Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolizja drogowa - forumowej pomocy potrzebuję

Featured Replies

Napisano

witam,

 

i mnie to niestety dotknęło. ulewa, czerwone światło stoję i czekam. z tyłu dziewczę się zagapiło i z całego rozpędu (około 50-60km/h) uderzyło w tył mojego auta - mówiła że się zagapiła - pewnie komórka!!!!!. ja siłą rozpędu uderzyłem w następne tyle szczęścia że w ostatniej chwili zerknąłem do lusterka i zobaczyłem auto więc odruchowo hamulec wcisnąłem (podobno tak się nie powinno robić). dzięki temu ten z przodu (jakiś suv) tylko wyszedł popatrzył i powiedział że nie ma żadnych roszczeń. poprosiłem czy może być świadkiem, dał wizytówkę i pojechał.

straty: klapa tylna, hak (to on przejął prawie całą siłę uderzenia), zderzak i rozszczelnione obie lampy, pogięta rejestracja przednia i połamana ramka od niej. przedni zderzak ok trochę na bocznych zawiasach odstaje ale nie dużo.

poduszki nie wystrzeliły, zasługa hamulca bo zamortyzowałem prawie całe uderzenie

jako że to jest mój pierwszy raz, mam pytania, może ktoś pomoże bo niestety ostatnio przerabiał podobny temat.

 

mam oświadczenie i przyznanie się do winy czyli zaznaczone i podpisane że pojazd A (sprawca) wjechał w pojazd B (poszkodowany). 

 

ponieważ auto jest w idealnym stanie, a mam zaufanego mechanika który tylko się VW zajmuje to poradził mi brać gotówkę i u niego po znajomości zrobić.

krótko przeglądałem allegro za częściami:

klapa cała w kolorze nie pordzewiała - 500-600zł + wysyłka 100-150 daje: 750zl max

zderzak: 300zł + przesyłka 50-100zł daje: 400zł max

hak: 300zł + 50-100zł przesyłka daje: 400zł max

lampy tylne: 250 sztuka + 50 przesyłka daje: 600zł max

ramka + tablica: ? 20zł + ? nie wiem ile wtórnik tablicy.

do tego wszystko robocizna, czyli: 200 klapa 100 zderzak 100 hak 100 lampy reszta gratis daje: 500zł tak na pierwszy rzut oka.

 

jak wychodzi z ww. potrzeba wg wstępnych wyliczeń potrzeba około 750+400+400+600+20+tablica+500= 2670zł.

i to pod warunkiem że coś przy przekładce nie wyjdzie. drzwi tylne szczeliny ok, otwierają się i zamykają ok. klapa wgnieciona ale też otwiera się i zamyka ok, zderzak popękany, hak chyba wgięty w stronę auta ale nie wiadomo co z belką bo przeniosła całe uderzenie, auto prowadzi się ok, lampy tylne skrzypią jak się naciska "szkiełko" mechanik mówi że się rozszczelniły i do wymiany bo będą parować, zderzak przedni trochę wyszedł z bocznych zaczepów - odstaje lekko ale widać, ramka przednia po jednej stronie w mak, tablica 1/3 pognieciona - do wymiany?

 

jak rozumiem przyjdzie mi z towarzystwa pierwsza wycena opiewająca na 1500zł. Co dalej robić, czy ktoś pisał o rekalkulację szkody czy jak to się nazywa?

ktoś mi podpowie jak wygląda procedura ....

byłbym wdzięczny,

 

pozdrawiam

 

p.s. jakbym o czymś zapomniał to pytać :)

 

Edytowane przez 111Zenek
poprawa

Napisano
witam,

 

 

jak wychodzi z ww. potrzeba wg wstępnych wyliczeń potrzeba około 750+400+400+600+20+tablica+500= 2670zł.

 

jak rozumiem przyjdzie mi z towarzystwa pierwsza wycena opiewająca na 1500zł. Co dalej robić, czy ktoś pisał o rekalkulację szkody czy jak to się nazywa?

ktoś mi podpowie jak wygląda procedura ....

byłbym wdzięczny,

 

pozdrawiam

 

p.s. jakbym o czymś zapomniał to pytać [emoji4]

 

 

Zdecydowanie za mało, ja za bok w vectrze dostałem 5000. Najbardziej ucierpiał tylni błotnik.

 

Ze 4 lata temu takie walniecie w tył kosztowało ponad 8000 + 1500 pojazd zastępczy, ale robione było bezgotówkowo w ASO.

 

Postrasz ich, że jak nie zaczną wysłać realnych kosztorysów to wstawiasz do ASO.

 

65a8b70a804e1bbc1919b0afdca1da0b.jpg23bceb102036ade2f25d669be6c231fa.jpg

 

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Napisano
  • Autor
17 godzin temu, Raku napisał:

 


Zdecydowanie za mało, ja za bok w vectrze dostałem 5000. Najbardziej ucierpiał tylni błotnik.



Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
 

 

ale moje auto jest z 2000r :) więc pewnie wycena będzie mniejsza. torchę się zaczynam bać aby całka nie wyszła :)

Napisano

Tylko duzy warsztat ze swoim rzeczoznawca albo taki, ktory ma z nimi uklady. Tylko naprawa bezgotowkowa i to ASO/dobry warsztat boskuje sie z ubezpieczycielem a nie Twoj zaufany mechanik z gotowka w reku albo Ty. Dodatkowo zastepczak z OC. Odbierzesz gotowe auto naprawione zgodnie z zaleceniami producenta i na nowych czesciach.

Napisano
Tylko duzy warsztat ze swoim rzeczoznawca albo taki, ktory ma z nimi uklady. Tylko naprawa bezgotowkowa i to ASO/dobry warsztat boskuje sie z ubezpieczycielem a nie Twoj zaufany mechanik z gotowka w reku albo Ty. Dodatkowo zastepczak z OC. Odbierzesz gotowe auto naprawione zgodnie z zaleceniami producenta i na nowych czesciach.


W ASO auto z 2000r przy takich uszkodzeniach? :hehe:
Przeciez tam wyjdzie calka na 1000%...
Czekac na wycene i wtedy ewentualnie probowac sie odwolywac.
Nic sie tu więcej nie wymysli.
Napisano
15 minut temu, 111Zenek napisał:

ale moje auto jest z 2000r :) więc pewnie wycena będzie mniejsza. torchę się zaczynam bać aby całka nie wyszła :)

To raczej się na to przygotuj, przy takich szkodach raczej pewna całka, co nie znaczy, że zrobić się nie da.

Co to za auto i ile mniej więcej warte?

Napisano
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

 


W ASO auto z 2000r przy takich uszkodzeniach? :hehe:
Przeciez tam wyjdzie calka na 1000%...
Czekac na wycene i wtedy ewentualnie probowac sie odwolywac.
Nic sie tu więcej nie wymysli.

 

Nie wiem czemu ale przeczytalem 2010. W takim razie calka.

Napisano
  • Autor

ja nie chcę całki. to bardzo dobre auto. najlepsze jakie miałem. 

jak się wybronić od całki?

pomocy !

 

pozd

Napisano

calka niestety...

do wartości pojazdu przed szkodą możesz naprawiać w kwocie brutto. najprawdopodobniej zaniżą wartość pojazdu przed szkodą i zawyżą wycenę pozostałości.

i nie chce mi się wierzyć że dostaleś calym impetem 50 km/h cisnąc hamulec... albo laska praylożyla znacznie wolniej albo jeszcze nie znasz dokladnie zakresu zniszczeń swojego auta...

Napisano

u kobiety jest mozliwe zeby przywalila w stojace na swiatlach auto w o wogole nawet nie hamujac. majkiaz telefon okres i te sprawy. zdarza im sie.

Napisano
  • Autor

oki. 

dostanę wycenę. biorę kasę, robię na fakturę. wysyłam do ubezpieczalni o zwrot różnicy?

 

Napisano
  • Autor
26 minut temu, Gordon_Shumway napisał:

Robić na fakturę do wartości pojazdu.

 

oki.

 

dostanę wycenę. biorę kasę, robię na fakturę. wysyłam do ubezpieczalni o zwrot różnicy?

Napisano
  • Autor
9 minut temu, BOGUS napisał:

calka niestety...

do wartości pojazdu przed szkodą możesz naprawiać w kwocie brutto. najprawdopodobniej zaniżą wartość pojazdu przed szkodą i zawyżą wycenę pozostałości.

i nie chce mi się wierzyć że dostaleś calym impetem 50 km/h cisnąc hamulec... albo laska praylożyla znacznie wolniej albo jeszcze nie znasz dokladnie zakresu zniszczeń swojego auta...

 passat lekki nie jest, a walną jakiś scenic.

to było wczoraj, może faktycznie jest coś jeszcze, ale dzisiaj jezdziłem trochę i auto zachowuje się normalnie.

buda nie zgnita to i się trzyma. ?

Napisano

Chcesz rady to radzę.

Wstawiasz do "poważnego warsztatu" robisz odbudowę, faktura dokumentująca koszty (tu elastycznie wedle uznania Mechanika), wyrażenie Ubezpieczycielowi gotowości przedstawienia pojazdu do oględzin po naprawie.

100% kosztów nie dostaniesz, ale najmniej boleśnie :ok:

Historie typu kupisz pod kolor na Allegro odpuść :no: 

Napisano

40 km/h:

 

50 km/h

 

80 km/h:

 

 

Napisano

Chcesz mieć jak najmniej problemów i najmniej roboty przy tym - poszukaj warsztatu, który ma umowę z ubezpieczycielem sprawcy i tam wstaw samochód. W takich warsztatach oni sami robią oględziny i wycenę, wysyłają to od ubezpieczyciela sprawcy i tam weryfikuje to zza biurka ich rzeczoznawca. Jeśli będzie rozbieżność to ów przyjedzie na miejsce obejrzeć samochód. Warsztat teoretycznie ma powody by nie szaleć z kosztorysem naprawy, bo jak przeszarżują to wyjdzie za dużo = całka i klient może sprzedć wrak, a oni nic nie zarobią.

 

P.S. Jakby Ci kobieta przyłożyła 50-60, to byś nie siedział przed komputerem tylko zwijał się z bólu z powodu bólu pleców- to jest naprawdę potężna siła. Przy 50-60 bagażnik by Ci zniknął i drzwi tylne otworzyły  Jeżeli tak powierzchowne uszkodzenia to obstawiałbym 20-30 km/h w momencie uderzenia.

Napisano

No wlasnie sie dziwie ze jeszcze piszesz zamiast w kolnierzu czekac na diagnostyce przy opisywanej predkosci...

Napisano
7 godzin temu, Fili_P napisał:

No wlasnie sie dziwie ze jeszcze piszesz zamiast w kolnierzu czekac na diagnostyce przy opisywanej predkosci...

 

Bo autor wątku jeszcze jest w szoku, który minie. Wtedy zacznie boleć tu i tam... ;)

Napisano
 
Bo autor wątku jeszcze jest w szoku, który minie. Wtedy zacznie boleć tu i tam... [emoji6]

bo autor kocha swój wóz i zamiast zająć sie diagnostyka swoja jojczy nad autem. chyba ze prędkość byla ok 20km/ h to ok

Wysłane z mojego LG-K430 przy użyciu Tapatalka

Napisano

Miałem tak rok temu z Sirionem 2004. Tylko tył bo nikogo przede mną nie było i młody, szybki i bezpieczny z prawkiem sprzed trzech miesięcy z tyłu.

Uszkodzenia mniejsze. W zasadzie jak ktoś nie wiedział to mógł nie zauważyć.

PZU wyceniło naprawę na 3900zł. Klapa, zderzak, naprawa pasa tylnego.

Mój mechanik wycenił naprawę na 600zł ale powiedział, że to bez sensu bo skoro i tak autko miało być na sprzedaż to lepiej wystawić i opuścić kilka zł.

Tak też zrobiliśmy. Autko poszło za 4500zł na pniu. Kupujący nawet nie naprawił I dalej jeździ.

Tak więc z tymi wycenami wcale tak źle nie bywa.

;)

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Manx napisał:

Chcesz mieć jak najmniej problemów i najmniej roboty przy tym - poszukaj warsztatu, który ma umowę z ubezpieczycielem sprawcy i tam wstaw samochód. W takich warsztatach oni sami robią oględziny i wycenę, wysyłają to od ubezpieczyciela sprawcy i tam weryfikuje to zza biurka ich rzeczoznawca. Jeśli będzie rozbieżność to ów przyjedzie na miejsce obejrzeć samochód. Warsztat teoretycznie ma powody by nie szaleć z kosztorysem naprawy, bo jak przeszarżują to wyjdzie za dużo = całka i klient może sprzedć wrak, a oni nic nie zarobią.

 

P.S. Jakby Ci kobieta przyłożyła 50-60, to byś nie siedział przed komputerem tylko zwijał się z bólu z powodu bólu pleców- to jest naprawdę potężna siła. Przy 50-60 bagażnik by Ci zniknął i drzwi tylne otworzyły  Jeżeli tak powierzchowne uszkodzenia to obstawiałbym 20-30 km/h w momencie uderzenia.

 

10 godzin temu, Fili_P napisał:

No wlasnie sie dziwie ze jeszcze piszesz zamiast w kolnierzu czekac na diagnostyce przy opisywanej predkosci...

 

35 minut temu, BOGUS napisał:


bo autor kocha swój wóz i zamiast zająć sie diagnostyka swoja jojczy nad autem. chyba ze prędkość byla ok 20km/ h to ok

35 minut temu, BOGUS napisał:


bo autor kocha swój wóz i zamiast zająć sie diagnostyka swoja jojczy nad autem. chyba ze prędkość byla ok 20km/ h to ok

Wysłane z mojego LG-K430 przy użyciu Tapatalka
 


Wysłane z mojego LG-K430 przy użyciu Tapatalka
 

Spałem to nie odpisywałem.

Po zdarzeniu tchu nie mogłem złapać parę sekund.

Wczoraj szyja zaczęła napierniczać, plecy też bolą. Przejdzie, cherlakiem ani hipochondrykiem nie jestem, dam radę. Dobrze że ruszam się trochę w wolnym czasie to organizm przyzwyczajony. 

 

Kobieta wogóle nie hamowała więc prędkość zakładałem na podstawie tego z jaką się jezdzi na prostej między skrzyżowaniami. Nie wiem, ja prawdopodobnie tyle bym miał. Może było mniej? Trudno zgadnąć.

Bagażnik nie pogięty bo hak całość uderzenia przejął, dopiero w ostatniej fazie lekko dobiło klapę bo scenic wysoki. Lekko tylko poddało się we wnęce na koło alę robić tego nie trzeba.

 

Jak pisałem wcześniej nie chcę całki bo po prostu nie stać mnie na następny zakup. Dla mnie 10kzl to bardzo duża kasa. A tyle minimum trzeba mieć na to by zacząć szukać.Tyle. Dlatego chcę się ratować i naprawiać to co mam bo też nie mało mnie kosztowało. Tym bardziej że naprawdę nie mało w auto włożyłem bo dla mnie auto musi być w idealnym stanie.

 

Pozd

 

Napisano

Ale nawet jak dostaniesz calke to nie znaczy, ze nie mozesz go naprawic...

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, Maciej__ napisał:

Ale nawet jak dostaniesz calke to nie znaczy, ze nie mozesz go naprawic...

 

dzięki,

 

jako że się nie orientuję to zapytam, dostaję całkę i co potem? biorę kasę, naprawiam i cieszę się jazdą?

 

pozd

 

Napisano
4 godziny temu, 111Zenek napisał:

Po zdarzeniu tchu nie mogłem złapać parę sekund.

Wczoraj szyja zaczęła napierniczać, plecy też bolą. Przejdzie, cherlakiem ani hipochondrykiem nie jestem, dam radę.

 

To nie chodzi o bycie cherlakiem ani hipochondrykiem, ale o równanie w górę, do najwyższego (no prawie) szczebla władzy :phi:

Premiera miała odbity pas między cycami i leżała tydzień, a zwykły Kowalski co? Jest ulepiony z innej gliny? Idź na obdukcję, powiedz lekarzowi, co i jak, zrobią diagnostykę. Masz ubezpieczenie? To teraz jest czas, aby z niego skorzystać.

Edytowane przez romano11

Napisano
  • Autor
10 minut temu, romano11 napisał:

 

To nie chodzi o bycie cherlakiem ani hipochondrykiem, ale o równanie w górę, do najwyższego (no prawie) szczebla władzy.

Premiera miała odbity pas między cycami i leżała tydzień, a zwykły Kowalski co? Jest ulepiony z innej gliny? Idź na obdukcję, powiedz lekarzowi, co i jak, zrobią diagnostykę. Masz ubezpieczenie? To teraz jest czas, aby z niego skorzystać.

 

dzięki. doceniam.

 

żyję, chyba nic mi nie jest. jak coś poczuję nie tak to pójdę do lekarza.

 

pozd

 

Napisano
1 godzinę temu, 111Zenek napisał:

 

jako że się nie orientuję to zapytam, dostaję całkę i co potem? biorę kasę, naprawiam i cieszę się jazdą?

 

Całka, to tylko tyle, że koszt naprawy przekracza wartość pojazdu (wg ubezpieczyciela).

Dostajesz kasę - tzn. dostajesz kwotę = wartości sprzed szkody - wartość "wraku".

Teraz kwestia, jak drogo wycenią wrak ;]

Napisano
 
dzięki,
 
jako że się nie orientuję to zapytam, dostaję całkę i co potem? biorę kasę, naprawiam i cieszę się jazdą?
 
pozd
 


Zasadniczo tak, to pojecie szkody calkowitej z punktu Ubezpieczyciela i tyle...
Jak Ci wycenia auta przed szkoda na np.7kPLN to mozesz naprawiac do takiej kwoty.
Napisano
 
dzięki. doceniam.
 
żyję, chyba nic mi nie jest. jak coś poczuję nie tak to pójdę do lekarza.
 
pozd
 


Idz do lekarza i zbieraj kwity.
Jak cos Ci faktycznie jest to wystap o odszkodowanie nie tylko za auto...
Zdrowie jest duzo wazniejsze :ok:
Napisano
  • Autor
4 godziny temu, Maciej__ napisał:

 


Idz do lekarza i zbieraj kwity.
Jak cos Ci faktycznie jest to wystap o odszkodowanie nie tylko za auto...
Zdrowie jest duzo wazniejsze :ok:

 

Dzięki

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, Maciej__ napisał:

 


Zasadniczo tak, to pojecie szkody calkowitej z punktu Ubezpieczyciela i tyle...
Jak Ci wycenia auta przed szkoda na np.7kPLN to mozesz naprawiac do takiej kwoty.

 

 

4 godziny temu, rwIcIk napisał:

Całka, to tylko tyle, że koszt naprawy przekracza wartość pojazdu (wg ubezpieczyciela).

Dostajesz kasę - tzn. dostajesz kwotę = wartości sprzed szkody - wartość "wraku".

Teraz kwestia, jak drogo wycenią wrak ;]

Dzięki. Jutro ide do mojego ubezpieczyciela i podpytam co i jak. 

Pozd

Napisano
Dnia 7.05.2017 o 16:26, Maciej__ napisał:

 


Idz do lekarza i zbieraj kwity.
Jak cos Ci faktycznie jest to wystap o odszkodowanie nie tylko za auto...
Zdrowie jest duzo wazniejsze :ok:

 

A potem płacz i jojcz na forach że OC drogie :( niestety ja nie popieram takich praktyk bo jest to zwyczajne wyłudzanie pieniedzy

Napisano
A potem płacz i jojcz na forach że OC drogie [emoji20] niestety ja nie popieram takich praktyk bo jest to zwyczajne wyłudzanie pieniedzy


Znaczy sie lepiej płacić za rehabilitację i leczenie ze swoich ? :hehe:
Napisano
Godzinę temu, dyniek000 napisał:

A potem płacz i jojcz na forach że OC drogie :( niestety ja nie popieram takich praktyk bo jest to zwyczajne wyłudzanie pieniedzy

 

Chyba żartujesz... wyłudzanie? 8] Może auta też ma nie naprawiać z OC sprawczyni, bo finalnie wszystkim składka wzrośnie? :hehe:

Wiesz, ile kosztowała hospitalizacja premiery po starciu z SC w Oświęcimiu? Sądzisz, że było to zasadne: śmigłowiec przez pół kraju leciał, jakby była umierająca... :facepalm:

Napisano
8 minut temu, romano11 napisał:

 

Chyba żartujesz... wyłudzanie? 8] Może auta też ma nie naprawiać z OC sprawczyni, bo finalnie wszystkim składka wzrośnie? :hehe:

Wiesz, ile kosztowała hospitalizacja premiery po starciu z SC w Oświęcimiu? Sądzisz, że było to zasadne: śmigłowiec przez pół kraju leciał, jakby była umierająca... :facepalm:

I to było wyłudzenie pieniedzy z skarbu Panstwa i ZUS bo raczej na pewno nic jej nie bylo lecz pewnie 7 dni chora po wypadku stad zarzuty i caly cyrk ,i za takie cos karał bym ,sam mialem wypadek spowodowany przez kolege auto dachowało byłem pociety od szkla a na koniec auto splonelo i co olalem bo obrażenia byly nie grozne i nic mi nie jest a moglem wstapic na droge sadowa lub z nnw domagac sie bóg wie czego ,lecz olalem to i ciesze sie zyciem.

A jak nie raz widze oszustów co kombinuja tylko kwity na taksówki,lekarzy,itp. bo w sadzie dobrze to wyglada do najchetniej dał bym w pysk za takie cos .

Co innego jesli faktycznie stanie sie krzywda wtedy bez dyskusji kasa na leczenie i straty:oki: ,lecz nie tak że siedzi w domu i chleje na L4 i kombinuje czytajac wypociny w internecie jak wydymac sprawce i ubezpieczyciela na kase a przypuszczam że obecnie ok 75% osób tak robi , niestety ale społeczenstwo głupieje:(

Napisano
Dnia 5/7/2017 o 10:15, 111Zenek napisał:

Wczoraj szyja zaczęła napierniczać, plecy też bolą. Przejdzie, cherlakiem ani hipochondrykiem nie jestem, dam radę. Dobrze że ruszam się trochę w wolnym czasie to organizm przyzwyczajony. 

 

Ty weź się nie wygłupiaj i zapierniczaj do lekarza 

Napisano
Dnia 5/7/2017 o 11:15, 111Zenek napisał:

 

 

Spałem to nie odpisywałem.

Po zdarzeniu tchu nie mogłem złapać parę sekund.

Wczoraj szyja zaczęła napierniczać, plecy też bolą. Przejdzie, cherlakiem ani hipochondrykiem nie jestem, dam radę. Dobrze że ruszam się trochę w wolnym czasie to organizm przyzwyczajony. 

 

Kobieta wogóle nie hamowała więc prędkość zakładałem na podstawie tego z jaką się jezdzi na prostej między skrzyżowaniami. Nie wiem, ja prawdopodobnie tyle bym miał. Może było mniej? Trudno zgadnąć.

Bagażnik nie pogięty bo hak całość uderzenia przejął, dopiero w ostatniej fazie lekko dobiło klapę bo scenic wysoki. Lekko tylko poddało się we wnęce na koło alę robić tego nie trzeba.

 

Jak pisałem wcześniej nie chcę całki bo po prostu nie stać mnie na następny zakup. Dla mnie 10kzl to bardzo duża kasa. A tyle minimum trzeba mieć na to by zacząć szukać.Tyle. Dlatego chcę się ratować i naprawiać to co mam bo też nie mało mnie kosztowało. Tym bardziej że naprawdę nie mało w auto włożyłem bo dla mnie auto musi być w idealnym stanie.

1. Szyja i plecy bolą - to jasna wskazówka, że coś jest nie tak i warto iść do lekarza. Na bank zostaniesz prześwietlony i prawdopodobnie dostaniesz kilka dni zwolnienia. Im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej dla Twojego zdrowia. To nie przelewki - koledze kilka lat temu szybki i wściekły wjechał do bagażnika. Pierwszego dnia nic, kolejne dwa dni potem go szyja bolała, a na trzeci dzień rano ubierając się przed wyjściem do pracy stracił przytomność i R-ka zabrała go do szpitala. Miesiąc zwolnienia, miesiąc w gorsecie, miesiąc rehabilitacji.

 

2. Hak przyjmuje zderzenie - owszem, ale ponieważ nie jeździsz samochodem zbudowanym na ramie, to jest on przykręcony do podłużnic z tyłu i do pasa tylnego. Przy delikatnych stłuczkach hak ratuje tyłek. Przy mocniejszych uderzeniach potęguje zniszczenia, bo zbyt wiele energii on nie pochłonie, więc mocniej dostają elementy konstrukcyjne, do których jest przykręcony

 

3. Całka nie równa się złomowanie. Wydajać opinię o szkodzie całkowitej ubezpieczyciel informuje Cię, że nie widzi sensu naprawy z powodów ekonomicznych. Nie wyklucza to natomiast możliwosći technicznych naprawy. W starym samochodzie za 10 000 zł łatwo o całkę nawet przy niewielkich powierzchownych uszkodzeniach- koszty nowych części, koszty robocizny blacharsko- lakierniczej rzeczoznawca wpisze wysokie, do tego zaniży Ci wartość wraku i wtedy łatwo zrobić wycenę że koszt naprawy przekracza połowę wartości samochodu. Jeżeli uszkodzenia są niezbyt duże to takie samochody da się naprawiać pomimo że ubezpieczyciele mówią że to nie ma sensu. Przykład - samochód kupił za 8 k zł. Po szkodzie wycena niebitego na 6 k, a naprawa wg rzeczoznawcy: błotnik z 1 k, zderzak 1 k, lampa 500 zł, robocizna blacharza+ lakierowanie 1,5k. Efekt całka.

Jeśli nie oddasz do naprawy bezkosztowej, to w pierwszej decyzji zaniżą Ci wartość pojazdu, a zawyżą koszty naprawy (to takie standardowe postępowanie) i trzeba się będzie odwołać... raz..może dwa... albo trzy.

 

Napisano
17 godzin temu, dyniek000 napisał:

A potem płacz i jojcz na forach że OC drogie :( niestety ja nie popieram takich praktyk bo jest to zwyczajne wyłudzanie pieniedzy

Nikt tu nie mówi o wyłudzaniu, tylko o obiektywnym, rzetelnym ustaleniu jakie się gościowi nalezy odszkodowanie,:

- odszkodowanie za szkodę materialną tj. zniszczony samochód,

- odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu.

Ludzie  często właśnie nie zgłaszają problemów ze zdrowiem a potem z własnej kieszeni płacą za leczenie.... albo NFZ płaci. Sorry - za wszytsko co związane ze zdarzeniem ubezpieczeniowym niech płaci ubezpieczyciel a nie poszkodowany czy NFZ z naszych wspólnych składek. Wszyscy tu gościowi dobrze radzą.

Napisano
18 godzin temu, dyniek000 napisał:

A potem płacz i jojcz na forach że OC drogie :( niestety ja nie popieram takich praktyk bo jest to zwyczajne wyłudzanie pieniedzy

 

Nie praktykuj, TU się cieszą z Twojego sposobu myślenia :oki:

BTW zostanie większa pula na odszkodowania dla reszty świadomych użytkowników dróg.;]

 

Żeby nie było, jeszcze nie korzystałem z odszkodowania ze względu na zdrowie przy szkodach komunikacyjnych, a w zasadzie powinienem :skromny:.

 

Co do szkody:

najlepiej jak każdy radzi, warsztat i bezgotówkowo. Druga opcja gotówkowa to mniej opłacalna, ale jeśli po pierwszym kosztorysie jest za mało (a zawsze jest) to czasem wystarczy nawet kalkulacja naprawy z ASO aby już podnieśli sumę odszkodowania, ale znając życie będzie to dalej mało, aby dobrze wykonać naprawę, nie po taniości.

Edytowane przez komor

Napisano
Dnia ‎06‎.‎05‎.‎2017 o 19:15, 111Zenek napisał:

witam,

 

(...)

jak wychodzi z ww. potrzeba wg wstępnych wyliczeń potrzeba około 750+400+400+600+20+tablica+500= 2670zł.

i to pod warunkiem że coś przy przekładce nie wyjdzie. drzwi tylne szczeliny ok, otwierają się i zamykają ok. klapa wgnieciona ale też otwiera się i zamyka ok, zderzak popękany, hak chyba wgięty w stronę auta ale nie wiadomo co z belką bo przeniosła całe uderzenie, auto prowadzi się ok, lampy tylne skrzypią jak się naciska "szkiełko" mechanik mówi że się rozszczelniły i do wymiany bo będą parować, zderzak przedni trochę wyszedł z bocznych zaczepów - odstaje lekko ale widać, ramka przednia po jednej stronie w mak, tablica 1/3 pognieciona - do wymiany?

 

jak rozumiem przyjdzie mi z towarzystwa pierwsza wycena opiewająca na 1500zł. Co dalej robić, czy ktoś pisał o rekalkulację szkody czy jak to się nazywa?

ktoś mi podpowie jak wygląda procedura ....

byłbym wdzięczny,

 

pozdrawiam

 

p.s. jakbym o czymś zapomniał to pytać :)

 

jak rozumiem wycena nie przyszła, wiec poczekaj na wycene a potem tak czy siak się odwołaj.... (bo wątpię żeby wycena była satysfakcjonująca)

Edytowane przez DZIDA

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, Manx napisał:

1. Szyja i plecy bolą - to jasna wskazówka, że coś jest nie tak i warto iść do lekarza. Na bank zostaniesz prześwietlony i prawdopodobnie dostaniesz kilka dni zwolnienia. Im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej dla Twojego zdrowia. To nie przelewki - koledze kilka lat temu szybki i wściekły wjechał do bagażnika. Pierwszego dnia nic, kolejne dwa dni potem go szyja bolała, a na trzeci dzień rano ubierając się przed wyjściem do pracy stracił przytomność i R-ka zabrała go do szpitala. Miesiąc zwolnienia, miesiąc w gorsecie, miesiąc rehabilitacji.

 

2. Hak przyjmuje zderzenie - owszem, ale ponieważ nie jeździsz samochodem zbudowanym na ramie, to jest on przykręcony do podłużnic z tyłu i do pasa tylnego. Przy delikatnych stłuczkach hak ratuje tyłek. Przy mocniejszych uderzeniach potęguje zniszczenia, bo zbyt wiele energii on nie pochłonie, więc mocniej dostają elementy konstrukcyjne, do których jest przykręcony

 

3. Całka nie równa się złomowanie. Wydajać opinię o szkodzie całkowitej ubezpieczyciel informuje Cię, że nie widzi sensu naprawy z powodów ekonomicznych. Nie wyklucza to natomiast możliwosći technicznych naprawy. W starym samochodzie za 10 000 zł łatwo o całkę nawet przy niewielkich powierzchownych uszkodzeniach- koszty nowych części, koszty robocizny blacharsko- lakierniczej rzeczoznawca wpisze wysokie, do tego zaniży Ci wartość wraku i wtedy łatwo zrobić wycenę że koszt naprawy przekracza połowę wartości samochodu. Jeżeli uszkodzenia są niezbyt duże to takie samochody da się naprawiać pomimo że ubezpieczyciele mówią że to nie ma sensu. Przykład - samochód kupił za 8 k zł. Po szkodzie wycena niebitego na 6 k, a naprawa wg rzeczoznawcy: błotnik z 1 k, zderzak 1 k, lampa 500 zł, robocizna blacharza+ lakierowanie 1,5k. Efekt całka.

Jeśli nie oddasz do naprawy bezkosztowej, to w pierwszej decyzji zaniżą Ci wartość pojazdu, a zawyżą koszty naprawy (to takie standardowe postępowanie) i trzeba się będzie odwołać... raz..może dwa... albo trzy.

 

 

Ze zdrowiem to mnie nawet nie strasz. Wczoraj mialem jakis kryzys, czyli 3 dzien po zdarzeniu. Coś mi sie rzeczywistosc rozjezdzala.Dzisiaj jest ok minelo. Bedzie dobrze.

Nastepnym razem na pewno do lekarza pojde.

A tak poza tym. To gdzie do tego lekarza sie idzie po takim incydencie? Rodzinny? Czy moze szpital na izbe?

 

Pozd

 

Pozd

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, grogi napisał:

 

Ty weź się nie wygłupiaj i zapierniczaj do lekarza 

Nie.🙄

Napisano
19 minut temu, 111Zenek napisał:

Nie.🙄

ale dzięki temu możesz dodatkową kasę dostać na leczenie i rehabilitację...

Napisano
6 godzin temu, 111Zenek napisał:

 

Ze zdrowiem to mnie nawet nie strasz. Wczoraj mialem jakis kryzys, czyli 3 dzien po zdarzeniu. Coś mi sie rzeczywistosc rozjezdzala.Dzisiaj jest ok minelo. Bedzie dobrze.

Nastepnym razem na pewno do lekarza pojde.

A tak poza tym. To gdzie do tego lekarza sie idzie po takim incydencie? Rodzinny? Czy moze szpital na izbe?

Wcale nie zamierzałem straszyć. Przy takim uderzeniu na kręgosłup działają ogromne siły, które mogą spowodować jakieś uszkodzenia - może Ci się coś przesunąć, coś wyskoczyć, coś naciągnąć, możesz mieć ucisk na jakiś nerw. Co się przesunęło - za parę dni może przestanie boleć, ale jakieś zwyrodnienie możę Ci się pojawić i objawi Ci się za jakiś czas. Na pewno są na forum lekarze, którzy mogliby Ci lepiej wytłumaczyć. Mój znajomy kilka lat temu też był pewien że nic mu nie jest, nazajutrz zaczęło boleć ale na to brał jakiś środek przeciwbólowy i normalnie pracował, jeździł samochodem itp, aż w końcu po 3 dniach wiążąc schylając się by zawiązać but stracił przytomność. A co by było gdyby dopadło go to za kierownicą.

Napisano
9 godzin temu, Manx napisał:

Przykład - samochód kupił za 8 k zł. Po szkodzie wycena niebitego na 6 k, a naprawa wg rzeczoznawcy: błotnik z 1 k, zderzak 1 k, lampa 500 zł, robocizna blacharza+ lakierowanie 1,5k. Efekt całka.

 

Jak Ci wychodzi całka przy koszcie naprawy 4kzł względem wartości 6kzł? :nie_wiem:

Napisano
10 godzin temu, romano11 napisał:

 

Jak Ci wychodzi całka przy koszcie naprawy 4kzł względem wartości 6kzł? :nie_wiem:

Całka to 75 czy 80% wartości auta przed naprawą.

Tak chyba TU liczą.

Napisano
21 godzin temu, Manx napisał:

 

Przykład - samochód kupił za 8 k zł. Po szkodzie wycena niebitego na 6 k, a naprawa wg rzeczoznawcy: błotnik z 1 k, zderzak 1 k, lampa 500 zł, robocizna blacharza+ lakierowanie 1,5k. Efekt całka.

Jeśli nie oddasz do naprawy bezkosztowej, to w pierwszej decyzji zaniżą Ci wartość pojazdu, a zawyżą koszty naprawy (to takie standardowe postępowanie) i trzeba się będzie odwołać... raz..może dwa... albo trzy.

 

 

No nie do końca - wycena na 6k, to naprawiać może do kwoty 6k. Oczywiście z OC sprawcy.

 

Innymi słowy - miałem Astrę H ze skrętnymi ksenonami - w tej chwili taką można kupić pewnie za 20k, stłuczka przodem dwie lampy nowe to po 5k za sztukę bez wyposażenia, do tego pęknięty zderzak, grill, rysa na masce do malowania, belka pod zderzakiem, ze dwa plastiki i okazuje się że teoretycznie naprawa jest nie opłacalna. ;] A co będzie jak samochód będzie warto 10k? Wystarczy tylko PORYSOWAĆ dwa klosze lamp przednich i naprawa jest nie opłacalna. ;]

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.