Zawartość dodana przez Polarny
-
Od 21 września więcej skrzyżowań
Zjazd z i wjazd na ekspresówkę to zawsze były skrzyżowania. Ten łącznik pomiędzy jezdniami to nawet logiczne, że to skrzyżowanie, bo wcześniej konieczna byłaby dodatkowa droga np. po lewej - co w kontekście jadącego jak na street view niczego nie zmienia.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Bez sensu - brak papierka, wszystko jest w systemie, ale przeglądu zrobić nie można. BTW. Wtórnik i tak zdążyłem wyrobić, a przegląd zrobiłem na kartę pojazdu, ale w sierpniu.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Nieco anegdotycznie: jednak znalazł się starty DR - był w domu.
-
Mazda CX5 2.0
Ja jestem wyczulony na wszelki hałas i moje ledwo słychać. Prędkości do 140. Belki Thule Wingbar.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
No właśnie ciężko - ja zgubiłem najprawdopodobniej, gdy robiłem zdjęcia dla ubezpieczalni. To jest przez aplikację webową i tam na żywo robi się zdjęcia i dowodu i pojazdu. Nie da się zrobić zdjęć zawczasu i jedynie ich przesłać hurtem. Zostawiłem DR na klapie bagażnika, po czym odjechałem ... Albo znajdę za jakiś czas w domu lub gdzieś w samochodzie. Swoją drogą - strasznie durne jest to robienie zdjęć "w jednej sesji" i samochodu, i dokumentów. Rok temu próbowałem to zrobić jak samochód czekał na parkingu u mechanika i zonk - nie mam DR przy sobie. Teraz drugi zonk - nawet jeżeli ten DR jednak się nie zgubił, to do czasu robienia zdjęć leżał sobie spokojnie w teczce razem ze wszystkimi papierami od auta.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Jak mam spalić auto, skoro ktoś je ukradł? Dawaj przynajmniej logiczne rady, skoro ironiczne ci nie wychodzą. Czyli po złożeniu wniosku o wtórnik AC kradzieżowe działa, a oryginał jest nieważny? W sumie można - po zorientowaniu się, że auto ukradli a DR został zgubiony - najpierw złożyć wniosek o wtórnik, a później zgłosić kradzież. O ile ktoś się zorientuje w odpowiedniej kolejności.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Nie ogarniasz, czego nie ogarniam. Na szczęście inni są bardziej ogarnięci. I nie wiem, co to za problem, gdy kierowcy się zmieniają. W traficarze cały czas się zmieniają i jakoś nikt nie jęczy. Poza jednym wyjątkiem. A co przed wyrobieniem wtórnika? Przez ten czas AC kradzieżowe nie działa? Bo później - jak rozumiem - istnienie wtórnika powoduje, że oryginał nie ma mocy prawnej?
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Czyli jak wyrobię wtórnik, to pewnie powiedzą, że oryginał oddałem złodziejowi ... zatem AC od kradzieży przestaje działać.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Czyli jak zgubię DR i zaraz z własnej winy uszkodzę auto, to nie dostanę odszkodowania?
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Nie piszę, że ma go nie być. Piszę, że jest bez sensu - przynajmniej gdy poruszamy się po kraju. BTW. Przy przeglądzie powiedzieli, że jak nie mam DR ani KP, to muszę jakieś wręcz tablice zastępcze wyrabiać i że bez zaświadczenia o przeglądzie (mimo że sprzed roku jeszcze przegląd był ważny) nie dostanę wtórnika. W urzędzie mówili jednak co innego.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
W najbliższych dniach - może nawet dzisiaj - będę robił przegląd, to zapytam o ten wydruk z WK. Póki co karta pojazdu ma wystarczyć. Swoją drogą, mogliby już zrobić unijny system DR i PJ.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
A znasz kogoś, kto drugi komplet trzyma w aucie? BTW. Niestety DR nie znalazłem ...
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Nie wiem, czy nowy. Przed chwilą dzwoniłem na SKP (bo jeszcze nie wiem, czy DR się odnajdzie, czy nie) i facet powiedział, że zastępczo może być karta pojazdu. Jeżeli nie ma karty, to tymczasowe zezwolenie z urzędu po złożeniu wniosku o nowy dowód. Tak czy owak, nie uniknie się wyrabiania DR jeżeli nie ma się KP - przynajmniej do najbliższego badania technicznego.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Dlaczego miałbym je tam chować, skoro ubezpieczyciel nie wymagał ich fotografowania?
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Czekaj, czekaj ... coś żeś mi przypomniał. Ostatnio używałem DR właśnie żeby zrobić zdjęcie dla ubezpieczalni i robiłem to przy samochodzie (bo zdjęcia samochodu też chcieli). Poszukam więc w aucie.
-
Wyrobienie wtórnika zagubionego dowodu rejestracyjnego - sens
Ostatnio zauważyłem, że nie mogę tego dokumentu znaleźć - pewnie gdzieś w domu jest, ale w praktyce jest tak, jak bym go zgubił. Wypadałoby wyrobić wtórnik, ale tu urzędy podchodzą do tego niesamowicie poważnie, mimo że dowód rejestracyjny w postaci fizycznej z logicznego punktu widzenia nie ma żadnego sensu, gdyż wszystkie dane są w chmurze. Trzeba OSOBIŚCIE złożyć wniosek, zgodę na przetwarzanie danych osobowych oraz oświadczenie o zagubieniu. Jeżeli jest współwłaściciel, to też musi się pofatygować. Do tego karta pojazdu (o ile jest), tablic na szczęście nie trzeba już przynosić. Nie wiem, jak z zaświadczeniem przejścia badania technicznego - ale to raczej jest w systemie. O ile w jakiś sposób zrozumiały jest ten cały korowód przy pierwszej rejestracji, o tyle dziwne jest, że trzeba to powtarzać przy wyrabianiu duplikatu papierka, który już wcześniej został uznany za godnego egzystencji. Tutaj powinno być kliknięcie w systemie "chcę duplikat", opłata i odbiór. Pytanie jednak dotyczy praktycznego wymiaru - jest sens sobie tym głowę zawracać? Co się stanie, jeżeli nie będę miał DR? Przegląd techniczny - z tego co wiem - może się odbyć bez niego. Nie trzeba DR ze sobą wozić - on istnieje i tak wirtualnie. Ktoś przerabiał temat i może wskazać wady nieposiadania DR w formie fizycznej?
-
Zwrot używanego auta po zakupie
Raczej nie, bo w uzasadnieniu napisał, że to kolega był najdalszym, który jeszcze był właścicielem przed upływem roku.
-
Zwrot używanego auta po zakupie
Kolega kiedyś dostał pismo poleconym o usunięcie wady w mondeo, który sprzedał niecały rok wcześniej. Najlepsze jednak było to, że napisał to do niego nie kolejny właściciel, ale chyba trzeci licząc od kolegi - samochód w ciągu tego roku gęsto przechodził z rąk do rąk. I facet sobie wykminił, że za wadę odpowiedzialny jest nie poprzedni właściciel, nie jeszcze poprzedni, ale jeszcze bardziej "poprzedni".
-
Coraz częstsze przypadki nowej "mody" na drogach szybkiego ruchu.
Wtedy oczywiście niech lepiej nie jadą, tylko się zatrzymają. Byle nie na pasie ruchu.
-
Coraz częstsze przypadki nowej "mody" na drogach szybkiego ruchu.
I tak jest za każdym razem, gdy mocniej pada? Bo filmy to praktycznie na każdy temat można znaleźć, co nie dowodzi powszechności zjawiska pokazanego na tych filmach.
-
Uwaga na prowokacje policji
To, że większość wypadków (ogólnie) jest w wyniku przekroczenia prędkości nie oznacza, że ograniczenia prędkości są ustawiane z sensem. Taka analogia.
-
Uwaga na prowokacje policji
Ale ten "kawałek przed przejściem" może być wszędzie. Więc jak już ZA przejściem zaczniesz TIRa legalnie wyprzedzać, to będzie to samo.
-
Uwaga na prowokacje policji
Więc podaj przykład, na jaki pomysł może wpaść pieszy żebym go potrącił, gdy wyprzedzam tyle koła naczepy TIRa na przejściu dla pieszych.
-
Uwaga na prowokacje policji
I co z tego, że wyprzedzasz tylne koło TIRa, który przejeżdża przez pasy? Pieszy nagle wyskoczy? Jesteś typowym przedstawicielem nurtu "karać za nic, byleby tylko przepisy na to pozwalały". Zazwyczaj jest 100% widoczności i zazwyczaj widać, co się dzieje. Choćby na filmiku na samej górze.
-
Uwaga na prowokacje policji
Otóż to - to takie komunistyczne myślenie, wypaczające sens przepisu. Nie jest ważne, że "wyprzedzający" widział przejście i okolice już pół kilometra wcześniej. Ważne jest, by można go było udupić, bo przepis na owo udupienie pozwala. Drogówka bryluje w tego typu "dbaniu o bezpieczeństwo" - tam się mentalnie nic od czasów Barei nie zmieniło.