Zawartość dodana przez kiziuk
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Stąd nie bardzo można mówić o ich lubieniu Wywołują taki, a nie inny stosunek emocjonalny. Może lubienie nie jest do końca dobrym określeniem. Nie pasuje mi styl prezentacji. Z drugiej strony, jakie warunki muszą być spełnione, żeby mówić o lubieniu, bądź nie? > Opinię o ludziach, którzy wypowiadają takie kwestie? To duży błąd, zupełnie jakbyś powiedział, że > nie lubisz Tomasza Knapika, ponieważ to debil - wiele osób tak mówi na podstawie tego co > słyszy w "Uwaga! Pirat!". Tomasza Knapika poznałem kilkanaście lat temu osobiście i do debili bym go nie porównał
-
Świetna postawa trampkarza
> naprawdę? > zdania "nieznawców" są podzielone w tej kwestii. Jednoznacznej wykładni nie znam ... Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Definicja sygnalizatora S-5.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Lubię, nie lubię - to nieistotne tak naprawdę. Nie znam panów osobiście - nie wiem, jakie poglądy i sposób ich wyrażania prezentują w codziennym życiu. Opinię wyrabiam sobie na bazie tego, co widzę - a w tym przypadku nie odpowiada mi ani prześmiewczo szyderczy sposób prezentowania "materiału", ani też całkowicie jednostronna jego interpretacja - choć z pewnością częściowo jest słuszna. Ale ten sposób edukacji wywołuje u mnie skutek odwrotny, niż (panowie?, realizatorzy? scenarzyści? producenci? zleceniodawcy?) zakładają. > Tak się nie edukuje > społeczeństwa - czy tego nikt nie widzi? U nas się nie robi dobrze wielu rzeczy - od edukacji, przez prewencję, do skutecznego egzekwowania wielu rzeczy. Ale najwidoczniej większości decydentów to nie przeszkadza > Co ciekawe - podobno na kursach > doszkalających/likwidujących punkty jest zupełnie inny niż w mediach. Nigdy nie miałem potrzeby. Miałem kiedyś nawet chęć, żeby się tam wkręcić i przekonać się o jakości używanej argumentacji, ale jak dotąd ostał się tylko luźny pomysł. Jak widzę na stronie WORD, taka przyjemność kosztuje 300 PLN.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> A o czym ja pisałem? > Topic (zmieniony) - "Dziewulski + Konkolewski - widzieliście?". A faktycznie Tych dwóch panów nie lubię. Ale dobrze wspierają wypracowywany trend drogowych "morderców".
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Statystyka opiera się na danych, a nie na ich braku > Fałszywe mogą być najwyżej wyciągane wnioski. > Topic widział? Miałem na myśli media telewizyjne. W elektronicznej wersji mediów drukowanych widziałem kontrowersyjny tytuł tylko raz. Fora internetowe żyją pod tym względem swoim własnym życiem.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Nie jest to możliwe, więc... Co najwyżej mało prawdopodobne ale wiara ponoć czyni cuda
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Skoro tak, to skąd argument: Bo jest prawda, fałsz i statystyka > Wyczyny Frogusia widziałeś? Szopka trwa, a tutaj (no i > w mediach) absurdalna bitwa o 125 Temat jest rzutki - choć w mediach chyba nie zauważyłem.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> [...] > Uczciwie powiedzmy jednak, że gorzej nie jest. Generalnie popieram ten punkt widzenia > Wierzę, że dożyję takich czasów...mądrości, odpowiedzialności, wolności, dobrowolności, ale wtedy > sam już nie odważę się wsiąść za kółko. Mnie się marzy, żeby cywilizacja dotarła do etapu, w którym normy współżycia społecznego będą tak powszechne i dopracowane, że obwarowujące je przepisy nie będą niezbędne. Ale, o ile to w ogóle możliwe, ja tego nie dożyję
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Nie będę "złośliwy" i nie poproszę o źródło tej "statystyki" Nie ma źródła, bo ta statystyka nie występuje Występowałaby, gdyby znieść te ograniczenia, ale one są i nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie na taki eksperyment > W Polsce jak najbardziej takie > obwarowania są, niestety dzięki opieszałości służb oraz różnym wytrychom (tak, np. dzięki > kombinacjom w ustawach) wielu cwaniakom udaje się uniknąć konsekwencji, a po dostają ludzie > uczciwi, starający się jednak zachowywać w zgodzie z zasadami współżycia społecznego. Widać to > zresztą na każdym zakręcie. Dla przykładu - rzadko kiedy trafisz na sensowną dyskusję, czemu w > miejscu takim to a takim jest konkretne ograniczenie, za to wątków "jak się wykręcić od > mandatu" jest bez liku. Ale to jest przykład na to, że gdyby tego prawa w ogóle nie było, to liczba cwaniaczków zaczęłaby gwałtownie rosnąć (miejmy nadzieję, że nie wykładniczo ).
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Może bez sprowadzania sprawy do absurdu (a kolega p i p p trochę przesadza z ta wolnością) - ludzie > o których mowa, posiadają uprawnienia oraz zazwyczaj pewne doświadczenie w ruchu. Widzisz, tak > naprawdę przepisy powinny się sprowadzać do tego, by ludzie przestrzegali pewnych reguł i > unikali szkodzenia innym. To jest generalna reguła i raczej nie trzeba enumeratywnie > przedstawiać kiedy obowiązuje. Umiejętności techniczne to kwestia wtórna i jak ktoś nie będzie > sobie radził, to najprędzej sobie zrobi krzywdę, bądź pójdzie na szkolenie. Inna sprawa, że te > 125 to takie większe skutery i naprawdę nie ma sensu demonizować braku obowiązku przeszkolenia > jazdy na "motocyklu". Nie, nie chodzi o demonizowanie. Chodzi mi właśnie o to, że jak słusznie zauważyłeś, ludzie powinni być przekonani do tego, aby swoim zachowaniem nie szkodzić innym i powinni takiego szkodzenia aktywnie unikać. Problemem IMHO jest, że nasze społeczeństwo statystycznie nie jest do tego przygotowane - ukształtowane przez lata ma swoje własne przekonania i priorytety które, bez obwarowań prawnych (przynajmniej obecnie), szybko doprowadziłyby do anarchii. Więc, o ile krok w kierunku "uwolnienia" 125 od kat. A jest chyba (miejmy nadzieję) krokiem w dobrym kierunku, to z tym nadawaniem wolności bym nie przesadzał
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Dlatego ten przepis jest super! Ale dotyczy to tylko 125-ek. Na inne kategorie szkolenia są > obowiązkowe. > [...] > I to jest właśnie piękne, to jest właśnie to o co chodzi w życiu: Wolność i wolny wybór. > Człowiek ma sam wybrać na co wyda swoje 200-400 złotych. Wyboru może dokonać na podstawie > dowolnych, nawet tylko sobie znanych preferencji. A środowiska szkolące mają przeganiać się ze > środowiskami produkującymi sprzęt o to czyj "produkt" jest bardziej warty tych 200-400 zł. To > jest jedyna droga do poprawy bezpieczeństwa nas wszystkich. Więc dlaczego nie pójść o trzy kroki dalej i nie znieść w ogóle konieczności posiadania uprawnień. Wtedy dopiero będzie prawdziwa wolność i poprawa bezpieczeństwa
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Nie prawda. wiekszosc osob na rowerach, i niedzielni motocyklisci na lekkich powolnych sprzetach > balansuja cialem, abolutnie nie wywierajac zadnych naciskow na kierownice. Nigdzie nie twierdziłem, że przez balansowanie ciałem nie można spowodować zmiany toru jazdy motocykla. Ale IMHO niezależnie od tego, czy jest to 125cm3, czy litr, nie jest to na tyle skuteczna technika, żeby tylko na niej się opierać.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Z tym mitycznym przeciwskrętem to już robi się nudne. Już kilkulatki na rowerach stosują ten > manewr, nawet nie mając pojęcia, że tak to się nazywa Niby stosują, ale jest kilka zasadniczych różnic w tym zakresie pomiędzy małym rowerem, a całkiem sporym motocyklem.
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Powinni się bardziej zainteresować zachowaniami, które prowadzą do wypadków (tak, trzeźwych), a nie > iść na łatwiznę, która na obecnym poziomie niczego nie zmieni. Pomijam już oficjalne > statystyki EU, ale sami się ostatnio przyznali (trochę to niepopularne), że w Polsce kierowcy > po spożyciu powodują 3 razy (tak, 3 razy) mniej wypadków niż kierowcy w wielu krajach EU. Tak się już zagalopowano ze ściganiem "wczorajszych" "morderców" wypracowując obraz społeczny i wydano na to tyle pieniędzy, że wątpliwe jest, żeby nagle stwierdzono, że to nie jest aż taki problem - chyba, że nieoficjalnie - przenosząc środek ciężkości zadań na inne odcinki. Coś jak dziś dyskutowana poprawność polityczna w UK, czy kiedyś w Szwecji
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Potem już opinia z ust do ust i > z forum na forum będzie nakręcała chętnych jeśli kierujący odczują, że jeżdżą lepiej, pewniej, > bezpieczniej, oszczędniej. W tej chwili jest tak samo. Jest doskonalenie techniki jazdy. Można zapłacić i się czegoś nauczyć, a następnie polecać > Czyli jaka ta świadomość by nie była, dobrowolność kursu tylko ją podniesie. > [...] > Masz trochę racji, ale kurs obowiązkowy też nie jest darmowy. I teraz chyba lepiej wydać pieniądze > na usługę, którą szkoła walczy o klienta niż na usługę konieczną? Tak, pod warunkiem, że chcesz te pieniądze wydać. Pod warunkiem, że masz wewnętrzne przekonanie, że jest to dla Ciebie dobra inwestycja. Oczywiście, że jeśli już musisz je wydać, to lepiej jest wydać je dobrze ale ktoś, kto chce sobie zrobić uprawnienia, też nierzadko ma problem z wybraniem Dobrze. Ale jeśli kurs jest dobrowolny, to pieniędzy wydawać nie musisz, o ile nie masz przekonania, że warto. Tutaj obawiam się, że sporo osób (jak nie większość) wybierze dołożenie 200-400 PLN do zakupu sprzętu (że nie wspomnę o jakimś ubraniu czy kasku), niż przeznaczenie tej kwoty na szkolenie - przynajmniej na początku. > Jedyne czego się boję to właśnie nagonki po jakimś zdarzeniu, o którym usłyszymy w TV i > demagogicznych bzdur, że powstrzymanie przepisu uratowałoby czyjeś życie lub zdrowie. Chociaż > nie wiem czy warto się bać głupich mechanizmów... Jestem przekonany, że wcześniej czy później tego typu sensacyjny nagłówek się pojawi oraz setki pochlebnych komentarzy społeczności internetowej pod spodem
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> U mnie cały czas "dmuchają". Ale i tak trochę się nauczyli. Swego czasu była afera, jak staliśmy w korku na A2 do bramek przed Pruszkowem Kilka dni temu też stali tyle, że nie na bramkach, a na rondkach wjazdowych - więc postęp zdecydowanie był
-
wszystkie 125 zalane pod korek ?
> Są też szkoły, które się przykładają. Zgoda. Ale w wypadku kursów dobrowolnych byłyby TYLKO szkoły, > które się przykładają bo inaczej by upadły z powodu braku chętnych na usługi niskiej jakości. > I chodzi tylko o tą jakość. Obowiązek obniża, dobrowolność podnosi. I z racji tego, że - podobnie > jak Ty - chcę jeździć wśród umiejących, wyszkolonych i mądrych kierujących, jestem przeciwko > obowiązkowym kursom. Pytanie jest jednak takie - czy, jeśli kursy byłyby dobrowolne, byłoby na nie zapotrzebowanie. Bo o ile - być może - świadomość się zwiększa, to statystycznie oraz światopoglądowo polak kursów nie potrzebuje, bo jest ekspertem we wszystkim, co robi A nie zapominajmy też, że te kursy darmowe nie są, więc i liczba osób, które potencjalnie chciałaby z nich skorzystać, również będzie mniejsza, bo jednak u nas większość by chciała za darmo.
-
Prawdziwie o 600tach :)
> Też odetchnąłem z ulgą - żaden z moich motocykli nie ma 600ccm. Ufffffff, mój też nie: Quote: Engine spec. 599 cc liquid cooled DOHC 16 v., inline 4
-
Czym przepędzacie krety ze swoich trawników?
> Nie walcz, bo i tak nie wygrasz , a krety są pod ochroną . Kret jest objęty ochroną gatunkową częściową Quote: z wyjątkiem występującego na terenie ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek, lotnisk, ziemnych konstrukcji hydrotechnicznych oraz obiektów sportowych
-
Jak sprzedaje się motocykl?
> Ile km zrobiłeś w tym sezonie? > Ja dzisiaj z ciekawości sprawdziłem - około 1,5 tys. Ciesz się. Ja zrobiłem za dwa zbiorniki paliwa - będzie ze 600 km - w tym połowę w zeszłym tygodniu i na razie nie zanosi się na więcej
-
Ogar...
> Zastanawialem sie nad zakupem jakiegos krosa zeby sobie polatac po polach za miastem (mam domek nad > jeziorem) ale sie nie podoba i w ogole motor jest beee... ale ostatnio wpadlo mi cos takiego > w oko romet ogar na dodatke mogl bym nim legalnie jezdzic po ulicy bo to 125, co myslicie > jakies za i przeciw no i jak przekonac ? A czy on ma też służyć jako enduro na pola?
-
Dwóch "Piratów"
> No o to właśnie pytałem. Aha
-
Dwóch "Piratów"
> 1. Gość prowadził busa, wiózł pasażerów, nie miał zapiętych pasów. Nie miał, bo w tym busie pasy > nie były zamontowane. Twierdził, że bus jest z 1998 roku i że był sprowadzany z zagranicy. Co > prawda mandatu mu nie dali, ale dowód rejestracyjny zabrali. Kazali zamontować pasy i jechać z > tymi pasami na przegląd a potem odedbrać dowód. Czy pojazd był konstrukcyjnie przystosowany do montażu pasów? Jeśli są punkty kotwiczenia, to wg rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów, pasy powinien mieć. Jeśli nie ma punktów kotwiczenia, to nie musi.
-
Jak polaczyc line ?
> Lina. gruba, nylonowa, sliska. Jak gruba? > Zwiazanie pomijam. Dlaczego?
-
wymiana kierunkowskazów w hondzie CB500
> Jak stosujesz LEDowe to nie zapomnij o rezystorach albo odpowiednim przekaźniku Pomysł na LEDy nieco kłóci się z ideą dodawania rezystorow w celu uzyskania elektrycznego ekwiwalentu żarówki