Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Fota z fotoradaru po raz nty

Featured Replies

Napisano

Panowie,

Przyszła kartka na święta z SM gminy słupsk.

Na 50-stce jechałem 63 - proponują 100zł + 2 pkt.

Sęk w tym, że zdarzenie miało miejsce 15 sierpnia 2011, więc do dziś minęło 232 dni. Ile oni mają na to czasu? Przyjmować czy nie?

Napisano

> Panowie,

> Przyszła kartka na święta z SM gminy słupsk.

> Na 50-stce jechałem 63 - proponują 100zł + 2 pkt.

> Sęk w tym, że zdarzenie miało miejsce 15 sierpnia 2011, więc do dziś minęło 232 dni. Ile oni mają

> na to czasu? Przyjmować czy nie?

Szukajka pali w łapki?

Napisano

> Na 50-stce jechałem 63 - proponują 100zł + 2 pkt.

Karanie za takie wykroczenia jest zwykłym świństwem.

Napisano

> Karanie za takie wykroczenia jest zwykłym świństwem.

Dlaczego?

Napisano
  • Autor

> Karanie za takie wykroczenia jest zwykłym świństwem.

No jasne że tak, bardzo rzadko zdarzy się mi przekroczyć prędkość o więcej niż 10-20 km/h i przeważnie są to momenty kiedy trza redukować prędkość z terenu niezabudowanego na zabudowany.

Ale to typowy biznes gmin.

Przejrzałem szukajkę i konkretnej odpowiedzi nie znalazłem,

jedynie Sibuj pisał że mają niby dwa lata. Na internecie piszą że niby tylko 180 dni, więc jak jest naprawdę niewiem.gif

Napisano

> No jasne że tak, bardzo rzadko zdarzy się mi przekroczyć prędkość o więcej niż 10-20 km/h i

> przeważnie są to momenty kiedy trza redukować prędkość z terenu niezabudowanego na zabudowany.

Niewielkie przekroczenie, niewielka kara.

Ja nie widze problemu.

> Ale to typowy biznes gmin.

Gdyby ludzie jezdzili zgodnie z ograniczeniami to by biznesu nie bylo.

Napisano

> Niewielkie przekroczenie, niewielka kara.

> Ja nie widze problemu.

Mieć stówę a nie mieć, dla mnie też nie ma problemu zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Niewielkie przekroczenie, niewielka kara.

Oczywiście się z tym zgadzam, zawaliłem więc kręcić nie mam zamiaru, ale skoro oni są tacy dokładni, to jeśli przekroczyli swój termin to mam ich gdzieś, jeśli nie to oczywiście płace bez gadania.

Napisano

> Oczywiście się z tym zgadzam, zawaliłem więc kręcić nie mam zamiaru, ale skoro oni są tacy

> dokładni, to jeśli przekroczyli swój termin to mam ich gdzieś, jeśli nie to oczywiście płace

> bez gadania.

Jak wolisz. Zawsze możesz nie przyjąć mandatu - wtedy pewnie dojdą koszty sądowe. I powodzenia, jak uda Ci się wyegzekwować od SM zwrot tych kosztów, bo wynikają z ich opieszałości.

Napisano

> Mieć stówę a nie mieć, dla mnie też nie ma problemu

Wystarczy jechać WOLNIEJ i nie ma problemu. Czy to takie trudne?

Napisano

> Karanie za takie wykroczenia jest zwykłym świństwem.

A za jakie karać? za 100/60 czy 150/60? Przepisy są jasne, furtka "+10" niespotykana w innych krajach też jest, więc dlaczego ma to być świństwo? Podaj propozycje jakieś...Może trzeba po pijaku kogoś zabić i dopiero wtedy karać?

Napisano

No proszę Cię. Ewidentnie SM nastawiona na zyski i to jest świństwem. Człowiek przekroczył prędkość o 13km/h. Przecież to tyle co pierdnąć. Ponad próg wyszedł o 3km/h, a dostaje górne widełki.

Napisano

> No proszę Cię. Ewidentnie SM nastawiona na zyski i to jest świństwem.

Może jest, może nie jest.

> Człowiek przekroczył prędkość

> o 13km/h. Przecież to tyle co pierdnąć. Ponad próg wyszedł o 3km/h, a dostaje górne widełki.

Wyszedł poza próg o 13km/h, a nie 3km/h - o czym tu deliberować?

Napisano

> Może jest, może nie jest.

Jest jest

1. W budżecie gminy uwzględnione wpływy z mandatów - sorry, od razu widać, że nie o bezpieczeństwo tu chodzi

2. Wstawianie fotopstryka w żywopłot lub na balkon (słynna gmina Kęsowo niedaleko Tucholi)

3. Rada strazniczki gminnej - wioska pod Kołobrzegiem - skierowana do mnie - cytuję "wie pan, zdjęcie zrobione od tyłu. Pewnie pan z kimś jechał, zmieniał się w trakcie jazdy. Na pewno nie pamięta pan kto prowadził w danym momencie. Kwota mandatu ta sama, ale punktów nie ma"

Czysty biznes.

Tak, wiem, święty nie jestem. Zdarza się przekroczyć. Jak mnie złapie policja, biorę na klatę. Co do staży - niech kierują do sądu, ja zapłacę. Przynajmniej kasa pójdzie do budżetu państwa* a nie pazernej gminy.

* tu mam wątpliwości kto jest bardziej pazerny wink.gif

Napisano

> Wyszedł poza próg o 13km/h, a nie 3km/h - o czym tu deliberować?

Chodziło mi o próg wysokości mandatu.

1-10km/h: 50zł

11-20km/h: 50-100zł

21-30km/h: 100-200zł

Napisano

> Jest jest

Może jest, może nie jest.

> 1. W budżecie gminy uwzględnione wpływy z mandatów - sorry, od razu widać, że nie o bezpieczeństwo

> tu chodzi

Sorry, ale to się zawsze uwzględnia - pytanie tylko, ile (i które) gmin zrobiły sobie z tego łatwy zarobek.

Kolejny problem jest w tym, że gminy środki z tej działalności muszą przeznaczać na konkretne cele - bezpieczeństwo, drogi itd.

> 2. Wstawianie fotopstryka w żywopłot lub na balkon (słynna gmina Kęsowo niedaleko Tucholi)

Nie ma czegoś takiego od dawna - jak zobaczysz to zgłaszaj od razu na policję.

> 3. Rada strazniczki gminnej - wioska pod Kołobrzegiem - skierowana do mnie - cytuję "wie pan,

> zdjęcie zrobione od tyłu. Pewnie pan z kimś jechał, zmieniał się w trakcie jazdy. Na pewno nie

> pamięta pan kto prowadził w danym momencie. Kwota mandatu ta sama, ale punktów nie ma"

> Czysty biznes.

No, czysty biznes - trzeba było zgłosić gdzie trzeba.

> Tak, wiem, święty nie jestem. Zdarza się przekroczyć. Jak mnie złapie policja, biorę na klatę. Co

> do staży - niech kierują do sądu, ja zapłacę. Przynajmniej kasa pójdzie do budżetu państwa* a

> nie pazernej gminy.

> * tu mam wątpliwości kto jest bardziej pazerny

Taaa, jasne - a co robisz z tymi z ITD?

Napisano

> Chodziło mi o próg wysokości mandatu.

> 1-10km/h: 50zł

> 11-20km/h: 50-100zł

> 21-30km/h: 100-200zł

To dużo?

Napisano

> Chodziło mi o próg wysokości mandatu.

> 1-10km/h: 50zł

> 11-20km/h: 50-100zł

> 21-30km/h: 100-200zł

Ekhem - jak w zabudowanym to raczej nie dziwne...

Napisano

> Taaa, jasne - a co robisz z tymi z ITD?

Aż tyle ich nie kolekcjonuję smile.gif Z ITD nie miałem jeszcze.

Od roku - stan punktów 0. 25kkm bez mandatu.

Napisano

> Dlaczego?

2 razy w miesiącu robię trasę Suwałki - Wrocław. Zapraszam w charakterze pasażera, za friko. Zobaczymy ile wytrzymasz przepisowej jazdy, co wiocha 50, co chwila wysepka, fotoradar, kontrola zza krzaka, durne 70tki w lasach, bez żadnych zabudowań, 70tki na dwupasmówkach. Nigdy nie udało mi się przejechać tej trasy 100% przepisowo, choć kiedyś z nudów nawet próbowałem. Po 200km nerwy mi puściły i klepałem standardowo 60/50 i 80/70 oraz 110/90.

W tym kraju się nie da jeździć i Państwo powinno mi co roku oddawać oprócz zwrotu podatku zwrot kosztów za męki na drogach.

Napisano

> 2 razy w miesiącu robię trasę Suwałki - Wrocław. Zapraszam w charakterze pasażera, za friko.

> Zobaczymy ile wytrzymasz przepisowej jazdy, co wiocha 50, co chwila wysepka, fotoradar,

> kontrola zza krzaka, durne 70tki w lasach, bez żadnych zabudowań, 70tki na dwupasmówkach.

> Nigdy nie udało mi się przejechać tej trasy 100% przepisowo, choć kiedyś z nudów nawet

> próbowałem. Po 200km nerwy mi puściły i klepałem standardowo 60/50 i 80/70 oraz 110/90.

> W tym kraju się nie da jeździć i Państwo powinno mi co roku oddawać oprócz zwrotu podatku zwrot

> kosztów za męki na drogach.

Heh widzisz... A w innych krajach jakos ludzie sobie radza.

Wiec gdzie tkwi problem?

Moze poprostu brak ci cierpliwosci.

Napisano

> To dużo?

W mojej ocenie kolega dostał za duży mandat. Proponują mu 100zł, a przedział dla niego wypada 50-100zł. Uważam że nie zasłużył na górne widełki.

Napisano

> W mojej ocenie kolega dostał za duży mandat. Proponują mu 100zł, a przedział dla niego wypada

> 50-100zł. Uważam że nie zasłużył na górne widełki.

Masz prawo tak sądzić, ale (na szczęście) nie Ty o tym decydujesz.

Napisano

> W tym kraju się nie da jeździć i Państwo powinno mi co roku oddawać oprócz zwrotu podatku zwrot

> kosztów za męki na drogach.

Przesiądź się do zbiorkomu, skoro możliwości intelektualne nie pozwalają Ci stosować się do przepisów RD>

Napisano

> Przesiądź się do zbiorkomu, skoro możliwości intelektualne nie pozwalają Ci stosować się do

> przepisów RD

Twoja i kolegi 106 logika jest ... no nie znajduję słowa na to, ale myślę, że jeśliby było, to byłoby to słowo na pograniczu przekleństwa.

Napisano

> Twoja i kolegi 106 logika jest ... no nie znajduję słowa na to, ale myślę, że jeśliby było, to

> byłoby to słowo na pograniczu przekleństwa.

Bo?

A jak nazwiesz logikę z cyklu

- "no gdzieś się MUSZĘ wyszaleć"

or

- "drogi są (kiepskie), więc trzeba zapier...niczać na ograniczeniach"

or

- "no ale MI SIĘ SPIESZY".

Dla mnie osoba nie będąca w stanie jechać zgodnie z przepisami jest dysfunkcyjna intelektualnie.

Napisano

> Aż tyle ich nie kolekcjonuję Z ITD nie miałem jeszcze.

> Od roku - stan punktów 0. 25kkm bez mandatu.

Wiesz ile nazbieram punktów w życiu i jaki mam przebieg od ostatniego mandatu?

Napisano

> Twoja i kolegi 106 logika jest ... no nie znajduję słowa na to, ale myślę, że jeśliby było, to

> byłoby to słowo na pograniczu przekleństwa.

No uzasadnij to jakoś po ludzku...Bo widzę, że są tacy, dla których rok bez punktów to wyczyn niesamowity. . U mnie fotopstryków gęsto, z suszarkami też stoją-jeszcze się nie załapałem. Widać DA się jeździć tak, żeby później nie beczeć jak baba.

Napisano

> Dla mnie osoba nie będąca w stanie jechać zgodnie z przepisami jest dysfunkcyjna intelektualnie.

Chętnie zbiorę składkę na gopro dla Ciebie, montaż na używanych przez Ciebie autach. Chciałbym zobaczyć, czy jesteś "dysfunkcyjny intelektualnie" - jak to nazwałeś, czy - być może, jeździsz zgodnie z przepisami i powodujesz zagrożenie na drogach.

Napisano
  • Autor

Jedno proste pytanko, 3 strony odpowiedzi, a potem Sibuj chce żebym z szukajki korzystał.

Napisano

> Panowie,

> Przyszła kartka na święta z SM gminy słupsk.

> Na 50-stce jechałem 63 - proponują 100zł + 2 pkt.

Już by się nie ośmieszali gamonie oslabiony.gif

Napisano

> Wiesz ile nazbieram punktów w życiu ...

nie wiem. Szklana kula milczy na ten temat grinser006.gif

Napisano

> Chętnie zbiorę składkę na gopro dla Ciebie, montaż na używanych przez Ciebie autach. Chciałbym

> zobaczyć, czy jesteś "dysfunkcyjny intelektualnie" - jak to nazwałeś,

Mogę podesłać Ci zrzuty z testów telematyki, jakie robiłem.

Tydzień jazdy, tak z 1,5 kkm, bo karnąłem się tą furą Waw->WRO->WAW i to mocno udziwnioną drogą.

> czy - być może, jeździsz

> zgodnie z przepisami i powodujesz zagrożenie na drogach.

Nooo, potężne.

W odróżnieniu od np tego, co to ostatnio wyjął wyrok za dwóch ludzi co to ich zabił jadąc - jakżeby inaczej - szybko-i-bezpiecznie 100+/50...

Widzę, że strrrrasznie Cię boli, że coponiektórzy umieją jeździć przepisowo...

Napisano

> No uzasadnij to jakoś po ludzku...Bo widzę, że są tacy, dla których rok bez punktów to wyczyn

> niesamowity. . U mnie fotopstryków gęsto, z suszarkami też stoją-jeszcze się nie załapałem.

> Widać DA się jeździć tak, żeby później nie beczeć jak baba.

Ty, to ja gdzie udało mi się swego czasu (i to jak jeszcze nie byłem faszystą jazdy kodeksowej) uchować bez pktów przez chyba 10 (dziesięć!!!) lat to kosmita normalnie jestem...

Napisano

> Jedno proste pytanko, 3 strony odpowiedzi, a potem Sibuj chce żebym z szukajki korzystał.

bo ile razy można pytać o najbanalniejszą odpowiedź?

Co ciekawsze - prawidłowa odpowiedź w tym wątku póki co NIE padła :->

Napisano

> Ty, to ja gdzie udało mi się swego czasu (i to jak jeszcze nie byłem faszystą jazdy kodeksowej)

> uchować bez pktów przez chyba 10 (dziesięć!!!) lat to kosmita normalnie jestem...

To masz szczęście, bo raz w roku mandat, za prędkość.

Namierzyli mnie na wszystkie możliwe sposoby.

Zakupiłem cb i od tego momentu mam spokój, za to zatrzymali mnie za przechodzenie w miejscu niedozwolonym.

Poza tym od jakiegoś czasu staram się jeździć spokojnie i nie przeginam zbytnio

Napisano

> To masz szczęście,

Ale ja tego nie rozpatruję w kategoriach "szczęście".

Po prostu zacząłem rozważniej jeździć.

Faszyzm przyszedł mi dopiero parę lat temu.

Aha, przeliczyłem raz jeszcze - nie 10, tylko 7 (2001 maj - 2008 listopad)

Napisano

> Heh widzisz... A w innych krajach jakos ludzie sobie radza.

> Wiec gdzie tkwi problem?

> Moze poprostu brak ci cierpliwosci.

robiłeś badania socjologiczne w innych krajach? podziel się wynikami

a tak na serio, to sęk w tym, że np w takich Niemczech ograniczenia są przemyślane, u nas wręcz przeciwnie. Weźmy na przykład takie Niemcy:

W Niemczech jak są roboty na autobanie to ograniczenie jest na ogół do 80 czasem do 100. Jadąc przepisowo mam nieodparte wrażenie, że ten kto ustalił to ograniczenie rozsądnie wyważył kompromis pomiędzy możliwą prędkością i bezpieczeństwem. U nas w przypadku robót drogowych niemal zawsze pojawia się tabliczka 40 i to bez względu na rodzaj utrudnień drogowych. Też cię to zachwyca?

W Niemczech jadąc w dłuższą trasę nie jedziesz przez kolejne obszary zabudowane tylko pędzisz autostradą. Łatwiej to znieść przyznasz chyba?

Napisano

> W Niemczech jadąc w dłuższą trasę nie jedziesz przez kolejne obszary zabudowane tylko pędzisz

> autostradą. Łatwiej to znieść przyznasz chyba?

Powiedz mi, przyjacielu...

Jak to jest - za południową granicą, tak gardzony przez Pana Polaka "pepik" jedzie 100% przepisowo, pomimo, że drogi mają jeszcze gorsze niż u nas, zwłaszcza te szybkiego ruchu.

Kurczę, chyba ja to jakieś omamy mam, bo w/g Twoich opowieści to NIEMOŻLIWE, skoro mają kiepskie drogi - złe drogi usprawiedliwiają przecież zapierniczanie.

Napisano

> robiłeś badania socjologiczne w innych krajach? podziel się wynikami

> a tak na serio, to sęk w tym, że np w takich Niemczech ograniczenia są przemyślane, u nas wręcz

> przeciwnie. Weźmy na przykład takie Niemcy:

> W Niemczech jak są roboty na autobanie to ograniczenie jest na ogół do 80 czasem do 100. Jadąc

> przepisowo mam nieodparte wrażenie, że ten kto ustalił to ograniczenie rozsądnie wyważył

> kompromis pomiędzy możliwą prędkością i bezpieczeństwem. U nas w przypadku robót drogowych

> niemal zawsze pojawia się tabliczka 40 i to bez względu na rodzaj utrudnień drogowych. Też cię

> to zachwyca?

> W Niemczech jadąc w dłuższą trasę nie jedziesz przez kolejne obszary zabudowane tylko pędzisz

> autostradą. Łatwiej to znieść przyznasz chyba?

W Niemczech na autobanie...A4 Katowice-Kraków to chyba autobana, wiecznie w rozkopkach - ograniczenia do 40 nie widziałem, najniżej chyba 80...Całkiem jak u niemca...

Napisano

> Powiedz mi, przyjacielu...

> Jak to jest - za południową granicą, tak gardzony przez Pana Polaka "pepik" jedzie 100% przepisowo,

> pomimo, że drogi mają jeszcze gorsze niż u nas, zwłaszcza te szybkiego ruchu.

> Kurczę, chyba ja to jakieś omamy mam, bo w/g Twoich opowieści to NIEMOŻLIWE, skoro mają kiepskie

> drogi - złe drogi usprawiedliwiają przecież zapierniczanie.

to ja Ci powiem. Jadąc przez Łotwę, jechałem w 100% przepisowo. I wiesz co ? Średnia prędkość z trasy wyszła mi 89 km na godzinę. A sam pewnie wiesz, że nie jest to kraj autostrad.

W Polsce, żeby wykręcić taką prędkość trzeba złamać wszystkie możliwe ograniczenia prędkości.

Napisano

> to ja Ci powiem. Jadąc przez Łotwę, jechałem w 100% przepisowo. I wiesz co ? Średnia prędkość z

> trasy wyszła mi 89 km na godzinę. A sam pewnie wiesz, że nie jest to kraj autostrad.

> W Polsce, żeby wykręcić taką prędkość trzeba złamać wszystkie możliwe ograniczenia prędkości.

Tylko i wylacznie dlatego, ze u nas jest wiekszy ruch.

Napisano

> robiłeś badania socjologiczne w innych krajach? podziel się wynikami

> a tak na serio, to sęk w tym, że np w takich Niemczech ograniczenia są przemyślane, u nas wręcz

> przeciwnie. Weźmy na przykład takie Niemcy:

> W Niemczech jak są roboty na autobanie to ograniczenie jest na ogół do 80 czasem do 100. Jadąc

> przepisowo mam nieodparte wrażenie, że ten kto ustalił to ograniczenie rozsądnie wyważył

> kompromis pomiędzy możliwą prędkością i bezpieczeństwem. U nas w przypadku robót drogowych

> niemal zawsze pojawia się tabliczka 40 i to bez względu na rodzaj utrudnień drogowych. Też cię

> to zachwyca?

> W Niemczech jadąc w dłuższą trasę nie jedziesz przez kolejne obszary zabudowane tylko pędzisz

> autostradą. Łatwiej to znieść przyznasz chyba?

Tak wiemy, ze autobany w Niemczech sa fajne, chociaz ja akurat czesciej widzialem na robotach drogowych tam ograniczenia do 60km/h niz do 80 lub 100.

Jest tylko jedno ale: ani Niemcy nie skladaja sie z samych autobanow, ani Europa to nie same Niemcy, ani caly swiat to nie tylko Europa.

U mnie w Irlandii jak chce sie jechac przepisowo, to wychodzi srednia 50km/h. Czyli trasa 500km to okolo 10h jazdy. Bardzo podobnie jak w Polsce. I nie musze robic zadnych badan psychologicznych zeby widziec, ze ludzie sie tego trzymaja. Poprostu jak jedziesz 100 na ograniczeniu do 100 to cie nikt nie wyprzedza. W miastach sie zwalnia do 50 czy tam 60 i jakos nikt z tym nim ma problemu. A na autostradach (ktory jest tyle co kot naplakal) jezdzi sie tak miedzy 100 a 120. Jeszcze chyba nie widzialem, zeby ktos lecial wiecej niz 140.

Napisano

Straż ma 180 dni na wysłanie mandatu, ja bym nie

płacił.

Napisano

> Tylko i wylacznie dlatego, ze u nas jest wiekszy ruch.

Nie wiem jak tam ruch w Irlandii, ale w Polsce typowa jazda pozamiejska to tak naprawdę jazda miejska. Jadąc z Krakowa do Bielsko-Białej 80% (!!!) drogi to teren zabudowany. Tak, tak, z ograniczeniem do 50 km/h. I tak wygląda większość dróg "pozamiejskich". I dlatego jadąc do Wrocławia jestem w stanie bez problemu mieć średnią 130 km/h (a trochę przesadzając, ale nadal bez problemu 150 km/h), to jadąc do Warszawy czy do Rzeszowa uzyskać 70 km/h jest BARDZO ciężko crazy.gif

Napisano

> U mnie w Irlandii jak chce sie jechac przepisowo, to wychodzi srednia 50km/h. Czyli trasa 500km to

> okolo 10h jazdy. Bardzo podobnie jak w Polsce. I nie musze robic zadnych badan

> psychologicznych zeby widziec, ze ludzie sie tego trzymaja. Poprostu jak jedziesz 100 na

> ograniczeniu do 100 to cie nikt nie wyprzedza. W miastach sie zwalnia do 50 czy tam 60 i jakos

> nikt z tym nim ma problemu. A na autostradach (ktory jest tyle co kot naplakal) jezdzi sie tak

> miedzy 100 a 120. Jeszcze chyba nie widzialem, zeby ktos lecial wiecej niz 140.

Ale u was to gdzie się spieszyć? hehe.gif Cała Irlandia to raptem teren województwa małopolskiego z podkarpackim hehe.gif Cały kraj da się przejechac ZGODNIE Z PRZEPISAMI w ciągu 4 godzin. Nie porównuj rzeczy nieporównywalnych wink.gif

Napisano

> Ale u was to gdzie się spieszyć? Cała Irlandia to raptem teren województwa małopolskiego z

> podkarpackim Cały kraj da się przejechac ZGODNIE Z PRZEPISAMI w ciągu 4 godzin. Nie porównuj

> rzeczy nieporównywalnych

Na glownych trasach sa juz autostrady, ktore wybudowali w latach 2004 - 2010.

Ale np dzisiaj jechalem trase 150km w jedna strone i po lunchu powrot 150km. Wsumie 7h, z czego lunch zajal mi 30 minut - reszta sama jazda.

Napisano

> to ja Ci powiem. Jadąc przez Łotwę, jechałem w 100% przepisowo. I wiesz co ? Średnia prędkość z

> trasy wyszła mi 89 km na godzinę. A sam pewnie wiesz, że nie jest to kraj autostrad.

> W Polsce, żeby wykręcić taką prędkość trzeba złamać wszystkie możliwe ograniczenia prędkości.

Jak rozumiem ogarniasz różnicę wielkości PL i LV?

Napisano

> Straż ma 180 dni na wysłanie mandatu, ja bym nie

> płacił.

Odważne stwierdzenie.

Nie płacił bo... ?

Napisano

> Jeszcze chyba nie widzialem, zeby ktos lecial wiecej niz 140.

Bo to gupie irole są, paaanie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.