Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak to z tymi "kolarkami" jest [+18]

Featured Replies

Napisano

To jak to jest aktualnie słuchajcie

Jak mam "kolarkę" wysokociśnieniowa i kartę rowerową to mogę podnosić ciśnienie "puszkarzom" wlekąc się pod górkę i blokując ruch czy:

Art. 33.
1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.....

.....?

 

Aha żeby nie było.....(liczę na kolegów w tym temacie oczywiście)

26846_104156542959096_100000942522270_31

Napisano

Musisz korzystać z ddr.

Gdzieś w sieci krąży durna interpretacja przepisu, że jeżeli po twojej lewej jest ddr, to nie musisz korzystać, ale tam facet pomylił pojęcie "kierunku w którym się porusza" ze "stroną, po której należy się poruszać".

Z praktyki wiem, że jeżeli szybki rowerzysta jedzie blisko krawędzi jezdni, to generalnie jest tolerowany. Ale jeżeli jedziesz pod górkę, to jednak lepiej by było, gdybyś się wlókł zgodnie z przepisami.

Napisano

Jest jeszcze istotny art. 24 ust. 6:

"Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania  i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12".

 

W starszej wersji było jeszcze "a w razie potrzeby zatrzymać się"...

Napisano

Tak sie tez zastanawialem, a co jest z chodnikami, ktore dopuszczaja ruch rowerow (jest znak nakazu przy chodniku 'tylko dla pieszych' a pod tym 'nie dotyczy rowerow') po chodniku, scisle mowiac drodze dla pieszych? Wystepuje to generalnie przy wszystkich ulicach w miescie gdzie jest dopuszczalna predkosc podwyzszona.

Moja interpretacja jest taka, ze to nie jest droga dla rowerow i moge w tym wypadku jechac ulica normalnie i policja mi moze ..... skoczyc. Ale w sumie nie wiem czy nie sa jakies szczegolowsze przepisy.

Napisano
To jak to jest aktualnie słuchajcie
Jak mam "kolarkę" wysokociśnieniowa i kartę rowerową to mogę podnosić ciśnienie "puszkarzom" wlekąc się pod górkę i blokując ruch czy:
Art. 33.
1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.....
.....?
 
Aha żeby nie było.....(liczę na kolegów w tym temacie oczywiście)
26846_104156542959096_100000942522270_31984_7714751_n.jpg&key=738fe5ac4296e94b58ebeb79bfeb085bb823e3f6c050c05fa4de32a79b1616e7
Co to jest kolarka wysokociśnieniowa?

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Napisano
5 godzin temu, gregoryj napisał:

Wystepuje to generalnie przy wszystkich ulicach w miescie gdzie jest dopuszczalna predkosc podwyzszona.

durne  polskie  przepisy  dopuszczają  poruszanie  sie rowerzysty  chodnikiem  w  takich warunkach  (>50) 

zgaduje  ze  dobrze  interpretujesz  ;]  ale  ja  z  obawy  o  siebie  i tak  jeżdze  w  takim  przypadku  chodnikiem  

Napisano

Znajomy lekarz jechał swoją kolarką wysokociśnieniową po moście nad laguną. Pieprznął w niego nastolatek zajęty sprawdzaniem Snapchata. Co z tego ze była wina nastolatka jak lekarz już nigdy do zawodu nie wróci - miał spore uszkodzenia mózgu. Dostał jakieś spore odszkodowanie ale co z tego jak facet już korzystać z życia nie może? Dlatego nie ma co próbować udowadniać kierowcom kto ma pierwszeństwo i gdzie wolno rowerem tylko jechać jak najdalej od samochodów jak to możliwe.


Sent from my refurbished iPhone 5 using Tapatalk

Napisano
7 godzin temu, mati1.6dohc napisał:

To zależy, czy lubisz płyn do spryskiwaczy. Zimowy :hehe:

xenon power :oki:

Aha, czyli zaliczasz się do tych "mądrych", którzy przejeżdżając obok rowerzysty, włączają spryskiwacze?

Napisano
7 godzin temu, Florydziak napisał:

Znajomy lekarz jechał swoją kolarką wysokociśnieniową po moście nad laguną. Pieprznął w niego nastolatek zajęty sprawdzaniem Snapchata. Co z tego ze była wina nastolatka jak lekarz już nigdy do zawodu nie wróci - miał spore uszkodzenia mózgu. Dostał jakieś spore odszkodowanie ale co z tego jak facet już korzystać z życia nie może? Dlatego nie ma co próbować udowadniać kierowcom kto ma pierwszeństwo i gdzie wolno rowerem tylko jechać jak najdalej od samochodów jak to możliwe.


Sent from my refurbished iPhone 5 using Tapatalk

nieczęsto zgadzam się z Tobą, ale masz rację. Niestety wiele osób tego nie rozumie. Niektórzy opuszczają póżniej OIOM. Niektórzy nie..

 

 

2 godziny temu, blue_ napisał:

Aha, czyli zaliczasz się do tych "mądrych", którzy przejeżdżając obok rowerzysty, włączają spryskiwacze?

 

Nie. Ale nie zaliczam się też to debili , którzy

Dnia 13.11.2017 o 15:26, Fili_P napisał:

 to mogę podnosić ciśnienie "puszkarzom" wlekąc się pod górkę i blokując ruch czy:

 

 

 

Napisano

Mozna jeszcze wyprzedzac na wysokim biegu z gazem w podlodze. Dieslem starej generacji :D

Napisano
Znajomy lekarz jechał swoją kolarką wysokociśnieniową po moście nad laguną. Pieprznął w niego nastolatek zajęty sprawdzaniem Snapchata. Co z tego ze była wina nastolatka jak lekarz już nigdy do zawodu nie wróci - miał spore uszkodzenia mózgu. Dostał jakieś spore odszkodowanie ale co z tego jak facet już korzystać z życia nie może? Dlatego nie ma co próbować udowadniać kierowcom kto ma pierwszeństwo i gdzie wolno rowerem tylko jechać jak najdalej od samochodów jak to możliwe.


Sent from my refurbished iPhone 5 using Tapatalk
Ja dwa razy spróbowałem pojechać do pracy rowerem. Niestety ale na fragmentach bez DDR i luźnego chodnika miałem wrażenie, że każdy jeden kierowca sprawdza jak blisko da się podjechać do rowerzysty podczas wyprzedzania. Po paru kupach w spodniach nie planuję podobnych szaleństw w życiu.
Napisano
18 minut temu, Mike_wwl napisał:

Ja dwa razy spróbowałem pojechać do pracy rowerem. Niestety ale na fragmentach bez DDR i luźnego chodnika miałem wrażenie, że każdy jeden kierowca sprawdza jak blisko da się podjechać do rowerzysty podczas wyprzedzania. Po paru kupach w spodniach nie planuję podobnych szaleństw w życiu.

 

Ja też. I podziwiam gości, którzy mając ścieżkę pchają się na drogę. Masochizm w czystej postaci.

Napisano
9 godzin temu, Florydziak napisał:

Znajomy lekarz jechał...

 

Tak, tylko:

 

- raz: widzę spory wzrost zainteresowania sprzętem "szosowym", który nie jest stworzony do robienia hopek z krawężników. Ostatnio na Wiślanej Trasie Rowerowej

widziałem "turdefransa", który potem miał przymusowy spacer do domu, bo mu przednie koło nie wytrzymało na jakiejś "małej niedoskonałości" asfaltu

- dwa: inżynieria ruchu drogowego - lecąc ścieżką rowerową wydzielona w obrębie chodnika, która biegnie wzdłuż posesji jednorodzinnych, bardzo szybko możesz skończyć w szpitalu,

będąc skasowanym przez wyjeżdżające z posesji auto.

 

Czasem się czuję, jakbym na tym kole jeździł w czapce niewidce.... [a zestaw odzieży w górę mam w kolorze fluorescent yellow]

Napisano
40 minut temu, marcindzieg napisał:

 

Ja też. I podziwiam gości, którzy mając ścieżkę pchają się na drogę. Masochizm w czystej postaci.

 

Ja już dawno temu uciekłem do lasu...

BTW, teraz się fantastycznie jeździ - pusto na trasach rowerowych.

 

 

Tylko drwale wku.... człowieka. Powiesza tabliczkę wycinka drzew i spier... ;]

Edytowane przez lessero

Napisano



 
Tak, tylko:
 
- raz: widzę spory wzrost zainteresowania sprzętem "szosowym", który nie jest stworzony do robienia hopek z krawężników. Ostatnio na Wiślanej Trasie Rowerowej
widziałem "turdefransa", który potem miał przymusowy spacer do domu, bo mu przednie koło nie wytrzymało na jakiejś "małej niedoskonałości" asfaltu
- dwa: inżynieria ruchu drogowego - lecąc ścieżką rowerową wydzielona w obrębie chodnika, która biegnie wzdłuż posesji jednorodzinnych, bardzo szybko możesz skończyć w szpitalu,
będąc skasowanym przez wyjeżdżające z posesji auto.
 
Czasem się czuję, jakbym na tym kole jeździł w czapce niewidce.... [a zestaw odzieży w górę mam w kolorze fluorescent yellow]


Ścieżki są tworzone pod osoby jeżdżące rekreacyjnie - na szosowkach nie jeżdżą "niedzielni" rowerzyści.
Napisano
Teraz, Mike_wwl napisał:


 

 


Ścieżki są tworzone pod osoby jeżdżące rekreacyjnie - na szosowkach nie jeżdżą "niedzielni" rowerzyści.

 

 

Raz - nie zgodzę się - na szosach widzę "dziadków" jeżdżących baaaardzo rekraacyjnie. Poubierani w obcisłe. Dużo funfli kupło 29'er albo szosę, bo taka moda.

 

Dwa - a co kołkowi za kółkiem robi różnicę czy amator czy profi. To na czym jedzie pasuje w definicje roweru.

A potem możesz prostować kółka na krawężniku albo wycierać gembe z płynu.

Napisano
17 godzin temu, mokrii napisał:

durne  polskie  przepisy  dopuszczają  poruszanie  sie rowerzysty  chodnikiem  w  takich warunkach  (>50) 

zgaduje  ze  dobrze  interpretujesz  ;]  ale  ja  z  obawy  o  siebie  i tak  jeżdze  w  takim  przypadku  chodnikiem  

Dlaczego durne? Niestety w miescie czesto jest podwyzszony limit predkosci. Wole wtedy po chodniku jechac niz zeby obok mnie smigali 100km/h bo do 70tki limit.

Napisano
Dnia 13.11.2017 o 15:46, Polarny napisał:

Gdzieś w sieci krąży durna interpretacja przepisu, że jeżeli po twojej lewej jest ddr, to nie musisz korzystać, ale tam facet pomylił pojęcie "kierunku w którym się porusza" ze "stroną, po której należy się poruszać".

Ta interpretacja nie jest wcale taka durna. Generalnie chodzi o to że aby korzystać z ddr rowerzysta musi wiedzieć o jej istnieniu, a jego wiedza ma wynikać z obowiązującego oznakowania. Rowerzysta nie ma obowiązku teleportacji gdy np w pewnym momencie pojawia się nagle ddr po drugiej stronie drogi dwujezdniowej.

Napisano
Godzinę temu, Mike_wwl napisał:


 

 


Ścieżki są tworzone pod osoby jeżdżące rekreacyjnie - na szosowkach nie jeżdżą "niedzielni" rowerzyści.

 

Dokładnie tak. Kiedy u nas budowali ścieżkę do pobliskiej Spały, to założono prędkość na poziomie 15 km/h. Jak ktoś amatorsko kręci, to średnie z trasy ma lekko dwa razy większe więc robi się niebezpiecznie, bo to tak jakbyś samochodem w gęstym ruchu jechał 100 km/h gdy inni jadą 50. Dlatego jeżdżę tamtędy tylko w tygodniu kiedy nie ma ruchu, bo w weekendy ciągną tabuny spacerowiczów, rodziny z dziećmi i nie można utrzymać tempa. Pomijam już to, że małe dzieci potrafią się zatrzymać na środku drogi i zsiąść z roweru bez oglądania się, bo zobaczyły jaszczurkę/wiewiórę/jeża.

 

Nie wiem jak w reszcie kraju, ale w mojej okolicy dużo ścieżek jest z kostki brukowej, więc średnio się nadaje jak ktoś ma szytki.

1 godzinę temu, lessero napisał:

- dwa: inżynieria ruchu drogowego - lecąc ścieżką rowerową wydzielona w obrębie chodnika, która biegnie wzdłuż posesji jednorodzinnych, bardzo szybko możesz skończyć w szpitalu,

będąc skasowanym przez wyjeżdżające z posesji auto.

Wtedy świadomie łamiąc przepisy zasuwam ulicą ciągle z pierwszeństwem nie drżąc o własne życie i nie zwalniając przed każdą boczną uliczką czy wyjazdem z posesji.

 

1 godzinę temu, lessero napisał:

Ja już dawno temu uciekłem do lasu...

BTW, teraz się fantastycznie jeździ - pusto na trasach rowerowych.

Mnie też to czeka od przyszłego sezonu, ale to z powodu kłopotów z kręgosłupem - muszę zmienić pozycję na wyższą bardziej wyprostowaną więc już się rozglądam za 29'er. Niemniej jednak do lasu też trzeba jakoś dojechać.

 

1 godzinę temu, lessero napisał:

a co kołkowi za kółkiem robi różnicę czy amator czy profi. To na czym jedzie pasuje w definicje roweru.

A potem możesz prostować kółka na krawężniku albo wycierać gembe z płynu.

Dlatego nie staram się konkurować o przestrzeń z kierowcami samochodów i jeżdżę drogami gminnymi i powiatowymi - szczęśliwie u mnie sporo z nich ma dobrej jakości nawierzchnię i bardzo mały ruch - kilka, kilkanaście samochodów na godzinę, czasem przez pół godziny żywej duszy nie ma na drodze.

Napisano
24 minuty temu, PawelW napisał:

 korzystać z ddr rowerzysta musi wiedzieć o jej istnieniu, a jego wiedza ma wynikać z obowiązującego oznakowania.

Albo w ogóle mieć możliwość wjechania na nią...

 

Bo czasem jest tak, że zbudują drogę rowerową, a wjazd na nią dopiero za rok.

A tymczasem zostawią z każdej strony krawężnik 10 cm, albo lej po korytowaniu.

 

Że wspomnę o blokowaniu szlaków w lesie przez roboty wycinkowe - dylaj 5 km nazot,

Albo rozbudowa infrastruktury drogowej [wiadukt nad WTR w Oświecimiu]. - dylaj 7 km nazot.

 

Generalnie jest tak, ze cieżarowcy maja w rzyci innych kierowców, kierowcy mają w rzyci rowerzystów, rowerzyści maja w rzyci pieszych, z wzajemnością,

a drogowcy i drwale maja w rzyci wszystko i wszystkich. :phi:

Napisano
42 minuty temu, lessero napisał:

Generalnie jest tak, ze cieżarowcy maja w rzyci innych kierowców, kierowcy mają w rzyci rowerzystów, rowerzyści maja w rzyci pieszych, z wzajemnością,

a drogowcy i drwale maja w rzyci wszystko i wszystkich. :phi:

Takie rzeczy to tylko w PL

Nigdzie, w żadnym kraju sie z tym nie spotkałem

Napisano
6 godzin temu, PawelW napisał:

Ta interpretacja nie jest wcale taka durna. Generalnie chodzi o to że aby korzystać z ddr rowerzysta musi wiedzieć o jej istnieniu, a jego wiedza ma wynikać z obowiązującego oznakowania. Rowerzysta nie ma obowiązku teleportacji gdy np w pewnym momencie pojawia się nagle ddr po drugiej stronie drogi dwujezdniowej.

Słuszny argument, ale nie zmienia to faktu, że tamta konkretnie interpretacja JEST durna.

 

5 godzin temu, blue_ napisał:

Takie rzeczy to tylko w PL

Nigdzie, w żadnym kraju sie z tym nie spotkałem

Przejedź się do Włoch. Nawet niekoniecznie aż na południową część.

Napisano
  • Autor
Dnia 14.11.2017 o 14:04, spad napisał:

Co to jest kolarka wysokociśnieniowa?

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
 

Taka kolarka widziana jak na zdjęciu powyżej.... ale od tyłu ;-)

Napisano
11 minut temu, Fili_P napisał:

Taka kolarka widziana jak na zdjęciu powyżej.... ale od tyłu ;-)

 

Ale ze słowem wysokociśnieniowa przy określeniu roweru szosowego spotkałem się pierwszy raz w życiu. :) 

Napisano

Może to autorska nazwa kolegi. I pochodzi od ciśnienia tętniczego kierowcy osobówki jadącej za tymże rowerem i czekającej na moment, kiedy wreszcie będzie mógł wyprzedzić.

Napisano
10 minut temu, spad napisał:

 

Ale ze słowem wysokociśnieniowa przy określeniu roweru szosowego spotkałem się pierwszy raz w życiu. :) 

Może chodzi o ciśnienie w oponach.

Napisano
5 minut temu, marcindzieg napisał:

Może chodzi o ciśnienie w oponach.

 

Ja wiem skąd jest żródło tego określenia, ale nigdy nikt takiego w życiu nie użył, tutaj jest pierwszy raz. A jako trenujący wyczynowo kolarz trochę się w tym środowisku obracam. :)

Napisano
Dnia ‎2017‎-‎11‎-‎15 o 09:38, Mike_wwl napisał:
Dnia ‎2017‎-‎11‎-‎15 o 00:57, Florydziak napisał:
Znajomy lekarz jechał swoją kolarką wysokociśnieniową po moście nad laguną. Pieprznął w niego nastolatek zajęty sprawdzaniem Snapchata. Co z tego ze była wina nastolatka jak lekarz już nigdy do zawodu nie wróci - miał spore uszkodzenia mózgu. Dostał jakieś spore odszkodowanie ale co z tego jak facet już korzystać z życia nie może? Dlatego nie ma co próbować udowadniać kierowcom kto ma pierwszeństwo i gdzie wolno rowerem tylko jechać jak najdalej od samochodów jak to możliwe.


Sent from my refurbished iPhone 5 using Tapatalk

Ja dwa razy spróbowałem pojechać do pracy rowerem. Niestety ale na fragmentach bez DDR i luźnego chodnika miałem wrażenie, że każdy jeden kierowca sprawdza jak blisko da się podjechać do rowerzysty podczas wyprzedzania. Po paru kupach w spodniach nie planuję podobnych szaleństw w życiu.

Wiem o co chodzi i czasami jade srodkiem danego pasa tak zeby mu w glowie nie bylo  zeby sie gdzies wciskac. Ale i to i to jest niebezpieczne w pewnych warunkach. Jak jest mokro to nawet jade chodnikiem  tam gdzie sie nie powinno, bo u nas wiadomo jak z przepisami. Jak jest 50 to jada 70-80, jak jest 70 to jada setke, z komora przy uchu,

Napisano



Wiem o co chodzi i czasami jade srodkiem danego pasa tak zeby mu w glowie nie bylo  zeby sie gdzies wciskac. Ale i to i to jest niebezpieczne w pewnych warunkach. Jak jest mokro to nawet jade chodnikiem  tam gdzie sie nie powinno, bo u nas wiadomo jak z przepisami. Jak jest 50 to jada 70-80, jak jest 70 to jada setke, z komora przy uchu,


Jazda środkiem nic nie daje czasami, bo debile i tak wyprzedzają na styk, albo wręcz spychają.
Czasem na chodniku jest tyle ludzi, że zwyczajnie nie da się jechać rowerem.
Więc podziękowałem za te przyjemności.
Napisano

Wróciłem właśnie z Berlina i jestem święcie przekonany, że polskie dzikusy nigdy nie osiągną takiego poziomu rozwoju cywilizacyjnego żeby u nas ruch samochodów i rowerów wyglądał tak jak tam.

 

Ta dyskusja tylko potwierdza jak dzikim krajem jesteśmy i jak głupi są Polacy. Smutne, ale prawdziwe.

Napisano

Generalnie z obserwacji z pozycjo rowerzysty (jak przeżyć):

- szybka jazda rowerem nie powoduje jakiś dziwnych zachowań

- na tył mocna lampka ostrzegawcza widoczna nawet w dzień (są takie w ofercie): gwarantowana zmiana zachowania u kierujących którzy zostawiają większy odstęp

- unikać dróg o dużym natężeniu ruchu i takich gdzie auta rozwijają większe prędkości

- drogi rowerowe są bez sensu: zaczynają się lub kończą w dziwnych miejscach lub po prostu trzeba przejechać krawężnik

- najbezpieczniejsza i najlepsza jest jazda w większej grupie

 

Z pozycji kierującego (co mnie wkurza):

- wolna jazda wręcz ślamazrna rowerzysty obok drogi rowerowo-pieszej: to jest dla mnie nie zrozumiałe...

- brak oświetlenia po zmroku

- brak sygnalizowania skrętów

- dla mnie tyle

Napisano
Dnia 16.11.2017 o 14:21, Ryb napisał:

Wróciłem właśnie z Berlina i jestem święcie przekonany, że polskie dzikusy nigdy nie osiągną takiego poziomu rozwoju cywilizacyjnego żeby u nas ruch samochodów i rowerów wyglądał tak jak tam.

 

Ta dyskusja tylko potwierdza jak dzikim krajem jesteśmy i jak głupi są Polacy. Smutne, ale prawdziwe.

To ja Ci proponuję Włochy. Niekoniecznie nawet południowe.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.