Zawartość dodana przez kravitz
-
auto do podrózy wakacyjnej
> Mozna wykupic zniesienie udzialu wlasnego i nie placic nic > Zazwyczaj to koszt max kilku EUR za dzien To jeszcze lepsze. Ja nie miałem takiej opcji. Była zawsze dopłata, ale minimalna.
-
Samowola budowlana przy polskich drogach
> Taki zwykły krztżyk bez fundamentu skosisz autem bez żadnego problemu. Autem tak, ale motocyklista już może się ładnie nadziać.
-
Użytkowanie 50/50, a amortyzacja?
> Czytalem to (stad moj 1 wniosek, ze wedlug www da sie), jako inzynier wprost uwielbiam odpowiedzi > wszelkiej masci prawnikow cytujacych paragrafy, a wydawaloby sie, ze daloby sie prosto jak > drut odpowiedziec i to 1 zdaniem zamiast kupa paragrafow. No nie dziw się. To nie nauka ścisła, a duzo zależy od interpretacji. I zanim taki kolo napisze to co myśli, to przytoczy artykuły (znaczy dupochrony) na podstawie których coś wysnuł
-
auto do podrózy wakacyjnej
> Ale to chyba znajomemu przerysowali ten zderzak... No tak. A mógł wykupić lepsza polise w wypożyczalni i za uszkodzone auto by zapłacił jakieś grosze (300-400PLN). Takie polisy brałem z autem w UK. Po co sie później szarpać?
-
Użytkowanie 50/50, a amortyzacja?
> Musze wiec zmienic ksiegowa, bo ta tego manewru nie przelknie. > Kroilo jej sie od dawna, ale jak MF odpowie US, ze mozna to sie za to wezme Podeślij jej wyjaśnienie Ministra Finansów
-
Użytkowanie 50/50, a amortyzacja?
> Czytam, szukam i ciagle w kropce jestem, mozna czy nie mozna, a jesli mozna to 50 czy 100%? > Z tego co w necie znalazlem, wynika, ze mozna amortyzowac. > Ksiegowa upiera sie, ze nie mozna. > US mowi, ze nie wie co robic, "poszlo zapytanie do MF" i zobaczymy co odpowiedza. > Moze tutaj ma ktos wiedze porownywalna z MF? Wrzucasz w koszty 100% amortyzacji, chyba że samochód warty jest więcej niz 20tyś EUR. Wtedy "nadwyżki" nie amortyzujesz.
-
auto do podrózy wakacyjnej
> Aha... Zeszły rok, dwie analogiczne objazdówki po Bałkanach. Ja z żoną fabią z PL, brat z kumplami > samolotem do Skopje i tam wypożyczalnia. > W Albanii jakiś dziadek im zderzak przyrysował. To co im potem wypożyczalnia ściągnęła z kredytówki > spokojnie starczyło mi na podróż w obie strony i kilka noclegów... A chłopaki się skutecznie > wyleczyli z takich pomysłów. W tym roku kupują jakiegoś parcha na wyjazd. No i co chcesz wiedzieć? Że znajomy był "cwanym Polaczkiem" i dziadował na ubezpieczeniu?
-
Hamulce 257 czy 284?
> Cześć! > Mam pytanie odnośnie hamulców do Seja. Czy ktoś testował hamulce 257mm (wentylowane) w Seju z > turbo? Jak wytrzymują dłuższe upalanie? Jest sens decydować się na hamulce 284mm ze > Stilo/Bravo II? > Jakie polecacie opony w obu przypadkach (czyli odpowiednio 14" i 15")? Zależy mi na dobrej trakcji > i rozsądnej cenie (wszelkie 165/xx odpadają). > Z góry dzięki za opinie. Ja miałem wentylowane 257 z Punto GT, ale to był sej 1.2 16V. Na rallysprintach się nie przegrzewały. Miałem koła 15". Nie pamietam jaki rozmiar opon, ale to były gumy stosowane w Smartach. Trakcja była bardzo dobra, ale.....to 1.2 16V
-
auto do podrózy wakacyjnej
> prawda jest taka że tego typu auto nie nadaje się na długie trasy, bo 1200km w takim czymś = wizyta > u specjalisty od kręgosłupa > więc wole jechać w czymś wygodnym, Stilo jakie by nie było, to jest dosyć wygodne Taki kanapowóz
-
auto do podrózy wakacyjnej
> raz , dwa razy w ciągu roku do podrózy wakacyjnej w europie > na 2-3osoby, ekonomiczne tylko lpg, tanie w serwisie, tanie w zakupie oraz bez awaryjne. proste w > naprawie - zeby sie dało naprawić np. na wsi w szopie poza granicami PL. Brzmi jak auto z wypozyczalni. Pożyczasz i zapominasz. Zero dodatkowych kosztów
-
Alfy 147 / GT / 159 - automatyczne skrzynie biegów
> Ciekawi mnie jakie skrzynie automatyczne były w 147 / GT / 159 ? > To wszystko to były zautomatyzowane jak selespeed czy było też coś innego, czy którakolwiek z nich > jest warta uwagi pod względem awaryjności ? W 147 i GT to były jakieś selespeedy. Zła renoma. W 159 była Aisin AF 40, to na pewno nie jest selespeed, chyba to jest zwykły "hydraulik". Zarówno w 1.9 jak i 2.4 ta sama skrzynia. Info z alfaholików
-
Wszystkie automaty się psują i to na potęgę
> To skąd ten pogląd, że automaty się psują? > Całe USA, Australia, pewnie jeszcze kilka krajów od tego - od lat > używa automatów i jakoś żyją, nikt nie narzeka, tylko w Europie, > gdzie takich aut jest ryzykuję 3%, narzekają? 3% to może jest we Fiatach Dane z allegro: Samochody z ręczną skrzynią 209tyś Samochody z automatem: 53tyś 25% rynku, a w tym jest zawarty i Fiat (gdzie właściwie automaty nie występują)
-
Wszystkie automaty się psują i to na potęgę
> Wg tego artykułu z moto.pl wynika, ze chyba nie ma auta z automatem, któremu nie zepsuje się > skrzynia. No chyba, ze są jakieś VW czy japończyki, albo francuzy z niezawodnymi skrzyniami. > Bo dla mnie w zasadzie to wg tego artykułu to wszystkim autom się psują dzisiejsze automaty. > Są jakieś marki na świecie tak niezawodne jak kiedyś? Nie dalej jak wczoraj czytałem sobie temat na forum Mitsumaniaki o skrzyni CVT która mam w swoim Lancerze. Był tylko jeden przypadek na forum padniętej skrzyni. Ktoś tez opisywał, że sie mu przegrzała raz na autostradzie, ale i tak do dzisiaj chodzi dobrze. Nie ma co siac paniki. Ja np dopiero niedawno przesiadłem się na "automata", bo u nas w kraju od zawsze straszono nieziemskimi kosztami samochodu z automatem. Śmieszne jest to właśnie z perspektywy czasu, bo dzisiaj się mówi że to właśnie "kiedyś" automaty były bezawaryjne.
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> U poludniowych sasiadow jest podobnie. Dealer ma ze 100 samochodow. Chcesz kupic, idziesz > negocjujesz cene i po godzinie jest twoje. > Malo komu chce sie czekac na samochod.... No tu się będę spierał Chyba że piszesz o Skodzie i Volkswagenie. Bo np z Fiatem to tam było mega słabo. Na głupią szybę do Seicento musiałem czekać 2 tygodnie i cena była chora.
-
Wybór nowego auta: Focus vs Octavia
> Muszę wybrać nowe auto służbowe. > Mam do wyboru Focusa lub Octavię. > Niestety to wszystko co wiem, nie będę znał wersji silnika , wyposażenia ani rodzaju nadwozia. > Co brać ? Przy takim wyborze to bym sie kierował 1. Ktore auto jest krotsze (łatwiej parkowac) 2. Ktore auto ma wiekszy zasieg (rzadziej będziesz musiał cierpieć na stacji benzynowej).
-
Spis silników których lepiej unikać
> Co kto lubi. > Dlatego potrzebne jest uściślenie tematu, bo - poza nielicznymi wyjątkami - praktycznie każdy > silnik przejedzie od nowości powiedzmy 100kkm bezawaryjnie. Jest to jednak ważne nawet dla pierwszego właściciela. Problem z odpsrzedażą po latach jednak istnieje. Ja się bujam ze swoim Punto już trochę czasu. Chętnych pewnie mało, bo silnik ma swoją "renomę"
-
Spis silników których lepiej unikać
> Tyle, że znakomita większość userów nie zrobi takiego przebiegu podczas użytkowania auta, więc > trzeba przyjać dodatkowe założenia do tematu. Na przykład, jak ktoś kupuje nowe auto na 5 lat > po 20tkm, to dlaczego ma się bać? Znakomita większość to kupi te auta jako używane z przebiegiem niewiadomych.
-
Spis silników których lepiej unikać
> wiadomo są miny które już nimi były w chwili wyjścia z fabryki, proponuję wpisać > - VW 1.4 tsi (stare) , rwący się rozrząd > - Alfa 1.9 JTS , problematyczna wymiana rozrządu , koszt około > 6 tyś > - Opel , Fiat , Alfa 1.9 MJ , rozrabiające klapki , które można > usunąć . Podobno chyba od 2007 problem został wyeliminowany . > - Passat 1.8 tsi - awaryjny , kosztowne naprawy > więcej nie pamiętam Teoretycznie 1.8 Fiata. Piszę teoretycznie, bo ja mam taki silnik i moim zdaniem właściciel prędzej Fiata ze skarpy spuści albo się powiesi, zanim ten silnik zajedzie U mnie w tym padle zepsuło się już wszystko, ale silnik jakoś nie chce Główny problem w tym silniku to chlanie oleju od nowości. Nie zużycie, tylko chlanie. A przez to że olej tak szybko znika, łatwo silnik zajechać. Jak się przyjmie zasadę że co 1tyś km kontrolujemy stan, to będzie jeździł aż nastanie era elektryków
-
Mazda 6 czy Megane? Za i przeciw...
> Cześć, > Pytanie jak w temacie - stały dylemat zakupowy co wybrać. > Propozycja 1: > Mazda 6 kombi, rok 2009, silnik 2.0 diesel 140KM, przebieg 160tys., wersja wyposażenia standardowa > (bez skóry i innych bajerów. Jest tylko klimatyzacja dwustrefowa). Kolor auta biała perła. > Propozycja 2: Bierz Mazdę z benzynowym silnikiem. Znajdziesz na pewno jakąś. Kupować używanego diesla, żeby pojeździć nim rok. Ciekawa koncepcja
-
Zagadka
> Aczkolwiek muszę przyznać, że samochód mocno kojarzy się z amerykańskimi futurystycznymi projektami > aut przyszłości z lat pięćdziesiątych. Tak więc zagadka była trochę podchwytliwa Dałeś już rozwiązanie, więc mogę tylko prosić o uwierzenie mi Auto mi odrazu wyglądało na jakieś włoskie i stawiałbym na Alfę. Przód ma typowo włoski
-
Samochody ze starych seriali
> moto money top 10 > Ciekawostka całkiem całkiem - ja zawsze ale to zawsze jarałem się GMC z drużyny A a Huselhoffa nie > cierpiałem ze swoim gadającym Pontiakiem... A wy ? Jasno widać, że Don Johnson wie co dobre
-
Bieznik a bezpieczeństwo?
> Pytanie moze trochę pokrętne.... > Czy wysokośc bieznika ma jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo na suchej jezdni? ew na lekko mokrej > ale bez dużego deszczu i kałuz... > Pytanie powiedzmy o wysokośc nowego bieznika vs. powiedzmy 4 mm... > Jak to jest? > I może drugie putanie. > Czy opona powidzmy 6 letnia z wysokim 6-7 mm bieznikiem (b. mały przebieg) jest tak samo bezpieczna > jak powiedzmy roczna z takim samym? chodzi mi o własnosci gumy... Na początek warto zaznaczyć, że jak czujesz że jeździsz w stylu "dynamicznie, ale bezpiecznie" to lepiej na oponach nie oszczędzaj. Jak jeździsz spokojnie, to możesz poeksperymentować. Z mojego doświadczenia, na starych gumach najbardziej czuć problemy z ruszaniem (napęd na przednią oś). Przy hamowaniu nie jest tak dramatycznie źle. Co do przyczepności startej opony i nowej, to nie jest wcale tak, że slick powstały z opony zużytej jest super. Ja próbowałem na torze i jest na takiej oponie gorzej. Zuzyta opona przy normalnej eksploatacji miała wiele razy kontakt z różna chemią na drodze, więc ta guma która została, nie jest już nowa gumą o takich parametrach przyczepności jak wyszła z fabryki. Mało to razy stanąłeś sobie przy krawężniku w kałuży po której pływała sobie plama oleju? Opona Twojego auta stała w tym całą noc, a czasem i kilka dni. Przy sportowej eksploatacji nowej opony do etapu slicka tez jest źle. Bieżnik prawdopodobnie bardzo się nagrzewał, często odpadał płatami. To co zostało ma dosyć nieciekawe właściwości. Np Toyo T1R zaczely bardzo słabo trzymac w zakręcie (na suchym torze). No i dochodzi jeszcze cała historia "przygód opony". Ileś razy opona wpadła w dziurę w swoim zyciu. Nie widać uszkodzen, ale to nie oznacza że ich nie ma. Mi np nie tak dawno temu wybuchła zimowa opona Nokian na autostradzie A2. Jechałem jakies 140-150km/h i "bum". Dziękowałem komu się da, że nie stało się to na jakimś zakręcie lokalnej drogi, gdzie dookoła pełno drzew... Opona miała z 10 lat, tyle co auto. Bieznika było jeszcze na 3 lata spokojnej jazdy.
-
F1 i dzwiek bolidow
> Za Sokolem No właśnie chciałem taki watek tu założyć Bez tego specyficznego wycia, ja nie mogłem tego oglądać. Nudził mnie wyścig. Nastepny to chyba tylko skróty zobaczę. Dramat jakiś. Jeden z komentatorów na Sky, tez to podsumował, że niedługo chyba beda diesle...
-
Fiat 500 "1957 edition"
> Nie jeździłem z nim w GP. Jeździłem w 500. Zresztą, CCS miał 11s do stówy, 500 ma 13, więc nawet > papier to broni. CCS miał w katalogu o ile pamiętam coś około 13,5s do 100km/h SCS miał podobnie w papierach, ale faktycznie zbierał się z pół sekundy wolniej. Taką 500 jeździłem ostatnio i nie jest taka mulasta jak opisujesz. Sprawia takie wrażenie bo biegi są deko przydługawe, a w Sportingu miałes krótkie.
-
nowoczesne lekkie auto - projekt
> Czekam na następne wymaganie - samochód ma pływać po wodzie jak amfibia i być zdolny do > krótkotrwałych lotów (nie więcej niż 30 km)... Jakbyś nie kombinował wyjdzie BMW 1* *- właściwie to wyjdzie takie auto, które kolega Kvm już ma