Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

RAVion czwarty mocny czyli nie taki mini TEST 2013

Featured Replies

Napisano

Minęło 12 m-cy. Czas na podsumowanie: "Rok 2013 z Toyotą RAV4 '06". food.gif

Wersja:

Oznaczenie krótkie i treściwe: 2.2 D-CAT X. Rozszyfrowujemy, że jest to wysokoakcyzowy Jelcz z filtrem cząstek stałych i ciekawym układem dopalania wyposażonym w niezależny (tzw. piąty) wtryskiwacz o mocy 177 KM w najbogatszym pakiecie wyposażenia.

Nadwozie/wnętrze:

Nie dziwię się, że amerykańskie RAVki są dłuższe. To auto jest po prostu małe, chociaż przestrzeń można bardzo dobrze wykorzystać. W pełni regulowana kanapa tylna to bardzo pożyteczna rzecz, ale bez maksymalnego jej odsunięcia, nie można tam sadzać dorosłych pasażerów. Bagażnik jest bardzo ustawny, a pod podłogą mamy duże, praktyczne schowki. Nie wierzcie tym, którzy mówią, że otwieranie drzwi bagażnika "po japońsku" czyli na prawą stronę jest niewygodne. nono.gif Jest właśnie bardzo wygodne bo kierowca podchodzi do bagażnika od swojej - lewej strony. A w wersjach z kołem zapasowym, w przypadku ściągania zapasu z drzwi, koło "zrzucamy" na pobocze, a nie na jezdnię...tuż pod koła samochodów. wazniak.gif W mojej wersji niestety nie ma opcji koła zapasowego, ale o tym później.

Kierowca na swoim stanowisku ma mix odczuć. Wsiada na skórzany, elektrycznie regulowany, grzany fotel, który Toyota zamówiła w Kalwarii Zebrzydowskiej. Zapomnieli powiedzieć tylko, że chodziło o fotele do samochodu. zlosnik.gif Siedzi i myśli, że trzeba włączyć TV. chipsy.gif Dlatego zamontowałem w miejsce fabrycznego radia, kombajn z DVD. Teraz wszystko pasuje. Do czasu...

W drugą skrajność emocji wpadamy, gdy przygotowujemy się do jazdy. Mała, zgrabna, 3-ramienna kierownica, wygodnie umieszczona dźwignia biegów, która bardzo przyjemnie pracuje (jeśli jej nie poganiamy) i fantastycznie umieszczony po lewej stronie lewarka, hamulec ręczny cieszy przez cały czas jazdy. drive.gif Przypomniało mi się jak kiedyś określono pierwszą generację RAV4 - terenowe GTI. Ale to tyle w temacie GTI. hehe.gif

Zegary są czytelne, ale łezka się w oku kręci przy wspomnieniu centralnego obrotomierza z drugiej generacji. W "trójce" są podświetlone na bursztynowo. Mnie się ten kolor kojarzy z koralami babci. Zatem sportowe zapędy zostały skutecznie zatrute. Widać, że ktoś dłużej myślał nad projektem deski rozdzielczej, ale wg mnie zmarnował czas. Dobrze, że nie ucierpiała na tym ilość schowków, a górny schowek przed pasażerem (otwierany i zamykany naciśnięciem guzika) jest fajny i oryginalny.

Silnik:

- Ile masz tam mocy? smile.gif

- 177 koni. crazy.gif

- Oo! Pewnie niutków też ponad 300? cool.gif

- 400. crazy.gif

- Wow, nieźle. shocked.gif

To wszystko bzdura. Jest to najgorszy silnik diesla jakim jeździłem w swoim życiu. Jest tak wulgarny, że tylko brzydkimi słowami da się właściwie opisać jego charakterystykę. Z góry przepraszam, ale D-CAT zachowuje się tak: "Nic-jeb-nic". Koszmarny morderca DKZ. Jego siłę czuć, jak najbardziej, ale korzystanie z tych parametrów jest po prostu nieprzyjemne. Jeśli jest jakiś silnik, do którego 2.2 jest podobny (choć gorszy) to powertrainowski 1.3. Głównie przez słabowitość poniżej pewnych obrotów.

Napęd:

Tylna oś dołączana z możliwością "lockowania". Skuteczność zimowa jest naprawdę fantastyczna. Szybkość ruszenia na śliskiej nawierzchni pozwala zapomnieć o wadach tego auta. Można się pobawić z kręcenie bączków po zablokowaniu napędu, ale VSC się wyłączyć nie da więc po skontrowaniu poślizgu Toyotka mówi nono.gif i wracamy z czerwoną pupką do domu. kara.gif W ustawieniu defaultowym z automatycznie dołączanym tyłem ma bardzo haldexowski charakter. "Podster" zamienia się nagle w przyjemny "nadster", ale po chwili słyszymy "pipipipipi" i tyle. beksa.gif

Układ jezdny:

Rozpaczliwa próba godzenia właściwości "GTI" z komfortem przy masie 1630 kg z patologicznie ciężkimi runflatami 235/55R18 kończy się...zgodnie z oczekiwaniami. Auto jest ekstramalnie podsterowne i bez dwóch zdań jest bardziej amerykańskie niż japońskie. Do jazdy na wprost - świetne. Hamulce wydają się być perfekcyjne, ciche, świetnie dawkowane...ale do czasu mocniejszego hamowania...wówczas uświadamiamy sobie jak ciężki samochód zatrzymujemy. Trzecia generacja jest cięższa od drugiej o ok. 125 kg. Toyocie przez 3 generacje nie udało się wyeliminować jednej z wad RAVki - głośno pracującego zawieszenia. Myślę, że to świetne (bo skuteczne) auto do wożenia po naszych drogach minister Bieńkowskiej. biglaugh.gif

Full wypas czyli gadżety i to czego nie ma normalna RAVka:

Elektryczna regulacja fotela. Zaznaczam, fotela! Tylko kierowca na ten przywilej, ale zakres regulacji jest za mały, a pamięci ustawień brak. Totalna bzdura. no.gif

Grzanie owych kanap. Grzanie jest 1-stopniowe i stopień jest tak mocny, że przydaje się tylko po odmrożeniu sobie tyłka. To takie dopełnienie faktu, że fotele to porażka od A do Z. no.gif

Koła 18-calowe z runflatami 235/55R18 + czujniki ciśnienia BSR. Wystarczy sobie podnieść takie "kółeczko" i już wiemy co zabija tu komfort - masa nieresorowana. Mówię otwarcie - chory pomysł. Wersja "X" nie ma koła zapasowego, a ratunkiem mają być czujniki ciśnienia. Czujniki są tak "nowoczesne", że i tak kierowca nie wie ile tego ciśnienia jest. Po prostu gdy spadnie ciśnienie np. z 2,2 bara na 1,9, zaświeca się kontrolka.

Mało tego. Czujniki są programowane, ale w pamięci samochodu mieści się ich tylko 4. Więc zmieniając koła na zimowe trzeba jechać do serwisu na programowanie. Cennikowy koszt? 150 zł. To pikuś...bo jeśli nie mamy felg, a przekładamy opony zapłacimy...950 zł. screwy.gif

Dostęp bezkluczykowy. To bywa wygodne. Auto się otwiera gdy zbliżymy rękę do klamki przednich drzwi bocznych lub bagażnika. Więc gdy najpierw chcemy wpakować dziecko do tyłu, trzeba pomacać przednie drzwi i potem łapać za tylne. Zamykamy guzikiem umieszczonym na jednej z trzech klamek lub pilotem. Tylko pilot działa 100/100, a guzik...jak chce. Trzeba oczywiście pilnować świeżości baterii w pilocie bo inaczej system go nie wykryje i trzeba go albo przytulać do klamki, albo pocierać o deskę rozdzielczą. Są też inne wady. Nie da się zgasić silnika bez wyłączania radia. Klasyczna stacyjka ma kilka położeń. Aktywujemy sobie tym radio, szyby...wedle upodobań. Tu mamy głupi przycisk START/STOP zamiast pokrętła. no.gif

Czujnik deszczu. Zawsze w Toyotach piękne było to, że mają regulację częstotliwości pracy wycieraczek. Tu mamy zamiast tego regulację czułości czujnika. Totalnie idiotyczne zachowanie, włączanie się na suchej szybie (sporadycznie, ale dla mnie dobrze = nigdy), zmiany częstotliwości przy stałym poziomie opadów sprawiają, że praca wycieraczek odrywa uwagę od drogi. Monotonna praca zwykłego systemu pozwala o nich zapomnieć. Mózg się przyzwyczaja. Tu wycieraczki po prostu irytują w imię wygody. sick.gif

Tempomat. Tu Toyota się popisała. Tempomat działa bardzo delikatnie, przyspieszanie dźwigienką nie powoduję "gazu do deski", a prędkość można regulować co 1,6 km/h. Kulturka. ok.gif

Zużycie paliwa:

Czy tak kiepski silnik w tak ciężkim aucie może być oszczędny? Zacznę od historyjki. Poprzednia właścicielka opowiadała o wartościach 12-14 litrów, a nawet usłyszałem o liczbie 17! Baju, baju...myślałem sobie i w ogóle nie brałem takich bzdur po uwagę. Zakładając absolutny brak umiejętności jazdy, brzmiało to jak "mój kolega wykręcił Lanosem 250 km/h, ale ma wydech Remusa". Ale kiedy odebrałem auto, ustawiłem sobie elektryczny mebel pod pupą, pokasowałem wszystko na komputerze pokładowym i pojechałem...zobaczyłem po jakimś czasie toczenia się wyświetlane 11,0 l/100 km! Byłem w szoku! shocked.gif Przed oczami migały mi inne auta, którymi jeździłem i w wyliczance zatrzymałem się na Lublinie 3 i camperze na Duacto, które mogły mieć podobne wartości. "Zróbmy to tradycyjnie" - pomyślałem - pojechałem na stację, wlałem pod korek i skasowałem dzienny, ale nie chciało mi się wierzyć w błędy japońskiej elektroniki. Po wyjeżdżeniu baku, okazało się, że komputer kłamie...i to jak!? Po 12 bakach mogę powiedzieć, że w trasie zawyża o 0,9 - 1,8 l, a w mieście o bite 2 litry!

Ale tak czy siak, nie jest oszczędny. Średnie spalanie z roku wynosi 8,6 l/100 km. Eko rekord udało się wykręcić na poziomie 7,2 l/100 km, ale to była jazda naprawdę "TIRośledcza". Maksymalne, odnotowane spalanie wyniosło 9,6 l/100 km. Ogólnie rzecz ujmując, zejście poniżej 9 litrów w mieście jest dla mnie zbyt trudne. Jeszcze jednym, śmiesznym akcentem jest fakt, że gdy komputer pokładowy pokazuje "RANGE 0 KM", można przejechać jeszcze ok. 150 km. A jest tak dlatego, że zasięg jest odliczany do zaświecenia się rezerwy, a rezerwa to...13 litrów. facepalm%5B1%5D.gif

Podsumowanie:

Fantastyczny egzemplarz, fajnego auta w koszmarnej wersji. Dlaczego fantastyczny? "Pakiet startowy" ograniczył się do bezpiecznika zapalniczki. Czy naprawdę fajnego? Naprawdę dużo charakteru, dużo radości, dużo emocji i zero nudy. Dlaczego koszmarna? Znakomita większość wad wynika z full wypasu, o którym wyżej czytaliście. Gdyby to była 2-litrowa benzyna w podstawie, powiedziałbym, że kupiłem używane, a do tego najlepsze auto na świecie. Chociaż jestem przekonany, że "trójka" to najgorsza generacja RAV4 na przestrzeni 20 lat.

Najgorsza i najlepsza rzecz:

Najgorsza to wszechogarniające pikanie. Pasy - pikanie, kluczyk poza zasięgiem - pikanie, temp. poniżej 3 st. - pikanie (jak temp. oscyluje wokół 3-4 stopni to pika co chwilę), ESP się włączył - pikanie.

Najlepsza to 4x4, kierownica, biegi i ręczny...NA LINKĘ! cool.gif

Złota myśl:

Pierwsza dekada XXI wieku to najgorszy okres w historii motoryzacji. "Głupszych" auto nie było i już nie będzie.

Jubileusz:

W tym roku mija 20 lat od premiery RAV4. Dziękuję Toyocie, że świata nie zalały tylko sedany i hatchbacki.

cfe77c2c5252f699.jpg

a7b118b00dbce69f.jpg

Pozdrawiam.

Napisano

Gdyby kiedyś miało mi przyjść do głowy choćby spojrzenie na ten samochód to właśnie skutecznie mnie zniechęciłeś.

hehe.gif

Ciekawe czy w nowej RAVce też takie babole siedzą? hmm.gif

Napisano

Swietna recenzja. Co prawda takim Rav4 nie jezdzilem ale Avenem z tym motorem jak najbardziej - idealnie w 3 zdaniach ujales jak beznadziejny to silnik ok.gif

Napisano

Nie lubię, gdy ktoś swoje wrażenia podciąga do racji bezdyskusyjnych faktów, a wszystko to okrasza jeszcze pseudobłyskotliwym stylem mającym świadczyć o erudycji.

Wychodzi groch z kapustą.

dranio

Napisano

Ok wszystko fajnie, ale czemu fotele z Kalwarii?? Mają wyszyty różaniec albo NMP na fotelu???? ksiadz.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

czyli kolega jest raczej in plus, czy bardziej in minus? Ostatnio się zastanawiałem jakby to było mieć małego SUV-a, ale w zasadzie jest może kilka momentów kiedy takie 4x4 się przydaję więc...

Napisano

> Znakomita większość wad wynika z

> full wypasu, o którym wyżej czytaliście. Gdyby to była 2-litrowa benzyna w podstawie,

> powiedziałbym, że kupiłem używane, a do tego najlepsze auto na świecie. Chociaż jestem

> przekonany, że "trójka" to najgorsza generacja RAV4 na przestrzeni 20 lat.

> Najgorsza i najlepsza rzecz:

> Najgorsza to wszechogarniające pikanie. Pasy - pikanie, kluczyk poza zasięgiem - pikanie, temp.

> poniżej 3 st. - pikanie (jak temp. oscyluje wokół 3-4 stopni to pika co chwilę), ESP się

> włączył - pikanie.

Hehe, niedawno założyłem temat o irytującym wyposażeniu gdzie pisałem że ostatnio preferuję auta z wyposażeniem podstawowym bo większość "wypasu" mnie wkurza. Jak widać nie tylko mnie. Ja psiałem o autach niemieckich z roczników 2000-2008, ale jak widzę w japończykach identyczne dylematy.

Napisano

> Dostęp bezkluczykowy. To bywa wygodne.

> Są też inne wady. Nie da się zgasić silnika bez

> wyłączania radia. Klasyczna stacyjka ma kilka położeń. Aktywujemy sobie tym radio,

> szyby...wedle upodobań. Tu mamy głupi przycisk START/STOP zamiast >pokrętła.

ZTCP radio wyłączało się dopiero po otwarciu drzwi idea.gif

A przy uruchamianiu, nie naciskając sprzęgła, przycisk S/S zachowuje się jak przy przekręcaniu kluczyka do kolejnych pozycji stacyjki.

Napisano

Po przeczytaniu recenzji nachodzi mnie jedna refleksja....

Toyota dała rynkowi to czego chciał, SUV "w wypasie i dieslu", ale, że jakoś nie miała koncepcji na to auto to niejako na siłę go zaprojektowali. Myślę że nowa Rav4 będzie tutaj krokiem do przodu.

Napisano
  • Autor

> Ok wszystko fajnie, ale czemu fotele z Kalwarii??

To małopolskie zagłębie meblarstwa. zlosnik.gif

Fotele nadają się przed TV, a nie do samochodu. Gdyby zamontować fajne, trzymające fotele o sportowym charakterze to przebywanie za tą kierownicą o obok tego ręcznego byłoby bardzo klimatyczne.

> czyli kolega jest raczej in plus, czy bardziej in minus?

Na chłodno, oczywiście, że minus. Cechy, których spodziewasz się po Toyocie nie przebiją głupot, które atakują z lewa i prawa.

Ale zaskakuje i trochę śmieszy to, że auto, które powinno być zwykłe, nudne i do bólu skuteczne oraz wszechstronne ma tyle charakteru i co chwilę zachwyt miesza się z załamaniem. Zaskakuje fakt jak trudno się tym autem jeździ! I gdyby to była weekendowa zabawka, wspaniale. Ale to rodzinny wyjazdowóz...i dlatego minus.

> Ostatnio się zastanawiałem jakby to było

> mieć małego SUV-a

Taka RAVka 2.0 VVT-i 150 KM ze skromnym wypasem - super. Amerykańska RAVka 2.4 A/T - super.

> ale w zasadzie jest może kilka momentów kiedy takie 4x4 się przydaję

> więc...

Od tygodnia przydaje się każdego dnia. cool.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Taka RAVka 2.0 VVT-i 150 KM ze skromnym wypasem - super.

> Amerykańska RAVka 2.4 A/T - super.

Amerykańska z 3,5 V6 ok.gifok.gifwaytogo.gif

Pisałem już tu kiedyś o takiej ok.gif

Napisano
  • Autor

> Hehe, niedawno założyłem temat o irytującym wyposażeniu gdzie pisałem że ostatnio preferuję auta z

> wyposażeniem podstawowym bo większość "wypasu" mnie wkurza.

ok.gif Masz 100% racji.

> Jak widać nie tylko mnie. Ja

> psiałem o autach niemieckich z roczników 2000-2008, ale jak widzę w japończykach identyczne

> dylematy.

Patrząc na ogłoszenia, full wypas i wielka moc to wciąż cechy przyciągające klienta. Nie pierwszy raz przekonałem się, że to po prostu wada. Zarówno funkcjonalna jak i kosztowa. Ale reklama robi swoje. Słowo "bogate" wyposażenie być może kojarzy się z "bogactwem" i działa prosty mechanizm.

Toyota wersją X zepsuła po prostu fajnego SUVa w imię wyglądu, mocy czy czego tam jeszcze. No i powstała w czasach, w których wiodąca filozofia to "więcej, grubiej, tłuściej, a kierowca to głupek". Bo jak tłumaczyć fakt, że przy spadku temp. poniżej +3st.C, włącza się trójkąt ostrzegawczy z wykrzyknikiem, wyświetla się napis "POSSIBLE ICE ON ROAD", którego się nie da skasować i kończy się obserwowanie innych danych z komputera? Dlaczego ktoś uważa, że mając termometr zewn., nie potrafię skojarzyć, że jak jest koło "zera", może być ślisko? Dlaczego każdy komunikat "piszczy"? Czy ktoś myśli, że nie patrzę na deskę rozdzielczą?

Ale najważniejsze. Są wersje podstawowe i taka RAVka jest godna polecenia.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> ZTCP radio wyłączało się dopiero po otwarciu drzwi

Zastrzel mnie, nie pamiętam jak było na fabrycznym radiu. A kombajn się w mieście nie sprawdza. Na trasie jak najbardziej.

> A przy uruchamianiu, nie naciskając sprzęgła, przycisk S/S zachowuje się jak przy przekręcaniu

> kluczyka do kolejnych pozycji stacyjki.

Zgadza się. Ale ile prostsze byłoby pokrętło! Coś jak reg. głośności radia. Kiedyś też były guziczki. Wrócono to "gałki".

Pzdr

Napisano

> Masz 100% racji.

> Patrząc na ogłoszenia, full wypas i wielka moc to wciąż cechy przyciągające klienta. Nie pierwszy

> raz przekonałem się, że to po prostu wada. Zarówno funkcjonalna jak i kosztowa. Ale reklama

> robi swoje. Słowo "bogate" wyposażenie być może kojarzy się z "bogactwem" i działa prosty

> mechanizm.

> Toyota wersją X zepsuła po prostu fajnego SUVa w imię wyglądu, mocy czy czego tam jeszcze. No i

> powstała w czasach, w których wiodąca filozofia to "więcej, grubiej, tłuściej, a kierowca to

> głupek". Bo jak tłumaczyć fakt, że przy spadku temp. poniżej +3st.C, włącza się trójkąt

> ostrzegawczy z wykrzyknikiem, wyświetla się napis "POSSIBLE ICE ON ROAD", którego się nie da

> skasować i kończy się obserwowanie innych danych z komputera? Dlaczego ktoś uważa, że mając

> termometr zewn., nie potrafię skojarzyć, że jak jest koło "zera", może być ślisko? Dlaczego

> każdy komunikat "piszczy"? Czy ktoś myśli, że nie patrzę na deskę rozdzielczą?

> Ale najważniejsze. Są wersje podstawowe i taka RAVka jest godna polecenia.

> Pozdrawiam.

Nie rozumiem dlaczego wraz z kolegą fanem golasów zakładacie, że dodatkowe wyposażenie ZAWSZE działa tak źle i w KAŻDYM modelu KAŻDEGO producenta.

Jeździłem autem z idiotycznie oprogramowaną automatyczną klimą. Jeździłem autem z debilnie działającym czujnikiem deszczu. Z beznadziejnym wspomaganiem kierownicy. Z mułowatym i tępym automatem. Z zacinającymi się elektrycznymi szybami. Z szumiącym radiem. Z bluetoothem co zrywał połączenia. Z beznadziejnym silnikiem.

I co? Mam teraz kupić auto bez klimy, czujnika deszczu, wspomagania, radia, ba - może nawet bez silnika? Przecież to były różne auta!

Wystarczy wyzbyć się paranoi i znaleźć auto w którym pożadane elementy po prostu działają. A nie wmawiać sobie, że wyposażenie Taty Indiki jest najlepsze na świecie bo nigdy się nie zepsuje.

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Bo jak tłumaczyć fakt, że przy spadku temp. poniżej +3st.C, włącza się trójkąt

> ostrzegawczy z wykrzyknikiem, wyświetla się napis "POSSIBLE ICE ON ROAD", którego się nie da

> skasować i kończy się obserwowanie innych danych z komputera?

w tym temacie nawet Fiat idzie do przodu zlosnik.gif W stilo było tak, że jak temp. spada poniżej 3 st. to słychać takie pojedyncze "bim!" i wyświetla komunikat, który utrzymuje się jakiś czas i też się go nie da przełączyć. W bravo już jest tak, że nie ma "bim!" tylko sam komunikat, który od razu można przełączyć zlosnik.gif

Jak czasem jadę z żoną jej stilo, ona prowadzi, ja sobie kimam spokojnie, a tu nagle "bim!". Wtedy podskakuję i wlepiam wzrok w deskę rozdzielczą z myślą, że w końcu elektronika wariuje, zaraz wyświetli 100 kontrolek i zatrzyma silnik, bo w internecie są takie opinie o tym aucie. A tu zonk, to tylko zima hehe.gif

Napisano

> Wystarczy wyzbyć się paranoi i znaleźć auto w którym pożadane elementy po prostu działają. A nie

> wmawiać sobie, że wyposażenie Taty Indiki jest najlepsze na świecie bo nigdy się nie zepsuje.

Już pisałem. Kolega p i p p uważa, że jeśli jemu się nie podoba działanie jakiegoś układu lub samochodu, to znaczy to, że jest beznadziejny, zepsuty, projektował go niedouczony student lub idiota.

Do tego te obrazowe pseudooryginalne porównania. facepalm%5B1%5D.gif

dranio

Napisano
  • Autor

> Toyota dała rynkowi to czego chciał, SUV "w wypasie i dieslu", ale, że jakoś nie miała koncepcji na

> to auto to niejako na siłę go zaprojektowali.

Dobrze powiedziane. Przeraża mnie też myśl o kwocie na fakturze jaką dała poprzednia właścicielka... crazy.gif

Chociaż życzyła mi, żebym był równie zadowolony z auta co ona. zlosnik.gif

> Myślę że nowa Rav4 będzie tutaj krokiem do

> przodu.

Mnie cieszy, że producenci idą w odchudzanie aut. Doszli do poziomu patologicznego. 1630 kg! W papierach jest 1600, ale waga na SKP pokazała, że poprzednia właścicielka dawała resztki ze stołu. wink.gif

Nie jeździłem nową RAVką, tylko siedziałem i wrażenie jest...sam nie wiem, ale czuję filozofię równania do samochodów klasycznych. Niżej się siedzi i całe auto niżej wisi. To też chyba zła droga...bo wysokość RAVki to duża zaleta.

Pzdr

Napisano
  • Autor

> Nie rozumiem dlaczego wraz z kolegą fanem golasów zakładacie, że dodatkowe wyposażenie ZAWSZE

> działa tak źle i w KAŻDYM modelu KAŻDEGO producenta.

Nie w każdym, ale jeździłem kilkoma autami i twierdzę, że w większości. A trudno wymagać perfekcji działania w tanich produktach.

> I co? Mam teraz kupić auto bez klimy, czujnika deszczu, wspomagania, radia, ba - może nawet bez

> silnika? Przecież to były różne auta!

Esencja samochodu, radość z jazdy, wolność wynikająca z jazdy samochodem w ogóle nie ma nic wspólnego z tymi gadżetami wyposażenia. A pogodzi wszystkich tylko jedno: przełącznik AUTO/MANUAL.

> Wystarczy wyzbyć się paranoi i znaleźć auto w którym pożadane elementy po prostu działają. A nie

> wmawiać sobie, że wyposażenie Taty Indiki jest najlepsze na świecie bo nigdy się nie zepsuje.

Nie chodzi o psucie. Chodzi o sens i wybór.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Kolega p i p p uważa, że jeśli jemu się nie podoba działanie jakiegoś układu lub

> samochodu, to znaczy to, że jest beznadziejny

A co to innego znaczy? Oczywiście, że jeśli coś jest złe to chcę, żeby to było zmienione, a nie szukam kogoś, komu to będzie pasować. I nie są to żadne gusta, upodobania tylko poparte argumentami, konkretne przykłady z życia.

> zepsuty, projektował go niedouczony student lub idiota.

Tak, idiota! Bo ten idiota traktuje mnie, kierowcę jako głupka i dlatego jest idiotą.

> Do tego te obrazowe pseudooryginalne porównania.

To jest forum moto czy przygotowujemy się do matury z "polaka"? zlosnik.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie w każdym, ale jeździłem kilkoma autami i twierdzę, że w większości. A trudno wymagać perfekcji

> działania w tanich produktach.

Moim zdaniem samochody nie są tanimi produktami. old.gif

> Esencja samochodu, radość z jazdy, wolność wynikająca z jazdy samochodem w ogóle nie ma nic

> wspólnego z tymi gadżetami wyposażenia.

I tak i nie. W Porsche GT3 niepotrzebna mi automatyczna klima, radio czy tapicerka nawet. Ale w codziennym dupowozie lub samochodzie w trasy, w którym spędzasz pół dnia te "gadżety" sprawiają że życie jest znośne.

> A pogodzi wszystkich tylko jedno: przełącznik

> AUTO/MANUAL.

Większość automatycznych dodatków ma opcję sterowania ręcznego więc nie ma problemu. Wyjątkiem jesy chyba tylko czujnik deszczu.

> Nie chodzi o psucie. Chodzi o sens i wybór.

> Pozdrawiam.

Wybór jest, bo rynek ma coś dla każdego. I nie dyskutuję z argumentami, że ktoś wybiera sterowanie manualne, bo tak woli. Dyskutuję z tym, że ktoś odrzuca dodatki w jednym samochodzie, tylko dlatego że w innym działają źle. Przecież tu nie ma żadnej korelacji.

Napisano
  • Autor

> w tym temacie nawet Fiat idzie do przodu W stilo było tak, że jak temp. spada poniżej 3 st. to

> słychać takie pojedyncze "bim!" i wyświetla komunikat, który utrzymuje się jakiś czas i też

> się go nie da przełączyć. W bravo już jest tak, że nie ma "bim!" tylko sam komunikat, który od

> razu można przełączyć

Kiedyś po zawrotce na ręcznym Stilo robiło mi "bimbimbim". yikes.gifhehe.gif

Stilo i RAV4 "3" to to samo pokolenie. A nawet nie wiem czy RAVka robi to co Stilo czyli włącza tylną wycieraczkę przy włączeniu "R" gdy przednie wycieraczki są włączone. hehe.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Silnik:

> - Ile masz tam mocy?

> - 177 koni.

> - Oo! Pewnie niutków też ponad 300?

> - 400.

> - Wow, nieźle.

> To wszystko bzdura. Jest to najgorszy silnik diesla jakim jeździłem w swoim życiu. Jest tak

> wulgarny, że tylko brzydkimi słowami da się właściwie opisać jego charakterystykę. Z góry

> przepraszam, ale D-CAT zachowuje się tak: "Nic-jeb-nic". Koszmarny morderca DKZ. Jego siłę

> czuć, jak najbardziej, ale korzystanie z tych parametrów jest po > prostu nieprzyjemne.

Mam taką samą opinię o tym silniku po obcowaniu z Lexusem IS 220d (dodatkowo, który miał wadę fabryczną usuniętą bodajże po 2009r). Wartości spalania były praktycznie identyczne jak w Twoim poście

Napisano

> Kiedyś po zawrotce na ręcznym Stilo robiło mi "bimbimbim".

> Stilo i RAV4 "3" to to samo pokolenie. A nawet nie wiem czy RAVka robi to co Stilo czyli włącza

> tylną wycieraczkę przy włączeniu "R" gdy przednie wycieraczki są włączone.

> Pozdrawiam.

to zapewne mozna wylaczyc

ale takich automatow jest wiecej we wspolczesnych autach

mnie wkurza np. niemoznosc wylaczenia klimy przy ndamuchu na przednia szybe

producent uznal ze dajac nawiew na szybe chce ja szybko odparowac

a ja wole miec nadmuch by nie zaczely parowac

a klime wole wlaczyc sam gdy uznam ze jest taka potrzeba

Napisano

> A co to innego znaczy? Oczywiście, że jeśli coś jest złe to chcę, żeby to było zmienione, a nie

> szukam kogoś, komu to będzie pasować. I nie są to żadne gusta, upodobania tylko poparte

> argumentami, konkretne przykłady z życia.

Akurat dane rozwiązanie zwykle ma plusy i minusy. Wady będą ZAWSZE, mogą być mniejsze lub większe, ale są. Jeden stwierdzi, że fotele w danym samochodzie są niewygodne, inny wręcz przeciwnie. I co?

> Tak, idiota! Bo ten idiota traktuje mnie, kierowcę jako głupka i dlatego jest idiotą.

Nie, dane rozwiązanie nie odpowiada Tobie. Może się zdarzyć, że w zasadzie tylko Tobie.

> To jest forum moto czy przygotowujemy się do matury z "polaka"?

Takie pytanie powinieneś zadać sobie - przed napisaniem tej recenzji. zlosnik.gif

dranio

Napisano
  • Autor

> Moim zdaniem samochody nie są tanimi produktami.

Mówisz jako klient czy jako producent?

> I tak i nie. W Porsche GT3 niepotrzebna mi automatyczna klima, radio czy tapicerka nawet. Ale w

> codziennym dupowozie lub samochodzie w trasy, w którym spędzasz pół dnia te "gadżety"

> sprawiają że życie jest znośne.

Nie bo konsekwencje obecności tych bajerów sprawiają, że jazda przestaje być znośna. Liczy się JAKOŚĆ elementu klasycznego, zwykłego, mechanicznego. Prąd nic nie daje. Przykład w RAV4 to fotele. Są el. regulowane, ogrzewane i skórzane. I po co? Wystarczy, żeby były WYGODNE, materiałowe, regulowane ręcznie i bez grzania. Wtedy zalety odczuwasz non stop, a nie tylko chwilowo.

> Większość automatycznych dodatków ma opcję sterowania ręcznego więc nie ma problemu.

Tak? To ustaw mi ręcznie fotel. Opuść ręcznie szyby. Otwórz ręcznie bagażnik. Przykład na ręczne sterowanie to skrzynia automatyczna. Można zablokować każdy bieg i zmienić go...gazem. To jest przykład na coś automatycznego i dobrego.

> Wyjątkiem jesy chyba tylko czujnik deszczu.

Ale to "tylko" ma ogromny wpływ na komfort jazdy w trudnych warunkach. Co za problem zrobić guzik ON/OFF dot. czujnika deszczu? Wracając do RAV4. Coś jak włącznik świateł. Ma położenie I - pozycyjne, II - mijania, III - AUTO. Ja jeżdżę na II, ale jak ktoś ma zbyt krótką pamięć, żeby wyłączyć i włączyć mijania to proszę uprzejmie, przełącza na AUTO i jeździ.

> Wybór jest, bo rynek ma coś dla każdego.

Nie brzmij jak reklama. Rynek coś tam ma, ale na pewno nie dla każdego. Nawet Octavia nie jest dla każdego.

> I nie dyskutuję z argumentami, że ktoś wybiera sterowanie

> manualne, bo tak woli. Dyskutuję z tym, że ktoś odrzuca dodatki w jednym samochodzie, tylko

> dlatego że w innym działają źle.

Jestem przekonany, że będzie coraz lepiej. Samochody będą w przyszłości w pełni konfigurowalne. Ale nie ma na dziś dzień i nie było 10 lat temu technicznych ograniczeń, żeby montować pełną wyłączalność automatów itp. Chodzi tylko o to, żeby w imię wspaniałego bogactwa, wyłudzać od klientów więcej pieniędzy za wyższe wersje. Nieproporcjonalnie więcej do kosztów instalacji tych bajerów. Wersja X w RAVce była droższa od zwykłej pewnie o ok. 30 tys. zł. Czy Toyota te pieniądze uczciwie zarobiła? Nie! Ona je ukradła z dumą i uśmiechem na ustach. Oczywiście nie tylko Toyota...każdy producent. I jeśli wciąż klienci będą kochać full wypas, jeśli wciąż będą obrońcy "must have ausstattung" to klienci będą okradani. Dlatego bajery ODRZUCAM!

> Przecież tu nie ma żadnej korelacji.

Są elementy, które sprawdzają się bez el. wspomagaczy i automatów. Wspomaganie ich na siłę, zawsze da zły efekt. Nieważne w jakim aucie. Więc masa rośnie, a okazuje się, że to właśnie masa stała się największym wrogiem auta. Jeśli są gdzieś perfekcyjne czujniki, automaty i wyręczacze kierowcy, proszę bardzo, cieszę się. Ja takich nie znam. I nikt mnie nie przekona, że są w popularnych markach.

Pozdrawiam.

Napisano

> Nie lubię, gdy ktoś swoje wrażenia podciąga do racji bezdyskusyjnych faktów, a wszystko to okrasza

> jeszcze pseudobłyskotliwym stylem mającym świadczyć o erudycji.

> Wychodzi groch z kapustą.

> dranio

Mam dokładnie takie samo odczucie. Widać również, że kolega ma mnóstwo motoryzacyjnych demonów, które wyłażą przy każdej okazji wink.gif

Napisano

> Nie w każdym, ale jeździłem kilkoma autami i twierdzę, że w większości. A trudno wymagać perfekcji

> działania w tanich produktach.

oj tam oj tam. mogę się przyczepić do wielu rzeczy w meganie, czy fordzie czy obecnej taxi p508, ale pozytywy przeważają nad minusami miażdżąco.

> Esencja samochodu, radość z jazdy, wolność wynikająca z jazdy samochodem w ogóle nie ma nic

> wspólnego z tymi gadżetami wyposażenia. A pogodzi wszystkich tylko jedno: przełącznik

> AUTO/MANUAL.

esencja samochodu by p i p p

horseback-riding02.jpg

przy czym siodło, to już zbędny wypas, bo zabiera przyjemność z jazdy smile.gif

> Nie chodzi o psucie. Chodzi o sens i wybór.

no to przecia sens jest jasny, wybór tak samo jest smile.gif

a do tematu. salonów toyoty unikam. nigdy chyba nie byłem smile.gif raz prawie pojechałem obczaić aurisa hybrydowego, ale Ryb skutecnzie mnie zniechęcił.

ale. tego diesla znam z Lexa IS - i to jest straszna ujma dla marki premium że takie auto wypuścili w takiej konfiguracji...

> Pozdrawiam.

Pzdr smile.gif

Napisano

> ale. tego diesla znam z Lexa IS - i to jest straszna ujma dla marki premium że takie auto wypuścili

> w takiej konfiguracji...

Wypuscili bo musieli. Byl akurat szczyt boomu na diesle w EU, kazdy producent mial, oni nie. Wiec zlozyli na szybko i wyszlo jak wyszlo. W nowym IS juz diesla nie ma.

Napisano

> (...) Chodzi tylko o to, żeby w imię wspaniałego bogactwa, wyłudzać od

> klientów więcej pieniędzy za wyższe wersje. Nieproporcjonalnie więcej do kosztów instalacji

> tych bajerów. Wersja X w RAVce była droższa od zwykłej pewnie o ok. 30 tys. zł. Czy Toyota te

> pieniądze uczciwie zarobiła? Nie! Ona je ukradła z dumą i uśmiechem na ustach. Oczywiście nie

> tylko Toyota...każdy producent. I jeśli wciąż klienci będą kochać full wypas, jeśli wciąż będą

> obrońcy "must have ausstattung" to klienci będą okradani. Dlatego bajery ODRZUCAM!

Więc dlaczego kupiłeś RAV4 i to jeszcze w takiej wersji?!!!

dranio

Napisano

> Gdyby kiedyś miało mi przyjść do głowy choćby spojrzenie na ten samochód to właśnie skutecznie mnie

> zniechęciłeś.

> Ciekawe czy w nowej RAVce też takie babole siedzą?

Póki co nie zauważyłem.

Co prawda w firmie mamy 2.0 D-4D 2WD, ale póki co wad praktycznie brak.

Silnik spala ok 1 litr więcej niż w avensisie z 2007 roku. Avką daje się wykręcić średnią ok. 6 litrów przy przelotowych autostradach 150 - 160 km/h i w miarę spokojnych DK i kręceniu do okoła komina przez 3 dni. Ravka minimalnie litr więcej zlosnik.gif Ale postura już bardziej czołgowata niż plaskata.

Napisano

> Mówisz jako klient czy jako producent?

Auto jest drugą najdroższą rzeczą jaką sobie kupuje przeciętny człowiek poza domem/mieszkaniem.

> Nie bo konsekwencje obecności tych bajerów sprawiają, że jazda przestaje być znośna. Liczy się

> JAKOŚĆ elementu klasycznego, zwykłego, mechanicznego. Prąd nic nie daje. Przykład w RAV4 to

> fotele. Są el. regulowane, ogrzewane i skórzane. I po co? Wystarczy, żeby były WYGODNE,

> materiałowe, regulowane ręcznie i bez grzania. Wtedy zalety odczuwasz non stop, a nie tylko

> chwilowo.

Wystarczy żeby były WYGODNE, skórzane, regulowane automatycznie, z grzaniem i wentylowaniem.

Nie trzeba rezygnować z elektrycznej regulacji w imię wygody, bo to nie ona ją popsuła. Popsuł ją ktoś inny. Rezygnując z elektrycznej regulacji nie dostajesz w zamian komfortu. Są również na rynku niewygodne fotele sterowane ręcznie. Te elementy nie są powiązane.

> Tak? To ustaw mi ręcznie fotel. Opuść ręcznie szyby. Otwórz ręcznie bagażnik. Przykład na ręczne

> sterowanie to skrzynia automatyczna. Można zablokować każdy bieg i zmienić go...gazem. To jest

> przykład na coś automatycznego i dobrego.

No dobra. Ja miałem na myśli np. automatyczną klimę, tempomat, światła itp. Te da się wyłączyć lub ręcznie korygować ich działanie.

> Ale to "tylko" ma ogromny wpływ na komfort jazdy w trudnych warunkach. Co za problem zrobić guzik

> ON/OFF dot. czujnika deszczu?

Widzisz, u mnie działa dobrze. Nigdy bym takiego wyłacznika nie użył.

> Wracając do RAV4. Coś jak włącznik świateł. Ma położenie I -

> pozycyjne, II - mijania, III - AUTO. Ja jeżdżę na II, ale jak ktoś ma zbyt krótką pamięć, żeby

> wyłączyć i włączyć mijania to proszę uprzejmie, przełącza na AUTO i jeździ.

I znów. Jeśli zostawię na światłach mijania to gdy wyjdę z samochodu one się wyłączą. Nie muszę pamiętać w żadnej sytuacji, chociaż wolę jeździć na auto. Można? Można.

> Nie brzmij jak reklama. Rynek coś tam ma, ale na pewno nie dla każdego. Nawet Octavia nie jest dla

> każdego.

Oczywiście, każde auto jest kompromisem.

> Jestem przekonany, że będzie coraz lepiej. Samochody będą w przyszłości w pełni konfigurowalne. Ale

> nie ma na dziś dzień i nie było 10 lat temu technicznych ograniczeń, żeby montować pełną

> wyłączalność automatów itp. Chodzi tylko o to, żeby w imię wspaniałego bogactwa, wyłudzać od

> klientów więcej pieniędzy za wyższe wersje. Nieproporcjonalnie więcej do kosztów instalacji

> tych bajerów. Wersja X w RAVce była droższa od zwykłej pewnie o ok. 30 tys. zł. Czy Toyota te

> pieniądze uczciwie zarobiła? Nie! Ona je ukradła z dumą i uśmiechem na ustach. Oczywiście nie

> tylko Toyota...każdy producent. I jeśli wciąż klienci będą kochać full wypas, jeśli wciąż będą

> obrońcy "must have ausstattung" to klienci będą okradani. Dlatego bajery ODRZUCAM!

Nie muszą być konfigurowalne jeżeli działają DOBRZE. Po prostu Toyota parę rzeczy zepsuła i tyle. Nie znaczy to, że inni nie zrobili tego lepiej.

> Są elementy, które sprawdzają się bez el. wspomagaczy i automatów. Wspomaganie ich na siłę, zawsze

> da zły efekt. Nieważne w jakim aucie. Więc masa rośnie, a okazuje się, że to właśnie masa

> stała się największym wrogiem auta. Jeśli są gdzieś perfekcyjne czujniki, automaty i

> wyręczacze kierowcy, proszę bardzo, cieszę się. Ja takich nie znam. I nikt mnie nie przekona,

> że są w popularnych markach.

> Pozdrawiam.

No patrz, a ja jeżdże popularną marką. Czujnik deszczu działa dobrze, czujnik zmierzchu wyśmienicie, automatyczna klima doskonale.

Tak samo tempomat, wspomaganie o zmiennej sile, czujniki cofania, telefon, samościemniające lusterko i wszystkie inne narażone na popsucie się i "niepotrzebne" dodatki. Elektryczna regulacja na pewno nie zepsułaby wygody foteli bo w wersjach w nią wyposażonych są one identyczne.

Z żadnego z posiadanych elementów bym nie zrezygnował. A chętnie widział coś jeszcze.

Napisano
  • Autor

> Więc dlaczego kupiłeś RAV4 i to jeszcze w takiej wersji?!!!

To nie fair. Kupiłem RAV4 bo uwielbiam ten model od premiery w 1994 roku. A wersję to sobie można wybrać...jak się kupuję nówkę. Ja kupiłem egzemplarz, jego stan i historię. Ale mimo tych wad i głupot, jest to 4-napędowy SUV - typ pojazdu w punkt trafiający w moje, przeciętne potrzeby.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Akurat dane rozwiązanie zwykle ma plusy i minusy. Wady będą ZAWSZE, mogą być mniejsze lub większe,

> ale są. Jeden stwierdzi, że fotele w danym samochodzie są niewygodne, inny wręcz przeciwnie. I

> co?

Ale te fotele nie są czymś w rodzaju pomidorowa czy rosół. Samochód jako całość i jego elementy mają dawać odczucie, że twórca chciał nadać modelowi jakiś charakter. Raz dynamiczny, raz komfortowy, raz stylowy. Jeśli kierownica, biegi i ręczny pachną przyjemnością dynamicznej jazdy, fotele też powinny być w stylu sport. I nieważne, że fajnie w nich grzać pupsko na postoju taksówek. Jedno z drugim się nie zgrywa, charakter samochodu jest zaburzony i jest to złe. Nie IMO złe. Po prostu złe! Japończycy są w tym mistrzami - w mieszaniu charakteru.

> Nie, dane rozwiązanie nie odpowiada Tobie. Może się zdarzyć, że w zasadzie tylko Tobie.

Jeśli chodzi o poniżanie kogoś to chyba nie tylko mnie...

> Takie pytanie powinieneś zadać sobie - przed napisaniem tej recenzji.

Zadałem. Odpowiedź brzmi: Kocham samochody i język polski. biglaugh.gif

Pozdro

Napisano
  • Autor

> Widać również, że kolega ma mnóstwo motoryzacyjnych demonów, które wyłażą przy każdej okazji

hehe.gif Wcale nie mnóstwo. Pierwszym demonem jest Fiat 500, a drugim Opel Insignia. Moto-życie bez demonów jest płytkie jak bieżnik slicków. wink.gif

Pozdrawiam. biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> mogę się przyczepić do wielu rzeczy w meganie, czy fordzie czy obecnej taxi p508,

> ale pozytywy przeważają nad minusami miażdżąco.

Miażdżąco...jak Tobie mały prześwit nie przeszkadza to znajdziesz plusy zegara z kukułką na desce. grinser006.gif

> esencja samochodu by p i p p

> przy czym siodło, to już zbędny wypas, bo zabiera przyjemność z jazdy

Gdybyś poczuł swoim tyłkiem każdy mięsień konia to byś sobie jaj ze mnie nie robił. 270751858-jezyk.gif

> ale. tego diesla znam z Lexa IS - i to jest straszna ujma dla marki premium że takie auto wypuścili

> w takiej konfiguracji...

D-CAT w Lexie Cię razi, ale 1.2 z przodu 500-ki już nie? 270751858-jezyk.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> Miażdżąco...jak Tobie mały prześwit nie przeszkadza to znajdziesz plusy zegara z kukułką na desce.

hiperbolizujesz... jak dzik w sosnę smile.gif

mały przeswit dla mnie ma zalete - komfort jazdy, wybieranie nierówności, ciszę, niski CX. daje cos w zamian. to jest moj wybor. a kukułki bym nie chciał smile.gif

> Gdybyś poczuł swoim tyłkiem każdy mięsień konia to byś sobie jaj ze mnie nie robił.

kwintesencja automobilizmu przecież... czuć każdy kamień na drodze na 4 literach...

> D-CAT w Lexie Cię razi, ale 1.2 z przodu 500-ki już nie?

no nie. bo 500 auto do miaasta, pchane przez 1.2 - ma sens. a mała limuzyna premium, o takiej kulturze, nie ma.

> Pozdrawiam.

Pzdr

Napisano

> To nie fair. Kupiłem RAV4 bo uwielbiam ten model od premiery w 1994 roku.

Ale od tego czasu ukazały się cztery generacje RAV4, które są zupełnie innymi samochodami.

>.A wersję to sobie można

> wybrać...jak się kupuję nówkę. Ja kupiłem egzemplarz, jego stan i historię. Ale mimo tych wad

> i głupot, jest to 4-napędowy SUV - typ pojazdu w punkt trafiający w moje, przeciętne potrzeby.

Więc mimo tej miażdżącej recenzji, opisana przez Ciebie RAV4 ma więcej wad niż zalet?

dranio

Napisano

> Ale te fotele nie są czymś w rodzaju pomidorowa czy rosół. Samochód jako całość i jego elementy

> mają dawać odczucie, że twórca chciał nadać modelowi jakiś charakter. Raz dynamiczny, raz

> komfortowy, raz stylowy. Jeśli kierownica, biegi i ręczny pachną przyjemnością dynamicznej

> jazdy, fotele też powinny być w stylu sport. I nieważne, że fajnie w nich grzać pupsko na

> postoju taksówek. Jedno z drugim się nie zgrywa, charakter samochodu jest zaburzony i jest to

> złe. Nie IMO złe. Po prostu złe!

Może ja jestem dziwny, ale uważam, że charakter i masowo produkowany samochód są rozbieżne. RAV4 jest masowym SUV-em i ma w podobnym stopniu zaspokajać potrzeby Japończyka, Amerykanina, Anglika czy Włocha.

Charakter może mieć RR, Ferrari czy inny Bentley.

dranio

Napisano

> Wcale nie mnóstwo. Pierwszym demonem jest Fiat 500, a drugim Opel Insignia. Moto-życie bez

> demonów jest płytkie jak bieżnik slicków.

> Pozdrawiam.

nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Demony to nie marki, tylko rozwiązania, z którymi walczysz jak Don Kichot z wiatrakami wink.gif

Poczytaj, co inni w dobrej wierze Ci piszą, bo masz w wątku parę sensownych wypowiedzi. Nie brnij, tylko się zastanów ok.gif

Napisano
  • Autor

> Auto jest drugą najdroższą rzeczą jaką sobie kupuje przeciętny człowiek poza domem/mieszkaniem.

Czyli klient. A producent chce włożyć mało wysiłku i pieniędzy w bajer i przekonać do kupna swojego produktu akcentując, że dzięki tym gadżetom będzie to tańszy, ale luksus/prestiż. To jest TANIE. Dosłownie i w przenośni.

> Wystarczy żeby były WYGODNE, skórzane, regulowane automatycznie, z grzaniem i wentylowaniem.

> Nie trzeba rezygnować z elektrycznej regulacji w imię wygody, bo to nie ona ją popsuła.

Z punktu widzenia producenta, lepiej ponieść koszty elektryki bo na wypas złowi się statystycznie więcej klientów niż na jakość siedziska, którego nie da się pokazać i zareklamować.

> Popsuł ją

> ktoś inny. Rezygnując z elektrycznej regulacji nie dostajesz w zamian komfortu.

Gdyby liczyć pieniądze...kto wie?

> No dobra. Ja miałem na myśli np. automatyczną klimę, tempomat, światła itp. Te da się wyłączyć lub

> ręcznie korygować ich działanie.

Tak, można.

> Widzisz, u mnie działa dobrze. Nigdy bym takiego wyłacznika nie użył.

Przepraszam Cię, ale bardziej wierzę w Twoją wyrozumiałość niż w perfekcję czujników Cheviego.

> I znów. Jeśli zostawię na światłach mijania to gdy wyjdę z samochodu one się wyłączą. Nie muszę

> pamiętać w żadnej sytuacji

To nie jest zaleta. Można leżeć non stop przed TV, OK, ale żeby nie ćwiczyć pamięci? No weź...

> chociaż wolę jeździć na auto. Można? Można.

Wybór, wolność - to jest piękne. Można. Ale czy wszędzie?

> Nie muszą być konfigurowalne jeżeli działają DOBRZE. Po prostu Toyota parę rzeczy zepsuła i tyle.

> Nie znaczy to, że inni nie zrobili tego lepiej.

W czym jeszcze znam czujnik deszczu? Peugeot - to samo. Opel - to samo.

> No patrz, a ja jeżdże popularną marką. Czujnik deszczu działa dobrze, czujnik zmierzchu

> wyśmienicie, automatyczna klima doskonale.

Czy Twój czujnik zmierzchu potrafi rozpoznać śnieżycę gdy jest bialutko i jasno wokół i włączyć światła mijania?

Czy czujnik deszczu potrafi rozpoznać zabrudzoną szybę i włączyć automatycznie spryskiwacz?

Czy możesz w automatycznej klimie ustawić wyższą temp. nóg, a niższą głowy?

Jeśli choć jedna odpowiedź brzmi NIE, może warto zredefiniować doskonałość?

> Tak samo tempomat

Tempomat jest świetnym urządzeniem. Bo można go po prostu nie włączać i nie przeszkadza.

> wspomaganie o zmiennej sile, czujniki cofania

Czujniki? Dlaczego bez czujników potrafię zaparkować na odległość ich ciągłego sygnału? A potem...one piszczą ciągle, a ja...zastanawiam się czy to 10 czy już 1 cm do przeszkody.

> Z żadnego z posiadanych elementów bym nie zrezygnował. A chętnie widział coś jeszcze.

Jesteś po prostu tolerancyjny dla niedoskonałości...i założę się, że jadąc w jednym aucie...obok siebie, patrząc przez tą samą szybę...nie doszlibyśmy do porozumienia. 20.GIF

Pozdro

Napisano
  • Autor

> Ale od tego czasu ukazały się cztery generacje RAV4, które są zupełnie innymi samochodami.

Zgadza się. Najbardziej lubię drugą generację, ale okazja była na trzecią...

> Więc mimo tej miażdżącej recenzji, opisana przez Ciebie RAV4 ma więcej wad niż zalet?

Obiektywnie...i bez emocji...tak. Więcej wad niż zalet, a powodem tego jest taka, a nie inna wersja silnikowa i taka, a nie inna wersja wyposażenia.

Bo to co się nie zmienia, nadwozie, napęd, jakość jest na plus. Samo założenie takiego auta jest bardzo OK. Prześwit, widoczność, wygoda wsiadania/pakowania...ale to już po prostu cechy SUVa. Więc wielką zaletą jest to, że jest SUVem, ale jak na SUVa...to więcej wad niż zalet.

Natomiast na gorąco i z emocjami - więcej pozytywnych emocji niż negatywnych z racji charakteru, narowistości, trudności prowadzenia, nadsterowności na śliskim itp.

A teraz mix chłodu i gorąca. SUV to nie roadster RWD, a nudny dzieciowóz winien być. Zatem? Minus.

Teraz jasne?

Pozdro

Napisano
  • Autor

> Może ja jestem dziwny, ale uważam, że charakter i masowo produkowany samochód są rozbieżne.

Dusza - tak. Ale charakter jest nazwany, mierzony sekundami, milimetrami, twardością itp. Pomysł i jego konsekwentne realizowanie daje charakter - nawet popularnym wozidłom.

> RAV4

> jest masowym SUV-em i ma w podobnym stopniu zaspokajać potrzeby Japończyka, Amerykanina,

> Anglika czy Włocha.

RAV4 powinna(!) być nudna, zwykła i skuteczna. Nie jest.

> Charakter może mieć RR, Ferrari czy inny Bentley.

Nooo...pojechałeś zbyt ambitnie.

Napisano
  • Autor

> Demony to nie marki, tylko rozwiązania, z którymi walczysz jak Don

> Kichot z wiatrakami

A Don Kichot cierpiał czy serce miał przepełnione dumą i wiarą?

> Poczytaj, co inni w dobrej wierze Ci piszą, bo masz w wątku parę sensownych wypowiedzi. Nie brnij,

> tylko się zastanów

Gdybyś wiedział ile czasu z życia poświęciłem na zastanawianie się na tym, nie radziłbyś mi tak. smile.gif

Czytam, czytam i dziękuję, że piszecie. ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.