Będę tu wrzucał różne rzeczy związanie z niedawno zakupionym SV650. Koń jaki jest każdy zna Rocznik 2024, przebieg 3464km w momencie zakupu. Kilka pierwszych wrażeń. Dźwięk silnika nawet na standardowym wydechu jest fajny. Naprawdę dobrze to gada. Motocykl można powiedzieć prawie pachniał nowością, wszystko działa jak z salonu. Pozycja jak na typowym naked, ciut do przodu, nogi trochę podkurczone. Na 180cm jest całkiem ok ale wyżsi powinni sprawdzić czy nie będzie dla nich za mały. Zdjęcie tego nie oddaje ale na żywo jest ładniejszy, lekkie wstawki ala carbon lub czarne moro, złotawa rama i felgi, chrom na reflektorze, wygląda to wszystko dobrze. Kokpit prosty. Starawy w sumie już cyfrowy wyświetlacz ale nie trąci myszką. Jest bardzo czytelny, nie przeładowany informacjami z drugiej strony wszystko ładnie widać. Jazda Nisko siedzenie (chyba z 800mm) sprawia że pewnie stoisz na nogach. Suzuki easy start (naciskasz krótko starter a resztę robi elektronika) i moto już gada. Waży niby 200kg ale środek ciężkości jest nisko, nie czuć tej wagi. Mam też drugie moto Aprilie Pegaso no i tam sprzęt lubi lecieć w bok mimo podobnej wagi. Taka specyfika wyższych motocykli. Sprzęt bardzo łatwo skręca, bardzo przyjemnie się prowadzi. Ma też jakiś Low RPM Assist pomagający przy niskich obrotach i może rzeczywiście działa, bo dosyć spoko jeździ na 2 biegu z małymi prędkościami. Naprawdę fajny sprzęt taki zbędnego marketingu. Klepali go przez dekady a nadal daje sporo radochy. Wiadomo internety mówią, że zawiecha słaba, że hamulce tępe i że nie nadąża za nowymi naked. Ja mówię dobrze jeżdżący sprzęt dla normalnie jeżdżących motocyklistów. Plusem też jest że skończyli go produkować na normie Euro 5 także dół nie jest jakiś wykastrowany jak to ma odczucie na niektórych nowych sprzętach. Zawieszenie nie jest jakieś super miękkie. Na łatanych asfaltach czuć że równo nie jest, chociaż muszę się jeszcze pobawić regulacją sprężyny z tyłu. Kanapa tutaj minus. Przejadę godzinę ale już się trochę wiercę. Nie jest tragicznie ale na bank zwykła podkładka dużo pomoże a nowe lub poprawione przez tapicera siodło dopełni całości szczęścia. Nie wytrzymałem i zamontowałem inny wydech. Ma być ciut głośniejszy od standardowego, do tego wygląda dosyć fajnie i jest sporo lżejszy. Pojeżdżę to będę wiedział czy jest ok. Wstępne podsumowanie - nie jest to moto dla wymagających użytkowników. Średnio się sprawdzi na większych wycieczkach. Na pewno jest to super sprzęt do normalnej jazdy i dla początkujących którzy chcą się nauczyć jazdy na 200kg sprzęcie. Jedyny minus tego sprzętu że na internetach jest po prostu spowszedniały. W bliższym obcowaniu to wrażenie znika a i na żywo nie łatwo spotkać SV (łatwiej chyba GSa )