Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Delikatna stluczka parkingowa a hak

Featured Replies

Napisano

W ubiegly weekend parkujac moje auto delikatnie dotknalem przodem tył innego auta. Dotkniecie na tyle leciutkie ,ze nie bylo żadnych śladów. Przód mam bardzo dlugi i polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania. Te wykrywaly jeszcze zapas ale niestety zaczep haka mocno wystawiał. Auto w miare nowe wiec o ile wiem hak powinien być zdemontowany gdy jest nieużywany. Gdyby byly jakieś widoczne uszkodzenia. Co wtedy, czyja wina??

Napisano

W PL haka raczej obowiązku demontować nie ma, ale mogę pisać bzdury.

Ty walisz, Twoja wina.

Napisano
  • Autor
5 minut temu, zzzz napisał:

Pytasz poważnie?....

Wiem,ze moja bo on stal a ja w ruchu. Ale obecność tego haka jednak przyczyniła sie do tego. Gdyby był odpiety to "kolizji"by nie było.

Napisano

Tak się kończy zbytnie poleganie na technice.

Napisano

Hak w Polsce może być zamontowany cały czas

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Godzinę temu, wesol napisał:

Co wtedy, czyja wina??

 

Producenta pojazdu, przez to że czujniki nie wykrywają haka. ::;] 

Napisano

No właśnie - jak to jest z tym hakiem?

Ja na lato cały czas mam założony (przykręcana kula), bo w sezonie używam platformy rowerowej. Na jesień demontuję aż do następnego lata, żeby "skrócić samochód". 

Moja wiedza jest taka, że mogę tak robić ... tym bardziej że nie jest to hak demontowalny w łatwy sposób, tylko normalnie przykręcany dwiema śrubami to płaskowników. 

 

Co sezon słucham od różnych znajomych że łamię przepisy, bo nie demontuję haka gdy go nie używam. Oczywiście jeszcze nikt nie podał podstawy prawnej .. ale wszyscy uparcie twierdzą że tak jest :) To jak w końcu?

Napisano
2 godziny temu, wesol napisał:

 polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania. Te wykrywaly jeszcze zapas ale niestety zaczep haka mocno wystawiał.

 

Mocno wystawał?. Ja cofam na czujniki bez patrzenia w lusterka aż do sygnału ciągłego i jeszcze wejdę za auto aby coś wyjąć z bagażnika

Napisano
3 godziny temu, wesol napisał:

Ale obecność tego haka jednak przyczyniła sie do tego.

gdybyś potrącił człowieka pakującego akurat do tego pojazdu jakieś bagaże to by była jego wina bo akurat tam stał ? może powinien Ci ustąpić ?

 

3 godziny temu, wesol napisał:

polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania

no właśnie - kolejny dowód na to ,że systemy "oglupiają " zamiast pomagać . kierowca nie zauważył bo czujnik nie wykrył  bo hak wystawał . wszyscy winni tylko nie kierowca z "bezpiecznego i nowoczesnego " samochodu .  żeby nie było , nie jestem przeciwnikiem żadnych nowości , "pomocy " techniki ale niestety - żadne systemy nawet razem wzięte "do kupy " nie zastąpią  jednego i najważniejszego - kierowcy .

Napisano
5 godzin temu, wesol napisał:

Wiem,ze moja bo on stal a ja w ruchu. Ale obecność tego haka jednak przyczyniła sie do tego. Gdyby był odpiety to "kolizji"by nie było.

 

Nawet gdyby sobie dospawal do tego haka 2 metrowa rure, to i tak bylaby Twoja wina :facepalm:

Napisano
17 godzin temu, wesol napisał:

W ubiegly weekend parkujac moje auto delikatnie dotknalem przodem tył innego auta. Dotkniecie na tyle leciutkie ,ze nie bylo żadnych śladów. Przód mam bardzo dlugi i polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania. Te wykrywaly jeszcze zapas ale niestety zaczep haka mocno wystawiał. Auto w miare nowe wiec o ile wiem hak powinien być zdemontowany gdy jest nieużywany. Gdyby byly jakieś widoczne uszkodzenia. Co wtedy, czyja wina??

 

Kurcze, co za świat. Dałeś dupy podczas manewru i szukasz wokół winnych.

Napisano

1. Wina jest tylko twoja. Nawet jakby gość miał hak niezgodnie z przepisami. Sorry - on stał, a ty byłeś w ruchu i nie zachowując ostrożności doprowadziłeś do kolizji.

2. Wystający hak nie jest w PL zabroniony . W PL, w przeciwieństwie do niektórych krajów (np. Niemiec i Austrii), można jeździć z wystającym hakiem, kiedy nie jest on używany. 

 

BTW - uciekłeś czy przyjrzałeś się czy nie uszkodziłeś mu samochodu i zostawiłeś swój namiar?

Widać że z czujnikami jeździsz od niedawna i właśnie się przekonałeś, że czasem się zdarza coś czego one mogą nie zobaczyć.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, spad napisał:

 

Kurcze, co za świat. Dałeś dupy podczas manewru i szukasz wokół winnych.

Przeciez napisalem ze zdaje sobie sprawe ze to moja wina.

Napisano
  • Autor
23 minuty temu, Manx napisał:

1. Wina jest tylko twoja. Nawet jakby gość miał hak niezgodnie z przepisami. Sorry - on stał, a ty byłeś w ruchu i nie zachowując ostrożności doprowadziłeś do kolizji.

2. Wystający hak nie jest w PL zabroniony . W PL, w przeciwieństwie do niektórych krajów (np. Niemiec i Austrii), można jeździć z wystającym hakiem, kiedy nie jest on używany. 

 

BTW - uciekłeś czy przyjrzałeś się czy nie uszkodziłeś mu samochodu i zostawiłeś swój namiar?

Widać że z czujnikami jeździsz od niedawna i właśnie się przekonałeś, że czasem się zdarza coś czego one mogą nie zobaczyć.

Gość stal obok auta. Popatrzylismy,uszkodzeń zero. To bylo ledwie wyczuwalne dotkniecie. Brak pretensji.

Napisano
18 godzin temu, wesol napisał:

Wiem,ze moja bo on stal a ja w ruchu. Ale obecność tego haka jednak przyczyniła sie do tego. Gdyby był odpiety to "kolizji"by nie było.

No i co z tego ???

Matko , dążymy do samozagłady... :(

Napisano
18 godzin temu, wesol napisał:

Wiem,ze moja bo on stal a ja w ruchu. Ale obecność tego haka jednak przyczyniła sie do tego. Gdyby był odpiety to "kolizji"by nie było.

 

Niedługo dojdziemy do wniosku, że obecność tego samochodu przed Tobą przyczyniła się do kolizji. Przecież, gdyby zamiast samochodu było puste miejsce, to kolizji by nie było...

Napisano
20 godzin temu, wesol napisał:

W ubiegly weekend parkujac moje auto delikatnie dotknalem przodem tył innego auta. Dotkniecie na tyle leciutkie ,ze nie bylo żadnych śladów. Przód mam bardzo dlugi i polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania. Te wykrywaly jeszcze zapas ale niestety zaczep haka mocno wystawiał. Auto w miare nowe wiec o ile wiem hak powinien być zdemontowany gdy jest nieużywany. Gdyby byly jakieś widoczne uszkodzenia. Co wtedy, czyja wina??

 

Ewidentnie wina męża projektantki ronda. 

Edytowane przez grogi

Napisano
Dnia 9.06.2019 o 16:41, wesol napisał:

W ubiegly weekend parkujac moje auto delikatnie dotknalem przodem tył innego auta. Dotkniecie na tyle leciutkie ,ze nie bylo żadnych śladów. Przód mam bardzo dlugi i polegam w tej kwestii na czujnikach parkowania. Te wykrywaly jeszcze zapas ale niestety zaczep haka mocno wystawiał. Auto w miare nowe wiec o ile wiem hak powinien być zdemontowany gdy jest nieużywany. Gdyby byly jakieś widoczne uszkodzenia. Co wtedy, czyja wina??

 

Oczywiście wina tego, który śmiał wyjechać z domu i postawić auto na Twojej drodze. Dodatkowe odszkodowanie należy się od producenta tamtego samochodu oraz kolejne od producenta haka.

 

Tak na serio - wiesz już, że to Twoja wina. 

Napisano
9 godzin temu, Marcin79 napisał:

@wesol  napisz,  kulturalnie podjeżdża komuś na zyletke pod zderzak.?

Ile wg Ciebie byłoby kulturalnie, 10, 20, 50, 100cm, czy więcej?

Już bez takich jaj.

Niekulturalnie to byłoby przyparkowac kogoś na żyletkę, a w trakcie np. zawracania nie widzę braku kultury przy podjechaniu nawet na 1mm (aby nie zaczepić).

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał:

Ile wg Ciebie byłoby kulturalnie, 10, 20, 50, 100cm, czy więcej?

Już bez takich jaj.

Niekulturalnie to byłoby przyparkowac kogoś na żyletkę, a w trakcie np. zawracania nie widzę braku kultury przy podjechaniu nawet na 1mm (aby nie zaczepić).

Poczytaj 1 post

Napisano
Teraz, Marcin79 napisał:

Poczytaj 1 post

Dawno przeczytałem.

Zderzak nie był ostatnim elementem, przegapil hak i tyle.

W innym sensie podjeżdżanie na żyletkę do auta zrozumiałem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.