Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk

Featured Replies

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

A to nie wiem, czy gigantem, ale jakieś fabryki mają. I design ostatnio jakby bardziej europejski.

 

Staną się całkiem Europejczykami jak zaczną montować 1.2 PureTech ;]

Napisano
W dniu 19.08.2025 o 18:55, rwIcIk napisał(a):

A to nie wiem, czy gigantem, ale jakieś fabryki mają. I design ostatnio jakby bardziej europejski.

Przecież tu o sprzedaż w PL (Europie) chodzi, a że napisał ktoś jak napisał ...

Edytowane przez ZUBERTO

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Bylo dużo dyskusji jak bardzo powinnismy sie przejmowac niemieckim przemysłem samochodowym bo to Europa i na tym stracimy.

No to dla porównania jest artykuł jak bardzo Niemcy przejmują się naszym przemysłem drobiarskim

https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32231884,niemiecki-magnat-zyskuje-polski-rolnik-traci-wywiady-sroczynskiego.html#s=BoxMMtImg1

Napisano
3 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Bylo dużo dyskusji jak bardzo powinnismy sie przejmowac niemieckim przemysłem samochodowym bo to Europa i na tym stracimy.

No to dla porównania jest artykuł jak bardzo Niemcy przejmują się naszym przemysłem drobiarskim

https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32231884,niemiecki-magnat-zyskuje-polski-rolnik-traci-wywiady-sroczynskiego.html#s=BoxMMtImg1

 

A dlaczego akurat Niemcy Ci tak przeszkadzają? Ciekawe...

;l

 

Napisano
46 minut temu, Ryb napisał(a):

A dlaczego akurat Niemcy Ci tak przeszkadzają? Ciekawe...

Mi Niemcy nie przeszkadzaja w żaden sposób!

Przeszkadza mi tylko troszczenie sie o Niemcy gdy oni maja nas głeboko w ....

 

 

Napisano
20 minut temu, zenek111 napisał(a):

Mi Niemcy nie przeszkadzaja w żaden sposób!

Przeszkadza mi tylko troszczenie sie o Niemcy gdy oni maja nas głeboko w ....

 

 

 

Mówi ktoś, kto żyje w kraju gdzie nie sposób się odwrócić żeby nie zobaczyć jakiejś inwestycji postawionej głównie za niemiecką kasę. 

:skromny:

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Mówi ktoś, kto żyje w kraju gdzie nie sposób się odwrócić żeby nie zobaczyć jakiejś inwestycji postawionej głównie za niemiecką kasę. 

Ba, w Polsce mamy nawet niemieckie inwestycje stawiane za polską kasę (jak ta dotacja 1,6mld pln dla VW)

Wolałbym żeby inwestycje w POlsce były robione za Polską kasę a do tego potrzebny jest wzrost znaczenia Polski.

Na razie jest tak ze czy to w sprawach przemysłu samochodowego czy sprawach żywnosci uwzględniane sa głownie interesy Niemiec, a nie są uwzględniane interesy Polski, w efekcie będziemy mieli wzrost znaczenia Niemiec i dalszy spadek znaczenia Polski i dalej idąc coraz wiecej inwestycji będzie za niemiecka kasę - to nie jest właściwa droga

Napisano

Musimy też stawiać w Niemczech fabryki polskich marek. Niemcy będą mieli pracę, a my będziemy rządzić światem.

Napisano

Nie wiem co was bawi. To straszne iż dla was jest nie do pomyślenia ze Polska firma może inwestowac w Niemczech i zdobywac rynek. 

To jakiś nieuzasadnione kompleksy, albo jednak uzasadnione i tym samym po prostu opuszczamy głowę i mówimy "tak, jesteśmy głupsi od Niemców"

 

https://www.orlen.pl/pl/o-firmie/media/komunikaty-prasowe/archiwum/2024/styczen-2024/coraz-wiecej-orlenu-w-europie-siec-stacji-dynamicznie-rosnie

 

https://www.money.pl/gielda/niemieckie-stacje-orlenu-na-duzym-plusie-prezes-ujawnia-dane-6433621539387522a.html

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
4 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Nie wiem co was bawi. To straszne iż dla was jest nie do pomyślenia ze Polska firma może inwestowac w Niemczech i zdobywac rynek. 

To jakiś nieuzasadnione kompleksy, albo jednak uzasadnione i tym samym po prostu opuszczamy głowę i mówimy "tak, jesteśmy głupsi od Niemców"

 

p.s. Ukraińcy moga w Anglii fabryki otwierać:

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32234684,potezna-inwestycja-ukraincow-wybrali-lokalizacje-wielkiej-fabryki.html

 

 

Nas bawi Twoje bajdurzenie, jak już się pytasz

Napisano
1 minutę temu, Rado_ napisał(a):

Nas bawi Twoje bajdurzenie, jak już się pytasz

Post bez treści, wiec sam bajdurzysz

Napisano
1 minutę temu, zenek111 napisał(a):

Post bez treści, wiec sam bajdurzysz

Nawet dołożyłeś kolejny👍

Napisano
57 minut temu, Rado_ napisał(a):

Nawet dołożyłeś kolejny👍

Nawet dołoże jeszcze jeden, bo Orlen i jego stacje benzynowe na zachodzie o których było powyzej jest swietnym przykładem jak to jest z Niemcami:

nasza spółka przejęła troche stacji benzynowych (i powinna jak najwiecej bo sprzedawanie benzyny za 7,5pln w niemczech daje większy zysk niż 6pln w Polsce) za Obajtka chcieliśmy przejąc też rafinerię w Swchedt która w większosci należy do ruskich, a której przejecie byłoby świetnym wstepem do przejecia kolejnych stacji benzynowych

https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/pkn-orlen-jest-zainteresowany-niemiecka-rafineria-schwedt-kurs-akcji-rosnie,akcje,300151

Schwedt przerabia do dziś rosyjską ropę (dla niepoznaki nazywana kazachską) a do tego to nie osiaga pełnej wydajnosci i moce przerobowe ma na poziomie 75-85%.

Do tego ta rafineria truje, a Niemcy jak zwykle "co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie" się tym nie przejmują:

https://biznesalert.pl/niemcy-polska-rafinera-schwedt/

Polska strona oferowała ze po przejeciu zagwarantuje dostawy ropy by w 100% wykorzystac moce przerobowe rafinerii, do tego gwarantowalismy inwestycje które spowoduja ze rafineria truć przestanie.

Niemcy zamiast sprzedać Polakom kombinuja jak sie od Polaków uniezależnić, wolą dalej kupować ruską ropę przez Kazachstan

https://biznesalert.pl/rafineria-schwedt-moze-wybudowac-ropociag-aby-uniezaleznic-sie-od-polski/

 

Gorzej ze nasi obecnie uznali ze nie ma tematu zakupu rafinerii, mimo ze to idealna dla nas inwestycja która pomogłaby przejac jeszcze wieksza czesc niemieckiego rynku i wyrugowac rosjan z biznesu, a do tego poprawić standardy ekologiczne w tej  rafinerii:

https://businessinsider.com.pl/biznes/niemiecka-rafineria-w-centrum-dyskusji-orlen-zabiera-glos-ws-plotek-o-zakupie/z89jjqy

Niemcy sa wyraźnie niechętni by Polacy to przejęli i wykorzystali rafinerię w 100%, a mozliwe ze i naszym sie w głowie nie mieści ze mielibyśmy przejmowac rynek paliwowy w Niemczech

 

 

 

Napisano
12 godzin temu, zenek111 napisał(a):

Nawet dołoże jeszcze jeden, bo Orlen i jego stacje benzynowe na zachodzie o których było powyzej jest swietnym przykładem jak to jest z Niemcami:

nasza spółka przejęła troche stacji benzynowych (i powinna jak najwiecej bo sprzedawanie benzyny za 7,5pln w niemczech daje większy zysk niż 6pln w Polsce) za Obajtka chcieliśmy przejąc też rafinerię w Swchedt która w większosci należy do ruskich, a której przejecie byłoby świetnym wstepem do przejecia kolejnych stacji benzynowych

https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/pkn-orlen-jest-zainteresowany-niemiecka-rafineria-schwedt-kurs-akcji-rosnie,akcje,300151

Schwedt przerabia do dziś rosyjską ropę (dla niepoznaki nazywana kazachską) a do tego to nie osiaga pełnej wydajnosci i moce przerobowe ma na poziomie 75-85%.

Do tego ta rafineria truje, a Niemcy jak zwykle "co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie" się tym nie przejmują:

https://biznesalert.pl/niemcy-polska-rafinera-schwedt/

Polska strona oferowała ze po przejeciu zagwarantuje dostawy ropy by w 100% wykorzystac moce przerobowe rafinerii, do tego gwarantowalismy inwestycje które spowoduja ze rafineria truć przestanie.

Niemcy zamiast sprzedać Polakom kombinuja jak sie od Polaków uniezależnić, wolą dalej kupować ruską ropę przez Kazachstan

https://biznesalert.pl/rafineria-schwedt-moze-wybudowac-ropociag-aby-uniezaleznic-sie-od-polski/

 

Gorzej ze nasi obecnie uznali ze nie ma tematu zakupu rafinerii, mimo ze to idealna dla nas inwestycja która pomogłaby przejac jeszcze wieksza czesc niemieckiego rynku i wyrugowac rosjan z biznesu, a do tego poprawić standardy ekologiczne w tej  rafinerii:

https://businessinsider.com.pl/biznes/niemiecka-rafineria-w-centrum-dyskusji-orlen-zabiera-glos-ws-plotek-o-zakupie/z89jjqy

Niemcy sa wyraźnie niechętni by Polacy to przejęli i wykorzystali rafinerię w 100%, a mozliwe ze i naszym sie w głowie nie mieści ze mielibyśmy przejmowac rynek paliwowy w Niemczech

 

 

 

Ja bym się nie pchał, gdzie nas nie chcą.

 

Napisano
34 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Ja bym się nie pchał, gdzie nas nie chcą.

To opinia polityczna czy biznesowa?

Praktycznie we wszystkim i wszędzie jest konkurencja i normalnym jest, że nas nie chcą.

Mogą nie chcieć, aby kupowali, coś jak chińskie auta.

Napisano
18 godzin temu, Rado_ napisał(a):

Musimy też stawiać w Niemczech fabryki polskich marek. Niemcy będą mieli pracę, a my będziemy rządzić światem.

Brawo Pinky

;)

 

 

 

 

Edytowane przez Marcin79

Napisano
17 godzin temu, zenek111 napisał(a):

Nawet dołoże jeszcze jeden, bo Orlen i jego stacje benzynowe na zachodzie o których było powyzej jest swietnym przykładem jak to jest z Niemcami:

nasza spółka przejęła troche stacji benzynowych (i powinna jak najwiecej bo sprzedawanie benzyny za 7,5pln w niemczech daje większy zysk niż 6pln w Polsce) za Obajtka chcieliśmy przejąc też rafinerię w Swchedt która w większosci należy do ruskich, a której przejecie byłoby świetnym wstepem do przejecia kolejnych stacji benzynowych

https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/pkn-orlen-jest-zainteresowany-niemiecka-rafineria-schwedt-kurs-akcji-rosnie,akcje,300151

Schwedt przerabia do dziś rosyjską ropę (dla niepoznaki nazywana kazachską) a do tego to nie osiaga pełnej wydajnosci i moce przerobowe ma na poziomie 75-85%.

Do tego ta rafineria truje, a Niemcy jak zwykle "co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie" się tym nie przejmują:

https://biznesalert.pl/niemcy-polska-rafinera-schwedt/

Polska strona oferowała ze po przejeciu zagwarantuje dostawy ropy by w 100% wykorzystac moce przerobowe rafinerii, do tego gwarantowalismy inwestycje które spowoduja ze rafineria truć przestanie.

Niemcy zamiast sprzedać Polakom kombinuja jak sie od Polaków uniezależnić, wolą dalej kupować ruską ropę przez Kazachstan

https://biznesalert.pl/rafineria-schwedt-moze-wybudowac-ropociag-aby-uniezaleznic-sie-od-polski/

 

Gorzej ze nasi obecnie uznali ze nie ma tematu zakupu rafinerii, mimo ze to idealna dla nas inwestycja która pomogłaby przejac jeszcze wieksza czesc niemieckiego rynku i wyrugowac rosjan z biznesu, a do tego poprawić standardy ekologiczne w tej  rafinerii:

https://businessinsider.com.pl/biznes/niemiecka-rafineria-w-centrum-dyskusji-orlen-zabiera-glos-ws-plotek-o-zakupie/z89jjqy

Niemcy sa wyraźnie niechętni by Polacy to przejęli i wykorzystali rafinerię w 100%, a mozliwe ze i naszym sie w głowie nie mieści ze mielibyśmy przejmowac rynek paliwowy w Niemczech

 

 

 

 

Aha. Czyli, parafrazując Twoją własną argumentację: jak Niemcy nie chcieć Polaka to źle. A jak Polak nie chcieć Niemców to dobrze.

;l

Napisano
14 minut temu, Ryb napisał(a):

Aha. Czyli, parafrazując Twoją własną argumentację: jak Niemcy nie chcieć Polaka to źle. A jak Polak nie chcieć Niemców to dobrze.

;l

Zależy od konkretnego tematu/przypadku i czy patrzysz na to z punktu widzenia Polaka czy Niemca (powinien być jeszcze 1 punt widzenia, wspólny, europejczyka, ale z tym wiadomo jak jest).

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
1 minutę temu, ZUBERTO napisał(a):

Zależy od konkretnego tematu/przypadku i czy patrzysz na to z punktu widzenia Polaka czy Niemca.

 

Dokładnie. Z tego samego powodu ja uważam, że (w uproszczeniu) jak my sprzedajemy Chińczykom to jest dobrze a jak Chińczycy nam to jest źle. Było wyżej w wątku o samochodach i kolega się strasznie oburzał, że nie trzymamy strony Chińczyków. Tymczasem teraz nie chce trzymać strony Niemców. Nareszcie mu się punkt widzenia zgadza z punktem siedzenia. I jeszcze sam do tego doszedł.

:hehe:

 

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Aha. Czyli, parafrazując Twoją własną argumentację: jak Niemcy nie chcieć Polaka to źle. A jak Polak nie chcieć Niemców to dobrze.

;l

Ale co by Cie zdziwiło w zdaniu ze jak walczymy z niemcami i wygrywamy to dobrze, a jak niemcy walcza z nami i wygrywają to źle? To jest dokładnie to samo.

Oni nas skolonizowali:

https://forsal.pl/artykuly/1070802,panstwa-europy-srodkowo-wschodniej-to-kolonie-zachodu-jest-juz-za-pozno-aby-odzyskaly-kontrole-opinia.html

i to nie jest zbyt dobre, a dobrze bedziemy jak dla równowagi my ich troche skolonizujemy

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
5 godzin temu, Ryb napisał(a):

 Było wyżej w wątku o samochodach i kolega się strasznie oburzał, że nie trzymamy strony Chińczyków. Tymczasem teraz nie chce trzymać strony Niemców. 

Z chińczykami moglibyśmy trzymać po to by się uniezależnić od Niemiec i ich nawet przeskoczyć. Sami tego nie zrobimy.

Na tej samej zasadzie PIS i PO chcą trzymać z zachodem by się uniezależniac od Rosji.

na tej samej zasadzie głownie PIS chce trzymac z USA by być bardziej niezależnym od Berlina i Brukseli.


Chiny to szansa na nowe rozdanie, teraz moglibyśmy już podejsc do tego bardziej z głową i zawiązywać spółki w których mamy 51% udziałów, a nie ze pozwalaliśmy wszystkim tutaj tworzyć firmy w których mamy zero udziałów i tracilismy przez to własny rynek.

Przykładowo dla Chin obecny handel oparty na oceanach jest ryzykowny, bo USA moga w kazdej chwili te szlaki zablokowac (maja dominujaca pozycje na oceanach)

Chińczycy chcieli wiec przywróćić jedwabny szlak, czyli handel ladowy, z chin przez Rosję i białoruś do Polski, wtedy wszystkie towary z chin do UE byłyby oclone przez Polskę - zarobilibyśmy na tym kupe kasy kazdego roku.

No ale my powiedzielismy ze nie chcemy (pewnie ktoś nam kazał)

 

Państwo    Szacowane wpływy z ceł (2024)

Niemcy      4 987 900 000 €

Niderlandy 3 648 800 000 €

Włochy       2 711 800 000 €

Francja       2 334 400 000 €

Belgia         2 252 900 000 €

To jest kasa zostawiana głownie w portach

 

źle by było jakbyśmy sie z chinolami dogadali i zgarnęli częśc tej kasy co roku i odciążyli niemieckie, holenderskie, włoskie i francuskie porty?

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
20 godzin temu, zenek111 napisał(a):

Z chińczykami moglibyśmy trzymać po to by się uniezależnić od Niemiec i ich nawet przeskoczyć. Sami tego nie zrobimy.

Na tej samej zasadzie PIS i PO chcą trzymać z zachodem by się uniezależniac od Rosji.

na tej samej zasadzie głownie PIS chce trzymac z USA by być bardziej niezależnym od Berlina i Brukseli.


Chiny to szansa na nowe rozdanie, teraz moglibyśmy już podejsc do tego bardziej z głową i zawiązywać spółki w których mamy 51% udziałów, a nie ze pozwalaliśmy wszystkim tutaj tworzyć firmy w których mamy zero udziałów i tracilismy przez to własny rynek.

Przykładowo dla Chin obecny handel oparty na oceanach jest ryzykowny, bo USA moga w kazdej chwili te szlaki zablokowac (maja dominujaca pozycje na oceanach)

Chińczycy chcieli wiec przywróćić jedwabny szlak, czyli handel ladowy, z chin przez Rosję i białoruś do Polski, wtedy wszystkie towary z chin do UE byłyby oclone przez Polskę - zarobilibyśmy na tym kupe kasy kazdego roku.

No ale my powiedzielismy ze nie chcemy (pewnie ktoś nam kazał)

 

Państwo    Szacowane wpływy z ceł (2024)

Niemcy      4 987 900 000 €

Niderlandy 3 648 800 000 €

Włochy       2 711 800 000 €

Francja       2 334 400 000 €

Belgia         2 252 900 000 €

To jest kasa zostawiana głownie w portach

 

źle by było jakbyśmy sie z chinolami dogadali i zgarnęli częśc tej kasy co roku i odciążyli niemieckie, holenderskie, włoskie i francuskie porty?

 

 

Wtrącę tylko swoje 3 grosze i juz zaznaczam, że nie będę miał czasu na większą dyskusję.

1. Cła są dochodem UE. To co zostaje w kraju (25%) ma pokryć koszty poboru.

2. Wykorzystując przedstawioną przez Ciebie szansę na nowe rozdanie nasi przywódcy właśnie musieliby stać obok Xi, Putina, Kima i Fico w Pekinie.:no:

Nie da się zjeść ciastka i dalej mieć to ciastko.

Napisano
3 minuty temu, DamU napisał(a):

Wtrącę tylko swoje 3 grosze i juz zaznaczam, że nie będę miał czasu na większą dyskusję.

1. Cła są dochodem UE. To co zostaje w kraju (25%) ma pokryć koszty poboru.

2. Wykorzystując przedstawioną przez Ciebie szansę na nowe rozdanie nasi przywódcy właśnie musieliby stać obok Xi, Putina, Kima i Fico w Pekinie.:no:

Nie da się zjeść ciastka i dalej mieć to ciastko.

Ad1. Kwoty które wstawiłem to jest właśnie te 25% i bardzo mocno przekraczaja one koszty poboru. Ten koszt to pewnie 2,5% albo mniej.

Do tego dochodza inne zyski, zyski firm transportowych (bo teraz my wieziemy z naszej granicy), zyski firm przeładunkowych, zyski z tranzytu i wiele innych. Ogólnie mamy nową potężna branże gospodarki z nowymi miejscami pracy, nowymi podatkami, wiec te zyski z cła to tylko początek zysków

Ad2. W tej chwili import z chin idzie przez niemieckie porty i niemieccy przywódcy w żaden sposób nie musza stac obok Xi i Putina. Cła to nie jest wspólna kooperacja, to tylko brama która nie wymaga żadnych politycznych powiązań, wymaga jedynie zgody na otwarcie tej bramy i przygotowanie infrastruktury do jej obsłużenia.

Właściwie ta brama jest skutkiem "wrogosci" wyrażonej przez obowiazek zapłaty cła. Można by odwrócić sytuację i powiedziec ze to brak ceł i brak takich bram celnych bardziej wymaga "stania razem" z tymi Panami. Natomiast bramy i cła sa wyrazem niecheci do stania z nimi w jednym rzedzie.

Chodzi teraz tylko o to kto z tej niechęci będzie ciagnał zyski, czy my czy Niemcy i reszta krajów zachodnich.

W sumie już CPK jest chęcią uszczkniecia czesci zysków z bramy (zamiast jedwabnego szlaku)

https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/9319522,cpk-przyniesie-setki-miliardow-zysku-wiadomo-kiedy-inwestycja-zwroci.html

 

p.s Nawet wspólne inwestycje gospodarcze, te które zachód robił  i robi z chinami zawiązując spółki JV nie wymaga stania razem z tymi panami. Ba, firmy robią sobie interesy mimo ze politycy deklarują wrogość.

 

 

Napisano
12 minut temu, zenek111 napisał(a):

Ad1. Kwoty które wstawiłem to jest właśnie te 25% i bardzo mocno przekraczaja one koszty poboru. Ten koszt to pewnie 2,5% albo mniej.

Do tego dochodza inne zyski, zyski firm transportowych (bo teraz my wieziemy z naszej granicy), zyski firm przeładunkowych, zyski z tranzytu i wiele innych. Ogólnie mamy nową potężna branże gospodarki z nowymi miejscami pracy, nowymi podatkami, wiec te zyski z cła to tylko początek zysków

Ad2. W tej chwili import z chin idzie przez niemieckie porty i niemieccy przywódcy w żaden sposób nie musza stac obok Xi i Putina. Cła to nie jest wspólna kooperacja, to tylko brama która nie wymaga żadnych politycznych powiązań, wymaga jedynie zgody na otwarcie tej bramy i przygotowanie infrastruktury do jej obsłużenia.

Właściwie ta brama jest skutkiem "wrogosci" wyrażonej przez obowiazek zapłaty cła. Można by odwrócić sytuację i powiedziec ze to brak ceł i brak takich bram celnych bardziej wymaga "stania razem" z tymi Panami. Natomiast bramy i cła sa wyrazem niecheci do stania z nimi w jednym rzedzie.

Chodzi teraz tylko o to kto z tej niechęci będzie ciagnał zyski, czy my czy Niemcy i reszta krajów zachodnich.

W sumie już CPK jest chęcią uszczkniecia czesci zysków z bramy (zamiast jedwabnego szlaku)

https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/9319522,cpk-przyniesie-setki-miliardow-zysku-wiadomo-kiedy-inwestycja-zwroci.html

 

p.s Nawet wspólne inwestycje gospodarcze, te które zachód robił  i robi z chinami zawiązując spółki JV nie wymaga stania razem z tymi panami. Ba, firmy robią sobie interesy mimo ze politycy deklarują wrogość.

 

 

A to chińskie auta nie przypływają do polskich portów :hmm:

I jeszcze znajdź jak dużo "zarabiamy" na dzierżawie nabrzeża Chińczykom :oki:

Napisano
6 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

A to chińskie auta nie przypływają do polskich portów :hmm:

I jeszcze znajdź jak dużo "zarabiamy" na dzierżawie nabrzeża Chińczykom :oki:

Przypływaja ale, bardzo wiele towarów z chin jest wyładowywana w portach Europy zachodniej bo tylko oni moga przerobic takie wolumeny.

U nas chcemy miec nowy port, który zmieni czesciowo sytuacje:

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/terminal-kontenerowy-w-swinoujsciu-sad-wstrzymal-decyzje-srodowiskowa-st8571463

ale wiadomo ze będzie ciezko z pozwoleniami, bo na tym porcie straca porty które teraz odbieraja za nas towary

 

p.s. Najlepiej zgodzic sie na jedwabny szlak i przejac całośc cła importu Chin do UE

Edytowane przez zenek111

Napisano
10 minut temu, zenek111 napisał(a):

Przypływaja ale, bardzo wiele towarów z chin jest wyładowywana w portach Europy zachodniej bo tylko oni moga przerobic takie wolumeny.

U nas chcemy miec nowy port, który zmieni czesciowo sytuacje:

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/terminal-kontenerowy-w-swinoujsciu-sad-wstrzymal-decyzje-srodowiskowa-st8571463

ale wiadomo ze będzie ciezko z pozwoleniami, bo na tym porcie straca porty które teraz odbieraja za nas towary

 

p.s. Najlepiej zgodzic sie na jedwabny szlak i przejac całośc cła importu Chin do UE

Nie odpowiedziałeś na pytanie:

 

15 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

I jeszcze znajdź jak dużo "zarabiamy" na dzierżawie nabrzeża Chińczykom :oki:

 

https://www.wnp.pl/logistyka/nowy-jedwabny-szlak-przetarty-pierwszy-pociag-towarowy-wyruszyl-z-warszawy-do-chin,981722.html

Coś tam działamy 

Napisano
2 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Nie odpowiedziałeś na pytanie: 

Nie udzielam odpowiedzi na pytania na które odpowiedzi nie znam. 

2 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

No i super w tym jedwabnym szlaku jest potencjeła by przejac cały handel z chinami. To jest interes Chin (by sie uniezależnic o widzimisie floty USA) a przy okazji jest to dla nas szansa na świetny biznes

Napisano
30 minut temu, zenek111 napisał(a):

Ad1. Kwoty które wstawiłem to jest właśnie te 25% i bardzo mocno przekraczaja one koszty poboru. Ten koszt to pewnie 2,5% albo mniej.

Do tego dochodza inne zyski, zyski firm transportowych (bo teraz my wieziemy z naszej granicy), zyski firm przeładunkowych, zyski z tranzytu i wiele innych. Ogólnie mamy nową potężna branże gospodarki z nowymi miejscami pracy, nowymi podatkami, wiec te zyski z cła to tylko początek zysków

Ad2. W tej chwili import z chin idzie przez niemieckie porty i niemieccy przywódcy w żaden sposób nie musza stac obok Xi i Putina. Cła to nie jest wspólna kooperacja, to tylko brama która nie wymaga żadnych politycznych powiązań, wymaga jedynie zgody na otwarcie tej bramy i przygotowanie infrastruktury do jej obsłużenia.

Właściwie ta brama jest skutkiem "wrogosci" wyrażonej przez obowiazek zapłaty cła. Można by odwrócić sytuację i powiedziec ze to brak ceł i brak takich bram celnych bardziej wymaga "stania razem" z tymi Panami. Natomiast bramy i cła sa wyrazem niecheci do stania z nimi w jednym rzedzie.

Chodzi teraz tylko o to kto z tej niechęci będzie ciagnał zyski, czy my czy Niemcy i reszta krajów zachodnich.

W sumie już CPK jest chęcią uszczkniecia czesci zysków z bramy (zamiast jedwabnego szlaku)

https://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/9319522,cpk-przyniesie-setki-miliardow-zysku-wiadomo-kiedy-inwestycja-zwroci.html

 

p.s Nawet wspólne inwestycje gospodarcze, te które zachód robił  i robi z chinami zawiązując spółki JV nie wymaga stania razem z tymi panami. Ba, firmy robią sobie interesy mimo ze politycy deklarują wrogość.

 

 

Nie masz racji. 

Pierwszy lepszy link nt kosztów poboru cła 

Prawo.pl

To jest założenie, ze 25% idzie właśnie na koszty poboru. Co nie znaczy, że koszty wynoszą dokładnie tyle, ale na tym państwa członkowskie nie zarabiają.

2,5% wyciągnąłeś z kapelusza:wpysk:

Co do zarabiania na transporcie z portów. Nasze firmy transportowe właśnie to robią. :oki:

Ani wcześniejsza ani obecna władza w PL nie chciała, aby przez nasz kraj przechodził jakikolwiek "jedwabny" szlak. IMHO słusznie.

 

Napisano
2 minuty temu, DamU napisał(a):

Nie masz racji. 

Pierwszy lepszy link nt kosztów poboru cła 

Prawo.pl

To jest założenie, ze 25% idzie właśnie na koszty poboru. Co nie znaczy, że koszty wynoszą dokładnie tyle, ale na tym państwa członkowskie nie zarabiają.

2,5% wyciągnąłeś z kapelusza:wpysk:

 

Oczywiscie ze z kapelusza, ale patrzac na to jakie są koszty poboru innych podatków.

Założmy ze przypływaja statkiem samochody warte 50mln, założmy ze pobieramy od nich cło w wysokosci 10mln złotych. Koszty poboru cła wyniosą 2,5mln?

Bez jaj, koszty poboru podatków są bardzo niskie, tak samo jest z cłem, to tylko prosty podatek

Napisano
7 minut temu, zenek111 napisał(a):

Nie udzielam odpowiedzi na pytania na które odpowiedzi nie znam. 

No nie wierzę,  nie wiedziałeś że wszędzie trąbili, rocznie 300000 za 20 ha

Napisano

Dziś czytam:

"Przemówienie kanclerza Merza oznacza zmianę w niemieckim myśleniu o polityce zagranicznej i bezpieczeństwa – w kierunku ambitnej, ukierunkowanej na realizację własnych interesów strategii globalnego gracza.

...

W połączeniu z globalnymi ambicjami i redefinicją partnerstw poza Zachodem – od Mercosuru po Azję Centralną i Afrykę – wyłania się obraz Niemiec jako państwa, które nie tylko uczestniczy w systemie międzynarodowym, ale też pretenduje do jego przebudowy w duchu własnych interesów

...

Berlin unika precyzyjnego określenia, w jakim zakresie jest gotów dzielić się władzą z partnerami europejskimi. Znamienne jest przy tym, że propozycja reform UE i usprawnienia jej funkcjonowania nie pada.

....

W przemówieniu wielokrotnie podkreśla on szczególną rolę Francji (jako „komory serca Europy”) i Wielkiej Brytanii jako kluczowych sojuszników. Wskazuje też na priorytet budowy relacji z państwami Globalnego Południa – od Brazylii po Azję Centralną. Polska pozostaje poza głównym kadrem nowej niemieckiej strategii.

....

Polska nie pojawia się ani jako partner w budowie nowego porządku międzynarodowego, ani jako punkt odniesienia w myśleniu o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO.

....

W efekcie w przemówieniu Merza nie ma Warszawy jako równorzędnego partnera."

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2025-09-09/zarys-doktryny-merza-niemcy-jako-gracz-globalny

 

Musimy sobie radzić sami, bo Niemcy moga nas kiedyś zaczac traktowac tak jak Trump traktuje cały świat - i co my wtedy zrobimy?

 

Napisano
2 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

No nie wierzę,  nie wiedziałeś że wszędzie trąbili, rocznie 300000 za 20 ha

0,3mln rocznie? To nie dziwie sie ze nic nie słyszałem bo to żadne pieniadze

Napisano
2 minuty temu, zenek111 napisał(a):

0,3mln rocznie? To nie dziwie sie ze nic nie słyszałem bo to żadne pieniadze

To już wiesz jakie świetne interesy się robi z Chińczykami.

Uzupełnij przy okazji wiedzę jak bardzo dla państwa są dochodowe wszelakie centra chińskie typu Marywilska, Wólka Kosowska.

Napisano
5 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

To już wiesz jakie świetne interesy się robi z Chińczykami.

Uzupełnij przy okazji wiedzę jak bardzo dla państwa są dochodowe wszelakie centra chińskie typu Marywilska, Wólka Kosowska.

Ale to wina chińczyków ze nasi tak tanio wynajęli? Pewnie ktoś wziął w łapę i tyle.

Z USA robimy biznesy znacznie gorsze  (https://www.altair.com.pl/republika-korei-rezygnuje-z-zakupu-apache)

 

W przypadku ceł jest o tyle dobrze ze nie damy rady zrobic złego biznesu, bo wysokosc ceł nie zależy od nas. Cła ustala UE, a my byśmy brali tylko kasę na stawkach takich jak UE ustali. Im wieksza wojna handlowa EU z Chinami, tym wieksze stawki bedziemy pobierac. Tak więc akurat tutaj nie da sie nic zepsuć :D

 

Napisano
9 minut temu, zenek111 napisał(a):

Ale to wina chińczyków ze nasi tak tanio wynajęli? Pewnie ktoś wziął w łapę i tyle.

Z USA robimy biznesy znacznie gorsze  (https://www.altair.com.pl/republika-korei-rezygnuje-z-zakupu-apache)

Rozumiem że wiesz co wchodziło w koreańskie a co w polskie apacze, wiesz prawda :hmm:

 

10 minut temu, zenek111 napisał(a):

W przypadku ceł jest o tyle dobrze ze nie damy rady zrobic złego biznesu, bo wysokosc ceł nie zależy od nas. Cła ustala UE, a my byśmy brali tylko kasę na stawkach takich jak UE ustali. Im wieksza wojna handlowa EU z Chinami, tym wieksze stawki bedziemy pobierac. Tak więc akurat tutaj nie da sie nic zepsuć :D

 

Z importem z Chin jest tak, że w delaklaracji jest kontener klapek za grosze, a fizycznie jedzie nim całkiem coś innego, nie za grosze. Z samochodami tak się nie da, ale dużo produktów nie do końca zgadza się zawartością lub deklarowaną wartością.

Napisano
23 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Rozumiem że wiesz co wchodziło w koreańskie a co w polskie apacze, wiesz prawda :hmm:

Nie ma takiej możliwości by nasze Apache z powodu uzbrojenia kosztowały ponad 100 baniek za sztukę a koreańskie 60 baniek, szczególnie ze my kupujemy hurtem

Wiem ze nasi zrozumieli jak dali sie wydymac i teraz próbują negocjowac

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/chinooki-zamiast-apachy-ministerstwo-analizuje-mozliwosc-renegocjacji-zakupu/qwxw6tf

Rok temu podpisali kontrakt a teraz uznali ze podpisali zły i juz chca mniej tych śmigłowców, no dramat...

25 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

Z importem z Chin jest tak, że w delaklaracji jest kontener klapek za grosze, a fizycznie jedzie nim całkiem coś innego, nie za grosze. Z samochodami tak się nie da, ale dużo produktów nie do końca zgadza się zawartością lub deklarowaną wartością.

Pewnie ze tak, teraz tez tak jest, chodzi o to byśmy my przejęli ten tort. Zachód ma wiele takich tortów, gdy my jemy suche bułki

Napisano
1 minutę temu, zenek111 napisał(a):

Nie ma takiej możliwości by nasze Apache z powodu uzbrojenia kosztowały ponad 100 baniek za sztukę a koreańskie 60 baniek, szczególnie ze my kupujemy hurtem

Czyli chyba nie wiesz, a ja nie wiem czy wołać @dranio czy @kgpszcz :hmm:

2 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Pewnie ze tak, teraz tez tak jest, chodzi o to byśmy my przejęli ten tort. Zachód ma wiele takich tortów, gdy my jemy suche bułki

To ile tych torów do Małaszewicz trzeba jeszcze dobudować, bo aktualnie to Białoruś tamuje ewentualny rozwój jedwabnego. To co szło przed wojną na Ukrainie ok 4 - 6 tygodni, aktualnie idzie 3 - 4 miesiące. Stąd pomysł aby ominąć ruskich i Białorusinów a przy okazji Polskę.

Ach ci Niemcy.

Napisano
1 godzinę temu, zenek111 napisał(a):

Oczywiscie ze z kapelusza, ale patrzac na to jakie są koszty poboru innych podatków.

Założmy ze przypływaja statkiem samochody warte 50mln, założmy ze pobieramy od nich cło w wysokosci 10mln złotych. Koszty poboru cła wyniosą 2,5mln?

Bez jaj, koszty poboru podatków są bardzo niskie, tak samo jest z cłem, to tylko prosty podatek

Bardzo upraszczasz. 

No i trudno dyskutować z faktami a te są jakie są. Jedno ze źródeł podałem.

Tak na marginesie koszty poboru podatków (ogólnie) szacuje się również na około 25%.

Jeżeli więcej byśmy importowali to byśmy musieli mieć więcej celników i infrastruktury z tym zwiazanej.

Tu efekt skali by niewiele zmienił.

Przy BREXIT UE uruchomiła dodatkową €€€ na zwiększenie obsługi importu z GB.

Napisano
Teraz, Artur_W_wa napisał(a):

Czyli chyba nie wiesz, a ja nie wiem czy wołać @dranio czy @kgpszcz :hmm:

Wiem, mam dowód a to taki ze nasi chca ograniczyc zakup tak mocno jak sie da. Na pewno nie dlatego ze był super

Jak kupowalismy patrioty mieliśmy jeszcze drożej w porównaniu do innych, i to nie ponad 60% tylko nawet kilkaset procent. Też mi mówi li "bo nie wiesz co tam jest w kontrakcie". Jak my kupujemy od USA to zawsze mamy drozej niz inni.

Teraz to bez znaczenia co tam jest bo ten sprzet nie ma sensu juz dziś, w latach 30-tych gdy je dostaniemy będzie zupełnie bezwartościowy. Obniży nasze zdolnosci obronne zamiast je zwiększyć bo będziemy wydawac około 2mld dolców rocznie tylko na utrzymanie ich na chodzie, przez co nie wydamy 2mld rocznei na potrzebne rzeczy.

W laatch 30-tych to prędzej  taka broń:

 

Napisano
1 minutę temu, DamU napisał(a):

Tak na marginesie koszty poboru podatków (ogólnie) szacuje się również na około 25%.

No weź, wpływy podatkowe w 2024 roku to 555mld złotych. 
gdyby prawda była  z tymi 25% to koszt poboru podatków wyniósł 138mld

 

Co prawda stare ale duzo sie nie mogło zmienić:

 

"Polska jest liderem, niestety w koszcie poboru podatków. Z danych Wewnątrzeuropejskiej Organizacji Administracji Podatkowych wynika, że wydatki na administrację skarbową w Polsce w 2010 roku wyniosły 1,4 procent wpływów.

Dla porównania w Norwegii koszty te stanowią zaledwie 0,55 procent wpływów z podatków, w Finlandii - 0,68 procent, a w Austrii - 0,82 procent - czytamy w _ Dzienniku 

 

https://www.money.pl/firma/wiadomosci/podatki-w-polsce-mamy-kosztowna-administracje-skarbowa-6273221513930369a.html

 

Napisano
Godzinę temu, zenek111 napisał(a):

No weź, wpływy podatkowe w 2024 roku to 555mld złotych. 
gdyby prawda była  z tymi 25% to koszt poboru podatków wyniósł 138mld

 

Co prawda stare ale duzo sie nie mogło zmienić:

 

"Polska jest liderem, niestety w koszcie poboru podatków. Z danych Wewnątrzeuropejskiej Organizacji Administracji Podatkowych wynika, że wydatki na administrację skarbową w Polsce w 2010 roku wyniosły 1,4 procent wpływów.

Dla porównania w Norwegii koszty te stanowią zaledwie 0,55 procent wpływów z podatków, w Finlandii - 0,68 procent, a w Austrii - 0,82 procent - czytamy w _ Dzienniku 

 

https://www.money.pl/firma/wiadomosci/podatki-w-polsce-mamy-kosztowna-administracje-skarbowa-6273221513930369a.html

 

To co opisałeś to koszt funkcjonowania aparatu skarbowego. W gospodarce jako całości na te koszty wpływają również koszty ponoszone przez podatników np. koszt kas fiskalnych, programów do ewidencji podatkowych, księgowych.... Przykladowo wchodzi KSeF😉. Kto ponosi koszt dostosowania programu ksiegowego? W PL dochodza do tego jakies dziwne twory typu Aplikacje Krytyczne (spółka). Gdzie jest ukryty koszt funkcjonowania tego?

Szacunek ktory wskazałem wcale nie musi być nieprawdziwy. Z tym, że rzuciłem to jako ciekawostkę, bo tu nie widzę analogii pomiedzy tymi 25% w podatkach a cle.

Zostawmy zatem podatki. 

Podałem jedno ze źródeł twierdzenia, że 25% ceł pozostaje w krajach UE na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu. Gdzie nie spojrzę to te dane się potwierdzają. 

Najprościej mówiąc nawet jakbyśmy dokonywali więcej odpraw i oddawali z tego 75% do UE to drugą Norwegią nie zostaniemy.;]

Ps. Zastrzegałem, że nie chcę się angażować w dyskusję a tu takie epistoły wychodzą. Jaki ja nieasertywny jestem:facepalm:

 

 

 

 

Napisano
2 godziny temu, DamU napisał(a):

To co opisałeś to koszt funkcjonowania aparatu skarbowego. W gospodarce jako całości na te koszty wpływają również koszty ponoszone przez podatników np. koszt kas fiskalnych, programów do ewidencji podatkowych, księgowych.... Przykladowo wchodzi KSeF😉. Kto ponosi koszt dostosowania programu ksiegowego? W PL dochodza do tego jakies dziwne twory typu Aplikacje Krytyczne (spółka). Gdzie jest ukryty koszt funkcjonowania tego?

 

Skarbówka też musi używac nowych programów, kupowac komputery do tego i przechodzić szkolenia, więc te koszty skarbówki zawieraja wszystkie wydatki o których wspomniałeś.

2 godziny temu, DamU napisał(a):

Szacunek ktory wskazałem wcale nie musi być nieprawdziwy. Z tym, że rzuciłem to jako ciekawostkę, bo tu nie widzę analogii pomiedzy tymi 25% w podatkach a cle.

Zostawmy zatem podatki. 

Podałem jedno ze źródeł twierdzenia, że 25% ceł pozostaje w krajach UE na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu. Gdzie nie spojrzę to te dane się potwierdzają. 

Najprościej mówiąc nawet jakbyśmy dokonywali więcej odpraw i oddawali z tego 75% do UE to drugą Norwegią nie zostaniemy.;]

Nie mozemy Traktować tych 25% jako rzeczywiste koszty tylko dlatego ze to tak to jest nazwane.

25% to tylko wymyślona cyferka zgodnie z którą kasa jest dzielona. Juz samo to ze jest tak okrągła powinno dawac do myślenia.

Przeciez to niemożliwe zeby koszty we wszystkich krajach wychodziły takie same, sa różne, bo rózne kraje maja rózne specyfikę, tak więc te 25% to wynik negocjacji w których UE zgodziła sie by dane państwa zachowywały sobie czesc tej kasy.

Nazywaja to pokryciem kosztów (moze zebysmy sie nie połapali jak nam kasa ucieka gdy nasze towary clą Niemcy) ale to jest po prostu zysk z cła, a koszt w tym zysku jest niewielki i pewnie rózny dla róznych państw.

Już wklejałem, ale jeszcze raz, nie ze pisiorki ale Ernst and Young twierdził ze CPK zwróci się już w 12 lat z cła i VAT-u, a to tylko lotnisko na które by wlatywała dośc wąska grupa towarów.

https://dorzeczy.pl/kraj/491928/raporty-ey-port-lotniczy-cpk-zwroci-sie-juz-po-12-latach-dzieki-wplywom-z-cla-i-vat.html

 

Przeciez gdyby Chiny zdecydowały ze zamiast nowe lotnisko wozić niewielką część towaru, ale zeby całe 100% eksportu do UE słać przez bramę Białoruś/Polska, to by nas ta kasa zalała.

 

p.s. Świeższy przykład kosztów podatków:

"Z odpowiedzi na interpelację nr 22100 wynika, że łączne wpływy z PIT w 2017 r. wyniosły 97,5 mld zł. Koszty poboru tego podatku oszacowane zostały na poziomie 0,9 proc. dochodów z PIT. Wyniosły zatem 877,5 mln zł. Jak tłumaczy MF, koszt poboru PIT obliczono, dzieląc sumę poniesionych wydatków przez średnioroczne zatrudnienie, a następnie mnożąc przez liczbę pracowników zatrudnionych w komórkach obsługi bezpośredniej oraz w orzecznictwie, które realizują zadania związane z podatkiem dochodowym od osób fizycznych."
https://www.prawo.pl/podatki/pobor-pit-kosztuje-niemal-miliard-zlotych-rocznie,26851.html

 

Nie ma żadnego powodu żeby koszty poboru cła jakoś istotnie się rózniły, a nawet gdyby rózniły sie kilkukrotnie to i tak beda pojedyncze procenty

Napisano
13 godzin temu, zenek111 napisał(a):

Skarbówka też musi używac nowych programów, kupowac komputery do tego i przechodzić szkolenia, więc te koszty skarbówki zawieraja wszystkie wydatki o których wspomniałeś.

 

Nie zawierają. Co innego koszty działania skarbówki a co innego koszty calego systemu podatkowego. Część ciężaru pokrywają bezpośrednio podatnicy nie w formie odprowadzanego podatku tylko np. kupując od firmy np. Comarch system księgowy. Przykladowo skarbówka ponosi koszty opracowania KSeF, ale przedsiębiorca musi zintegrowć posiadany system z tymże KSeF. Kto płaci za integrację? Czy koszty takiej integracji będą małe? 

Zmienia się prawo i trzeba przeprogramować lub zmienić kasę fiskalną, kto placi? Wysyłasz na szkolenie ksiegowego bo wprowadzają tenże KSeF lub jest jakakolwiek zmiana prawa - za szkolenie płacisz.

Podejrzewam zresztą, ze w kosztach funkcjonowania administracji skarbowej nie ma kosztów generowanych przez spółki celowe Skarbu Państwa. Między innymi po to te podmioty powstały.

13 godzin temu, zenek111 napisał(a):

 

Nie mozemy Traktować tych 25% jako rzeczywiste koszty tylko dlatego ze to tak to jest nazwane.

25% to tylko wymyślona cyferka zgodnie z którą kasa jest dzielona. Juz samo to ze jest tak okrągła powinno dawac do myślenia.

Przeciez to niemożliwe zeby koszty we wszystkich krajach wychodziły takie same, sa różne, bo rózne kraje maja rózne specyfikę, tak więc te 25% to wynik negocjacji w których UE zgodziła sie by dane państwa zachowywały sobie czesc tej kasy.

Nazywaja to pokryciem kosztów (moze zebysmy sie nie połapali jak nam kasa ucieka gdy nasze towary clą Niemcy) ale to jest po prostu zysk z cła, a koszt w tym zysku jest niewielki i pewnie rózny dla róznych państw.

Już wklejałem, ale jeszcze raz, nie ze pisiorki ale Ernst and Young twierdził ze CPK zwróci się już w 12 lat z cła i VAT-u, a to tylko lotnisko na które by wlatywała dośc wąska grupa towarów.

https://dorzeczy.pl/kraj/491928/raporty-ey-port-lotniczy-cpk-zwroci-sie-juz-po-12-latach-dzieki-wplywom-z-cla-i-vat.html

 

Przeciez gdyby Chiny zdecydowały ze zamiast nowe lotnisko wozić niewielką część towaru, ale zeby całe 100% eksportu do UE słać przez bramę Białoruś/Polska, to by nas ta kasa zalała.

 

Co do pierwszego akapitu, po części zgoda i wyżej to opisałem, ale Ty wyciągasz z tego wnioski, ze można na tym bardzo dużo zarabiać. A tak nie jest. Zarobi UE jako całość. To jest chyba logiczne skoro tam trafia 75% a do nas tylko 25%.

Wiesz zatrudnie Cię i wykonasz dla mnie całą robotę i poniesiesz całe koszty a ja Ci zaplacę 25 % tego co dostanę. Jak będziesz więcej robił to więcej zarobisz. I nie obchodzi mnie, że w Twoich 25% większość to koszty. A i umow się z portami, aby zapewniły Ci możliwość, abyś więcej robił. ;]

 

Co do EY nie wiem jak szacowali (z pewnością pracują tam specjaliści), ale ... jakim cudem wzrost VAT importowego ma wpływ na dochody PL jeżeli wiekszosć tych towarów nie zostanie w PL? Chyba można założyć, że nawet jakby całość importu z ChRL odbywała się przez PL to docelowo towary trafiałyby na właściwe rynki. I gdzie wówczas ten VAT zostanie? Odpowiadam: dla PL nic to nie zmieni i ten VAT będzie neutralny.

 

Co do bramy PL/Białoruś.

Po pierwsze to tylko terminal kolejowy.

Czyli nadal dupa. W PL porty raczej nie wyglądają infrastrukturalnie jak te w DE/NL/BE. Zresztą w obecnej sytuacji jakakolwiek konstruktywna współpraca z Białorusią nie ma racji bytu. Co do CPK to temat na większą rozprawę, ale ta koncepcja nie jest po to, aby zwiększyć import z Chin via PL.

 

Co byś nie napisał to i tak nie będziemy żadną bramą do UE dla Chińczyków. I dobrze.

Zresztą oni zdaje się poderwali już innych. 

 

Napisano
20 minut temu, DamU napisał(a):

 

Nie zawierają. Co innego koszty działania skarbówki a co innego koszty calego systemu podatkowego. Część ciężaru pokrywają bezpośrednio podatnicy nie w formie odprowadzanego podatku tylko np. kupując od firmy np. Comarch system księgowy. Przykladowo skarbówka ponosi koszty opracowania KSeF, ale przedsiębiorca musi zintegrowć posiadany system z tymże KSeF. Kto płaci za integrację? Czy koszty takiej integracji będą małe? 

Zmienia się prawo i trzeba przeprogramować lub zmienić kasę fiskalną, kto placi? Wysyłasz na szkolenie ksiegowego bo wprowadzają tenże KSeF lub jest jakakolwiek zmiana prawa - za szkolenie płacisz.

No ale to sa koszty po drugiej stronie, analogicznie chińczycy wożacy towar tez ponosza jakieś koszty zwiazane z ocleniem towaru, ale to nas nie interesuje.

21 minut temu, DamU napisał(a):

Co do pierwszego akapitu, po części zgoda i wyżej to opisałem, ale Ty wyciągasz z tego wnioski, ze można na tym bardzo dużo zarabiać. A tak nie jest. Zarobi UE jako całość. To jest chyba logiczne skoro tam trafia 75% a do nas tylko 25%.

 

Te "tylko" 25% to są mogłoby być kilkanascie miliardów euro rocznie, a wciaż nie rozmawiamy o VAT i i wpływach z wszystkich innych innych podatków wynikajacych z kręcącego sie nowego ogromnego biznesu

23 minuty temu, DamU napisał(a):

Wiesz zatrudnie Cię i wykonasz dla mnie całą robotę i poniesiesz całe koszty a ja Ci zaplacę 25 % tego co dostanę. Jak będziesz więcej robił to więcej zarobisz. I nie obchodzi mnie, że w Twoich 25% większość to koszty. A i umow się z portami, aby zapewniły Ci możliwość, abyś więcej robił. ;]

 

Z ogromną chęcią.

Nawet jeśli ja poniosę koszt 5% czyli zostanie mi 20% na czysto to nic mi do Twoich 75%, bo i tak będe miał 400% marży i Twoja mnie nie interesuje.

Zauważ ze żadni Niemcy, holendrzy czy francuzi nie narzekają ze musza oclić towary skierowane do Polski. Gdyby to było takie ciezkie i nieopłacalne jak piszesz juz dawno by było "weźcie Polacy zbudujcie sobie port i sami sobie pobierajcie cło", no ale nikt tak sie nie zachoduje. Pobieranie  podatków to najbardziej wysokomarżowy biznes jaki istnieje. Żaden biznes nie potrafi dać 10 000% marży, a pobieranie np. podatku PIT właśnie taka "marżę" daje (przy założeniu kosztów na poziomie 1%)

27 minut temu, DamU napisał(a):

 

Co do EY nie wiem jak szacowali (z pewnością pracują tam specjaliści), ale ... jakim cudem wzrost VAT importowego ma wpływ na dochody PL jeżeli wiekszosć tych towarów nie zostanie w PL? Chyba można założyć, że nawet jakby całość importu z ChRL odbywała się przez PL to docelowo towary trafiałyby na właściwe rynki. I gdzie wówczas ten VAT zostanie? Odpowiadam: dla PL nic to nie zmieni i ten VAT będzie neutralny.

 

Przyznam ze do tej pory mało miałem rozpoznany temat ale doczytałem i wychodzi ze jest inaczej:

 

Zasady ogólne (towar z Chin do UE)

VAT od importu płacony jest w kraju, w którym towar wchodzi na obszar celny UE i jest dopuszczony do obrotu (odprawa celna).

Jeśli towar zostaje odprawiony w porcie w Niemczech (np. Hamburg, Bremerhaven):

Niemcy pobierają VAT importowy. VAT ten wpływa do budżetu Niemiec, nie Polski.Jeśli towar ma trafić do odbiorcy w Polsce: 

Po odprawie w Niemczech staje się już towarem unijnym.

Transport z Niemiec do Polski to już wewnątrzwspólnotowa dostawa (WDT/ WNT), czyli bez ponownego VAT przy granicy."

i o tym gada Mazurek, my mamy prawdopodobnie gigantyczna lukę VAT ale nie z przestępstw w kraju, tylko wynikajacą z tego ze podatek nakładaja inne kraje a nie my, przypomnę:

https://www.youtube.com/watch?v=OzpJWJfGSoA

I właśnie stąd wyliczenia ekspertów EY ze CPK moze zwrócić sie w 12 lat bo CPK mogłoby czesc tej luki zlikwidowac

 

31 minut temu, DamU napisał(a):

Co do bramy PL/Białoruś.

Po pierwsze to tylko terminal kolejowy.

Czyli nadal dupa. W PL porty raczej nie wyglądają infrastrukturalnie jak te w DE/NL/BE. Zresztą w obecnej sytuacji jakakolwiek konstruktywna współpraca z Białorusią nie ma racji bytu. 

I super ze kolejowy, samolotem nie przywieziemy lokomotyw, samochodów też nie bardzo, koleja da się przywieźć praktycznie wszystko. 

33 minuty temu, DamU napisał(a):

Co do CPK to temat na większą rozprawę, ale ta koncepcja nie jest po to, aby zwiększyć import z Chin via PL.

Nie wpłynie to na poziom importu bo to żadna róznica któredy towar dociera (no cyba ze koszty importu spadną)

No ale nawet gdyby, to pamiętajmy ze teraz my juz te wszystki podatki zbieramy a nie zachodnie porty, wiec paradoksalnie ten wzrost importu moze nam sie opłacić nawet rozpatrujac tylko nasz rynek, a jeśli wzrost importu będzie dotyczył też importu skierowanego na zachód, to własnie w takiej sytuacji stajemy się znacznie bogatszym państwem bo to teraz my będzie clić i vatowac ich towary a nie oni nasze

 

35 minut temu, DamU napisał(a):

Co byś nie napisał to i tak nie będziemy żadną bramą do UE dla Chińczyków. I dobrze.

 

Nie rozumiem, bo piszesz spokojnie i racjonalnie, a jednak na koniec tekst sugeruje ze jesteś motywowany, jakby to nazwac ....ideologicznie  i ze nie liczy sie dla Ciebie ewentualna szansa dla Polski, ważniejsze niz ta szansa jest to zeby nie mieć kontaktu z chińczykami, ze niech ten kontakt i zyski maja inni. 

Napisano
1 godzinę temu, zenek111 napisał(a):

No ale to sa koszty po drugiej stronie, analogicznie chińczycy wożacy towar tez ponosza jakieś koszty zwiazane z ocleniem towaru, ale to nas nie interesuje.

Te "tylko" 25% to są mogłoby być kilkanascie miliardów euro rocznie, a wciaż nie rozmawiamy o VAT i i wpływach z wszystkich innych innych podatków wynikajacych z kręcącego sie nowego ogromnego biznesu

Co mają do tego koszty Chińczyków?

Wątek, choć poboczny był o kosztach podatkowych. Dla gospodarki PL obciążeniem są zarówno koszty ponoszone przez Państwo jak i podatników. Piszę to, aby w Twoich oczach uprawdopodobnić, że zarówno podatki jak i cło maja te koszty zbliżone do poziomu na który umówiły się państwa członkowskie w porzypadku ceł. Myślę, że błąd jest tu: 

2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

 

Nawet jeśli ja poniosę koszt 5% czyli zostanie mi 20% na czysto to nic mi do Twoich 75%, bo i tak będe miał 400% marży i Twoja mnie nie interesuje.

To mogą być nieprawdziwe proporcje.

 

Co do tego, że inne kraje chętnie odprawiają. To nie dzieje się z powodow ceł. Cła są pochodną całego biznesu. Lepsze porty to też eksport. Naczynia powiązane. A nikt nie budował portów tylko z powodów chęci handlu z jednym krajem.

Mam też wrażenie, ze celowo pomijasz tematykę niskiej konkurencyjności naszych portów względem portów z krajów starej UE. Nie chce mi się sprawdzać, ale pokuszę się o tezę, że większość towarów z ChRL to transport morski. 

 

2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

w takiej sytuacji stajemy się znacznie bogatszym państwem bo to teraz my będzie clić i vatowac ich towary a nie oni nasze

Tu skróciłem cytat. Wracam do VAT, o którym doczytałeś. Trafiłeś na jakieś marne źródło.

VAT importowy może mieć kilka scenariuszy, które prowadzą do jednego schematu. Przy imporcie wykazujesz jako naliczony i należy przy sprzedaży poza kraj stawka 0%. 

VAT w tej sytuacji musi być neutralny a jego ciężar musi być w miejscu konsumpcji. Czyli PL zarabia na VAT tylko od towarów, które zostaną u nas. A jak ustaliliśmy nie o to chodzi.

2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

 

Nie rozumiem, bo piszesz spokojnie i racjonalnie, a jednak na koniec tekst sugeruje ze jesteś motywowany, jakby to nazwac ....ideologicznie  i ze nie liczy sie dla Ciebie ewentualna szansa dla Polski, ważniejsze niz ta szansa jest to zeby nie mieć kontaktu z chińczykami, ze niech ten kontakt i zyski maja inni. 

Mam odwrotne wrażenie. ;]

Ideologicznie nie piszę, ale wiążę biznes z polityką. A współpracujac z Chińczykami trzeba przewidywać w którą to stronę idzie. A idzie w sojusze przeciwko zachodowi a my jesteśmy tym zachodem. I ten biznes byłby podcinaniem gałęzi na której wszyscy siedzimy.

I jak widzę jak Fico stoi z Putinem i Xi na defiladzie to najchętniej wyrzucilbym (to zbyt delikatnie napisane) Słowację (i przy okazji Węgry) z UE.

 

 

Napisano
54 minuty temu, DamU napisał(a):

Co mają do tego koszty Chińczyków?

Wątek, choć poboczny był o kosztach podatkowych. Dla gospodarki PL obciążeniem są zarówno koszty ponoszone przez Państwo jak i podatników. Piszę to, aby w Twoich oczach uprawdopodobnić, że zarówno podatki jak i cło maja te koszty zbliżone do poziomu na który umówiły się państwa członkowskie w porzypadku ceł. Myślę, że błąd jest tu: 

W przypadku ceł podatnikiem są chińczycy i ponoszą koszty, to analogia

55 minut temu, DamU napisał(a):

Co do tego, że inne kraje chętnie odprawiają. To nie dzieje się z powodow ceł. Cła są pochodną całego biznesu. Lepsze porty to też eksport. Naczynia powiązane. A nikt nie budował portów tylko z powodów chęci handlu z jednym krajem

Tak samo i my byśmy zarabiali nie tylko na cłach, ale na tych cłach na pewno sie zarabia dobrze, nikt nie będzie dokładał do interesu. I jeszcze raz przypomnę, nie ma zadnego powody by oclenie samochodów za 50 mln kosztowało miliony. To kosztuje grosze, marża jest gigantyczna.

57 minut temu, DamU napisał(a):

Mam też wrażenie, ze celowo pomijasz tematykę niskiej konkurencyjności naszych portów względem portów z krajów starej UE. 

Czemu miałbym pomijac, maja przewage doswiadczenia, infrastruktury itp. Ogromną przewagę, min dlatego ze od setek lat pobieraja w tych portach cła. My takich możliwosci za bardzo nie mieliśmy praktycznie nigdy.

59 minut temu, DamU napisał(a):

Nie chce mi się sprawdzać, ale pokuszę się o tezę, że większość towarów z ChRL to transport morski. 

Oczywiście ze tak, ale chińczycy się tego boją. W razie konfliktu z USA na ostro (niekoniecznie wojny) USA jest zdolne założyć im blokade na całym świecie. Stad od lat starali sie o ten jedwabnny szlak o którym mówiliśmy. My nie chcieliśmy wiec teraz bardziej skłaniaja sie ku drodze przez Turcje, tyle ze tam po drodze znów jest blisko woda, a na drodze przez Rosję i Białoruś nic absolutnie im nie grozi. Jedyną przeszkodą jest nasza niecheć, z któej bardzo radzi sa nie tylko amerykanie ale też Niemcy bo dzieki temu handel z chinami dalej odbywa sie przez ich porty. Niemcy takich obiekcji jak my wobec chin nie maja (oprócz słownych deklaracji)

Godzinę temu, DamU napisał(a):

Tu skróciłem cytat. Wracam do VAT, o którym doczytałeś. Trafiłeś na jakieś marne źródło.

VAT importowy może mieć kilka scenariuszy, które prowadzą do jednego schematu. Przy imporcie wykazujesz jako naliczony i należy przy sprzedaży poza kraj stawka 0%. 

VAT w tej sytuacji musi być neutralny a jego ciężar musi być w miejscu konsumpcji. Czyli PL zarabia na VAT tylko od towarów, które zostaną u nas. A jak ustaliliśmy nie o to chodzi.

O to chodzi bo to jest absolutnie kluczowe i znamienne jest to ze błądzimy nie bardzo wiedzac jak jest. Czyli Polacy jako społecześńtwo co zna sie i na skokach narciarskich i na rakietach kosmicznych mało jednak zna takie podstawy, któe decydują o tym kto ma dziesiatki miliardów z importu a kto nie ma.

Poszukałem na gov.pl i jest to samo:

"Miejsce opodatkowania: Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług import towarów jest to przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego (spoza UE) na terytorium Unii Europejskiej. Miejsce importu jest to państwo Unii Europejskiej, na którego terenie towary znajdują się w momencie ich wprowadzenia na terytorium UE."

Czyli jeśli importujesz do Polski, ale towar wpłynął do Niemiec to jednak jest import do Niemiec, a dalsza droga towaru to juz wewnętrzny handel UE

Godzinę temu, DamU napisał(a):

 A współpracujac z Chińczykami trzeba przewidywać w którą to stronę idzie. A idzie w sojusze przeciwko zachodowi a my jesteśmy tym zachodem. I ten biznes byłby podcinaniem gałęzi na której wszyscy siedzimy.

I jak widzę jak Fico stoi z Putinem i Xi na defiladzie to najchętniej wyrzucilbym (to zbyt delikatnie napisane) Słowację (i przy okazji Węgry) z UE.

To strasznie Węgrami i Słowakami to tylko słowa, medialna zasłona dymna zupełnie nie istotna. Strasz akolejnymi sankcjami, po 3,5 latach wojny, toż to zart skoro po 3,5 roku dalej maja jakie sankcje nałożyć. Licza sie fakty a nie deklaracje i tu sie okazuje ze Zachód współpracuje sobie w najlepsze z Putinem i kupuje od niego gaz:

https://www.wnp.pl/energia/rosyjski-gaz-nadal-stanowi-18-proc-importu-ue-nie-na-dlugo,982058.htm

Wyrzuciłbyś np. Niemców i Austriaków z tego powodu? Nikt o tym nie mówi, a przeciez oni maja wikeszy handel z Rosja niz Węgry czy Słowacja

Ci frajerzy co przestali kupować gaz od Rosji (czyli my) maja najwyższe ceny gazu na świecie 

https://energetyka24.com/klimat/wiadomosci/polska-ma-najwyzsze-ceny-gazu-na-swiecie

Jako ze frajerów nie stać juz dzieki taniemu gazowi na produkcję nawozów (a kiedys sporo ich eksportowali) to teraz musza kupowac nawozy z Rosji:

https://www.money.pl/gospodarka/tak-rosja-kupuje-czas-eksportuje-do-polski-rekordowe-ilosci-nawozow-7147361629641248a.html

 

Ktos potrafi to wytłumaczyć inaczej niż ideologiczną głupotą połączoną z frajerstwem? Bo ja nie, zamiast kupic tani gaz i wyprodukowac nawozy, to my nie kupujemy gazu bo to złe i w zamian musimy kupic gotowe nawozy. Cyrk. I taki sam cyrk próbujemy uprawiac w relacjach z chinami, ale kraje bogatsze od nas nie są tak ideologicznie skrzywione i oni krzycza ze Rosja i Chiny złe, ale robia z nimi biznesy aż furczy. My jak wierne pieski też krzyczymy ale my naiwnie interesów nie robimy

My zaś przegrywamy swoją pozycję i tacy Niemcy czy cała UE nie musi sie z nami liczyć, coraz mniej od nas zależy.

Gdybyśmy to my kupowali gaz od Rosji (i tak go kupujemy juz jako gotowe produkty), gdybyśmy to my byli brama importu i eksportu do Chin to wtedy my moglibyśmy póbowac decydowac o wielu sprawach UE bo ten kto mieli większa kasą ten "mieli" również polityką

 

 

 

Napisano
50 minut temu, zenek111 napisał(a):

 

"Miejsce opodatkowania: Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług import towarów jest to przywóz towarów z terytorium państwa trzeciego (spoza UE) na terytorium Unii Europejskiej. Miejsce importu jest to państwo Unii Europejskiej, na którego terenie towary znajdują się w momencie ich wprowadzenia na terytorium UE."

Czyli jeśli importujesz do Polski, ale towar wpłynął do Niemiec to jednak jest import do Niemiec, a dalsza droga towaru to juz wewnętrzny handel UE

 

Widzę, że Cię nie przekonam.

Większość o czym piszemy powiedzmy, że może być względne i może zależeć od przekonań.

Dziekuję za dyskusję.

Jedno muszę po prostu poprawić. Ktoś kto to czyta może powielać błąd merytoryczny z powyższego cytatu.

Miejsce opodatkowania importu nijak nie wiąże się z miejscem, w którym faktycznie VAT zostanie.

Co z tego, że miejscem opodatkowania jest PL skoro importer przy wykazaniu importu po stronie podatku naleznego równocześnie odliczy ten VAT (zasada neutralności). Zreszta o

identycznie to działa przy WNT. Dopiero przy sprzedaży do PL faktycznie by VAT odprowadził. W przypadku WDT stawka będzie O%. Dodatkowo czesto przedsiebiorcy korzystają z procedury 4200 czyli cło rozliczane w kraju importu a VAT w kraju do którego towar ostatecznie trafia. Resztę zainteresowani znajdą w moich wypowiedziach wyżej.

W kontekście VAT to są podstawy podstaw. Aż głupio to tłumaczyć bo sporo osób tu prowadzi działalność i wie jak to działa.

Napisano
17 godzin temu, DamU napisał(a):

Widzę, że Cię nie przekonam.

Ale do czego chcesz mnie przekonać. Jeśli do ideologicznego myslenia zamiast do pragmatycznego to zgoda, nie da sie mnie przekonać.

17 godzin temu, DamU napisał(a):

Jedno muszę po prostu poprawić. Ktoś kto to czyta może powielać błąd merytoryczny z powyższego cytatu.

Miejsce opodatkowania importu nijak nie wiąże się z miejscem, w którym faktycznie VAT zostanie.

Co z tego, że miejscem opodatkowania jest PL skoro importer przy wykazaniu importu po stronie podatku naleznego równocześnie odliczy ten VAT (zasada neutralności). Zreszta o

identycznie to działa przy WNT. Dopiero przy sprzedaży do PL faktycznie by VAT odprowadził. W przypadku WDT stawka będzie O%. Dodatkowo czesto przedsiebiorcy korzystają z procedury 4200 czyli cło rozliczane w kraju importu a VAT w kraju do którego towar ostatecznie trafia. Resztę zainteresowani znajdą w moich wypowiedziach wyżej.

W kontekście VAT to są podstawy podstaw. Aż głupio to tłumaczyć bo sporo osób tu prowadzi działalność i wie jak to działa.

 

Musze wiec wrócić do raportu EY w którym twierdzą ze CPK zwróci się w 12 lat tylko poprzez wpływy z VAT i cło, to z tego wniosek ze:

1. Mimo ze oddaje sie 75% tego cła UE i zostaje tylko 25% to jednak koszty sa minimalne

2."Nasz" VAT przejmują inne kraje i CPK miałby to częsciowo zmienić

Te dwa punkty są prostym wnioskiem a do tego koniecznym by ten raport EY względem CPK miał sens.

Tak więc ja się mogę mylić, redaktor Mazurek może się mylić, ale nie uwierzę ze Ernst & Young się myli, ze jest gorzej zorientowany od Ciebie, ze w efekcie CPK nic nie da bo na cle sie nie zarabia, ze CPK nic nie da bo VAT importowy i tak trafia od zawsze do Polski.

Bez urazy ale skoro mamy taki raport to nikt na forum nie wie lepiej niz oni. Nawet jeśli mylą sie co do kwot to nie mylą się co do mechanizmu w jaki zadziała CPK, zas jedwabny szlak to byłby CPK razy 10 albo i razy 100. To jest prawdziwa "Polska racja stanu" a nie te wszystkie racje które są albo amerykańskie, albo niemieckie albo inne a nam media wmawiaja ze są nasze polskie

Rówiniez dziękuje za dyskusję, taka prawdziwą bez wycieczek osobistych, bo oto coraz trudniej

Edytowane przez zenek111

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.