Czyli "ten nowszy". Produkowany od 2020r.
Mam go już rok i podzielę się kilkoma spostrzeżeniami.
To moja trzecia hybryda Toyoty, ale pierwsza nowa. I rzeczywiście, każda następna generacja napędu jest coraz doskonalsza.
Obecne w Yarisie 1.5 3-cyl w połaczeniu z silnikiem elektrycznym i baterią zapewniają wręcz niewiarygodnie niskie zużycie paliwa. Jak ktoś bawi się w ecodriving poza miastem, to nie ma problemu żeby mieć 2 z przodu. Ja jeżdżę normalnie, nie odstając od prędkości innych i tylko w zimie widziałem niskie 4. Jak tylko temperatury przekraczają 10*C, to zawsze jest 3 z przodu. Ok. 60%dystansu i 70-80% czasu w mieście przejeżdżam na prądzie.
Dynamika-tu jest moim zdaniem bardzo dobrze. Poprawiono działanie przekładni eCVT, dzięki czemu silnik już tak nie wyje. Podawane 9,7s 0-100km/h powoduje, że naprawdę nie ma wstydu na drodze. Nie jest to rakieta, ale mocy wystarcza i przyspieszenia są zadowalające do sprawnej jazdy. oczywiście jak na auto klasy B, a nie hot-hatcha.
Z przodu jest wygodnie, miejsca dużo, fotele wygodne.
Z tyłu odwrotnie-drzwi małe, wąskie, miejsca na kanapie wystarcza, ale trudno tam wejść.
Bagażnik-jest OK. Nie za mały, nie za duży. 286L. W standardzie koło zapasowe dojazdowe.
Na duży plus właściwości jezdne. Koła rozstawione szeroko i małe zwisy. Prowadzi się nawet przyjemnie, dość pewnie.
Wyposażenie jest zaskakująco bogate. W standardzie jest aktywny tempomat, poduszka centralna między fotelami, kamera cofania, hamulec awaryjny, odczytywanie znaków drogowych, elektryczny ręczny, klimatyzacja automatyczna, światła ledowe, 4 hamulce tarczowe.
Na duży minus zabezpieczenie antykorozyjne. Ja akurat poprawiałem je we własnym zakresie, ale jeśli się tego nie zrobi, to za 5-6 lat będzie sporo nalotu albo nawet czegoś poważniejszego na spodzie.