Zawartość dodana przez kravitz
-
Do ilu % ladowac w domu ?
Moj eGolf właśnie skończył 4 lata. Ladowany zawsze na 100% zwykła domowa ładowarka 10A Czasem ładuje go tą większa cegłą co przywiozłem, na gniazdo siłowe, ale niezbyt często. Jakos tak wyszło zupełnie przypadkiem ze tą mocniejsza ładuje tylko hybrydę, chociaż to auto nawet nie potrafi wykorzystać mocy tej ładowarki. Na jakiejś mocniejszej był moze z 5x Tak czy siak, eGolf ma chyba coś około 50kkm przebiegu i nie widze żeby zasięg spadł. Nadal robi na pełnej baterii te 20-30km
-
Do ilu % ladowac w domu ?
Teraz właśnie tak robie
-
Czy dojadę?
Dałby spokojnie, tylko jeszcze roli nie proponowali.
-
Czy dojadę?
Jakbym miał grać rolę Jokera, to tez bym właśnie tak zrobił.
-
Czy dojadę?
W sumie, to nawet prawda.
- Czy dojadę?
-
Czy dojadę?
Naczelny propatator tego kącika, chwalił się że Jemu kilka razy to się jednak zdarzyło. Ty masz zwyczajnie mocną psychikę
-
Czy dojadę?
A mi nigdy nie zabrakło paliwa, nawet w Bieszczadach. Widać nie uczysz się na błędach. Tak i nie doczytałeś skąd ta wartość się wzięła. Wygodnie założyłeś, że to będzie właśnie najdłuższa możliwa podróż. Wyszła dziwnie dłużej niż podróż elektrykiem z ładowaniem bez zjeżdżania z ekspresówki. Jakie to wygodne.
-
Czy dojadę?
Masz rację, sprawdziłem dokładnie. Ustawiłeś dozwolone przybycie do punktu docelowego i do ładowarki z poziomem baterii 1%. OK, szanuję. Fajna opcja na nocną podróż. To Twój obrazek, a ja zaznaczyłem rozrzut z czasu trasy jaki proponuje google. Ty się odniosłeś to maksymalnego i wyszło po północy
-
Czy dojadę?
Nie wiem dlaczego u Ciebie nie wyznacza trasy przez ładowarkę w Wawie. Zgaduję, że u siebie masz ustawione mniejsze zużycie prądu lub/i mniejszą prędkość. Ja swoje ustawienia pokazałem dla Tesli jakie sugeruje ABRP. Nadal brniesz, że to tylko 14 minut na ładowarce w Rzeszowie, zapominając o zjazdach z trasy i podróż odcinkiem który nie jest ekspresówką. Pomijasz fakt, że na ładowarce jesteś o późnej porze i zwyczajnie to nie jest fajne. A z trasy wybranej z googli wybrałeś najdłuższą możliwą podróż, sugerując, że jestem w hotelu po północy. Jak już dowiedziałeś się "co robisz źle", to idziesz w ocenianie czyjejś metody na spędzanie wolnego czasu. Jesteś z PiS czy jak?
-
Czy dojadę?
Szanujmy się. Po Bieszczadach można pochodzić jak się wyśpisz w hotelu i zjesz śniadanie. Na snowboardzie nie pojeździsz po zarwanej nocy za kółkiem. Ale co do takich dalekich podróży, to jak jedziemy do Chorwacji to z noclegiem, bo łódkę wydają około 15ej i chcę być wypoczęty jak ją odbieram. Jak wracamy to już na raz, bo wyruszamy około 10ej. Nie ma co sobie kpić, tylko taka jest logistyka naszych podróży, one są dostosowane do nas, a nie my pod nie, z uwagi na pewne mankamenty pojazdu.
-
Czy dojadę?
Tak, jedziemy na przedłużony weekendzik, np z poniedziałkiem. W sobotę już wchodzimy na jakieś Rawki czy inną Caryńską, a nie jedziemy w sobotę za dnia, aby przyjechać po ciemku i siedzieć w hotelu. Niedziela też spacery i w poniedziałek do domu.
-
Rok ze Skodą
Świat zwariował. Małe ekonomiczne auto stworzone do miasta, w czasach walki o emisje CO2...wycofane z rynku, bez następcy Natomiast mamy SUVY electric popylające bus pasem.
-
Czy dojadę?
Zaznaczyłem co robisz inaczej, a nie źle. My wyjeżdżamy około 17ej z domu, po wszystkich zamkniętych spotkaniach/meetingach czy cholera wie czym. Lecimy nie 110, ale około 130km/h, aby dojechać do celu i się kimnąć. Obiad, skręt na ładowarkę i wolniejsza jazda to spokojnie godzina więcej (to jest optymistyczne założenie) Nie mamy na to wcale ochoty o tej porze i po dniu pracy. Praktycznie zawsze tak startujemy. Teraz będziemy jechać na wakacje po tym jak wyjdę z uczelni i mamy dojechać gdzieś już na nocleg po drodze (daleka podróż i to tylko między postój).
-
Czy dojadę?
-
Czy dojadę?
Wybrałem najlepszy samochód, czyli Twój. Trasa Janki-Smerek Zauważ jak ładnie prowadzi do pierwszej możliwej ładowarki w Wawie. Ta łądowarka jak wiadomo jest świetnie zlokalizowana i idealnie po drodze, prawda? Chociaż fanboj będzie twierdzził, że tracę tylko 7 minut I kolejne doładowanie przed Rzeszowem Zamiast jechać elegancko ekspresówką, to tłukę się kilkanaście kilometrów jakąś dróżką. Ale tracę tylko 14 minut, prawda? Idealna opcja, zważywszy że zawsze wyjeżdżamy po pracy i dojeżdżamy na spanie. Podładowanie się w takim przypadku to lek na skołatane nerwy i szansa na spacer. Sprawdziłem jak wygląda podróż z Kato. W sumie lepiej, bo tylko jedno ładowanie, ale też strasznie po drodze i tylko 13 minut stracone. Zjazd z autostrady przecież wcale nie liczymy, co nie?
-
Czy dojadę?
Jest widać dziwny, nie docenia spacerów z żoną przy autostradzie.
-
Węże ogrodowe "rozciągliwe"
Ja kilka przerobiłem. Bywają takie które są trwałe (już mam kilka sezonów), a bywają takie które po sezonie pękają przy złączce. Nie wiem jak poznac te lepsze. Zdaje się (ale pewność słaba), że te które są oznaczone jako "polskie" są lepsze. Nie wiem na ile są "polskie" i co jest w nich narodowego. Może tylko opakowanie
-
Instalacje fotowoltaiki
Nie mam pojęcia. Przyznam że słabo się znam na elektryce. Może chodzi o to, jaką maks moc odda z siebie bateria. I ta moc jest niska, stąd nie ma sensu podłączać trzech faz, bo płyta indukcyjna i tak by nie ruszyła na tym.
-
Instalacje fotowoltaiki
Właśnie dlatego w to idę i wybrałem ten większy z 10kWh. Wada taka, że tylko jedna faza z tego, więc płyta grzewcza nie działa, a prąd nie we wszystkich gniazdkach. U mnie awarie prądu są częste.
-
Czy dojadę?
Nie wiem czy się zgodzić czy nie. Ja uważam że to jest prawda na trasach które ja pokonuję. Dla przykładu właśnie tej konkretnej trasy, to nawet Teslą byłoby słabo, bo ładowarki w Siedlcach pod koniec długiego weekendu by mogły być zajęte. A dodatkowo google wcale nie chciało mnie prowadzić przez Siedlce, prawdopodobnie przez korek na węźle łączącym A2 i S17. W piątek tamtędy jechałem, ale w niedzielę już google pokazywało że to najdłuższa czasowo droga. Może zatem elektrykiem bym spędził 15 min na ładowarce, ale przez to że musiałem wybrać tą trasę, spędzę godzinę w korku. Mieszkając gdzieś we Wro czy Kato, pewnie bym nie myślał o PlugIn. W Wawie i podróżach po ścianie wschodniej (a jeżdżę często na Mazury, Bieszczady) to jest trochę jeszcze ból w tyłku. No i jest jeszcze jedna kwestia, która dla każdego ma inną wagę. Elektrykiem jeździ się przyjemniej (dużo) niż PlugInem czy beną. Każdy musi sobie wybrać czy woli tą przyjemność czy jednak niekłopotliwe rozwiązanie.
-
Czy dojadę?
Nie przesadzasz trochę? Paseratti w tedeiku 4/100? Ogarnij się. 2 z przodu to tam jest zawsze
-
Czy dojadę?
Zrejterowałem Żona pojechała na wesele elektrykiem i podładowała się u teściów z gniazdka Pewnie bym się bujnął, ale z uwagi na długi weekend bałem się drogi powrotnej i zajętych ładowarek (po trasie wszędzie po jednym stanowisku). Niemniej, jechałem jak elektrykiem (znaczy wolno) i możecie wierzyć lub nie, ale Golf GTE na trasie Wawa-Białowieża spalił wg kompa 3.8/100km, a w drodze powrotnej 4.7/100. W drodze powrotnej korki i wyruszyłem z wyładowaną baterią. To info w sumie dla tych szczęśliwców z lepszej części Polski, gdzie ładowarki nie są czymś co pokazują w ZOO, ale jednak można spotkać po trasie częściej
-
Darmowe ładowarki- Lidl
Nie mam szczęścia Dzieciaki trenują w Nadarzynie i jest tam darmowa ładowarka. Wolna, ale niech będzie. Podczas treningu się coś doładuje. Robiłem podchody już z 10x i za każdym razem zajęta
-
Czy dojadę?
Ustalmy jedno. Ja startuje o 11:30, wiec się wyspie. A kolega chyba się do auta nie dorzuci do najmu