Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.06.2025 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. 3 punkty
    Super pomysł, tylko porządny, mocny i drogi kup
  2. Jak się zniszczy lub znudzi Wysłane z mojego SM-S908B przy użyciu Tapatalka
  3. 1 punkt
    Za dychę ja mogę być Twoim znajomym i naprawię Ci aku za darmo
  4. Czy Wy nie przesadzacie z tym gazem i smrodem Wpierw to trzeba by określić jakie to szambo Jak betonowe to wiercę w rogu domku otwór 30mm wklejam na kotwie rurkę i wyprowadzam za/nad domek. Z plastikowym trochę gorzej bo trzeba odkopać trochę właz, wkleić rurę i jw. To pisałem ja co spawał w zbiorniku z 300m3 biogazu
  5. W ogóle są jeszcze takie samochody?
  6. Jeśli możesz dołożyć 4 tyś to masz nowy z salonu. Nad używką bym się nie zastanawiał. https://www.olx.pl/d/oferta/mg-mg3-1-5-standard-fabrycznie-nowy-CID5-ID16jgea.html
  7. 1 punkt
    O ile ten aqu nie jest z tych co to zawsze ma śmigać, to ja bym podłączył i zobaczył co z niego będzie. Kupić zawsze zdążysz. Skoro nie masz prostownika, to kup 1 i 2.
  8. 1 punkt
    Taki będzie dobry? Nie znam się. https://allegro.pl/oferta/prostownik-telwin-doctor-charge-130-12-24v-agm-pfc-12572240438
  9. 1 punkt
    Jak tak to rejczel ajza.
  10. 1 punkt
    Sprawdzić poziom elektrolitu, podłączyć prostownik i zobaczyć czy przyjmuje prąd.
  11. 1 punkt
    Przeczytałem posta dokładnie i odpowiem w ten sposób: kupiłem dawno temu akumulator w hipermarkecie, niestety nie za bardzo ten aku W samochodzie do jego odpalania się sprawdził. Myślę że leżał na półce rozładowany ze 3 lata i to dlatego.
  12. Szansa równie duża jak to, że balkon może się przypadkowo urwać.
  13. Moim zdaniem śladowa różnica. Większy efekt da skupienie się na precyzyjnym położeniu wełny niż walka o końcówki parametru. Zapewne ubytek ciepła z tego pomieszczenia to będzie ok. 5-7% w skali całego budynku. 6% różnicy we wskaźniku wełny przełoży się na ok. 1% różnicy w kosztach ogrzewania (a to wszystko przy akademickich wyliczeniach). Życia nie starczy, żeby to się zamortyzowało.
  14. Jest, ale obsługa Gdańsk Carter po ch…. fest. Obsługa pretensjonalna, przy wydaniu auta - to bezkosztowo - jak, nigdy nie było. Znów zadyma i oooo faktycznie z Toyota Polska za darmo dostali pilota, ale coooo usługa też gratisss ooooooo. POKSKA K…. Polska.
  15. wysmaruj auto psią kupą to nie przyjdzie
  16. Polemizowalbym,jak wezmiesz Uber Select to jest szansa, ze bedzie OK. Czasem tez zlecenie zgarnie zwykle taxi. W podstawowej opcji to 9 na 10 masz Gruzina czy innego Tadzyka. My przestalismy korzystac. IMHO policja powinna trzepac te przewozy na potege, ale jak zwykle ma inne priorytety.
  17. Kilka razy kunę widziałem między autem swoim i sąsiada. Raz nawet się wystraszyłem jak jakieś bebechy leżały na ziemi ale szczęśliwe dla mnie miały emblematy Forda czyli sąsiada. Jeden z moich kundli ściga wszystko co się rusza, jest zawzięty, a że to trochę wyrośnięty york to zmieści się wszędzie. Zdarzyło się parę razy, że pobiegł za kuną ale jej nigdy nie dopadł, bo ta przez ogrodzenie i chowała się na parkingu strzeżonym. Zwierz uznał, że tam też jest wybór i tam szkód narobił. Mało które auto się uchowało. W końcu ją odłowili i jest spokój.
  18. Z tymi zwierzątkami nie ma "złotej reguły", to nie są jakieś klony i każde może mieć inny gust. To tak jak u ludzi- jeden nienawidzi czosnku i ucieka na 3 metry a inny uwielbia czosnek do wszystkiego Trafiłeś na przygłuchego gryzonia lubiącego cynamon i powiew świeżości...
  19. 1 punkt
    Minęło dużo czasu - 14 miesięcy. Bezprawny zakaz wisi jak wisiał. Spółdzielnia nie wyłączyła prądu na użyczanym łączu 16A po dziś dzień.... Ale żmudnie staraliśmy się robić swoje i wydaje się, że cel jest już blisko... Ale mogę sobie teraz pozwolić na podsumowanie. Znacie sytuację na chwilę, gdy spółdzielnia wprowadziła do regulaminu zakaz wjazdu pojazdów elektrycznych, zakaz ładowania akumulatorów i temu podobne zapisy, oraz wymówiła nam umowę na dostarczanie energii elektrycznej do gniazdka w garażu. Może kogoś zainteresuje dalsza historia. W odpowiedzi na pismo ze spółdzielni, że wymawiają nam dostawę energii elektrycznej napisaliśmy pismo. A w nim, że zakaz wjazdu jest bezprawny. Że spółdzielnia ma obowiązki wynikające z ustawy o Elektromobilności. Że nie mogą mi zabronić korzystania z mojego samochodu który jest dopuszczony do ruchu, ma homologację i że garaż też jest mój, zapłacony z KW i niech się gonią. Napisaliśmy też, że w związku ze wskazanymi nieprawidłowościami prosimy o zawieszenie odłączenia EE do czasu wyjaśnienia sprawy. O dziwo prądu nie wyłączyli, ale najpierw odpisali, że przekazują pismo radzie nadzorczej, a po jakimś czasie, że rada nadzorcza wnikliwie zapoznała się z naszym pismem i że finalnie pozostaje przy swojej opinii. Bez żadnego odniesienia się do zawartych przez nas konkretnych odniesień do zapisów prawa. Odpisaliśmy raz jeszcze, oraz wystąpiliśmy do spółdzielni o sporządzenie przez firmę trzecią ekspertyzy. Zamawiająca pani zamówiła za nasze pieniądze ekspertyzę elektryczną wraz z opinią ppoż (tu zwracam uwagę przyszłych zainteresowanych montażem ładowarki EV) - nie widzieliśmy w tym nic niepokojącego. Do czasu. Firma, w której zamówiono opinię przez 3 tygodnie się tym nie zajmowała. Dostarczyła oba dokumenty z opóźnieniem i tu nastąpiło zderzenie ze ścianą. Ponieważ o ile ekspertyza elektryczna była pozytywna (z perspektywy czasu też debilna, ale do tego wrócę), to opinia ppoż nakazywała zamontowanie w garażu instalacji tryskaczowej lub SUG-u oraz wybudowanie ścian ognioodpornych, niezależnie od istniejącego już systemu wykrywania dymu, automatycznego powiadamiania PSP o pożarze. Następnie spółdzielnia (po ustawowym terminie) wydała warunkową zgodę pod warunkiem wykonania przebudowy wynikającej z opinii ppoż. W/g nich na przebudowę potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli.... (zaczyna Wam się kleić?) To co trzeba załatwialiśmy równolegle z ZE i tam nie było problemu, wszak klient chce płacić. Jednak żadna z firm nie miała ochoty zrealizować łącza wskazując, że przy takiej opinii ppoż oraz zgodzie warunkowej (której prawo nie przewiduje) nie będą w stanie tego zrealizować. W sumie ciężko się im dziwić, bo wolą montować bez awantur. Napisaliśmy reklamację w sprawie opinii ppoż - że jest niespójna (zamiennie używane słów niezbędne i zalecane) oraz, że tak ostre warunki nie są wymagane na stacjach publicznych wysokich mocy. Dostaliśmy odpowiedź - że jest ok i że to tylko opinia. I że możemy sobie z tej opinii skorzystać, albo i nie. I żebyśmy się generalnie "walili na ryj"... Tu nastąpiło już poważne załamanie, ale wpadłem na pomysł, że zlecimy wykonanie firmie, która te idiotyczne kwity wystawiła. Trudno. Będzie drogo, ale sprawa zrobiła się ambicjonalna... Tak więc zadzwoniłem do firmy i pan prezes zdziwił się okrutnie, że to bardzo dziwne, że ekspertyza była pozytywna, a oni nie przedstawili oferty na montaż. Następnie przesłali ofertę, którą przyjęliśmy. Poprosili o dokumenty. Wysłaliśmy im ich własne dokumenty wraz z "warunkową" zgodą... Minęły 2 dni i zadzwonili, że na podstawie tych dokumentów nie dadzą rady nic zamontować, oraz, że opinia ppoż jest idiotyczna. Odpowiedzieliśmy, że sami takie wystawili i że teraz my mamy w nosie i niech montują. Sprawa umarła na kilka tygodni. Następnie firma przysłała zmienioną opinię ppoż (też debilną, ale bez przebudowy garażu- w dodatku wysłali tylko do nas). Następnie napisali, że wrócą z ofertą zgodną z nową opinią ppoż. Potem znów cisza. Następnie po przypomnieniu się odpisali, że nie dadzą rady zrobić przyłącza wcześniej niż w maju 25 i żebyśmy poszukali innej firmy. Poprosiliśmy o twardy termin w maju, ale zbywali nas jak mogli. Kazali kontaktować się po majówce. Z pianą na ustach kazałem wysłać nową opinię do spółdzielni (wszak to ona to zlecała). Wysłali mail z samym załącznikiem, bez żadnego opisu. W dodatku data i numer był taki sam jak w opinii pierwotnej. W międzyczasie spółdzielnia napisała, że skoro się nic nie dzieje, to oni wyłączają prąd. Odpisaliśmy, że się dzieje, że dokumenty są prostowane i poprosiliśmy o nie wyłączenie prądu do czerwca (twierdząc, że na czerwiec planowany jest montaż). Dodatkowo napisaliśmy, że umowa o dostarczanie EE do garażu zgodnie z umową mogła zostać wymówiona w wypadku zwiększenia się ilości samochodów elektrycznych w garażu, a to nie nastąpiło). Napisaliśmy też że wpłynęła zaktualizowana opinia ppoż. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W lutym zobaczyłem, że w garażu ekipa robi podłączenie elektryczne do lokalu użytkowego w budynku. Zacząłem gadać z elektrykiem. Okazało się, że ciągną 50kW na potrzeby gastronomi. Trochę pogadałem z instalatorem. Okazało się, że przyłącze robią na pałę. Bez kwitów których wymagali od nas. W dodatku kabel idzie przez nasze miejsce parkingowe. Dostałem wścieklizny, bo zacząłem się zastanawiać czy "wystarczy dla nas prądu". Próbowałem gadać z instalatorem, który montował konkurencyjne łącze, ale niby chciał montować, ale okazało się to stratą czasu. W akcie desperacji znalazłem kilka numerów instalatorów w internecie. Jeden odpowiedział zachęcająco - odebrał telefon w piątek koło 18.oo, zajął się tematem w sobotę. Przejawiał zainteresowanie, przejrzał dokumenty. Stwierdził, że musi przyjechać na wizję. Po tygodniu podjechał, pooglądał i mówi: wie pan, jak była robiona ekspertyza to tego grubego łącza nie było. Może się okazać, że nie da się uzgodnić z ZE tego łącza. Koleś zajął się tematem na poważnie. Zrobił wycenę (całkiem sensowną). Przyjąłem ją. Ekspresowo zrobił dokumentację (choć spółdzielnia w osobie tej samej pani, która zlecała ekspertyzę) robiła problemy w dostępie do dokumentacji. Wysłał wszystko do ZE. Po tygodniu napisał, że ZE kazał wnieść poprawki, ale nie "utrącił" sprawy. Po kolejnym tygodniu udało się uzgodnić warunki przyłączenia. Montaż został wyznaczony na 1 kwietnia, a instalator przygotował dokument gotowości i kazał zdobyć pieczątkę i podpis ze spółdzielni. Wysłaliśmy maila do spółdzielni z informacją, a dokumenty (projekt i dokumentację, oraz stwierdzenie gotowości) zaniosłem osobiście. Powiedziano mi, że rzeczona pani się do nas odezwie. Po 2 dniach otrzymujemy maila (oczywiście od pani, bez podpisu zarządu), że się nie zgadzają, że nie ma uchwały i że mamy zakaz przyłączenia się do instalacji... Tego było za dużo. Wystosowaliśmy pismo, że jeśli natychmiast nie dostaniemy zgody, to imiennie pozwiemy członków zarządu imiennie (bo co spółdzielcy winni?) o zastępcze wyrażenie woli oraz o odszkodowanie. Już popołudniem pani prezes napisała maila proponując spotkanie celem omówienia tematu. Odwołaliśmy instalatorów i w bojowym nastroju poszliśmy na spotkanie. W razie dalszych problemów chcieliśmy podjąć temat drugiego łącza. Pani prezes przyjęła nas sama (obstawialiśmy, że będzie tłum) - zapytałem czy zna sprawę. Okazało się, że nie. Przy nas zaczęła przeglądać teczkę sprawy. W zasadzie bez słowa podpisała protokół. Poprosiłem też o wygenerowanie informacji o planowanych pracach z miejscem na datę. Bez problemu otrzymałem dokument w kilku kopiach celem poinformowania mieszkańców. Nowy termin instalacji został wyznaczony na dziś. Przyszli ludzie - zrobili... Podpisałem umowę z ZE. Pozostaje czekać na instalację licznika i uruchomienie ładowarki.... Jak temat będzie całkowicie zakończony, to napiszę Wam jeszcze o firmach z którymi się kontaktowałem oraz o ogólnych odczuciach z całej sytuacji...
  20. Już czekam na internetowe krucjaty przyszłych właścicieli, przy każdej możliwej okazji upominających wszystkich wokół jak należy to wymawiać. I awantury przy wielkanocnym stole jak dowcipny szwagier, wskazując na pisanki będzie prosił żeby mu podać jedno dżejku.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.