Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Bezmyślność czy złośliwość

Featured Replies

Napisano

Mam nieszczęście mieszkać tuż za strefą płatnego parkowania. Ponieważ w najbliższej okolicy jest też kilka sporych instytucji pod moim domem zawsze jest problem z zaparkowaniem autka. Trudno się nawet złościć więc pod domem parkuję czasmi a na ogół w bliższej lub dalszej okolicy. Wczoraj podjeżdżam po pracy pod dom (sprawdzam czasem czy da się zaparkować) i widzę że jakiś focus stoi na dwu miejscach okrakiem. Wycofałem się na ulicę i znalazłem po kilku minutach miejsce dość daleko domu. Wracam a tu do wyjazdu szykuje się właścicielka focusa. Grzecznie zgajam - proszę pani zaparkowała pani na 2 miejscach. I co z tego? - pada odpowiedź

Dziś rano powtórka. Inna kobitka zaprkowała swoją corollę (wzdłuż ulicy przy wjeździe) zajmując 2 miejsca. Mówię - gdyby pani posunęła autko dalej to jeszcze ktoś tu zaparkuje. Tam jest dołek - pokazuje mi przed autkiem. Dołek to parę gruzłów zlodowaciałego śniegu. Ale - odpowiadam - z tyłu jest gładko. Na to pani - nie mam czasu na pierdoły - i odchodzi.

Chyba zacznę spuszczać powietrze z 4 kółek

Napisano

Jest lepszy sposób:

Kup sobie takie arkusze A4 papieru do drukowania nalepek np. na koperty. Oczywiście mówię o jednolitym arkuszu, nie ciętym na takie wizytówkowe karteczki. Bierzesz i drukujesz na nim np: KULTURA OBOWIĄZUJE, ŻEBY PARKOWAĆ NA JEDNYM MIEJSCU albo co tam chcesz, w zalęzności od zaistnialej sytuacji. Naklejasz to na szybę kierowcy, dokładnie dociskając. Gwarantowana męczarnia ze zdrapaniem czegoś takiego, a przynajmniej tego co zostanie po zerwaniu tej kartki. U nas pod pracą robili cos takiego, jak ktoś zaparkował na czyimś miejscu. Niektórzy nawet tego nie zdrapywali i tak jezdzili z tym kilka dni, az nie namoklo np. od deszczu smile.gif.

Napisano

IMHO reagowanie na buractwo buractwem jest buractwem biglaugh.gif

Napisano

> IMHO reagowanie na buractwo buractwem jest buractwem

Ale ile można tolerować buractwo pierwotne? Skoro metody kulturalne zawodzą...

Napisano

jak chce ci sie bawic to zadzwon po SM i powiedz o nieprawidlowo zaparkowanym pojezdzie

Napisano

> IMHO reagowanie na buractwo buractwem jest buractwem

A lepsza jest znieczulica i obojętność? Takiś mądry byś był jakby twój samochód zastawili ? Jak masz pisać takie rzeczy to już lepiej nic nie pisz.

Napisano

> jak chce ci sie bawic to zadzwon po SM i powiedz o nieprawidlowo

> zaparkowanym pojezdzie

taa i SM stwierdzi , że samochód stoi na prywatnym terenie i oni nic do tego nie mają...

Napisano

> jak chce ci sie bawic to zadzwon po SM i powiedz o nieprawidlowo

> zaparkowanym pojezdzie

Baba powie, że jak parkowała, to było OK, ale samochody poprzestawiali i teraz jest źle. Nie ma dobrej metody. Chyba, że nakręcić jak parkuje.

Napisano

> Baba powie, że jak parkowała, to było OK, ale samochody

> poprzestawiali i teraz jest źle. Nie ma dobrej metody. Chyba, że

> nakręcić jak parkuje.

ale przynajmniej bedzie musiala sie tlumaczyc, poza tym jak trafi na sluzbistow to ....

Napisano

To jest właśnie przykład jak inni nie myślą o reszcie kierowców.

Przyjemnie jest jak widzi się kierowcę co myśli o innych (np na rondzie ze światłami - chodzi o ustawianie się na wszystkich pasach, a nie tylko na jednym)

Najciekawsze że jak ktoś inny stanie tak samo, to ten Artysta /artrystka/ go odpowiednio nazywa.

A jeszcze ciekawsze jest to że z reguły ci ludzie uważają się za super kierowców, takich co w praktyce nie wpuszczaja, nie ustępują, ale jeżdżą super.

Napisano

> IMHO reagowanie na buractwo buractwem jest buractwem

Ale sam przyznasz że czasami cierpliwości brakuje.

Napisano

ja mam takie kartki samoprzylepne formatu a4 (trudno usunąc) z trescia art 49 par. 2 KD i prosba o stosowanie zlosnik.gif

Napisano

> Ale ile można tolerować buractwo pierwotne? Skoro metody kulturalne

> zawodzą...

A czy to wazne czy pierwotne czy wtorne? Efekt taki sam. Duzy i czerwony. biglaugh.gif

Problem polega na tym, ze bycie burakiem i zniszczenie czegos jest latwe i nie wymaga odwagi cywilnej a spowodowanie interwencji SM na przyklad to co innego.

Kolego marianello przedewszystkim nie dyktuj mi prosze co mam pisac. Napisalem, ze to moje zdanie. Nie napisalem, ze w takiej sprawie trzeba byc obojetnym ale nie godze sie ze sposobami proponowanymi przez Ciebie.

Napisano

> IMHO reagowanie na buractwo buractwem jest buractwem

oczywiscie i tolerowac goascia który swoim autem zastawił wyjazd z parkingu na którym stoi i nie moze wyjechac ok 30 aut? sick.gif

Napisano

> ale przynajmniej bedzie musiala sie tlumaczyc, poza tym jak trafi na

> sluzbistow to ....

?? icon_eek.gif to co??

sorry ale co mi ma zrobic SM jesli stoje w prawidlowym miejscu?? icon_eek.gif

Ja rozumie, ze babka stala w miejscu prawidlowym, a je "wina" bylo to, ze zaparkowala szeroko - to nie jest zadym wykroczeniem w moim mniemaniu, a jedynie brakiem kultury czy tez chamstwem - uzywajac troche mocniejszych slow...

Napisano

Tylko i wylacznie wygoda i buractwo... Typowa postawa typu ja sobie zaparkowalem\am a reszta moze mnie pocalowac w pupe. U mnie kiedys byl podobny problem, tyle ze parkowali tak sami lokatorzy... Na jednym z zebran wpsolnoty mieszkaniowej, ktos poruszyl ten temat, prezentujac fotki z przykladami zlego parkowania z naszego parkingu i od tego czasu problem przestal istniec.

Napisano

> Wracam a

> tu do wyjazdu szykuje się właścicielka focusa. Grzecznie zgajam

> - proszę pani zaparkowała pani na 2 miejscach. I co z tego? -

> pada odpowiedź

Ludzie są na ogół chamami i myślą tylko o sobie. Do takich ludzi docierają chyba argumenty siłowe jak spuszczone powietrze z kół. Przykre ale ciężko żyje się w takim społeczeństwie, gdzie każdy dzień to przepychanka z chamami.

Napisano

> Ale sam przyznasz że czasami cierpliwości brakuje.

No brakuje, ale co? Powybijac szyby, dac w morde? To to samo co parkowanie okrakiem.

Napisano

u mnie jest to samo pod blokiem, tyle, że tak parkują sąsiedzi, a nie obcy ludzie

i niestety parkują złosliwie, a nie bezmyślnie oslabiony.gif

Napisano

> oczywiscie i tolerowac goascia który swoim autem zastawił wyjazd z

> parkingu na którym stoi i nie moze wyjechac ok 30 aut?

Nie nie tolerowac, polamac nogi albo jeszcze lepiej zabic. Co sie ma meczyc.

TRZEBA MIEC UMIAR!

A nie wystarczy zadzwonie po SM?

Napisano

Spotkałem już wielu ciekawie parkujących buraków - wniosek: nie ma co z nimi rozmawiać - brak kultury osobistej powala na kolana jak oddech Shreka ;-)

Dla własnego zdrowia psychicznego... proponuję postarać się, oficjalnie, o zrobienie parkingu tylko dla mieszkańców i ustawienie blokad miejsca na kluczyk (gęsto żeby żaden idiota/ idiotka lub cwaniak/cwaniaczka nie stanęła pomiędzy nimi hehe.gif ) - to jedyne wyjście które na dłuższą metę zadziała.

pozdrawiam :-)

Napisano

> ?? to co??

rozmawiales kiedys ze sluzbista z SM? bo ja tak i stracilem na niego prawie godzine

> sorry ale co mi ma zrobic SM jesli stoje w prawidlowym miejscu??

np to ze postoisz sobie jeszcz troche jak oni beda a ty podejdziesz do autka, a moze w tym czasie bardzo sie spieszysz

> Ja rozumie, ze babka stala w miejscu prawidlowym, a je "wina" bylo

> to, ze zaparkowala szeroko - to nie jest zadym wykroczeniem w

> moim mniemaniu, a jedynie brakiem kultury czy tez chamstwem -

> uzywajac troche mocniejszych slow...

chamstwo i brak kultury w niektorych krajach jest karalne i u nas takie cos by sie przydalo

Napisano

> A czy to wazne czy pierwotne czy wtorne? Efekt taki sam. Duzy i

> czerwony.

> Problem polega na tym, ze bycie burakiem i zniszczenie czegos jest

> latwe i nie wymaga odwagi cywilnej a spowodowanie interwencji SM

> na przyklad to co innego.

> Kolego marianello przedewszystkim nie dyktuj mi prosze co mam pisac.

> Napisalem, ze to moje zdanie. Nie napisalem, ze w takiej sprawie

> trzeba byc obojetnym ale nie godze sie ze sposobami

> proponowanymi przez Ciebie.

A ty Kolego nie sugeruj, ze jestem Burakiem. W stolicy na parkingach przed firmą tylko taka forma eskalacji przynosi skutki. Nie wierzysz to przejedź się np. na Domaniewską to GTC. I to nakleja ochrona, a nie zwykli ownerzy miejsc parkingowych. SM miejską możecie tylko cmoknąć w takim przypadku. I co masz lepszy sposób KOLEGO !!??

Napisano

> oczywiscie i tolerowac goascia który swoim autem zastawił wyjazd z

> parkingu na którym stoi i nie moze wyjechac ok 30 aut?

u mnie nagminnie zastawiana jest brama wyjazdowa z mojej posesji zlosnik.gif - oczywiscie zawsze tlumaczenie - "nie wiedzialam, ze tu jest wyjazd" zlosnik2.gifbrawo.gifhehe.gif

Ostatnio nawet jeden "artysta" "nie widzal bramy" pomimo, ze stanal do niej prostopadle faint.gif

Napisano

> I co masz lepszy sposób

> KOLEGO !!??

Nie przejmowac sie nimi bo na glupote nie ma rady. Zaparkowac obok a jak nie ma gdzie, to jechac tramwajem.

A jeszcze lepiej uciekac z tego kraju jaknajdalej!

Napisano

> rozmawiales kiedys ze sluzbista z SM? bo ja tak i stracilem na niego

> prawie godzine

> np to ze postoisz sobie jeszcz troche jak oni beda a ty podejdziesz

> do autka, a moze w tym czasie bardzo sie spieszysz

Przyznaje, ze nie mialem takiej przyjemnosci, ale rozwiazanie wydaje mi sie proste - jesli nie maja przeciwko mnie niczego konkretnego to nie mamy o czym rozmawiam i dowidzenia Panie Strazniku zlosnik.gif

Raz jedynie mialem do czynienia ze sluzbista - policjantem - byly juz postrach Gliwic zlosnik.gif

niedawno zakonczyl swoja kariere z oskarzeniami o naduzycia i jeszcze wieloma innymi z tego co pamietam...

Napisano

> Nie przejmowac sie nimi bo na glupote nie ma rady. Zaparkowac obok a

> jak nie ma gdzie, to jechac tramwajem.

> A jeszcze lepiej uciekac z tego kraju jaknajdalej!

To jest teren prywatny, masz wykupione miejsce parkingowe za które płacisz lub płaci twoja firma ! Gość wjeżdża na teren jako "gość" i musi zaparkować gdzieś na chodniku, a przeważnie parkuje na czyimś miejscu.

Napisano

> Nie nie tolerowac, polamac nogi albo jeszcze lepiej zabic. Co sie ma

> meczyc.

> TRZEBA MIEC UMIAR!

> A nie wystarczy zadzwonie po SM?

dzwonic po SM to jest nastepny etap sankcji - skutkujacy mandatem

karteczka na szybie słuzy opamietaniu, i wyrobieniu w gosciu przekonania ze lepiej poswiecic 2 min na prawidlowe parkowanie niz 20 na skrobanie kartki. szkody na mieniu nie ponosi zadnej w tym wyapdku, w przypadku przyjazdu SM - tak

Napisano

Najlepsza jest szminka. Im tansza tym lepsza. Mozesz napisac prosbe o rozwazne parkowanie, a osoba usuwajaca te prosbe dlugo ja zapamieta. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Dla własnego zdrowia psychicznego... proponuję postarać się, oficjalnie, o zrobienie parkingu tylko dla mieszkańców i

ustawienie blokad miejsca na kluczyk (gęsto żeby żaden idiota/ idiotka lub cwaniak/cwaniaczka nie stanęła pomiędzy nimi )

Nie podoba mi się takie rozwiązanie. Sam dużo jeżdżę po mieście i czasem zaparkowanie gdziekolwiek jest problemem bo miejsca "miejskie" są zajęte a podwórka "nur fur mieszkańcy". Wiele firm pomyslało o parkingu dla VIP`ów ale pracownicy są be.

Działania tego typu (zamknięte parkingi) to moim zdanie spore nadużycie. Co ciekawsze Ci z zamkniętych też czasem wyjeźdźają i wtedy też mają problemy z parkowaniem i klną.

Napisano

typowa warszawka, jak przyjeźdzacie na mazury to nie dziwię się że macie często poprzebijane opony bo my miejscowi mamy dość buraków warszawskich, oczywiście zdaję sobie sprawę że nie wszyscy tacy są, i Ty też do takich nie należysz ale co zrobić jak takich paru się znajdzie to odpowiedzialność spada na wszystkich. piszę to wszystko z pełną powagą, często zachowanie gości z warszawy woła o pomstę do nieba, do nas też często i w dużej liczbie przyjeźdzają goście z niemiec i holandii i niestety ale mamy się czego wstydzić, bo w lokalach i na ulicach to masakra, u nas są wąskie uliczki ale samochody z rejestracją W... to ich kierowcy nie mają żadnego szacunku do innych bo parkują jak chcą, wyprzedzają na 3go, jeźdzą pod prąd, omijają oczekujących na wiazd przez skrzyżowanie i jeszcze mięsem słownym potrafią obrzudzić innych. Nie wiem czy wam palma odbija jak jesteście "na prowincji" czy co? wam się chyba wydaję że wszyscy prócz was to plebs ale po takim zachowaniu widać komu słoma z butów wychodzi.

eh sorki ale nie wytrzymałem... zlosnik.gif pozdrawiam wszystkich porządnych warszawiaków, wiem że jest was wielu ale wystarczy że mała grupka szaleje i dzień do d... ze złości sick.gif

Napisano

W takim razie, jeśli idea zamkniętego parkingu jest koledze nie po drodze, proponuję przyzwyczaić się do obecnej sytuacji.

Partyzantka pod tytułem spuszczania powietrza z kół i innych złośliwości skończy się conajwyżej pobiciem kolegi przez bardziej krewkiego właściciela auta lub zemstą na aucie kolegi.

Napisano

Jakby nie patrzyl na chamstwo ignorancje sie niewiele poradzi. Z opisanych pomyslow najlepszy to chyba te kartki.

Ale to wszedzie tak jest, pol biedy jak sa miejsca wyrysowane, ale u mnie np. pod blokiem tak nie ma, myslacy ludzie parkuja tak zeby zajac najmniej miejsca, a reszta wiadomo.

To samo jest na parkingach w centrach handlowych - pomijam to ze notorycznie ludzie zajmuja miejsca dla inwalidow, ale tez jak juz ktos ma auto typu mondeo czy a6 czyli wieksze, nie jest w stanie zlamac tak zeby wjechac pod katem prostym w miejsce (ja mam czasem problemy). I 50% takich staje krzywo bo nie chce sie wyjechac i wyprostowac. I przez to ktos inny na miejsce obok juz np. sie nie moze wcisnac. Pomijam parkowanie na takich parkigach na przejazdach, "pseudochodniczkach" itd bo to osobny motyw.

Problem lezy w glebokiej ignorancji - ja mam miejsce i starczy, inni niech sie martwia o siebie - no bo kazdy z nas teoretycznie powinien umiec dzieki kursom jezdzic na milimetry smile.gif.

Ale nie dotyczy to tylko Wawy czy innych miast, cala Polska jest taka, rowniez tzw. prowincja.

Wystarczy pojechac za zachodnia granice zeby sie przekonac co to kultura jazdy i parkowania.

Napisano

> A ty Kolego nie sugeruj, ze jestem Burakiem.

Coz, jak napisalem w mojej opini jest to takie samo zachowanie jak stawanie okrakiem a wlasciwie taka reakcja na zwozcenie uwagi, ze cos sie zrobilo nie tak.

Pozostawmy kwestie nazewnictwa.

Jak na pewno wiesz postepowanie oko za oko skonczylo sie dawno temu gdy czlowiek sie troche ucywilizowal. Kodeks Hammurabiego ma swoje zaslugi ale troche sie zdeaktualizowal. Moim zdaniem Twoja opinia namawia to jego powrotu. Mam nadzieje, ze to nie nastapi bo czlowek wymyslil lepsze sposoby na rozwiazywanie konfliktow. Mam nadzieje, ze nie masz ochoty rozwiazywac sporu pomiedzy nami odwolujac sie do tamtych watosci.

> W stolicy na parkingach

[Off topic]

Dlaczego Waszawiacy tylko wypatruja okazji aby podkreslic skad sa? (no offence)

> przed firmą tylko taka forma eskalacji przynosi skutki. Nie

> wierzysz to przejedź się np. na Domaniewską to GTC. I to nakleja

> ochrona,

Tym bardziej naganne.

>a nie zwykli ownerzy miejsc parkingowych. SM miejską

> możecie tylko cmoknąć w takim przypadku. I co masz lepszy sposób

> KOLEGO !!??

Oczywiscie, gdybym wpadal w furrie za karzdym razem jak ktos na drodze jest nie w porzadku i chcialbym takiemu dac nauczke to wpadlbym w paranoje, w zdenerwowaniu moglbym spowodowac niebezpieczna sytuacje na drodze i moglbym komus zrobic krzywde lub padlbym na wylew bo mam nadcisnienie.

Zamiast tego statram sie wyluzowac a nawet wytlumaczyc tego kogos i wtedy milo spedzam dzien lub gdy ktos przegina dzwonie na policje.

Goroco namawiam Ciebie do takich zachowan. Swiat jej wtedy milszy.

Napisano

> samochody z rejestracją W...

Panu, na razie, podziękujemy. banned.gif

Innym doradzam nie drążyć tego tematu. smile.gif

mar00ha

Napisano
...no kobiety średnio, co do zasady, radzą sobie z parkowaniem...i samo parkowanie jest dal nich tak absorbujące, że wymaganie trzymania się jakiś tam miejsc jest przesadą...trochę tolerancji dla płci pięknej... zlosnik.gif...
Napisano

u mnie pod blokiem jest podobnie, mimo że zakaz wjazdu tylko dla mieszkańców bloku to i tak ludzie wjeżdżają i parkuja bo po drugiej stronie przychodnia... pare sklepów... oslabiony.gif a potem muszę parkować w warunkach terenowych:

276288322-g1.jpg

swiety.gif

i też nic nie można poradzić na to że nie respektują zakazu no.gif

Napisano

na którym mieszkam wybudowali pare bloków. pełen wypas garaże podziemnie teren strzeżony ale jest za mało miejsc parkingowych, i ludzie zaczęli parkować na chodnikach na ulicy przy której jest wjazd na osiedle i na bocznych, a że chodniki wąskie to nie mogłem sie z wózkiem przecisnąc i musiałem schodzic na ulicę (szkoda mi było wózek małemu rysować). parę telefonów do straży miejskiej i juz na chodniku poustawili kosze naśmieci i porobili z nich kwietniki. a na bocznych jak parkuja to z samego rana wszystkie auta maja blokady pozakładane i płaca mandaty , i parkowanie sie skończyło

Napisano

U mnie pod blokiem też jest taka miła pani. Nigdy uwagi nie zwracałem , gdyż na upartego miejsce się znajdzie. Niemniej jednak potępiam postawe pań kierujących za ich bezgraniczny egoizm , brak wyobraźni , a może bezmózgowość??? Nie wiem czym to tlumaczyć... Miałem wtedy 2 lub 3 auta i pomyślałem , że ... po prostu przystawię ją z jedmej i z drugiej strony tak , by wyjechać nie mogła. Jednak mimo że się we mnie gotowało , nie zrobiłem tego. Natomiast za to że parkowałem dwoma kołami na zieleńcu parkingowym , by oszczędzić miejsca dla innego osobnika (zastawiałem w ten sposób moje drugie auto) , dostałem wezwanie od straży miejskiej. Nie wiem od kogo.

Napisano

> Ludzie są na ogół chamami i myślą tylko o sobie.

Nie na ogół, chamów jest mało, ale za to chamstwo jest widoczne.

Jeżeli jest 98 normalnych i dwóch chamów, to tych dwóch od razu widać.

Napisano

, poza tym jak trafi na

> sluzbistow to ....

A tych w tej formacji nie brakuje.

Napisano

> Ja stosuje taką trudnousuwalną naklejkę

A to fajny sposób, tylko trzeba stosować gdy ktoś naprawdę przegnie.

Napisano

> Ja stosuje taką trudnousuwalną naklejkę

gdzie mozna sie w takie cos zaopatrzyc?

Napisano

> Raz jedynie mialem do czynienia ze sluzbista - policjantem - byly juz

> postrach Gliwic

> niedawno zakonczyl swoja kariere z oskarzeniami o naduzycia i jeszcze

> wieloma innymi z tego co pamietam...

a to o Głaza chodzi brawo.gif ale teraz pytanie mlody czy stary?

bo podobniesz młody jest jeszcze [bIP] gorszy sciana.gifsciana.gifsciana.giffurious.gif

Napisano

... widzę, że jakoś nikt nie wpadł na najprostszą z możliwych metodę, stosowaną od czasów średniowiecznych, zwaną FORTYFIKACJA.

Też kiedyś się bawiłem w malowanie linii, stawianie znaków, pisanie do sraczy wiejskiej i szarpanie sobie nerwów.

A tymczasem najprostsze rozwiązania są najbardziej skuteczne.

Bierzemy:

4 słupki (w moim przypadku 4 stare rury od CO)

kawałek łańcucha

Kłódki sztuk 2

i metodą naszych pradziadów FORTYFIKUJEMY naszą miejscówkę.

I problem z bańki.

Sąsiad się pluł, to grzecznie zapytałem, czy może przypadkiem moje słupki stoją na jego miejscu.

"No nie, obok"

Czyli chce pan stanąć na DWÓCH miejscach ?

Czyli albo pan nie umie jeździć, albo jedno miejsce to dla Pana stanowczo za mało.

Well, w przypadku 1 sugeruję jazdy doszkalające, w przypadku 2 kurs savoir - vivre.

I dyskusje się skończyły...

Napisano

> tu do wyjazdu szykuje się właścicielka focusa. Grzecznie zgajam

> - proszę pani zaparkowała pani na 2 miejscach. I co z tego? -

> pada odpowiedź

> Dziś rano powtórka. Inna kobitka zaprkowała swoją corollę (wzdłuż

> ulicy przy wjeździe) zajmując 2 miejsca. Mówię - gdyby pani

> posunęła autko dalej to jeszcze ktoś tu zaparkuje.

Takie parkowanie może wynikac z faktu że kobiety (a tylko panie były winne) znacznie gorzej "czują" rozmiary auta i zwyczajnie boja się zbytnio "przysuwać" do innych.

Napisano

niop - o starego zlosnik.gif

Na kursie na PJ nas o nim nawet uczyli hahaha.gif

I niedlugo potem mialem okazje zapoznac sie z nim osobiscie policial.gif

O mlodym slyszalem, ale nie mialem okazji jeszcze spotkac - wydaje mi sie, ze to co spotkalo jego tatusia troche mlodego przystopowalo...

Napisano

> Ja stosuje taką trudnousuwalną naklejkę

Mnie tez kiedys zastosowali. Na siostrze samochodzie. Przyjechalem, poniewaz na podziemnym naszym miejscu stal juz jeden samochod zaparkowalem na ulicy. Przyszedl Pan Ochroniarz i poprosil zebym zaparkowal 3 metry dalej, bo wyjezdzajacy z podziemnego moga miec trudnosci. Mogliby miec, gdyby jezdzili Hummerami albo przedluzanymi limuzynami, ale samochod przesunalem zgodnie z instrukcja. Nastepnego dnia siostra wychodzi i widzi naklejke. Telefon do mnie, a poniewaz bylem blisko podjechalem. Zmiennik Pana Ochroniarza przykleil naklejke, bo on uwazal ze tez za blisko wyjadzu stanalem (gdyby ktos chcial wyjechac tymze Hummerem badz przedluzana limuzyna wglab slepej drogi, ktorej zostalo ze 100m moglby miec rzeczywiscie problemy zlosnik.gif ). Po krotkiej wymianie argumentow Zmiennik wzial sie za zdzieranie naklejonej przez siebie naklejki. sick.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.