Zawartość dodana przez Polarny
-
Fiat Freemont
Dokładnie - zależy kto czego oczekuje. Czy max osiągów przy max piłowaniu, czy rozsądnych osiągów bez piłowania. 525i przy piłowaniu jechał dobrze, ale ja 100 razy częściej potrzebowałem mniejszego przyspieszenia, ale jednak rozsądnego. I tego już bez redukcji nie oferował.
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
Być może. Stare 525i miało skopane.
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
Rozpoznałbyś - ja też poczułem różnicę, ale była ona minimalna. A powiedzieć chcę to, że hydro w C5 nie jest warte dopłaty. W XM-ie było warte, bo różnica była kolosalna w porównaniu ze sprężynowcem. Sam właściciel C5 (od 4 lat) przyznał, że nie bardzo widzi różnicę po przejażdżce superbem. Z doświadczenia wiem (bo jeździłem), że superb ma podobny komfort jak stare renault safrane. A safrane przy XM-ie to był wóz drabiniasty. Czyli w C5 hydro jest, ale w praktyce jakby go nie było.
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
To przejedź się C5 z hydro i C5 bez hydro. Bo że jakieś inne mają skopane zawieszenia, to już nie moja wina.
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
Powiedział co wiedział ...
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
Owszem - bardzo subtelna. XM to było hydro - niesamowity komfort, a do tego trzymanie się w zakrętach (utwardzanie amortyzowania po jednej stronie). C5, gdy wjedzie w studzienkę czy dziurę, trzęsie i łupie tak samo jak sprężynowiec. To faktycznie fajne jest. Nie trzeba też pokrętła regulacji wysokości świateł.
-
Citroen C5 II czy Renault Laguna III?
Nie za bardzo. Swego czasu jeździłem ze znajomym, który zdecydował się na nowe C5 ale nie wiedział jeszcze, na którą wersję. Jechaliśmy z hydro i bez - praktycznie bez różnicy w komforcie. W końcu i tak wybór padł na hydro. Po jakimś czasie znajomy przejechał się superbem (oczywiście bez hydro) i stwierdził, że jakoś nie widzi różnicy. Fajne hydro to było w XM-ie - komfort niesamowity. Od xantii poprzez wszelkie C5 to tylko zbędny gadżet.
-
Fiat Freemont
Więc na czym polega elastyczność? Na tym, że bez redukcji nie jedzie? Które konkretnie moje zdanie świadczy o tym, że nie wiem że trzeba zredukować, żeby wolnossący muł raczył przyspieszyć? Bo JEST bardziej ślamazarne na konkretnym biegu i przy konkretnej prędkości - akurat takich, przy jakich najczęściej jeździłem. Takie są fakty, a nie coś co jest "wg mnie". Jeździłem jednym i drugim na zmianę kilka lat, więc mam porównanie. Żeby było śmieszniej, drugi kierowca, z którym się zamieniałem co jakiś czas, też wolał safrańca. Dzwonił z propozycją kolejnej zamiany pierwszy zawsze ten, który jeździł aktualnie bmw. I nie rozśmieszaj mnie ze "sportową limuzyną" - lepsze osiągi ma mój obecny superb, a sportu w nim nawet grama nie uświadczysz. 525i to muł, który raczył jechać, gdy obroty przekraczały 4 krpm. Dużo lepiej wypadał wolnossący citroenowski 3.0 V6 (mimo mniejszej mocy), ale tam były 2 zawory na cylinder.
-
Fiat Freemont
I jest lepsze - nie tylko może. Żeby tym wolnossącym wołem przyspieszyć ze 100 trzeba redukować najlepiej o 2 biegi. TD - po prostu wciska się gaz. A już miałem nadzieję, że nie znajdzie się nikt, kto chce się dowartościowywać wiedzą "dla wtajemniczonych", jak to redukcja pomaga w przypadku ślamazarnego woła.
-
Fiat Freemont
Safrane 2.5 TD '95 BMW 525i '94 - masakra nie samochód (nie tylko pod względem wołowatego silnika)
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Może popsuty dostałeś. Jechałem ostatnio V8 (Chrysler 300C HEMI), wcześniej V6 i R6 - żadna rewelacja w porównaniu do plebejskiego tsi.
-
Fiat Freemont
To możliwe, zależy czego się oczekuje i jakie to konkretnie silniki. Kiedyś miałem porównanie 115 KM vs 192 KM, kilkanaście sekund (nie pamiętam dokładnie) vs. 8.5 chyba. Ten pierwszy jeździł lepiej mimo że był dodatkowo cięższy - po prostu był dużo elastyczniejszy.
-
Suzuki Baleron
A co to przeszkadza, jeżeli miałby długi V bieg? To nawet lepiej.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Dużo gorzej te uturbione 4 cylindry dają sobie radę od V6?
-
Teraz na poważnie :) auto na 40stke
Może porozmawiaj jeszcze, jaka torebka i lakier do paznokci bardziej pasuje ci do fryzury.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Ksenony nie wytrzymują kkm, tylko czas świecenia i liczbę włączeń. Jeżeli dwukrotnie większa liczba włączeń skraca żywotność też dwukrotnie, to już jest to odczuwalne. A wystarczy w tym celu w dzień wyjechać z garażu i do garażu wjechać - mamy 2 włączenia vs 0. Jak już wspomniałem - przekręcenie włącznika świateł 2x na dobę wciąż nie jest dla mnie wyzwaniem. Żadnej automatyki, która dodatkowo włącza bez sensu światła gdy wjeżdżam na mynię, do tego nie potrzebuję,
-
Teraz na poważnie :) auto na 40stke
A może po prostu facetowi takie auto się podoba, ma odpowiednie parametry, dobrą cenę i jest niezajechane? Może się to niektórym wydać dziwne, ale wiele osób naprawdę kupuje auto do jazdy, a nie żeby "pasowało" do jakichś wydumanych, sztucznych wyobrażeń i przesądów.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Żeby zobaczyć, czy to ma jakiś wpływ na nie, należałoby to porównać do innego ksenona, który nie jest tak często włączany, a nie do zwykłej żarówki (pewnie jeszcze H7).
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
W pochmurny dzień u mnie zapala też pod krótkimi wiaduktami. I przy wjeździe na myjnię. A więc wtedy, gdy sytuacja tego nie wymaga. W Alpach używam na stałe mijania.
-
Teraz na poważnie :) auto na 40stke
Po co ma być głośne? Słuchawki sobie załóż i odtwarzaj "bruum, bruum", jeżeli tego potrzebujesz.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Halogenowa może tak. Ksenon zapewne bardziej to odczuje.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
I nie występują te zjawiska, o których pisaliśmy wyżej? Np. że wjeżdżasz na myjnię i mijania się zapalają, albo w pochmurny dzień przejeżdżasz pod wiaduktem i to samo?
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Niestety, żarówki o tym nie wiedzą i się przepalają. Oświetlasz. Mijania świecą dużą mocą w dół, w asfalt. Część strumienia świetlnego dociera do oka kierowcy z naprzeciwka. Dzienne świecą mniejszą mocą, ale w przód, nie w asfalt. Efekt widoczności jest podobny. Tego nikt nie kwestionuje. Ale jeżeli będziesz świecił dodatkowo w inne kierunki niż do tych, którzy mają cię widzieć, nie staniesz się przez to bardziej widoczny.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Po co zużywać żarówki? Włączasz mijania jak jest ciemno, wyłączasz gdy jest jasno. To chyba jednak lepsze niż oświetlanie asfaltu w dzień.
-
Wyposażenie dodatkowe - fanaberia czy standard
Błyskam 1 raz, ew. 2 - wtedy ten z naprzeciwka zawsze orientuje się, że go przepuszczam. Przecież nie będę mu mrygał kilka razy. U mnie mryga w tempie wajchowania, również gdy świeci ksenon.