Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

1.2TSI i 1.4TSI - problemy z łańcuchem rozrządu...

Featured Replies

Napisano

> To głuchy jesteś nie wiesz, że coś Ci hałasuje pod maską?!

Panowie- może ktoś uświadomi studenta- ja już nie mam siły- !! facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Tylko pytanie, czy ten spokój wynika z

> a) Odpowiedniej dozy farta i zapewnień "pszepana nasze samochody to się wwwwżżżżżżyciu nie psują,

> no jak bumcykcyk!"

> b) gwarancji PRODUCENTA.

> Umownej, a nie słodkiego pierdzenia sprzedawcy "pszepana... (i tak dalej)".

Gwarancja producenta=2 lata. Ubezpieczenie Allianz "VW LifeTime" (marketindowo-"przedłużona gwarancja")-do 3. lat.

2+3=5.

Wg opowieści znajomego człowieka z ASO z tym LifeTime tak znowu za różowo nie jest.

Ja już raz przetestowałem-ubezpieczenie zapłaciło za moją cewkę zapłonową trzeciego cylindra. Bez zbędnych ceregieli.

Teraz testuję ponownie - Golf stoi w serwisie z awarią. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Panowie- może ktoś uświadomi studenta- ja już nie mam siły- !!

A chodzi Ci o co? Łańcuch nie wyciąga się przecież nagle i zwykle słychać, zanim się zerwie czy przeskoczy, że tarabani.

mar00ha

Napisano

> Teraz testuję ponownie - Golf stoi w serwisie z awarią.

> mar00ha

O proszę zlosnik.gif

Coś konkretnego, silnik w końcu wylatał może? zlosnik.gif

U mnie 40kkm i jeszcze żyje grinser006.gif

Napisano

> O proszę

> Coś konkretnego, silnik w końcu wylatał może?

> U mnie 40kkm i jeszcze żyje

Nie wiadomo. To znaczy ASO jeszcze nie wie. Znaczy - pewnie wie, ale musi jechać zgodnie z wytycznymi z komputera. zlosnik.gif

Błąd: incydentalne braki zapłonu na 4. cylindrze. zlosnik.gif

Wg mnie to cewka zapłonowa do wymiany - rok temu miałem to samo na 3. cylindrze. Wymiana cewki zakończyła temat.

Ale niech się bawią procedurami serwisowymi producenta... Na razie, z tego co się dowiedziałem, skasowali błędy, wymienili oprogramowanie i na jeździe próbnej wygenerowali znowu błędy. zlosnik.gif

Ja sobie spokojnie jeżdżę zastępczym rocznym Avensisem w automacie - dostanym z tytułu GDM. skromny.gif Martwić się zacznę jutro wieczorem, bo Ave trzeba będzie zwrócić. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Panowie- może ktoś uświadomi studenta- ja już nie mam siły- !!

To po jaką cholerę piszesz? Nie dość, że nie masz racji, to jeszcze chcesz odwracać kota ogonem, więc z łaski swojej zamilcz i nie odp na moje komentarze, a będzie łatwiej.

Napisano

> To po jaką cholerę piszesz? Nie dość, że nie masz racji, to jeszcze chcesz odwracać kota ogonem,

> więc z łaski swojej zamilcz i nie odp na moje komentarze, a będzie łatwiej.

różowo raczej nie jest i nie będzie. W mojej firmie lata kilka carvelek z nowym dieslem vw. W jednej z nich łańcuch przeskoczył ponieważ koło zębate wykonane z metalu który się szybko wytarł. Auto było kilka miesięcy po gwarancji, na bieżąco przeglądy w ASO robione etc. W efekcie z silnika kibel się zrobił. Nowy dół kompletny tego silnika został kupiony w ASO za naście tysiaków, głowicę jeden z lepszych ale ceniących się warsztatów zrobił ok.gif

W pozostałych autach też profilaktycznie powymieniano koła na inne.

Napisano

Michał, pan do Ciebie.Zapytaj dlaczego nikt nic nie słyszał i nie zobaczył w swojej szklanej kuli

Napisano

> Michał, pan do Ciebie.Zapytaj dlaczego nikt nic nie słyszał i nie zobaczył w swojej szklanej kuli

Przecież to diesel, więc jak chcesz to usłyszeć? Temat jest o tsi zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Przecież to diesel, więc jak chcesz to usłyszeć? Temat jest o tsi

Czyli jak w dieslu kółko rozrządu wykonano z "plasteliny", to jest "OK, cóż bywa", a jak w TSI z takiej samej "plasteliny" jest łańcuch rozrządu, to znaczy "niemożliwe", ktoś oczernia VW... zlosnik.gif

Napisano

> Czyli jak w dieslu kółko rozrządu wykonano z "plasteliny", to jest "OK, cóż bywa", a jak w TSI z

> takiej samej "plasteliny" jest łańcuch rozrządu, to znaczy "niemożliwe", ktoś oczernia VW...

Tak, dokładnie tak. A teraz powiedz, gdzie to wyczytałeś?

Napisano

> A chodzi Ci o co? Łańcuch nie wyciąga się przecież nagle i zwykle słychać, zanim się zerwie czy

> przeskoczy, że tarabani.

> mar00ha

faktycznie technologia i to rodem z PRL-u sprzed kilkudziesięciu lat zlosnik.gif We fiacie 125p i 126p też łańcuszek się wyciągał hehe.gif

Napisano

> Przecież to diesel, więc jak chcesz to usłyszeć?

Jestem świadomym użytkownikiem samochodu, więc powinienem usłyszeć, wg. Twojego toku rozumowania. zlosnik.gif

> Temat jest o tsi

Mozna i tedei podciągnąć, po co nowy wątek grinser006.gif

Napisano

> Nie wiadomo. To znaczy ASO jeszcze nie wie. CIACH

Czyli czekamy na rozwój sytuacji, jeśli cewka to nic ciekawego grinser006.gif

Daj znać, jak będzie już "po".

Napisano

> faktycznie technologia i to rodem z PRL-u sprzed kilkudziesięciu lat We fiacie 125p i 126p też

> łańcuszek się wyciągał

o widzisz, fiat to też g.. zlosnik.gif

Napisano

> Jestem świadomym użytkownikiem samochodu, więc powinienem usłyszeć, wg. Twojego toku rozumowania.

Jak masz tak dobre ucho to może da radę usłyszeć dodatkowy klekot zlosnik.gif

Napisano

> faktycznie technologia i to rodem z PRL-u sprzed kilkudziesięciu lat We fiacie 125p i 126p też

> łańcuszek się wyciągał

A czasem 125p nie mial paska cfaniaczek.gif

Napisano

> nie

> później wkładano do nich silnik poldżera który nie miał łańcucha tylko pasek

Czyli byly oba typy zlosnik.gif. Poszli po rozum do glowy i zmienili lancuch na pasek grinser006.gif

Napisano

> A czasem 125p nie mial paska

Nie miał, a zestaw naprawczy jakoś taki był skomplikowany zlosnik.gif

71f0aa3ad30a049643695f0e9ef1b7f0.175x117.jpg

Napisano

> o takie cós

Jak popatrzylem w necie, to rozrzad wygladal masywniej niz w obecnych samochodach, gdzie w niektorych uzyto chyba zestaw rowerowy rotfl.gif

Napisano

> Ależ proszę Cię.

> Tyyyle razy było, a dla Ciebie mogę się powtórzyć.

> Ten silnik jest ŻAŁOŚNIE słaby.

> Nie w sensie "bo ma xxx KM", tylko w sensie konstrukcji.

> Wiotkość bloku powoduje, że silnik ma przerażająco słaby dół. Skutkiem tego jest słaba

> charakterystyka momentu i fakt, że autem z tym silnikiem "nie da się jeździć" - albo

> łycha-opór, albo... Może zmilczmy.

> Ale dalej.

Spisałeś się jak niespełnony pisarz i co z tego? Grafomania!

Ja tym silnikim jeździłem 4,5 roku (1.3 Multijet) i byłem z niego zadowolony. Mróz -27 stopni i odpalenie bez jęknięcia. Silnik bardzo ekonomiczny i tani w eskploatacji. Mała ilość oleju (3l), bardzo niskie opłaty (1248 cm3) i dobra moc jak na tą pojemność. Przypominam, że 1248 cm3 generowało 90 KM czyli tyle ile 1.9 TDI końcem lat 90-ch przy tym samym momencie obrotowym. A że ma turbodziurę poniej 2 tys obr.? Na Boga, to jest 1248 cm3 z turbinką wielkości dorodnej pomarańczy! Czego oczekujesz?

Ja rozumiem, że każdy silnik ma swoje wady ale powiedz mi tak szczerze ile znasz przypadków zdejmowania głowicy w tych silnikach, ile przypadków szlifu gładzi cylindrów i innych pieprzników typowych dla strucli z 500 tys przebiegu i 20 latami od dnia produkcji? Czy kogoś, kto kupuje nowy lub kilkuletni samochód to interesuje? To jest nieistotne, bo era silników z przebiegiem 500 tys i więcej już minęła. Dlacsego dla odmiany dla obiektywnej oceny nie napisałeś, że kilka lat temu ten silnik objechał w Pandzie całą Afrykę wokó i nawet nie jęknął pomimo tego, że czasem ON wlewany do baku na dalekim kontynencie przypominał czarne coś, a wtryski i silnik nie ucierpiały ani troszkę? Poszukaj w sieci, hasło autopodróżnicy.

Dla kogoś, kto ma ten silnik tu i teraz ważne jest czy silnik jest bezawaryjny i tani w eksploatacji. I tak się składa, że 1.3 Multijet taki jest. Zadaj sobie trud i poszukaj ludzi lub przypadków opisujących usterki tego silnika. Ułatwie Ci sprawę - szukaj jakichkolwiek usterek a nie poważnych awarii - będzie łatwiej. Nie znajdziesz ich, bo te silniki są OK. Jeśli trafisz na kilka jednostkowych przypadków, to w skali całej masowej produkcji - jak sam o niej napisałeś - będzie to znacznie mniej niż promil przypadków.

I jeszcze tak gwoli wyjaśnienia napisz mi dlaczego według Ciebie masowa produkcja to zła lub niedobra produkcja? Który z producentów samochodów nie zajmuje się masową produkcją silników? No tak, Ferrarri, Bentley i inne podobne nizszowe niemasowe marki.

Nie ma nic do rzeczy czy ktoś ma fioła na punkcie fiata czy te innej marki. Istotne są fakty wynikające z eksploatacji. Twoje teorie na temat rzekomych wad silnika 1.3 Multijet są conajmniej zabwne, bo - nie oszukujmy się - nikt w masowej produkcji nie produkuje już silników zdolnych przeżyć karoserię samochodu. Samochody w sensie użytkowym starzeją się znacznie szybciej niż nieśmiertelne golfy II. Przeciętny użytkownik samochodu chce mieć silnik bezawaryjny i jeśli nie jest killerem silników, to takiego multijeta nie zarżnie.

Podsumowując, wyciągnąłeś z rękawa garść teorii na temat wielu domniemywanych wad silnika, z którymi - jeśli one faktycznie istnieją, bo nie wiem czy to co piszesz jest prawdą czy akademickim paplaniem - normalny użytkownik nigdy do czynienia mieć nie będzie. No bliżej momentu technicznego zgonu silnika. Jednak wiedz, że fiat przewidział, że do 250 tys km silnik ma pracować bez potrzeby ingerencji mechanikę włączając w to pracę łańcuszka rorządu. To jest ok. 15-17 lat życia silnika przy rocznym przebiegu do 15 tys. km. I tyle na ten tamat.

Po raz kolejny dowiodłeś, że wiedza ktorą dysponujesz nijak się ma do rzeczywistośc, a małego multijeta fiata widziałeś może u znajomego w GP lub Pandzie.

Twoje rzekome twarde dowody traktuję jao bajdurzenie trubadura.

PS. "Wiotkość bloku" - skąd ty bierzesz takie terminy? Z czego według Ciebie ten silnik jest zrobiony? Z modeliny? Masakra, normalnie maskra! fly.gif

Ty masz wykształcenie techniczne o profilu transport i budowa silników czy po prostu "się znasz", bo dużo myślisz?

Silnik roku 2005 w kategorii 1.0 -1.4. Produkowany od 2003 r. W 2011 r. z taśmy zjechał 4-o milionowy egzemplarz czyli 4miliony bubli. Jaka piękna katastrofa!

Napisano

uuuuuuu sie rozpisales * icon_eek.gif

> Jednak wiedz, że fiat przewidział, że do 250 tys km silnik

> ma pracować bez potrzeby ingerencji mechanikę włączając w to pracę łańcuszka rorządu. To jest

> ok. 15-17 lat życia silnika przy rocznym przebiegu do 15 tys. km. I tyle na ten tamat.

250kkm to jakies 2 lata u PeHowca ktory ma spory teren zlosnik.gif

> Jaka piękna katastrofa!

yhym zlosnik.gif

* - i po co ?

Napisano

> Spisałeś się jak niespełnony pisarz i co z tego? Grafomania!

Prosz, a Ty dajesz koronne argumenty.

Po kolei.

> Ja tym silnikim jeździłem 4,5 roku (1.3 Multijet) i byłem z niego zadowolony.

I co z tego? Czy to znaczy, że silnik jest dobry, czy może że masz niskie wymagania/słabą skalę porównawczą?

> Mróz -27 stopni i

> odpalenie bez jęknięcia.

Wyczyn!

RISPEKT.

Ale wiesz, KAŻDY sprawny silnik w takich warunkach pali bez problemu.

Więc - cud? Może dlatego, że we Fiacie to cud?! :->

> Silnik bardzo ekonomiczny i tani w eskploatacji.

Ten silnik z racji żałosnej charakterystyki pali szokująco dużo jak na swoje osiągi.

Sprawdzone empirycznie w porównaniu ze sporą ilością innych aut na tej samej trasie :->

> Mała ilość oleju

> (3l),

... co jest WADĄ.

> bardzo niskie opłaty (1248 cm3) i dobra moc jak na tą pojemność.

Fatalnie oddawana.

Wsiadź do auta konkurencji ze słabszym silnikiem i zobacz, jak to zawija.

Jeździ się SAMOCHODEM, a nie tabelką.

Tabelki bez wątpienia ten silnik ma zacne, tylko co z tego?

> Przypominam, że 1248

> cm3 generowało 90 KM czyli tyle ile 1.9 TDI końcem lat 90-ch przy tym samym momencie

> obrotowym.

Łaaaaał. RISPEKT. Porównanie słabego współczesnego silnika z kiblem sprzed 20+ lat...

Szacun za źródła, gościu.

1490 ccm w Renault daje 110 KM. Robi to PIĘKNIE, pali mało, nie ma problemów z rozrządem. No ale to nie jest cudny Fiat.

> A że ma turbodziurę poniej 2 tys obr.? Na Boga, to jest 1248 cm3 z turbinką

> wielkości dorodnej pomarańczy! Czego oczekujesz?

Tego co u konkurencji - że samochód będzie jeździł od 1300 rpm.

I to JEST DO ZROBIENIA.

Twój argument o małej turbosprężarce (tak prawidłowo nazywa się ten podzespół) jest... Nie powiem co mi się na język ciśnie.

Przy doładowanym silniku Diesla z CR charakterystykę można kształtować absolutnie DOWOLNIE.

Brak dołu w SDE wynika z tego co napisałem - wiotkości konstrukcji. Ten silnik, jeżeli dobrze dmuchniesz "z pomarańczki" dołem i podlejesz paliwem (do zrobienia programowo) to po prostu POŁAMIE SIĘ. Korby wyjdą bokiem.

Oczywiście IYO dowodzi to genialności konstrukcji :->

Ale idźmy dalej.

> Ja rozumiem, że każdy silnik ma swoje wady

... ale SDE ma ich sporo więcej niż inne...

> ale powiedz mi tak szczerze ile znasz przypadków

> zdejmowania głowicy w tych silnikach, ile przypadków szlifu gładzi cylindrów i innych

> pieprzników typowych dla strucli z 500 tys przebiegu i 20 latami od dnia produkcji?

Jak pisałęm - nie da się tu szlifować gładzi - to już chyba ustaliliśmy.

Przypadki zdejmowania głowicy też nie są dopuszczalne - "taka tjochnika". To, że aftermarketowo da się to zrobić i "panie, jeździ" zależy od tego, czy się pofarci, czy nie.

Przypadków awarii tego silnika znam sporo i powody (praprzyczyny) tych awarii Ci wymieniłem.

Pod obserwacją mam flotę 250+ samochodów, która aut z tym silnikiem zaliczyła ZTCP to 3 cykle wymiany, więc masz ok 750 egzemplarzy w próbie. Mało Ci? Aaaa, Ty jeździłeś jednym, więc masz skalę porównawczą, więc nie mam pytań...

> Czy kogoś,

> kto kupuje nowy lub kilkuletni samochód to interesuje?

... do czasu aż coś zdechnie.

Ale - o czym my tu gadamy? Zamydlasz temat, a nie dajesz konkretnych ARGUMENTÓW, tylko bijesz pianę.

> To jest nieistotne, bo era silników z

> przebiegiem 500 tys i więcej już minęła.

Ja tak uważam.

Ale patrząc na to co jeździ po polskich ulicach i pokutujące do dziś (także i na tym forum) stereotypy żywcem z lat 80. ub wieku - jednak niekoniecznie.

> Dlacsego dla odmiany dla obiektywnej oceny nie

> napisałeś, że kilka lat temu ten silnik objechał w Pandzie całą Afrykę wokó i nawet nie jęknął

> pomimo tego, że czasem ON wlewany do baku na dalekim kontynencie przypominał czarne coś, a

> wtryski i silnik nie ucierpiały ani troszkę? Poszukaj w sieci, hasło autopodróżnicy.

40+ lat temu Fiat 125p zrobił rekord na 50 000 km.

"Seryjny". W pełni. Nawet nie jęknął. Silnik i podzespoły nie ucierpiały ani troszeczkę...

Każdy inny to by zrobił, prawda?

Poszukaj w guglach "125p REKORD". :->

> Dla kogoś, kto ma ten silnik tu i teraz ważne jest czy silnik jest bezawaryjny i tani w

> eksploatacji. I tak się składa, że 1.3 Multijet taki jest.

Jest to Twoje zdanie.

Szanuję je, ale się z nim nie zgadzam. Podałem racjonalne argumenty, dlaczego SDE to słaby silnik. Ty podajesz argumenty "bo ja mam to jest zebest".

Czy Ty słyszysz, co Ty mówisz?

> Zadaj sobie trud i poszukaj ludzi

> lub przypadków opisujących usterki tego silnika. Ułatwie Ci sprawę - szukaj jakichkolwiek

> usterek a nie poważnych awarii - będzie łatwiej. Nie znajdziesz ich, bo te silniki są OK.

:-)

> Jeśli trafisz na kilka jednostkowych przypadków, to w skali całej masowej produkcji - jak sam

> o niej napisałeś - będzie to znacznie mniej niż promil przypadków.

:-) :-)

> I jeszcze tak gwoli wyjaśnienia napisz mi dlaczego według Ciebie masowa produkcja to zła lub

> niedobra produkcja? Który z producentów samochodów nie zajmuje się masową produkcją silników?

Gdzie tak napisałem?

Podkreślam - gdzie JA TAK NAPISAŁEM, a nie gdzei Ty tak wyczytałeś.

(...)

> Nie ma nic do rzeczy czy ktoś ma fioła na punkcie fiata czy te innej marki.

RLY? :->

> Istotne są fakty

> wynikające z eksploatacji.

No właśnie. A Ty masz .... (tu sobie wpisz co) a nie doświadczenie. Bazujesz na ślicznej tabelce i fakcie, że "jest zebest bo MÓJ". Daj RACJONALNE argumenty, a nie plujesz się "bo nikt nie pisze to jest łał".

> Twoje teorie na temat rzekomych wad silnika 1.3 Multijet są

> conajmniej zabwne, bo - nie oszukujmy się - nikt w masowej produkcji nie produkuje już

> silników zdolnych przeżyć karoserię samochodu.

W pełni racja.

> Samochody w sensie użytkowym starzeją się

> znacznie szybciej niż nieśmiertelne golfy II.

Też racja.

> Przeciętny użytkownik samochodu chce mieć silnik

> bezawaryjny i jeśli nie jest killerem silników, to takiego multijeta nie zarżnie.

A to już zupełna bzdura.

> Podsumowując, wyciągnąłeś z rękawa garść teorii na temat wielu domniemywanych wad silnika, z

> którymi - jeśli one faktycznie istnieją, bo nie wiem czy to co piszesz jest prawdą czy

> akademickim paplaniem - normalny użytkownik nigdy do czynienia mieć nie będzie.

Podsumowując.

Plujesz się jak (nie powiem kto, bo nie wypada), nie dajesz ŻADNYCH argumentów i odbierasz jasną, prostą i oczywistą argumentację jako atak ad personam i takoż usiłujesz mnie atakować.

Koło członka powiewa mi to, czym jeździsz. To Twój wybór, Twój problem i Twoja sprawa.

Ale przyjmij do wiadomości, że fakt, że to Twój samochód czyni zeń cud-maszynę TYLKO W TWOICH OCZACH.

Noooo, chyba, że śmigasz Bentleyem, ale to akurat Tobie nie grozi.

> No bliżej

> momentu technicznego zgonu silnika. Jednak wiedz, że fiat przewidział, że do 250 tys km silnik

> ma pracować bez potrzeby ingerencji mechanikę włączając w to pracę łańcuszka rorządu.

Przyjmuję.

Szkoda, że nie wychodzi mu to :-)

> To jest

> ok. 15-17 lat życia silnika przy rocznym przebiegu do 15 tys. km.

W dizlu? 15k rocznie?

Chłopie, nie pij już więcej tych świństw.

ŚREDNI roczny przebieg dizla w klasie kompakt to 30-40 kkm (daję bardzo ostrożny szacunek).

To daje 200k w 5 lat.

Jeszcze raz - nie uważaj swojego jednostkowego przypadku za standard.

> I tyle na ten tamat.

> Po raz kolejny dowiodłeś, że wiedza ktorą dysponujesz nijak się ma do rzeczywistośc, a małego

> multijeta fiata widziałeś może u znajomego w GP lub Pandzie.

Nie, kolego. Ale Ty wiesz to lepiej ode mnie...

> Twoje rzekome twarde dowody traktuję jao bajdurzenie trubadura.

> PS. "Wiotkość bloku" - skąd ty bierzesz takie terminy? Z czego według Ciebie ten silnik jest

> zrobiony? Z modeliny? Masakra, normalnie maskra!

Z aluminium. I zrobiony (zaprojektowany) jest w sposób OSZCZĘDNY - jest lekki, mało materiało i robociznochłonny.

Tyle, że za tym idzie jego wiotkość - podatność na drgania skrętne, które skutkują słabymi możliwościami oddawania wysokiego momentu obrotowego.

(i tu lecisz już po ulotkę celem wbicia mnie w glebe tytanicznymi wartościami momentu w ślicznej tabelce :->)

> Ty masz wykształcenie techniczne o profilu transport i budowa silników czy po prostu "się znasz",

> bo dużo myślisz?

> Silnik roku 2005 w kategorii 1.0 -1.4. Produkowany od 2003 r. W 2011 r. z taśmy zjechał 4-o

> milionowy egzemplarz czyli 4miliony bubli. Jaka piękna katastrofa!

SZACUN.

Ale to, że jest tytuł EOTY świadczy, że silnik jest dobry?

Popatrz na tytułowy silnik w tym wątku - chyba 3 albo 4 razy jest EOTY - znaczyt problemy z rozrządem to KŁAMSTWO i SPISEK (jak pod Smoleńskiem).

Że wyprodukowano 4 miliony świadczy, że to dobry produkt?

Że miliardy much jedzą g..wno to ja mam lecieć na śniadanie do klopa?

Ech, misiu kolorowy...

Lubię takie emocjonalne dyskusje z zaślepionymi fanatykami...

Napisano

> * - i po co ?

"BO MÓJ SILNIK W MOIM FIACIE JEST NAJLEPSZY I JUSZ" :-)

I jest ężin of dejer :->

Napisano

> Gwarancja producenta=2 lata. Ubezpieczenie Allianz "VW LifeTime" (marketindowo-"przedłużona

> gwarancja")-do 3. lat.

> 2+3=5.

Marek, ale ja to wiem.

Pytam, czy kolega napalony wie, o czym rozmawia...

Najwyraźniej nie.

Jeszcze tego rozdziału ulotek nie przerobił :-)

> Wg opowieści znajomego człowieka z ASO z tym LifeTime tak znowu za różowo nie jest.

Też tak uważam.

> Ja już raz przetestowałem-ubezpieczenie zapłaciło za moją cewkę zapłonową trzeciego cylindra. Bez

> zbędnych ceregieli.

Bo to mały wydatek, dlatego nie cmokali.

Ciekawe, jakby przełknęli grubą naprawę.

> Teraz testuję ponownie - Golf stoi w serwisie z awarią.

Łomatko, POPSUŁ SIĘ?!

Przecież to NIEMOŻLIWE :-)

Napisano

> Jaki fakt?

> Mnie nic niczego nie przesłania.

Uhm...

> Nie neguję negatywnych faktów

... tylko po prostu ich nie dostrzegasz.

Napisano

> Bo to mały wydatek, dlatego nie cmokali.

> Ciekawe, jakby przełknęli grubą naprawę.

Wymiana silnika to jakieś 1,5 miesiąca bujania-z opowieści ASO.

> Łomatko, POPSUŁ SIĘ?!

> Przecież to NIEMOŻLIWE :-)

A widzisz. Jednak! ;-)

mar00ha

Napisano

> Uhm...

> ... tylko po prostu ich nie dostrzegasz.

Albo może Ty i potem w ten sposób prawisz uwagi niesłuszne?

Idąc Twoim tokiem rozumowania, to chyba należy tylko pieszo chodzić i nie kupować samochodu. Bezgraniczna krytyka wszystkiego facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Wymiana silnika to jakieś 1,5 miesiąca bujania-z opowieści ASO.

Ano właśnie.

> A widzisz. Jednak! ;-)

Ale...

Przecież... Nie, ok, wracam do stałej pozy. blagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gif

Nie dam się sprowokować!

Napisano

> Albo może Ty i potem w ten sposób prawisz uwagi niesłuszne?

> Idąc Twoim tokiem rozumowania, to chyba należy tylko pieszo chodzić i nie kupować samochodu.

> Bezgraniczna krytyka wszystkiego

Przyjacielu.

Ja mam bardzo utylitarne podejście do samochodu, przez co zaślepienie nie przeszkadza mi w zauważeniu obiektywnych wad.

Czy są to (zawsze) wady istotne.. Łelll...

Tym niemniej SĄ. Wyrosłem już z opowiadania o samochodach na klęczkach, zwłaszcza tych, które - ojej, co za przypadek - posiadam/łem*. Chcesz poczytać opowieści na klęczkach - kup kolorową prasę motoryzacyjną.

* mówię o zakupie prywatnym

Napisano

W takim razie dlaczego innym wmawiasz zaślepienie? Mamy wyznawać tylko jedną , twoją prawdę?

Napisano

> W takim razie dlaczego innym wmawiasz zaślepienie? Mamy wyznawać tylko jedną , twoją prawdę?

Chorzy na schizofrenię też uważają, że "wmawiają mi, że ja do czubków powinienem"...

Napisano

> Tym niemniej SĄ. Wyrosłem już z opowiadania o samochodach na klęczkach,

To jest kwestia optyki. Jak masz 1 auto, to może i ono być kapliczką, "dorobkiem życia".

Jak "masz" ich 100+, to zaczynasz je traktować jak buty. Doświadczenia życiowe zmieniają optykę.

Napisano

> Chorzy na schizofrenię też uważają, że "wmawiają mi, że ja do czubków powinienem"...

A co ma piernik do wiatraka?!

Napisano

> To jest kwestia optyki. Jak masz 1 auto, to może i ono być kapliczką, "dorobkiem życia".

> Jak "masz" ich 100+, to zaczynasz je traktować jak buty. Doświadczenia życiowe zmieniają optykę.

Noras, ja to rozumiem, bo sam tak też kiedyś miałem.

Ale jak ktoś wyciąga czeklistę i po kolei punktuje Ci NIEPODWAŻALNE cechy pojazdu (nie że "brzydki i śmierdzący"), to nie bałdzo jest miejsce na dyskusję.

To, że ja często punktuję to jedno - jest to akurat bardziej spostrzegane, zwłaszcza przez tych, którzy postrzegają auto w kategoriach religii.

Ja nie mam też oporów przed pochwaleniem dobrych rozwiązań/dobrych praktyk/ciekawych aut.

Ci, którzy czytują moje publikacje w periodykach branżowych mogą to potwierdzić.

Aha, prywatnie posiadam auto-kapliczkę.

Tylko że nie mówię jaki to ten model jest ach-och, tylko jaki ten egzemplarz fajny - bo kawał życia na nim zapisałem i trzymam go z sentymentu.

Ot - nazwanie rzeczy PO IMIENIU.

Napisano

> To jest kwestia optyki. Jak masz 1 auto, to może i ono być kapliczką, "dorobkiem życia".

> Jak "masz" ich 100+, to zaczynasz je traktować jak buty. Doświadczenia życiowe zmieniają optykę.

To nie są dzieła sztuki, tylko przedmioty użytkowe. Co nie zmienia faktu, że jedne są dla kogoś lepsze, a inne gorsze.

Napisano

> A co ma piernik do wiatraka?!

Poszerz horyzonty - zrozumiesz.

Napisano

> jedne są dla kogoś lepsze, a inne gorsze.

I o to chodzi - jeśli mówisz "fiat jest de best, bo JA go mam" to jest podejście "kapliczka".

Rozsądnym podejściem jest - nie stać mnie na Bentleya, jeżdżę fiatem, bo mi się podoba/ma fajne siedzenia/znajomy tanio sprzedawał, co nie zmienia faktu, że silnik im nie wyszedł.

Napisano

> Przestań pisać od rzeczy

Ooo, to też.

Napisano

> Czyli czekamy na rozwój sytuacji, jeśli cewka to nic ciekawego

> Daj znać, jak będzie już "po".

Daję znać. Nic ciekawego. Cewka czwartego cylindra.

Jeszcze dwie cewki i będzie po robocie. Tylko muszą się zepsuć. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Daję znać. Nic ciekawego. Cewka czwartego cylindra.

> Jeszcze dwie cewki i będzie po robocie. Tylko muszą się zepsuć.

> mar00ha

Nuuuda Panie palacz.gif

Silnik miał zrobić kaboooom jak na TSI przystało, a nie jakieś tam cewki old.gif

Jeździj dalej, może się uda grinser006.gif

Napisano

> Daję znać. Nic ciekawego. Cewka czwartego cylindra.

> Jeszcze dwie cewki i będzie po robocie. Tylko muszą się zepsuć.

Jakiej marki były te uszkodzone cewki?

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Jakiej marki były te uszkodzone cewki?

Najbledszego pojęcia nie mam. Nie wiem nawet jak taka cewka wygląda, bo jej nigdy nie widziałem.

mar00ha

Napisano

> Najbledszego pojęcia nie mam. Nie wiem nawet jak taka cewka wygląda, bo jej nigdy nie widziałem.

W innych markach też była choroba padających cewek, w 95% były to cewki marki Sagem.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> W innych markach też była choroba padających cewek, w 95% były to cewki marki Sagem.

> Pozdrawiam BAS

Myślisz, że VW ma Sagemy? zlosnik.gif

Napisano

> Myślisz, że VW ma Sagemy?

Skoro Mercedes może mieć podzespoły Magneti Marelli to równie dobrze VAG może mieć Sagem'a.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> W innych markach też była choroba padających cewek, w 95% były to cewki marki Sagem.

Rozejrzałem się właśnie po cewkach do tego silnika. Okazuje się, że to popularny model stosowany w całej VAG. Najczęściej spotykani producenci to Bosch i Beru.

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.