie" kierownicy od zakrętu jeśli auto nie chce skręcać.

IMHO jest to tak samo nienaturalne jak zakładanie kontry w RWD.

Napisano

> poza tym po co ci ta lewa noga?

do codziennego pudłowozu zlosnik.gif

Napisano

> IMHO jest to tak samo nienaturalne jak zakładanie kontry w RWD.

Się zastanawiam w takim razie jak to zrobiła moja żona ze wydaje się jej to naturalne.

Napisano

> IMHO jest to tak samo nienaturalne jak zakładanie kontry w RWD.

icon_eek.gif

śmiem polemizować.

I nie dlatego ze mi się wydaje, a dlatego że widziałem już staruszki robiące te chwyty bez zbędnego przygotowania.

Napisano

> Się zastanawiam w takim razie jak to zrobiła moja żona ze wydaje się jej to naturalne.

Pewnie trenowała po kryjomu. Sprawdzaj przebiegi jak odstawiasz na parking i pilnuj kluczyków grinser006.gif

Napisano

> śmiem polemizować.

> I nie dlatego ze mi się wydaje, a dlatego że widziałem już staruszki robiące te chwyty bez zbędnego

> przygotowania.

nie ma nic naturalnego w odkręcaniu w kierunku przeciwnym do pożadanego kierunku jazdy - chyba się z tym zgodzisz. To umiejętność wyuczona, tak samo jak wyuczyć się można zachowań FWD. ok.gif

Napisano

> Co ciekawe faceci zwykle walczą z nadsterownością, kobiety są spokojniejsze i zamiast walki jest

> pomaganie nadsterowności i próba utrzymania się na swoim pasie. Walka kończy się sprowadzeniem

> do parteru w rowie.

już niedługo moje serce.gif zacznie jeździć E12 to zobaczymy czy masz rację grinser006.gifzlosnik.gif

Napisano

> nie ma nic naturalnego w odkręcaniu w kierunku przeciwnym do pożadanego kierunku jazdy - chyba się

> z tym zgodzisz. To umiejętność wyuczona, tak samo jak wyuczyć się można zachowań FWD.

Tylko, ze kontra to skrecenie kierownicy w strone, w ktora chcesz jechac. Bo przeciez okreca Cie w przeciwna. I jest to zachowanie naturalne i wiele osob instynktownie kontre zalozy. Problemy zaczynaja sie gdy trzeba ja potem zdjac i jeszcze jednoczesnie operowac gazem.

Napisano

> nie ma nic naturalnego w odkręcaniu w kierunku przeciwnym do pożadanego kierunku jazdy - chyba się

Kontrowanie jest to skręcanie kierownicy w pożądanym kierunku, a nie przeciwnym i dla osób obytych jest dość intuicyjne.

> z tym zgodzisz. To umiejętność wyuczona, tak samo jak wyuczyć się można zachowań FWD.

Odkręcanie jest mocno nie fajne. No chyba, że widzę krawężnik i wiem, że wylecę, wtedy szybciutko koła na wprost coby straty były mniejsze wink.gif.

Napisano

> nie ma nic naturalnego w odkręcaniu w kierunku przeciwnym do pożadanego kierunku jazdy - chyba się

> z tym zgodzisz. To umiejętność wyuczona, tak samo jak wyuczyć się można zachowań FWD.

Ale odkreca się kierunku porządnym ( w rwd) generalnie rzecz sprowadza się do ustawienia kół w kierunku porządnym.

Napisano

> O ile gdy jest sucho jeździ się super, gdy jest mokro bardziej uważam... jednakże miałem nie

> przyjemność jechać na wigilię do Wilna.

> Było -2 st. C i padał deszcz, na jezdni zrobiło się lodowisko a droga przypominała tor bobslejowy.

> Auto mimo nowych, przyzwoitych zimówek stawało bokiem, samo zmieniało pas jazdy, bałem się że "

> majtnie" mnie pod jakieś nadjeżdżające z przeciwka auto

A jak tak temat geometrii ?

Ja miałem podobne akcje w w203 - okazało się że koła są zbyt zbieżne i stąd nerwowe zachowanie auta. Do tego standardowy temat w zawieszeniu MB to tuleje pływające z tyłu - niby nie ma luzu ale jak rozbierzesz to okazuje się że śmietnik.

Napisano
  • Autor

> A jak tak temat geometrii ?

> Ja miałem podobne akcje w w203 - okazało się że koła są zbyt zbieżne i stąd nerwowe zachowanie

> auta. Do tego standardowy temat w zawieszeniu MB to tuleje pływające z tyłu - niby nie ma luzu

> ale jak rozbierzesz to okazuje się że śmietnik.

Te tematy ogarnięte na samym początku, do tego w dobrym serwisie.

ok.gif

Ogólnie prowadzi się b. dobrze, jedynie chodzi mi o zimę.

Napisano

> Te tematy ogarnięte na samym początku, do tego w dobrym serwisie.

> Ogólnie prowadzi się b. dobrze, jedynie chodzi mi o zimę.

Dziwne. Nawet Polonezem na letnich Dębicach dawało się jeździć normalnie zimą.

IMO ten Merc ma coś skopane z zawiechą.

Napisano
  • Autor

> Dziwne. Nawet Polonezem na letnich Dębicach dawało się jeździć normalnie zimą.

> IMO ten Merc ma coś skopane z zawiechą.

Nie ma, wszystko jest naprawdę OK ok.gif

Tu chodzi tylko o mój brak doświadczenia w prowadzaniu RWD. To moja pierwsza zima z takim napędem. 270751858-jezyk.gif

Napisano
  • Autor

> kwestia gustu jak widać po poście autora wątku

Może jak nabiorę doświadczenia, zmienię zdanie.

Dla mnie bajka to 4x4 i na pewno wrócę do tego napędu.

Napisano

> Dlaczego kiepska skoro już to zacząłeś? Uzasadnij proszę.

Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale wg mnie takie odpuszczenie gazu to w ogóle już powoduje niestabilność tyłu, tak samo jak odpuszczanie gazu w motocyklu.

> To jest tak samo niebezpieczne w FWD. z tą różnicę, że zamiast bokiem możesz wyjechać też przodem.

W FWD nigdy tego nie odczułem.

> Nie redukuje się w zakręcie, nigdy.

Myślę że jest to dopuszczalne przy odpowiednim dobraniu obrotów, choć przyznaję że o wiele lepiej przejechać zakręt na tym samym biegu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.