Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wymiana oleju.

Featured Replies

Napisano

Wymiana oleju na zimnym silniku.

Podobno to jakaś nowość.

Silnik jest odstany, cały olej spłynął do misy, po odkręceniu filtra nie leją się resztki oleju, przy wlewaniu świeżego oleju nie ma różnicy temperatur między silnikiem, a olejem.

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, deszczowyRoman napisał:

W filtrze zawsze sa resztki oleju

Oczywiście, że są.

Zawsze wszyscy kazali wymieniać olej na ciepło.

A teraz mówi się, że to nie ma znaczenia i można na zimno, bo oleje nowoczesne, bo silniki się zmieniły itp.

Podobnie kiedyś się mówiło, że do starych silników to już tylko olej mineralny, albo pod żadnym pozorem nie można było wlewać oleju syntetycznego, gdy wcześniej był mineralny.

Jakiś mit, który obecnie nie ma już żadnego znaczenia.

Więc parę razy spróbowałem na zimno.

Tylko co to znaczy na zimno? Silnik trochę wystudzony, czy mający temperaturę otoczenia?

Jeżeli latem mamy 30°C to olej jest zimny czy ciepły?

Zresztą mało ważne.

Przy Fiacie znów spróbowałem na zimno.

Poniekąd trochę racji tu jest.

W warsztatach z reguły spuszcza się olej na ciepłym silniku, no bo przecież jakoś trzeba na stanowisko wjechać.

Więc skoro przed chwilą silnik pracował to nie ma szans by wszystko dokładnie ściekło do misy.

Do tego jeszcze pełny filtr i kanały olejowe doprowadzające olej do filtra, tym samym przy odkręcaniu filtra wszystko się dodatkowo wylewa i paskudzi.

Do tego czas w warsztacie, przeważnie szybko się to robi, olej ścieknie, szmatką wytrzeć, cyk koreczek zakręcić i już.

Na zimnym silniku wiadomo, że wcześniej rozgrzany olej cały spłynął spokojnie do misy. Spłynęło i skapało niemal wszystko, z kanałów doprowadzających olej do filtra i częściowo z samego filtra też.

Dlatego przy odkręcaniu filtra albo nic nie wycieka, albo bardzo symboliczną ilość.

Odkręcamy korek i idziemy sobie zrobić kawę, albo zajmujemy się inną robotą przy samochodzie.

Wszystko sobie spokojnie ścieka.

Zakręcamy korek, przykręcamy nowy filtr, wlewamy nowy olej i gotowe.

Edytowane przez fred77

Napisano
3 godziny temu, fred77 napisał:

Wymiana oleju na zimnym silniku.

Podobno to jakaś nowość.

Silnik jest odstany, cały olej spłynął do misy, po odkręceniu filtra nie leją się resztki oleju, przy wlewaniu świeżego oleju nie ma różnicy temperatur między silnikiem, a olejem.

Ja zwyczajnie podgrzewam nowy olej do 45st. A i po jeździe płukanka i czekam 30 minut, aż większość ścieknie do miski olejowej. I silnik delikatnie ostygnie. Dopiero odkręcam i przez godzinkę się sączy do pojemnika.

Napisano

Myślę fred, że za dużo myślisz o prostych czynnościach. Obie metody są bez znaczenia dla trwałości silnika. Z tym, że wymiana na zimnym silniku bardziej czasochłonna i mało kto może sobie na taką pozwolić.

Napisano
4 godziny temu, fred77 napisał:

Wymiana oleju na zimnym silniku.

Podobno to jakaś nowość.

Silnik jest odstany, cały olej spłynął do misy, po odkręceniu filtra nie leją się resztki oleju, przy wlewaniu świeżego oleju nie ma różnicy temperatur między silnikiem, a olejem.

A co konkretnie zlego robi ta roznica temperatur silnik/olej?

Napisano
20 minut temu, wlad napisał:

A co konkretnie zlego robi ta roznica temperatur silnik/olej?

Konkretnie to przy wlewaniu silnik stygnie, a olej się ogrzewa (do momentu wyrównania temperatur zlosnik

Nie mów, że tego nie wiedziałeś zlosnik

Napisano

Oj Fred. Ty zawsze spóźniony

Prima Aprilis był kilka dni temu

Napisano
48 minut temu, wlad napisał:

A co konkretnie zlego robi ta roznica temperatur silnik/olej?

jak sielnik masz nagrzany , wlewasz na wałek zimny olej przy 0 stopni to cosie moze stac?

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał:

Myślę fred, że za dużo myślisz o prostych czynnościach. Obie metody są bez znaczenia dla trwałości silnika. Z tym, że wymiana na zimnym silniku bardziej czasochłonna i mało kto może sobie na taką pozwolić.

Albo dorabia ideologię do warunków - Fiat stoi rozbebeszony i nie ma jak go odpalić żeby nagrzać silnik, to wymyślił, że lepiej robić na zimnym 😉

Zawsze robiłem na ciepłym, bo rzadszy olej lepiej ścieka 🤔

Może teraz jak te oleje są dużo rzadsze, ma to mniejsze znaczenie

Czy z filtra poleci to już zależy od konstrukcji, są filtry montowane pionowo, są takie co wymienia się sam wkład, i są te poziome które zawsze pociekną bo tak są zbudowane - nie ma odpływu w najniższym miejscu

Napisano
6 minut temu, deszczowyRoman napisał:

jak sielnik masz nagrzany , wlewasz na wałek zimny olej przy 0 stopni to cosie moze stac?

Trzymasz olej w lodówce?

Olej w garażu na 15-20'C więc skąd 0' ?

Napisano
7 minut temu, Koonrad napisał:

Trzymasz olej w lodówce?

Olej w garażu na 15-20'C więc skąd 0' ?

a jak nie masz garazu, w nocy było minus 15, olej był w bagazniku?

Napisano
5 minut temu, deszczowyRoman napisał:

a jak nie masz garazu, w nocy było minus 15, olej był w bagazniku?

Słyszałem dawno temu taką historię. Kolesie wybrali się motocyklami na Syberię, wtedy nie było olejów syntetycznych. Po zgaszeniu na noc motocykla, nie można go było rano odpalić (ze względu na gęsty olej, motocykle miały starter nożny). Motocykliści na koniec dnia, po zgaszeniu motocykli spuszczali z nich olej, rano rozgrzewali nad kuchenką i taki wylewali do silnika, co umożliwiało jego start.

Napisano
7 minut temu, deszczowyRoman napisał:

a jak nie masz garazu, w nocy było minus 15, olej był w bagazniku?

Wlewałeś kiedyś olej przy -15'?

Mnie się zdarzyło, to jest konsystencja miodu, ledwo sie leje, oczywiście jakiś polsyntetyk

W nowszych nie dolewam, może te nowe tak nie gęstnieją

Coś mi się wydaje że teoretyzujemy, było o wymianie oleju, ty piszesz o dolewaniu oleju przy -15'

Tak, wlanie oleju przy -15 na silnik który ma prawie 100' mądre nie jest

Tylko kto tak robi ?

Przy wymianie masz olej +15' i lejesz na silnik który ma moze 50-60', bo jak olej spuszczasz to chwilę trwa i wszystko stygnie

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, Pipper napisał:

Ja zwyczajnie podgrzewam nowy olej do 45st. A i po jeździe płukanka i czekam 30 minut, aż większość ścieknie do miski olejowej. I silnik delikatnie ostygnie. Dopiero odkręcam i przez godzinkę się sączy do pojemnika.

To też jest sposób i w warsztatach też tak z reguły robią, ale i tak bywa różnie i zależy jak sobie robotę zorganizują.

W Skodzie kiedyś mi olej wysysali, wpuszczając sondę przez rurkę od "bagnetu", bo nie chciało im się odkręcać paru śrubek od dolnej osłony silnika.

Napisano
  • Autor
5 minut temu, janusz napisał:

Słyszałem dawno temu taką historię. Kolesie wybrali się motocyklami na Syberię, wtedy nie było olejów syntetycznych. Po zgaszeniu na noc motocykla, nie można go było rano odpalić (ze względu na gęsty olej, motocykle miały starter nożny). Motocykliści na koniec dnia, po zgaszeniu motocykli spuszczali z nich olej, rano rozgrzewali nad kuchenką i taki wylewali do silnika, co umożliwiało jego start.

W niektórych radzieckich samochodach osobowych i ciężarowych były montowane fabrycznie grzałki w misie oleju. Podłączało się je normalnie do prądu na jakiś czas przed rozruchem.

Napisano
  • Autor
29 minut temu, Koonrad napisał:

Albo dorabia ideologię do warunków - Fiat stoi rozbebeszony i nie ma jak go odpalić żeby nagrzać silnik, to wymyślił, że lepiej robić na zimnym 😉

Fiat już jest poskładany i normalnie odpala, a olej wymieniam na zimno, bo tak wygodniej i spokojnie sobie wszystko ściekało.

Napisano

Przy zimnym silniku faktycznie cały olej leży już na dnie miski, jednak gęsty syf który opadł na dno nie spłynie przez otwór spustowy i zostanie wymieszany z nowym olejem. Jak olej jest rozgrzany i rzadki wypłynie cały wymieszany z zanieczyszczeniami.

Napisano
1 minutę temu, fred77 napisał:

W niektórych radzieckich samochodach osobowych i ciężarowych były montowane fabrycznie grzałki w misie oleju. Podłączało się je normalnie do prądu na jakiś czas przed rozruchem.

W Skandynawii się dość powszechnie stosowało, tyle że montowane w mały obieg plynu

4 minuty temu, fred77 napisał:

W niektórych radzieckich samochodach osobowych i ciężarowych były montowane fabrycznie grzałki w misie oleju. Podłączało się je normalnie do prądu na jakiś czas przed rozruchem.

Rozwiązania były różne i nie tylko w samochodach radzieckich, tam często były podgrzewacze miski olejowej na paliwo płynne. W Skandynawii dość powszechne były faktycznie grzałki elektryczne, ale płynu chłodzącego (podobne rozwiązanie stosowali też "ruscy").

Napisano
42 minuty temu, janusz napisał:

Słyszałem dawno temu taką historię. Kolesie wybrali się motocyklami na Syberię, wtedy nie było olejów syntetycznych. Po zgaszeniu na noc motocykla, nie można go było rano odpalić (ze względu na gęsty olej, motocykle miały starter nożny). Motocykliści na koniec dnia, po zgaszeniu motocykli spuszczali z nich olej, rano rozgrzewali nad kuchenką i taki wylewali do silnika, co umożliwiało jego start.

Ja podobna historie nie tyle slyszalem co o niej czytalem w "Swiecie motocykli".I tam to skonczylo sie peknieciem bloku silnika.Od tego czasu podgrzewali zarowno olej jak i silnik.

Edytowane przez wlad

Napisano
48 minut temu, fred77 napisał:

To też jest sposób i w warsztatach też tak z reguły robią, ale i tak bywa różnie i zależy jak sobie robotę zorganizują.

W Skodzie kiedyś mi olej wysysali, wpuszczając sondę przez rurkę od "bagnetu", bo nie chciało im się odkręcać paru śrubek od dolnej osłony silnika.

Ja robię sam, bez pośpiechu. Zużyty olej warsztat przyjmuje. Czysta sprawa.

Napisano
7 godzin temu, fred77 napisał:

Fiat już jest poskładany i normalnie odpala, a olej wymieniam na zimno, bo tak wygodniej i spokojnie sobie wszystko ściekało.

Przecież przy wymianie na ciepło/gorąco też wszystko ścieknie, wystarczy jedynie odczekać jakiś czas.

Oczywiście żaden warsztat nie będzie się bawił pół dnia z wymianą oleju w aucie, bo kto za to zapłaci?

Napisano

Wymiana na ciepło miała dużo sensu 30 lat temu i wcześniej, w czasach olejów mineralnych, które na zimno są gęste. Przy dzisiejszych 0W czy 5W, czy na ciepło, czy na zimno, i tak 99,9% tego co ma ścieknąć, to ścieknie. A jak w silniku zostanie kieliszek starego oleju, w czym problem?

Napisano
10 godzin temu, Koonrad napisał:

dorabia ideologię do warunków

Zdecydowanie, standard. W dzisiejszych czasach bez znaczenia.

Napisano

Jaka nowość?
Skąd pomysł że nowość?
Jak się ma czasu dużo to można i tak. Z reguły olej wymieniasz z marszu a nie po np. nocy stania na warsztacie a najlepiej wisienka auta na podnośniku. Kto ma tyle hajsu by auto stało tyle czasu?

Chyba że olej robisz przy okazji innych robót, to można spuścić i potem nawet i noc poczekać aż wykąpię ( obije zakres prac wymaga takiego czasu na warsztacie.

Ważniejsze jest jak już zalanie filtra i/lub pokręcenie bez odpalenia aż do nabicia ciśnienia.
A jak by jeszcze układ przepłukać czystym olejem…. To by była nowość dopiero


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.