Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Eksploatacja czy awaria?

Featured Replies

Napisano

> Misiu, ja to interpretuję "stojąc na miejscu na ziemi Hamerykanckiej masz w tydzień" :-)

> Jeżeli w 7 dni jest w PL (do zrobienia, ale koszta kuriera mogą zniechęcać), to dostępność jest

> spoko.

> Ja akurat ostatnio (1,5 m-ca temu :-) ) zamówiłem parę zabawek do HD i czekammmmmm... Tak więc z

> dostępnościa części z USA* jest... Różnie :-)

> Stąd moje pytanie/wątpliwość.

> * o ile nie ładujesz góry kasy w kuriera.

Czasem mógłbyś być mniej przemądrzały, cały świat by odetchnął. Ściągam regularnie rózne graty i staram się to robić budżetowo. Tydzień bez ładowania się w koszty jest realny, nie pewny ale realny. Wszystko zależy od miejsca w którym kupujesz. Moje ostatnie przesyłki szły od tygodnia gdzie wysyłali bezpośrednio, do niecałych dwóch tygodni jak korzystałem z firmy pośrednika.

Napisano

> I to jest zdrowe podejście. Najgorsze imho jest podejście typu "klapki na oczach" i generalizowanie

> "ASO to zło", albo w drugą stronę "tylko wszystko oryginalne w ASO", bez żadnych konkretnych

> za i przeciw w danej sytuacji.

Wytłumacz to moim adwersarzom (Jarek, to do Ciebie :-) )

> Ja tam, zależnie co robie, czy w jakim aucie, czasem korzystam z ASO, czasem z innych serwisów. Jak

> 2 tyg temu robiłem rozrząd we Fiacie, to pojechałem do ASO, poprosiłem oryginalne części,

> założyli, jeżdżę, jest OK. Za dużo miałem problemów z rozrządem w innych autach, żeby

> kombinować w tym temacie. Przepłaciłem ze 2-3 stówki, ale mam święty spokój, fakturkę na

> części i robociznę w jednym miejscu jakby co.

No dokładnie.

Ja mówię na to - cena spokoju.

Mnie cieszy, jak ktoś wynajdzie sobie pana Czesia.

Tyle, że pan Czesio, który nie spieprzy roboty to skarb, a i zwykle nie jest dużo tańszy od ASO.

Prywatnie uważam, że w stosunku do cen ASO da sie generalnie zejść w dół max o 30% bez uszczerbku na jakości.

Dla niektórych to "śmiech na sali, bo mi czesio to za 30% ceny, a nie -30% robi."

Cóż - powodzenia.

> Za to jakbym miał wymieniać, tak jak piszesz, szybę, to pewnie nawet bym nie zajrzał do ASO, bo po

> co

Napisano

> To nadal nie znaczy ze to normalna eksploatacja tylko ze producenci produkują niektóre części tak

> żeby się psuły szybciej niż powinny. A swoją droga to czytam forum Lexusa w Polsce i o ile od

> czasu do czasu ktoś zapyta o wymianę amortyzatorow w 25 letnim LS'ie o tyle o drążki jeszcze

> chyba nie widziałem pytania. Oczywiście mogę się mylić, ale mam wrażenie ze niektóre samochody

> są produkowane tak żeby producent mógł na nich zarabiać jeszcze przez wiele lat po sprzedaży.

...szfagier wdraża półosie do GMa i BMW (produkcja w Polsce) od dwóch lat mają zaznaczane przy "wycenach" żeby nie "przewymiarowywać przebiegów".

Napisano

> Wiem o tym, że wkładają zamiennik a nie oryginał BRC bo patrzę im na ręce.

> Nie chciało mi się iść z nimi na udrę, machnąłem ręką, następną wymianę filterków gazu zrobię sobie

> sam.

No ja się o tym dowiedziałem na drugim przeglądzie jak pojechałem do Tarnowa. Pan przyniósł i mi pokazał co mi założyli na poprzednim przeglądzie. A za sam przegląd w Tarnowie, z wymianą filtrów i testem drogowym zapłaciłem mniej niż w Krk. Fakt - musiałem dojechać i stracić czas. Ale chyba wolę.

Napisano

> Prywatnie uważam, że w stosunku do cen ASO da sie generalnie zejść w dół max o 30% bez uszczerbku

> na jakości.

Z częściami myślę że tak. Z robocizną nie wiem bo nie miałem za dużo porównań. Co prawda zdarzają się kwiatki że coś poza ASO kosztuje dużo mniej ale miałem też sytuację, gdzie część ze śmietnika (przepraszam używana) kosztowała więcej niż nowa w ASO. Oczywiście mówimy o częściach normalnej jakości.

Napisano

> Wytłumacz to moim adwersarzom (Jarek, to do Ciebie :-) )

> No dokładnie.

> Ja mówię na to - cena spokoju.

> Mnie cieszy, jak ktoś wynajdzie sobie pana Czesia.

> Tyle, że pan Czesio, który nie spieprzy roboty to skarb, a i zwykle nie jest dużo tańszy od ASO.

Pisałem tu niedawno o "panu Czesiu" co mi w lutym zamontował chłodnicę w drugim aucie tak, że po dojechaniu do domu cały płyn uciekł. Temat doczekał się kontynuacji przy ostatnich upałach. Samochód się przegrzał (dobrze że jechałem ja, a nie żona, która częściej nim jeździ). Jak się okazało Pan Czesio (a raczej jego pracownik), poza tym że zapomniał zamontować jakąś rurkę, przez co płyn uciekł, zapomniał też podpiąć wtyczkę od wentylatora ok.gif

Tak wiem, że miałem pecha, bo jest pełno świetnych "specjalistów" robiących za pół ceny ASO, ale dlaczego ja na razie spotykam samych takich co to czegoś nie podepną, nie podłączą, zamiast wymienić to "przesmarują" przez co potem jest 2x więcej roboty, wleją stary płyn chłodniczy z całym syfem, który wcześniej spuścili, itd.

Chyba jednak nie stać mnie na nich... zlosnik.gif

> Prywatnie uważam, że w stosunku do cen ASO da sie generalnie zejść w dół max o 30% bez uszczerbku

> na jakości.

> Dla niektórych to "śmiech na sali, bo mi czesio to za 30% ceny, a nie -30% robi."

> Cóż - powodzenia.

> > co

Napisano

> Pisałem tu niedawno o "panu Czesiu" co mi w lutym zamontował chłodnicę w drugim aucie tak, że po

> dojechaniu do domu cały płyn uciekł. Temat doczekał się kontynuacji przy ostatnich upałach.

> Samochód się przegrzał (dobrze że jechałem ja, a nie żona, która częściej nim jeździ). Jak się

> okazało Pan Czesio (a raczej jego pracownik), poza tym że zapomniał zamontować jakąś rurkę,

> przez co płyn uciekł, zapomniał też podpiąć wtyczkę od wentylatora

> Tak wiem, że miałem pecha, bo jest pełno świetnych "specjalistów" robiących za pół ceny ASO, ale

> dlaczego ja na razie spotykam samych takich co to czegoś nie podepną, nie podłączą, zamiast

> wymienić to "przesmarują" przez co potem jest 2x więcej roboty, wleją stary płyn chłodniczy z

> całym syfem, który wcześniej spuścili, itd.

> Chyba jednak nie stać mnie na nich...

> > > co

temat rzeka. ja mam prawie same złe doświadczenia z ASO.

1. wymieniali mi na gwarancji dwumase - wymagało to kilku wizyt i wykłucania się, że nie odstawię im auta na 2 tygodnie jak rozbiorą, potwierdzą i będą czekać na część.

po odbiorze auta kierownica przekoszona.. jak wróciłem po 5 minutach od wyjścia i powiedziałem o co chodzi - to Pan na recepcji: "Niemożliwe, jest pieczątka kontroli jakości", no z takimi argumentami to ja dyskutować nie umiem. oczywiscie kolejny dzien naprawy i naprawili to tak, ze teraz w lewo skreca bardziej niz w prawo.

zmieniłem aso...

2. kolejna wizyta (2gi przegląd) chcieli mi wymieniać hamulce tył (tarcze i klocki) oraz uszczelniacz półosi.

w obydwu przypadkach podali 3 krotnie wyższe ceny za części + usługa, niż w "dobrym" warsztacie nieautoryzowanym.

w przypadku swiec z wymianą 4 krotnie wyższe...

że nie wspomnę, że takiej tragedii jak "rysowali" z hamulcami to nie ma jeszcze...

ja rozumiem +30%, +50% do ceny bo "ASO", ale nie +200%. i tak ewidentnego naciągania to ja nie spotkałem u żadnego Pana Czesia smile.gif

3.

niedoszłemu teściowi (też renuar) w thalii zafakturowali wymianę filtra kabinowego za pare ładnych setek, a jego auto nie ma takiego filtra. cos z tym renaultem jest jednak nie tak smile.gif

Napisano

> Znaczyt' jesteś tzw frajer.

Tak jest. skromny.gif

Ale sa tez plusy bycia frajerem: jezdze sobie zawsze sprawnymi autami i nie wiem co to awaria.

zlosnik.gif

Napisano

> temat rzeka. ja mam prawie same złe doświadczenia z ASO.

ja mam złe doświadczenia z wieloma niezależnymi warsztatami, a z ASO akurat dobre (i to we Fiacie, którego serwisy ogólnie są źle oceniane), ale jestem daleki od generalizowania, że wszędzie tak jest. Ja mam akurat takie doświadczenia.

Napisano

> ja mam złe doświadczenia z wieloma niezależnymi warsztatami, a z ASO akurat dobre (i to we Fiacie,

> którego serwisy ogólnie są źle oceniane), ale jestem daleki od generalizowania, że wszędzie

> tak jest. Ja mam akurat takie doświadczenia.

nie no ja nie generalizuje smile.gif każdemu się zdarzają wpadki.

tyle że:

1. aso przez to ze to kombajn z recepcja - nie lubie, bo nikt nie ma pełnej wiedzy co się dzieje z autem

2. 3 krotnie wyzsze ceny niz powinni to przegięcie

Napisano

> I to jest zdrowe podejście. Najgorsze imho jest podejście typu "klapki na oczach" i generalizowanie

> "ASO to zło", albo w drugą stronę "tylko wszystko oryginalne w ASO", bez żadnych konkretnych

> za i przeciw w danej sytuacji.

Sibuj jest w tym temacie nowy hehe.gif zaczął mieć zdrowe podejście, gdy ktoś wytknął mu, że zamiast wymienić poduszki powietrzne razem z okolicami, jak to zawsze wszystkim doradzał, on chce to lutować u Pana "Mniecia".

No i od tej pory Pan Mniecio z lutownicą jest OK - ale tylko gdy Sibuj z niego korzysta (w innych przypadkach to gównozjadztwo i takie tam inne, nie ogarniam słownika Sibuja).

Napisano

> ja mam złe doświadczenia z wieloma niezależnymi warsztatami, a z ASO akurat dobre (i to we Fiacie,

> którego serwisy ogólnie są źle oceniane)

Akurat kilka różnych, warszawskich, ASO Fiata jestem w stanie ocenić na podstawie moich własnych wizyt z różnymi autami - od Fiata przez Alfę do Lancii - i mogę stwierdzić, że nie jest po prostu źle. Jest strasznie.

Napisano

> Niestety, nie mogę Ci powiedzieć, jakie są przebicia na częściach na linii producent - importer -

> sprzedawca, ale UWIERZ MI - zarabia się (producent) na częściach, a nie na sprzedaży nowych

> pojazdów.

> Dość powiedzieć, że da się utargować rabaty na gratach oryginalnych na poziomie 30+% (części

> eksploatacyjne, nie mówię tu o goodwill przy naprawie itp) i mimo to serwis wciąż nie dokłada

> do tego dilu.

Ja to wszystko wiem, ale pomijasz jeden aspekt, mianowicie ASO kupuje części w dobrej cenie, ale warunkiem jest duży obrót na częściach np. zamawianie na tzw. stok, jeśli mają mały obrót i mieliby zamówić daną część "na jutro" to cena nie jest atrakcyjna dla ASO.

> Pewnie - lepiej jest sprzedać z niższą marżą klientowi zamiennik + robociznę, który summa summarum

> klientowi wyjdzie parę złotych taniej, niż lizać łapę, ale zarobek na częściach oryginalnych

> jest NAPRAWDĘ niezły.

Jak już wcześniej pisałem: pod warunkiem dużych obrotów na częściach, jeśli ASO robi dużo na zamiennikach to nie ma dobrych cen na oryginały z oficjalnej dystrybucji i takie ASO będzie domyślnie wciskać zamienniki.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Akurat kilka różnych, warszawskich, ASO Fiata jestem w stanie ocenić na podstawie moich własnych

> wizyt z różnymi autami - od Fiata przez Alfę do Lancii - i mogę stwierdzić, że nie jest po

> prostu źle. Jest strasznie.

W Warszawie to chyba żadnego dobrego ASO nie ma zlosnik.gif

Ojciec mimo że mieszka pod Wawą, na przeglądy ze swoim Hyundaiem jeździ w Krakowie, jak akurat jest u mnie. hehe.gif

Ale są też pozytywne strony. W jednym ASO Hyundaia w Wawie byli tak niedoinformowani, że naprawili na gwarancji coś, co według instrukcji i kilku innych ASO już nie było objęte gwarancją hehe.gif

Napisano

> ja mam złe doświadczenia z wieloma niezależnymi warsztatami, a z ASO akurat dobre (i to we Fiacie,

> którego serwisy ogólnie są źle oceniane), ale jestem daleki od generalizowania, że wszędzie

> tak jest. Ja mam akurat takie doświadczenia.

Wszystko zależy od konkretnego ASO i od konkretnych ludzi prowadzących warsztaty alternatywne.

Jeśli ASO tnie na czym się tylko da to jakość spada, podobnie jest z warsztatami alternatywnymi.

Przykładowo, miałem na osiedlu bardzo dobry merytorycznie warsztat, później chłopaki się przeprowadzili a warsztat wynajął inny mechanik. Od czasu jak jest ten inny mechanik to widzę, że obroty ma znacznie mniejsze niż poprzednicy, do tego miałem z nim dziwną sytuację. Podjechałem do niego wymienić końcówki drążków kierowniczych, ponieważ facet sam nie ma sprzętu do zrobienia zbieżności to zobowiązał się, że podjedzie do innego warsztatu moim autkiem i zrobi mi zbieżność(nie miałem czasu), odebrałem autko i kierownica była krzywo i nie było to 5* a dużo więcej. Wróciłem się i pytam się WTF? Facet zaczął mi sadzić jakąś bajkę jak to gdzieś tam ustawiali zbieżność bez blokowania kierownicy...

Pojechałem do innego warsztatu i zrobiłem zbieżność, okazało się, że zbieżność była kompletnie z kosmosu. Doszedłem do wniosku, że facet chciał mnie naciąć, podjechałem do niego w innym terminie i wyjaśniliśmy sobie pewne sprawy, ostatecznie nie zapłaciłem za tą zbieżność. Wtedy pamiętałem, w którym to warsztacie była niby robiona zbieżność, ale nie chciało mi się pojechać i zapytać się czy widzieli moje autko na oczy.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Przykładowo, miałem na osiedlu bardzo dobry merytorycznie warsztat, później chłopaki się

> przeprowadzili a warsztat wynajął inny mechanik.

Ja mam kolegę, którego dwaj bracia są mechanikami. Bardzo porządne chłopaki. Dopóki pracowali jako mechanicy w warsztacie, to większość rzeczy u nich robiłem. Niestety, zmienili pracę, awansowali i już bardziej siedzą w papierkach niż w mechanice frown.gif

Od tego czasu natykam się na samych partaczy.

Napisano

> Wszystko zależy od konkretnego ASO i od konkretnych ludzi prowadzących warsztaty alternatywne.

> Jeśli ASO tnie na czym się tylko da to jakość spada, podobnie jest z warsztatami alternatywnymi.

Ja jeżdżę do ASO tylko z elektryką, której nie może zdiagnozować "mój" warsztat niezależny, bo nie ma specjalistycznego komputera (a na "uniwersalnym" urządzeniu Boscha nie dało się obejrzeć systemów ABS, poduszek, czy automatyki szyb w moim aucie).

Sprawy typowo mechaniczne robię poza ASO, ale w drogim jak na Łódź warsztacie, z 3 powodów:

- w obsłudze klienta pracuje tam mój znajomy, który wiem, że da moje auto mechanikowi, a nie uczniowi.

- na każdą naprawę mam FV i pełną historię w komputerze.

- cena jest 30% niższa niż w ASO za to samo (przykład: pełen przegląd z rozrządem 1000 PLN vs 1600 PLN w ASO)

Uważam, że 450 za ustawienie geometrii w Dacii to mniej więcej 3x za dużo za tą usługę.

Napisano

> Ja to wszystko wiem, ale pomijasz jeden aspekt, mianowicie ASO kupuje części w dobrej cenie, ale

> warunkiem jest duży obrót na częściach np. zamawianie na tzw. stok, jeśli mają mały obrót i

> mieliby zamówić daną część "na jutro" to cena nie jest atrakcyjna dla ASO.

Niekoniecznie - zależy od konkretnego przypadku.

Jeżeli np producent ma magazyn w PL to inaczej wygląda sprawa.

Zresztą z magazynem na miejscu jest też ciekawie.

Cytuję zaprzyjaźnionego szefa serwisu:

"Ty, ale ja tu mam 3 miliony na magazyn*, to co ja tu mogę mieć?!"

> Jak już wcześniej pisałem: pod warunkiem dużych obrotów na częściach, jeśli ASO robi dużo na

> zamiennikach to nie ma dobrych cen na oryginały z oficjalnej dystrybucji i takie ASO będzie

> domyślnie wciskać zamienniki.

Jak wyżej - za-le-ży.

Producent też ma dobrą przebitkę na częściach, więc nie będzie przyduszał warunkami handlowymi dilera.

Też wiele zależy od lokalizacji itd.

Jak masz małego dilera ale na zadupiu, to trzeba mu dać dobry rabat, bo chłopina zdechnie z głodu, a pokrycie trzeba mieć...

* limit zatowarowania w cenach detalicznych.

Napisano

> z prawej strony auta widzisz. Z lewej nie jesteś w stanie nic zobaczyć nie patrząc w lusterko.

> Cofa się na 3 lusterka.

> zerkasz co chwilę na inne.

Moim zdaniem dużo zależy od samochodu.

Np. Fiatem Uno zdecydowanie łatwiej cofa mi się gdy się odwrócę. Jest na tyle mały i kanciasty, że obejmuję wzrokiem praktycznie wszystko z tyłu samochodu. Dodatkowo Uno ma bardzo małe i niewygodne lusterka.

Astrą czy Fordem Mondeo w nadwoziu kombi z kolei nie jestem w stanie cofać w ten sposób i w tym przypadku używam praktycznie tylko lusterek.

Tak więc kwestia samochodu. Z mojego doświadczenia wynika, że małym htb całkiem dobrze cofa się oglądając się przez ramię. W kombi już nie jest to komfortowe.

Napisano

> Moim zdaniem dużo zależy od samochodu.

> Np. Fiatem Uno zdecydowanie łatwiej cofa mi się gdy się odwrócę. Jest na tyle mały i kanciasty, że

> obejmuję wzrokiem praktycznie wszystko z tyłu samochodu. Dodatkowo Uno ma bardzo małe i

> niewygodne lusterka.

> Astrą czy Fordem Mondeo w nadwoziu kombi z kolei nie jestem w stanie cofać w ten sposób i w tym

> przypadku używam praktycznie tylko lusterek.

> Tak więc kwestia samochodu. Z mojego doświadczenia wynika, że małym htb całkiem dobrze cofa się

> oglądając się przez ramię. W kombi już nie jest to komfortowe.

Z czasem zobaczysz, że to także kwestia wieku zlosnik.gif Znacznie trudniej Ci się będzie skręcało głowę o 180 stopni zlosnik.gif Niezależnie od samochodu.

Napisano

> Z czasem zobaczysz, że to także kwestia wieku Znacznie trudniej Ci się będzie skręcało głowę o

> 180 stopni Niezależnie od samochodu.

W to nie wątpię wink.gif

Już teraz - po tym jak wsiadałem i wysiadałem z obniżonej Hondy Civic znajomej - nie zdecydowałbym się chyba na niski sportowy samochód wink.gif

Generalnie jednak można powiedzieć, że nie ma co generalizować grinser006.gif i niech każdy cofa tak jak mu wygodniej w danej chwili w danym samochodzie i danych warunkach ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.