Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polarny

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Polarny

  1. Są sytuacje, gdy idiotyczne jest wachlowanie biegami. Ta sytuacja - czego pewnie do tej pory nie zauważyłeś - to jazda 50-80-50-80-... - piszę o niej od samego początku. Nie ma nic idiotycznego w tym, żeby osiągnąć obroty 2500 i nie wrzucać wyższego biegu, skoro wcześniej następowało szybko zwolnienie znowu do 50. Tak czy owak, pytając o skrzynię, która nie zachowuje się w idiotyczny sposób, który tu promujecie, zapomniałem że znam taką - jechałem jako pasażer. To W124 z 2.0 benzyna 130 KM. Automat 4-biegowy, IV bieg wrzucany tylko przy wyższych prędkościach, III zostawała przy 100 km/h przy stałej jeździe. Nie pamiętam od ilu, ale od 50 mogło być. W nowszych skrzyniach, programowanych prawie na obroty jałowe, jest to niewykonalne. Jesteś mistrzem nierozumienia tego, co czytasz. Pytałem o sposób na niezmienianie biegu, odpowiedziałeś "bez problemu", po czym opisujesz scenariusz, gdzie bieg jest zmieniany. Oczywiście że nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, nawet gdy powtórzę to kolejny raz - a pisałem o tym już wiele razy w tym wątku. I nie tylko ja. W DSG redukcja może trwać ponad sekundę, jeżeli następuje o więcej niż 1 bieg. A naprawdę nie trzeba cisnąć, żeby taka redukcja nastąpiła - np. przy 65 potrafi trzymać jeszcze bieg VII (siódmy), a po muśnięciu gazu redukuje do V i obroty skaczą na oszałamiające 2000 rpm. No ale gdyby DSG trzymało te 2000 rpm, to byłoby to zaprzeczeniem idei ... Jak już pisałem (@grogi, nie czytaj, nie ma sensu) wystarczyłoby, gdyby te skrzynie nie dążyły do obrotów prawie jałowych. Ewentualnie - gdyby można było płynnie zmienić charakterystykę pomiędzy D i S. Naprawdę ciekawy jestem, ilu z was, jadąc manualem, trzyma za wszelką cenę aż tak niskie obroty. Nawet gdy wie, że za chwilę będzie potrzebne przyspieszenie - ale niech ten VI bieg będzie przez sekundę ...
  2. Naprawdę nie wiem, jakich słów użyć, żeby któryś z odpowiadających zrozumiał prostą kwestię, którą opisuję. Spróbuję najkrócej jak się da. 50-80-50 jest w trybie AUTO, nie w sekwencji. Przyspieszanie jest łagodne. Jakim cudem automat przy 80 nie wrzuci wam wyższego biegu tylko pozostanie na tym samym co przy 50?
  3. Ostatnie zdanie cytatu, na który odpowiadałeś, brzmi: Jak już mam jeździć na sekwencji, to manualna skrzynia jest wygodniejsza. W jednym automat ma przewagę dla mnie - gdy ruszam ze świateł. Wygodniej jest nic nie robić niż przełączać kilka biegów. Po rozpędzeniu się jest masakra. A wystarczyłoby tylko tyle, że nie próbuje na siłę trzymać ekstremalnie niskich obrotów. Uprzedzając - o trybie S i o tym, dlaczego nie rozwiązuje problemu, pisałem już wiele razy. W deklaracjach jesteś mistrzem, ale gdy mówię "sprawdzam", zawsze wymiękasz. Przedstaw zatem, na jakim biegu jedziesz te 50-80-50-80 i jakie masz obroty. Najbardziej ciekawi mnie ustabilizowanie na chwilę 80 i nie wrzucanie wyższego biegu przez automat.
  4. Jeżeli piszesz o ciśnięciu do dechy, to pewnie tak. Mi chodzi o zwykłą jazdę - mam dosyć ciągłych opóźnień w jeździe miejskiej, bo akurat pół sekundy wcześniej automat zrzucił obroty do 1300 a właśnie wcisnąłem gaz o 1/4. Jak już mam jeździć na sekwencji, to manualna skrzynia jest wygodniejsza.
  5. Nie przewiduję - po prostu trzymam ZAWSZE niższy bieg i nie staram się za wszelką cenę utrzymywać obrotów 1300 - 1800. Dzięki temu, jeżeli wciskam gaz o 1/4, to nie muszę redukować o 2 biegi, tylko przyspieszam. Już pisałem, że u mnie tryb S to zarzynanie silnika - nawet delikatne przyspieszanie trzyma obroty do 4000. W C5 (jeździłem niedawno) tryb S jest taki, jak powinien być - można nim jeździć cały czas i silnik wyje tylko wtedy, gdy się mocno wciśnie. U mnie jest zupełnie inaczej. Dlatego pisałem o customizowaniu - S taki jak w citroenie by mi odpowiadał. Problem to ty masz - i to z rozumieniem tekstu. Piszę cały czas o jeździe w miarę delikatnej - gaz nie jest nawet do połowy wciśnięty. Ile razy trzeba pisać w kółko to samo, żeby dotarło? Problem nie jest w przyspieszeniu od 50 do 80, lecz w późniejszym ZWALNIANIU z 80 do 50. Umiesz z automatem tak jeździć 50-80-50-80-50 ... przyspieszając łagodnie, żeby nie zmieniał biegu?
  6. W manualnej trzymam niższy bieg, więc nie bardzo jest z czym zdążać.
  7. W poście, na który odpowiadałeś:
  8. Dokładnie taką sytuację miałem na myśli. Widzę, że jest jednak ktoś, kto jeździ autem, a nie tylko teoretyzuje.
  9. Hydrauliki palą mniej niż DSG? Trochę to sprzeczne z prawami fizyki. Grogi odpowiadał komuś, kto od kilku lat jeździ automatem. Wydawało mi się oczywiste, że piszę o sytuacji, gdy w danym momencie decyduję się na przyspieszenie a nie o sytuacji, gdy wiem, że przyspieszenia będę potrzebował z X sekund. A że oczywiste to nie było, to mamy kolejne odkrywanie Ameryki i mentorskie pouczanie, jak to jednak należy nauczyć się automatem jeździć - jak by to była jakaś wiedza tajemna dostępna dla wąskiej elity umiejących jeździć automatami. Podobnie kiedyś dostałem radę, że silniki N/A są super, tylko trzeba umieć redukować biegi. Urocze, nieprawdaż?
  10. To "jeśli" jest tu kluczowe. Bo wątpię, czy warto poświęcać energię na zmianę biegu tylko po to, by przez sekundę obroty były niższe. Poza tym dochodzą opóźnienia, gdy chce się nawet lekko przyspieszyć - ponieważ automat wrzuca wyższy bieg, gdy to tylko możliwe, to każde mocniejsze muśnięcie gazu oznacza redukcję, a więc też stratę czasu. Ja to wyraźnie odczuwam i tego nie akceptuję. A wystarczyłoby, gdyby trzymał obroty do ok. 2500, zamiast zmieniać przy 1800. Generalnie owo CVT wydaje mi się ciekawym rozwiązaniem, bo jakoś nie kupuję ciągłego wachlowania biegami. Co innego, gdy przełożenie zmienia się płynnie.
  11. Skąd wiesz, czy wszystko już umiesz?
  12. To był Wujek Dobra Rada - odcinek specjalny.
  13. Spodziewałem się takiego pytania, jakkolwiek trochę późno się pojawiło. No i to zdziwienie ... Otóż jest to częsta sytuacja na kilkupasmowych arteriach ze światłami z podwyższoną dozwoloną prędkością. Jadę ok. 80, widzę, że jest czerwone, więc puszczam gaz, ew. lekko hamuję, żeby dojechać później na moment, gdy będzie zielone. Wtedy zwalniam. Zapala się zielone - przyspieszam. Albo jadę 80, trafi się wolniejsza fala, zwalniam, uda się ominąć, przyspieszam. Taka jazda jest u mnie dosyć częsta. Może dzięki temu mam wyniki spalania, które niektórzy uważają za zmyślone. Próbowałem przejeżdżać te same odcinki na "auto" i na manualu, trzymając wyższe obroty (bez przesady - niecałe 3 krpm). Komputer nie wskazywał wyższego spalania. Trochę teraz strzelam, ale wg mnie zmiana biegu w automacie też wymaga energii. Więc przy pewnej częstotliwości zmian ekonomiczniej jest nie zmieniać. To trochę jak z gaszeniem silnika "na chwilę".
  14. Przy stałej prędkości może tak, ale ja piszę o jeździe 50-80, gdzie co chwilę zmieniam prędkość. W manualu też byś wachlował non-stop, żeby przez sekundę mieć trochę niższe obroty? Jeżeli dochodzisz do ekstremalnych obrotów, to benzyniak oczywiście ma przewagę zakresu przełożenia. Mnie to do niczego nie jest potrzebne - nie pamiętam, kiedy potrzebowałem przyspieszać maksymalnie od 50 do 150. Dziwne to jest zmienianie biegu co sekundę, gdy ze statystyki wynika, że to nie ma najmniejszego sensu. Ale ja pytam, czy znasz automat, który nie zmieni biegu przy płynnym przyspieszaniu do 80 i z powrotem - i tak w kółko.
  15. Piszę o odwrotnej sytuacji - nie potrzebuję wrzucania wyższego biegu przy 80, skoro mam obroty 2400, czyli nadal dosyć niskie i przez ostatnie minuty tej prędkości długo nie utrzymywałem. Czyli powinien pozostać na tym samym biegu, co przy 50 km/h, skoro ze statystyki wynika, że zaraz i tak do tej prędkości zwolnię. Znasz automat, który to potrafi?
  16. Mam porównanie i wolę hydraulika - płynniej zmienia biegi. Wadą jest to, że trzeba trzymać hamulec przy zatrzymaniu i więcej pali, ale subiektywnie przyjemniej mi się jeździ klasycznym automatem.
  17. Ale użyteczne prędkości na poszczególnych biegach są podobne jak w benzyniaku. A to właśnie się liczy w praktyce.
  18. Czyli jedziesz 50 km/h przy 1500 rpm, przyspieszasz do 80 km/h (obroty wzrastają do 2400) i automat nie wrzuci wyższego biegu? Bo u mnie wrzuca, mam 1700 rpm i przy zwalnianiu do 50 musi redukować. I przy delikatnym przyspieszaniu silnik mi wyje ponad 4000 rpm. Ale częściowo was rozumiem, bo jechałem ostatnio innym autem i tam tryb sport działał normalnie, tzn. przy w miarę delikatnym przyspieszaniu nie przeciągał obrotów ponad miarę. Dlatego piszę o customizowaniu - bo u mnie tryb S to zwykłe zarzynanie.
  19. Manualna. Żaden automat, którym jeździłem, nie potrafił się nauczyć że skoro prędkość oscyluje 50-80, to nie ma sensu co chwila wrzucać wyższego biegu żeby zaraz redukować. Przydałoby się, żeby kierowca mógł customizować ustawienia parametrów zmiany biegów.
  20. Zależy, jakim automatem. DSG hamuje.
  21. Jak jeździsz krótkie dystanse, to jeszcze da się to ścierpieć (niekomfortowe opony). Ale jak jadę na wakacje w obie strony prawie 5 tys. km, to wolę już te 20 zakrętów przejechać wolniej, a mieć komfort przez kilkadziesiąt godzin. j.w. - po kilkugodzinnym wytrzęsieniu się na "pewnych" oponach nic już nie jest pewne.
  22. Naprawdę warto dla tych kilku zakrętów pokonanych nieco szybciej?
  23. Przejedź się jednym i drugim, to się przekonasz, który jest kosiarką.
  24. Nie twierdzę że rower jest zawsze dobry. Ale w większości przypadków (gdy do pracy jest blisko) - jest dobry. Głównym powodem dla którego ludzie wybierają samochód jest "nie chce mi się", a nie to co wymieniłeś wyżej. Znam przypadek człowieka, który jechał do pracy samochodem niecałe 300m.
  25. Bo bez tego przejazd rowerem byłby hardcorowym wyczynem. Downhill się chowa.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.