Zawartość dodana przez Polarny
-
Blok jakie gniazdko
To po ilu km się zwróci?
-
Astra 1.6 200KM - moja opinia
Jakie obroty na najwyższym biegu przy 100 km/h? Albo 150.
-
EV AK Pionierzy!
Chyba TTTM. Jechałem jako pasażer Ioniqiem hybrydą i było OK. Sam mam silnik w rowerze i też jest cicho (za wyjątkiem jakiegoś rezonansu przy 12-14 km/h, ale to do sprawdzenia). A hamowanie silnikiem też u mnie słychać, ale nie o tym dźwięku piszę w przypadku Zoe. Tam jest dźwięk odrzutowca przy przyspieszaniu - nie to że nieprzyjemny, ale jednak za głośny no i ta dziwna "muzyka" gdy się toczę.
-
EV AK Pionierzy!
Zasugerowawszy się tą informacją, potestowałem. I jestem rozczarowany - przede wszystkim hałasem. Silnik słychać bardzo wyraźnie i głośno, a dodatkowo przy zwolnieniu i toczeniu się wydaje jakieś dźwięki niczym generatory nieodkrytych jeszcze cząstek z wieży Citi 17 z Halflife'a. No i cena - ponad 120 tys. za de facto taczkę mniejszą chyba od clio ...
-
EV AK Pionierzy!
No nie wiem, czy można tak sobie wlepiać mandaty przy EWIDENTNYM dowodzie, że mandat się nie należy. To już można by podciągnąć pod inne ciekawe paragrafy - może Grażynka by się nauczyła, że niektóre rzeczy "dla bezpieczeństwa" wcale takie bezpieczne nie są.
-
EV AK Pionierzy!
Rozumiem, że ktoś mógłby przykleić napis "electric" z tyłu auta zamiast "hybrid". Ale da się chyba sprawdzić, czy sprzęt ma wydech? Dopisz na karteczce "sprawdzić, że nie ma wydechu", bo ci geniusze sami na to nie wpadną. Ew. dopisz "a jak nie wiecie, to sobie sprawdźcie w CEPiKu, że to elektryk". Oczywiście inne tablice czy tego typu sposób identyfikacji byłby lepszy (btw. czerwone tablice aut z wypożyczalni na Cyprze to wg mnie bardzo dobry pomysł). Tylko że to nie może być tak, że deklarujesz EV na kartce, a leniowi nie chce się nawet potwierdzić tego. Ja na twoim miejscu bym się procesował - sprawa wygrana, oni poniosą koszty. Również twojego wolnego dnia w pracy. Nauczą się, ale trzeba trochę konsekwencji. P.S. Jak płacę za parkowanie mobilnie, to też zostawiam karteczkę. I co - powiedzą mi, że każdy sobie może tak napisać? Nie - ich obowiązkiem jest to SPRAWDZIĆ. Ustawa zwalnia cię z obowiązku płacenia, a oni nie mają prawa ci zawracać głowy - to ich problem, jak to sprawdzić.
-
EV AK Pionierzy!
A czy model twojego auta występuje w wersji nieelektrycznej? Bo jeżeli nie występuje (np. leaf to osobny model), to to wystarczy za identyfikację. Wtedy na karteczce napisz "to jest leaf (np.), a one są TYLKO elektryczne".
-
EV AK Pionierzy!
Też tak to odbieram. Te wszystkie turbiny, zmienne geometrie, kolektory dolotowe, wtrysk wielofazowy, DPF-y, start-stop, asystent ruszania pod górkę a nawet skrzynia biegów to kombinowanie żeby nienaturalny dla auta napęd jakoś działał. Wczoraj, jadąc powoli przez las e-bikiem i obserwując ogromną oszczędność energii w związku z nikłym tempem, naszła mnie refleksja jak to jest w spalinowych. Tam powoli nie znaczy ekonomicznie - bo silnik ma "stały koszt" - trzeba zużywać energię nie na poruszanie się i związane z tym opory, lecz na sam fakt, żeby silnik działał. Przy jakiejś prędkości suma tych kosztów jest najniższa na przejechany kilometr. W elektryku natomiast jest to funkcja monotoniczna - skoro opory wraz z prędkością rosną szybciej niż liniowo, to koszt przejechania kilometra będzie wyższy przy wyższej prędkości. Jest to naturalne. Niestety, z drugiej strony, "tankowanie" prądem też jest trochę nienaturalne. Sama idea baterii jest słaba. Tramwaje mają z tym dobrze i wg mnie w tym kierunku tu pójdzie - jakieś pasy indukcyjne a bateria na wypadek zjazdu w miejsca, gdzie nie ma zasilania. Ew. wymiana w dwie minuty całego kompletu baterii na naładowany. Nawet w tym propagandowym filmiku - urządzenie albo jest podłączone do sieci, albo ma WYMIENNE baterie, albo bez problemu może się ładować, gdy nie jest używane, natomiast bateria starcza na cały dzień użytkowania. Jak często to się zdarza? Odpisujesz co masz odpisać i tyle. A najlepiej za szybą miej karteczkę z informacją że elektryk i zwolniony z opłat zgodnie z ustawą z dnia.
-
EV AK Pionierzy!
Można to zatem porównać do kupna auta o większej mocy? Mniej ekonomiczne, ale przyjemniej się jeździ. Tzn. wymiar ekonomiczny ustępuje tu oczekiwanym wrażeniom. Zgadza się? BTW. Jak Traficar dorobi się elektryków w W-wie, to aż sam sprawdzę, czy to taka rewelacja. W rowerze się sprawdza ... Nie bardzo rozumiem, w czym problem. Wystawiają ci mandat? Wpisujesz że nie przyjmujesz + adnotacja, że jeździsz elektrykiem z ew. skanem dowodu rejestracyjnego.
-
EV AK Pionierzy!
Biorąc pod uwagę cenę zakupu i dalsze oszczędności - naprawdę warto? Odpowiedniki niezelektryfikowane są jednak nadal dużo tańsze.
-
EV AK Pionierzy!
Jaka cena? Katalogowa czy trochę mniej?
-
Pierwszeństwo - wyjazd z garażu.
To już jadący w strefie ruchu lub w nią wjeżdżający nie włącza się do ruchu, natomiast wyjeżdżający z garażu - jak najbardziej. Zatem ten z garażu musi ustąpić. Wystarczy jednak niepozorna tabliczka i sytuacja się zmienia. Generalnie takie kwestie, które wpływają na pierwszeństwo, powinny być trochę bardziej widoczne.
-
Pierwszeństwo - wyjazd z garażu.
Wtedy byłoby tak wszędzie - na każdym skrzyżowaniu. Tu po prostu każdy myśli, że jadący W->E ma pierwszeństwo. I ten jadący, i wyjeżdżający z garażu. Widać wyraźnie, że ocena pierwszeństwa następuje na podstawie samego przebiegu drogi - naturalne się wydaje, że wyjeżdżający z garażu zawsze ustępuje. Mało kto patrzy na ten mały znak, w dodatku po lewej stronie. Podobny problem jest, gdy nieco szersza droga krzyżuje się z mniejszą, niepozorną i nie ma znaków. 95% ignoruje pierwszeństwo tych z prawej.
-
Pierwszeństwo - wyjazd z garażu.
To teraz pytanie dodatkowe - a jak to wygląda w praktyce? Odpowiedź jest równie oczywista.
-
Pierwszeństwo - wyjazd z garażu.
Niby oczywiste - wyjazd z garażu traktujemy jak wyjazd z posesji - jest to włączanie się do ruchu. Trzeba ustąpić wszystkim. Ale okazuje się, że nie tylko wyjeżdżający z garażu włącza się do ruchu - czyni to również ten, kto wyjeżdża ze "Strefy ruchu". Obaj włączają się do ruchu - wyjeżdżający ze strefy ruchu jedzie prosto W -> E, a wyjeżdżający z garażu skręca S -> W. Który ma wtedy pierwszeństwo?
-
Jak najcichsze belki dachowe
Skoro odgrzebany temat - kupiłem w końcu wingbary. I nie żałuję - naprawdę jest cicho.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
To, co piszesz, nie zgadza się z rzeczywistością - bo przy delikatnym przyspieszaniu i nagłym wciśnięciu gazu (nie za dużo, żeby tylko o 1 bieg zredukował) redukcja trwa zauważalnie długo. Z VII na VI redukuje faktycznie szybciej, ale to dlatego, że jadąc na VII nie spodziewa się wyższego biegu. I tak w praktyce naciśnięcie na VII przy 80 km/h powoduje redukcję o zazwyczaj o 2 biegi. Ale wiadomo, że rzeczywistość sobie a zdania nie zmienisz. Jakby co, to sterownik jest skopany.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Akurat to, że przewiduję sytuację na drodze i jadę szybko, ale mniej ścieram klocki i mniej przyspieszam, powoduje głównie taki problem obcy reszcie gatunku, że nikt nie wierzy w moje spalanie. Natomiast to, że DSG muli przy redukcji, jest faktem ogólnie znanym i na forach opisywanym. Gdy trzymam od razu 2 biegi niżej, reakcja na gaz jest diametralnie inna - ten problem jest zatem znany reszcie gatunku, pod warunkiem że ten gatunek jeździł DSG. Jak tak piszesz, to zaczęło mi się wydawać, że może faktycznie o 2 biegi zmienia wolniej niż o 3 - ale sam już nie wiem czy tak jest, czy to wynik sugestii. Sprawdzę przy najbliższej okazji (czyli dzisiaj wieczorem).
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
To raczej nie ma znaczenia, gdy redukuje na bieg, którego się nie spodziewa. Np. gdy jedziesz na IV delikatnie przyspieszając, to spodziewa się biegu V, a nie III. Jakiś czas temu czytałem, że pracują nad kolejną generacją trzysprzęgłową, gdzie DWA biegi będą gotowe do przełączenia. Oczywiście te, których skrzynia się spodziewa. Ale już dla jazdy na VII biegu będzie to coś - redukcja na V nie będzie wyczynem. Jakiś czas temu nauczyłem się, jak jeździć w miarę szybko i jednocześnie oszczędnie. Jest kilka trików, ale najważniejszy jest trywialny - po prostu trzeba umieć przewidywać i nie cisnąć gazu, gdy wiadomo, że się będzie hamować. Nawet lepiej jest zawczasu zahamować lekko i rozpędzać się z jakiejś prędkości, a nie od zera. U mnie standardem jest, że pasażerowie śpią, bo przeciążeń dużych nie ma - a i tak wszystkich wyprzedzam, włącznie z mistrzami prostej w drogich SUVach, jak już się prosta skończy i zaczynają się światła, to bidulom moc już nie pomaga, bo trzeba zacząć myśleć - a tego już nie potrafią. Dlatego może powinienem pojeździć trochę bezmyślnie - wtedy trzeba cisnąć i skrzynia się adaptuje do innej jazdy.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Zależy zarówno od aktualnego biegu jak i od obrotów. Im niższy bieg i im wyższe obroty, tym mniej chętnie zrzuca. Skrajnością jest ustabilizowanie prędkości przy 70-75 - wtedy jest VII bieg i wtedy większość wciśnięć gazu to redukcja do V. Im wyższa prędkość (a więc i obroty), tym więcej gazu trzeba wciskać, żeby zredukował o 2 biegi. Jakkolwiek przy 90-100 nadal wciśnięcie do połowy redukuje o 2. "Nie zauważyłem opisywanego problemu" to trochę co innego niż "to, co zauważyłem, nie było dla mnie problemem". Pisałem tam co innego, ale - znając waszą zdolność rozumienia tekstu - przez ten beton się nie przebiję. Wracając do tematu - jak mam jeździć, skoro i tak wyprzedzam wszystkich na zwykłej trasie, na ekspresówce i w mieście 95%? Jeszcze bardziej mam popierniczać, żeby skrzynia uznawała obroty powyżej 1700 za normalne, a nie zbyt wysokie? Co do spalania - chyba nie trzeba wielkiej błyskotliwości, żeby po datach wywnioskować, że była to jazda głównie miejska. Ale w tej opinii - podobnie jak w innych - na pewno znowu jestem w mniejszości.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Kupiłem nowy, więc nie będę sprzedawał po 4 latach. Poza tym niecały rok po zakupie weszły przepisy, które powodują, że muszę odprowadzić pełny VAT od ceny sprzedaży, zatem tym bardziej nie opłaca się go sprzedawać. Ale dziękuję za darmowe konsultacje, Wujku Dobra Rado. Auto generalnie jest bez zarzutu, gdyby nie beznadziejna skrzynia (a raczej jej oprogramowanie).
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Notorycznie. Jak już pisałem, nie trzeba wcale cisnąć - wystarczy dać 1/4 - 1/3 gazu. "Oni" czyli kto? Bo ASO raczej się w to nie bawi. Piszesz zapewne o specjalizowanych serwisach DSG. Gdy jechałeś, trzymał jeden bieg przy 50-80-50 i nie dążył do obrotów 1300-1700? Pewnie mógłbym jeździć dynamiczniej, ale teraz i tak trochę przeginam, więc nie wiem, jak taka jazda miałaby wyglądać. Chyba że zatrzymywałbym się bez sensu i dawał w palnik, żeby się skrzynia zaadaptowała.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Ale tego, co pod awatarem, nie będę zmieniał - chyba że coś dopiszę.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Pod awatarem jest napisane.
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
I tyle w temacie zrozumienia zdania: 50-80-50 jest w trybie AUTO, nie w sekwencji. Pogrubiłem istotny fragment, bo napisanie "AUTO" wielkimi literami to jednak za mało. U mnie przyspieszenie zaczyna się od ok. 1800 rpm, a automat uwielbia utrzymywać 1300-1700. Jeżeli masz silnik, który z tak niskich obrotów przyspiesza, to pogratulować.