Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Życie samochodu

Featured Replies

Napisano

> Moze, ale szczerze mowiac nawet jezdzac samochodem bez ESP (a i bez

> ABS) jakos nigdy nie czulem, ze ktokolwiek jest przeze mnie

> blokowany lub kogos spowalniam. Tam gdzie samochod bez

> "wspomagaczy" pojedzie 60km/h tam ze wspomagaczami moze

> dociagnie do 80km/h, ale o 130km/h nie ma mowy.

W wielu wypadkach nie masz wyboru - wszyscy jada z jakas nierealna predkoscia i Ty tez musisz. Najwiecej strachu najadlem sie kiedys we Wloszech - jechalismy przez gory i do wyboru byly dwa pasy - jeden z toczacymi sie ciezarowkami z predkoscia 30 km/h a drugi z wlochami jadacymi ile fabryka dala. Do dzis mi sie palce podwijaja po tej jezdzie.

W Atlancie jest podobnie - masz 6 pasow i nawet najwolniejszy jedzie powyzej predkosci dozwolonej. Jak sprobujesz zwolnic to moga Cie nawet zastrzelic (bylo wiele przypadkow kiedy wolno jadace samochody byly ostrzeliwane przez wkurzonych kierowcow).

Napisano

> W jaki sposób? Wymieniając silnik?

sadzisz, ze to kwestia konstrukcji silnika czy raczej osprzetu i stanu technicznego? nie obraz sie, ale po kims zajmujacym sie tym co ty nie spodziewalem sie takiego pytania. Uwazasz, ze silnik z najnowszego bmw po zdjeciu wydechu bedzie bardziej pro-ekologiczny niz ten wyprodukowany 10 lat temu?

prawda jest taka, ze sprawny technicznie silnik wyposazony w sprawny katalizator ma najwieksze problemy z przejsciem normy euro 2 w chwili gdy jest zimny. Sa odpowiednie urzadzenia pomagajace rozwiazac ten problem, ich koszt to od okolo 100 do 200 euro.

Napisano

> Jak juz wspomnialem jak jest slisko to jezdze powoli, 3l V6 tez

> jezdzilem (Ford Scorpio) i nadal zyje

> ok, moze i pomaga, ale zasada dzialania w sumie jest prosta -

> przyhamowuje (lub koryguje sily hamowania) odpowiednie kolo i

> tyle - wiec co Ci da hamowanie ktoregokolwiek kola jak

> przyczepnosci nie ma ? Jezeli jest to faktycznie 100% lodu to po

> prostu czapa-dupa lecisz torem jakim wjechales na lod i tyle.

odnosnie tematu.... pokazanie zasady działanie ESP http://www.euroncap.com/content/safety_ratings/recommendation/stability_control3.php

Napisano

> Jeśli działa...

> brak ESP... auto klasy średniej bez ESP to odpowiednik Matiza z

> czarnymi zderzakami

mowisz? a moze poprostu chodzi o fakt, ze z pokolenia na pokolenie jezdzimy coraz gorzej? historia motoryzacji liczy ponad 100 lat, przez jaki okres tej historii ESP w aucie klasy sredniej bylo czyms niezbednym?

> A jak działa ten ksenon po tylu latach?

a jak ma dzialac? a slyszales o czyms takim jak inspekcja techniczna? jak regularne oddawanie samochodu do miejsca gdzie WYKWALIFIKOWANY personel sprawdza jego stan?

>Jak działają poduszki

> powietrzne po 12 latach i niewiadomej historii tego auta?

a slyszales, ze poduszki powietrzne podlegaja wymianie po okreslonym czasie? natomiast jesli samochod mial wypadek i poduszki wystrzelily to tym lepiej! mamy mlodsze niz samochod...

>Jak

> się zachowa ten samochod w razie zderzenia? Czy ma ograniczniki

> napięcia pasów bezpieczeństwa? I napinacze pirotechniczne?

mge zapytac co ty palisz? sadzisz ze wyznacznikiem bezpieczenstwa jest ilosc elektroniki i systemow wspomagajacych kierowce? jakie znaczenie maja gwiazdki skoro jesli w w samochodzie nie ma durnego brzeczyka informujacego o niezapeitym pasie to auto nie dostaje maksymalnej noty. uwazasz, ze ow brzeczyk to cos co wydatnie poprawia bezpieczenstwo?

przy jakich predkosciach sa robione testy zderzeniowe? prawda jest taka, ze WIEKSZOSC wypadkow zdarza sie przy predkosciach o wiele wiekszych. pokaz mi jak bedzie wygladac ktorys 5-cio gwiazdkowiec po uderzeniu w przeszkode przy predkosci rzedu 130km/h? ewentualnie po kilkukrotnym dachowaniu? nie wydaje ci sie dziwne, ze glownie pojazdy klasy conajwyzej sredniej i nizszej sa reklamowane iloscia gwiazdek?

a moze wezmiemy majace swietne wyniki w testach zderzeniowych auto male (wielkosci Lupo) i postawimy je naprzeciw 12 letniej Omegi? jak myslisz, kto bedzie mial wieksze szanse jesli oba pojazdy beda jechac conajmniej 90km/h? smirk.gif

prawda jest taka, ze to nie przebieg samochodu gra role tylko jego stan techniczny. odwiedz mnie kiedys, pokaze ci kilka samochodow z przebiegami powyzej 200tys km i starszymi niz 10 lat, przekonasz sie, ze moga byc w stanie idealnym. wiesz dlaczego? najczesciej oplaty (ubezpieczenie, podatek, inspekcje i przeglady) sa na tyle wysokie, ze wspomniane samochody posiadaja jedynie osoby majace tez dosc kasy na utrzymanie ich w dobrym stanie. do tego wez pod uwage to jak polskie stacje diagnostyczne podchodza do tematu przegladow, zwroc uwage na to akie kwalifikacje ma spora czesc warsztatow (pan Miecio, Kazio i im podobni).

Gdyby firmy ubezpieczeniowe wzorem zachodnich sasiadow obnizyly stawki na nowe samochody to na drogach mialbys mniej zlomu. To by wydatnie poprawilo bezpieczenstwo, chyba nawet bardziej niz ESP/ABS/ASR i brzeczyk od pasow.

Gdyby do tego na kursach kierowcy byli uczeni jezdzic a nie zdawac egzamin to wyniki moglyby byc naprawde zaskaujace. Gdyby tak ta grupa, ktora statystycznie powoduje najwiecej wypadkow naprawde byla uczona jezdzic... Do tego jakby tak jeszcze wicej drog pozwalajacych na bezpieczna podroz...

No ale coz, wazne zeby elektronika i wspomaganie bylo, nie?

Prawda jest taka, ze to nie samochody sa przyczyna tragicznych bilansow na drogach tylko ich kierowcy. Zreszta to tak jakby winic pistolet a nie trzymajaca go osobe o to, ze ktos zginal. Mamy drogi jakie mamy (sami sie na to godzimy bo nie robiac nic pozwalamy aby bylo tak jak jest), mamy codziennie spora grupe nowych kierowcow, ktorzy na kursie PJ nauczyli sie aby "skrecic do oporu gdy we wstecznym lusterku zobaczysz pacholek a potem jak kolko lini dotknie to prostujesz". sadzisz, ze ESP uratuje im zycie gdy sytuacja przerosnie ich umiejetnosci? A moze gwiazdki to zrobia gdy wyleca z zakretu i przy 90km/h wbija sie w tira/drzewo/12 letnia Omege?

Napisano

> Rzecz bardzo potrzebna... i tylko na naszym afrykańskim rynku

> (średnia wieku auta - 13 lat!!!!) niedoceniana.

> Tymczasem za Odrą 70-80% nowych samochodów sprzedawanych jest z

> ESP... u nas i tak zaskakująco dużo, bo zdaje się że 15% (dane z

> pamięci +/- 10 procent).

wez poprawke na to ile osob jezdzi tam nowymi samochodami. nie to zeby bogactwo tam bylo i ojrosy-poprostu kupic tam na raty jest o wiele latwiej niz w PL. Nie uwierzysz, ale ponad 80% samochodow mlodszych niz 5 lat to auta kupione na raty (mowie o D).

> Nieoszukujmy się - 80-90 procentom kierowców ESP pomoże.

bardziej pomogloby im odpowiednie szkolenie na kursie PJ smirk.gif

>To, że u nas

> ginie na drogach więcej ludzi niż w Niemczech (a kolizji jest

> tam wielokrotnie więcej) "zawdzięczamy" w równym stopniu brakowi

> systemu ratownictwa medycznego (o zasięgu ogólnokrajowym - bo w

> Wwie np. jest nieźle), jak i starym (w sensie techniki)

> samochodom.

Taaa... a umiejetnosci kierowcow, stan naszych drog itp to malo znaczace detale icon_rolleyes.gif

Do tego jeszcze ta wiedza wiekszosci kierowcow o tym co zrobic w razie wypadku, ta chec pomocy poszkodowanym... No, ale tego akurat sie uczyli na kursie, przyswojili to w godzinke lub dwie a potem wrocili do parkowania tylem crazy.gif

najwiecej wypadkow w PL zachodzi przy wyprzedzaniu (z tego co sie orientuje, ale moge sie mylic). Sprawdz ile wypadkow wydarzylo sie na polskich autostradach (tych nowszych i nie jezscze nie tak gesto remontowanych) a ile w tym samym czasie na normalnych drogach. Powiedzmy miedzy Katowicami a Krakowem.

Napisano

> No, baaa... rozumiem, że za kółkiem jesteś takim Hołkiem, że żadnej

> pomocy nie potrzebujesz?

tu nie chodzi o to czy ktos "jest Holkiem", wazniejsze jest czy sie nim czuje.

Poki zdaje sobie sprawe, ze Holkliem nie jest ciagle jest ok wink.gif

Napisano

> Widzę, że nie dojrzałeś do prowadzenia dyskusji, bo zamiast napisać

> coś merytorycznego, czepiasz się mnie.

Ja się nie czepiam, nie lubię po prostu (zresztą nie tylko w tym fachu) ludzi ktorzy zobaczą swoje nazwisko w gazecie czy innej TV i myślą że pojedli wszystkie rozumy, a tak od pewnego czasu wygląda większość Twoich wypowiedzi na Motokąciku. Poza tym trudno prowadzić merytoryczną rozmowę z osobą, która kategoryzuje innych po posiadanych przez nich samochodach, a będąc dziennikarzem icon_rolleyes.gif motoryzacyjnym szufladkuje markę samochodu po swoim nieudanym egzemplarzu (C3).

Sam podjąłeś kiedyś decyzję by nie być tu anonimowym więc chcesz czy nie powinieneś trzymać fason, a nie powielać swoim zachowaniem utarte stereotypy o dziennikarzach.

Napisano
  • Autor

> Ja się nie czepiam, nie lubię po prostu (zresztą nie tylko w tym

> fachu) ludzi ktorzy zobaczą swoje nazwisko w gazecie czy innej

> TV i myślą że pojedli wszystkie rozumy, a tak od pewnego czasu

> wygląda większość Twoich wypowiedzi na Motokąciku.

Trudno o bardziej powierzchowną ocenę. Powiem tylko, że mam "odrobinę" większy staż zawodowy, niż Ci się wydaje... aż sam się dziwię jak ten czas zleciał.

> Poza tym

> trudno prowadzić merytoryczną rozmowę z osobą, która

> kategoryzuje innych po posiadanych przez nich samochodach, a

> będąc dziennikarzem motoryzacyjnym szufladkuje markę samochodu

> po swoim nieudanym egzemplarzu (C3).

Jaaasne... tylko osobiście na ulicy spotkałem jeszcze trzy osoby mające identyczne problemy, nie licząc jeszcze spraw zawodowych smirk.gif

> Sam podjąłeś kiedyś decyzję by nie być tu anonimowym więc chcesz czy

> nie powinieneś trzymać fason, a nie powielać swoim zachowaniem

> utarte stereotypy o dziennikarzach.

Wybacz, ale naprawdę nie obchodzi mnie czy dorastam do Twoich wymagań, czy nie.

EOT.

Napisano
  • Autor

> Nie obraz sie, ale po kims zajmujacym sie

> tym co ty nie spodziewalem sie takiego pytania.

Właśnie dlatego, że w tym siedzę, zadałem takie pytanie. Podstawą do naliczania podatku ekologicznego (a w każdym razie ostatniej wersji projektu przepisów) miała być deklaracja producentów, że dany model z danego roku spełnia daną normę.

I teraz - w moim przypadku: Seat Toledo 1.6 2003 -> Euro3 -> odpowiednia stawka.

No i powiedz mi, jak chcesz to zmienić?

> Uwazasz, ze

> silnik z najnowszego bmw po zdjeciu wydechu bedzie bardziej

> pro-ekologiczny niz ten wyprodukowany 10 lat temu?

A czy Ty uważasz, że to tylko i wyłącznie kwestia katalizatora? grinser006.gif

> prawda jest taka, ze sprawny technicznie silnik wyposazony w sprawny

> katalizator ma najwieksze problemy z przejsciem normy euro 2 w

> chwili gdy jest zimny. Sa odpowiednie urzadzenia pomagajace

> rozwiazac ten problem, ich koszt to od okolo 100 do 200 euro.

Dlatego badania norm czystości spalin odbywają się tak, by nie uwzględniały takich sytuacji - w skrócie spaliny zbiera się do worka, a w czasie testu silnik pracuje zarówno na biegu jałowym, jak i w czasie normalnej jazdy (z określonymi prędkościami na określonych biegach).

Gdyby było inaczej, nie byłoby problemu skonstuować silnik, który np: przy 2000 obr/min prawie nie truje, ale już przy 4000 obr./min jak jasna cholera.

Napisano
  • Autor

> mowisz? a moze poprostu chodzi o fakt, ze z pokolenia na pokolenie

> jezdzimy coraz gorzej?

hahaha.gif

Borewicz, ten to umiał jeździć rotfl.gif

> historia motoryzacji liczy ponad 100 lat,

> przez jaki okres tej historii ESP w aucie klasy sredniej bylo

> czyms niezbednym?

Wtrysk paliwa też jest epizodem, ale już chyba tylko Chińczycy produkują auta z gaźnikiem.

> a slyszales, ze poduszki powietrzne podlegaja wymianie po okreslonym

> czasie?

A uważasz,że to powszechna praktyka? Bo ja kiedyś robiłem materiał na ten temat i nie udało mi się znaleźć ani jednego warsztatu (ASO i nie-ASO), do którego przyjechałby właściciel auta starszego niż 10 lat i powiedział - "Panowie, wymieniamy poduchy na nowe, bo te są stare".

> natomiast jesli samochod mial wypadek i poduszki

> wystrzelily to tym lepiej! mamy mlodsze niz samochod...

Przeczytaj co napisałeś - to lepiej, że auto miało wypadek? W polskich warunkach (ludzie mają mało kasy a dodatkowo ubezpieczycie sępią na odszkodowaniach) może to oznaczać, że samochodód zrobiony jest na słowo honoru, a poduszek wcale nie wstawiono.

> przy jakich predkosciach sa robione testy zderzeniowe? prawda jest

> taka, ze WIEKSZOSC wypadkow zdarza sie przy predkosciach o wiele

> wiekszych. pokaz mi jak bedzie wygladac ktorys 5-cio

> gwiazdkowiec po uderzeniu w przeszkode przy predkosci rzedu

> 130km/h? ewentualnie po kilkukrotnym dachowaniu? nie wydaje ci

> sie dziwne, ze glownie pojazdy klasy conajwyzej sredniej i

> nizszej sa reklamowane iloscia gwiazdek?

Odpowiadając na Twoje wątpliwości dotyczące EuroNCAP.

- powszechnie wiadomo, że gwiazdki można porównywać tylko w obrębie segmentu. Wiadomo, że pięć gwiazdek Modusa, to jednak mniej niż cztery gwiazdki Vectry

- test robi się przy określonej prędkości, jednak samochód A który wypadnie lepiej od samochodu B przy tych 64 km/h, wypadnie też od niego lepiej przy 130 km/h.

EuroNCAP daje możliwość porównania - tylko tyle i aż tyle.

Napisano

> EuroNCAP daje możliwość porównania - tylko tyle i aż tyle.

EuroNCAP to jedno wielkie oszustwo. Bezpieczenstwo samochodu sprawdza sie w NHTSA i IIHS.

Napisano
  • Autor

> bardziej pomogloby im odpowiednie szkolenie na kursie PJ

A te miliony ludzi, którzy już mają prawko - zawrócisz do szkółek? :smirk"

> Taaa... a umiejetnosci kierowcow, stan naszych drog itp to malo

> znaczace detale

Mówimy o skutkach wypadków, a nie przyczynach.

Napisano

> Jak dzielicie życie auta na etapy?

3 lata i 100 kkm, przeloty 70 % w trasach, myśle, że jeszcze z 50 kkm i chce go jeszcze dobrze sprzedać wink.gif stan idealny oczywiście ok.gif

Napisano

> 1) "Noofka" - auto na gwarancji, przebieg nie większy niż 35 tys. km.

> (realna alternatywa dla kupna nowego samochodu)

Nie ma to jak chęć dowartościowania się hmm.gif

Nówka to auto na które dostajesz fakturę z salonu i w jego historii jesteś pierwszym właścicielem. Potem auta dzielą się na takie które warto kupić, można kupić i nie można kupić. Wiek i przebieg nie mają znaczenia, może być zajeżdżone 2-letnie auto z 50 tys przebiegu i zadbany jak prosto z fabryki 10 latek z 200 tys.

Napisano

> 9 letni Peugeot 406 2.0 16V za połowę ceny

miałem citroena zx z tym motorem, czy wiesz, że jak przekroczyłem 70 kkm zaczął mi brać 1 litr oleju na 1kkm przebiegu ? no ale fajna fura Panie, wygląd ma moc też tylko kanister z olejem trzeba w trase zabierać ok.gif

Napisano

> Właśnie dlatego, że w tym siedzę, zadałem takie pytanie. Podstawą do

> naliczania podatku ekologicznego (a w każdym razie ostatniej

> wersji projektu przepisów) miała być deklaracja producentów, że

> dany model z danego roku spełnia daną normę.

> I teraz - w moim przypadku: Seat Toledo 1.6 2003 -

> No i powiedz mi, jak chcesz to zmienić?

przejsc mozna jedynie z normy euro 1 na norme euro 2. twoj samochod o ile sie nie myle spalnia norme wyzsza niz euro2, prawda?

a teraz do rzeczy, najwiecej szkodliwych substancji emituje silnik tuz po rozruchu i silnik ktory jeszcze nie pracuje w optymalnych warunkach. wraz z rozgrzaniem silnika emisja sie poprawia. zauwaz, ze wielki nacisk w coraz wyzszych normach kladzie na rozpoczecie badania juz w kilkanascie sekund po rozruchu silnika.

w przypadku norm euro 1 i euro 2 jest to jedna z wiekszych roznic przy badaniu. wynika ona glownie z tego, ze urzadzenia wtryskowe z tamtego okresu dosc mocno wzbogacaly mieszanke zanim silnik osiagnal wlasciwa temp. pracy a tym samym rosla emisja szkodliwych substancji.

oczywiscie, nie jest jedyna roznica.

na rynku niemieckim sa dostepne specjalne urzadzenia (w moim wolnym tlumaczeniu to "regulator pracy zimnego silnika"), o ile dobrze pamietam nazywa sie to "kaltlaufregler ", choc nie daje glowy za poprawnosc tej nazwy.

po zamontowaniu jest wykonywany ponowny test spalin i o ile silnik jest sprawny (sprawny katalizator, wlasciwy sklad mieszanki powietrzno-paliwowej) wiekszosc samochodow bez wiekszych problemow przechodzi z normy euro 1 na norme euro 2.

> A czy Ty uważasz, że to tylko i wyłącznie kwestia katalizatora?

w przypadku roznic miedzy silnikiem spelaniajacym norme euro 1 i euro 2 glownie. duza role gra tez elektronika bo to ona odpowiada za sklad mieszanki a tym samym za sklad spalin (oczywiscie jest to mocne uproszczenie). nie bez znaczenia jest tez stan samego silnika bo np silnik spalajacy zbyt duzo oleju przekroczy normy zawartosci pewnych substancji (swoja droga jest to jedna z ciekawych metod diagnozowania zuzycia oleju).

> Dlatego badania norm czystości spalin odbywają się tak, by nie

> uwzględniały takich sytuacji - w skrócie spaliny zbiera się do

> worka, a w czasie testu silnik pracuje zarówno na biegu jałowym,

> jak i w czasie normalnej jazdy (z określonymi prędkościami na

> określonych biegach).

nie do konca, zauwaz, ze dawniej testy byly przeprowadzane na rozgrzanym silniku, obecnie sa prowadzone na silniku zimnym tuz po rozruchu. oczywiscie jesli sie myle to prosze o poprawienie mnie. i oczywiscie mowa o testach spalin na stacjach diagnostycznych a nie testach robionych przez producentow.

> Gdyby było inaczej, nie byłoby problemu skonstuować silnik, który

> np: przy 2000 obr/min prawie nie truje, ale już przy 4000

> obr./min jak jasna cholera.

nie tyle obroty graja role ile obciazenie bo to glownie od niego zalezy ilosc podawanego paliwa i powietrza, prawda? olbrzymia role gra tez elektronika sterujaca oraz osprzet silnika (np. silniki doladowane sa przewaznie bardziej ekologiczne od wolnossacych).

Poczytaj www.twintec.de , maja w swojej ofercie Rußfilterkat pozwaljacy poproawic jakosc emisji spalin w silnikach diesla i "regulatory zimnego silnika" pozwalajace przejsc z norm euro1/d1 na norme euro 2. z tego co mi wiadomo przejscie z normy euro 2 na norme euro 3 ciagle jeszcze nie jest mozlwie, ale trwaja prace nad takimi rozwiazaniami.

Napisano

> Skrecasz na 50kkm i prawie nowka

no dokładnie, ja jestem uczciwy i licznika nie cofne ale jak bede sprzedawał 4 letnie auto z przebiegiem 150 kkm to kupi je ktoś, by tylko cofnąć licznik, wymienić kilka pierdół, wyprać tapicerkę i zarobić ze 3000 zł hehe.gif

Napisano

> Borewicz, ten to umiał jeździć

powiedz z reka na sercu, uwazasz, ze kolejne "pokolenia" kierowcow jezdza lepiej niz ich poprzednicy?

> Wtrysk paliwa też jest epizodem, ale już chyba tylko Chińczycy

> produkują auta z gaźnikiem.

moim zdaniem to niewlasciwe porownanie. wtrysk paliwa zostal wprowadzony do produkcji na wiele lat przed pojawieniem sie ESP.

> A uważasz,że to powszechna praktyka? Bo ja kiedyś robiłem materiał na

> ten temat i nie udało mi się znaleźć ani jednego warsztatu (ASO

> i nie-ASO), do którego przyjechałby właściciel auta starszego

> niż 10 lat i powiedział - "Panowie, wymieniamy poduchy na nowe,

> bo te są stare".

Tyle, ze to akurat wina wlasciceili skapiacych grosza na wszystko mozliwe, nieprawdaz?

> Przeczytaj co napisałeś - to lepiej, że auto miało wypadek? W

> polskich warunkach (ludzie mają mało kasy a dodatkowo

> ubezpieczycie sępią na odszkodowaniach) może to oznaczać, że

> samochodód zrobiony jest na słowo honoru, a poduszek wcale nie

> wstawiono.

i tu sie zgodze: w polskich warunkach. Smutne, ale niestety prawdziwe. Inna kwestia, ze w PL naprawia sie niemal wszystko niezaleznie od stanu uszkodzenia, metody naprawania poprzez naciaganie/rozciaganie/klepanie to normalka. naprawy poprzez wymiany elementow to niestety czesto zbyt wysoka cena lub zadanie przerastajace naprawiajacego icon_rolleyes.gif

> Odpowiadając na Twoje wątpliwości dotyczące EuroNCAP.

> - powszechnie wiadomo, że gwiazdki można porównywać tylko w obrębie

> segmentu. Wiadomo, że pięć gwiazdek Modusa, to jednak mniej niż

> cztery gwiazdki Vectry

> - test robi się przy określonej prędkości, jednak samochód A który

> wypadnie lepiej od samochodu B przy tych 64 km/h, wypadnie też

> od niego lepiej przy 130 km/h.

> EuroNCAP daje możliwość porównania - tylko tyle i aż tyle.

tez prawda, jednak z drugiej na drodze rzadko kiedy wybieramy w co uderzamy lub co uderza w nas crazy.gif

Napisano

> A te miliony ludzi, którzy już mają prawko - zawrócisz do szkółek?

> :smirk"

lepiej zaczynac pozno niz wcale, nie sadzisz?

> Mówimy o skutkach wypadków, a nie przyczynach.

i uwazasz, ze takie podejscie do sparwy jest sensowne? to tak jakby zamiast uczyc ludzi czytac zaczac wydawac ksiazki do sluchania wink.gif

Napisano

> Dodaj do tego chroniczne problemy z rozruchem w zimie.

Się dba się ma. Przez 4 zimy musiałem się mrozić w maluchu - jednak co jak co w największe mrozy zapalał od "pykniecia", co więcej zdarzyło się 3 krotnie, że pożyczałem prądu sąsiadowi w jego niezawodnej hiszpańsko-niemieckiej myśli technicznej. Maluch został przekazany siostrze i mamie, żeby sobie jeździły po zakupy do marketu - jakieś 2 km / tydzień. W zeszłym roku w czasie 30 stopniowych mrozów pojechałem sprawdzić jak tam "żółwik" - poza tym, że od środka była 5 mm warstwa lodu na szybach auto odpaliło od razu. Więc hmm.gif

Miał akumulator 45Ah - przed każdą zimą zmieniany pasek klinowy, żeby kółko alternatora było najmniejsze, wyregulowany zapłon, gaźnik, wałek o kątach 287 st i głowicę opuszczoną o 3 mm.

Teraz maluchami jeżdżą osoby które mają malucha bo na inne ich nie stać. Nie stać ich na utrzymanie czegoś innego a nie na zakup. No oczywiście są też tacy co np. kupuja Corse B TD, w której turbina nie ma łopatek, klocki hamulcowe zbiera się zużyte od mechanika i patrzy które są najlepsze, filtr powietrza się czyści odkurzaczem, olej to TURDUS - jakiś kolega jeżdżący ciężarówką kradnie w firmie transportowej i przynosi. Przypadek autentyczny.

Napisano

> miałem citroena zx z tym motorem, czy wiesz, że jak przekroczyłem 70

> kkm zaczął mi brać 1 litr oleju na 1kkm przebiegu ? no ale fajna

> fura Panie, wygląd ma moc też tylko kanister z olejem trzeba w

> trase zabierać

ciekawe jaka norme zuzycia oleju przewiduje producent. w niemczech glosna swego czasu byla sprawa goscia, ktory kupil nowa bodajze mazde 6 w dieslu, niestety, zatarl silnik. nie doczytal w instrukcji, ze producent kaze sprawdzac stan oleju co okolo 1000km bo jego norma zuzycia jest dosc wysoka.

przykladowo: dla 320i (e36) producent podaje norme okolo 1,5litra oleju na 1000km zaleznie od stylu jazdy i warunkow drogowych (praca silnika na wysokich obrotach, czesta jazda na zimnym silniku, ciagla jazda w miescie, bardzo niskie lub bardzo wysokie temp).

Napisano

> Mazda RX-8 slynie z niesamowitego zuzycia oleju.

Dla Wankla wygląda to troszkę inaczej, ale jeżeli pod lupę weźmiemy motory Alfy (TwinSparki) to spalanie na poziomie 1,5l na 1000km mieści się w granicach normy fabrycznej screwy.gif - dla mnie to już namiastka dwusuwa, który pracuje na mixie zlosnik.gif, a dla Alfy "norma".

BTW Bravo po 130kkm nie spalał przysłowiowego 'grama oleju', ale wg speca zainteresowanego kupnem to było nienormalne ... dobrze, że na telefonie jest czerwona słuchawka. biglaugh.gif

Napisano

> Dla Wankla wygląda to troszkę inaczej

Jako uzytkownik mam gdzies co pod maska siedzi - ma jezdzic i nie palic oleju smile.gif

Napisano
  • Autor

> powiedz z reka na sercu, uwazasz, ze kolejne "pokolenia" kierowcow

> jezdza lepiej niz ich poprzednicy?

Owszem tak, i jest - zwłaszcza w PL - po temu kilka powodów. Większe przebiegi (kiedyś były kartki na benzynę, a żeby pojechać za granicę, trzeba było dostać paszport), większa dostępność samochodów. Ja z ręką na sercu powiem, że jeżdżę lepiej niż mój ojciec, który na szczęście dla wszystkich przestał już wcale jeździć.

No i mówią o tym twarde dane - w ciągu ostatnich 20 lat liczba wypadków i ofiar śmiertelnych rosła trzy razy wolniej niż liczba samochodów na drogach w PL>.

> moim zdaniem to niewlasciwe porownanie. wtrysk paliwa zostal

> wprowadzony do produkcji na wiele lat przed pojawieniem sie ESP.

Zgoda, ale przez 3/4 "stulecia samochodów" dominowały gaźniki... ESP ma raptem 10-11 lat.

> Tyle, ze to akurat wina wlasciceili skapiacych grosza na wszystko

> mozliwe, nieprawdaz?

> i tu sie zgodze: w polskich warunkach. Smutne, ale niestety

> prawdziwe. Inna kwestia, ze w PL naprawia sie niemal wszystko

> niezaleznie od stanu uszkodzenia, metody naprawania poprzez

> naciaganie/rozciaganie/klepanie to normalka. naprawy poprzez

> wymiany elementow to niestety czesto zbyt wysoka cena lub

> zadanie przerastajace naprawiajacego

I to jest też powód, dla którego auto 12 i starsze można uznać za coś innego niż szrot. Chyba, że to auto Twojego sąsiada i znasz dokładnie jego historię

> tez prawda, jednak z drugiej na drodze rzadko kiedy wybieramy w co

> uderzamy lub co uderza w nas

Ale możemy wybrać CZYM walimy... i ja wolę jechać czymś, co jednak zebrało dobre recenzje w testach zderzeniowych.

Napisano
  • Autor

> lepiej zaczynac pozno niz wcale, nie sadzisz?

To jest nierealne...

> i uwazasz, ze takie podejscie do sparwy jest sensowne? to tak jakby

> zamiast uczyc ludzi czytac zaczac wydawac ksiazki do sluchania

Przyczyny wypadków są różne... problem w tym, że ludzie giną nawet w głupich i niewinnych dzwonach, przy niewielkich prędkościach.

Napisano

> Nie rozumiemy się.

Ale co tu rozumieć, poprostu jek porównywać omegę do vectry to w obrębie mniej więcej tych samych lat produkcji a nie do Vectry o generacje młodszej

To tak jakby porównywać Renaulta 19 do Clio III

> "Czy Omega rocznik 1994 jest pełnowartościowym autem klasy średniej?"

> NIE!

Tak mozna powiedzieć o każdym 12 letnim samochodzie że nie jest pełnowartościowy. 12 latek to 12 latek a nie nóffka.

Delco

Napisano
  • Autor

> Tak mozna powiedzieć o każdym 12 letnim samochodzie że nie jest

> pełnowartościowy. 12 latek to 12 latek a nie nóffka.

No właśnie... ale w tym wątku mało mnie nie zeżarły osoby, dla których przykładowa Omega kładzie każdy dowolny nowy samochód niższej klasy smirk.gif

Napisano

> No właśnie... ale w tym wątku mało mnie nie zeżarły osoby, dla

> których przykładowa Omega kładzie każdy dowolny nowy samochód

> niższej klasy

A czy przypadkiem Omega nie była produkowana jakoś tak do 2002 roku? 4-5 letni samochód moze jeszcze być w niezłym stanie.

Delco

Napisano

> No właśnie... ale w tym wątku mało mnie nie zeżarły osoby, dla

> których przykładowa Omega kładzie każdy dowolny nowy samochód

> niższej klasy

Leszku, ale jest to pochodna Twojego stwierdzenia, że "12 letnie auto to nie samochód i tym się jeździć nie da"...

I w tym momencie nie dziwię się, bo - pardon - ale uprawiasz demagogię.

Napisano
  • Autor

> A czy przypadkiem Omega nie była produkowana jakoś tak do 2002 roku?

> 4-5 letni samochód moze jeszcze być w niezłym stanie.

Czteroletnia zgoda, dwunastoletnia - nigdy.

Napisano

> Czteroletnia zgoda, dwunastoletnia - nigdy.

Ale dalej uważam że nie powinno sie porównywać Omegi do Vectry C bo to inna bajka. Natomiast przy alternatywie Vectra B i Omega, Przewaga Vectry nie jest la mnie oczywista.

Delco

Napisano
  • Autor

> Ale dalej uważam że nie powinno sie porównywać Omegi do Vectry C bo

> to inna bajka. Natomiast przy alternatywie Vectra B i Omega,

> Przewaga Vectry nie jest la mnie oczywista.

Jasne!

Ale nie o tym mówimy w tym wątku sciana.gif

Napisano

> Jasne!

> Ale nie o tym mówimy w tym wątku

Toż ja tylko polemizuję z twierdzeniem że vectra odpowiada rozmiarom omedze.

Jak to było?

Quote:

Omega jednak ... ...Zawieszenie też starsze niż w odpowiadającej jej rozmiarami Vectrze


Trzeba sie było zgodzic od razu zlosnik.gif

anie walić sciana.gifzlosnik.gif.

Delco

Napisano

> Patrząc na wypowiedzi kącikowiczów, to ze świecą w ręku i latarką w

> drugiej szukać auta używanego w dobrym, a co dopiero

> "kolekcjonerskim" stanie, a jednocześnie WSZYSCY kącikowicze

> ujeżdżający używki jeżdżą takimi właśnie "cymesami" - jednak

> znaleźli, czy może dysonans poznawczy przyznania się przed

> ogółem, że "to jednak nie do końca to" jest zabójczy....

Niezmiernie rzadko można kupić auto z drugiej ręki do którego faktycznie nie trzeba dołożyć. Mnie się to udało raz jeden jedyny w życiu jak kupiłem samochód od Bullitta z AK. Cala reszta, lacznie z autem ktorym jezdze teraz wymagala wlozenia sporych pieniedzy a i tak nie sposob doprowadzic je bylo do stanu "prawie noofka". A ze czlowiek musi sie jakos dowartosciowywac, to mowi "nie kupuje nowych aut bo to sie strasznie duzo traci na wartosci, a starsze sa tak samo dobre a nawet lepsze, a juz moj to byl igla jak kupowalem ...". W wiekszosci wypadkow mozna to przetlumaczyc na "Nie stac mnie bylo na wypas z salonu, to kupilem uzywke, ale teraz bede szukal miliona powodow dla ktorych uzywane sa lepsze, bo przeciez nie przyznam sie ze to z powodu braku pieniedzy ...".

Jakby nas tu wszystkich stac bylo na swobodne wejscie do salonu i bez stresowe wydanie 80, 100 czy 200 kzl na nowe auto to by w ogole nie bylo dyskusji.

Napisano

> miałem citroena zx z tym motorem, czy wiesz, że jak przekroczyłem 70

> kkm zaczął mi brać 1 litr oleju na 1kkm przebiegu ? no ale fajna

> fura Panie, wygląd ma moc też tylko kanister z olejem trzeba w

> trase zabierać

Nie dramatyzujmy Waszmość ;-)

Przejechałem 3kkm i nic jeszcze nie wziął, a przebieg jest większy niż 70kkm :-)

Napisano

> Wiek nie ma znaczenia. Mozna nabyć 10 letnią "igłę" i 3 letni szrot.

> Nie mówię juz o tym, że niektóre nowe z salonu często podpadają pod

> to drugie.

> Generalnie jeśli auta są uzytkowane w "normalny" sposób to:

> do 50 kkm - auto świerze, w które można coś zainwestować - pojeździ

> do 100 km - warto jeszcze taki kupić

> do 150 kkm - po co? można znaleźć z mniejszym przebiegiem chyba że

> stare i ma to coś

> 200 kkm i więcej - auta do zabawy albo woły robocze bo zwykła

> eksploatacja miła nie będzie

Witam!

Czyba nie jeździłeś samochadami, które mają wyższy przebieg.

I co tu się dziwić, że wszyscy kręcą liczniki żeby broń boże nie było 2xx.xxx km.

Dziwny jest ten...! grinser006.gif

Pzdr!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.