Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zabiłem akumulator prze głupote :)

Featured Replies

Napisano

Rozładowałem kompletnie akumulator do zera smile.gif. Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni i zastałem kompletne zero.

Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Podlaczyc nie zaszkodzi może jeszcze wstanie, ale raczej zwykłym prostownikiem bo te popularne ze sklepu na L nie podejmują ładowania jeśli jest chyba poniżej kilku volt.

Napisano

Jak go ocieplisz w domu to podłącz tradycyjnym prostownikiem na minimalnym prądzie i niech sobie tak pyrkocze, może uda się zreanimować

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera... i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

W analogicznym przypadku bez problemu naładowałem ponownie i aku jeszcze długi mi służył.

Do naładowania użyłem produktu radzieckiej myśli technicznej.

Powyższy prostownik mam do dzisiaj i na nic innego nie zamienię waytogo.gif

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

niekoniecznie. Ratowałem swój akumlator po podobnej akcji. Do reanimacji użyłem wtedy dość drogiego prostownika boscha. Obecnie używam Ctek MSX 5.0.

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Jeśli to było na mrozie, to jest duża szansa, że już szmelc.

Ja z doświadczenia wiem, że akumulator może takie coś znieść (bez mrozu), ale dwa - trzy razy.

Potem już nie trzyma parametrów i trzeba kupić nowy.

Napisano
  • Autor

> Skąd wiesz, że do zera?

miernikiem jak przykladam to mam 0,0 smile.gif

Napisano

> U mnie akumulator po podobnej akcji odżył.

A u mnie nie zlosnik.gif

Zostawiłem na noc podpiętą do tylnego gniazda zapalniczki lampkę 55Watt....rano akumulator był tak rozładowany, że nie ruszył centralny zamek - po prostu zero. Próbowałem ładować, łykał prąd, ale próba rozruchu powodowała znów rozładowanie...poszedł na śmietnik. Przed akcją z lampką był sprawny, odpalał auto nawet przy -20st... oslabiony.gif

Napisano

powinien odzyc...

ja mialem identyczna sytuacje i uslyszalem od pana szpeca ze aku zlom i trza wynmienic.... zdecydowalem sie go podladowac i pracowal jeszcze 3 lata grinser006.gif

Napisano

> miernikiem jak przykladam to mam 0,0

Może miernik popsuty? zlosnik.gif

Zostawiłem kiedyś na cały weekend włączoną w aucie lampkę i akumulator rozładował się tak, że równie dobrze mogło go nie być - przekręcenie kluczyka nie dawało żadnego efektu. Ładowałem go długo małym prądem, napięcie niby było dobre ale przy kolejnym większym mrozie nie miał siły zakręcić rozrusznikiem.

Napisano
  • Autor

> Może miernik popsuty?

> Zostawiłem kiedyś na cały weekend włączoną w aucie lampkę i akumulator rozładował się tak, że

> równie dobrze mogło go nie być - przekręcenie kluczyka nie dawało żadnego efektu. Ładowałem go

> długo małym prądem, napięcie niby było dobre ale przy kolejnym większym mrozie nie miał siły

> zakręcić rozrusznikiem.

chyba zero, 6 dni z wlączonymi lampkami w środku smile.gif, no nic spróbujemy reanimować trupa

Napisano
  • Autor

> Naładujesz, zadziała, a przy najbliższym mrozie nie odpalisz rano auta. Kup nowy akumulator.

e no wiosna idzie smile.gif, moze dociagne do niej smile.gif

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Sprawdzić kolor elektrolitu, sprawdzić jego stan, ew. uzupełnić wodą destylowaną i ładować. Jeśli elektrolit nie jest brązowy, to jest szansa na odratowanie pacjenta.

Napisano
  • Autor

> Sprawdzić kolor elektrolitu, sprawdzić jego stan, ew. uzupełnić wodą destylowaną i ładować. Jeśli

> elektrolit nie jest brązowy, to jest szansa na odratowanie pacjenta.

ten typ jest bezobsługowy smile.gif

Napisano

> ten typ jest bezobsługowy

Niektóre bezobsługowe umożliwiają dostęp do elektrolitu.

Mam taki - wystarczy zdjąć pasek plastiku ukryty pod naklejką i masz dostęp do poszczególnych cel.

Napisano

> ten typ jest bezobsługowy

Znaczy wszystkie cele przykryte są jedna listwą zamiast korkami. Nie trzeba odkręcać tylko poważyć śrubokrętem listwe.

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Ładuj. Dwa razy tak zrobiłem. Akumulator 6-cio letni. Nie zauważyłem wpływu tego na jego działanie. Przeżył po tym jeszcze rok. Wymieniłem tej zimy, na mrozie już słabo kręcił (zresztą przed rozładowaniami też nie robił tego z ochotą wink.gif ).

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Spróbowałbym naładować go ładowarką impulsową... np. CTEK, tylko którymś z wyższych modeli - mają funkcję odsiarczania i regeneracji akumulatorów.

klik

Napisano

> Naładujesz, zadziała, a przy najbliższym mrozie nie odpalisz rano auta. Kup nowy akumulator.

Zamożny z domu chyba jesteś! claps.gif

Przed 3 laty rozładowałem 2-letni wtedy akumulator lampką w lusterku - auto stało ze dwa tygodnie.

Otworzyłem auto kluczem w zamku, nie zaświeciły kontrolki.

Po wyłączeniu wszystkiegoi po pół godzinie woltomierz pokazał ze 2 wolty.

Uruchomiłem auto na kable, pojechałem (musiałem) w trasę 2x75km i nic więcej nie kombinowałem.

Auto używane raz na tydzień - dwa przy minus 10 stopniach silnik startuje normalnie.

Widać mojemu akumulatorowi "siłowe" traktowanie nie zaszkodziło,

zalecałbym jednak ładowanie z prostownika niewielkim prądem,

do bulgotania/gazowania nie dopuszczać.

Napisano

Moja zona tak zabila aku. Po przyjechaniu assistance i awaryjnym odpaleniu, aku hulal przez tydzien bez zadnych "ale". Jednak nie dalem mu szansy by "zawiodl" ponownie i wstawilem nowy grinser006.gif

Napisano

> Zamożny z domu chyba jesteś!

Wprost przeciwnie. Nie stac nas by zona czekala godzine na assistanace, bo w tym czasie trzeba zaplacic opiekunce. Wole wstawic nowy i miec spokoj ok.gif

Napisano

> Spróbowałbym naładować go ładowarką impulsową... np. CTEK, tylko którymś z wyższych modeli - mają

> funkcję odsiarczania i regeneracji akumulatorów.

> klik

Za cenę tej ładowarki to kupi sobie nowy aku i zapomni o problemie.

Napisano

> Wprost przeciwnie. Nie stac nas by zona czekala godzine na assistanace, bo w tym czasie trzeba

> zaplacic opiekunce. Wole wstawic nowy i miec spokoj

To ile kosztuje godzina pracy Waszej opiekunki ? icon_eek.gif

Napisano

> To ile kosztuje godzina pracy Waszej opiekunki ?

Jakie to ma znaczenie? Jesli aku padl raz, moze pasc znowu. Wolalbym by zona do pracy sie nie spoznila, ani zeby nie ominal jej zaden kurs na ktory jedzie, bo straty sa wtedy o wiele wieksze niz koszt nowego aku zlosnik.gif

Napisano

podobnie u mnie było dwa lata temu...samochód używany raz na tydzień może rzadziej...lampka zostawiona w środku...kontrolki nawet nie rozbłysły...odpalony na kable...od tamtego czasu nie ma z nim najmniejszych problemów wink.gif

a i nie wiem ile ma lat...

Napisano

Istnieje ryzyko, że rozładowany akumulator do "zera" na mrozie zamarznie.

W pełni naładowany wytrzymuje o ile mnie pamięć nie myli coś pod - 40*C. W nienaładowanym ta wartość drastycznie spada i przy kilku stopniach poniżej zera elektrolit zamarza.

Zanim zaczniesz ładować upewnij się, że elektrolit nie jest bryłą lodu.

Napisano

> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni

> i zastałem kompletne zero.

> Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc?

Jeśli w miarę młody aku i to pierwsza taka przygoda, to naładuj i ciesz się życiem. Alternator mojego Helmuta też mi udusił praktycznie nowy akumulator, a teraz pali aż miło, nawet po 10 h pod pracą na minus kilkunastu ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.