Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

no to mnie oszukano (giełda / komis) troche long wyszlo

Featured Replies

Napisano

Na 90% dalem sie hmm.gif nie wiem czy to dobre slowo- oszukac.

Bylem w niedziele na gieldzie w Chwaszczynie zlosnik.gif Jako, ze po przejsciu calej gieldy oprocz mojego Lanosa znalazlem tylko jednego- zainteresowanie moim egzemplarzem bylo hmm.gif niemale.

Mnostwo osob pytalo- niekiedy tylko tak informacyjnie, czasami dokladniej, jeszcze kiedys bardzo szczegolowo. Jedni chcieli pod maske zajrzec, inni tylko posluchac silnika. Generalnie zachowania chyba normalne dla ludzi ogladajacych samochody zlosnik.gif. No moze poza jednym dziadkiem, ktory jako ostatni ogladal samochod (o tym na koncu hehe.gif ).

Po 12tej, czy moze nawet w okolicy 12:30 zwinelismy sie, bo i tak juz malo kto zostal...

O godzinie 15 dostaje sms'a o tresci:

"MAMY KLIENTOW NA PANSTWA SAMOCHOD POPRZEZ KREDYT BANKOWY. PR O PILNY KONTAKT KOMIS ****** nazwa miejscowosci< aderes, nr telefonu"

Zdziwiony zadzwonilem na podany numer i uslyszalem, ze jest klient, jest zdecydowany na samochod i jesli jestem dalej zainteresowany mam podjechac i na jeden dzien zostawic samochod- a oni zaczna dzialac z kredytem dla klienta.

Moze jestem screwy.gif, ale jako, ze akurat bylem w miejscowosci, w ktorej znajduje sie komis, pojechalem do garazu mojej serce.gif, wypakowalem wszystkie graty z samochodu (oproznilem bagaznik, schowki itd) i pojechalem.

Spisana zostala umowa taka jak przy wstawianiu samochodu do komisu, spisane zostaly wszystkie dane samochodu, przebieg, wyposazenie itd.

Mialem zostawic DR i polise, ale DRa nie zostawilem- bo musialem zalatwic uzupelnienie karty pojazdu, bo mialem czysta (dzisiaj zalatwilem).

Mialem czekac na telefon (dzisiaj) i dowiezc reszte dokumentow (karta, DR, ksiazka seriwsowa, dokumentacja od instalki lpg) i drugi komplet kluczykow.

Do domu zawiozl mnie szwagier, a pod wieczor zaczalem kombinowac, ze przeciez ja w sumie nie mam zadnej pewnosci, ze jakis klient wogole jest i ze w sumie wstawilem po prostu samochod do komisu oslabiony.gif

Do teraz czekam na telefon, jak do jutra sie nie doczekam zadzwonie i zapytam o co chodzi. Gdzie jest ten klient i czy zalatwili mu ten kredyt. Jak zaczna krecic to po prostu pojade, zobacze czy samochod stoi normalnie wystawiony na sprzedaz no i zabiore go stamtad.

Jak zapytaja czy mam ze soba to co mialem dowiezc powiem, ze mam, ale nie zostawie tego tylko biore samochod.

Tak to jest jak sie pierwszy raz samochod sprzedaje i wszystkim ufa frown.gif

No, chyba, ze rzeczywiscie jest to prawda, ale bardzo watpie..... niewiem.gif


A teraz o wspomnianym wczesniej dziadku (na oko okolo 60 lat- moze ciut mniej) na gieldzie....

Podszedl i popytal o wszystkie podstawowe informacje. Pod maseczke nie zagladal, troche sie juz zaczal targowac i zapytal czy mozna zrobic jazde probna po placu..... Zgodzilem sie bez problemu i usiadlem na miejscu pasazera.

Jako, ze chwile wczesniej zaczelo padac sporo ludzi sie zwinelo i troche miejsca bylo.

Gosc ruszyl i zaczal krecic nerwowo kierownica. Rozpedzil sie i przed rzadkiem ustawionych jeszcze samochodow hamulec do dechy- a rozpedzil sie do jakis 40-50km/h icon_eek.gif. Kola sie zablokowaly i sunie w kierunku autek. Zatrzymal sie, ja sie rozgladam- pelno ludzi co najmniej dziwnie patrzy, a gosc do mnie: "nooo, tutaj widze opony do wymiany, zadnej przyczepnosci, od razu poslizg" (nawierzchnia- mokry piach). Ja mu na to, ze czego sie spodziewal na takiej nawierzchni. Pozniej jeszcze zrobil dwa kolka z dwoma podobnymi hamowaniami..... Na koncu sprawidzil sobie DR, czy wszystkie przeglady sie zgadzaja, wzial nr telefonu i powiedzial, ze sie odezwie.

Jak poszedl moja ekipa mowila, ze wszyscy "swiadkowie" byli hmm.gif delikatnie mowiac oburzeni, a ktos tam nawet wyzywal go od idiotow.

Ja w sumie pierwszy raz na gieldzie bylem, ale nie widzialem, zeby ktos w ten sposob testowal auto na terenie gieldy shocked.gifshocked.gifshocked.gif

Napisano

> Jak zapytaja czy mam ze soba to co mialem dowiezc powiem, ze mam, ale

> nie zostawie tego tylko biore samochod.

Ty sie modl, zeby on tam wogole jeszcze stal hehe.gif. Coprawda takie walki robi sie z bardziej nobliwymi samochodami, ale swiat schodzi na psy i kto wie, nawet jak ktos potrzebuje jakies czesci do Lanosa to wykreci "stary numer" biglaugh.gifzlosnik.gif.

Napisano

> zapytal czy mozna

> zrobic jazde probna po placu..... Zgodzilem sie bez >problemu i

> usiadlem na miejscu pasazera.

NIGDY ALE TO NIGDY nie dawaj NIKOMU z kupujacych siadac za kierownica swojego samochodu!!!!

czlowieku! a jakby dziedek przy.....al w te stojace samochody ?!

wiesz co by zrobil ?

powiedzialby ze takiego rozbitego to on juz nie chce z_lol1.gif033102bebe_1_prv.gif

i zostalbys ze szkoda na wlasnej glowie

sprawdziles czy wogole ma PJ ? wink.gif

metoda ograniczonego (nawet bardzo) zaufania w takich wypadkach

jazda probna? owszem ale na miejscu pasazera IThankYou.gif

kurcze... wez ze soba kogos bardziej doswiadczonego bo narobisz sobie klopotow frown.gif

Napisano

Komisy w ten sposób nabijają sobie "frekwencję",nigdy nie wstawię samochodu do komisu,miałem z tym bardzo złe doświadczenia no.gif,wprawdzie od tamtych wydarzeń minęło już przeszło 10 lat ale uraz pozostał sick.gif.Tomek!!! zabieraj Lanka z komisu bo i tak tam będzie niszczał bezproduktywnie nosząc dumnie zawyżoną cenę i odstraszjąc potencjalnych kupców.Zastosuj zmasowane "uderzenie" w internecie,naklej ogłoszenie na szybę,daj do "Anonsów",rozpuszczaj "wici" wśród znajomych ,a komisy... omijaj z daleka! no.gifoslabiony.gifno.gif

Napisano

> jazda probna? owszem ale na miejscu pasazera

Wszystko fajnie, tylko kto kupi samochod jak nie bedzie mial mozliwosci sie nim przejechac.

Ja jak kupuje samochod to zawsze prosze o jazde probna i jeszcze nigdy mi nie odmowiono. Zreszta mysle ze gdyby mi odmowiono to nigdy bym tego samochodu nie kupil.

Napisano

> Na 90% dalem sie nie wiem czy to dobre slowo- oszukac.

Z tym komisem to się za bardzo napaliłeś. IMO posłuchaj

reszty - wycofuj wóz, póki jeszcze tam stoi zlosnik.gif

> spodziewal na takiej nawierzchni. Pozniej jeszcze zrobil dwa

> kolka z dwoma podobnymi hamowaniami.....

Po pierwszym bym go wywalił z but.gif w dupę.

A ogólnie to nie mam zaufania do kupujących, niby jazda

próbna musi być, ale...

Napisano

> "MAMY KLIENTOW NA PANSTWA SAMOCHOD POPRZEZ >KREDYT BANKOWY.

Teraz dopiero doczytalem ,ze to nie chodzi o konkretnego klienta

tylko o bliżej niesprecyzowanych klientów ,którzy moze kiedys kupia

auto na kredyt bo komis taka mozliwosc oferuje.

Obym sie mylil

Napisano

> Teraz dopiero doczytalem ,ze to nie chodzi o konkretnego klienta

> tylko o bliżej niesprecyzowanych klientów ,którzy moze kiedys kupia

> auto na kredyt bo komis taka mozliwosc oferuje.

W koncu komis z tego zyje i widac, ze majac malo klientow zostawiajacych atrakcyjne samochody sami zabiegaja o dobry "towar". Niewykluczone, ze komis sprzeda samochod i jezeli klient dostanie za niego "swoje" to nie ma sie co dopatrywac jakichkolwiek nieprawidlowosci. Taki Lanos to w zasadzie pewniak w ofercie jakiegokolwiek komisu, a ze komis sobie go "przygotuje" do sprzedazy - z tego zyja jak juz pisalem.

Napisano

> W koncu komis z tego zyje i widac, ze majac malo klientow

> zostawiajacych atrakcyjne samochody sami zabiegaja o dobry

> "towar". Niewykluczone, ze komis sprzeda samochod i jezeli

> klient dostanie za niego "swoje" to nie ma sie co dopatrywac

> jakichkolwiek nieprawidlowosci. Taki Lanos to w zasadzie pewniak

> w ofercie jakiegokolwiek komisu, a ze komis sobie go

> "przygotuje" do sprzedazy - z tego zyja jak juz pisalem.

Jesli powaznie tam czeka klient na formalnosci kredytowe i placi

od reki tyle ile sprzedajacy chce + prowizja dla komisu to nie mam pytan, oby wiecej takich profesjonalnych komisow ok.gif

Ale obawiam sie ,ze to podpucha

Napisano

> Jesli powaznie tam czeka klient na formalnosci kredytowe i placi

> od reki tyle ile sprzedajacy chce + prowizja dla komisu to nie mam

> pytan, oby wiecej takich profesjonalnych komisow

> Ale obawiam sie ,ze to podpucha

Ale na co podpucha? Skrajny przypadek opisalem na poczatku, ale to grinser006.gif zostawmy. Komis na takim Lanosie zarobi "lekko" tysiac zlotych w kilka dni znajdujac klienta - ludzie wbrew pozorom chcac kupic samochod najczesciej zagladaja wlasnie do komisow.

Napisano

> NIGDY ALE TO NIGDY nie dawaj NIKOMU z kupujacych siadac za kierownica

> swojego samochodu!!!!

A czy Ty kupilbys samochod bez mozliwosci przejechania sie nim przed transakcja? Ja odrazu bym podziekowal takiemu sprzedawcy.

Napisano
  • Autor

nie wytrzymalem i poprosilem szwagra, zeby podszedl i zobaczyl czy moja fura stoi "z karteczka" i czeka az ktos przyjdzie ja ogladnac....

.... nie mylilem sie- samochod jest wystawiony za 11900- ja mialbym dostac 10500 (tyle wystawilem na gieldzie)

wsiadlem w autobus i przyjechalem- jako, ze bylo pozno kimne u serce.gif i jutro o 9 ide po samochod

gdybym chcial wstawic auto do komisu to bym sam to zrobil sciana.gif

Napisano

co do komisu sie nie wypowiadam..

z gielda uprzedzalem ze beda dziwne jazdy zlosnik.gif

Napisano
może mieli Ci z komisu jeszcze zapłacić za zaszczyt postoju rzeczonego Lanosa?
Napisano

> Wszystko fajnie, tylko kto kupi samochod jak nie bedzie mial

> mozliwosci sie nim przejechac.

> Ja jak kupuje samochod to zawsze prosze o jazde probna i jeszcze

> nigdy mi nie odmowiono. Zreszta mysle ze gdyby mi odmowiono to

> nigdy bym tego samochodu nie kupil.

twoja strata wink.gif

nie sadzisz ze troszke za duze ryzyko dawac OBCEJ osobie kilka/kilkanascie tys pln "do potrzymania" ? cfaniaczek.gif

sprzedalem w swoim zyciu kilka samochodow i NIGDY nie mialem problemu z takim rozwiazaniem. skromny.gif

tak jak napisalem wyzej, w przypadku uszkodzenia samochodu to JA zostaje z problemem a potencjalny kupiec znika no.gif

Napisano

> A czy Ty kupilbys samochod bez mozliwosci przejechania sie nim przed

> transakcja? Ja odrazu bym podziekowal takiemu sprzedawcy.

wszystkie tak kupilem 270751858-jezyk.gif

wszystko co jestes w stanie sprawdzic kupujac samochod mozesz sprawdzic rownie dobrze z siedzenia pasazera i ogladajac go dokladnie wink.gif

o ile wiesz jak to robic skromny.gif

gotoweczka na stol, podpisz umowe i mozesz panie jechaaaaaaac gdzie chcesz i jak dlugo chcesz palacz.gif

Napisano

Kupił byś auto bez przejechania się za kierownicą? Ja bym nie kupił.

Napisano

> wszystkie tak kupilem

> wszystko co jestes w stanie sprawdzic kupujac samochod mozesz

> sprawdzic rownie dobrze z siedzenia pasazera i ogladajac go

> dokladnie

> o ile wiesz jak to robic

> gotoweczka na stol, podpisz umowe i mozesz panie jechaaaaaaac gdzie

> chcesz i jak dlugo chcesz

To weź mi napisz jak się sprawdza skrzynie biegów z miejsca pasażera, bo jutro jadę oglądać jedno auto i wiesz w razie czego może mi się to przydać.

Napisano

> wszystko co jestes w stanie sprawdzic kupujac samochod mozesz

> sprawdzic rownie dobrze z siedzenia pasazera i ogladajac go

> dokladnie

A to jak dziala hamulec, sprzeglo (czy nie szarpie, nie slizga sie), skrzynia, czy nie dobiegaja niepokajace dzwieki z zawieszenia tez sprawdzisz jako pasazer? Wlasciciel celowo bedzie jechal tak aby omijac wszelkie "przeszkody", na ktorych mogloby cos wyjsc.

Napisano

> A to jak dziala hamulec, sprzeglo (czy nie szarpie, nie slizga sie),

> skrzynia, czy nie dobiegaja niepokajace dzwieki z zawieszenia

> tez sprawdzisz jako pasazer? Wlasciciel celowo bedzie jechal tak

> aby omijac wszelkie "przeszkody", na ktorych mogloby cos wyjsc.

Nie lepsze od jazdy próbnej jest zabrać samochód do stacji diagnostycznej i go przebadac???

Napisano

> Nie lepsze od jazdy próbnej jest zabrać samochód do stacji

> diagnostycznej i go przebadac???

Na stacji wszystkiego nie sprawdza. Zeby ocenic stan sprzegla, prace skrzyni i wiele innych rzeczy trzeba sie przejechac osobiscie.

Napisano

> Wszystko fajnie, tylko kto kupi samochod jak nie bedzie mial

> mozliwosci sie nim przejechac.

> Ja jak kupuje samochod to zawsze prosze o jazde probna i jeszcze

> nigdy mi nie odmowiono. Zreszta mysle ze gdyby mi odmowiono to

> nigdy bym tego samochodu nie kupil.

Ja także przy zakupie robię szczegółowe oględziny i takie tam.

Ale przykłąd z życia: ojciec ostatnio sprzedawał swoje auto, przyszedł koleś pooglądał, pooglądał, podotykał, nawet się nie schylił pod auto i wziął.

A cena była można powiedzieć z wyższej półki w danym roczniku.

Ja 2 lata temu sprzedsałęm swoją Favoritkę, jedyne pytanie jakie usłyszałem, to czy biegi nie wyskakują <haha>

I poszła!

Także każdy samochód ma swojego nabywcę.

----------------

A kolega niech zabiera swojego Lanosa póki jeszcze licznika nie przekręcili! grinser006.gif

Pzdr!

Napisano

> Mam nadzieje ze sie myle ale..... moja historia byla podobna... ogloszenie w gazecie puscilem do sprzedania (calibra, jakies 6 lat temu) dzowni gosc z komisu ze ma kupca na kredyt itd... wstawiam autko za trzy dni miala byc kasa jade po kase a tam...... wszzytkie auta z komisu wywialo gosc zwinal ok 15 aut wszytkie z tym sammym bajerem ze ma klienta na kredyt... . Mnie autko na szczescie udalo sie odzyskac ale wiekszosc przepadla. sciana.gif

Ciekawostka taka ze po odzyskaniu auta dalej chcialem je sprzedac i znowu dostalem telefon od milej pani ze ma kupca na kredyt ale naweet nei chcialem gadac....... za 2- 3 tygodnie tego komisu juz nie bylo(nie wiem czy zwineli ale go nei bylo)

Wiec proponuje raniutko jechac i auto zabrac jesli nie bedzie za pozno icon_eek.gif

Mama jednak nadzieje ze sie myle 20.GIF

Napisano

> wszystkie tak kupilem

> wszystko co jestes w stanie sprawdzic kupujac samochod mozesz

> sprawdzic rownie dobrze z siedzenia pasazera i ogladajac go

> dokladnie

> o ile wiesz jak to robic

> gotoweczka na stol, podpisz umowe i mozesz panie jechaaaaaaac >gdzie

> chcesz i jak dlugo chcesz

Kazde auto jakie kupowalem to zawsze sprawdzalem .

Zawsze kupuje najmocniejsze lub prawie najmocniejsze

wersje , wiec sam musze sprawdzic jak to chodzi

Napisano

1) komis nie gryzie. Zwłaszcza jak jest to komis istniejący od jakiegoś czasu i masz spore szanse że nie zniknie w nocy wraz z autami.

2) to, że samochód stoi w komisie, nie pozbawia Cię innych metod poszukiwania klienta.

Sumując pkty 1 i 2 zrobiłbym tak:

1) wstawić auto do komisu, ale w GDAŃSKU/Gdyni. Tak, żeby auto było w dobrym pkcie - nie będziesz przeca dymał do klienta, ani klient do Ciebie

2) umowę z komisem spisać tak, że możesz w każdej chwili wycofać auto bez konsekwencji - krótko mówiąc, że możesz SAM szukać klienta

3) dawać ogłoszenia normalnie, jak klient pyta o auto, to informujesz, że stoi w komisie takim_to_a_takim i jeżeli chce, to niech jedzie, obejrzy i nie wystraszy się ceny, a jak auto mu przypasi, to niech dzwoni do Ciebie, Ty wyjmiesz mu auto z komisu i sprzedasz za tyle, za ile dogadacie.

Plusy ? Same

Jak komis sprzeda, to Ty dostajesz swoje, komis skasuje swoje - wszyscy szczęśliwi

Jak Ty sprzedasz poza komisem, to Ty kasujesz swoje, a przynajmniej nie nabujasz się jak osioł bury jeżdżąc w tę i nazad.

Kiedyś w ten sposób skutecznie sprzedałem auto (klient pojechał do komisu, obejrzał, a jak już był namyślony, to dzwonił do mnie dogadywać cenę i spisywać umowę.

Napisano

no to tak jak kupienie butow bez przymierzenia.

Napisano

czy to aby nie komis w Gdańsku przy jednym z centrów handlowych ??

mnie też chcieli tak zrobić ale się nacieli bo byly dwa ogłoszenia na autko, jedno z moim numerem tel. i adresem w Gdyni , a drugie z numerem tel mojego brata i adresem Pierwoszyno.

Zadzwonili do nas obydwóch z tą samą śpiewką.

Odpuścilismy sobie, po sprawdzeniu tego komisu u busted.gif, generalnie złodzieje.

Natomiast mój kumpel z pracy dał się tak zrobić mimo iż powiedziałem mu o tym wałku i wstawił do nich autko, no i stracił ok 7000 na samochodzie, zamianka Astra G kombi 2.0 diesel w full wypasie, na Fiat Punto golas, dorzucili mu jakieś 4 tys. i miał jeszcze problem z umową bo pół roku zwlekali z oddaniem jemu oryginału.

Wycofuj szybko Laniego bo będziesz miał problemy, komisom zależy tylko na zapełnieniu placu i jak najwyższym zarobku. Jak chcesz coś sprawdzić na busted.gif to PRIV do mnie.

Napisano

> gdybym chcial wstawic auto do komisu to bym sam to zrobil

a nei zrobiles? wystawiles ... sam.

tak BTW sprawdz podpisana umowe czy przypadkiem wycofujac auto z komisu nie musisz zaplacic $$$$?

Jak wystawilem palio do komisu to rownolegle wystawilem go na allegro ... komis tez hahaha.gif tylko ze mialem inna fote i duzo nizsza cene hahaha.gif

Napisano

> Wszystko fajnie, tylko kto kupi samochod jak nie bedzie mial

> mozliwosci sie nim przejechac.

> Ja jak kupuje samochod to zawsze prosze o jazde probna i jeszcze

> nigdy mi nie odmowiono. Zreszta mysle ze gdyby mi odmowiono to

> nigdy bym tego samochodu nie kupil.

doklllllllllaaaaaaaaaaaaaaaaadddddddddddddnnnnnnnnnnieeeeeeeeeeeeee ok.gif

kupujacy musi sie przejechac autem - nie wyobrazam sobie innej opcji.

Napisano

> nie sadzisz ze troszke za duze ryzyko dawac OBCEJ osobie

> kilka/kilkanascie tys pln "do potrzymania" ?

> sprzedalem w swoim zyciu kilka samochodow i NIGDY nie mialem problemu

> z takim rozwiazaniem.

> tak jak napisalem wyzej, w przypadku uszkodzenia samochodu to JA

> zostaje z problemem a potencjalny kupiec znika

słusznie prawisz człecze....... 20.GIF

ja też sprzedałem i kupiłem autka.........przez ostatnich kilkanascie lat.......

i swojego do jazdy przed pieniążkami nie dawałem.......

pitolenie o sprzegle itd....pomijam.....

bo człowiek ma tzw zmysły.....czyli np słuch.....

i zawsze może poprosić gościa o to aby zrobił podczas jazdy to lub owo.........i posłuchać jak zachowują się obroty na konkretnym biegu w stosunku do przyspieszania itp........

te które kupiłem.....też bez drogowych testów jako kierowca...........nie zawiodły mnie..........

fakt....nie każdy wie czego w aucie szukać, a zawsze kupując jakieś kilkuletnie autko może sie okazać że po 2 miesiącach trzeba coś robić..........

ale to nie tylko urok używanych furek.....

nowe salonowe też nie są bezproblemowe.........

ps:

na pewno na giełdzie nie dał bym swojego autka przypadkowej osobie do jazdy......chośby mi na oczy PJ pokazała......

jak chce...to proszę ......stacja diagnostyczna......

jak nie....to trudno........

będzie inny chetny........

ryzyko jest tu zbyt duze........

Napisano

>

> nie sadzisz ze troszke za duze ryzyko dawac OBCEJ osobie

> kilka/kilkanascie tys pln "do potrzymania" ?

> sprzedalem w swoim zyciu kilka samochodow i NIGDY nie mialem problemu

> z takim rozwiazaniem.

> tak jak napisalem wyzej, w przypadku uszkodzenia samochodu to JA

> zostaje z problemem a potencjalny kupiec znika

Popieram w 200% ja również nigdy nie daję potencjalnemu kupcowi sie przejechać jak powie ze nie kupi to h.. mu w du.. -sam również nie biorę bo mam jeszcze dobry wzrok i słuch poprostu kaze mu wykonywać odpowiednie manewry i obserwuję zachowanie auta

Napisano

> Wszystko fajnie, tylko kto kupi samochod jak nie bedzie mial

> mozliwosci sie nim przejechac.

> Ja jak kupuje samochod to zawsze prosze o jazde probna i jeszcze

> nigdy mi nie odmowiono. Zreszta mysle ze gdyby mi odmowiono to

> nigdy bym tego samochodu nie kupil.

dokładnie ok.gif

Napisano

> A to jak dziala hamulec, sprzeglo (czy nie szarpie, nie slizga sie),

> skrzynia, czy nie dobiegaja niepokajace dzwieki z zawieszenia

> tez sprawdzisz jako pasazer? Wlasciciel celowo bedzie jechal tak

> aby omijac wszelkie "przeszkody", na ktorych mogloby cos wyjsc.

a ty jestes male dzidzi i nie widzisz co sie dzieje ....cie prosze wink.gif

zawsze mowie otwarcie co chce zrobic i czego posluchac nie chce jezdzic 100m po dziurach jego sprawa ale jakos nigdy mi sie nie zdazylo zeby wlasciciel samochodu sprawnego technicznie odmowil mi takiego przejazdu po nierownej drodze palacz.gif

wrecz sami proponuja jezeli wszystko jest ok

mysle ze nie ma co dyskutowac bo mamy inne metody ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze najczesciej o jade probna domagaja sie ci co ogladajac auto kopali w opony alien.gif

Napisano

> To weź mi napisz jak się sprawdza skrzynie biegów z miejsca pasażera,

> bo jutro jadę oglądać jedno auto i wiesz w razie czego może mi

> się to przydać.

sprawdzisz sobie najezdzie probnej wink.gif

przeczytaj co napisales i pomysl co jestes w stanie sprawdzic podczas takiej "jazdy" jezeli kupujesz dobrze przygotowanego trupa skrzyni biegow wink.gif

Napisano

> Nie lepsze od jazdy próbnej jest zabrać samochód do stacji

> diagnostycznej i go przebadac???

claps.gif

dokladnie a potencjalnych ochotnikow do "JP" odpada 99%

jak ktos jest zainteresowany kupnem to woli podjechac do warsztatu i zaplacic za sprawdzenie 100 pln niz wozic tylek nieswoim samochodem i guzik sie dowiedziec wink.gif

Napisano

> no to tak jak kupienie butow bez przymierzenia.

yhm i slub bez sprawdzenia czy panna mloda anatomicznie pasuje alien.gif

Napisano

oj Tomecki, Tomecki... pad.gif

czytam i czytam i niewierzę że ludziska tak robią w dzisiejszych czasach... boje_sie.gif

chyba te BMW Cię omamiło i oślepiło... zlosnik.gif

Napisano

> A to jak dziala hamulec, sprzeglo (czy nie szarpie, nie slizga sie),

> skrzynia, czy nie dobiegaja niepokajace dzwieki z zawieszenia

> tez sprawdzisz jako pasazer? Wlasciciel celowo bedzie jechal tak

> aby omijac wszelkie "przeszkody", na ktorych mogloby cos wyjsc.

w to że "kilka" aut juz kupiłem raczej mi uwierzysz..

ale moze nie uwierzysz że wpędzałem praktycznie za każdym razem sprzedającego który nie chciał dać auta pokierować w zakłopotanie

pytanie typu ...

sprzęgło sie ślizga ? NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE

to prosze wcisnąc gaz w podłge na 3 ... bziuuum .. no może troszeczke

...

sprzedający hamuje delikatnie ... Pan wciśnie mocniej hamulce .. czuje jak auto "stawia w poprzek" ... nie dosłownie .. po prostu JA CZUJE ŻE MA OCHOTE SIE PRZEKRĘCIĆ NA WŁASNEJ OSI ... sprzedający sie zarzeka ze wso okej

po podniesieniu kazdego koła z osobna okazało sie żę jednak nie okej ... i hamował tylko prawy przód i lewy tył.

Naprawde jak ktoś ma pojęcie o autach to po pierwsze jest w stanie zauważyć NIENATURALNĄ obsługę mechanizmów auta w stylu jakieś "sekwencji " czynności że wsteczny wrzucic itp.czary mary przyzwyczajonego do swego auta .

teraz ide spać bo wytłukłem dupe Sprinterem ...1400 kilosów na raz...23 h za kółkiem

Napisano

> w to że "kilka" aut juz kupiłem raczej mi uwierzysz..

> ale moze nie uwierzysz że wpędzałem praktycznie za każdym razem

> sprzedającego który nie chciał dać auta pokierować w

> zakłopotanie

> pytanie typu ...

> sprzęgło sie ślizga ? NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE

> to prosze wcisnąc gaz w podłge na 3 ... bziuuum .. no może troszeczke

> ...

> sprzedający hamuje delikatnie ... Pan wciśnie mocniej hamulce ..

> czuje jak auto "stawia w poprzek" ... nie dosłownie .. po prostu

> JA CZUJE ŻE MA OCHOTE SIE PRZEKRĘCIĆ NA WŁASNEJ OSI ...

> sprzedający sie zarzeka ze wso okej

> po podniesieniu kazdego koła z osobna okazało sie żę jednak nie okej

> ... i hamował tylko prawy przód i lewy tył.

> Naprawde jak ktoś ma pojęcie o autach to po pierwsze jest w stanie

> zauważyć NIENATURALNĄ obsługę mechanizmów auta w stylu jakieś

> "sekwencji " czynności że wsteczny wrzucic itp.czary mary

> przyzwyczajonego do swego auta .

> teraz ide spać bo wytłukłem dupe Sprinterem ...1400 kilosów na

> raz...23 h za kółkiem

Ja tez kupilem juz kilka samochodow (dla siebie i dla znajomych) i nie spotkalem sie z sytuacja zeby odmowiono mi jazdy probnej, niezaleznie czy byl to komis czy osoba prywatna - dla mnie jest to poprostu standard. Nie mowie tu o jezdzie na jakims placu na gieldzie wsrod innych samochodow ale np. na pustej malo uczeszczanej drodze. Tak wiec ludzie maja rozne podejscie ale ja samochodu bez jazdy probnej poprostu bym nie kupil.

Napisano

> NIGDY ALE TO NIGDY nie dawaj NIKOMU z kupujacych siadac za kierownica

> swojego samochodu!!!!

Ciekawe czy ktoś kupi samochód bez jazdy próbnej. Ty byś kupił?

Napisano
  • Autor

> 1) komis nie gryzie. Zwłaszcza jak jest to komis istniejący od

> jakiegoś czasu i masz spore szanse że nie zniknie w nocy wraz z

> autami.

> 2) to, że samochód stoi w komisie, nie pozbawia Cię innych metod

> poszukiwania klienta.

> Sumując pkty 1 i 2 zrobiłbym tak:

> 1) wstawić auto do komisu, ale w GDAŃSKU/Gdyni. Tak, żeby auto było w

> dobrym pkcie - nie będziesz przeca dymał do klienta, ani klient

> do Ciebie

> 2) umowę z komisem spisać tak, że możesz w każdej chwili wycofać auto

> bez konsekwencji - krótko mówiąc, że możesz SAM szukać klienta

> 3) dawać ogłoszenia normalnie, jak klient pyta o auto, to

> informujesz, że stoi w komisie takim_to_a_takim i jeżeli chce,

> to niech jedzie, obejrzy i nie wystraszy się ceny, a jak auto mu

> przypasi, to niech dzwoni do Ciebie, Ty wyjmiesz mu auto z

> komisu i sprzedasz za tyle, za ile dogadacie.

> Plusy ? Same

wszystko sie zgadza, ale ja potrzebuje mojego samochodu zlosnik.gif

oczywiscie ktos powie- 'a jak sprzedaz? masz od razu drugie?' - nie, nie mam, ale poki mam czym jezdzic to chce to wykorzystac, a nie mam tyle kasy, zeby juz kupowac inne smile.gif

jesli chcialbym wstawic do komisu- to bym to zrobil i jeszcze nic by mnie to nie kosztowalo nawet jakby sprzedali- bo w tej samej miejscowosci jest komis dobrego znajomego i rozwazam taka opcje, ze jak wszystko do czego mi bedzie potrzebny samochod zalatwie i tak z tydzien czasu nie bede go potrzebowal to wstawie go do nich zlosnik.gif

a teraz czekam na szwagra i jedzeimy po Lanka biglaugh.gif

Napisano

> Ciekawe czy ktoś kupi samochód bez jazdy próbnej. Ty byś kupił?

Ja bym nie kupił, chociaż pewnie miałbym opory przed wpuszczaniem kogoś za kierownicę mojego samochodu. No chyba że na jakimś pustym placu, gdzie ryzyko stłuczki/uszkodzenia jest niewielkie.

Napisano

> Ciekawe czy ktoś kupi samochód bez jazdy próbnej. Ty byś kupił?

czytasz czasem temat czy nabijasz posty? no.gif

Napisano
  • Autor

Poszedlem do komisu w celu wyciagniecia samochodu.

Pani zdziwiona, ze chcialem wyciagnac mojgoa Lanosa mowila, ze klient czeka na kredyt. Zapytalem do kiedy bedzie wiadomo- ponoc dzisiaj do 16tej.

Powiedzialem, ze przychodze o 16tej albo po samochod, albo po pieniadze.

Wiem, wiem- pewnie mydlenie oczu, ale zobaczymy co mi powie o 16tej. Jako, ze czas mam to poczekam i siedze sobie o znajomego we wspomnianym wczesniej innym komisie cool.gif

Napisano
  • Autor

moze chcial sprawdzi ABS ? jak byl szuterek lekki, albo slisko to powinno ladnie "zaterkotac", swoja droga 50km/h na placu gieldy to chyba ciut za szybko zlosnik.gif

Napisano

> Wariat drogowy jest w każdym z Nas!

> Pzdr!

wyjechałem o 1 w nocy .. po spaniu od 21

można powiedzieć że byłem wyspany i nie zmęczony

... wrócilem lekko po 22

więc ogólnie myślę że bywało bardziej niebezpiecznie

smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.