Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

W Polsce jeździ się gorzej

Featured Replies

Napisano

Przez ostatnie lata przyjeżdżam do Polski sporadycznie, tak raz do roku.

Zauważam dzięki temu wyraźnie różnice zachodzące w kraju.

Może to Was zainteresuje. Jeśli nie, proszę przestać czytać.

W dwóch słowach: koszmar fotoradarów

Poznań-Wrocław to moja stała trasa. Kiedyś w drodze z promu w Gdańsku czy Gdyni,

a ostatnio w drodze z lotniska w Poznaniu do rodziny we Wrocławiu.

"Od zawsze" na tym odcinku udawało mi się bez większego problemu utrzymywać średnią około 80 km/h.

Jeszcze rok temu było podobnie, mimo zwiększonej ilości ograniczeń prędkości

oraz uniemożliwiających wyprzedzanie wysepek i zlikwidowanych poboczy.

W tym roku jednak w stosunku do poprzedniego różnica w zmniejszonej przejezdności rzuca się w oczy i to wcale nie z powodu większego ruchu.

Rzeczywista średnia prędkość spadła poniżej 60 km/h.

Wyrosły ronda tak ciasne, że większość kierowców przejeżdża je 20 km/h.

Na niektórych odcinkach fotoradary są teraz średnio co 12 km, na innych zdarza się że chyba nawet co 2-3 km

(np. droga 364 Legnica-Jelenia Góra)

W połowie 2011 roku prawa do fotoradarów odebrano policji i dano gminom.

No i to jest efekt- gminna samowolka, ograniczenia nawet do 40 km/h

na drogach krajowych i ustawianie ograniczeń i radarów w bardzo wątpliwych miejscach.

Np na wspomnianej drodze 364 jest fotoradar i ograniczenie do 40 w szczerym polu pod lasem pad.gifscrewy.gif

W świetle powyższego powinno cieszyć, że rząd ma zamiar odebrać gminom prawa do fotoradarów.

Bo oczywistym jest, że gminy wykorzystują je do innych celów niż powinny i że nie biorą pod uwagę przejezdności i dobra kraju, a jedynie swoje własne lokalne interesiki.

Tylko kto uwierzy że rząd robi to, by ułatwić ludziom życie, a nie przejąć intratny interes? zlosnik.gif

Podsumowując: Kiedyś w Polsce jeździło się fajnie (choć może i niebezpiecznie)

Teraz i jest bezpieczniej, ale tak nudno, że ta nuda staje się niebezpieczna.

Bo nie brakuje aut ciągnących się 30 na 50-ce lub 60 na 90-tce.

A za nimi sznur sfrustowanych kierowców wyprzedzających w miejscach, w których nie powinni..

Aha, a nawierzchnie z wyjątkami małych dróg lokalnych są naprawdę już na dobrym poziomie ok.gif

A tam gdzie są autostrady, jedzie się naprawdę świetnie ok.gifok.gif

Napisano

Przeczytałem całość. Myślę, że większość z nas ma podobne odczucia, Ameryki nie odkryłeś. wink.gif

Napisano
  • Autor

> Przeczytałem całość. Myślę, że większość z nas ma podobne odczucia, Ameryki nie odkryłeś.

Ok, w takim razie je potwierdzam swoim spojrzeniem z zewnątrz 20.GIF

Napisano

U nas zaczyna się robić jak w Szwecji, co ma swoje dobre i złe strony. Dobre - jest bezpieczniej. Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle wystarczy by jechać 150 km/h autostradą).

Napisano

Z drugiej strony - kiedyś taki post byłby pełen opisów ile razy próbowali Cię na tej trasie różni wariaci zabić.

To ja wolę utyskiwania na nudę i fotoradary.

smile.gif

Napisano

> U nas zaczyna się robić jak w Szwecji, co ma swoje dobre i złe strony. Dobre - jest bezpieczniej.

> Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle

> wystarczy by jechać 150 km/h autostradą).

No. Wielokrotnie pisałem, że - paradoksalnie - w Niemczech wystarczyło by mi auto o mocy jakichś 100KM.

zlosnik.gif

Napisano

> Z drugiej strony - kiedyś taki post byłby pełen opisów ile razy próbowali Cię na tej trasie różni

> wariaci zabić.

> To ja wolę utyskiwania na nudę i fotoradary.

Ja zdecydowanie też. Aczkolwiek jeżdżąc często na trasie Wrocław-Strzegom-Jelenia Góra muszę przyznać, że fotoradary są ustawione bardzo sensownie, czyli na skrzyżowaniach na trasie, gdzie dochodziło do bardzo groźnych wypadków. Teraz wypadków jest mniej, chociaż jazda przypomina huśtawkę - rozpędzasz się do 90, zaraz zwalniasz do 70 (radar) i tak cały czas. Dlatego większość woli jechać te 70 cały czas, średnia przejazdu spada.

Napisano

> Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle

> wystarczy by jechać 150 km/h autostradą).

IMHO nie ma i nie było sensu patrząc na nasze drogi i przepisy mieć więcej KM.

Napisano

> No. Wielokrotnie pisałem, że - paradoksalnie - w Niemczech wystarczyło by mi auto o mocy jakichś

> 100KM.

Jeżdżac dwa lata w Szkocji autem o mocy 75KM nigdy nie poczułem, że brakuje mi mocy.

Napisano

> IMHO nie ma i nie było sensu patrząc na nasze drogi i przepisy mieć więcej KM.

Jest - wyprzedzanie. Ale to się zmienia.

Napisano
  • Autor

> U nas zaczyna się robić jak w Szwecji, co ma swoje dobre i złe strony. Dobre - jest bezpieczniej.

> Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle

> wystarczy by jechać 150 km/h autostradą).

W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce,

a jednak kraj należy do ścisłej czołówki bezpieczeństwa.

Myślę że to dokładnie pokazuje wartość fotoradarów dla zwiększania bezpieczeństwa.

Ruch jest rzadszy to prawda, ale to nie jedyny powód.

Fotoradary mają to do siebie, że po ich minięciu ludzie dodają więcej gazu, żeby nadrobić stracony czas.

Mają również to do siebie- i to w PL teraz wyraźnie widać- że ludzie tak się ich boją,

że wręcz tamują ruch i nie jadą dozwoloną prędkością, tylko dużo wolniej no.gif

Napisano

> U nas zaczyna się robić jak w Szwecji,

to znaczy co konkretnie sie zmienilo, ze nasze drogi sa bardziej podobne do tych w Szwecji?

Napisano
  • Autor

> przypomina huśtawkę - rozpędzasz się do 90, zaraz zwalniasz do 70 (radar) i tak cały czas.

Oby do 70!

Na trasie na Poznań jest wiele ograniczeń do 60, 50 a nawet kilka do 40.

(nie licząc 30 z powodu remontów w 2 czy 3 miejscach)

> Dlatego większość woli jechać te 70 cały czas, średnia przejazdu spada.

No i właśnie o to chodzi.

A to jest blokowanie ruchu. Zdaje się jest przewidziany za to jakiś mandat? busted.gif

Kiedyś albo ludzie tak nie jeździli, albo tego nie zauważałem bo dawało się wyprzedzać

w o wiele większej ilości miejsc niż teraz.

Teraz też z ciągłymi liniami jest gruba przesada w Polsce.

W wielu miejscach są bez sensu. Ja, nie znając drogi, w nie wierzę i nie wyprzedzam,

ale w połowie przypadków mógłbym i to wcale nie jakimś mocnym autem

(miałem wypożyczone Suzuki Swift)

Napisano

> to znaczy co konkretnie sie zmienilo, ze nasze drogi sa bardziej podobne do tych w Szwecji?

Bardziej przestrzega się ograniczeń prędkości.

Napisano

> W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce,

> a jednak kraj należy do ścisłej czołówki bezpieczeństwa.

Drakońskie kary za przekraczanie prędkości (egzekwowane!).

> Myślę że to dokładnie pokazuje wartość fotoradarów dla zwiększania bezpieczeństwa.

Sensownie ustawiony fotoradar zwiększa bezpieczeństwo, to fakt.

> Ruch jest rzadszy to prawda, ale to nie jedyny powód.

> Fotoradary mają to do siebie, że po ich minięciu ludzie dodają więcej gazu, żeby nadrobić stracony

> czas.

> Mają również to do siebie- i to w PL teraz wyraźnie widać- że ludzie tak się ich boją,

> że wręcz tamują ruch i nie jadą dozwoloną prędkością, tylko dużo wolniej

Bo znaków jest tak dużo, że nigdy na 100% nie wiesz, ile można jechać na danym odcinku. W Krakowie jest fajna droga ze znakiem 70. Kawałek dalej jest fotoradar. Większość myśli, że można jechać 70, a nie, bo przed radarem było oznakowane skrzyżowanie. Widząc więc fotoradar człowiek zwalnia dużo poniżej dozwolonej prędkości, żeby nie dać się głupio złapać "bo był wcześniej jakiś znak, ale co to było...".

Napisano
  • Autor

> IMHO nie ma i nie było sensu patrząc na nasze drogi i przepisy mieć więcej KM.

Wbrew pozorom, im więcej autostrad, tym MNIEJ koni potrzebne.

Sunąc autostradą ze stałą prękością na 6 biegu rzadko wykorzystujesz ich więcej niż... 50 zlosnik.gif

(RS monitor w moim aucie pokazuje aktualnie generowaną moc)

Na takich drogach jak polskie przydałoby się właśnie więcej KM - do wyprzedzania

na tych krótkich odcinkach, gdzie jeszcze można wyprzedzać.

Napisano

> Oby do 70!

> Na trasie na Poznań jest wiele ograniczeń do 60, 50 a nawet kilka do 40.

> (nie licząc 30 z powodu remontów w 2 czy 3 miejscach)

No z tym trzeba walczyć. Sensowne fotoradary - tak, maszynki do robienia kasy - nie.

> No i właśnie o to chodzi.

> A to jest blokowanie ruchu. Zdaje się jest przewidziany za to jakiś mandat?

Za jazdę 70 na 90? Nie ma za to mandatu nono.gif

> Kiedyś albo ludzie tak nie jeździli, albo tego nie zauważałem bo dawało się wyprzedzać

> w o wiele większej ilości miejsc niż teraz.

> Teraz też z ciągłymi liniami jest gruba przesada w Polsce.

> W wielu miejscach są bez sensu. Ja, nie znając drogi, w nie wierzę i nie wyprzedzam,

> ale w połowie przypadków mógłbym i to wcale nie jakimś mocnym autem

> (miałem wypożyczone Suzuki Swift)

Fakt, z zakazami wyprzedzania robi się paranoja. Zwłaszcza jak masz mocniejsze auto i na 100% wiesz, że zdążysz, ale nieeee... Ciągle linie są malowane chyba biorąc pod uwage przyspieszenie CC700 crazy.gif

Z ciekowostek - bardzo wiele "tras" w Polsce to tak naprawdę jazda miejska, a nie pozamiejska. Jadąc Kraków - Bielsko przez 80% (!) trasy masz białe tablice, czyli miasto. I, oczywiście, zakaz wyprzedzania. To jest chore.

Napisano

> Bardziej przestrzega się ograniczeń prędkości.

ale to chyba jedyne podobienstwo

poza tym same roznice i jakos nie widze zwiekszania sie podobienstw

Napisano

> W dwóch słowach: koszmar fotoradarów

> Podsumowując: Kiedyś w Polsce jeździło się fajnie (choć może i niebezpiecznie)

> Teraz i jest bezpieczniej, ale tak nudno, że ta nuda staje się niebezpieczna.

> Bo nie brakuje aut ciągnących się 30 na 50-ce lub 60 na 90-tce.

> A za nimi sznur sfrustowanych kierowców wyprzedzających w miejscach, w których nie powinni..

jeszcze Cie kolego nie zjedli?

ja tam uwazam podobnie

Napisano

> Złe - robi się nudno i powoli znika sens posiadania auta o mocy większej, niż 100 KM (tyle

> wystarczy by jechać 150 km/h autostradą).

Na szczęście są jeszcze drogi boczne grinser006.gif

A w mocy to chyba bardziej chodzi o przyspieszenie, a nie prędkość maksymalną zlosnik.gif

Napisano

> Wbrew pozorom, im więcej autostrad, tym MNIEJ koni potrzebne.

> Sunąc autostradą ze stałą prękością na 6 biegu rzadko wykorzystujesz ich więcej niż... 50

> (RS monitor w moim aucie pokazuje aktualnie generowaną moc)

Zgadza się ok.gif Posiadanie większej ilości KM na autostradzie ma tylko jeden plus - mniejsze obroty, czyli mniejszy hałas.

> Na takich drogach jak polskie przydałoby się właśnie więcej KM - do wyprzedzania

> na tych krótkich odcinkach, gdzie jeszcze można wyprzedzać.

Ale tych odcinków jest coraz mniej (legalnych). Ostatnio miałem spory problem z wyprzedzeniem TIRa na Zakopiance (a uwierz mi, lubię wyprzedzać i umiem to robić), bo ruch spory, a tam gdzie była możliwość - niestety, podwójna ciągła...

Napisano

> ale to chyba jedyne podobienstwo

> poza tym same roznice i jakos nie widze zwiekszania sie podobienstw

Może i jedyne, ale ze względów bezpieczeństwa najważniejsze.

Napisano

> Na szczęście są jeszcze drogi boczne

Wiadomo zlosnik.gif

> A w mocy to chyba bardziej chodzi o przyspieszenie, a nie prędkość maksymalną

Dlatego piszę, że do jazdy autostradowej KM nie są potrzebne, ale do wyprzedzania tak.

Napisano
  • Autor

> Drakońskie kary za przekraczanie prędkości (egzekwowane!).

No, ale teraz to fantazjujesz.

Np. za niewskazanie sprawcy przekroczenia prędkości gdy jechał kto inny niż właściciel

w Polsce od nowego roku zamieniono mandat max 500 zł na karę administracyjną 3200 zł zlosnik.gif

Przekraczając o 30 km/h w Polsce mandat to 500 zł, w Szwecji w przeliczeniu 1600 zł

czyli w stosunku do zarobków w Szwecji jest nawet... taniej.

> Sensownie ustawiony fotoradar zwiększa bezpieczeństwo, to fakt.

No, tak, z tym się zgodzę. Ale nie widziałem wielu sensownie ustawionych w Polsce.

> Bo znaków jest tak dużo, że nigdy na 100% nie wiesz, ile można jechać na danym odcinku.

To odmnienny problem. Znaków w Polsce jest bardzo dużo- poziom ich czytelności już dawno został przekroczony.

Ale wrew pozorom i co dziwne, w porównaniu do innych krajów,

bardzo mało jest znaków z ograniczeniami prędkości.

Dosłownie, jakby celowo utrudniano jechanie odpowiednią prędkością crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Za jazdę 70 na 90? Nie ma za to mandatu

Moim zdaniem powinien być uzbroj_zlo.gifzlosnik.gif

Napisano

> Na takich drogach jak polskie przydałoby się właśnie więcej KM - do wyprzedzania

> na tych krótkich odcinkach, gdzie jeszcze można wyprzedzać.

Mogę się zgodzić, aczkolwiek tych odcinków też już się robi mniej jak kiedyś.

Napisano

> No, ale teraz to fantazjujesz.

> Np. za niewskazanie sprawcy przekroczenia prędkości gdy jechał kto inny niż właściciel

> w Polsce od nowego roku zamieniono mandat max 500 zł na karę administracyjną 3200 zł

> Przekraczając o 30 km/h w Polsce mandat to 500 zł, w Szwecji w przeliczeniu 1600 zł

> czyli w stosunku do zarobków w Szwecji jest nawet... taniej.

To teraz się zaczęło zmieniać. W Polsce za przekroczenie o 70 km/h płacisz 500 zł i jedziesz dalej... A w Szwecji? grinser006.gif

> No, tak, z tym się zgodzę. Ale nie widziałem wielu sensownie ustawionych w Polsce.

Akurat tam gdzie jeżdżę są ustawione całkiem sensownie, aż dziwne.

> To odmnienny problem. Znaków w Polsce jest bardzo dużo- poziom ich czytelności już dawno został

> przekroczony.

> Ale wrew pozorom i co dziwne, w porównaniu do innych krajów,

> bardzo mało jest znaków z ograniczeniami prędkości.

> Dosłownie, jakby celowo utrudniano jechanie odpowiednią prędkością

Też mam takie wrażenie.

Napisano

> Moim zdaniem powinien być

Moim zdaniem też (oczywiście jak są dobre warunki), ale nikt nigdy i nigdzie nikomu za to mandatu nie wypisze zlosnik.gif

Napisano

Niestety masz racje, tam gdzie nie mozna wiekszosci (lub chociaz sporej czesci) trasy przejechac autostrada, badz droga szybkiego ruchu jezdzi sie juz tragicznie. Ktos kiedys pytal po co w PL jeszcze mocny samochod - no to wlasnie po to...zeby jednak jakos zdazyc wyprzedzic pomiedzy jednym fotoradarem a nastepnym, pomiedzy jedna idiotycznie ustawiona linia ciagla a nastepna...

Jedyny plus to fakt, ze jednak troszke sie tych autostrad i drog S zrobilo i idzie w miare sensownie jezdzic. Duzy plus rowniez za poprawienie nawierzchni wielu bocznych drog lokalnych, chyba ostatnich bastionow jakiejs zabawy na drodze grinser006.gif

Napisano

Zgadzam się z Tobą w pełni, na podstawie tego jak kiedyś jeździłem (jako pasażer) a jak jadę teraz jako kierowca czy pasażer to miejsc gdzie można trochę but.gif jest dużo mniej, co chwilę jakieś ograniczenie, teren zabudowany, ikonka_photo2.gif albo suszarka. Jazda bez CB to już całkowite hamowanie i przyspieszanie, bo nawet jak nie ma fotopstryka to nie wiadomo czy Cię policial.gif zza krzaku nie namierza. Dobrze mi wujek mówił, że w złym czasie dla kierowców prawko zrobiłem, bo się nie da szybciej pojechać i robią wielkie polowanie na kierowców

> W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce,

Popatrz a w niedzielę jak oglądałem TVN i był właśnie temat o fotoradarach i goście zaproszeni, żeby bronić tej jakże słusznej inicjatywy to jeden pedzio cały czas porównywał jazdę w Polsce to jazdy w Szwecji i mówił, że w Pl cały czas na drodze boi się o swoje życie ( panic.gif) a w Szwecji jeździ się spokojnie, bezpiecznie i jest to zasługa tego, że mają tam 1100 fotoradarów a u nas jest tylko 375 hmm.gif

Napisano

> Niestety masz racje, tam gdzie nie mozna wiekszosci (lub chociaz sporej czesci) trasy przejechac

> autostrada, badz droga szybkiego ruchu jezdzi sie juz tragicznie. Ktos kiedys pytal po co w PL

> jeszcze mocny samochod - no to wlasnie po to...zeby jednak jakos zdazyc wyprzedzic pomiedzy

> jednym fotoradarem a nastepnym, pomiedzy jedna idiotycznie ustawiona linia ciagla a

> nastepna...

Ile czasu przy obecnym natezeniu ruchu udaje Ci sie zyskac na takiej jezdzie?

Napisano
  • Autor

> Zgadzam się z Tobą w pełni, na podstawie tego jak kiedyś jeździłem (jako pasażer) a jak jadę teraz

> jako kierowca czy pasażer to miejsc gdzie można trochę jest dużo mniej, co chwilę jakieś

> ograniczenie, teren zabudowany, albo suszarka. Jazda bez CB to już całkowite hamowanie i

> przyspieszanie, bo nawet jak nie ma fotopstryka to nie wiadomo czy Cię zza krzaku nie

> namierza. Dobrze mi wujek mówił, że w złym czasie dla kierowców prawko zrobiłem, bo się nie da

> szybciej pojechać i robią wielkie polowanie na kierowców

> Popatrz a w niedzielę jak oglądałem TVN i był właśnie temat o fotoradarach i goście zaproszeni,

> żeby bronić tej jakże słusznej inicjatywy to jeden pedzio cały czas porównywał jazdę w Polsce

> to jazdy w Szwecji i mówił, że w Pl cały czas na drodze boi się o swoje życie ( ) a w Szwecji

> jeździ się spokojnie, bezpiecznie i jest to zasługa tego, że mają tam 1100 fotoradarów a u nas

> jest tylko 375

Gęstość zaludnienia w Szwecji jest 6-krotnie mniejsza niż w Polsce (mniej ludności, większe terytorium),

a co za tym idzie są duże obszary, gdzie policja po prostu nie istnieje.

Jej rolę pełnią tam fotoradary. Czy służą bezpieczeństwu na pustkowiu?

Bardzo wątpię. Tym bardziej, że pomiar odcinkowy prędkości w Szwecji jest zabroniony,

a tożsamość kierowcy musi na własną rękę ustalić policja, zanim może wystawić mandat.

A właściciel auta nie ma wcale obowiązku im w tym pomagać grinser006.gif

Głównym powodem bezpieczeństwa szwedzkich dróg jest sukcesywne

przerabianie szos albo na autostrady, albo (częściej, bo taniej) na tzw. drogi 2+1

ze zmieniającymi się dwoma pasami raz w jedną, raz w drugą stronę i barierą oddzielającą na środku.

Wyprzedzać można (a raczej raz można, raz nie można) ale zderzyć się czołowo z nikim nie da..

RoxenRoot-Teknikens_varld-nyheter-090409-vajervagar-sakra-0001.jpg

Po przerobieniu szosy na drogę 2+1 kamery często są demontowane,

a dozwolona prędkość zwiększana do 100 km/h.

Napisano

> Ile czasu przy obecnym natezeniu ruchu udaje Ci sie zyskac na takiej jezdzie?

No wlasnie calkiem sporo. Ale nalezy mowic o tym w czasie przeszlym, obecnie majac do dyspozycji autostrade wole nadlozyc te 60-70km ale za to jechac bezstresowo. Wtedy do celu dojezdzalem zmeczony, teraz na pelnym lajcie.

Natomiast z czasow jazdy klasycznymi, jednopasmowymi drogami krajowymi to zmiana stylu jazdy ze "z tlumem" czyli generalnie bez wiekszego cisnienia, wyprzedzam ciezarowki, autobusy i troszke osobowek na styl "nikt mnie nie wyprzedza na calej trasie" dawalo zysk okolo pol godziny - 3.30 zamiast 4h. Dopiero dociskanie jeszcze bardziej, czyli jeszcze szybsza jazda pomiedzy wyprzedzaniami nie dawala juz takiego zysku. A przynajmniej nie byl to zysk taki, ze warto bylo dodatkowo ryzykowac i spalac jeszcze wiecej paliwa.

Ale ja tez nigdy (nawet jezdzac naprawde szybko) nie wyprzedzalem na zakazach, podwojnych ciaglych czy skrzyzowaniach...ci co tak robili zyskiwali na pewno wiecej czasu.

Napisano

> Głównym powodem bezpieczeństwa szwedzkich dróg jest sukcesywne

> przerabianie szos albo na autostrady, albo (częściej, bo taniej) na tzw. drogi 2+1

> ze zmieniającymi się dwoma pasami raz w jedną, raz w drugą stronę i barierą oddzielającą na środku.

> Wyprzedzać można (a raczej raz można, raz nie można) ale zderzyć się czołowo z nikim nie da..

> Po przerobieniu szosy na drogę 2+1 kamery często są demontowane,

> a dozwolona prędkość zwiększana do 100 km/h.

I tak wlasnie powinno sie dzialac - budowac bezpieczna infrastrukture. Ale u nas to wszystko od d... strony. Niby biora przyklad ze Szwecji czy Francji czy Niemiec ale przede wszystkim jakie tam sa drogi. A u nas oczywiscie pelna doraznosc... Zobaczymy co pan szanowny minister finansow powie jak wszyscy naprawde zwolnia - raz, ze nijak nie bedzie mial swojego latania dziury mandatami to jeszcze wplynie na ogolne spowolnienie gospodarki.

Napisano

> I tak wlasnie powinno sie dzialac - budowac bezpieczna infrastrukture. Ale u nas to wszystko od

> d... strony. Niby biora przyklad ze Szwecji czy Francji czy Niemiec ale przede wszystkim jakie

> tam sa drogi. A u nas oczywiscie pelna doraznosc... Zobaczymy co pan szanowny minister

> finansow powie jak wszyscy naprawde zwolnia - raz, ze nijak nie bedzie mial swojego latania

> dziury mandatami to jeszcze wplynie na ogolne spowolnienie gospodarki.

No jak to co będzie... Podwyższy się akcyzę na paliwo, wszak mamy najtaniej w UE.

Napisano

> No jak to co będzie... Podwyższy się akcyzę na paliwo, wszak mamy najtaniej w UE.

Ale wszyscy beda jezdzic wolniej czyli palic sporo mniej smile.gif

Napisano

> Ale wszyscy beda jezdzic wolniej czyli palic sporo mniej

No to Viatoll dla wszystkich ok.gif Do tego przywrócić podatek od samochodu (jest teraz wliczony do paliwa, ale kto o tym pamięta?). UE uczy, jak można doić kierowców smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Ile czasu przy obecnym natezeniu ruchu udaje Ci sie zyskac na takiej jezdzie?

Kiedyś na trasę Wrocław-Poznań 180 km obojętnie jakim autem wystarczyło mi max 2h30.

I to bez jakiejś superwariackiej jazdy, zawsze zwalniając w miejscowościach itd.

Wczoraj na tej samej trasie jechałem 3h20 mimo że to raczej ja wyprzedzałem

(w tych niewielu miejscach gdzie się dało), a mało kto wyprzedzał mnie.

Specjalnego tłoku nie było. Taką jazdę wymusza teraz infrastruktura.

Ta różnica czasu jest tak duża, że mając mocniejsze autom jest z czego urywać.

I to na tak krótkiej trasie.

A jadąc przez całą Polskę- naprawdę ma znaczenie czy będziesz jechać np. 3 godziny krócej...

Napisano

> Kiedyś na trasę Wrocław-Poznań 180 km obojętnie jakim autem wystarczyło mi max 2h30.

> I to bez jakiejś superwariackiej jazdy, zawsze zwalniając w miejscowościach itd.

> Wczoraj na tej samej trasie jechałem 3h20 mimo że to raczej ja wyprzedzałem

> (w tych niewielu miejscach gdzie się dało), a mało kto wyprzedzał mnie.

> Specjalnego tłoku nie było. Taką jazdę wymusza teraz infrastruktura.

> Ta różnica czasu jest tak duża, że mając mocniejsze autom jest z czego urywać.

> I to na tak krótkiej trasie.

> A jadąc przez całą Polskę- naprawdę ma znaczenie czy będziesz jechać np. 3 godziny krócej...

Faktycznie, jeszcze z 10 lat te roznice byly na tyle istotne, ze warto bylo probowac...

Obecnie ruch jest na tyle duzy, ze w zasadzie nie ma to wiekszego sensuno.gif

Domyslam sie, ze nie pokonujesz tej trasy kilka razy w tygodniu, wiec te 30 min robi Ci az taka roznice? grinser006.gif

Napisano

> Bo nie brakuje aut ciągnących się 30 na 50-ce lub 60 na 90-tce.

> A za nimi sznur sfrustowanych kierowców wyprzedzających w miejscach, w których nie powinni..

To niestety ostatnio zrobiło się tragiczne. Chyba efekt dwóch rzeczy. Z jednej strony ogromnego spadku kultury motoryzacyjnej i jakości szkolenia. Masówka, masówka, każdy może mieć samochód. Mnie jednak jeździć uczył ojciec. Teraz często ludzie którzy w rodzinie nigdy samochodu nie mieli kupują swój pierwszy pojazd. A na kursie rzadko kiedy przekraczają 50km/h. :-(

Po drugie ciągłe powtarzanie "wolno=bezpiecznie" "predkość zabija".. Do tego fotoradary i obsesja na punkcie zwalniania.

Efekt - często na trasie spotykasz samochody osobowe jadące właśnie 60-70km/h.. I za nimi sznureczek z których połowa chce wyprzedzić za wszelką ceną, a druga połowa która boi się nawet o wyprzedzaniu pomyśleć (przecież ciągle w mediach powtarzają że wyprzedzanie to najniebezpieczniejszy manewr.. i wyprzedzanie to zaraz po przekroczeniu prędkości drugi znak rozpoznawczy mordercy na drodze).

Swoją droga nawet na autostradach sporo samochodów jadących 80km/h (osobowych). Z drugiej strony sporo też takich dla których 130-140 to za mało. W efekcie ciężko się jedzie z dozwoloną prędkością. Bo albo na prawym pasie zwalniasz do 80km/h albo na lewym jadący 180 koniecznie chcą cię zepchnąć z drogi.

Pozdrawiam

Ł.

Napisano

> No. Wielokrotnie pisałem, że - paradoksalnie - w Niemczech wystarczyło by mi auto o mocy jakichś

> 100KM.

Razer - mi wystarczylo by auto z moca 50 KM biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> No to Viatoll dla wszystkich Do tego przywrócić podatek od samochodu (jest teraz wliczony do

> paliwa, ale kto o tym pamięta?). UE uczy, jak można doić kierowców

Ty nie aplikujesz przypadkiem na jakiegos ministra? grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> (...) Z drugiej strony

> sporo też takich dla których 130-140 to za mało. W efekcie ciężko się jedzie z dozwoloną

> prędkością. Bo albo na prawym pasie zwalniasz do 80km/h albo na lewym jadący 180 koniecznie

> chcą cię zepchnąć z drogi.

> Pozdrawiam

> Ł.

Eeeeee tam... Ja na autostradzie ustawiam 130 i jadę. Jadącym szybciej ustępuję gdy jest miejsce dla mnie na prawym. Ale np. sznur ciężarówek wyprzedzam ze swoją prędkością i mam to gdzieś nawet jeśli ten za mną ze skóry wylezie.

cool.gif

Napisano

> Faktycznie, jeszcze z 10 lat te roznice byly na tyle istotne, ze warto bylo probowac...

> Obecnie ruch jest na tyle duzy, ze w zasadzie nie ma to wiekszego sensu

Fakt. Trasa Kraków-Warszawa. Jadąc normalnie jedziesz 4 godziny. 10 lat temu mocno cisnąc można ją było zrobić w 3. Teraz, niezależnie od ilości KM pod maską szybciej niż w 3.5 nie zrobisz. Czyli różnica mniejsza niż 30 minut, a ryzyko nieporównywalne. No i spalanie - jadąc normalnie można zejść do 6, świrując nadrabiasz 20 minut, a spalasz ponad 10. Nie ma sensu.

Napisano

> W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce,

> a jednak kraj należy do ścisłej czołówki bezpieczeństwa.

> Myślę że to dokładnie pokazuje wartość fotoradarów dla zwiększania bezpieczeństwa.

> Ruch jest rzadszy to prawda, ale to nie jedyny powód.

> Fotoradary mają to do siebie, że po ich minięciu ludzie dodają więcej gazu, żeby nadrobić stracony

> czas.

> Mają również to do siebie- i to w PL teraz wyraźnie widać- że ludzie tak się ich boją,

Radarow moze niema ( stacjonarnych ) za to jezdza za Toba po autostradach i podpuszczaja siedzac blisko na ogonie.

wink.gif

Napisano

> Ty nie aplikujesz przypadkiem na jakiegos ministra?

Nie, ale mogę doradzać grinser006.gif

Napisano

> Eeeeee tam... Ja na autostradzie ustawiam 130 i jadę. Jadącym szybciej ustępuję gdy jest miejsce

> dla mnie na prawym. Ale np. sznur ciężarówek wyprzedzam ze swoją prędkością i mam to gdzieś

> nawet jeśli ten za mną ze skóry wylezie.

Czyli zdaniem kolegi mabz powinieneś dostać mandat, bo jedziesz mniej niż wolno tam grinser006.gif

Napisano

> Czyli zdaniem kolegi mabz powinieneś dostać mandat, bo jedziesz mniej niż wolno tam

Na szczęście to nie mabz wystawia w Polsce mandaty. zlosnik.gif

Napisano

> Na szczęście to nie mabz wystawia w Polsce mandaty.

Wg moich obserwacji u nas na autostradzie (a jeżdżę autostradami 20-30 kkm rocznie) najlepiej sprawdza się prędkość 150-160 km/h. Lewym pasem jedzie się wtedy bardzo płynnie (zjeżdżąjąc oczywiście na prawy). Powyżej - ciągłe hamowanie bo ktoś zajeżdżą, poniżej 120 jazda też nie jest płynna.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.