Przy większej feldze często w parze idzie niski profil, a więc potrzeba użycia dodatkowej przystawki, lub pomocy drugiej osoby przy montażu opony. Jeśli opona jest balonem, jak w SUV, to też inaczej targa się 4 koła na montażownicę, które ważą 16 kg/szt, a inaczej te co ważą 30 kg/szt. Przy jednym aucie trzeba to dźwignąć na montażownicę, potem na wyważarkę i jeszcze na piastę do przykręcenia, więc 12 razy.
Wyważenie na alu wymaga dłuższego czasu, precyzji i są trochę droższe ciężarki, dlatego serwis alu ogólnie kosztuje więcej.
Ja tam dzisiaj w sezonie mam 5-10 aut dziennie, więc ogarniam to na lajcie (zobaczymy w tym roku, bo wracam z chorobowego 21.03 w samą paszczę lwa). Gorzej było, kiedy pracowałem w latach 2001-2006 w największym niesieciowym serwisie opon w Gdańsku, w sezonie ogarnialiśmy do 60 aut dziennie we dwóch przez 11 godzin. Ale wtedy człowiek mógł góry przenosić, jarać fajki i jeszcze się napić wieczorem.