Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Problem z Wydziałem Kumunikacji.

Featured Replies

Napisano

Mój dobry kolega kupił jakiś miesiąc temu auto, bazę na zabawkę do driftu.

Zakupione auto nie posiadało silnika, co zostało zapisane w umowie KS.

W ciągu tego miesiąca zrobił przegląd techniczny i chciał zarejestrować auto.

Wydział komunikacji nie chce zarejestrować auta i zatrzymali wszystkie dokumenty twierdząc, że chcą zobaczyć auto czy posiada już silnik.

Nie jest to możliwe bo auto jest już w warsztacie który przygotowuje auto do kompletnej przebudowy i jest całe porozbierane.

Czy WK ma podstawę prawną by kazać przyjechać autem bo "chcą sobie zobaczyć"?

Przecież auto posiada aktualny przegląd techniczny.

Napisano

U nas co urzad widac co obyczaj. Bo jakos u siebie w WK nie wyobrazam sobie aby ktos chcial wyjsc cokolwiek ogladac.

Napisano
  • Autor

> U nas co urzad widac co obyczaj. Bo jakos u siebie w WK nie wyobrazam sobie aby ktos chcial wyjsc

> cokolwiek ogladac.

W doopach się urzędasom przewraca wiec robią co chcą, zależnie od nastroju w danym dniu.

Napisano

> W doopach się urzędasom przewraca wiec robią co chcą, zależnie od nastroju w danym dniu.

ano, pozostaje iść w innym terminie, albo prosić na piśmie "odmowę" i wtedy się odwoływać

ciekawe na jakiej podstawie chcą oglądać auto i jakie mają uprawnienia grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> ciekawe na jakiej podstawie chcą oglądać auto i jakie mają uprawnienia

Właśnie to mnie zastanawia.

Napisano

to mnie tylko ciekawi jak zrobił przegląd techniczny bez silnika ? chyba że po zakupie wstawił silnik, ale tego nie piszesz...

Napisano

> to mnie tylko ciekawi jak zrobił przegląd techniczny bez silnika ? chyba że po zakupie wstawił

> silnik, ale tego nie piszesz...

To jest nieistotne, silnik mógł być wyjęty z auta po przeglądzie.

Jedynym wyjściem jest poproszenie o odmowę rejestracji na piśmie z podaniem powodu. Wtedy można się zastanawiać co dalej.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> to mnie tylko ciekawi jak zrobił przegląd techniczny bez silnika ? chyba że po zakupie wstawił

> silnik, ale tego nie piszesz...

Skoro auto przeszło przegląd to widocznie miało silnik, ale nie to jest istotą sprawy.

Napisano

Wydział komunikacja pracuje na dokumentach.(kropka)

Jeśli przepisy wymagają potwierdzenia zamontowania jakiegoś elementu to taki montaż potwierdza stacja kontroli pojazdów, która wydaje stosowne zaświadczenie, skoro SKP wystawiła zaświadczenie, że pojazd jest sprawny i może uczestniczyć w ruchu drogowym to powinno im to wystarczyć.

Jak już koledzy zauważyli, każdy WK ma własne przepisy lub ich interpretację.

Zażądaj odmowy z uzasadnieniem na piśmie.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> To jest nieistotne, silnik mógł być wyjęty z auta po przeglądzie.

> Jedynym wyjściem jest poproszenie o odmowę rejestracji na piśmie z podaniem powodu. Wtedy można się

> zastanawiać co dalej.

> pozdrawiam,

> bromsky

Szczególnie że w umowie KS ma że auto jest bez silnika.

Niech chłop woła odmowę na piśmie. Ciekawe do jakiś paragrafów się odniesie urząd i czym poprze swoje działanie.

Napisano

> To jest nieistotne, silnik mógł być wyjęty z auta po przeglądzie.

> Jedynym wyjściem jest poproszenie o odmowę rejestracji na piśmie z podaniem powodu. Wtedy można się

> zastanawiać co dalej.

> pozdrawiam,

> bromsky

O nic nie trzeba prosić, decyzja zawsze jest na piśmie old.gif.

Napisano

> To jest nieistotne, silnik mógł być wyjęty z auta po przeglądzie.

a może urzędnik sobie pomyślał tak jak ja: "kupił samochód bez silnika i zrobił przegląd, więc jak zrobił przegląd bez silnika ?? A jeżeli wstawił silnik to ja to chce zobaczyć bo przypuszczam że przegląd przeszedł w inny sposób.... "

i może dlatego ma takie wątpliwości i chce zobaczyć samochód....

żeby nie było - nikogo nie oskarżam o jakieś nieczyste zagrania itd, po prostu wyobrażam sobie co taki urzędnik sobie myśli (jak czarno na białym ma na umowie że kupiony bez silnika)

Napisano

> O nic nie trzeba prosić, decyzja zawsze jest na piśmie .

W Twoim WK pewnie tak, ale w innym podejdziesz do okienka, panienka z okienka przejrzy dokumenty i stwierdzi, że nie podoba jej się coś, nie przyjmie od Ciebie wniosku i odeśle Cię do domu.

Gdyby został złożony wniosek to odmowa musi być na piśmie, ale zdaje się, że autor wątku został odesłany do domu bez złożenia wniosku.

W takiej sytuacji trzeba wymóc przyjęcie wniosku, chociażby wysyłając go listem poleconym wraz z załączonymi potwierdzeniami przelewu, wtedy odmowa będzie musiała być na piśmie.

W praktyce jeśli urzędnik przyjmie taki wniosek, odłoży na półkę to i tak nie poniesie w tym kraju żadnych konsekwencji.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Szczególnie że w umowie KS ma że auto jest bez silnika.

Tak się zastanawiam. Jeśli urząd rzeczywiście by odmówił rejestracji samochodu bez silnika to jest to fajny sposób na wyrejestrowanie auta i jednocześnie zatrzymanie go bez konieczności płacenia OC zlosnik.gif Wystarczy sprzedać oddzielnie silnik i resztę hehe.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Mój dobry kolega kupił jakiś miesiąc temu auto, bazę na zabawkę do driftu.

> Zakupione auto nie posiadało silnika, co zostało zapisane w umowie KS.

> W ciągu tego miesiąca zrobił przegląd techniczny i chciał zarejestrować auto.

> Wydział komunikacji nie chce zarejestrować auta i zatrzymali wszystkie dokumenty twierdząc, że chcą

> zobaczyć auto czy posiada już silnik.

> Nie jest to możliwe bo auto jest już w warsztacie który przygotowuje auto do kompletnej przebudowy

> i jest całe porozbierane.

> Czy WK ma podstawę prawną by kazać przyjechać autem bo "chcą sobie zobaczyć"?

> Przecież auto posiada aktualny przegląd techniczny.

Ja bym powiedzial ze auto jest obecnie za granicą i nie ma mozliwosci zebym nim przyjechal. A skoro sa wszystkie dokumenty, to powinni zarejestrowac.

Napisano

> W Twoim WK pewnie tak, ale w innym podejdziesz do okienka, panienka z okienka przejrzy dokumenty i

> stwierdzi, że nie podoba jej się coś, nie przyjmie od Ciebie wniosku i odeśle Cię do domu.

Zwykle dzieje się tak w sytuacji, gdy rzeczywiście brakuje jakichś dokumentów lub są błędne, więc tylko pomaga człowiekowi w ten sposób. Po co ma wydawać decyzję odmowną?

Jezeli ktoś daje się odesłać bez przyjęcia wniosku, a ma wszystkie potrzebne do rejestracji dokumenty, to jest po prostu jełopem.

mar00ha

Napisano

> W Twoim WK pewnie tak, ale w innym podejdziesz do okienka, panienka z okienka przejrzy dokumenty i

> stwierdzi, że nie podoba jej się coś, nie przyjmie od Ciebie wniosku i odeśle Cię do domu.

> Gdyby został złożony wniosek to odmowa musi być na piśmie, ale zdaje się, że autor wątku został

> odesłany do domu bez złożenia wniosku.

He, he - jednak nie. Odmowa przyjęcia wniosku, a odmowa rejestracji to dwie różne rzeczy. Jeżeli odmawiają przyjęcia wniosku to również musi być to na piśmie z prostej przyczyny - na zarejestrowanie pojazdu jest 14 dni, a na odpowiedź (nawet jak wyślesz poleconym) mają 30.

Tutaj kolejna uwaga - odpowiedzialność za kłamstwo, nieprawdziwe dane itd. ponosi rejestrujący, a nie urzędnik. Jeżeli urzędnik ma wątpliwości, czy są np. błędy w umowie, to musi przyjąć oświadczenie rejestrującego to wyjaśniające (na papierze) i z tym wniosek przyjąć. A czy pojazd zostanie zarejestrowany to inna historia.

> W takiej sytuacji trzeba wymóc przyjęcie wniosku, chociażby wysyłając go listem poleconym wraz z

> załączonymi potwierdzeniami przelewu, wtedy odmowa będzie musiała być na piśmie.

Dostaniesz odmowę przyjęcia wniosku z powodu braku stawiennictwa itd. Zdaje się, że póki co operację można wykonać tylko osobiście, bądź przez pełnomocnika.

> W praktyce jeśli urzędnik przyjmie taki wniosek, odłoży na półkę to i tak nie poniesie w tym kraju

> żadnych konsekwencji.

Z naszego punktu widzenia interesuje nas nie urzędnik, a załatwienie sprawy przez WK.

Napisano

> Zwykle dzieje się tak w sytuacji, gdy rzeczywiście brakuje jakichś dokumentów lub są błędne, więc

> tylko pomaga człowiekowi w ten sposób. Po co ma wydawać decyzję odmowną?

Życzyłbym każdemu (nam wszystkim) by faktycznie tak było "zwykle". Niestety zbyt często spotykałem się z niewiedzą, ignorancją i zwyczajnym chamstwem - w WK. Nawet miałem takie ulubione. Niemniej śmiem twierdzić, że sytuacja się systematycznie poprawia.

> Jezeli ktoś daje się odesłać bez przyjęcia wniosku, a ma wszystkie potrzebne do rejestracji

> dokumenty, to jest po prostu jełopem.

Niekoniecznie. Przy rejestracji to urzędnik powinien pomóc, a nie wymyślać różne cuda by wniosku nie przyjąć. Ludzie przychodzący do urzędu nie muszą się znać na wszystkim (wiem, idealistą jestem).

Napisano

> Tak się zastanawiam. Jeśli urząd rzeczywiście by odmówił rejestracji samochodu bez silnika to jest

> to fajny sposób na wyrejestrowanie auta i jednocześnie zatrzymanie go bez konieczności

> płacenia OC Wystarczy sprzedać oddzielnie silnik i resztę

> pozdrawiam,

> bromsky

Pojazd masz dalej zarejestrowany - na starym nr rej.

W ciągu 30 dni musisz OC przepisać na siebie.

OC jest na VIN, a nie na nr rej.

Napisano

> W Twoim WK pewnie tak, ale w innym podejdziesz do okienka, panienka z okienka przejrzy dokumenty i

> stwierdzi, że nie podoba jej się coś, nie przyjmie od Ciebie wniosku i odeśle Cię do domu.

> Gdyby został złożony wniosek to odmowa musi być na piśmie, ale zdaje się, że autor wątku został

> odesłany do domu bez złożenia wniosku.

Quote:

Wydział komunikacji nie chce zarejestrować auta i
zatrzymali wszystkie dokumenty
twierdząc, że chcą zobaczyć auto czy posiada już silnik.


Skoro "zatrzymali dokumenty", to niech dają metkę na powód odmowy rejestracji.

Zatrzymać papierów "a bo mię się nie podoba wasza wredna gęba" to się nie da.

Napisano

> Pojazd masz dalej zarejestrowany - na starym nr rej.

No ale nie możesz go zarejestrować na siebie, czy to oznacza że będzie musiał być cały czas zarejestrowany na poprzedniego właściciela? A co gdy ten zgłosi sprzedaż do UK?

> W ciągu 30 dni musisz OC przepisać na siebie.

> OC jest na VIN, a nie na nr rej.

Obowiązek ubezpieczenia OC jest na pojazdy napędzane silnikiem... zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano
  • Autor

> Jezeli ktoś daje się odesłać bez przyjęcia wniosku, a ma wszystkie potrzebne do rejestracji

> dokumenty, to jest po prostu jełopem.

> mar00ha

Wniosek wraz z dokumentami został złożony.

WK wydał potwierdzenie z kodem kreskowym i numerem sprawy, więc jest się na co powołać.

Napisano

> Czy WK ma podstawę prawną by kazać przyjechać autem bo "chcą sobie zobaczyć"?

> Przecież auto posiada aktualny przegląd techniczny.

Jak słusznie zauważono, pan urzędnik to może sobie popatrzeć co najwyżej w dekolt koleżanki zza biurka obok.

Bo - przepraszam ja bardzo - ale JAKIE ma kompetencje urzędnik zza biurka, żeby oceniać, czy pojazd ma silnik, czy nie?!

Takimi rzeczami zajmuje się RZECZOZNAWCA, tudzież DIAGNOSTA.

Więc - jeżeli jest tylko taka podstawa - to Pan Urzędnik żąda okazania opinii rzeczoznawcy/diagnosty, bądź równoważnego kwitu, z którego wynika, że pojazd silnik ma.

E opera finita.

Podsumowując - jak rozumiem kolega ZŁOŻYŁ wniosek i ma metkę potwierdzającą przyjęcie wniosku.

Jeżeli tak, to WK ma 30 dni na wydanie decyzji o rejestracji, bądź odmowie rejestracji z uwagi na (i tu uzasadnienie).

Co do kwestii zatrzymania DR/innych dokumentów "bo tak", to jakoś nie bardzo widzę podstawę prawną (ale może się mylę).

O ile znajduję podstawy do tego, żeby diagnosta, policja, ITD zatrzymała (za pokwitowaniem!) dowód z przyczyn mocno formalnych - podejrzenie przerobienia/podrobienia, podejrzenie, że dokumenty nie są zgodne ze stanem faktycznym itp, o tyle nie widzę takich kompetencji w wydziale komunikacji.

Jedna ewentualność - urzędnik ma podejrzenie, że kolega ewidentnie wali w kulexy i przedłożył sfałszowane dokumenty (np zrobił przegląd "na oczy piękne") i złapał kwity, aby polecieć z tematem na policję/do prokuratury.

Ale to też jest jakieś takie miałkie...

Napisano

> No ale nie możesz go zarejestrować na siebie, czy to oznacza że będzie musiał być cały czas

> zarejestrowany na poprzedniego właściciela? A co gdy ten zgłosi sprzedaż do UK?

A nic - zgłosi i tyle. Nie oznacza to WYREJESTROWANIA, a jedynie fakt, że w CEPiK odnotowany zostanie fakt zbycia pojazdu x na rzecz podmiotu y.

Może być pomocne w przypadku mandatów.

> Obowiązek ubezpieczenia OC jest na pojazdy napędzane silnikiem...

Ale nie oznacza to faktu, że demontaż silnika zwalnia z obowiązku nabycia OC.

Jeżeli WYREJESTRUJESZ taki "pojazd", wówczas racja.

ALE - żeby WYREJESTROWAĆ auto to musisz mieć metkę ze stacji demontażu - się koło zamyka.

Napisano

> Ale nie oznacza to faktu, że demontaż silnika zwalnia z obowiązku nabycia OC.

No i właśnie chodzi o interpretację - zwalnia czy nie...

USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Quote:

Art. 4.

Ubezpieczeniami obowiązkowymi są:

1) ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy
pojazdów mechanicznych

za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, zwane

dalej "ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych",


Quote:

Art. 2.

10)
pojazd mechaniczny
:

a)
pojazd samochodowy
, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepa
określone

w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,


Prawo o ruchu drogowym

Quote:

pojazd samochodowy - pojazd silnikowy
, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h; określenie to nie obejmuje ciągnika rolniczego;


Quote:

pojazd silnikowy - pojazd wyposażony w silnik
, z wyjątkiem motoroweru i pojazdu szynowego;


Z tego by wynikało, że samochód z wyjętym silnikiem NIE PODLEGA obowiązkowemu OC zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

(...)

To czy pojazd jest lub nie pojazdem silnikowym definiuje świadectwo homologacji typu.

Jeżeli wymontujesz silnik i zrobisz ponownie badania homologacyjne...

Rozumiesz?

Napisano

> (...)

> To czy pojazd jest lub nie pojazdem silnikowym definiuje świadectwo homologacji typu.

Pokaż mi paragraf definiujący pojazd silnikowy gdzie jest informacja, że decyduje o tym świadectwo homologacji.

EDIT. poza tym w ustawie o ubezpieczeniach jest wprost mowa, że definicja pojazdu samochodowego jest w prawie o ruchu drogowym.

Jak dla mnie definicja z PoRD jest prosta i jasna "pojazd wyposażony w silnik". Nie ma nigdzie mowy o dodatkowych definicjach zawartych w innych ustawach.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

Quote:


Z tego by wynikało, że samochód z wyjętym silnikiem NIE PODLEGA obowiązkowemu OC


z definicji wynika co jest pojazdem mechanicznym, a to czy sobie wyjmiesz z niego "motór" nie znaczy, że przestaje nim być zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Quote:

> Z tego by wynikało, że samochód z wyjętym silnikiem NIE PODLEGA obowiązkowemu OC

> z definicji wynika co jest pojazdem mechanicznym, a to czy sobie wyjmiesz z niego "motór" nie

> znaczy, że przestaje nim być

No właśnie wg definicji w PoRD to jednak przestaje nim być zlosnik.gif

No chyba, że powiesz, mając przed sobą samochód z wielką dziurą w miejscu gdzie był silnik: "To jest bezwzględnie pojazd wyposażony w silnik". Powiesz? zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> No właśnie wg definicji w PoRD to jednak przestaje nim być

> No chyba, że powiesz, mając przed sobą samochód z wielką dziurą w miejscu gdzie był silnik: "To

> jest bezwzględnie pojazd wyposażony w silnik". Powiesz?

> pozdrawiam,

> bromsky

nie przestał mimo, że go wyjąłeś. Tak został zaprojektowany i takie było założenie, ponadto przeszedł proces homologacji. Co potem robi właściciel auta to już jego broszka. Możesz doniczkę sobie z niego zrobić. Jak nie chcesz płacić za niego OC to do stacji demotnażu kwit w łapkę i do wydz. komunikacji, a potem do ubezpieczyciela i z powrotem na złom po swój pojemnik na zieleninę.

Napisano

> nie przestał mimo, że go wyjąłeś. Tak został zaprojektowany i takie było założenie, ponadto

> przeszedł proces homologacji. Co potem robi właściciel auta to już jego broszka. Możesz

> doniczkę sobie z niego zrobić. Jak nie chcesz płacić za niego OC to do stacji demotnażu kwit w

> łapkę i do wydz. komunikacji, a potem do ubezpieczyciela i z powrotem na złom po swój pojemnik

> na zieleninę.

Ok, czyli uważasz że "samochód bez silnika" = "pojazd wyposażony w silnik"?

Zauważ, że w PoRD nie ma definicji "pojazd, który konstruktor przewidział do pracy z silnikiem, co potwierdza stosowne świadectwo homologacji" tylko jednak krócej...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Ok, czyli uważasz że "samochód bez silnika" = "pojazd wyposażony w silnik"?

> Zauważ, że w PoRD nie ma definicji "pojazd, który konstruktor przewidział do pracy z silnikiem, co

> potwierdza stosowne świadectwo homologacji" tylko jednak krócej...

> pozdrawiam,

> bromsky

samochód bez silnika=pojazd silnikowy- to że go dzisiaj nie ma nie oznacza, że jutro go nie będzie miał

Napisano

> samochód bez silnika=pojazd silnikowy- to że go dzisiaj nie ma nie oznacza, że jutro go nie będzie

> miał

Wydawało mi się, że w prawie liczy się stan obecny a nie "jutro, czy kiedyś tam w przyszłości". zlosnik.gif

Czy jeśli mam zamiar kupić samochód za 3 miesiące to też powinienem z góry opłacać OC, no bo przecież "to że go dzisiaj nie ma nie oznacza, że jutro go nie będzie" zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

przestań interpretować w ten sposób, bo to i tak niczego nie zmieni i dobrze, bo by tysiące cwaniaków po drogach się kręciło bez OC zlosnik.gif

po za tym prawo kieruje się logiką zlosnik.gif

Napisano

> po za tym prawo kieruje się logiką

Właśnie widzę hehe.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> to Twoje zdanie

> Kombinatorstwo straszna rzecz

To po prostu literalna interpretacja prawa zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> He, he - jednak nie. Odmowa przyjęcia wniosku, a odmowa rejestracji to dwie różne rzeczy. Jeżeli

> odmawiają przyjęcia wniosku to również musi być to na piśmie z prostej przyczyny - na

> zarejestrowanie pojazdu jest 14 dni

Od kiedy?

Napisano

> A nic - zgłosi i tyle. Nie oznacza to WYREJESTROWANIA, a jedynie fakt, że w CEPiK odnotowany

> zostanie fakt zbycia pojazdu x na rzecz podmiotu y.

W cepiku zostanie tylko odnotowany fakt, że pojazd został zbyty, ale nie będzie notki kto jest nabywcą. Do momentu przerejestrowania wszystkie fotki od SM, ITD przychodzą do starego właściciela.

Napisano

> Od kiedy?

Masz rację, 30 dni. 14 jest na US. No, ale to nie zmienia faktu, że w przypadku odmowy przyjęcia papierów w okienku (bez potwierdzenia) i próby wysłania/odpowiedzi termin ten zostanie przekroczony.

Napisano

> Masz rację, 30 dni. 14 jest na US. No, ale to nie zmienia faktu, że w przypadku odmowy przyjęcia

> papierów w okienku (bez potwierdzenia) i próby wysłania/odpowiedzi termin ten zostanie

> przekroczony.

Nie ma żadnego terminu na rejestrację.

Masz 30 dni, żeby zawiadomić urząd o nabyciu/zbyciu i zmianach w DR - możesz wysłać polecony do WK, że kupiłeś taki a taki pojazd i obowiązek masz z głowy. Do czasu jak nie posługujesz się nieważnym DR jesteś czysty jak łza.

Dotyczy to własnie sytuacji, gdzie kupujesz auto po wypadku, auto ma zatrzymany DR i minął mu termin przeglądu - nie możesz go przerejestrować do czasu zrobienia przeglądu, czyli do momentu naprawy i wizyty (z lawetą) na SKP.

Napisano

> Nie ma żadnego terminu na rejestrację.

> Masz 30 dni, żeby zawiadomić urząd o nabyciu/zbyciu i zmianach w DR - możesz wysłać polecony do WK,

> że kupiłeś taki a taki pojazd i obowiązek masz z głowy. Do czasu jak nie posługujesz się

> nieważnym DR jesteś czysty jak łza.

To zdaje się dość luźna interpretacja faktów z tego wątku, a teraz:

Rozporządzenie MI mówi:

§ 13. 1. W przypadku zawiadomienia o nabyciu pojazdu zarejestrowanego organ rejestrujący dokonuje rejestracji pojazdu na wniosek właściciela pojazdu. Przepisy § 2 stosuje się odpowiednio.

Idąc dalej:

art. 97 KW:

Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.7)) lub przepisom wydanym na jej podstawie,

podlega karze grzywny do 3.000 złotych albo karze nagany.

art. 78 ust. 2 pkt. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym:

Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nie przekraczającym 30 dni kierownika rejonowego urzędu rządowej administracji ogólnej o:

1) nabyciu lub zbyciu pojazdu,

2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym.

Mamy więc nabycie, co skutkuje wnioskiem o rejestrację, w tym w związku ze zmianami stanu faktycznego w DR.

> Dotyczy to własnie sytuacji, gdzie kupujesz auto po wypadku, auto ma zatrzymany DR i minął mu

> termin przeglądu - nie możesz go przerejestrować do czasu zrobienia przeglądu, czyli do

> momentu naprawy i wizyty (z lawetą) na SKP.

Bardzo naciągasz fakty - autor pisał jak najbardziej:

Quote:

W ciągu tego miesiąca zrobił przegląd techniczny i chciał zarejestrować auto.


Napisano

> Zatrzymać papierów "a bo mię się nie podoba wasza wredna gęba" to się nie da.

Teoretycznie masz rację, ale tylko teoretycznie

Napisano

> To zdaje się dość luźna interpretacja faktów z tego wątku, a teraz:

Widzisz, problem w tym, że ja tą ścieżkę musiałem przejść - kupno samochodu bez przeglądu - przegląd niemożliwy z powodu braku silnika. Nie można zarejestrować bez przeglądu, ale trzeba zgłosić.

Możliwe, że kierownik WK był głupszy od Ciebie, ale przynajmniej nie strzelał 14 dniami.

Napisano

> OC jest na VIN, a nie na nr rej.

I tu się mylisz, dwaj ubezpieczyciele odmówili mi ubezpieczenia OC z powodu braku Polskich blach, auto było w trakcie rejestrowania, znaczy miało przegląd zrobiony w OSP i chciałem ubezpieczyć z tytułu OC na podstawie numeru VIN bo mi się kończył termin ważności blach przejazdowych.

Nie docierało do nich że ubezpieczam auto z VIN-em a nie tablice rejestracyjne.

Chciał-niechciał musiałem iść do PZU gdzie zapłaciłem prawie 2 razy więcej za OC ale sprzedali na podstawie VIN i numeru z blach niemieckich a potem jak już miałem Polskie blachy to poszedłem i pani wykreśliła tamten numer wpisując aktualny i zmianę przystemplowała.

Napisano

> I tu się mylisz, dwaj ubezpieczyciele odmówili mi ubezpieczenia OC z powodu braku Polskich blach,

> auto było w trakcie rejestrowania, znaczy miało przegląd zrobiony w OSP i chciałem ubezpieczyć

> z tytułu OC na podstawie numeru VIN bo mi się kończył termin ważności blach przejazdowych.

> Nie docierało do nich że ubezpieczam auto z VIN-em a nie tablice rejestracyjne.

> Chciał-niechciał musiałem iść do PZU gdzie zapłaciłem prawie 2 razy więcej za OC ale sprzedali na

> podstawie VIN i numeru z blach niemieckich a potem jak już miałem Polskie blachy to poszedłem

> i pani wykreśliła tamten numer wpisując aktualny i zmianę przystemplowała.

No prosze a nam Liberty Direct ubezpieczylo na blachach z Dubaju, nie bylo zadnego problemu niewiem.gif

Napisano

> Widzisz, problem w tym, że ja tą ścieżkę musiałem przejść - kupno samochodu bez przeglądu -

> przegląd niemożliwy z powodu braku silnika. Nie można zarejestrować bez przeglądu, ale trzeba

> zgłosić.

Przecież to inna sytuacja niż tutaj opisywana.

> Możliwe, że kierownik WK był głupszy od Ciebie, ale przynajmniej nie strzelał 14 dniami.

Litości - przecież napisałem, że się pomyliłem z 14 dniami i jest 30. pad.gif

Napisano

> Teoretycznie masz rację, ale tylko teoretycznie

No wiesz, nie bałdzo widzę zatrzymanie papierów "bo tak".

To tak jak z zatrzymaniem samochodu - dzwonię po milicję i zgłaszam przywłaszczenie.

Napisano

> I tu się mylisz, dwaj ubezpieczyciele odmówili mi ubezpieczenia OC z powodu braku Polskich blach,

> auto było w trakcie rejestrowania, znaczy miało przegląd zrobiony w OSP i chciałem ubezpieczyć

> z tytułu OC na podstawie numeru VIN bo mi się kończył termin ważności blach przejazdowych.

Żaden ubezpieczyciel nie ma prawa odmówić OC.

Tak stoi w ustawie.

Może przywalić stawkę taką, że usiądziesz, ale nie ma prawa odmówić.

A że pan agent był niedoszkolony...

Bywa.

Napisano

> Pokaż mi paragraf definiujący pojazd silnikowy gdzie jest informacja, że decyduje o tym świadectwo

> homologacji.

> EDIT. poza tym w ustawie o ubezpieczeniach jest wprost mowa, że definicja pojazdu samochodowego

> jest w prawie o ruchu drogowym.

> Jak dla mnie definicja z PoRD jest prosta i jasna "pojazd wyposażony w silnik". Nie ma nigdzie mowy

> o dodatkowych definicjach zawartych w innych ustawach.

> pozdrawiam,

> bromsky

Bromski...

To akademicka dyskusja

Krótko i na temat - samochód to samochód.

Czy ma silnik, czy nie.

Od chwili rejestracji do chwili jego wyrejestrowania MUSISZ płacić OC, nawet jeżeli samochód ma postać dokumentów leżących w szufladzie.

I tyle.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.