Zawartość dodana przez Polarny
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Przedstaw te obliczenia - bo jeżeli będą słuszne, to faktycznie na mało używany samochód i do jazdy po mieście lepsze okażą się wielosezonowe. Zdarzało mi się, że przed sezonem miałem 4x0 g, albo na jednym kole 5 g, więc tak źle nie jest. Ale bywało też na 2 kołach 25 g. Ale wiadomo, że niedoważenie robi się od przebiegu (i pewnie jakości dróg), więc jak ktoś mało jeździ, to może wyważać np. co 2 lata.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Na mokrym też są dobre? Może i tak - nie jeździłem więc się nie wypowiem. Ale wielosezonówki są droższe od kompletu w skali kilku lat - no chyba że ktoś olewa wyważanie, wtedy cena wychodzi podobna. Ja wolę taniej i lepiej.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Ja z dnia na dzień się umawiam i wymieniam. Poza tym w opiniach wielosezonówki są raczej nie tyle złe w zimę, co słabe w lecie.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
To teraz sobie policz, czy wielosezonowe są faktycznie opłacalne, skoro zmieniasz opony na nowe 2x częściej niż przy komplecie lato/zima, a jednocześnie komplet wcale nie jest 2x droższy.
-
Serce czy rozum?
Czyli sugerujesz, że rozum wskazuje na S3?
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Dlatego napisałem, że co 10 tys. jest OK. Wtedy czasami pojawia się u mnie niedoważenie 25g. Objawów nie było - ale czy to już nie kwalifikuje się na wyważanie?
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Znalazłem informacje, że nawet co 5000, ale z doświadczenia wynika, że 10000 jest OK. Teraz odpowiedz na pytanie, które zadałem wcześniej. to są pojedyncze gramy, a po 10 Mm możesz mieć ponad 20 g niedoważenia.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Kiedyś miałem 90g niedoważenia i było czuć dopiero ok. 100. A po takim dystansie zbieżność trzeba korygować?
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Spróbuj wyważyć, to się dowiesz. U mnie po pół roku bywało 25 g niedoważenia. Czasami jest 0.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Spróbuj - może wyjdzie 0 albo jakieś 10, które można w zasadzie zignorować. Sam to wymysliles? Nie - to mechanicy takie dyrdymały wymyślają, jak im się nudzi.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
Może dlatego, że jednak bije, tylko jeszcze tego nie czujesz. A zawieszenie po dupie dostaje.
-
Opony całoroczne - ile wam wytrzymują?
A zamiana przód/tył? Wyważanie co jakiś czas?
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Nie upewnić się, CO robią inni. Upewnić się, ŻE czegoś nie robią. Czyli dopiero możesz wyprzedzać, gdy masz pewność, że tego nie robią (że nie wyprzedzają).
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Więc jeżeli rozpoczął wyprzedzanie, to nie masz jak się upewnić, że nie rozpoczął - a musisz się upewnić zanim wyprzedzisz. Czyli nie możesz wyprzedzać. To też dobre - gostek przede mną, wyprzedziwszy TIRa, sygnalizuje zamiar zmiany pasa na prawy. Czyli nie mogę wyprzedzać TIRa, do którego dojeżdżam. Swoją drogą - już to widzę, jak na prawoskręcie ktoś zwalnia a pasem na wprost go nie wyprzedzają. Chociaż - o ile dobrze pamiętam - jest przepis, który takich skręcających w prawo zezwala na skrzyżowaniu wyprzedzać. Ale o tych skręcających w lewo nie ma mowy - jest napisane tylko, z której strony można wyprzedzać skręcającego w lewo, ale ani słowa, że na skrzyżowaniach też można (jak skręca w posesję, to można - to nie skrzyżowanie). Jak się trochę poczyta tego PoRD, to takie nieścisłości wychodzą. Teraz tylko zrobić szkolenie w drogówce i łapać "piratów".
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
No właśnie. Może wystarczy, że jest "za" i musisz wiedzieć, że nawet 10 km dalej wyprzedza.
-
Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
- Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
I warto o tym wiedzieć. Chociaż wcale nie jestem pewien, czy jest to przepis świadomy (bo wiele obecnych nie jest).- Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Niestety nie. Przepis jasno określa, że zmieniając pas przy suwaku nie trzeba ustępować pierwszeństwa.- Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Przykład: zabrania się wyprzedzania, jeżeli pojazd za tobą rozpoczął wyprzedzanie. Czyli jak jedziesz autostradą i chcesz wyprzedzić TIRa, to nie możesz, jeżeli 100 m za tobą inny pojazd też wyprzedza TIRa. Oczywiście chodzi o jezdnię dwukierunkową, ale "dura lex ...". Są takie sytuacje przy remoncie ekspresówki np., gdy jest nowa nawierzchnia ale nie wymalowano pasów. Przy jezdni dwukierunkowej to trochę ryzykowna sprawa, jakkolwiek pamiętam, gdy kiedyś remontowano DK17 i nie było malowania - kierowcy uznali, że to jezdnia 2x2. Później domalowali linie, zwłaszcza pobocze, i od razu gorzej się jeździło. Tak czy owak - żeby nie interpretować, czy ten prawy się kończy, czy skręca mocniej, czy słabiej - należy uznać, że to prawy jest kontynuowany i jest jednoznacznie. A nie że od kąta 4,5 stopnia prawy się kończy a jak kąt mniejszy, to lewy się kończy.- Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Te "niewyznaczone pasy ruchu" wprowadzono dla jezdni dwukierunkowych bez linii pośrodku. A nie po to, żeby jechać obok siebie. Coś tego typu:- Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Ten gostek często ma rację pokazując dosyć skomplikowane sytuacje, ale nie zawsze jednak ją ma. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy trzeba subiektywnie oceniać, który pas się kończy, albo czy droga główna wystarczająco mocno skręca.- Bagażnik rowerowy na dach
Nawet przy zdejmowaniu jest różnica. W 591 opuszczam lekko uchwyt i przechylam rower na siebie. W 598 muszę opuścić uchwyt bardziej (o ile się da), albo rower PODNIEŚĆ, żeby zdjąć. Mam wrażenie, że w 598 wkładam w to więcej siły. Co do zamiany - bardzo chętnie. Mam dwa 598. Do Legionowa też nie mam daleko - jak będę jechał z rowerem w te okolice to możemy się zamienić.- Bagażnik rowerowy na dach
Dwie rzeczy. Sam zacisk jest bardziej wyprofilowany (ma wyższą dolną część litery "C", gdzie wkłada się ramę) i rower trzeba albo nakładać bardziej z góry, albo uchwyt nieco opuszczać. W 591 owo "C" jest wypłaszczone i można rower po prostu z przechyłu bocznego wstawić w zacisk. Wyjaśnienie jest podobno takie, że trudniej na chama taki rower wyrwać z zacisku. Druga rzecz - opaski na koła. Lepiej mi się operuje tymi starymi - jest to dużo wygodniejsze, przy nowych trzeba idealnie ustawić koło, żeby opaska skośnie przeszła pomiędzy szprychami. Poza tym stare można było odchylić "na zewnątrz" i zablokować i wtedy elegancko się koła wstawiało w rynienki. Te nowe zawsze trochę przeszkadzają. No i trzymanie tych opasek - owa skośność miała poprawiać stabilizację koła. W praktyce przy 591 nigdy koło mi nie skręciło w rynience - przy 598 się to zdarzyło. Wg mnie ta stabilność się poprawia dla 598, ale tylko w jednym kierunku potencjalnego skrętu koła - w drugim kierunku się pogarsza. Jedną zaletę widzę 598 - przy zmianie uchwytu z "prawego" na "lewy" cześć mocowana do belki jest symetryczna względem przód-tył (środek ciężkości jest cały czas w tym samym miejscu). W 591 to mocowanie wystaje przed belkę, co powoduje dodatkowy hałas.- Bagażnik rowerowy na dach
Jak ma być stabilnie, to przede wszystkim uchwyt musi mieć zaczep przechodzący w belkę poziomą przy mocowaniu do bagażnika dachowego. Wszelkie zaczepy mocowane na śrubeczki powodują ogromne momenty obrotowe przy jeździe po nierównościach. Dla mnie ideałem jest thule proride 591, niestety już nie produkują i trzeba kupować następcę, 598 który jest wg mnie gorszy - trudniej się rower pakuje i te skośne mocowania kół wcale nie są lepsze. EDT. Jednak da się kupić 591 - i ten polecam.- Rabaty na premiumy
Jest w planie, będzie niedługo. Podłokietnik i gniazdo są na właściwym miejscu Będą na właściwym miejscu, gdy plan zostanie zrealizowany. Podobno "niedługo". - Problem z niewyznaczonymi pasami ruchu
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.