Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jaki akumulator?

Featured Replies

Napisano

> ano widzisz nie do końca tak jest chyba

> na przykładzie centry, futura ma dużo wyższy prąd rozruchowy

> np 60Ah ma 600A, a Plus 60AH 390A, jest też 62Ah 540A

> bosch s5 ma 61 Ah 600A

porównujesz praktycznie te same pojemności ale z innymi wartościami prądu. Porównaj jakieś 50Ah do np 74Ah....chyba nie znajdziesz 50 z większym prądem od 74?

Napisano

> Ale jak przez weekend nie będziesz używał auta, to w poniedziałek możesz dymać na pks...a mały aku

> weźmiesz do domu jak wrócisz z fabryki. Co kto lubi

O, o tym też zapomniałem. Mały weźmiesz pod pachę i poniesiesz naładować, po duży pójdziesz z sąsiadem. zlosnik.gif

Napisano

> Bo większy akumulator wymaga dłuższego ładowania większym prądem. Przy małych przebiegach i

> alternatorze przewidzianych do seryjnego, a nie większego akumulatora, większy będzie

> notorycznie doładowany. Po niedługim czasie zasiarcz się, skoroduje i popękają płyty.

Już wyjaśniono, że błędnie myślisz trzymając się tezy o większym rozładowaniu się większego akumulatora. Ja tylko jeszcze dodam, że większy akumulator wymaga jedynie albo dłuższego ładowania, albo większego prądu. Tak się składa, że alternatory mają wystarczający zapas mocy do naładowania dużo większych niż fabryczne akumulatory. Można dyskutować czy rzeczywiście jest potrzebny komuś większy akumulator ale bajki o jego niedoładowaniu przeminęły wraz z prądnicą w maluchu.

Napisano

> O, o tym też zapomniałem. Mały weźmiesz pod pachę i poniesiesz naładować, po duży pójdziesz z

> sąsiadem.

Nie...zakręcę rozrusznikiem i odjadę zlosnik.gif. Ale już pisałem - co kto lubi. Wolisz nosić mały co noc ja wolę raz zanieść duży i zapomnieć na kilka lat zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Mówimy o sprawnym aucie....akumulator też można nosić na noc domu

> Ja zamiast kombinować z kartonem, wolałbym mieć sprawny termostat

W normalnych temperaturach jest sprawny, szwankuje minimalnie przy -20tu. Wymiana go teraz w te mrozy była by zawyżeniem kosztów eksploatacji.

No ale kto bogatemu zabroni zlosnik.gif

Napisano

> W normalnych temperaturach jest sprawny, szwankuje minimalnie przy -20tu. Wymiana go teraz w te

> mrozy była by zawyżeniem kosztów eksploatacji.

> No ale kto bogatemu zabroni

Nie - to oznacza popsuty termostat. W lecie akumulatory połowy moich sąsiadów też są sprawne hehe.gif

Napisano

> Nie...zakręcę rozrusznikiem i odjadę . Ale już pisałem - co kto lubi. Wolisz nosić mały co noc ja

> wolę raz zanieść duży i zapomnieć na kilka lat

Ale ja też nie noszę, też zakręcam i jadę. Tylko ja za 160zł, a TY?

Napisano

> Nie - to oznacza popsuty termostat. W lecie akumulatory połowy moich sąsiadów też są sprawne

No dobrze. Ale pozwolisz, że poczekam z wymianą zlosnik.gif

Napisano

> Ale ja też nie noszę, też zakręcam i jadę. Tylko ja za 160zł, a TY?

60Ah kupowałem do żony renówki w ubiegłym tygodniu - silnik 1.4 (niestety 74Ah by nie wlazł). Płaciłem 160zł wink.gif

Mój 74Ah kupowałem we wrześniu - nie pamiętam dokładnie, ale dałem niecałe 300zł.

Napisano

> No dobrze. Ale pozwolisz, że poczekam z wymianą

Przecież to Twój termostat. Poszukaj kartonu ok.gifwink.gif

Napisano

> porównujesz praktycznie te same pojemności ale z innymi wartościami prądu. Porównaj jakieś 50Ah do

> np 74Ah....chyba nie znajdziesz 50 z większym prądem od 74?

nie chce mi się już szukać wink.gif

np plus 74Ah 680A, STANDARD 70Ah 640A, czyli tyle co futura 64Ah CA640

odniosłem się do "im większa pojemność, tym wyższy prąd?"

jak widać mogą być różne prądy przy tej samej pojemności

Napisano

> nie chce mi się już szukać

> odniosłem się do "im większa pojemność, tym wyższy prąd?"

> jak widać mogą być różne prądy przy tej samej pojemności

Zazwyczaj (o ile nie zawsze) większa pojemność to większy prąd

Napisano

> 60Ah kupowałem do żony renówki w ubiegłym tygodniu - silnik 1.4 (niestety 74Ah by nie wlazł).

> Płaciłem 160zł

Zazdraszczam, za te pieniądze kupiłem tylko 44kę.

Napisano

> Przecież to Twój termostat. Poszukaj kartonu

Już mam. zlosnik.gif

Napisano

> Zazwyczaj (o ile nie zawsze) większa pojemność to większy prąd

W warunkach normalnych. Sprawdzał ktoś przy -20?

Napisano

> Zazdraszczam, za te pieniądze kupiłem tylko 44kę.

Taki - odbierałem osobiście. W sobotę kupiłem też taki sam sąsiadce tyle, że 74Ah za 230zł wink.gif

Napisano

> W warunkach normalnych. Sprawdzał ktoś przy -20?

A to małemu nie spadnie pojemność przy -20?? Załóżmy, że przy -20 mamy 50% pojemności....(strzelam, ale pewnie coś koło tego). To wolę mieć 50% z większej wartości niż mniejszej zlosnik.gif

Napisano

> A to małemu nie spadnie pojemność przy -20?? Załóżmy, że przy -20 mamy 50% pojemności....(strzelam,

> ale pewnie coś koło tego). To wolę mieć 50% z większej wartości niż mniejszej

Nie o pojemność chodzi tylko o prąd startowy. Nie mam pojęcia jak on spada przy -20.

Napisano

> Nie o pojemność chodzi tylko o prąd startowy. Nie mam pojęcia jak on spada przy -20.

Podejrzewam, że w małym i dużym spada podobnie. Tyle, że w dużym jest szansa, że coś zostanie na rozpałkę wink.gif

Napisano

> Taki - odbierałem osobiście. W sobotę kupiłem też taki sam sąsiadce tyle, że 74Ah za 230zł

Masz jakieś dłuższe doświadczenia z tą firmą?

Napisano

> Podejrzewam, że w małym i dużym spada podobnie. Tyle, że w dużym jest szansa, że coś zostanie na

> rozpałkę

No i tego nie jestem pewien. Równie dobrze może być tak, że przy -20 dają taki sam prąd.

Napisano

> Masz jakieś dłuższe doświadczenia z tą firmą?

mam 2 lata gwarancji od nich na piśmie zlosnik.gif

zakładam, że ten akumulator przeżyje okres gwarancji a za zaoszczędzone złotówki (gdybym kupił Vartę albo inny markowy wydałbym pewnie razy 2) to za 2 lata znów kupię jakiegoś no-name i będę znów miał nowy grinser006.gif

Jest to aku starej technologii, ciężki jak cholera, z korkami. Takie żyły długo zlosnik.gif

Napisano

> No i tego nie jestem pewien. Równie dobrze może być tak, że przy -20 dają taki sam prąd.

Więc kolejny plus dla dużego - rozrusznik przy małym i dużym będzie wolniej kręcił. Tylko przy dużym dłużej, więc znow szansa, że ja odjadę zlosnik.gif

Napisano

> No i tego nie jestem pewien. Równie dobrze może być tak, że przy -20 dają taki sam prąd.

Wszystkie normy (EN/DIN/SAE itd) określają prąd rozruchu przy temperaturze -18 stC, więc te 2 stopnie mniej nie zrobią dużej różnicy w wyniku.

Różnice pomiędzy normami wynikają z różnych czasów i napięć do jakich akumulator ma "wstać" po pobraniu ładunku.

Napisano

> Więc kolejny plus dla dużego - rozrusznik przy małym i dużym będzie wolniej kręcił. Tylko przy

> dużym dłużej, więc znow szansa, że ja odjadę

Możliwe. Ale nie pewne. zlosnik.gif

Napisano

> mam 2 lata gwarancji od nich na piśmie

Też Ci mogę taką wystawić.

> zakładam, że ten akumulator przeżyje okres gwarancji a za zaoszczędzone złotówki (gdybym kupił

> Vartę albo inny markowy wydałbym pewnie razy 2) to za 2 lata znów kupię jakiegoś no-name i

> będę znów miał nowy

> Jest to aku starej technologii, ciężki jak cholera, z korkami. Takie żyły długo

Chociaż to pocieszające, będzie można spokojnie wody dolać.

Napisano

> Możliwe. Ale nie pewne.

U mnie się sprawdza....w ubiegłym tygodniu odpalałem swojego Galaxy, potem podłączałem jeszcze co rano ze 2 diesle na szelki (też własnej roboty - 10mm2) i przy -25 rozrusznik wciąż kręci jak w lecie. Renówka stała cały weekend, w nocy było -25 a kolejnej -22. Dziś rano zakręciła jak by zimy nie było wink.gif

Napisano

> Wszystkie normy (EN/DIN/SAE itd) określają prąd rozruchu przy temperaturze -18 stC, więc te 2

> stopnie mniej nie zrobią dużej różnicy w wyniku.

> Różnice pomiędzy normami wynikają z różnych czasów i napięć do jakich akumulator ma "wstać" po

> pobraniu ładunku.

OK, znaczy nie miałem racji.

Nadal pozostaje jednak kwestia przeinwestowania.

Napisano

> Też Ci mogę taką wystawić.

Tak samo jak Varta, Bosch i masę innych....Boscha też oddasz do sprawdzenia i zastępczego aku nie dostaniesz.

> Chociaż to pocieszające, będzie można spokojnie wody dolać.

Jest to zaletą ok.gif

Napisano

> U mnie się sprawdza....w ubiegłym tygodniu odpalałem swojego Galaxy, potem podłączałem jeszcze co

> rano ze 2 diesle na szelki (też własnej roboty - 10mm2) i przy -25 rozrusznik wciąż kręci jak

> w lecie. Renówka stała cały weekend, w nocy było -25 a kolejnej -22. Dziś rano zakręciła jak

> by zimy nie było

No dobra, poddaje się

Napisano

> Nie wytłumaczysz...

Po pierwsze zadający pytanie napisał, że na fabrycznym przejeżdził już 5 lat i pewnie nie narzekał. To po jakiego piernika ma wydawać choćby złotówkę więcej na większy aku jak taki jest zbędny, ponieważ na takim samym znowu bezproblemowo przejeździ następne 5 lat.

Po drugie fabryczny miał pewnie prąd rozruchowy 350-400A i rozrusznik kręcił jak szalony, to po piernika mu napis na aku 600A, jak rozrusznik bierze pewnie do 100A.

A po trzecie nie marnujmy pieniędzy, ponieważ jesteśmy jeszcze biednym społeczeństwem i wydajmy pieniądze z głową, a nie w kupę zbędnego ołowiu.

Miałem fabryczny 50Ah 350A 6 lat, następny kupiłem 50Ah 450A pracuje już 2 zimę i dzisiejsze mrozy mu nie straszne.

Pozdrawiam

Napisano

> No dobra, poddaje się

Polecam kiedyś, jak będziesz musiał kupić aku - przypomnieć sobie ten wątek. Wybrać jeden z najtańszych, jak największy pojemnościowo, byle zmieścił się w przeznaczone dla niego miejsce. IMO nie będziesz żałował.

Napisano

> Wszystkie normy (EN/DIN/SAE itd) określają prąd rozruchu przy temperaturze -18 stC, więc te 2

> stopnie mniej nie zrobią dużej różnicy w wyniku.

> Różnice pomiędzy normami wynikają z różnych czasów i napięć do jakich akumulator ma "wstać" po

> pobraniu ładunku.

jakiś tekst ok.gif

Napisano

> Po pierwsze zadający pytanie napisał, że na fabrycznym przejeżdził już 5 lat i pewnie nie narzekał.

> To po jakiego piernika ma wydawać choćby złotówkę więcej na większy aku jak taki jest zbędny,

> ponieważ na takim samym znowu bezproblemowo przejeździ następne 5 lat.

> Po drugie fabryczny miał pewnie prąd rozruchowy 350-400A i rozrusznik kręcił jak szalony, to po

> piernika mu napis na aku 600A, jak rozrusznik bierze pewnie do 100A.

> A po trzecie nie marnujmy pieniędzy, ponieważ jesteśmy jeszcze biednym społeczeństwem i wydajmy

> pieniądze z głową, a nie w kupę zbędnego ołowiu.

> Miałem fabryczny 50Ah 350A 6 lat, następny kupiłem 50Ah 450A pracuje już 2 zimę i dzisiejsze mrozy

> mu nie straszne.

> Pozdrawiam

Podlinkowałem przykład aku o sporej pojemności za pieniądze dużo mniejszego, bardziej firmowego akumulatora. Nie chodzi o kupno drogiego akumulatora, ale o kupno za te same pieniądze akumulatora o mniej znanej marce, ale za to o większej pojemności. A po kiego - już pisałem....nie mam siły ciągle powtarzać.

Napisano

> jakiś tekst

Przeczytałem punkt 1 z tego wywodu i dalej szkoda czasu....następny wyznawca mitu o niedoładowaniu hehe.gif

Przez 3 lata alternator z malucha doładowywał mi aku 90Ah. W zimie mogłem jeździć na rozruszniku hehe.gif Minusem takiego rozwiązania był brak miejsca na koło zapasowe w maluchu grinser006.gif

Napisano

> Przeczytałem punkt 1 z tego wywodu i dalej szkoda czasu....następny wyznawca mitu o niedoładowaniu

> Przez 3 lata alternator z malucha doładowywał mi aku 90Ah. W zimie mogłem jeździć na rozruszniku

> Minusem takiego rozwiązania był brak miejsca na koło zapasowe w maluchu

akurat czytałem jedynie punkt drugi bo jest sensowny o tych normach biglaugh.gif

Napisano

> Polecam kiedyś, jak będziesz musiał kupić aku - przypomnieć sobie ten wątek. Wybrać jeden z

> najtańszych, jak największy pojemnościowo, byle zmieścił się w przeznaczone dla niego miejsce.

> IMO nie będziesz żałował.

Kiedyś żałowałem, stąd teraz kupiłem mniejszy

Napisano

> Kiedyś żałowałem, stąd teraz kupiłem mniejszy

ale ja nikogo nie namawiam...lepiej się jeździ jak część aut zostanie w zimie na parkingu wink.gifwink.gif

konkretnie to czego żałowałeś? bo chyba tylko wydania większej kwoty pieniędzy.... dla mnie swięty spokój w mroźny poranek jest wart kilku złotych - choć tak naprawdę nigdy nie przepłaciłem za akumulator wink.gifwink.gif

Napisano

> Nie chce mi się wyprowadzać wzorów

Sporo bym dał aby zobaczyć te wzory confused.gif

>...ale na nosa wiem, że 5Ah końcowej pojemności łatwiej doładować do 55ki niż 100tki.

Kiepskiego masz nosa.

Czy mierzyłeś kiedykolwiek prąd ładowania akumulatora np. 40 Ah oraz dla porównania, jakiegoś dużego np. 196 Ah, przy napięciu 14,5V?

Pewnie nigdy.

Wszyscy zapominamy o jednej istotnej rzeczy, o zdolności przyjmowania prądu (magazynowania energii) przez akumulator.

Mając alternator o wydatku prądowym 90 A i chcemy doładować mały akumulatorek 40-kę, to i tak w niego nie wbijemy dużo energii w krótkim czasie, bo on na to nie pozwoli. Prąd ładowania będzie rzędu kilku amperów, choćbyśmy podpięli go do samej elektrowni.

Inna bajka jest z wielkim akumulatorem. On "przyjmie" nawet 20 A.

Załóżmy, że na rozruch potrzebujemy tyle energii: drink.gifdrink.gifdrink.gifdrink.gif

Załóżmy również, że nasz mały akumulator przyjmuje drink.gif w ciągu 10 minut (jak mu damy więcej, to dojdzie do jego zniszczenia), więc do pełnego naładowania musimy jechać autem 40 minut,

Duży akumulator w ciągu 10 minut przyjmie drink.gifdrink.gifdrink.gifdrink.gif energii, więc aby doprowadzić go do stanu wyjściowego, wystarczy nam tylko 10 minut.

W obydwu przypadkach alternator ma nadmiar mocy do obsłużenia zarówno małego, jak i dużego akumulatora.

Capito?

Dawno dawno temu, użytkowałem Skodę 105 z silnikiem 1050 ccm i altkiem, chyba 45 A. W związku z tym, że na składzie miałem zawsze kilka wielkich akumulatorów, jeden z nich jeździł w Skodziance kilka lat i nigdy nie było potrzeby go doładowywać.

Napisano

> porównujesz praktycznie te same pojemności ale z innymi wartościami prądu. Porównaj jakieś 50Ah do

> np 74Ah....chyba nie znajdziesz 50 z większym prądem od 74?

Bierzesz dowolny lowendowy AGM i dowolnego hi-endowego kwasiaka.

AGM spali takiego kwasiaka wręcz...

Napisano

> Bierzesz dowolny lowendowy AGM i dowolnego hi-endowego kwasiaka.

> AGM spali takiego kwasiaka wręcz...

I wtedy koszty już się nie liczą? hehe.gif

Napisano

> I wtedy koszty już się nie liczą?

Chciałeś przykład - dostałeś przykład.

Teoria się rypła, to widzę, że szukasz na gwałt wyjścia...

Przyjacielu, prąd rozładowania jest zależny od dwóch* zmiennych - pojemności akumulatora, oraz jego KONSTRUKCJI.

Nie tylko kwestii, czy to klasyczny, bezobsługowy, suchy, czy wyprodukowany przez elfy z dodatkiem magicznego proszku z suszonych genitaliów kota Busia - w ramach tego samego "gatunku" też masz konstrukcje bardziej i mniej wydajne. Efektem tego jest to, że możesz mieć akumulator o pojemności x, za to prądach rozładowania y lub z, gdzie różnice między tymi wartościami mogą być znaczne.

Generalizowanie szkodzi.

* z grubsza

Napisano

> Chciałeś przykład - dostałeś przykład.

> Teoria się rypła, to widzę, że szukasz na gwałt wyjścia...

> Przyjacielu, prąd rozładowania jest zależny od dwóch* zmiennych - pojemności akumulatora, oraz jego

> KONSTRUKCJI.

> Nie tylko kwestii, czy to klasyczny, bezobsługowy, suchy, czy wyprodukowany przez elfy z dodatkiem

> magicznego proszku z suszonych genitaliów kota Busia - w ramach tego samego "gatunku" też masz

> konstrukcje bardziej i mniej wydajne. Efektem tego jest to, że możesz mieć akumulator o

> pojemności x, za to prądach rozładowania y lub z, gdzie różnice między tymi wartościami mogą

> być znaczne.

> Generalizowanie szkodzi.

> * z grubsza

Żadna moja teoria się nie rypła. To, ze napisałem, że "zazwyczaj" prąd rozruchu w większym aku jest większy niż w mniejszym - jest prawdą i tyle. Naucz się wujek czytać ze zrozumieniem i nie odwracaj za ogon swojego Busia. A jak musisz szukać przyjaciół na forum, to może wybierz takie o innej tematyce.

Ciao

Napisano

> Kiedyś żałowałem, stąd teraz kupiłem mniejszy

Z ciekawości zapytam, z czego wynikał żal, ze zbyt dużej ceny baterii, jej masy czy też gabarytów?

Bo to jedyne wady większego akumulatora wobec mniejszego, o jakich może być mowa.

Napisano

> Z ciekawości zapytam, z czego wynikał żal, ze zbyt dużej ceny baterii, jej masy czy też gabarytów?

> Bo to jedyne wady większego akumulatora wobec mniejszego, o jakich może być mowa.

To co wymieniłeś plus konieczność doładowywania zimą. Akus 72Ah wstawiony zamiast 60 czy 64Ah w 1.7D.

W nastepnym samochodzie 1.6mpi po padzie fabrycznego kupiłem już taki jak fabryczny czyli ok 55Ah. Problemów nie było.

Napisano

> To co wymieniłeś plus konieczność doładowywania zimą. Akus 72Ah wstawiony zamiast 60 czy 64Ah w

> 1.7D.

> W nastepnym samochodzie 1.6mpi po padzie fabrycznego kupiłem już taki jak fabryczny czyli ok 55Ah.

> Problemów nie było.

To ja zadam tylko jedno pytanie...ten 1.7D palił zimą od strzału, czy trzeba było go chechłać kilka minut zanim zatrybił? hmm.gif

Napisano

> To co wymieniłeś plus konieczność doładowywania zimą. Akus 72Ah wstawiony zamiast 60 czy 64Ah w

> 1.7D.

> W nastepnym samochodzie 1.6mpi po padzie fabrycznego kupiłem już taki jak fabryczny czyli ok 55Ah.

> Problemów nie było.

wysnuwasz błedne wnioski.

Bo skąd pewnosć, że w tym 1,7 mniejszy aq nie wymagałby doładowania? Nie masz takiej pewnosci, a zakładasz, że tak by było.

Gdybyś wymienił ten aq 72Ah na mniejszy i wtedy jakimś cudem twoje problemy by zniknęły (co byłoby wbrew fizyce), to dopiero miałbyś prawo mówić, że to była wina większego aq a nie samochodu.

Wg mnie natomiast w tym dieslu 1,7 altek albo instalacja nie była do końca sprawna i żaden akumualtor nie działałby tam jak należy.

PS

JAk miałem kłopoty z silnikiem w asterce (też 1,7 td) i żeby go odpalić zimą, to musiałem kręcić dosłownie po 10-15 minut, to do auta pod nogi asażera schowałem aq od kombajnu (180Ah czy coś koło tego) i na takiej kombinacji jeździłem całą zimę.

Aq, pomimo niezmiernego męczenia przy odpalaniu, ani razu nie potrzebował doładowania i zawsze auto prędzej czy później odpalało.

Napisano

> To ja zadam tylko jedno pytanie...ten 1.7D palił zimą od strzału, czy trzeba było go chechłać kilka

> minut zanim zatrybił?

Przy mrozie do -10st po 2-3s krecenia. Przy - 15 nie dał rady. Po naładowaniu odpalił bez większego problemu.

Samochód jeździł na krótkich odcinkach do fabryki.

Napisano

> Przy mrozie do -10st po 2-3s krecenia. Przy - 15 nie dał rady. Po naładowaniu odpalił bez większego

> problemu.

> Samochód jeździł na krótkich odcinkach do fabryki.

IMO samochód był popsuty, konkretniej układ ładowania lub też sam akumulator nie trzymał pojemności. Pisałem już - w maluchu miałem stary aku od diesla - 90Ah. Jeździłem tez na krótkich odcinkach, maluch miał problem z rozruchem (tak, popsuty był zlosnik.gif) a mimo to, akumulator był naładowany.

Napisano

> wysnuwasz błedne wnioski.

> Bo skąd pewnosć, że w tym 1,7 mniejszy aq nie wymagałby doładowania? Nie masz takiej pewnosci, a

> zakładasz, że tak by było.

Przed padem (wywołanym pozostawieniem zapalonej lampki przez kilka dni) pqalił bez problemu przez kilka lat i zim.

> Gdybyś wymienił ten aq 72Ah na mniejszy i wtedy jakimś cudem twoje problemy by zniknęły (co byłoby

> wbrew fizyce), to dopiero miałbyś prawo mówić, że to była wina większego aq a nie samochodu.

> Wg mnie natomiast w tym dieslu 1,7 altek albo instalacja nie była do końca sprawna i żaden

> akumualtor nie działałby tam jak należy.

Tego w sumie nie sprawdzałem, ale nic nie wskazywało na usterki

> PS

> JAk miałem kłopoty z silnikiem w asterce (też 1,7 td) i żeby go odpalić zimą, to musiałem kręcić

> dosłownie po 10-15 minut, to do auta pod nogi asażera schowałem aq od kombajnu (180Ah czy coś

> koło tego) i na takiej kombinacji jeździłem całą zimę.

> Aq, pomimo niezmiernego męczenia przy odpalaniu, ani razu nie potrzebował doładowania i zawsze auto

> prędzej czy później odpalało.

10min kręcenia to faktycznie tylko bateria z kombajnu może wytrzymać.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.