Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przywłaszczenie mienia

Featured Replies

Napisano

..czy jak to inaczej nazwać.

Sytuacja wygląda następująco.

Jest sobie blok, naprzeciwko znajdują się punkty usługowe. Pomiędzy jest ulica osiedlowa z miejscami parkingowymi. Część miejsc jest oznaczona jako prywatna i ma blokady, część, że przynależy do firm z tych lokali, reszta jest nieoznakowana.

Miesiąc temu na nieoznakowanym miejscu został zaparkowany samochód. Dziś samochód zniknął. Po udaniu się na najbliższy komisariat celem złożenia zawiadomienia o kradzieży właściciel dowiaduję się, że do policji zostało złożone pismo, że miejsce to należy to firmy x i pojazd, który je zajmował został wywieziony wynajętym holownikiem na parking strzeżony. W związku z powyższym policja nie chce przyjąć zgłoszenia kradzieży bo twierdzi, że do takiego nie doszło - przecież dostali pismo, co z tego, że właściciel pozostał bez auta. Żadnych dokumentów poświadczających własność miejsca oczywiście nikt nie widział. Wracając z komisariatu właściciel firmy x zostaje przyłapany na znakowaniu miejsca parkingowego logo firmy. Do niczego się nie poczuwa, twierdzi, że to jego miejsce on tylko usunął samochód, za który w chwili obecnej odpowiada holownik i reszte ma w d...

Co począć w takiej sytuacji?

Napisano

skoro to jego miejsce to i tak wykazal sie max wyrozumieniem nie ruszajac fury przez miesiac.

i nic sobei nie przywlaszczyl wink.gif

Napisano

A ja uważam że właściciel wykazał sporo złej woli.

Jeżeli to jego teren, a nie było oznakowania, powinien wezwać

Cię do usunięcia samochodu. Chociażby wkładając jakąś kartkę

pod wycieraczkę.

jeżeli chodzi o przywłaszczenie mienia, to nic takiego nie nastąpiło,

ponieważ właściciel terenu nie jest w posiadaniu twojego auta, odstawił go na parking.

To tak na logikę, a jak to wygląda w świetle prawa, to nie wiem.

Napisano
  • Autor

> skoro to jego miejsce to i tak wykazal sie max wyrozumieniem nie ruszajac fury przez miesiac.

> i nic sobei nie przywlaszczyl

Czy parkując na mieście zawsze sprawdzasz kto jest właścicielem miejsca gdzie parkujesz samochód? Jeśli miejsce nie jest oznakowane jako prywantna właśność to chyba oznacza że jest ogólnodostępne

To co w takim razie zrobił?

Napisano

Ja nieoznakowane miejsce rozumiem jako ogólnodostępne, a wzywanie lawety to dla mnie naprawdę ostateczność. Aż wierzyć mi się nie chce, że to była pierwsza próba pozbycia się niechcianego pojazdu, jaką podjął.

Napisano

A nie było wczesniej kartki itp?? Stał miesiac to zniknął twoja wina

Napisano

Jeśli oddadzą Ci auto to możesz olać, jęśli nie oddadzą (będą żądać zwrotu kosztów) to pozostaje Ci wojna na pisma i sądy

1. policja- kradzież, zabór, bezpodstawne rozporządzanie cudzą własnością

2. Pismo do potencjalnego właściciela miejsca z żądaniem wyjaśnień (w dalszej kolejności udokumentowania prawa własności i braku odpowiedniego oznakowania)

3 Pismo do zarządcy drogi (wyjaśnienia jak wyżej)

> niczego się nie poczuwa, twierdzi, że to jego miejsce on tylko usunął samochód, za który w

> chwili obecnej odpowiada holownik i resztę ma w d...

a to dobre hehe.gif.

Proponuje zapytać pana kierowcę holownika czy ma świadomość co zrobił bo IMO w najlepszym przypadku nie miał świadomości, że wykonuje zlecenie na rzeczy, którą zleceniodawca nie miał prawa rozporządzać

Napisano

> Proponuje zapytać pana kierowcę holownika czy ma świadomość co zrobił bo IMO w najlepszym przypadku

> nie miał świadomości, że wykonuje zlecenie na rzeczy, którą zleceniodawca nie miał prawa

> rozporządzać

Holownik dostał zlecenie - na piśmie.

Musiał mieć asystę policji, a być może to zlecenie wręcz było wystawione przez policję..

On nie wnika, czy odholowanie jest sluszne, czy nie - nie od tego jest.

Jest zlecenie, fura jest zamknięta więc asysta policji + hol na parking policyjny = temat dla niego zamknięty.

Wiesz - jak policja woła ślusarza i ten wchodzi na kwadrat z drzwiami, to przecież nie ślusarz odpowiada za ropierniczenie tychże drzwi.

Napisano

> Holownik dostał zlecenie - na piśmie.

> Musiał mieć asystę policji, a być może to zlecenie wręcz było wystawione przez policję..

> On nie wnika, czy odholowanie jest sluszne, czy nie - nie od tego jest.

> Jest zlecenie, fura jest zamknięta więc asysta policji + hol na parking policyjny = temat dla niego

> zamknięty.

> Wiesz - jak policja woła ślusarza i ten wchodzi na kwadrat z drzwiami, to przecież nie ślusarz

> odpowiada za ropierniczenie tychże drzwi.

Z posta kolegi zrozumiałem, że policja tylko otrzymała pismo (nawet nie wiemy czy przed czy po akcji) A zgłoszenie muszą przyjąć i się ustosunkować oficjalnie a nie na gębę

Napisano

Przede wszystkim olej forum grinser006.gif Już kilka wypowiedź że to w zasadzie twoja wina hehe.gif

Idź do kancelarii prawnej, zapłać 100pln i wszystkiego się dowiesz. Jeżeli zrobiłeś fote zdjęcia miejscowego bez oznakowania lub w trakcie znakowania to imo będziesz miał ubaw po pachy - znaczy prawnik.

PS

Jeśli prawnik da zielone światło to targaj z "właściciela" miejsca ile wlezie ok.gif

Napisano

> Z posta kolegi zrozumiałem, że policja tylko otrzymała pismo (nawet nie wiemy czy przed czy po

> akcji) A zgłoszenie muszą przyjąć i się ustosunkować oficjalnie a nie na gębę

co rozumiesz przez zgłoszenie- fakt przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, czy informację, że przyszedł sobie obywatel i zgłosił, że mu auto odholowano.

Quote:


Art. 284. § 1.Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2.Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3.W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4.Jeżeli przywłaszczenie nastąpiło na szkodę osoby najbliższej, ściganie następ


wskaż w którym miejscu gość co odholował auto przywłaszczył je sobie 270751858-jezyk.gif

Imo dla mnie nie ma przestępstwa- są 2 drogi, płacić za parking i holowanie i dać sobie spokój albo wozić się z klientem po sądach 270751858-jezyk.gif

Napisano

> co rozumiesz przez zgłoszenie- fakt przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie, czy informację, że

> przyszedł sobie obywatel i zgłosił, że mu auto odholowano.

Quote:

Miesiąc temu na nieoznakowanym miejscu został zaparkowany samochód. Dziś samochód zniknął


to kradzież a to, że do policji ktoś napisał że zabiera coś co do niego nie należy tylko policję obciąża

Napisano

> Przede wszystkim olej forum Już kilka wypowiedź że to w zasadzie twoja wina

> Idź do kancelarii prawnej, zapłać 100pln i wszystkiego się dowiesz. Jeżeli zrobiłeś fote zdjęcia

> miejscowego bez oznakowania lub w trakcie znakowania to imo będziesz miał ubaw po pachy -

> znaczy prawnik.

> PS

> Jeśli prawnik da zielone światło to targaj z "właściciela" miejsca ile wlezie

ok.gifok.gifok.gif

Napisano

> Quote:

> Miesiąc temu na nieoznakowanym miejscu został zaparkowany samochód. Dziś samochód zniknął

> to kradzież a to, że do policji ktoś napisał że zabiera coś co do niego nie należy tylko policję

> obciąża

tu masz definicję kodeksową kradzieży

Quote:


Art. 278. § 1.Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


i zastanów się nad tym co napisałeś zlosnik.gif?

Per analogia -Jak się Tobie ktoś na podwórzu postawi i go odholujesz to też będzie kradzież?

Logicznie gość postąpił, że poinformował policję, że komuś auto odholowuje, po to żeby niepotrzebnej roboty nikomu nie robić.

Wybacz ale policja to nie instytucja która krawaty wiąże i usuwa ciąże, ogranicza się do tego co ma ustawowo określone.

Wszelkie spory cywilne niestety ale to sądy rozpatrują hehe.gif

Napisano

> tu masz definicję kodeksową kradzieży

> Quote:

> Art. 278. § 1.Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,

> podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

> i zastanów się nad tym co napisałeś ?

no właśnie zastanów się, miałeś i nie ma więc .......

> Per analogia -Jak się Tobie ktoś na podwórzu postawi i go odholujesz to też będzie kradzież?

per analogia

stawiam na twoim podwórzu, wołasz policję i holownik a ja oświadczam, że auto stoi na moim gruncie i wara wam od niego (mieszkam w budynku obok a gdzieś przed podwórko przebiega granica działek). Co dalej ?

Napisano

> Przede wszystkim olej forum Już kilka wypowiedź że to w zasadzie twoja wina

> Idź do kancelarii prawnej, zapłać 100pln i wszystkiego się dowiesz. Jeżeli zrobiłeś fote zdjęcia

> miejscowego bez oznakowania lub w trakcie znakowania to imo będziesz miał ubaw po pachy -

> znaczy prawnik.

To ja napiszę za darmochę, to była samopomoc, kradzież polega na przywłaszczeniu a tu nikt sobie niczego nie przywłaszczył tylko usunął i nie rozporządził bo ani tego nie sprzedał ani nie obciążył etc. tylko przemieścił rzecz "porzuconą" na jego terenie do "depozytu" gdzie właściciel mógł sobie w każdej chwili odebrać.

No chyba, że kolega miał orzeczoną służebność parkowania na tym miejscu...

Jak kolega chciałby koniecznie się bawić, to oczywiście można napisać powództwo posesoryjne o naruszenie posiadania i bezprawne usunięcie... ale jak druga strona też weźmie prawnika to może być ciężko...

Napisano

Jeżeli ktoś nie wie, kiedy samochód zostanie odholowany z drogi na jego koszt i kto ma prawo odholować pojazd, powinien zapoznać się z poniższymi przepisami.

Podstawa prawna Dz.U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602 (z późniejszymi zmianami)

Prawo o ruchu drogowym

Art. 130a.

(wersja obowiązuje od 30.06.2009, art. zmieniony przez Dz.U. 2009.91.739)

1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:

1) pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu,

2) nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia, jeżeli pojazd ten jest zarejestrowany w kraju, o którym mowa w art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. c;

3) przekroczenia wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach ruchu drogowego.

2. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy:

1) kierowała nim osoba:

a) znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,

b) nieposiadająca przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub używania pojazdu,

2) jego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo narusza wymagania ochrony środowiska.

3. Pojazd może być przemieszczony lub usunięty z drogi, jeżeli utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej.

4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:

1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;

2) strażnik gminny (miejski) - w sytuacji, o której mowa w ust. 1 pkt 1;

3) osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.

5. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez jednostkę wyznaczoną przez starostę.

5a. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez jednostkę wyznaczoną przez starostę.

5b. Starosta, wyznaczając jednostkę do usuwania pojazdów, kieruje się przesłankami zachowania rzetelności oraz zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług, a w szczególności bierze pod uwagę:

1) standard wyposażenia i oznakowania pojazdu przeznaczonego do usuwania lub przemieszczania pojazdów;

2) liczbę i rodzaj pojazdów przystosowanych do usuwania lub przemieszczania pojazdów, stosownie do wielkości obszaru świadczonych usług;

3) deklarowany czas przybycia na miejsce zdarzenia;

4) zobowiązanie jednostki do realizacji każdego zlecenia usunięcia pojazdu z drogi;

5) opinię właściwego miejscowo komendanta powiatowego Policji w zakresie dotychczasowego przebiegu ewentualnej współpracy jednostki z Policją;

6) konieczność zachowania warunków konkurencji;

7) proponowaną cenę usługi.

5c. Pojazd usunięty z drogi, w przypadkach określonych w ust. 1 i 2, umieszcza się na wyznaczonym przez starostę parkingu strzeżonym do czasu uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie.

5d. Starosta, wyznaczając jednostkę do prowadzenia parkingu strzeżonego, kieruje się przesłankami rzetelności oraz zapewnienia najwyższej jakości świadczonych usług, a w szczególności bierze pod uwagę:

1) standard wyposażenia parkingu strzeżonego, a zwłaszcza rodzaj ogrodzenia, oświetlenie i monitoring;

2) liczbę miejsc do parkowania pojazdów;

3) proponowany rodzaj zabezpieczenia pojazdów;

4) warunki utrzymywania pojazdów, a zwłaszcza pojazdów z uszkodzeniami powypadkowymi;

5) miejsce położenia parkingu;

6) opinię właściwego miejscowo komendanta powiatowego Policji w zakresie dotychczasowego przebiegu ewentualnej współpracy jednostki z Policją;

7) zobowiązanie jednostki do realizacji każdego zlecenia umieszczenia pojazdu na parkingu strzeżonym;

8) konieczność zachowania warunków konkurencji;

9) proponowaną cenę usługi.

5e. Wyznaczenie jednostki usuwającej pojazd oraz prowadzącej parking strzeżony, na którym umieszcza się usunięty pojazd, następuje poprzez wybór najkorzystniejszej oferty z uwzględnieniem warunków określonych w ust. 5b i 5d. Wyznaczenie następuje na czas określony, nie dłuższy niż 3 lata. Starosta może wyznaczyć więcej niż jedną jednostkę.

6. Wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c, ustala rada powiatu.

7. Wydanie pojazdu następuje po okazaniu dowodu uiszczenia opłaty, o której mowa w ust. 6.

8. Pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego bezpieczeństwu.

9. Pojazd unieruchamia Policja lub straż gminna (miejska).

10. (przepis uznany za niezgodny z Konstytucją na mocy orzeczenia TK z dnia 3 czerwca 2008 r., sygn. akt P 4/06).

11. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, kierując się zasadą zagwarantowania ochrony prawa własności oraz potrzebą zapewnienia porządku na drogach publicznych i bezpieczeństwa ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia:

1) tryb oraz warunki współdziałania z Policją i innymi podmiotami uprawnionymi do podejmowania decyzji o usunięciu pojazdu jednostek usuwających pojazdy lub prowadzących strzeżone parkingi;

2) tryb i warunki wydawania pojazdu z parkingu,

3) (przepis uznany za niezgodny z Konstytucją na mocy orzeczenia TK z dnia 3 czerwca 2008 r., sygn. akt P 4/06).

Napisano

dobra nie będę z Tobą dyskutował, obecna wykładnia przepisów i jego stosowanie wg. Ciebie to abstrakcja.

Zrozum, że nie ma przestępstwa ale jak masz chęć to podyskutuj z Sądem Najwyższym ok.gif

Napisano

> Holownik dostał zlecenie - na piśmie.

jesteś tego pewien? a może to był znajomy zleceniodawcy... hmm.gif

> Musiał mieć asystę policji, a być może to zlecenie wręcz było wystawione przez policję..

> Jest zlecenie, fura jest zamknięta więc asysta policji + hol na parking policyjny

i to wszystko wyczytałeś w 1. poście? gdzie - między wierszami?

> Wiesz - jak policja woła ślusarza

wiesz, jak policja woła... a jak nie wołała holownika, tylko otrzymała pismo po fakcie?

Napisano

> To ja napiszę za darmochę, ......

> może być ciężko...

Zgoda, tylko jeśli miejsce nie było oznakowane a właściciela auta chce się obciążyć kosztami akcji to już jest IMO bezprawie. Co do oznakowania to na to też chyba trzeba mieć stosowne kwity ?

Napisano

> dobra nie będę z Tobą dyskutował, obecna wykładnia przepisów i jego stosowanie wg. Ciebie to

> abstrakcja.

porzuć temat wątku przyjmij że na problematycznym gruncie postawiłem toy toya i odpowiedz na pytanie

Quote:

stawiam na twoim podwórzu, wołasz policję a ja oświadczam, że kibelek stoi na moim gruncie i wara wam od niego (mieszkam w budynku obok a gdzieś przed podwórko przebiega granica działek). Co dalej ?


Napisano

> dobra nie będę z Tobą dyskutował, obecna wykładnia przepisów i jego stosowanie wg. Ciebie to

> abstrakcja.

> Zrozum, że nie ma przestępstwa ale jak masz chęć to podyskutuj z Sądem Najwyższym

90% ludzi nie odróżnia przestępstwa od wykorczenia itd.

Chodzi o to że auto zostało odcholowane wg mnie nielegalnie.

Napisano

> porzuć temat wątku przyjmij że na problematycznym gruncie postawiłem toy toya i odpowiedz na

> pytanie

> Quote:

> stawiam na twoim podwórzu, wołasz policję a ja oświadczam, że kibelek stoi na moim gruncie i wara

> wam od niego (mieszkam w budynku obok a gdzieś przed podwórko przebiega granica działek). Co

> dalej ?

ja piszę w wątku to o czym mam pojęcie, natomiast kwestie geodezji i podziału działek mało mnie interesują.

Ty natomiast nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz raz że miało miejsce przywłaszczenie, drugi raz kradzież. Luter Tobie łopatoligicznie wytłumaczył prościej już nie da rady.

Nikt nic nikomu nie ukradł, właściciel nie ma ograniczonych praw majątkowych co do swojej własności chyba, że rozpatrujesz to przez pryzmat tego, że najpierw trzeba opłaty parkingowe uiścić, żeby z niego wyjechać zlosnik.gif

Napisano

> ja piszę w wątku to o czym mam pojęcie, natomiast kwestie geodezji i podziału działek mało mnie

> interesują.

to kwestia nie podziału a pozostawienia rzeczy na terenie o nieuregulowanym prawie własności

> Ty natomiast nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz raz że miało miejsce przywłaszczenie, drugi

> raz kradzież.

nie twierdzę, twierdzę że brak czegoś w miejscu jego pozostawienia daje takie podejrzenie

Luter Tobie łopatoligicznie wytłumaczył prościej już nie da rady.

> Nikt nic nikomu nie ukradł, właściciel nie ma ograniczonych praw majątkowych co do swojej własności

> chyba, że rozpatrujesz to przez pryzmat tego, że najpierw trzeba opłaty parkingowe uiścić,

> żeby z niego wyjechać

tak

Napisano

> 90% ludzi nie odróżnia przestępstwa od wykorczenia itd.

> Chodzi o to że auto zostało odcholowane wg mnie nielegalnie.

ja tam nie wiem czy legalnie czy nie, nie ma nas tam na miejscu to nie stwierdzimy, czy auto nie utrudnia w jakiś sposób ruchu przez co ma wpływ na jego bezpieczeństwo albo gubi płyny /co właściciel miejsca podczepi w razie czego pod przepisy środowiskowe/.

Ja odnoszę się tylko do kwesti czy zaistniało przestępstwo.

Imo jeżeli mnie by to nie dotknęło i miała miejsce sytuacja jak opisuje autor wątku tobym udokumentował to fotograficznie, telefonem nawet cyknął gościa jak maluje miejsce etc. i do prawnika szedł.

Napisano

> To ja napiszę za darmochę, to była samopomoc, kradzież polega na przywłaszczeniu

oczywiście o przywłaszczeniu nie ma mowy ok.gif

> a tu nikt sobie

> niczego nie przywłaszczył tylko usunął i nie rozporządził bo ani tego nie sprzedał ani nie

> obciążył etc. tylko przemieścił rzecz "porzuconą" na jego terenie do "depozytu" gdzie

> właściciel mógł sobie w każdej chwili odebrać.

Zakładam że kolega musi zapłacić za parking i holownik żeby odebrać samochód

> No chyba, że kolega miał orzeczoną służebność parkowania na tym miejscu...

> Jak kolega chciałby koniecznie się bawić, to oczywiście można napisać powództwo posesoryjne o

> naruszenie posiadania i bezprawne usunięcie... ale jak druga strona też weźmie prawnika to

> może być ciężko...

A czemu ma być ciężko? Samochód został właściwie zaparkowany na miejscu do tego przeznaczonym - nie oznaczono że miejsce należy do "kogoś" i nie wolno na nim parkować.

Jeżeli kolega ma foty miejsca parkingowego i "właściciel miejsca" naraził go na koszty to bym gnojowi nie odpuścił ok.gif

Napisano

> oczywiście o przywłaszczeniu nie ma mowy

> Zakładam że kolega musi zapłacić za parking i holownik żeby odebrać samochód

> A czemu ma być ciężko? Samochód został właściwie zaparkowany na miejscu do tego przeznaczonym - nie

> oznaczono że miejsce należy do "kogoś" i nie wolno na nim parkować.

> Jeżeli kolega ma foty miejsca parkingowego i "właściciel miejsca" naraził go na koszty to bym

> gnojowi nie odpuścił

Ciekawe co byś zrobił, jakby ktoś zaparkował na twoim miejscu na miesiąc i jeszcze do tego nazwał cię gnojem, za to że próbujesz odzyskać swoje miejsce?

Napisano

> Ciekawe co byś zrobił, jakby ktoś zaparkował na twoim miejscu na miesiąc i jeszcze do tego nazwał

> cię gnojem, za to że próbujesz odzyskać swoje miejsce?

miałbym pretensje wyłącznie do siebie... screwy.gif

Quote:

Miesiąc temu
na nieoznakowanym miejscu
został zaparkowany samochód


Napisano

> Ciekawe co byś zrobił, jakby ktoś zaparkował na twoim miejscu na miesiąc i jeszcze do tego nazwał

> cię gnojem, za to że próbujesz odzyskać swoje miejsce?

Ja bym oznaczył miejsce, inaczej nazwałbym siebie debilem grinser006.gif

Napisano

Ale ustawa określa kto może odcholować pojazd:

4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:

1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;

2) strażnik gminny (miejski) - w sytuacji, o której mowa w ust. 1 pkt 1;

3) osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.

5. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez jednostkę wyznaczoną przez starostę.

Napisano

> miałbym pretensje wyłącznie do siebie...

> Quote:

> Miesiąc temu na nieoznakowanym miejscu został zaparkowany samochód

Może inny przykład. Wykupujesz sobie miejsce postojowe przy swoim zakładzie usługowym. Przez miesiąc nie możesz korzystać z tego miejsca i nie ma żadnej możliwości, żeby z delikwentem się skontaktować, bo auta nawet nie rusza. Płacisz za miejsce 500 miesięcznie, a przyjeżdżasz pod firmę i nie masz gdzie zaparkować ? Co robisz ?

Napisano

> oczywiście o przywłaszczeniu nie ma mowy

> Zakładam że kolega musi zapłacić za parking i holownik żeby odebrać samochód

> A czemu ma być ciężko? Samochód został właściwie zaparkowany na miejscu do tego przeznaczonym - nie

> oznaczono że miejsce należy do "kogoś" i nie wolno na nim parkować.

> Jeżeli kolega ma foty miejsca parkingowego i "właściciel miejsca" naraził go na koszty to bym

> gnojowi nie odpuścił

Ale nigdzie nie padło, że pojazd został odholowany na koszt właściciela pojazdu.

A może właściciel miejsca sam zapłacił i odstawił brykę gdzie indziej?

I co wtedy?

O holowaniu na koszt holującego nie ma żadnych paragrafów w PORD.

Napisano

> Może inny przykład. Wykupujesz sobie miejsce postojowe przy swoim zakładzie usługowym. Przez

> miesiąc nie możesz korzystać z tego miejsca i nie ma żadnej możliwości, żeby z delikwentem się

> skontaktować, bo auta nawet nie rusza. Płacisz za miejsce 500 miesięcznie, a przyjeżdżasz pod

> firmę i nie masz gdzie zaparkować ? Co robisz ?

Bierzesz paleciaka i zsuwasz samochód na środek drogi. Przyjeżdża policja, ustala właściciela i prosi go o zabranie pojazdu lub odstawia na parking policyjny.

Napisano

> Ale nigdzie nie padło, że pojazd został odholowany na koszt właściciela pojazdu.

> A może właściciel miejsca sam zapłacił i odstawił brykę gdzie indziej?

> I co wtedy?

> O holowaniu na koszt holującego nie ma żadnych paragrafów w PORD.

A na jakiej podstawie wolno komukolwiek tykać moją własność, utrudniać mi do niej dostęp i narażać na dodatkowe koszty (brak samochodu to duży koszt).

Jeśli jest jak autor pisze (a taki przypadek rozpatrujemy) to miejsce było nie oznaczone, i wara mu do mojego auta na tym miejscu ok.gif

Napisano

> jesteś tego pewien? a może to był znajomy zleceniodawcy...

Nikt na krzywy ryj nie pojedzie z taką aferą.

> i to wszystko wyczytałeś w 1. poście? gdzie - między wierszami?

Praktyka kontaktów z tą branżą + żelazna logika - inaczej byłaby to KRADZIEŻ.

Skoro policja wie o sprawie (wiedzą, że pojazd sholowano), znaczyt musiała asystować.

Nikt nie będzie się o rzęcha podkładał.

> wiesz, jak policja woła... a jak nie wołała holownika, tylko otrzymała pismo po fakcie?

To od razu wszczęłaby sprawę - nikt by nie odpuścił takiego kąska.

Napisano

> Ale ustawa określa kto może odcholować pojazd:

> 4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:

> 1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;

> 2) strażnik gminny (miejski) - w sytuacji, o której mowa w ust. 1 pkt 1;

> 3) osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.

> 5. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez jednostkę wyznaczoną

> przez starostę.

z tego wynika, że jak mi się samochód zepsuje, to muszę wezwać policję aby ta mi odholowała auto ? Przepis nie przewiduje podjęcia decyzji o odholowaniu przez właściciela zlosnik.gifhehe.gif

Napisano

> A na jakiej podstawie wolno komukolwiek tykać moją własność, utrudniać mi do niej dostęp i narażać

> na dodatkowe koszty.

bo utrudnia komuś innemu korzystanie ze swojej własności, naraża go na koszty itp. typowy konflikt praw własności... i o ile właściciel auta wywiezionego na parking nadal może z niego korzystać, o tyle właściciel miejsca parkingowego nie może z niego korzystać gdy ktoś na nim stoi.

samochód w świetle prawa cywilnego jest taką samą ruchomością jak taboret, toitojka albo telewizor... i nie trzeba specjalnego prawa aby to wywalić jeśli od dłuższego czasu zajmuje naszą własność a właściciel się nie poczuwa...

gdyby go zezłomował, no to faktycznie byłoby przegięcie jeśli miejsce było nieoznaczone zlosnik.gif

Napisano

> Ja nieoznakowane miejsce rozumiem jako ogólnodostępne, a wzywanie lawety to dla mnie naprawdę

> ostateczność. Aż wierzyć mi się nie chce, że to była pierwsza próba pozbycia się niechcianego

> pojazdu, jaką podjął.

miesac i zadnego upomnienia?

jak nic byla karteczka,a teraz idzie w zaparte nie to nie ja panie wladzo fure mi ukradli 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ale ustawa określa kto może odcholować pojazd:

> 4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:

> 1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3;

> 2) strażnik gminny (miejski) - w sytuacji, o której mowa w ust. 1 pkt 1;

> 3) osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.

> 5. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez jednostkę wyznaczoną

> przez starostę.

Mowa o usunięciu pojazdu z drogi. Jest różnica między drogą a fragmentem prywatnej posesji...

Napisano
  • Autor

> Holownik dostał zlecenie - na piśmie.

> Musiał mieć asystę policji, a być może to zlecenie wręcz było wystawione przez policję..

> On nie wnika, czy odholowanie jest sluszne, czy nie - nie od tego jest.

> Jest zlecenie, fura jest zamknięta więc asysta policji + hol na parking policyjny = temat dla niego

> zamknięty.

Holownik był wynajęty przez os. prywatną nie policje i odholowany na parking prywatny. Asysty policji z tego co wiem nie było, dostali tylko pismo-dupokrytke przed odholowaniem

Napisano
  • Autor

> To ja napiszę za darmochę, to była samopomoc, kradzież polega na przywłaszczeniu a tu nikt sobie

> niczego nie przywłaszczył tylko usunął i nie rozporządził bo ani tego nie sprzedał ani nie

> obciążył etc. tylko przemieścił rzecz "porzuconą" na jego terenie do "depozytu" gdzie

> właściciel mógł sobie w każdej chwili odebrać.

No nie do końca, samochód został odholowany na parking prywatny który w piątek był już zamknięty i samochodu odebrać się nie dało

Napisano
  • Autor

> Przede wszystkim olej forum Już kilka wypowiedź że to w zasadzie twoja wina

ok.gifhehe.gif

Temat do zamknięcia, obyło się bez udziału papugi czy naszej kochanej policji

Napisano

> Holownik był wynajęty przez os. prywatną nie policje i odholowany na parking prywatny. Asysty

> policji z tego co wiem nie było, dostali tylko pismo-dupokrytke przed odholowaniem

Z treści głównego posta dla mnie to było oczywiste. Stawiam małe piwo, że nie wzięli od ciebie kasy bo holowanie wykonał znajomy znajomemu i teraz trochę się opamiętali.

Niestety za głupca uważam każdego kto uznał iż policja zrobi asystę przy wywózce cudzego mienia z publicznego miejsca (bez oznaczonej klauzuli wyłączności) a kilku tutaj takich było.

Napisano

> Mowa o usunięciu pojazdu z drogi. Jest różnica między drogą a fragmentem prywatnej posesji...

Prywatna posesja musi być w odpowiedni sposób oznaczona.

Napisano

> Może inny przykład. Wykupujesz sobie miejsce postojowe przy swoim zakładzie usługowym. (...) Płacisz za miejsce 500 miesięcznie, a przyjeżdżasz pod

> firmę i nie masz gdzie zaparkować ? Co robisz ?

widzę, że jesteś wyjątkowo odporny na wiedzę...

skoro płacę 500 miesięcznie, to OZNAKOWUJĘ MOJE miejsce tak, by nie było co do tego wątpliwości. skoro nie było oznakowane, to parkujący miał się udać do wróżki, czy jak? niewiem.gif

Napisano

> bo utrudnia komuś innemu korzystanie ze swojej własności, naraża go na koszty itp. typowy konflikt

> praw własności... i o ile właściciel auta wywiezionego na parking nadal może z niego

> korzystać, o tyle właściciel miejsca parkingowego nie może z niego korzystać gdy ktoś na nim

> stoi.

> samochód w świetle prawa cywilnego jest taką samą ruchomością jak taboret, toitojka albo

> telewizor... i nie trzeba specjalnego prawa aby to wywalić jeśli od dłuższego czasu zajmuje

> naszą własność a właściciel się nie poczuwa...

> gdyby go zezłomował, no to faktycznie byłoby przegięcie jeśli miejsce było nieoznaczone

Słowo klucz: miejsce jest nieoznakowane - podtrzymujesz to co napisałeś? wink.gif

Napisano

> Temat do zamknięcia, obyło się bez udziału papugi czy naszej kochanej policji

No to dawaj jak się skończyło grinser006.gif

Płaciłeś za holowanie i parking czy miałeś w gratisie? devil.gif

Napisano
  • Autor

> No to dawaj jak się skończyło

> Płaciłeś za holowanie i parking czy miałeś w gratisie?

Za nic nie płaciłem, samochód stoi pod blokiem, gość na drugi raz zastanowi się zanim wykona gwałtowne ruchy

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.