Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 22.07.2025 w Odpowiedzi

  1. Takie podsumowanie historii samochodu. Rocznik 2017, od nowości mój, 1.4 140 KM, 4WD, AT (hydrokinetyczna Aisin), wersja Premium. Przebieg 198.500 km. Przy przebiegu 30 kkm była jakaś akcja serwisowa na przekładnie kierownicze, wymienili podczas przeglądu. Podobno coś tam komuś przeciekało. Przeglądy zgodnie z książką serwisową, na gwarancji w ASO, po gwarancji w dobrym warsztacie zajmującym się głównie japończykami. Zużyłem dwa komplety opon wielosezonowych, założony trzeci komplet przy 160 kkm. Trzy razy wymienione klocki z przodu, raz tarcze. Z tyłu raz wymienione klocki, tarcze nadal fabryczne. Nie konserwowałem podwozia, widocznej rdzy brak (może i jest tam pod plastikowymi osłonami, ale nie wnikałem). Rozrząd jest na łańcuchu, więc nie było potrzeby go ruszać, pracował nadal tak samo cicho jak od nowości. Żadnych żarówek nie wymieniałem, bo tam nie ma żarówek, żaden LED się nie przepalił. Dwa razy wymieniałem przednią szybę (kamienie). Klimy nie ruszałem nigdy (poza odgrzybianiem), działała tak samo jak od początku. Jedyną awarią/usterką był łącznik stabilizatora przy przebiegu 193.000. Spalanie - miasto 7-9 (ale to Kraków), trasa zwykła 5.5-6.5, autostrada 7.5-8.5. Sprzedany za 45% ceny zakupu. Podsumowując - jak chcecie mieć auto może i nudne, ale niezawodne i przewidywalne, idźcie do Suzuki. Albo Mazdy. Albo Toyoty. Albo Subaru. Mnie Japonia pasuje
  2. Ktos wspomnial, ze Range Rover dzwonil, tylek chce z powrotem... Na szczescie, to jedyna czesc z JLR. Fiutowej jakosci wyklepania brak. Statystyki awaryjnosci sa epoke przed, wiec chyba nie ma sie czym przejmować. Wyglada, ze Hyundai z nowym Palisade MY26 sie popisał, roznica miedzy stara generacja a nowa jest ogromna. Stary - sa jeszcze na placach z dobrym % upustem albo V6 z 3.8l albo 2.2l Diesel. Popularny dla pewnej grupy klientow i ulubieniec pewnych flot w pewnej specyfikacji. 3 latki na aukcjach sa popularne, podwojne akumulatory, wzmocnione zawieszenie etc. Prywatnie klienci wybierali w 80 cos tam % wg Hultaja topowa wersje Caligraphy. A wiec , prosto, walniemy jeden silnik i jedna w wersje, przynajmniej na dzien dobry, zeby wyssac takiego klienta frajera jak ja. W miedzyczasie po 4 miesiacach sprzedazy pojawily sie inne wersje wyposazenia. *** Porozmawiajmy o forsie *** Ceny zaczynaja sie od $66,800 nic nie wartych ostatnio kangurowych peso, na PLN to jakies 170k zlociszy. Za Caligraphy - czyli Range Rover dla ubogich ze wszystkimi owocami - 7 osobowa wersja +($1,000 - 2.5k PLN, inny kolor skory nic brazowa $295 - 750 zlociszy) sugerowana cena dla portfela jest A$89,990 czyli 231,000 zlotych. [ Dochodzi pierwsza rejestracja, ubezpieczenie, transport do dealera etc - jakies 240k PLN zeby na ulice wyjechac. Nie zmienia to faktu, ze nowy Palisade w topowej wersji jest $14,000 / 35k PLN drozszy niz model ktory zastepuje. Duzo jak na Hultaja IMVHO, malo jak na to co dostajemy. Jesli wierzyc forum, to wiekszosc klientow przechodzi z 'Helmutowych' marek, BMW, Merc. Jest tez czesc jak jak - fanboy Lexus... Ludzie krorzy mieli poprzednia wersje Palisade sa w zasadzie sceptyczni czy taka podwyzka jest uzasadniona. Podzial miedzy Luxus a codziennymi taczkami zmniejszyl sie w drugiej generacji Palisade drastycznie. Koszt zycia idzie w gore, ale ludzie dalej chca widziec jakas wartosc pieniadza ktorego wydaja. Nowy wyglad, wyladowany wszelkiej mozliwosciami udogodnieniami, prawdziwa miekka skora - nie jakies ekologiczne guffno, nowy Hybrid pod maska, jednym slowem duzy postep. Po co kupowac Genessis jak mozna kupic Hultaja. Forsa i tak w 'rodzinie' zostaje. Glowna konkurencja to Mazda CX90 & CX80 i Toyota Kluger aka Highlander. Ale jak wspominalem wczesniej, patrzac co moj wsiowy dealer sprzedaje Palisade to mamy BMW X5, Volvo XC90 czy Land Rover Defender to co zostalo na placu i widzialem jako zamiane na Hultaja. Wyglada, ze forum sie nie myli. *** Pierwsze wrazenie 5 metrow dlugosci (5,060 mm) 2m szerokosci (1,980 mm) 1,805 mm wysokosci Rozstaw - 2,970 mm Auto jest klasyfikowane jako rodzinne SUV. W porownaoniu do poprzedniej generacji, uroslo. Wnetrze - Genesis dla ludu Co mnie sprowadzilo do Palisade, to wnetrze. Starzeje sie, wpadlem z Patrol na service, dla zabicia czasu poszelem zobaczyc co na placu... siadlem i sie ...zakochalem. Mieciuttka skora (Nappa), masaz, dobre podparcie i regulacja, zdziwilo mnie jak Hultaj przeskoczyl .... Lexus RX gdzie jakosc materialow (nie wykonczenia) jest obecnie fiutowa, morze plastiku. Design mnie wygral, ksztalt deski, ergonomia. Bedac fair, jakosc poskladania jest lepsza w Lexus, ale naprawde nie duzo. Czas pewnie zwerifikuje jak to jest. Z gadgetow: parkowanie, wyparkowanie z pilota, czyli nie trzeba sie meczyc zeby sie wcisnac jak sie jest grubasem UV czyszczenie w schowku, start auta na palec. przydatne jak sie ma dzieciaki, BSM dla tylnych pasazerow, czyli zanim otworzysz dzrwi, ostrzega czy nie ma auta w martwym polu... Jak dla mnie najbardziej przydatne sa BSM (Blind Spot Monitoring) kamery od Hultaj-a, czyli migacz i kamera, podoba mi sie z kazda generacja. O duperelach jak masaz tyleczka czy HUD nie warto wspominac. Tyl, z opcjonalnymi 2 fotelami 'kapitana' (+ 2.5k PLN doplaty) - to wygoda. W sumie, teraz dzieciaki moga mnie wozic, wiec wyprobowalem. Podgrzewanie jest, wentylacja jest. podluzka nad nogi jest. Kupa 120W USB jest. przeszklony dach jest. Jak dla mnie dotychczas najwygodniejsze auto z tylu jakie widzialem. Jednej rzeczy nie jestem pewiem, to wentylacja w suficie. Nic na B-slupkach, czy posrodku. Na tropic moze nie byc wystarczajace. Silnik: TMED-II Hybrid Pod maską jest teraz 2.5l Turbo znany z Santa Fe + bateria, + zintegrowany z 2 elektrycznymi silnikami. Czyli mamy: 192kW + 353Nm z 2.5l Turbo 54KW + 264Nm z 2x silnik elektryczny Total: 245kW + 460Nm , na Ojro to 334KM Bateryjka 1.65kWh lithium-ion 6s automat AWD 2,175kg wagi w wersji 7 osobowej. 8 osobowa - 2,185kg System dosc skomplikowany IMVHO, ale generalnie 2 silniki sa zamontowane miedzy spalinowym silnikiem a skrzynia biegow. Jeden elektryczny silnik jest dedykowany wytwarzaniu 'mocy' a drugi kreci kolami. Rezultat to 245kW & 460Nm. Jak dla mnie po ok 200-300km calosc raczej przypomina jazde EV BYD czy Tesla jak jak ktos woli, niz autem spalinowym, wyjatek taki, ze czuc zmiane biegow. EV wyciska moc przy ruszaniu np spod swiatel, gdzie lag turbo zostal calkowicie wyeliminowyany. Idealna kombinacja. Plusem jest tez 6s automatic, tak 6s stary dobry automat, a nie jakies wrzeszczace CVT. Calosc daje dobra frajde z jazdy i wlasciwie to byl drugi glowny czynnik, ktory mnie przekonal, zeby na Palisade popatrzyc. Wg Hultaja calosc ma dawac 6.8l na 100km benzyny 91 RON. Z mojego jezdzenia po miescie - cos w okolicach 8.7l jest prawdziwe, od reset i 'bawiac sie' 10l jest bardziej prawdopodobne. Masywny plus, za to, ze AC jest zalaczana z silnika elektrycznego na postoju, to de facto eliminuje w moich warunkach prace silnika spalinowego przez 1-2h dziennie. Bagaznik Rozlozone wszystkie siedzenia 300 l 712 l z 'normalna kombinacja' czyli 4 osobowe auto Do przewozu cementu - wszystko zlozone - 2.081 l W sumie, gadget, kupa lektrycznych silniczkow, pokazuje dinozaura, ale chyba wole wszytko recznie. Dobra rzecz, jeden przycisk i wszelkie siedzenie 2gie rzedu i 3 ciego sie skladaja Najwazniejsza rzecz dla mnie, nie musze systemu budowac, zeny np przeskoczyc Darwin -Sydney - 4,000km w jedna strone. Jest V2L - vehicle 2 load - czyli lodowke i Starlink da sie normalnie podlaczyc ... Jak to jezdzi? Cicho i wygodnie. Wyprzedzanie, 130-140km/h jest bez zadnego wysilku. Zdziwilo mnie jak wyrafinowany i cichy jest caly system, szczegolnie jak porowna sie z Hybrid Toyota. Nie wiem, czy to jest eliminacja CVT, czy generalnie Hulataj po prostu opracowal cos lepszego. Lokalnie zestrojone zawieszenie pomaga na moje kamieniste drogi. Wszelkie nierownosci sa dobrze wyciszane i amartyzowane. Kierownica jest precyzyjna, czyli idzie tam gdzie chcesz. Pokonywanie zakretow z wieksza V pokazuje jak dobrze mimo swojej wielkosci i masy, auto jest zestrojone. jednym slowem, wyrafinowany system warty ceny. Rodzinny SUV, czy luxus dla ludu. Odpowiedzi nie ma. Najpopularniejszym autem do podrzucania dziecaikow do szkoly bedzie Toyota Land Cruiser Prado, drugim Ford Everest. Hyundai? Jest, ale widzac go w tylnym lusterku kojarzy sie z flota .... Rynek jest zalany autami. Dzieki Czajnikom, jest duzo wyboru. Powrocilismy do stanu normalnosci, gdzie sugerowana cena detaliczna nic nie znaczy, twoje umiejetnosci negocjacji - tak. Bez problemu mozna zlalesc Palisade za jakies 10% mniej. czyli jakies 210k PLN, zeby na ulice wyjechac z pelnym bakiem paliwa przed negocjacjmi. Jak dla mnie decyzja, decyzja, pozbyc sie 'dinozaura' 5.6l V8 Nissan Patrol z 20 cos tam tysiacami i zaczac sie podniecac nowa technologia .... 2.5l Turbo z Hybrid... zobaczymy .... Negocjujemy ... czas pokaze ...
  3. Oszukać handlarza to jak wygrać z kręcącym trzema kubkami.😅
  4. Mieszam sobie teraz w segmencie, w którym jest poddasze, ale dostęp był tylko przez właz strychowy, co nie jest najwygodniejsze. Od kilku lat chciałem coś z tym zrobić, aż w końcu w rok temu się ruszyłem. Najpierw trzeba było zrobić gniazdko(przewody były doprowadzone) i jakieś prowizoryczne światełko: Potem wymienić jedną belkę stropową na solidniejszą, bo do niej będą kotwiczyć schody, staną na niej drzwi i kawałek ściany. Ledwo ją przeniosłem z samochodu do domu: W międzyczasie tynkowanie ściany szczytowej: Wycinanie stropu w miejscu, gdzie zostaną zamontowane schody: Montaż schodów: Potem stawianie szkieletu ścian z drewna konstrukcyjnego: Robienie sufitu, na ocieplenie poszła płyta MFP, folia, na wierzch GK: Żeby kontynuować dalsze prace musiałem zrobić podest poniżej istniejących ścianek działowych, żeby móc je przedłużyć i zlicować. W międzyczasie nad sufitem zrobiłem kolejny pawlacz, już nie tymczasowy: Dalej zabudowa ścianek na atlas m-system i paroizolacja: Instalacja drzwi i ocieplanie wejściówki(klatki schodowej) na poddasze. W dalszych krokach płytowanie GK i szpachlowanie: Na koniec gładzie i malowanie: I krajobraz po bitwie, rozbiórka podestu: Zdecydowanie największa robota, jaką w życiu wykonałem, wszystko poza schodami robiłem sam. Rok czasu to trwało, chociaż najwięcej prac było od czerwca do listopada. W wolnych godzinach, czasami tylko po 1-2h dziennie, ucząc się nowych rzeczy, bo większość tych prac robiłem pierwszy raz w życiu.
  5. Największa bzdura do tej pory, ze hak zamontowany fabrycznie trzeba w nowym aucie też zalegalizowac na stacji diagnostycznej
  6. W weekend minął mi 3-ci rok z Volvo XC60. W sumie przejechałem 80kkm. Wersja to Ultra bright B5 264KM mild hybrid. Aut takich sporo na ulicach stolicy. Często nawet mijam identyczną wersję i kolor. Auto używane głównie miasto i szybkie trasy. Stąd średnie spalanie 9.3l. Może nie jest jakieś mega niskie, ale IMO przy masie bliskiej 2ton i dość żwawej jeździe jest ok. Czasami może zaskoczyć, bez problemu na trasie przy spokojnej jeździe udaje się zejść poniżej 7l. W mieście bez ciśnięcia ok8l. Bywało też tak, że pojawiało się spalanie pod 15l, np jazda zimą pow 150kmph + korki. Z lawetą ok 10l, co na plus to uciąg ma 2300kg. XC60 przez ten okres absolutnie bezawaryjne. Przeglądy olejowe co rok/30kkm w cenie ok 1900zł, w tym auto odebrane pod domem i oddane po kilku godzinach wymyte i wysprzątane. W sumie to moje trzecie z kolei Volvo i w żadnym nie miałem awarii. Nie liczę tutaj uszkodzenia opony o wystającą krawędź studzienki, co skończyło się lawetą. Chyba to moje najlepsze auto jakie miałem. Silnik jest wystarczająco mocny i bardzo elastyczny, w połączeniu z 8biegowym automatem jeździ się bajecznie. Niby elektryk w tym aucie daje tylko 14KM, ale daje to odczucie natychmiastowej reakcji na gaz. Jest znacznie lepiej niż w poprzednim V90 T4 (190KM). W mojej wersji są fotele z nappą, więc trudno znaleźć bardziej komfortowe warunki podróżowania. Mam problemy z kręgosłupem, wiec dość szybko się męczę. Ostatnio zrobiłem na raz trasę Paryż-Warszawa (1600km) i nie wyszedłem połamany. Mocną stroną są też multimedia oparte o system Googla. NIe trzeba sie bawić w zewn nawigacje czy aplikacje, wszystko już tam jest . Oczywiście od początku nie było tak kolorowo bo system żył swoim życiem, pojawiały się niedociągnięcia typu brak możliwości przełączenia stacji radiowej (-/+) z kierownicy. Te problemy Volvo rozwiązała po kilku miesiącach licznymi upgraidami. W sumie to dalej co jakiś czas dostaje powiadomienie o kolejnej wersji softu, dotyczącego całego auta. Tu taka ciekawostka, że kolega z pracy ma też XC60 kilka miesięcy starsze i po takim jednym upgaidzie auto ... pojechało już na lawecie, wcieło kierunki . U mnie jakoś nie miało to miejsca. Mam średnią półkę audio (były 3 do wyboru) i gra to bardzo dobrze. Do wyboru Spotify, YT, radio czy inne aplikacje do muzyki/radia. Z wad to na pewno wkurzający niemiłosiernie system hamujący auto przy cofaniu. Parkowanie prostopadłe do ulicy czy parkowanie tyłem przy chodniku z tym systemem nie jest możliwe. Od razu mamy hamowanko awaryjne. Niestety nie da się tego wyłączyć na stałe, jedynie poprzez kliknięcie na wyświetlaczu (przy cofaniu pojawia się odrazu na głównym ekranie). Mimo, że wszystkie inne nastawy jak światła, temp, auto hold Volvo pamięta po zgaszeniu. Czujnik deszczu szczególnie przy małych opadach też reaguje z małą precyzją, czasem trzeba mu pomóc. Z wad też nie wiedzieć czemu Volvo zmniejszyło Vmax jazdy na Autopilocie do 140kmph. Odnośnie pozostałych systemów to są spoko, można z nimi śmiało jeździć. Nie są wkurzające, działają jak powinny. Zobaczymy jak będzie sprawować się w 4tym, ostatnim roku. Jak kolejne będzie musiało być EV to może zostanie jednak na dłużej. Czasem nie ma ze mną łatwo
  7. No i w końcu się udało, wprawdzie to tylko zwykłe 345HEMI ale z Super Track Pakiem.
  8. ford przyjechał. Szczęśliwie w piątek trzynastego. Trzeba przyznać że wygląda na conajmniej 2.0 250KM a nie 1.0 R3
  9. Dziś odebrałem swój pierwszy wóz EV. Skoda Elroq 60. Auto bez wielkich bajerów, wzięte w najem na 25 miesięcy więc ważne były jak najniższe koszty miesięczne. Auto odebrałem dzisiaj w Krakowie i od razu pierwsza trasa do Częstochowy. Dojechałem, prądu mi nie brakło Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, podczas trasy trochę "macałem się" z autem żeby je poznać i wyczuć. Ogólnie wszystko jest intuicyjne, dużo rzeczy auto robi samo ale też nie przeszkadza kierowcy w jeździe. Na foto już tankujemy elektrony, musiałem sprawdzić czy wallbox mi działa
  10. To taki wpis dla kogoś kto rozważa zakup tego samochodu. Będzie mocno subiektywnie, pewnie niektóre rzeczy dla mnie fajne są dla kogoś nieistotne, a mocno przeze mnie krytykowane nie mają znaczenia, ale do rzeczy. Samochód użytkuję jako auto służbowe, jeżdżę nim od bodajże 3 listopada - niby niewiele, ale na liczniku stuknęło wczoraj 10000 km, więc już co nieco mogę powiedzieć. Jeśli będą porównania to głównie do A4, którym jeździłem od kwietnia do 3 listopada, nakręciłem niecałe 70000 km. Auto w wersji kombi, oznaczenie modelu A5B10 - jest to bezpośredni następca A4, nazwa została zmieniona jako chwilowy eksperyment Audi z podziałem parzyste/nieparzyste EV/Pb. Silnik podstawowy 35TFSI, pojemność 2.0, moc 150KM, żadnych hybryd, skrzynia S-Tronic 7. Wersja wyposażenia to baza plus pakiet promocyjny Business (z tego co widzę jest już niedostępny). Pierwsze wrażenie po przesiadce (a była bezpośrednia, zwrot auta w salonie i odbiór kolejnego) to taniość. Widać oszczędności na wykończeniu wnętrza na każdym kroku - schowki w drzwiach pasażera z plastiku, który ugina się jak pociągniesz, nie są już niczym wyściełane wewnątrz. Wykończenia podsufitki schodzące po szybach w dół odstają miejscami, są niedokładnie spasowane. Po zamknięciu drzwi było wyraźnie głośniej niż siedząc obok w A4, również z wyłączonym silnikiem, co później tylko się potwierdziło podczas jazd. Zespół napędowy jest dokładnie ten sam, a auto w tej wersji waży 1710 kg w porównaniu do 1410 kg A4 (niektóre źródła podają 1470 kg). Możecie sobie sami odpowiedzieć, jak to jeździ. W A4 było na styk, A5 niestety jest mułem, co w połączeniu z przednim napędem i obecną pogodą daje nam auto do dostojnego poruszania się, każda próba bycia dynamicznym to ślizganie przedniej osi. Spalanie - A4 generalnie schodziło poniżej 7 litrów, średnia jak oddawałem była z kilku tysięcy kilometrów 6.7, tutaj nie jestem w stanie zejść poniżej 7 w ogóle, teraz mam 8.1 a jeżdżę dość spokojnie. IMO ten silnik powinien wypaść z oferty, bo w aucie cennikowo za 200k osiągi typu 9.8 do setki to żałość. HOLD - kolejna rzecz. Trzeba naprawdę mocno wcisnąć pedał hamulca żeby auto stanęło na HOLD, w żadnym aucie do tej pory tak nie miałem, dociśnięcie jak przy hamowaniu awaryjnym. Ale za to jak chcesz zaparkować przodem pięć centymetrów od bramy garażu to HOLD działa wyśmienicie i nie pozwala podjeżdżać, trzeba dodać dużo gazu, wtedy agresywnie wyrywa do przodu i znowu trzyma... Wyposażenie - tutaj jest dramat. Niektórych rzeczy w ogóle nie ma co w aucie teoretycznie segmentu premium jest szokiem, niektóre są ale lepiej żeby ich nie było. Konkrety: Brak keyless. Było w A3, było w A4, w nowych A3 które teraz wydajemy handlowcom jest, w A5 nie ma. To największy mój problem, bo autem podróżuję non stop, co chwila wyłażę z walizką i garniturem na wieszaku czy koszulami i muszę szukać kluczyka żeby zamknąć czy otworzyć auto. Nie wiem kto wpadł na taką oszczędność, ale klnę codziennie. W zasadzie wstępnie poradziłem sobie z tym problemem, po prostu przestałem zamykać samochód. Klimatyzacja - w standardzie jest jednostrefowa. No qwa, nie pamiętam samochodu po Scenicu I FL, w którym miałbym jednostrefową klimę, w A4 które oddawałem była trzystrefowa z osobnym panelem z tyłu, a auto było w tym samym pakiecie. Jestem z tych którzy korzystają z tego wynalazku namiętnie, bo ja lubię zimno a żona ciepło i jest to duży spadek komfortu. Audio - no tutaj to już poszli po bandzie. Najpierw cytat ze strony Audi: "Audi sound system z 8 głośnikami, w tym głośnik centralny i subwoofer, z 6-kanałowym wzmacniaczem o mocy całkowitej 180 W oferuje zbalansowany dźwięk stereo na wszystkich miejscach siedzących oraz głębokie, czyste brzmienie." A teraz wyobraźcie sobie taką sielankę, jesteście u babci na wsi, słońce świeci, jest pewnie 1985 albo 1990 rok, niebieskie niebo, cieplutko, babcia skończyła pranie w wielkiej metalowej balii, wylała wodę i oparła ją o płot do wysuszenia. Wtedy wpada rozwrzeszczany starszy brat albo kuzyn dzierżący w ręku plastikową miskę jak do sałatki jarzynowej na święta i zaczyna z całej siły napiedralać plastikową miską w blaszaną balię drąc się przy tym w niebogłosy. No, to w Audi jest trochę gorzej. Bas zniekształca wszystko, brzmienie jest płaskie i denne, do tego na 2/3 głośności zaczynają trzeszczeć elementy wnętrza. Ciekawostką jest też to, że całość repertuaru równie dobrze słychać na zewnątrz jak w środku. No kurde, mam porównanie z roczną 3er od BMW i tam nie dość że auto wygłusza dźwięki dla otoczenia, to w środku jest naprawdę przyjemny, ciepły dźwięk. I znowu - w A4 był podstawowy zestaw audio, a grał o niebo lepiej. Tutaj w zasadzie nie da się słuchać muzyki, którą człowiek lubi bo serce boli jak to zniekształca. Dalej, przyciski na kierownicy. Qwa, nie dość że piano black, średnio spasowane, to jeszcze jednocześnie mechaniczne i dotykowe - nie wiem jak to nazwać, ale wystarczy lekkie muśnięcie a Audi zaczyna do kogoś dzwonić, albo ścisza muzykę ( w sumie to akurat ok przy tym audio), zmienia wygląd zegarów... Przyciski nieintuicyjne, średnie spalanie trzeba przeklikiwać, nie można ustawić żadnej wersji choćby zbliżonej do tradycyjnych zegarów, tylko jakieś wymyślne świecące. Wykrywa tankowanie i pyta czy skasować zegar, po czym próba skasowania wywala do menu - za każdym razem. Ekran główny połączony jest z wyświetlaczem przed kierowcą w jeden dość zgrabny plastik, ale nie da się go wyłączyć. Z racji odległości i ilości spotkań, jeżdżę często nocami, więc muszę przykrywać ekran szalem od małżonki bo daje po oczach a do niczego się nie przydaje. ROLETA - no to jest qrestwo o dużej rzadkości występowania w środowisku. Roleta nad przestrzenią bagażową jest w pełni elektryczna. Zamykasz klapę, po chwili zamyka się roleta. Do czasu. A dokładnie o 6 stopni powyżej zera. Jak jest zimniej, to roleta wykonuje pierwszy trzysekundowy ruch i podjeżdża do góry zasłaniając widok przez szybę tylną. I nic z tym nie zrobisz. Ręcznie nie zaczepisz, bo nie ma zaczepów, działa tylko dzięki napędowi. Jak zostawisz otwartą ręcznie to i tak podjedzie. Możesz albo zdemontować roletę, albo po godzinie jazdy jak się już zagrzeje, zjechać na parking i otworzyć i zamknąć klapę bagażnika, wtedy zadziała. Start - stop - kolejna rzecz, trzeba jeździć na ustawieniu "dynamic" bo tylko wtedy start-stop nie działa, a jest tak czuły, że gaśnie jak podjeżdżasz np. do miejsca parkowania równoległego i zanim zmienisz bieg na wsteczny to ten już gaśnie, wyłączając przy okazji wspomaganie kierownicy i jak idiota tracisz 3-4 sekundy blokując ruch, bo ten oszczędza paliwo. Oczywiście ustawienia "dynamic" zapomina po kolejnym odpaleniu silnika, bo nie pamięta ustawień kierowcy, a powinien bo ma wpisanego kierowcę i żeby zaczytał poprzednie ustawienia, każdorazowo po wejściu do auta muszę na wyświetlaczu wpisać PIN. Tak samo ustawień tempomatu adaptacyjnego nie pamięta, dobrze że startuje z odległości nr 3 w swojej skali do 5, bo na 5 to trzyma jakiś kilometr od poprzedzającego pojazdu. Do tego da się jeździć tylko na "dynamic" bo nawet jak zmienisz ustawienia odległości na 1 (a trzeba uważać, bo 1 i 2 to odległości za które dostaje się mandat na A2, sprawdzone), to przy innym niż "dynamic" ustawieniu następuje ciekawa sekwencja zdarzeń. Otóż Audi kończy wciągać dym z cygara, wypuszcza go powoli wpatrując się w dal autostrady i z cichym "oh, well..." odkłada szklaneczkę z whisky i przystępuje do redukcji biegu, a następnie delikatnie muskając gaz w jakieś dwie minuty wyrównuje prędkość do poprzedzającego auta. Co się dzieje za naszymi plecami wolę nie opowiadać. Praca asystentów też nie powala, nie da się puścić kierownicy i liczyć że utrzyma środek pasa ruchu w czasie kiedy chcemy się wysmarkać czy sięgnąć po kanapkę. Tucson dawał możliwość zjedzenia dwudaniowego obiadu i przy deserze sygnalizował żeby zwrócić uwagę na drogę. Do tego mamy z minusów głośność zawieszenia - samo auto nie jest źle wyciszone, choć IMO gorzej niż A4, ale coś jest nie tak z pracą zawieszenia - idzie taki głuchy rezonans na drogach gorszej jakości, nie potrafię tego nazwać, jakby dudnienie. Być może to kwestia kombi - dawno nie miałem, może dlatego dźwięk się tak rozchodzi. Dobra, plusy. Zawieszenie jest świetnie zestrojone, lepiej niż w A4. Mam zimowe opony, auto jest ciężkie, a zakręty pokonuję z łatwością bez ingerencji żadnych systemów - jest to zdecydowanie najlepiej prowadzące się auto w zakrętach jakie miałem. Testuję sobie pewien szybki łuk na połączeniu A4 z A1, jest tam ograniczenie do 60 km/h i do tej pory każdym samochodem wchodziłem tam do 100 km/h max, tym ostatnio przejechałem 120 km/h na luzie. Wyciszenie też jest specyficzne, bo przy niższych prędkościach, tak do 100-110 jest głośniej niż w A4, ale później utrzymuje tą ciszę bardzo ładnie. Można rozmawiać ściszonym tonem przy śpiących dzieciakach mając 165 na tempomacie. VMax nie testowałem bo nie byłem nim jeszcze za granicą, ale rewelacji nie będzie. A3 dochodzi z tą samą mocą (choć mniejszym silnikiem) dochodzi do 235 km/h licznikowych, A4 do 222. Oczywiście na bezpiecznej, niemieckiej autostradzie. Fotele są komfortowe, jest to jakaś wersja sportowych ze zintegrowanym zagłówkiem, podgrzewanych i z czterostopniową regulacją podparcia lędźwiowego. Widoczność super, lusterka duże, miejsca wystarczająco choć bagażnik wydaje się mniejszy, ale znacznie lepiej ustawny w A5 niż w sedanie A4. Podsumowując: Oczywiście jestem wdzięczny pracodawcy za możliwość podróżowania nowym Audi, aczkolwiek własnych pieniędzy bym na to nie wydał. Widząc jednak ceny zakupu a następnie odsprzedaży na wolnym rynku poprzednich modeli wiem skąd taka decyzja - te auta w zasadzie nie tracą na wartości. Chętnie odpowiem na pytania wszelakie.
  11. Szukając czegokolwiek nowego dla siebie staram się wyciągnąć jak najwięcej informacji od użytkowników i mi osobiście bardzo brakuje takich opisów, stąd ten mini artykuł.
  12. Oho, zobaczymy kiedy podchwyci samiwieciekto
  13. Dwa dni temu jakiś "redaktor" lub "redaktorka", popełnił taki artykuł, o tytule "Policja zmienia pomiary prędkości. Kierowcy tracą prawko jedno za drugim" I możemy tam przeczytać: "Postój w obrębie odcinkowego pomiaru Przy odcinkowym pomiarze prędkości mierzony jest średni czas przejazdu między dwoma punktami. Jeśli w tym czasie zatrzymałeś się (np. na stacji benzynowej wewnątrz odcinka), twoja średnia prędkość może być zawyżona — wówczas warto odwołać się od mandatu i przedstawić dowody postoju (np. paragon z czasem zakupu, dane GPS z telefonu)." Pomijam już pomysły, aby od mandatu odwoływać się za pomocą paragonów* lub GPS z telefonu. No ale żeby postój pojazdu ZAWYŻAŁ średnią prędkość, to już trzeba być wybitnym orłem z fizyki. Oraz po prostu nie myśleć, co się klepie, ważne aby wierszówka się zgadzała. Teraz się boje o wysokość mandatu za moje auto, w końcu stoi od piątku i przez weekend pewnie mocno mi nabiło tej prędkości. PS. Nie daje linka, aby im nie robić wyświetleń. *- odwołanie od "mandatu" na podstawie paragonów nie działa na AK, wiec wątpię aby tym bardziej policja dala się przekonać.
  14. Samochód przede mną zatrzymał się na stopie, odjechał, więc naturalne że ja ruszyłem i zatrzymałem się przed linią - i bum :-) Pani uważa, że skoro już ruszyłem to nie powinienem się zatrzymywać i tak uderzyła we mnie, ale to była moja wina i chcę wyłudzić odszkodowanie :-)
  15. Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.
  16. Jest dobrze. 90k PLN i masz to: "Fiat 500 Hybrid Torino otrzymał dobrze znaną jednostkę FireFly 1.0. To 3-cylindrowy silnik benzynowy, wspierany przez 12-woltowy układ mild hybrid. Rozwija on 65 KM, czyli o 5 KM mniej niż w poprzedniku ... Osiągi są mało porywające. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 16,2 s, a prędkość maksymalna to 155 km/h. " I to wszystko z ręczną skrzynią biegów. To się będzie super sprzedawać
  17. 13 punktów
    Wymóg jest: posiadać, nic więcej
  18. Zaznacz pierwszy wlasiciciel i bezwypadkowy. Przez telefon najwyzej powiesz jak wyglada sytuacja i tyle. Jak ktos bedzie mial z tym problem, to niech nie przyjezdza i gitary nie zawraca Ogolnie to rob tak, zeby Tobie bylo wygodnie, bo szkoda czasu i energii na kupujacych- kosmitow.
  19. 13 punktów
    Wypasione felgi, koniecznie odnawiaj i raportuj o postepach To beda z pewnoscia bardzo dobrze wydane $$$
  20. no to hop. Korzystając z okazji, że elektryczny wynalazek o napędzie spalinowym przekroczył właśnie 50 tys km. a ja siedzę w domu chory i się nudzę, to należy się małe podsumowanie. Najpierw dowody: A teraz wnioski. Jeździ się tym nadal bardzo fajnie. Mnie po prostu chyba pasuje fakt, że napęd jest tylko elektryczny dzięki czemu jest mega płynny, łatwy do wyczucia, reagujący od razu. Jedyna drobna wada, to że silnik spalinowy ma 3 cylindy co czasami słychać, chociaż i tak jest to o klasę lepiej wyciszone niż większość popularnych na rynku trzycylindrowców. Spalanie za całą eksploatację mam 5.4 litra/100km. Mimo tego że w tym roku miałem, jak na siebie sporo tras autostradowo-ekspresowych. Na powyższym zdjęciu jest spalanie od tankowania zrobione tylko przeze mnie kręcąc się dom-praca-rodzice-sklepy itd. Bo żona siedzi w delegacji, a na codzień ona tym też jeździ. Chociaż komputer trochę zaniża. Co do awaryjności to różowo nie jest, ale raczej drobne rzeczy: wymiana przednich hamulców bo blaszki trzymające klocki obcierały o tarcze, wymiana panelu z przyciskami na drzwiach, bo się lusterka nie zawsze chciały skaładać i wymiana tapicerki tylnych drzwi, bo się rozłaziła. Wszystko to przypadki często wystepujące w tych autach. To jest samochód bardzo praktyczny, oszczędny, przyjemny w prowadzeniu, całkiem wygodny na dłuższe trasy. Zaprojektowali go Japończycy naprawdę z pomysłem i przemyśleniem, niestety niedomaga jakość montażu w fabryce w UK. Chociaż sumarycznie na razie na plus. Czy dziś bym go kupił? Zależy za ile. Na pewno nie za tyle co wtedy (ponad 170 tys. w lutym 2023). Jakbym miał kupić taką hybrydę crossovera to pewnie bym w pierwszej kolejności szukał u MG. Albo Jaecoo 7. Bardzo fajne auto z bardzo dobrymi materiałami w środku, gdzie plugIn kosztuje mniej niż HEV Nissana. Nawet bym zaryzykował niepewność co do chińskiej marki. W końcu dzisiaj to prędzej Nissan upadnie niż koncern Chery. Chociaż Nissan właśnie wprowadza kolejną generację ePowera. Zmienili mocno silik spalinowy (chociaż nadal ma 3 cylindry), pewnie oprogramowanie i inne detale, jest trochę mocniejszy, podobno ma być jeszcze lepiej wyciszony i mniej palić. Jak jeszcze dadzą cenę adekwatną do dzisiejszej sytuacji na rynku, to nadal będzie naprawdę ciekawa propozycja.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.