Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Skoda Octavia wersja bieda - jak to sie ma do EU...

Featured Replies

Napisano

z wyjazdem na ulice (z pelnym bakiem )

 

 

O właśnie - u nas obrót paliwami ciekłymi jest działalnością koncesjonowaną. Samochody przyjeżdżają do dealera z taką ilością paliwa w baku, żeby starczyło na przeładunek i jakieś tam przetaczanie po placu i w zasadzie tak są potem wydawane klientom. Gdyby dealer chciał legalnie dolać paliwa do pełna, to powstaje tu problem formalny, w zasadzie należałoby obok salonu otworzyć stację benzynową, inaczej naraża się na kłopoty.  ;]

Napisano

gotówa (cash)

minimalnie 2-3 dni

 

Przy gotówce z i aucie placu udało mi się kiedyś jeszcze w tym samym dniu wyjechać - ale salon był w tym samym mieście, gdzie auto było rejestrowane, w innym przypadku byłoby trudniej. :phi:  

Napisano

Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach.

1. Nie masz możliwości zaparkowania samochodu. Miejsc jest kilka na krzyż i tłumy ludzi chętnych do zarejestrowania pojazdu. Parkuj sobie na drugim końcu miasta. Zresztą, skoro kupiłeś samochód to znaczy że dotąd go nie miałeś, prawda? Więc powinieneś przyjść pieszo.

2. Wchodzisz. W środku kłębi tłum ludzi, jakieś okienka, jakieś numerki, przy wejściu automat. Nie wiesz czego chcesz, więc szukasz informacji. Ups, do informacji trzeba numerek. Nic, bierzesz numerek i czekasz godzinę żeby się dowiedzieć że trzeba było wziąć inny numerek.

3. Masz już swój numerek, masz już wypisany wniosek, teraz będziesz mógł przejść test czy nie jesteś debilem. Dlaczego? Bo dostałeś numerek do kogoś kto nie zarejestruje Ci pojazdu - nie tak szybko! Teraz masz numerek do okienka w którym ktoś sprawdzi czy dobrze wypisałeś wniosek. Czekasz 2-3h i masz szansę żeby urzędnik przeczytał Twój wniosek i uznał że dałeś radę. Urzędnik ten umawia Cię na fakt rejestracji pojazdu na inny dzień. Przynajmniej tym razem masz dzień i godzinę. Weźmiesz drugi dzień urlopu ale będziesz miał zarejestrowane auto!

4. Tego innego dnia musisz się stawić u urzędnika z papierami, lub - jeśli kupiłeś używane auto - z papierami oraz tablicami zdjętymi z tego auta. Ponieważ nie można jeździć bez tablic to demontażu tablic musisz dokonać pod urzędem. Zapomniałeś że pod urzędem nie da się zaparkować? Więc demontujesz tablice gdzieś w centrum miasta, podczas której to czynności zgarnia Cię Policja i musisz tłumaczyć co i jak.

5. Z tablicami (brudnymi!) pod pachą idziesz do urzędnika w okienku. Czekasz swoją godzinkę i na dzień dobry zostajesz opieprzony, że tablice są brudne. Przecież przyjechały na samochodzie, a akurat jest zima! Co z tego, mogłeś je przynajmniej wytrzeć w swoją kurtkę. Mniejsza z tym, w końcu dostajesz nowy dowód (tymczasowy!), nowe tablice, wszystkie nalepki i możesz iść precz.

6. Idziesz z tablicami do auta i teraz wymyśl jak je zamontować. Ruszyć się bez nich przecież nie możesz. Jak już rozwiążesz ten problem to jeszcze czeka Cię zabawa z nalepką na szybie. Poprzednia jest nieodklejalna bez narzędzi a trzeba ją zastąpić nową.

7. Teraz już możesz jeździć i jest fajnie. Na stronie www od czasu do czasu sprawdzasz czy jest już Twój docelowy dowód (masz tymczasowy, ważny miesiąc). Jeśli zaplanowałeś wakacje a ważność tymczasowego dowodu się w międzyczasie skończy to Twój problem. Terminu odbioru dowodu docelowego nie można negocjować. Ja już dwa razy jechałem przez Europę z nieważnym.

8. Gdy już Twój dowód jest, jedziesz go odebrać. Wolny dzień z pracy, wycieczka przez pół miasta, oczekiwanie etc.

 

Voila! Trzy dni urlopu, mnóstwo zmarnowanego czasu i już możesz się cieszyć swoim autem!

Napisano

Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach.

 

 

Zaleta mieszkania w małym mieście: od wejścia do wyjścia procedura zajmuje z kwadrans do dwudziestu minut, łącznie z wypełnieniem wniosku i uiszczeniem opłaty - maszyna do wydawania numerków nie jest oblężona, a po wyborze rodzaju sprawy dostajemy numerek, który od razu wyświetla się nad jednym z okienek. ;]

 

Nie wiem tylko, po co im te numerki, skoro jest tam zwykle pusto, ale chcieli to mają...

Napisano

Zaleta mieszkania w małym mieście: od wejścia do wyjścia procedura zajmuje z kwadrans do dwudziestu minut, łącznie z wypełnieniem wniosku i uiszczeniem opłaty - maszyna do wydawania numerków nie jest oblężona, a po wyborze rodzaju sprawy dostajemy numerek, który od razu wyświetla się nad jednym z okienek. ;]

 

Nie wiem tylko, po co im te numerki, skoro jest tam zwykle pusto, ale chcieli to mają...

 

Nie tylko małe miasto. W Warszawie na Ochocie teoretycznie też da się w miarę szybko auto zarejestrować.

Teoretycznie, bo jak będzie to już kwestia szczęścia i aktualnie pracujących tam urzędników.

Najczęściej są trzy okienka, gdzie pracuje tylko jedno. W dwóch pozostałych ktoś siedzi, ale nie obsługuje interesantów.

Zależy też od szczęścia z kolejką. Czasem jest długa, a czasem jej nie ma wcale.

 

Nie wiem czy pisałem już o tym na AK, ale jak wniosek wymaga opłaty, to ten jeden jedyny urzędnik czeka az interesant pójdzie do kasy i zrobi opłatę. Kasa jedna na cały urząd, więc tam może być kolejka. W tym samym czasie ten urzędnik czeka i uśmiecha się do osób czekających w kolejce :)

Napisano

Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach.

 

na szczescie mieszkam we Wroclawiu... ;) na Pl. Nowy Targ wszystko zalatwilem bez zadnego problemu... jedyny zgrzyt to platny parking podziemny ;) ale i tak nie bylo dramatu bo w nieco ponad 1h sie uwinalem ze wszystkim a potem odbior twardego dowodu to w sumie byla formalnosc i pojechalem sobie motocyklem ;)

Napisano

Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach.

1. Nie masz możliwości zaparkowania samochodu. Miejsc jest kilka na krzyż i tłumy ludzi chętnych do zarejestrowania pojazdu. Parkuj sobie na drugim końcu miasta. Zresztą, skoro kupiłeś samochód to znaczy że dotąd go nie miałeś, prawda? Więc powinieneś przyjść pieszo.

2. Wchodzisz. W środku kłębi tłum ludzi, jakieś okienka, jakieś numerki, przy wejściu automat. Nie wiesz czego chcesz, więc szukasz informacji. Ups, do informacji trzeba numerek. Nic, bierzesz numerek i czekasz godzinę żeby się dowiedzieć że trzeba było wziąć inny numerek.

3. Masz już swój numerek, masz już wypisany wniosek, teraz będziesz mógł przejść test czy nie jesteś debilem. Dlaczego? Bo dostałeś numerek do kogoś kto nie zarejestruje Ci pojazdu - nie tak szybko! Teraz masz numerek do okienka w którym ktoś sprawdzi czy dobrze wypisałeś wniosek. Czekasz 2-3h i masz szansę żeby urzędnik przeczytał Twój wniosek i uznał że dałeś radę. Urzędnik ten umawia Cię na fakt rejestracji pojazdu na inny dzień. Przynajmniej tym razem masz dzień i godzinę. Weźmiesz drugi dzień urlopu ale będziesz miał zarejestrowane auto!

4. Tego innego dnia musisz się stawić u urzędnika z papierami, lub - jeśli kupiłeś używane auto - z papierami oraz tablicami zdjętymi z tego auta. Ponieważ nie można jeździć bez tablic to demontażu tablic musisz dokonać pod urzędem. Zapomniałeś że pod urzędem nie da się zaparkować? Więc demontujesz tablice gdzieś w centrum miasta, podczas której to czynności zgarnia Cię Policja i musisz tłumaczyć co i jak.

5. Z tablicami (brudnymi!) pod pachą idziesz do urzędnika w okienku. Czekasz swoją godzinkę i na dzień dobry zostajesz opieprzony, że tablice są brudne. Przecież przyjechały na samochodzie, a akurat jest zima! Co z tego, mogłeś je przynajmniej wytrzeć w swoją kurtkę. Mniejsza z tym, w końcu dostajesz nowy dowód (tymczasowy!), nowe tablice, wszystkie nalepki i możesz iść precz.

6. Idziesz z tablicami do auta i teraz wymyśl jak je zamontować. Ruszyć się bez nich przecież nie możesz. Jak już rozwiążesz ten problem to jeszcze czeka Cię zabawa z nalepką na szybie. Poprzednia jest nieodklejalna bez narzędzi a trzeba ją zastąpić nową.

7. Teraz już możesz jeździć i jest fajnie. Na stronie www od czasu do czasu sprawdzasz czy jest już Twój docelowy dowód (masz tymczasowy, ważny miesiąc). Jeśli zaplanowałeś wakacje a ważność tymczasowego dowodu się w międzyczasie skończy to Twój problem. Terminu odbioru dowodu docelowego nie można negocjować. Ja już dwa razy jechałem przez Europę z nieważnym.

8. Gdy już Twój dowód jest, jedziesz go odebrać. Wolny dzień z pracy, wycieczka przez pół miasta, oczekiwanie etc.

 

Voila! Trzy dni urlopu, mnóstwo zmarnowanego czasu i już możesz się cieszyć swoim autem!

 

to juz wiem dlaczego Gliwice dostawaly nagrody za jakosc obslugi w urzedzie :) idzie bardzo sprawnie :)

Napisano

to juz wiem dlaczego Gliwice dostawaly nagrody za jakosc obslugi w urzedzie :) idzie bardzo sprawnie :)

Tychy też mają sprawnie. Firmy leasingowe proponują rejestrację w Tychach na następny dzień albo w Katowicach z terminem za tydzień. ;)

Napisano

Nie tylko małe miasto. W Warszawie na Ochocie teoretycznie też da się w miarę szybko auto zarejestrować.

Teoretycznie, bo jak będzie to już kwestia szczęścia i aktualnie pracujących tam urzędników.

Najczęściej są trzy okienka, gdzie pracuje tylko jedno. W dwóch pozostałych ktoś siedzi, ale nie obsługuje interesantów.

Zależy też od szczęścia z kolejką. Czasem jest długa, a czasem jej nie ma wcale.

Nie wiem czy pisałem już o tym na AK, ale jak wniosek wymaga opłaty, to ten jeden jedyny urzędnik czeka az interesant pójdzie do kasy i zrobi opłatę. Kasa jedna na cały urząd, więc tam może być kolejka. W tym samym czasie ten urzędnik czeka i uśmiecha się do osób czekających w kolejce :)

W Katowicach kasy nie ma. Możesz przyjść z potwierdzeniem wpłaty przez Internet ale go nie będą honorować.

:hehe:

Najlepiej zrobić opłatę w mini oddziale banku w budynku obok.

Napisano

Skoda miala plan, sprzedawac 4,000 aut na miesiac. Po juz nie pamietam 5 latach, sprzedaja 300-400 na miesiac ;]  vs Toyota ok 20,000 na miesiac...

 

 

 

Ale przypezla wersja bieda (pierwsza pozycja z cennika) na MY2017 i tak cena - sugerowana detaliczna - $22,990 = xe.com = 66,782.41 PLN - do negocjacji oczywiscie.

 

Silnik: 110TSI - 1.4lT = 110kW

 

Wyposazenie:

- 17' alu

- 7 airbags

- adaptive cruse control =

- AEB,

- tylna kamera z 6'5 LCD,

- sensory do parkowania z tylu,

- Apple Play/Android Play z 8 glosnikami,

- skorzana kierownica z obsluga wszystkiego ...

 

O ESP z ABS, EBV, MSR, ASR, EDS, XDS+, HBA, DSR, TSA, chyba nie musze pisac, ani o automaczynej klimie, bluetooth streeming, - bo to chyba logiczne, dzis innych aut nie sprzedaja ...

 

Ale, cena ok 10% wiecej niz Corolla i ok 5% wiecej niz Golf :hmm:, ale dalej zakldaja ze 60-80% bedzie sprzedane RS i VeeDub Oz chce polozyc lape na jak najwiekszej ilosci RS 230 ...  :bylo:

 

Za $1899  = xe.com = 5,511.95 PLN dostajemu 5 lat gwarancji, bez limitu od zderzka do zderzaka, (zamiast 3 lat bez limitu) i service za free do 45,000km :hmm:

 

Nastepna werjsa silnikowa 162TSI, ale mnie ciekawi jak wersja bieda ma sie do EU :hmm:  - Drogo, tanie :hmm::( ? BO zalozylem sie, ze sprzedaz i tak nie wzrosnie ;]

 

Opinie?

 

 

 

EDIT: dodatkowo mimo, ze jezdzi na benzynie 95 (czyli takiej ktorej nikt nie uzywa oprocz EU marek - moj Lexus jezdzi na 91 :skromny: ) to twierdzi, ze koszt utrzymania po 3 latach i 45,000 km jest nizszy niz Corolla - czyli, service, i benzyna po 3 latach ma na niby dac koszt utrzymania $3,636 = xe.com = 10,552.72 PLN, ergo wychodzi mi 0.23 PLN za kilometr

:skromny:

 

biorąc pod uwagę że w zależności od wybranych opcji w PL taka skoda będzie kosztować na pewno powyżej 100 kpln to cena niezła [ok]

Napisano

Rejestracja samochodu w Urzędzie w Katowicach.

1. Nie masz możliwości zaparkowania samochodu. Miejsc jest kilka na krzyż i tłumy ludzi chętnych do zarejestrowania pojazdu. Parkuj sobie na drugim końcu miasta. Zresztą, skoro kupiłeś samochód to znaczy że dotąd go nie miałeś, prawda? Więc powinieneś przyjść pieszo.

2. Wchodzisz. W środku kłębi tłum ludzi, jakieś okienka, jakieś numerki, przy wejściu automat. Nie wiesz czego chcesz, więc szukasz informacji. Ups, do informacji trzeba numerek. Nic, bierzesz numerek i czekasz godzinę żeby się dowiedzieć że trzeba było wziąć inny numerek.

3. Masz już swój numerek, masz już wypisany wniosek, teraz będziesz mógł przejść test czy nie jesteś debilem. Dlaczego? Bo dostałeś numerek do kogoś kto nie zarejestruje Ci pojazdu - nie tak szybko! Teraz masz numerek do okienka w którym ktoś sprawdzi czy dobrze wypisałeś wniosek. Czekasz 2-3h i masz szansę żeby urzędnik przeczytał Twój wniosek i uznał że dałeś radę. Urzędnik ten umawia Cię na fakt rejestracji pojazdu na inny dzień. Przynajmniej tym razem masz dzień i godzinę. Weźmiesz drugi dzień urlopu ale będziesz miał zarejestrowane auto!

4. Tego innego dnia musisz się stawić u urzędnika z papierami, lub - jeśli kupiłeś używane auto - z papierami oraz tablicami zdjętymi z tego auta. Ponieważ nie można jeździć bez tablic to demontażu tablic musisz dokonać pod urzędem. Zapomniałeś że pod urzędem nie da się zaparkować? Więc demontujesz tablice gdzieś w centrum miasta, podczas której to czynności zgarnia Cię Policja i musisz tłumaczyć co i jak.

5. Z tablicami (brudnymi!) pod pachą idziesz do urzędnika w okienku. Czekasz swoją godzinkę i na dzień dobry zostajesz opieprzony, że tablice są brudne. Przecież przyjechały na samochodzie, a akurat jest zima! Co z tego, mogłeś je przynajmniej wytrzeć w swoją kurtkę. Mniejsza z tym, w końcu dostajesz nowy dowód (tymczasowy!), nowe tablice, wszystkie nalepki i możesz iść precz.

6. Idziesz z tablicami do auta i teraz wymyśl jak je zamontować. Ruszyć się bez nich przecież nie możesz. Jak już rozwiążesz ten problem to jeszcze czeka Cię zabawa z nalepką na szybie. Poprzednia jest nieodklejalna bez narzędzi a trzeba ją zastąpić nową.

7. Teraz już możesz jeździć i jest fajnie. Na stronie www od czasu do czasu sprawdzasz czy jest już Twój docelowy dowód (masz tymczasowy, ważny miesiąc). Jeśli zaplanowałeś wakacje a ważność tymczasowego dowodu się w międzyczasie skończy to Twój problem. Terminu odbioru dowodu docelowego nie można negocjować. Ja już dwa razy jechałem przez Europę z nieważnym.

8. Gdy już Twój dowód jest, jedziesz go odebrać. Wolny dzień z pracy, wycieczka przez pół miasta, oczekiwanie etc.

 

Voila! Trzy dni urlopu, mnóstwo zmarnowanego czasu i już możesz się cieszyć swoim autem!

 

 

Z mojej perspektywy rejestrowania kilku samochodów w Katowicach stwierdzam, że fanzolisz gupoty, chopie. ;)

 

WK jest otwierany o 7:30, kolejki są minimalne o tej porze, a zaparkować można na 'oficjalnym' parkingu o tej porze bez problemu.

Nie ma żadnego godzinnego czekania.

Miłe panie w okienku rzetelnie tłumaczą, jeśli coś jest nie tak we wniosku i co w takim przypadku dokładnie zrobić.

Jak naklejki nie przykleisz od razu na miejscu, to się nic nie stanie, a jak Cię capnie policja, to od razu idź po kupon totolotka, bo widocznie masz dzisiaj super farta.

Nowe tablice montujesz w ten sam sposób w jaki demontowałeś stare, tylko kolejność odwrotna.

Nie trzeba prześladować co chwilę na www czy dowód jest gotowy, bo dostaniesz powiadomienie SMSem w odpowniednim momencie. A wizytę na umówioną datę rezerwujesz w tym samym dniu, w którym odbierasz tymczasowy dowód, więc aby odebrać dowód ostateczny nie masz żadnej dużej kolejki ani długiego czasu oczekiwania.

Nigdy nie musiałem brać urlopu i do pracy (w Gliwicach) nigdy nie dojeżdżałem później niż po 9:00  :ok:

 

Jedyne problemy z Twojej opowieści to:

- brudne tablice,

- zaplanowane wakacje nowym samochodem w terminie końca ważności miękkiego dowodu (jak były zaplanowane, to mogłeś również zaplanować rejestrację samochodu na termin wcześniejszy lub późniejszy...)

Potencjalny problem niewymieniony przez Ciebie:

- odholowanie samochodu bez tablic zaparkowanego poza terenem WK  ;]

Napisano

Chcesz mi powiedziec Ze wywalam xk PLN na auto i jeszcze mam gdzies SAM [emoji79] chodzic? ;l

Ide do delaera- wypisuje cheque, robie transfer, przynosze worek gotowki [emoji16], co kolwiek place za auto - zazwyczaj $500-1k, + obowiazkowe ubezpieczenie (organizowane przez dealer-a - zrobimy skrot =opd [emoji39]),

+ tablice (opd),

+ pierwsza rejestracje w stanie (opd),

+ wszelkie podatki (opd)

+ transport do dealer-a i przygotowanie auta(opd).

Jak ci zalezy, dealer wyciaga tablice z szuflady i wybierasz numer ktory ci sie podoba, jak masz swoje tablice badz chcesz z 'Twitty', czy rozowe czy pierdylion innych kolorow I wzorow podpisujesz forme- wizyta #1 zakonczona.

2bda34f8d89b8612e60cd9acd2fac077.jpg

Wizyta #2 - przyjezdzasz, rzuczasz kluczykami do starego auta, wsiadasz do zarejstrawanego, ubezpieczonego, zatankowanego do pelna nowego... (Jesli masz swoje tablice- idziesz na kawe, dostajesz butelke szampana etc, Po 5 min wychodzisz- twoje tablice sa zdjete ze starego i na nowym aucie, wsiadasz odjezdzasz. [emoji18]

Nie rozumiem podejscia do klienta, ide, wywalam iles tam tysiecy I jeszcze mam gdzies chodzic. No f...img way [emoji379][emoji57]

 

To jest IMVHO szalenstwo ... 8]

Srednio od momentu przyjazdu do wyjezdzie zajmuje mi 20 min przejsc przez papiery I duperele...

Lexus - umieralem, byla zabawa z odslanianiem, pix, kwiaty, tonna marketingu - nawet kot ubranie na zime [emoji951]⛄️ z 'L' dostal, zajelo z 1.5-2h zeby auto odebrac [emoji31]. Umieralem, ale missus [emoji151] miala zabawe wiec co mi tam.

158097851.jpg

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

 

u nas jest chyba lepiej

ostatnio kupilem kolejny nowy samochod. wszystko dograne przez email i tel, pozniej tylko wycieczka do salonu i w pierwszej wizycie wyjezdzasz nowym autem

u was to jakas tragedia, internetu nie macie ?

Napisano
  • Autor

00 kpln to cena niezła [ok]

 

a chetnych brak ... :hmm:  .. Co z ta Skoda nie tak (oprocz 95 i obslugi CAG, ktora trzeba szczerze powiedziec sie usprawnia do naszego poziomu ..) :hmm:

Napisano
  • Autor

u nas jest chyba lepiej

ostatnio kupilem kolejny nowy samochod. wszystko dograne przez email i tel, pozniej tylko wycieczka do salonu i w pierwszej wizycie wyjezdzasz nowym autem

u was to jakas tragedia, internetu nie macie ?

 

 

nie wiem jak ty ;)  ale to jak z burdelem, ja lubie widziec i podotykac co kupuje zanim na konia wsiade :hehe:

 

Face to face negacjacje sa bardziej skteczne, niz internet, dwa internet nie zdaje sprawy - chociaz lud tez tak kupuje, bo masz szanse 'dorwac' klienta a nie oddac konkurencji jesli jest u ciebie a nie siedzi w domu.

 

Przyklad S3 - Sugerowana cena $73k z opcjami zeby na ulice postawic. Cena dealera - 6 na placu - $68,900 zeby na ulice postawic. Wejscie do salonu $67k, jazda, $67 - rozmowa, $66-65k - jak wychodzilem nie kupujac bylismy na $64,900 dokladnie ... Ja nie kupilem ale kolega poszedl i dokonczyl negocjacje, cena finalna $63.5k + dorzycone 2 lata gwarancji, + service do 45k za darmo. Ergo przez powiedzmy moje 1h i jego 1h dostalismy wynik $2,500 na 1h ...

 

Siadzac na d w domu zaplacilbys $68k, nie pojezdzil autem, nie dostal 2 lat gwarancji i jakies nastepne $1k w service... Twarz to twarz, animowosc to animowsc, jak odczujesz czy klient nie przyszedl pokopac w opony i popierdziec w siedzenia? :hmm:

 

Dwa za siedzenie w domu nikt nie palci $2.5k na h ;]

 

f7c816e01b0511e5972d9fc6c60476b6-large.j

Napisano

Przy gotówce z i aucie placu udało mi się kiedyś jeszcze w tym samym dniu wyjechać - ale salon był w tym samym mieście, gdzie auto było rejestrowane, w innym przypadku byłoby trudniej. :phi:

Mój osobisty rekord 2 dni łącznie z kredytem i rejestracją w Zgierzu (mało stanowisk i duzo chętnych )

Send from iPhone by Tapatalk

Napisano
  • Autor

Mój osobisty rekord 2 dni

 

2006 - HiLux, auto kupione w przerwie na lunch :hehe:  - poszlem o 12pm - o 3:30pm jak przyszlem juz czekal,zostawilem swoje, przyjechalem nowym. Trzeba bylo mine mojej :piekna: widziec :hehe: :hehe: :hehe:;l:oki:

 

Tydzien bez :sex: i na kanapie nauczyl mnie, ze jednak :piekna: nalezy powiedziec jak sie ma zamiar auto kupic :jump:

Napisano

WK jest otwierany o 7:30, kolejki są minimalne o tej porze, a zaparkować można na 'oficjalnym' parkingu o tej porze bez problemu.
Nie ma żadnego godzinnego czekania.

 

W Wałbrzychu byłem ostatnio 2x i czekałem 2h na wejście, po czym ok. 30 min na wydanie tymczasowego.

 

Przy pierwszej wizycie przeczytałem regulamin automatu do wydawania bilecików, wziąłem jeden numerek, a auta miałem dwa do rejestracji.

Po 2h czekania Pani w okienku z uśmiechem oznajmiła: "jedno auto, jeden numerek" :D

Mówię grzecznie, że przeczytałem ichni regulamin i nie ma ani słowa na ten temat; "to jest logiczne proszę Pana" hahahhahahahahahahahahah

Logiczne dla osoby, która jest tam raz na kilka lat...

 

To jest relikt przeszłości, ta rejestracja aut u nas. PO CO wymieniamy co rusz tablice na autach, PO CO wymieniamy dowody jak skończy się miejsce na przeglądy...

Napisano

Ja gdy juz upatrze auto zawsze zabieram swoja do salonu :)

 

ja raz tez zabralem... i teraz jezdze zupelnie innym niz planowalem kupic  ;l

Napisano

W Katowicach kasy nie ma. Możesz przyjść z potwierdzeniem wpłaty przez Internet ale go nie będą honorować.

:hehe:

Najlepiej zrobić opłatę w mini oddziale banku w budynku obok.

rejestrowałem 2 tygodnie temu,wniosek miałem wypełniony płatność kartą w okienku,całość zajeła 15 min.poprzedni raz 3 lata temu 1,5 godz a jeszcze wcześniej kilka godzin.wróciłem do domu zszokowany.

Napisano

A u mnie tez tak bylo. Kupilem sedana zamist kombi.

 

pojechalem po francuska "duza" wolnossaca benzyne kombi z manualem a ostatecznie kupilem japonskiego sedana z duzym uturbionym dieslem w automacie ;) ale jestem w pelni zadowolony z zakupu wiec moze i dobrze ze pojechala ze mna decydowac ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.