Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprzedaż diesli nie taka zła...

Featured Replies

Napisano

> kliku

> Tak jak Wujek S. pisał, diesle we flotach nadal mają sens.

Hmmmm

Quote:

Wyraźnie droższy od benzyny olej napędowy wcale nie przyczynił się od ucieczki od
aut z sinikami wysokoprężnymi
. Co prawda
ich sprzedaż w styczniu tego roku w porównaniu z początkiem 2011 roku, nieznacznie spadła
.


Quote:

Z danych CEP wynika, iż udział aut z silnikiem wysokoprężnym wśród kupionych nowych samochodów
spadł z 45,5 proc. do 39,5 proc.


Jak dla mnie tendencja jest czytelna. Kiedy powiesz, że sprzedaż diesli jest zła?

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Jak dla mnie tendencja jest czytelna. Kiedy powiesz, że sprzedaż diesli jest zła?

Tak naprawde dla prywatnych uzytkownikow jezdzacych do 20-25kkm rocznie zawsze byla zla. Ale przeciez w auto-swiecie pisali jakie to diesle sa och-ach grinser006.gif Teraz nie maja juz sensu nawet dla takich jezdzacych 30kkm rocznie. Ale firmom sie ciagle oplaca i ciagle beda kupowac.

Napisano
  • Autor

> Hmmmm

> Quote:

> Wyraźnie droższy od benzyny olej napędowy wcale nie przyczynił się od ucieczki od aut z sinikami

> wysokoprężnymi. Co prawda ich sprzedaż w styczniu tego roku w porównaniu z początkiem 2011

> roku, nieznacznie spadła.

Jak już cytujesz to cytuj pełen obraz rynku smile.gif

Quote:

W przypadku używanych aut, ten spadek był jeszcze mniejszy. W 2010 roku stanowiły 62 proc. kupowanych pojazdów, a w 2011 roku - 58,2 proc.


Quote:

Jak dla mnie tendencja jest czytelna. Kiedy powiesz, że sprzedaż diesli jest zła?


Ale ja nie zamierzam bronić diesli jak Częstochowy... po prostu wklejam artykuł inforamcyjnie IThankYou.gif

Napisano

Trochę z innej beczki. Sens mają (naszą, firmową flotę ostatnio zasiliły właśnie 2 HDi i 2 CDTi) i jest to dość łatwe do policzenia jak bardzo i kiedy się opłaca właśnie mnie, ale podczas ostatnich -20 "flota ropowa" stała w hali lub serwisie, a jeździła...Dacia Logan Pickup 1.6. biglaugh.gif

Napisano

> Jak dla mnie tendencja jest czytelna. Kiedy powiesz, że sprzedaż diesli jest zła?

Zieeeefffff...

Ale ogarniasz chłopie, że CEP obejmuje też rejestracje samochodów PRYWATNYCH, prawda?

Póki co nie znam jeszcze floty - a znam ich "troszkę", w totalu tak ze 150 000 samochodów będzie - która podjęła decyzję o rezygnacji z "diesel policy" dla podstawowych modeli.

No ale skoro Ty tak piszesz, to ja wracam do yamky.

Napisano

> Tak naprawde dla prywatnych uzytkownikow jezdzacych do 20-25kkm rocznie zawsze byla zla. Ale

> przeciez w auto-swiecie pisali jakie to diesle sa och-ach Teraz nie maja juz sensu nawet dla

> takich jezdzacych 30kkm rocznie. Ale firmom sie ciagle oplaca i ciagle beda kupowac.

Dlaczego diesel mialby sie nie oplacac komus kto jezdzi 20kkm rocznie ?

Napisano

> Dlaczego diesel mialby sie nie oplacac komus kto jezdzi 20kkm rocznie ?

W sumie też bym się dowiedział, bo rocznie robię nawet mniej... grinser006.gif

Napisano

> kliku

> Tak jak Wujek S. pisał, diesle we flotach nadal mają sens.

Czemu miałaby być słaba? niektórzy liczą, a nie tylko słuchają co media mówią...

moje wyliczenie, bardziej się opłaca teraz niż przy cenach sprzed 3 lat

285748260-wyliczenie.jpg

post-16913-14352515495404_thumb.jpg

Napisano

> W sumie też bym się dowiedział, bo rocznie robię nawet mniej...

Mówimy o zakupie NOWEGO samochodu.

Napisano

> Mówimy o zakupie NOWEGO samochodu.

A to też zależy jakiego - nie śledzę cen nowych aut, ale użyszkodnik Kvm (czy jakoś tak) twierdził, że najtańszym modelem BMW jest/był diesel własnie.

Napisano

> Mówimy o zakupie NOWEGO samochodu.

Trzeba również mieć na uwadze, że można kupić diesla w identycznej cenie jak benzyne.

Ja tak miałem przy zakupie Hultaja. 1.6 benzinn kosztował dokładnie tyle samo co 1.6 klekot. Robię 30 kkm rocznie i póki co jestem do przodu. Ale co będzie jak się klekot zacznie sypać zlosnik.gif

Napisano

> A to też zależy jakiego - nie śledzę cen nowych aut, ale użyszkodnik Kvm (czy jakoś tak) twierdził,

> że najtańszym modelem BMW jest/był diesel własnie.

Oj chyba nie, najtańsza jedynka to była 116i imho.

Napisano

Logiczne. Im cena za litr większa, tym większe znaczenie przybiera zmienna o nazwie średnie spalanie.

Napisano

> Nowy kupilem.

Ja też nowy, z upustem takim, że kosztował tyle co benzyna.

Ale wielu się upiera, że to nie ma znaczenia. Bo diesel się i tak nie opłaca grinser006.gif

Napisano

> Logiczne. Im cena za litr większa, tym większe znaczenie przybiera zmienna o nazwie średnie

> spalanie.

Ale to tym to już "znafcy" w TV nie mówią zlosnik.gif

Szkoda tylko, że część społeczeństwa opiera się na mediach a nie na swoich kalkulatorach.

Napisano

> Trzeba również mieć na uwadze, że można kupić diesla w identycznej cenie jak benzyne.

> Ja tak miałem przy zakupie Hultaja. 1.6 benzinn kosztował dokładnie tyle samo co 1.6 klekot. Robię

> 30 kkm rocznie i póki co jestem do przodu. Ale co będzie jak się klekot zacznie sypać

Aha.

Ale mówisz o dieslu PO upustach vs benzyna PRZED upustem? ;-)

Napisano

> Logiczne. Im cena za litr większa, tym większe znaczenie przybiera zmienna o nazwie średnie

> spalanie.

"bo za litr tanio, to musi być tanio".

Może per analogiam do kupna mózgotrzepa; "kryterium cena za litr = 100%" :-)

Napisano

> Aha.

> Ale mówisz o dieslu PO upustach vs benzyna PRZED upustem? ;-)

Niekoniecznie. Mnie sie zdarzylo tak, ze upust na diesla byl po prostu wyzszy niz na benzyne. Widze, ze nie tylko mnie ten "cud" dotknal i zdarza sie to niezaleznie od marki pojazdu (Hyundai u Liseha Citroen u mnie).

Napisano

> Niekoniecznie. Mnie sie zdarzylo tak, ze upust na diesla byl po prostu wyzszy niz na benzyne.

> Widze, ze nie tylko mnie ten "cud" dotknal i zdarza sie to niezaleznie od marki pojazdu

> (Hyundai u Liseha Citroen u mnie).

Ależ ja nie neguję tego, że może się tak zdarzyć.

Uściślam tylko pkt widzenia przedpiszcy.

Natomiast co do zasady to jak zawsze zależy - jeżeli jest jakaś benzyna z niską marżą (względnie drogi w produkcji silnik, ale z tych "otwierających gamę", więc w tanim cennikowo modelu, to wiele rabatu nie wyciśniesz - bilans musi się zamknąć na plus.

Oczywiście może to być prawda, ale i niekoniecznie - jak zawsze, wszystko zależy od KONKRETNEGO PRZYPADKU.

Generalizowanie nie wskazane.

Napisano

> Aha.

> Ale mówisz o dieslu PO upustach vs benzyna PRZED upustem? ;-)

Nie, oba po upustach. ok.gif

Nie wiem dlaczego tak wtedy było. Później ta relacja się zmieniła. Można by rzec - znormalniała zlosnik.gif

Napisano

Dla porownania, w Irlandii np w 2007 wsrod nowych samochodow diesle stanowily okolo 20% a benzynowe 80%, natomiast w 2011 diesle okolo 70% a benzynowe tylko 30%.

Napisano

> Nie, oba po upustach.

> Nie wiem dlaczego tak wtedy było. Później ta relacja się zmieniła. Można by rzec - znormalniała

Niekoniecznie ujmowałbym to w ten sposób.

Pamiętajmy, że nie zawsze to co w cenniku odzwierciedla koszta produkcji - vide opcje "extras", np chociażby lakier metallic, lepsze tapicerki, reflektory ksenonowe itp.

Koszt produkcji takiej opcji jest niewspółmierny do ceny.

Per analogiam - to, że diesel "powinien być droższy" to jedno, a koszt jego wyprodukowania, zwłaszcza vs jakiś bardziej skomplikowany silnik benzynowy to już zupełnie co innego.

Napisano

> Ja też nowy, z upustem takim, że kosztował tyle co benzyna.

> Ale wielu się upiera, że to nie ma znaczenia. Bo diesel się i tak nie opłaca

A kto bierze pod uwagę, że przeglądy są droższe i wymiany części też?

Napisano

> A kto bierze pod uwagę, że przeglądy są droższe i wymiany części też?

Jakie droższe przeglądy? Te do DR? Czy takie okresowe? Po okresie

gwarancyjnym zaręczam, że nie trzeba jeździć tak często do warsztatu.

Napisano

> Jakie droższe przeglądy? Te do DR? Czy takie okresowe? Po okresie

> gwarancyjnym zaręczam, że nie trzeba jeździć tak często do warsztatu.

Jasne, ze nie trzeba. Bo jedzie sie raz a porzadnie - na turbine, wtryski, dwumase czy cokolwiek innego fajnego grinser006.gif

Napisano

> kliku

> Tak jak Wujek S. pisał, diesle we flotach nadal mają sens.

Prawda jest jedna i ta sama cały czas.

Nie ma mowy o kryzysie.

Nie ma mowy o oszczędzaniu.

Nie w Polsce.

Żyję w dużym mieście od urodzenia i z roku na rok widzę coraz większe korki, coraz większe tłumy w centrach handlowych i coraz dłuższe kolejki do dystrybutorów na stacjach. Paliwo jak było za 3zł to nie było tak tłoczno - 10 lat temu. Dziś każdy ma samochód i każdy go musi tankować i to robi.

Znam tylko kilka osób, które od mniej więcej roku ograniczyły jazdy autem wprost proporcjonalnie do podwyżek cen paliw. By wyjść "na zero". Moja skromna osoba się do nich wlicza.

Reszta ludzi, których obserwuję leje tak jak lała, pod korek.

Bardzo to dziwne w kraju gdzie minimalna krajowa to c.a. 1200netto , a bak do pełna średniej klasy auta do 280zł.

Ale cóż, Polska zawsze była krainą cudów.

Napisano

> Reszta ludzi, których obserwuję leje tak jak lała, pod korek.

No tak, bo to przeciez ogromna roznica czy sie raz zaleje pod korek czy trzy razy po 1/3 baku grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

> Bardzo to dziwne w kraju gdzie minimalna krajowa to c.a. 1200netto , a bak do pełna średniej klasy

> auta do 280zł.

Tu nie wiem do czego pijesz. Ludzie zarabiajacy 1200 netto raczej sie samochodami nie rozbijaja.

> Ale cóż, Polska zawsze była krainą cudów.

Nie cudow tylko wszelkiej masci kombinatorstwa. To sie nie zmienilo.

Napisano

> Jasne, ze nie trzeba. Bo jedzie sie raz a porzadnie - na turbine, wtryski, dwumase czy cokolwiek

> innego fajnego

Na turbosprezarke i dwumase mozna pojechac rowniez benzyna, a niektore benzynowe jednostki rowniez maja "ciekawe" rozwiazania.

Napisano

> A na benzynę nie było upustu

> Tłins litości

Mogl dostac upust na diesla wyzszy niz na benzyne. Sam tak dostalem, wiec mnie to specjalnie nie szokuje.

Napisano

> Na turbosprezarke i dwumase mozna pojechac rowniez benzyna, a niektore benzynowe jednostki rowniez

> maja "ciekawe" rozwiazania.

Tyle, ze dwumasy w benzyniakach sa o wiele trwalsze niz w dieslach. Co zreszta jest zupelnie naturalne - wibracje sa przeciez nieporownywalnie mniejsze.

Napisano

> Mogl dostac upust na diesla wyzszy niz na benzyne. Sam tak dostalem, wiec mnie to specjalnie nie

> szokuje.

Śmiem twierdzić, że można było dostać na benzynę taki sam upust lub bardzo zbliżony.

Tak naprawdę ważna jest cena końcowa, a nie upust.

Ewentualnie kwestia konkretnego egzemplarza itd.

Szeroko pojęta opłacalność zależy tak naprawdę od konkretnego przypadku, jakie auto, jak użytkowane, jaka różnica w cenie zakupu itd.

Wspomniana już Fabia 1.2 TSI vs 1.6 TDI, 8000zł w zakupie na starcie robi już dużą różnicę.

Napisano

> Śmiem twierdzić, że można było dostać na benzynę taki sam upust lub bardzo zbliżony.

Nie smiej. W moim przypadku nie mozna bylo dostac. Po prostu takie "zrzadzenie losu", a obstawiam, ze takich sytuacji jest wiecej.

Napisano

> Tyle, ze dwumasy w benzyniakach sa o wiele trwalsze niz w dieslach. Co zreszta jest zupelnie

> naturalne - wibracje sa przeciez nieporownywalnie mniejsze.

Znam przyklad zarypania dwumasy w 2.0T Renault po 80kkm, znam przyklad dwumasy z 2.0HDi (tego 136KM), ktora kula sie juz 250kkm. Nie bylbym taki pewien tej trwalosci dwumas w benzynach - ich trwalosc w duzej mierze zalezy od kierowcy.

Napisano

> Prawda jest jedna i ta sama cały czas.

> Nie ma mowy o kryzysie.

> Nie ma mowy o oszczędzaniu.

> Nie w Polsce.

> Żyję w dużym mieście od urodzenia i z roku na rok widzę coraz większe korki, coraz większe tłumy w

> centrach handlowych i coraz dłuższe kolejki do dystrybutorów na stacjach. Paliwo jak było za

> 3zł to nie było tak tłoczno - 10 lat temu. Dziś każdy ma samochód i każdy go musi tankować i

> to robi.

> Znam tylko kilka osób, które od mniej więcej roku ograniczyły jazdy autem wprost proporcjonalnie do

> podwyżek cen paliw. By wyjść "na zero". Moja skromna osoba się do nich wlicza.

> Reszta ludzi, których obserwuję leje tak jak lała, pod korek.

> Bardzo to dziwne w kraju gdzie minimalna krajowa to c.a. 1200netto , a bak do pełna średniej klasy

> auta do 280zł.

> Ale cóż, Polska zawsze była krainą cudów.

bo większośc ludzi żyje na kredyt

Napisano

> Nie smiej. W moim przypadku nie mozna bylo dostac. Po prostu takie "zrzadzenie losu", a obstawiam,

> ze takich sytuacji jest wiecej.

ok.gifzlosnik.gif

Zresztą do takiego autobusu to jak najbardziej diesel zlosnik.gif

Napisano

> A na benzynę nie było upustu

> Tłins litości

Zdziwisz się, wtedy nie było. Chcieli mi sprzedać diesla i sprzedali,

zresztą kupiłbym go nawet jakby nie było upustu ok.gif

Napisano

> Zresztą do takiego autobusu to jak najbardziej diesel

Prawde mowiac to wolalbym 1.6THP, ale byl o wiele, wiele drozszy. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze spalanie nalezaloby pomnozyc najmarniej x1.5, ale jednak jednostka i mocniejsza i jakos tak wole doladowane benzyny niz doladowane diesle.

Napisano

> Zdziwisz się, wtedy nie było. Chcieli mi sprzedać diesla i sprzedali,

Lepiej tego nie można było ująć grinser006.gif

> zresztą kupiłbym go nawet jakby nie było upustu

Cieszę się Twoim szczęściem zlosnik.gif

Napisano

> Paliwo jak było za 3zł to nie było tak tłoczno - 10 lat temu.

Oczywiście wziąłeś pod uwagę, ze 10 lat temu "średnia krajowa" oscylowała w okolicach 2.1 kPLN, a obecnie osiąga okolice 3.6 kPLN? grinser006.gif

Napisano

> Znam przyklad zarypania dwumasy w 2.0T Renault po 80kkm, znam przyklad dwumasy z 2.0HDi (tego

> 136KM), ktora kula sie juz 250kkm. Nie bylbym taki pewien tej trwalosci dwumas w benzynach -

> ich trwalosc w duzej mierze zalezy od kierowcy.

Inna sprawa, ze te demonizowane dwumasy jednak sporo potanialy i wydatek 2kPLN raz na 150kkm to raczej nie jest dramat grinser006.gif

Zwlaszcza jak ktos kupowal nowke ze 70kPLN wink.gif

Napisano

Koego, korki to od debilnie ustawionej sygnalizacji świetlnej.

A reszta - cóż ... czasy się zmieniły, poszliśmy "z postępem".

Kiedyś majtki były nowością i nie każdy je miał. Dziś mało kto chodzi bez majtek ( chociaż zdarają się wyjątki oink.gif ).

Podobnie z samochodzmi - kiedyś był to luksus i cos wyjątkowego, a dziś wielu nie wyobraża sobie życia bez auta.

Trochę to też wina faktu, że do pracy mamy corazc dalej, a nie zawsze komunikacja zbiorowa daje radę ...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.