Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. p i p p odpowiedział OZI na temat - Motokącik
    > To: > i więcej nie trzeba! A nie uważasz, że jadąc w ten sposób, piękny byłby nawet Ssangyong Rodius?
  2. > psa umiera Oczywiście finansowo. Natomiast same modele Peugeota i Citroena są wg mnie lepsze niż na początku wieku. Lepsze materiały, ciekawe pomysły we wnętrzu, które trzeba doceniać. Bardzo ważna jest kondycja finansowa, ale nie tylko ona świadczy o tym czy jest to dobry czy zły producent. Filozofia, innowacyjność, pomysłowość, odwaga - to trzeba doceniać. > fiat uciekł ( przejęcie chryslera) , totalnie olewając europę , ale może dzięki temu posunięciu > przetrwa Fiat coś kombinuje, ja mam przeczucie, że będą znów złote lata Fiata...tylko kiedy...nie wiem. Mnie się marzy takie coś: Fiat nam daje nowe Punto, nowe Bravo, vana i SUVa na ich bazie i mówi "przepraszamy za 500-kę". Pozdrawiam.
  3. p i p p odpowiedział OZI na temat - Motokącik
    > Jak co?! Po prostu bardzo ładne auto A jak założysz kołpaki 15", zmienisz kolor i włożysz silnik 75 KM? > Pozostałe oprócz bug-eye i lanosa też nawet ujdą, zwłaszcza że na żywo prezentują się dużo lepiej > niż na zdjęciach. > A ten najnowszy model... szału nie ma, ale tragedii też nie. Jestem skłonny zaryzykować: Nie dożyję Imprezy, o której wyglądzie będzie sens mówić. Od 23 lat dno. Najnowsza to już wołanie o pomoc...nie umiem...nie umiem wyglądać... Pozdrawiam.
  4. p i p p odpowiedział OZI na temat - Motokącik
    > Porównaj sobie linie, proporcje oraz jak łączy się to w całość z lampami, spojlerami, itd. No właśnie to robię...od 23 lat szukam co może się podobać w Imprezie GC. Z przodu banalny wyraz twarzy na łączeniu reflektorów i maski. Może delikatnie agresywny i łapiący oko, ale zderzak poniżej...z migaczami w nim...jakby nie mogły być przy reflektorach. I te okrągłe halogeny...odkręcone z Malucha do niczego nie pasujące. Linia boczna mdła...do zakończenia tylnych drzwi, które są wycięte tak jakby były efektem naprawy powypadkowej. Nie znam tak ohydnie wykrojonych drzwi. Mało tego, drzwi nie mają ramek więc wygląda to jeszcze gorzej ze schowaną szybą. Tył mdły, bezpłciowy w ogóle nie nawiązuje do przodu. Dla mnie to jest definicja braku pomysłu połączona z usilnym wpisaniem się w trend początku lat 90-tych. > Obłości, inne lampy a przed wszystkim inne proporcje w > "Lanosie" zaburzyły to i auto nie wygląda już tak rasowo Ja właśnie nie widzę tej rasowości. Impreza to zbieranina podejrzanych gdzieś po świecie schematów kresek i połączona w dość dziwne całości. Lanos ze spoilerem na dużych kołach w połączeniu kolorów niebieskiego ze złotym wygląda dużo bardziej dojrzale. Deprecjonowanie wyglądu nowszej Imprezy (GE) i nazywanie jej "Lanosem" jest tylko podyktowane tym, że w głowie mamy 75 koni Lanosa 1.4 made by FSO, a Impreza to 2.0 turbo. Wygląd mówi zupełnie coś innego. Magia wyglądu Imprezy to skojarzenia z WRC, dźwiękiem, a nie design. Litości. > Takie jest moje zdanie a wiadomo jak jest z gustem, każdy ma swój. Subaru robi jedno: Naśladuje wygląd aktualnych trendów i skupia się na bycie wiernym technice. Pozdrawiam.
  5. > lusterko wsteczne zaslania pol widocznosci do przodu W Swifcie pół widoczności zasłania...dach. > zeby kogos nie przejechac trzeba sie > uginac jak gibon Jak w każdym aucie, które nie jest Fiatem 125p. > fotel ma zamiast regulacji wysokosci regulacje pochylenia siedziska Po co się podnosić w takim aucie? Najniżej to i tak jest jak na półpiętrze. > bo juz byly przypadki, ze sie komus po trzech latach wydech > rozlecial. Oczywiście, że się rozleci...jak się za mało jeździ. > Co do przewidywalnosni wydatkow, to zgoda. Pierwszy przeglad kompletny jedne 700zl Kiedyś byłem na przeglądzie w ASO Piaggio/Gilera. Pierwsza propozycja: 1100 zł. Kwota z f-ry: 280 zł. Dziękuję, pozdrawiam.
  6. p i p p odpowiedział Makar25 na temat - Motokącik
    Pakiet pomysłów inspirowanych "widowiskową" tragedią to skandal. Wstyd mówić, że będziemy coś robić, zabierać, nakazywać i karać zamiast "przepraszamy, że nie zapobiegliśmy tej tragedii". A sposób nie musi powstać. On jest. Przekonałem się o tym 7 stycznia 2014 roku o 6 rano. Ten sposób to radiowóz Kia Cee'd, policjant z alkomatem świeczkowym na jezdni i drugi mundurowy w Kii. Każde auto zatrzymywało się na 10 sekund, kierowca dmuchał i czysty jechał dalej. Z tego co wiem, nie była to jedyna kontrola w Krakowie. Co za problem, żeby takich kontroli nie było co tydzień, co drugą środę czy w każdy dzień parzysty? Albo codziennie, albo 3x dziennie jak będzie trzeba. Jaki jest problem? Niech patrol wyjedzie i kontroluje, niech robi swoją robotę, a premier niech się zajmie swoją pracą, a nie pitoleniem...bo zabitym...to pomoże już tylko cisza. Pozdrawiam.
  7. Nie opisujesz modelu tylko jakiś egzemplarz zmontowany tuż po wyborach jak chłopaki z linki świętowali dojście Orbana do władzy. Nie ma on żadnego znaczenia w ocenie Splasha jako samochodu. Acz widać doskonale kategorie usterek. Pozdrawiam.
  8. > Zaczely byc dumne, ale jesli nie znajdzie sie kupiec to tracac $$$ tak jak traca, dumne na dlugo > nie pozostana Ja doceniam PSA bo próbują, jakieś pomysły są...chociaż wciąż ich tandeciarstwo mnie wkurza. > Gdzie obecnie sytuacja Fiat US jest lepsza niz Fiat EU[...] Fiat to aktualnie największa zagadka, wyczekiwanie, napięcie rośnie...co zrobią? Jeszcze będzie o czym gadać. Ja liczę na komiczny włosko - amerykański mix, ale komicznie sympatyczny. No i liczę na wielki zgon wszystkiego, oznaczonego piątką i dwoma zerami. > wiesz jaka nienawisc wywolasz u fab boys club na AK? Gdybym nie wierzył w to, że klienci w taki, a nie inny sposób niszczą rynek i świat motoryzacji to bym tego nie pisał. > dolaczysz do mnie, bedziesz nienawidzony Założę konto jako Ppip i > Lopate masz? - kopiesz wlasny grob[...] Litości, jeśli się rozumie co piszę, nie ma tu kontrowersji. Pomysł, innowacja, wkład w historię w przypadku Skody Octavii to zero. Wszystko jest skopiowane, przejęte lub takie samo jak w Volkswagenie. Co mam szanować w Octavii? Nawet nowej nazwy nie potrafili wymyślić. > - IMVHO to jest taki pomysl na EU A-B-C = A to B car , dowiezie cie od A do B. Tylko ja uważam, że w roku 2014 nie ma punktów A i B. Są natomiast domy, praca, góry, lasy, morza, hobby, kochanki, dzieci, budowy, biura, sklepy, boiska, korty... Żadne A i B. Tego już nie powinno się wymagać bo właśnie to niszczy to czym się zachwycaliśmy zza żelaznej kurtyny - wybór. > To stwierdzenie "To > jest jedno, wielkie zero. " dalbym dla Golf - to sie uwaza za premium, ma takie samo zadanie > jak ta Octavia, jest maxymalnie wyplute = oszczednosci sa na max tam gdzie nie dotykasz raczka > etc etc .. Z reszta mam dzis jednego, VII - nie przepuszcze okazji, zeby sie podzielic moimi > wrazeniami - zgine z toba[...] Golf to zero w Europie, Octavia to zero w Polsce. ALE! Jest wielkie ale. Golf to własny pomysł Niemców. To dzieło chłopaków z "wilczego szańca". A Octa? > Za mala pod jakim wzgledem? Powierzchi czy ludzi, czy moze gospodarczo?? Powierzchni, ludzi i potencjału. Przy Chinach... > Ale popatrz co dokonali w 5 lat, jesli podtrzymaja postep - taki sam - to przez nastepne 5 lat - > sam gdzie to nas zaprowadzi - powiedzmy, ze ostatnie 5 lat jest imponujace![...] Zgadzam się. Ale to nie już? Jeszcze nie? > Jak narazie patrze z boku, ale nie "boje" sie kupic tego Made in China...jak tu wiekszosc[...] Mieszkasz w innym świecie. Mogę się mylić, ale mam takie odczucie, że w OZ można sobie pozwolić na krystaliczny konsumpcjonizm bez myślenia KOMU płacisz. Tam klient ma tylko prawa i zero obowiązków, zobowiązań czy głębszych wartości. Europa to wg mnie mała konserwa. OZ to wielki, dmuchany basen ze zjeżdżalnią. > Tak jak i wiele innych rzeczy, IMVHO podzial na Seat = E, Fiat = I, Renault = F dawno minal, dzis > to slogany, bo ten Megane powstal w 2-4 centrum Nissan-Renault rozrzuconych po calym swiecie, > przy udziale eng z India, China, siedziacych np w Singapore, po ty zeby potem zostac > wyklepanym w Turkey i Korea i dumnie nosic znaczek Renault[...] No tak jest. Jednak nie jest to wciąż proste, nie jest to wciąż wielki wór, a nastroje antyeuropejskie będą się nasilać. > To dzis, a jutro? Nie będzie nudno, to wiem. > Lepiej krocej i miec zabawe[...] ? Pozdrawiam.
  9. > Powiedz Pipp ile km tym Splashem przejechales? Poczekaj, odpalę zumi... Telewizyjna...Wielicka...7 km. Tysiące musiałem tłuc Swiftem, ale to wina żony. Ale poważnie. Czy mój przebieg Splashem coś zmienia? Czy byłby lepszy gdybym zrobił 2 czy lepszy gdybym zrobił 20 tysięcy? Albo gorszy... Pozdro
  10. Ciekawe czy piszę to już 10-ty raz... Sprawdzony, udany, prosty, niezawodny, bardzo przestronny, sprawiający dużo radości, po liftingu samochód ze stajni Suzuki, którego ilość sprzedaży pozwala na odrobinę oryginalności: SPLASH. Dealerzy dają niezlę rabaty, często oferują darmowe przeglądy, a auto jest bardzo przewidywalne jeśli chodzi o wydatki. Tylko dla rozsądnych. Pozdrawiam.
  11. p i p p odpowiedział OZI na temat - Motokącik
    Ja mam prośbę. Ci, którzy potrafią mówić o tym jak ładna/brzydka jest Impreza, proszę pokażcie mi co się może podobać tu: Co jest ładnego tu: Co lepszego w wyglądzie tu: Co jest ładnego w tej wersji: I co takiego ma ta odmiana: Która jest ładna, która brzydka i dlaczego? Tylko proszę uczciwie, zapominamy o silniku, napędzie, mocy. Tylko wygląd. Pragnę poznać magię wyglądu STi. Pozdrawiam.
  12. > podchodzisz do tematu inaczej niż ja. Naturalnie. Nie ma dwóch identycznych logik zakupowych, ale wg mnie za dużo w większości jest właśnie filozofii, a za mało konkretnych faktów. Dlatego liczę każdy grosz i każdy kilometr. To daje prawdę. > Ja nie mam dylematów, nowe klasy B czy używane klasy D. Ja też nie mam dylematów tego typu. Ja chcę mieć stan najlepszy z możliwych i na SKP wjeżdżać z cwaniackim uśmiechem. I uważam, że stan kosztuje mało $, ale dużo czasu. > Po > prostu zastanawiam się jakiego samochodu potrzebuję. Ja nie lubię się nad tym zastanawiać...bo wychodzi zawsze, że jednego takiego nie ma. > Nie > potrzebuję samochodu klasy D i nawet nie chcę takiego posiadać, zwłaszcza dziesięcioletniego. Ja chyba też nie potrzebuję, ale taki właśnie samochód jest w stanie...18-latka czującego się na 3. I ten stan mnie przyciąga jak magnes. > Dlatego rozważałem: nowy kompakt vs dwa używane kompakty Nowe jest lepsze niż dwa, jeden po drugim, ale jedno nowe jest gorsze niż dwa używane...jednocześnie. Ja zauważam zasadniczo dwie postawy wśród kierowców. Jedna to postawa handlarza. Kupuje, jeździ, sprzedaje, kupuje, jeździ, sprzedaje...i tak w kółko. Liczy się dobry zakup, mało inwestycji w trakcie i sprzedanie w idealnym momencie...czyli przed nadchodzącymi wydatkami w większej kwocie. Druga postawa to pedant. Kupuje, myje, dba, inwestuje w części z najwyższej półki i potem żal sprzedać obcemu więc albo jeździ dalej bo przecież wszystko tip top, albo jak ma możliwość to oddaje auto synowi, córce, bratu, teściowi, koledze... W zależności od postawy, różne będą te "wyliczenia opłacalności". Ale tym ze zmysłem handlowca będzie się opłacało jeździć i zmieniać. Ale również tym drugim będzie się opłacało po prostu mieć dobre auto. Może nastoletnie z nalotem 250 kkm, ale po prostu dobre i sprawne. Pozdrawiam.
  13. > Pisałem niedawno na HP moje wyliczenie odnośnie opłacalności nowy vs używany w moim przypadku Ja to widzę tak: W roku 2006 kupiłem Audi A4 '96 za 18.500 zł. Przez kolejne 7 lat dokładałem za części i ubezpieczenie od 1349 zł do 5098,59 zł rocznie. Uzbierało się tego w sumie 26.541,81 zł. Suma daje kwotę 45.041,81 zł i nie były to naprawy minimalistyczne. Jak padło lewe łożysko, wymieniałem oba. W sklepie zawsze proszę o najdroższe części. W roku 2009 kupiliśmy z żoną nowego Swifta w salonie. Za...49.000 zł! Różnica to 3958,19 zł. Patrząc na stan Audi...pozwoli to przejeździć jeszcze 2 lata do zrównania kwoty z faktury. Czyli 10-letnie auto klasy D i 9 lat jazdy = nowe auto klasy B. Dodajmy utratę wartości, ale niech ktoś zrobi to za mnie. Bo ja sensu w tym nie widzę. Rynkowo takie Audi jest warte 8000 zł na dziś dzień. Za 125-konne kombi, którego stan pozwala na jazdę 200 km/h bez żadnych sensacji. 8000 zł! Haczyk tkwi tylko w czasie, który trzeba poświęcić dla starego auta. Nowe nie zajmuje czasu poza jazdą. Stare już tak...a mając 2 stare auta (był Golf '99) czasu na dom/rodzinę może być maławo. Nowego się nie opłaca kupować, ale warto mieć. Pozdrawiam.
  14. > czyli zle czy dobrze? Też nie wiem do końca. Chyba jednak źle...bo uważam, że Chiny JUŻ mają potencjał na robienie rewolucji po swojemu. > Patrze na kalendarz 2014, patrze na IPhone 2014, chyba czasy kiedy "EU" bylo wyznacznikiem sie > dawno skonczyly. Nie do końca... > Wiec?? A kim mowa? Europa to oczywiście Porsche, BMW, Mercedes. Mimo krytyki, błędów, głupot robią biznes i robią technikę. Europa to też PSA. Peugeot i Citroen znów zaczęły być dumne, francuskie. Europa to też włoskie, czerwone zagłębie. Nie można patrzeć na EU z perspektywy flotowych Opli, Fordów i Skód. W aspekcie, o którym myślę to oni w ogóle nie są motoryzacją. A jak są to jest to niska półka w kiosku ruchu. Ale ta niska półka jest niezbędna w krwiobiegu. > Co da sie praktycznie dzis powiedziec o kazdym, wezmy np ta EU, Skoda Octavia, co to jest - Small > Car, czy jak Skoda uwaza Medium? Skoda Octavia...tak naprawdę nie ma czegoś takiego. To nie jest samochód, to nie jest pomysł i wykonanie. To jest jedno, wielkie zero. > Wlasnie wlasni, 1.2l Turbo - to rakieta? To kierowcy są szybcy, nie samochody. > Czekaj to moj opis czy twoj? Wspólny. > Turbo nie bylo - WRX nie licze, wyciskania kazdego kW z butelki Coke tez nie, silnik wolniutko sie > toczyl, nie wysilony i wytrzymywal wiecej niz fabryka chciala - a dzis 2014 - co - producent > oficjalnie mowi, ze auto jest na max 6 lat i - smietnik, co za roznica czy kupimy Made in > China czy made in Malaysia, Made in South Africa, US, EU etc? Liczy się pomysł, a nie narodowość montera. Japonia jest za mała i ma za mało pomysłów...chociaż i tak respect. Korea jest za mała...jeszcze podzielona i ma za mało pomysłów. Chiny nie są za małe. Są przeogromne! Nie wierzę, że ich nie stać na rewolucję w postrzeganiu samochodu. A jeśli rzeczywiście ich nie stać...to trzeba ich sabotować...bo jak miliard idiotów bez wyobraźni zacznie rządzić światem...to Mars będzie za blisko, żeby było bezpiecznie. > Jesli Q jest zachowana to nie widze problemu Ozi, wyjdź z sali pełnej klientów...i usiądź z boczku. > dlaczego Qoros ktory nie wiadomo czy jest tak wlasciwie China czy nie ma tu nie pasowac? Bo konia nie trzyma się w terrarium. > Wlasnie, Dacia przeciez w EU sie dobrze sprzedaje... Widać doświadczenie Francuzów z czasów kolonialnych. Jak dobrze wykorzystać czarnego. > Tego ani ja ani ty nie wiemy[...] W tym jest moje chciejstwo. > AFAIKciut inna strategia, to auto w zassadzie zostalo stworzone z mysla o EU - Mission statement > tak gdzies mowilo[...] Myśl o Europie...jak myśl o Polsce...papież + Wałęsa, ale to już historia... > Tylko dlaczego Kor ma byc wykonczona? To GM tak chce. > Konkurencja jest IMVHO zdrowa ... [...] No to dużo zdrowia. > Czym? Kto ma dluzszego? W tym wystawić Włochów...na pewno wygrają. Pozdro
  15. > ale w historii branży moto można zobaczyć, ze odwaga i kreatywność w większości przypadków nie > popłaca i często skutkuje porażkami No właśnie...w historii. Masz 100% racji, ale mnie się wydaje, że właśnie teraz będzie jakaś rewolucja, te narzędzia, możliwości...nie chce mi się wierzyć, że klienci w końcu nie zaskoczą. > a sprzedaje się właśnie nijakość i przewidywalność Nijakość, która jest uznawana za wysoki poziom estetyki. Znów racja, ale coś...mi...się...wydaje... No właśnie coś. > IMO ładny ten Quoros, jeśli dać dobrą cenę, dobrą gwarancję, akceptowalną jakość i marketingowo > odciąć się od ChRL to może być sukces IMO Tak, ale mnie trochę dziwi, że Chiny, które są przeogromne i Japonię oraz Koreę to mogą zjeść na śniadanie nie pokazują potęgi Azji. Chiny to nie jest tania, mała manufaktura w Albanii. To coś co ma jaja tak wielkie, że jak je zamoczy w oceanie to F16 sikają w majty...czy może jeszcze nie...(?) Pozdrawiam.
  16. > kiedyś gdzieś usłyszałem, że Polska to kraj, gdzie ulubionym nadwoziem jest sedan. To było pod koniec lat 90-tych. Sedan jest efektem braku doświadczeń z praktycznością, jaką dają inne nadwozia. Domena rynków niedojrzałych, biednych...i sedanowy szał jest teraz za wschodnią granicą. Tradycjonaliści nie są w stanie sobie wyobrazić co można zrobić z tą przestrzenią w vanie, kombi itp. Po prostu nie mieli możliwości z niej korzystać za komuny. > Może nie jest to najambitniejsza droga - ale ktoś prześwietlił rynek i wchodzi z produktem, którego > będzie potrzebować statystyczna większość a nie TY No nie wiem, jakoś sedanowy szał minął...w zgniłej cywilizacji zachodu. > Przykład porażki pomimo niskiej ceny - TATA Tata się spóźniła... > Jeżeli zadbają o marketing - będą zbierać plony. W Rosji...może. W Polsce...nie wierzę, ale mogę się mylić. > Znaczna część naszego społeczeństwa w głównej mierze kieruje się ceną Ale przy wyborze samochodu kieruje się klimą. > Drugi niebagatelny czynnik reklamy to tzw poczta pantoflowa - czas oczekiwania na skuteczności tego > zjawiska to ok 2 lata. Masz rację, ale np. Dacia sukces zawdzięcza Dusterowi, a nie sedanowi... Wg mnie to dowód na to, że ciężko z tak dojrzałym klientem walczyć...starą modą. > Myślę, że koreańczyki nie padną - już dawno poszły po rozum do głowy i sprzedają auta kreślone > rękami europejskich projektantów. Droga podobna, ale dla mnie Korea to taki matchbox mojej córki, a Chiny to flota Coca Coli. > IMHO - padnie produkcja europejska - ta, która nie zdąży znaleźć odbiorcy w chinach i USA Ja widzę jaskółki...ale może masz rację... Pozdrawiam.
  17. > a co ma porywać? powót do tendencji sprzed 100 lat i konstrukcja +/- tramwaju? Sam fakt, że prąd z gniazdka napędza samochód...który ma dach, drzwi, światła i nie służy go wożenia toreb golfowych. W prądzie jest magia, są emocje...chociaż na pewno z racji małej popularności, a nie samej techniki. Bo z racji techniki to właśnie prąd powinien być codzienny, a silnik spalinowy obiektywnie patologiczny i emocjonalnie ekscytujący. Ja jednak uważam, że nie trzeba wokół elektrowozu robić otoczki. Dla mnie taki pojazd jest w 100% funkcjonalny. Wiem jakbym nim jeździł, gdzie, kiedy, mam miejsce do ładowania...tylko w życiu nie opłaci się tego kupić...znaczy w życiu może...ale teraz nie. Po czasie...elektryczne emocje by opadły... Pozdrawiam.
  18. > ciekawy byłem kiedy przyjdziesz Nie byłeś... > co do dyskusji - darujmy sobie, bo dyskusja w momencie kiedy ktoś jest twardo okopany na swoim > stanowisku jest bezcelowa. Gdybym był okopany, nie czytałbym forum, na którym można przeczytać tak różne opinie...bo i po co? Pisałbym sam do siebie w myślach i czytał sam swoje wywody...w głowie. A pytam już drugi raz o zalety...i drugi raz unikasz odpowiedzi... > Ja jestem w stanie zrozumieć, że ktoś jest fanem Fiata. Nie > podzielam tego poglądu, ale rozumiem i szanuję. To między innymi odróżnia mnie od innych osób, > których horyzonty są mocno ograniczone. Brak dyskusji nie jest wyrazem zrozumienia i szacunku dla innych poglądów. Poza tym o jakim szacunku mowa? Szanować można poglądy społeczne, polityczne, religię itp. Fiat czy Opel to kupa blachy, nic więcej. Jeśli powiem, że Opel nie ma zalet to nie jest brak szacunku dla Twoich poglądów tylko ocena przedmiotu. Ale powtarzam się, a Ty zamiast pokazać mi np. ekran nawigacji to zmieniasz tor z motoryzacyjnego na jakiś...o fanach, szacunkach, Twojej odmienności i moich okopach. To motokącik! MOTO! Pozdro
  19. Świetny filmik, ale mam takie...dziwne wrażenie, powiedzcie czy uzasadnione: Tesla ma jakby rolę w promowaniu napędu elektrycznego. Jest jak fajne cycki na reklamie parówek. Nie jest to nic innego jak iOn, Leaf i Melex, ale wygląd coupe ma przekonać, że prąd jest równie "ciarkopędny" jak benzyna. Chcę się mylić, ale jeśli sam fakt prądu nie jest w stanie porwać...to mnie ręce...
  20. Sam nie wiem czy mnie to zaskakuje czy nie, ale Qoros to klasyczny przykład "skośnej" produkcji. Nic nowego, nic ciekawego, nic nowatorskiego, a tylko włącz xero i obniż cenę. Tą drogę przeszli dawniej Japończycy, później Koreańczycy. Ale chyba można wymagać więcej od takiego giganta jak Chiny? Uderza banał. Nadwozie sedan, wielkość nijaka, design ugłaskany. Akcent na LEDy i dotykowy ekran. Silnik średniej wielkości...wszystko tak mdłe, że aż strach. Mamy rok 2014! A czuję się jak na początku 90-tych. Czym Qoros może porwać Europę? Ceną? Nie sądzę. Może bezawaryjnością? Może. Ale mamy rok 2014! Trzeba być ciekawym, odważnym...bo to kopiowanie najgorszych wzorców jest już mało atrakcyjne i się nie sprzeda. Ale rozumiem producenta. Wyjście do Europy i jakiekolwiek zaistnienie u nas to prestiż na ich rodzimym rynku. My nawet sprzedajemy auta w Europie, kolebce samochodu, jesteśmy doskonali. Europa nie potrzebuje chińskich jeździdeł. Europa potrzebuje chińskich klientów aby się rozwijać. A wykańczanie Koreańczyków i wpuszczanie w to miejsce Chińczyków to po prostu świetny pomysł. Europo, skończmy się głaskać po siusiaczkach, a zacznijmy fair grać kto lepszy. Wtedy pokażemy sQOROŚnym Pozdro
  21. > Ale masz rację - znam wszystkie minusy dwóch ostatnich opli, które kupiłem i w dalszym ciągu > stwierdzam, że zalety przewyższają wady To ja proszę Cię o umożliwienie poznania zalet owych Opli, a to czy wady je przewyższają, każdy sobie oceni. > także podejmowałem decyzję bardzo świadomie. I to > chyba jest najważniejsze przy wyborze auta, bez znaczenia, czy to Fiat, Opel czy Audi Ważne jest, że Fiat oferował modele fatalne i bardzo dobre. Opel nie jest tak wszechstronny. Oferuje tylko wybitne efekty ekscentrycznej filozofii technicznej producenta. Skupmy się na zaletach pozdrawiam.
  22. > ranking awaryjności który da Wam do > myślenia: Ranking uwzględniający awarie mające wpływ na bezpieczeństwo i środowisko. Ranking daje dość wąskie pojęcie o awariach, które mogą trapić nowoczesne auta. Więc np. zapocenie na uszczelniaczu półosi i przepalona żarówka H4 będzie odnotowaną awarią, a uszkodzony czujnik temperatury, luźny łańcuch rozrządu, spalona świeca żarowa i uszkodzony synchronizator już nie. > Przy okazji pozdrawiam wszystkich którzy parę lat temu piali z zachwytu nad Dacią , że to takie > proste i niezawodne samochody....... Są proste i niezawodne w wymiarze finansowym. Jeśli pojawi się różnica w sile hamowania kół tylnej osi to nie będzie niespodziewana awaria tylko normalna rzecz, która pojawi się w aucie z tak archaicznym i niedoskonałym samoregulatorem robionym po taniości przez tanią siłę roboczą. Oczywiście będzie widniała w statystykach jako poważna awaria mająca wpływ na bezpieczeństwo, ale jej usunięcie jest tanie, łatwe i szybkie. Przykładów takich awarii będzie więcej, ale są to zwykle awarie nie mające wpływu na mobilność i nawet nie dające o sobie znaku. Dlatego właśnie nieświadomy wycieku czy awarii oświetlenia kierowca jedzie na przegląd i tam się orientuje, że zostaje wypunktowany i "zrobił" modelowi statystykę. Dużo gorsze są awarie trudne do zdiagnozowania, pojawiające się sporadycznie lub awarie bardzo drogie. A to jest domena aut droższych niż Dacia i bardziej skomplikowanych. Z całą pewnością uszkodzony wtryskiwacz, jazda w trybie awaryjnym z powodu awarii elektrozaworu czy z dzwoniącym rozrządem nie ma wpływu na bezpieczeństwo ani na środowisko i nie popsuje statystyk, ale kierowcę boli i renomę marki podkopuje. Awaryjność i jakość samochodów jest bardzo wielowymiarowa. Koszty naprawy silnika i jego sterowania potrafią być droższe niż walka z korozją. Żadne(!) statystyki nie pozwalają wskazać samochodów obiektywnie lepszych i gorszych, ale są mikro składową do w miarę sensownych opinii o modelu. Pozdrawiam.
  23. > Po pewnych zmianach Jimny skopie teoretycznie dużo lepszym i > większym terenówkom. Jimny z racji swoich wymiarów i masy, będzie doskonały w pewnych warunkach terenowych, a z racji swojej mocy, rodzaju silnika i też wielkości będzie bezradny. Terenowość nie dzieli się na prawdziwą i pseudo. > I jednego i drugiego. Dziwne...po co klima rano...gdy auto fajnie chłodne po nocy? Księżyc grzeje? Garaż? > no właśnie rozsądek... wg mnie nierozsądne jest kupowanie nowego auta bez klimy. Dobrze, ale powód nie jest dziwny tylko prosty, prawda? > wywalaj śmiało. Airbagi też - w końcu użyjesz je pewnie tylko raz w życiu Te je wywal - cały > system może ważyć i z 50kg... W Dacii nie dopłacałem za airbag pasażera. > i dużo droższy. Jak auto z klimą. 8000 zł za pakiet, 2500 zł za A/C. > właśnie sęk w tym, że patrzysz na auto tylko ze swojej perspektywy Myślę, że z powodu takiego, iż moja perspektywa jest bardzo zróżnicowana. > twierdząc, że SUV zawsze jest > lepszy od kompakta. Nie, nie zawsze - zależy do czego. Lepszy jako wszechstronne auto dla każdego do wszystkiego. Jasne, że przez swoją wszechstronność, będą warunki, w których będzie słabszy. Ale jako jedno auto w rodzinie, najlepszy jest SUV. > ja mam - i po gruntówkach jeżdżę bardzo mało... No właśnie, ale mówimy o każdym i każdych warunkach. Bo tak to przyjdzie Przygoński i powie, że on tylko driftuje. > nie vmax, a po prostu - w aucie takim jak Duster będzie dużo głośniej niż w kompakcie. A jeśli > jeździsz dużo po drogach szybkiego ruchu/krajowych to doceniasz ciszę bardziej niż możliwość > przejazdu przez rzekę. Oczywiście. Jeśli w SUVie za głośno, wystarczy zwolnić, a jeśli kompaktem przez rzekę to wystarczy...? > sportowo Oczywiście, że sportowo. Sportowo! Nie od motorsportu tylko od sportu uprawianego przez właścicieli. > Poczytaj sobie, co to jest SUV. Duster tej definicji nie spełnia. Nie róbmy świata pod linijkę definicji. Trzeba wsiąść do środka i zacząć żyć. > teren - tak, tylko 4x4 ale w terenówce. Każda terenówka powinna mieć 4x4 Są Jimny 4x2...RWD. > nie dalej niż w tym roku widziałem auta z wybitą szybą i bez radia. Gdzie czas się zatrzymał? Jadę tam. > w takim razie polecam komunikację zbiorową/rower. Komfort w upał będzie porównywalny Wolę rower...z silnikiem spalinowym. > nie. Po prostu patrzenie realnie na to, jakie korzyści przynosi klima. Opisujesz realne korzyści...ale mówiąc o sensach zakupowych...to już wyprzedzasz te realia. > no korki w mieście to raczej codzienność Jak w robocie jesteś o 6:30...to jedziesz o 6...to w jakim mieście są korki o 6? > Ty naprawdę nie potrafisz korzystać z klimy... Pewnie stąd taka niechęć do niej... Wiesz, że można > (jeśli jest naprawdę gorąco) najpierw odpalić auto, włączyć klimę na full, odczekać minutę lub > dwie (stojąc w cieniu obok) i wsiąść do już wstępnie schłodzonego auta? W życiu bym czegoś takiego nie zrobił. Raz marnotrawienie paliwa, dwa...wbrew prawu. > bo z wyposażeniem przestają być konkurencyjne cenowo. > Choć, jak pisałem, Dustery widzę raczej > wyposażone lepiej niż gorzej, a z pewnością nie golasy. Bo klimomania jest powszechna. > zapomniałeś dodać "moim zdaniem" Całe moje życie jest moim zdaniem. Więc po co dodawać? > Aha, sądzę, że warto już skończyć temat, bo dla Ciebie goły Duster to wspaniałe auto... dla mnie > nie jest wart swoich pieniędzy. Ty nie przekonasz mnie, ja nie przekonam Ciebie, wszystko > zostało już napisane. Nie chodzi o przekonanie. Ja dzięki Tobie dużo rozumiem z zachowań emocjonalnych. Dzięki, pozdro.
  24. > dlatego lepiej zmienić model za 57tys. Jest Jimny - prawdziwa terenówka z 4x4 i z klimą. Jimny to mały, ciasny samochód terenowy. Czerwonym zjeździłem Rodos, a białym Kretę. Co ciekawe, miały A/C, ale woleliśmy jechać bez dachu. Fantastyczne, rewelacyjne auto, ale bardzo sprecyzowane i mało rodzinne. Duster to auto zupełnie inne. Zwykłe do codziennej jazdy, dość wszechstronne i przestronne. Duster może być jedynym w rodzinie, Jimny już ciężko. > jak rozumiem z ogrzewania też zrezygnujesz (bo używa się tylko kilka tygodni w roku) O 6:15 rano ogrzewania używa się baaardzo często. Natomiast czy kiedyś o tej porze użyłem klimy? Niech pomyślę... Nie! Nigdy! > z podusek > także (bo przydają się tylko raz), itd.? Nie popadajmy w paranoję. Ja mówię właśnie o paranoi. A/C jest fajna i miła, ale nie może decydować o zakupie. Nie jest tak ważna. A spotykam się, że klima to nie zaleta, a już religia. Ja mówię tylko o zdrowym rozsądku, o tej otoczce, samo urządzenie jest jasne dla nas. Klima jest po prostu przeceniana, tyle. Dlatego pisałem o "klimomanii". > no to jest jakiś argument. Ale ja bym Dusterem 4x2 nie wjeżdżał w wodę o głębokości 30+cm. Czasami ciężko ją zmierzyć. > jak za coś, co jest podniesionym hatchbackiem bez niczego - dosyć drogo. Ja mogę zapłacić za pewność idącą z prostoty. > Jak rozumiem koła zapasowego też nie wozisz? W RAVce nie ma takiego wyposażenia. > Bo pełna zapasówka waży tyle, co kompletna klima... No > i taka masa zwiększa spalanie o 0,001l/100km. A wiesz...przez 19 lat nie złapałem kapcia... > mam dokładnie odwrotne obserwacje. Powiem więcej... klimy używam częściej, niż ogrzewania. To już tak pozostanie. Nie przekonamy się. > no to albo nie działa, albo nigdy jej nie włączasz Włączam...ale fakt, że często tylko po to, żeby sobie pompa popracowała. > nie. Mam porównanie dokładnie tego samego auta z klimą i bez. Dziwne. Zawsze auta bez klimy dało się odparować silnym nawiewem na szyby. Auta z klimą bez jej włączenia, silnym nawiewem można...zaparować. > Jedyna - nie. Zasadniczą zaletą jest to, że wiezie tyłek na miejsce w sensownych warunkach Jeśli to miejsce nie jest tam, gdzie się można powiesić na koleinach. Ja wolę jednak bardziej uniwersalne auto. > Logan także. A jest 10tys tańszy. Ale Logan jest jeden, a klasa duża. Logan jest OK bo jest wysoki jak na swoją klasę. Ale Duster jeszcze lepszy. > zależy gdzie chcesz jej używać. Wszędzie. > dopłacasz - a bardzo niewielką wartość dodaną. A logan za 40 miałby już sensowne wyposażenie. Duster za 40 to większe możliwości, Logan za 40 to większe, potencjalne koszty. > to Twoje zdanie. Ja np. nie potrzebuję auta, które jest podniesione. No dobrze, ale nie rozmawiamy o nas jako o użytkownikach, a o realnych możliwościach auta i wynikającego z tego sądu: Samochód A lepszy od samochodu B. Auto podniesione to powrót do korzeni motoryzacji, gdzie nie było asfaltu pod każdym domem. I co ciekawe...nadal nie ma pod każdym. > Wolę takie, które lepiej > trzyma się w zakrętach Nie żartuj. Jazda na limicie w zakrętach w tych czasach? To już bardziej uwierzę w jazdę na A/C 365 dni w roku. > i jest cichsze przy prędkościach autostradowych. Racja...ale już coraz mniej możliwości jazdy z v max. > to Ty zacząłeś pisać o "terenowości" Dustera. "Terenowość" ma każdy samochód. Lepszą bądź gorszą. Ale Duster nie jest samochodem terenowym. Nie ma ramy, nie ma reduktora, a gdyby miał to z oponami A/T półośki by mu się ukręcały w błocie. Duster nie jest też pseudoterenówką. Jest SUVem. Samochodem sportowo - użytkowym. > zgoda Nigdzie nie twierdziłem, że 4x4 przydaje się tylko w terenie. Mówiłeś inaczej. Że jeśli teren to tylko 4x4. Nie ma absolutu. Duster 4x2 będzie miał lepszą "terenowość" od Fabii i gorszą od Dustera 4x4. Po prostu. Doświadczenie pomoże wybrać ekonomicznie i rozsądnie. Stereotypy na pewno zmuszą do pakietu full wypas. > wolę wbudowane - nikt mi go raczej nie ukradnie i nie muszę zdejmować panela. A kto teraz kradnie radia? Mamy rok 2013, a nie 1999. > ależ ja umiem radzić sobie bez klimy. Tylko nie widzę sensu samoudręczania się. To nie jest samoudręczanie się, a rezygnacja z komfortu za konkretne oszczędności w momencie zakupu i przy eksploatacji. > Jak mam nie mieć > klimy, to równie dobrze (a jednocześnie taniej) mogę jechać zbiorkomem. No i właśnie o tym mówię. Tu jest źródło naszej niezgody. Równanie auta bez A/C z MPK zakrawa na jakiś rodzaj manii. To nie jest chłodna, realna ocena zalet i wad klimy. To wariactwo. > zwłaszcza, gdy stoi się w korku, a na zewnątrz jest 30stopni. W cieniu. Wtedy faktycznie bieda...ale lepsze to niż odludzie, śnieżyca, -20 i brak paliwa. Tylko trzeba realnie ocenić. Czy takie korki to codzienność czy może jednak to trzymanie w zakrętach? > zmniejsza. Zwiększa komfort jazdy (a w końcu do tego służy auto). Tak, naturalnie...ale jak wsiadasz do auta, które stało na słońcu to klima nie zrobi pstryk i światło. > klima jest bardziej przydatna w mieście - gdy stoisz w korku to nie masz ruchu powietrza. Ale kiedyś korek ruszy... > Cały czas powiem inne auto. Albo używany Duster-demo od dealera z sensownym wyposażeniem Demo to pewnie dCi 4x4 full. Takiego w życiu bym nie chciał. Co najwyżej drugi pakiet od dołu. > Nie > uznaję aut w wersji golas i bez silnika Takie marki jak Dacia...to właśnie tylko takie golasy. > miałem takie i stwierdziłem, że nigdy więcej. Założę się, że był to powód modelu, który był stworzony do bliżej nieokreślonego celu, a nie kwestia wyposażenia. Bo dobre auto nie musi mieć wyposażenia, żeby było zachwycające bądź praktyczne, a kiepskie auto musi mieć USB i imitację chromu, żeby odwrócić uwagę. Dlatego Duster kryzys będzie super, a Fabia kryzys będzie cyferką w raportach Samaru. Ja to wiem, żona ma taką - japońsko węgierksą - Fabię zwaną Swiftem. Nie pomaga klima, el. lustra czy radio z MP3. Musiał być automat, żeby nadać temu autu jakąś wartość. I tu jest pies pogrzebany. Pozdrowienia.
  25. > co do jakości to widzę, że najwięcej mają na jej temat do powiedzenia posiadacze aut z klasy a4 > (stare), bravo, xsara. A4, Bravo i Xsara...club. Ja mogę być sekretarzem klubu. > Duster po lifcie ma właśnie taki poziom jakości więc nie bardzo > rozumiem te uśmieszki Duster ma poziom jakości A4 B5? No dobrze... Moj Logan ma 2 lata...ponad...2,5 roku, ponad 31 tys. km i...nic nie skrzypi! W dotyku słabo, ale jakość spasowania - szacunek. > Polecam przejść się do > salonu. Poprzedni model to był dramat teraz jest dużo dużo lepiej. Nie musi być. Dacia nie "robi" plastikami. > Co do zakupu wersji 4x2 to faktycznie nie ma sensu. Fani Subaru normalnie. Pozdro.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.