Zawartość dodana przez Piotrus
-
Do oceny Mercedes W211 E500...
A poza brakiem SBC w czym taki polift jest lepszy? Tutaj ma w miarę bezproblemową M113,w polifcie będzie miał M273 i problemy ze słynnym wytartym wałkiem balansowym. To ja już wolę skasować licznik w SBC i jeździć dalej.
-
Do oceny Mercedes W211 E500...
Tyle że pakiet jest założony na cały samochód, a nie tylko mordę więc nawet jak był gong to ktoś nie oszczędzał na naprawie. A może po prostu Ahmed chciał sobie AMG zrobić tylko nie było go stać na oryginał.
- Jak jeździć po autostradzie
-
Jak jeździć po autostradzie
Jak już kilku kolegów powiedziało, jest to niebezpieczne bo mało kto się tego spodziewa - zawsze robię quiz wśród pasażerów jak jedziemy autostradą czy można prawym i jeszcze nikt nie odpowiedział prawidłowo. Naprawdę nie rozumiem tych kierowców przyspawanych do jednego pasa - ja zawsze sobie zmieniam pas na prawy po wyprzedzeniu, choćby na 10 sekund, żeby nie było monotonii w jeździe.
- Jak jeździć po autostradzie
-
Jak jeździć po autostradzie
To ja wolę model niemiecki - nie można wyprzedzać z prawej (nie licząc korka), ale karana jest nieuzasadniona jazda lewym oraz wyprzedzanie ze zbyt małą różnicą prędkości, a także zbyt wolny powrót na prawy pas po wyprzedzaniu. Pomimo że nie mają ograniczeń to jakoś ruch nie jest tak nerwowy jak w PL, może dlatego że kierowca może się spodziewać że na lewym może ktoś lecieć +200 km/h
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Akurat do Vstorma są zestawy obniżające zawieszenie, polegające na zmianie dźwigni tylnego zawieszenia, cena w granicach 400 PLN i masz siedzenie 3 cm niżej.
-
Triumph Tiger Sport czy XRX?
Nie kiepskie tylko mało popularne w PL, a już wersje 2015 które wybrałeś to pewnie sprzedało się kilkanaście od początku roku. Nowa 800 jest grzeczniejsza od starszej wersji za sprawą elektronicznego gazu, co jest bardzo przyjemne. Awaryjność - chyba nie ma większych problemów ale patrz wyżej. Zastanów się nad XC - kumple byli teraz w Rumunii na 2x XC i jeden na zwykłym, po wyjeździe chętnie zamieniłby zwykłego na XC bo na autostradzie nie ma praktycznie różnicy, a na szutrach XC jest dużo przyjemniejszy w prowadzeniu.
-
AUDI A4 B8 1.8/2.0 TFSI
> Pytanie jak to teraz kupić żeby się nie wpakować na minę? > Są jakieś kosmiczne technologie w ASO, które pozwalają stwierdzić czy dany egzemplarz żłopie oliwe > na potęgę czy może wszystko jest w ramach normy? Zacznij od historii serwisowej - u mnie pobór oleju był zgłaszany kilkukrotnie przez poprzedniego właściciela, także ślad w papierach był.
-
AUDI A4 B8 1.8/2.0 TFSI
> Pomogłeś tak, że teraz nie wiem co mam robić > A już myślałem, że wybrałem sobie puszkę U mnie w fabryce mamy kilka Superbów 2.0 TFSI - auta mają po 150kkm, nikt nie wymieniał silnika ani nie dolewał więcej niż 1-2 litry między wymianami oleju, także jak widzisz nie ma reguły Z kolei moja Octa 1.8 miała zmieniony cały motor przy 70kkm ze względu na zużycie oleju.
-
Alarm do garażu
> Tak mnie tknęło, bo sąsiadowi się do garażu wbili... drzwi drewniane, dwuskrzydłowe, podważyli od > dołu róg i weszli... > No i tak się zastanawiam, czy gdyby w środku była syrenka albo dwie, to gościowi chciało by się tam > siedzieć? > Jest sens montować jakieś alaramy w tego typu garażach? Tam w sumie nic nie ma, ale zawsze szkoda > tych narzędzi czy jakiś innych pierdół. Są syreny wewnętrzne, które mają sporo decybeli i nie da się wysiedzieć w pomieszczeniu bo zaraz Cię łeb nawala, także jak czujesz się na siłach to montuj.
-
bezproblemowe diesle z okolic 2010
> Nie. Octavia I miała 1.9 TDi 90 KM ALH bez pompowtrysków w wersji TOUR, ale on akurat miał i DKZ i > turbo ze zmienną geometrią. Ale nie w 2010r, ten silnik spełniał EURO3 i został wycofany z wejściem EURO4 w 2005r, później była 1.9 na pompkach o mocy 100KM, kod chyba AXR.
-
Jak często jeździcie autem do warsztatu na kontrolę?
> przed większym wyjazdem a tak w ogóle to po co...przecież masz badania techniczne...jak są > solidnie wykonywane a nie tylko podbicie pieczątki to wszystko wiesz... A guzik, badanie było w listopadzie 2014 w tej samej stacji diagnostycznej i nie znaleźli (być może wtedy sprężyna była cała), także polegając tylko na corocznym BT usterkę ujawniłbym dopiero w listopadzie 2015 bo przegląd mechaniczny pewnie nie wypadł by w tym roku.
-
Jak często jeździcie autem do warsztatu na kontrolę?
Taka sytuacja - przyjechał kupiec po MB, pojechaliśmy na ścieżkę diagnostyczną plus sprawdzenie stanu technicznego. Na ścieżce wszystko idealnie, amory w normie, heble równo itd., na podnośniku panowie wykryli pękniętą sprężynę w prawym przednim kole (kawałek długości 15cm). Wcześniej nic nie było słychać, czuć, auto zachowywało się normalnie i w życiu bym nie wpadł żeby coś tam oglądać. Ostatnio auto widziało mechanika w 03.2014 plus 11.2014 przechodziło badanie techniczne na którym nic nie wykryto. Po tej całej historii, naszło mnie że mając stare auto (powiedzmy 10 lat i więcej) należałoby pojechać profilaktycznie do mechanika co jakieś 4-6 miesięcy żeby uniknąć takich niespodzianek. Oryginalny resurs serwisowy MB wynosi 20kkm lub max 2 lata. Jak często Wy wstawiacie swoje pojazdy na okresową kontrolę? Szczególnie te starsze? P.S. Info dla Jaya, zadatkowany
-
Naprawa elektryki z AC
> Nie mam pojęcia, jaką masz umowę, ale kiedyś znajomemu podczas jazdy odpaliły napinacze pasów > bezpieczeństwa - nie wiem, może wjechał w jakąś dziurę, może odpaliły bo chciały....próbował > naprawiać z AC - bezskutecznie. TU się wypięło i pomimu kilku odwołań została droga sądowa. > Znajomy odpuścił Mój kuzyn miał podobną sytuację - najechał na wystającą z ziemi studzienkę kanalizacyjną tak że auto gwałtownie się zatrzymało. Huk był duży ale że kuzyn nie uznawał pasów bezpieczeństwa to się nie połapał że wystrzeliły napinacze. Następnego dnia żona zgłosiła awarię, zgłosili z AC i też odmowa - powód był taki że w zgłoszeniu szkody napisali że droga była nierówna a na taką okoliczność było wyłączenie w OWU AC, gdyby nic nie napisali to pewnie pies z kulawą nogą by się nie zainteresował.
-
"Usuńcie 6 mln martwych dusz"
> Taka ciekawostka, > Quote: > Po polskich drogach jeździ ponad 38 tysięcy Syren, 65 tys. Żuków i 23 tysiące samochodów starszych > niż legendarny Ford T. Taki obraz naszych motoryzacyjnych realiów wynika z danych Centralnej > Ewidencji Pojazdów. > O tym jak nie zdrowe jest to dla handlu i gospodarki można przeczytać tutaj : > http://motofocus.pl/publikacje/13843/usu...at-bledow-w-cep > Polecam publikacje. > Jakie nasuwają się Wam wnioski ? To samo jest z motocyklami, najpopularniejsza w PL jest WSK'a. Można sobie w CEPIK'u zamówić bazę z informacją czy jest ważne badanie techniczne, to trochę urealnia wyniki ale i tak nei zmienia faktu że mają burdel.
-
No to się chłop długo nie nacieszył nowym autem....
> Moje ma zaledwie 102 KM z litra, ale bierze olej. Ale nie na tyle, żeby dolewać między przeglądami Ale ile to jest pomiędzy min/max w N54? W MB mam 1,5 litra, więc też mogę się chwalić na AK że nie bierze między wymianami chociaż po 10kkm wypadałoby litr dolać żeby był znowu max. P.S. Kolega miał ten sam motor co Ty dłubnięty świnką i niestety ale ciągnął około 1L na 5kkm.
-
No to się chłop długo nie nacieszył nowym autem....
> Nie nie ma. Ale może po prostu nie powinni brac sie za konstruowanie silników skoro nie potrafią? Pogadaj z Mrarkiem niech Ci opowie o panewkach w 1,5dci > jeżdziłem już paroma samochodami od nowości... i zaden nie brak wiekszej(w rozumieniu zauważnej) > ilości oleju w okresie docierania... jedynie fiat UNO brał przez cały okres 0,5 litra na 1000 > km. Wiesz, ja też miałem kiedyś seicento od nowości i też nie brał oleju, ani na dotarciu ani później, z tym że dopuszczam że wysilony silnik turbo o mocy 300 koni może brać olej, szczególnie w okresie dotarcia. > Natomiast nawiązując do do tych 140 km/z litra to odpowiem na dwa sposoby...\ > 1. przejechałem na przełomie maja i czerwca prawie 3000 km po niemieckich autostradach w porach > "małego" ruchu - na wielesetkilometrowych odcinkach średnia predkość (droga dzielona przez > czas) dochodziła do 150 km/h - i nie dolałem grama oleju (nie było trzeba) a do tych 3000km > trzba jeszcze doliczyć dojazd z Lublina do niemieckiej autostrady i z powrotem.. Skoro > francuzom wychodzi zrobienie silnika nie bioracego oleju to co jest z niemieckimi silnikami? Chcesz powiedzieć że poziom na bagnecie się nie zmienił po tej trasie? > 2. Skoro piszesz o 140 KM z litra to zapytam czy 125 KM z litra może być? Bo przed chwila > zadwonilem do znajomego który pare tygodni temu kupił 200 konne Clio i do tej pory zrobił ok > 3000 km - zadzwoniłe z pytaniem o olej - nie dolewał bo nie było potrzeba - auto oczywiscie > nowe i docierane. Gratuluje, udowodniłeś że Renault ma najlepszy silnik na świecie bo nie bierze oleju
-
No to się chłop długo nie nacieszył nowym autem....
> Swoją drogą idąć tropem Twojego rozumowania to nieźle musiałby palic olej żeby po 2500 km go > zabrakło... > No ale co chciec - w necie piszą że nawet litr na tysiąc... > A ja w samochodzie na F dolewam pół litra raz na 15-20 kkm.... Delco, czy Twój samochód na F ma 140KM z litra pojemności? Druga sprawa - 2500 km to dotarcie - normalnym jest że wtedy wciąga oliwe zanim się wszystko ułoży.
-
No to się chłop długo nie nacieszył nowym autem....
> 2.0 TSI 280 koni, Cupra. A stało się to w jakichś specjalnych okolicznościach typu nawalał 1h z butem w podłodze po autostradzie czy tak po prostu ? Olej fabryczny?
-
Citroen ma nowa polityke cenowa.
> do jazdy wokół komina? nowe? po co? co jest fajnego w jezdzie np. Skodą Golfem, albo Seatem Octavią > za 60k (czyli bez silnika i wyposażenia)? Wsiadasz, dojeżdżasz, wysiadasz - i tak przez 5 lat, wszystko przewidywalne itd. W 8 letniej 3er już tego nie masz, za to jeździ się "fajniej" Mam w domu porównanie obu strategii i lepiej jeździ mi się 10 letnim mercem, ale jak już dzisiaj ustalono na AK rozumiem że nie każdy myśli tak samo
-
Hydrozagadka - problem z hydroforem
> Sam to napisałeś - na 2,5 bar podlewasz wieczność, a na więcej - szybko. > Więc wydajność studni wystarcza do wypływu z kranów 2,5 bar, a do ponad 3 - już nie. Ok, a co będzie jeśli zamkniemy krany - hydrofor zapowietrza się tak samo przy 3,5 bar niezależnie czy jest odbiór wody czy nie. Przy 2 barach pompa ma wydajność 55l/minutę, przy 3 już tylko 45L/min, także paradoksalnie im większe ciśnienie tym mniej wody wyciąga ze studni.
-
Hydrozagadka - problem z hydroforem
> Znasz odpowiedz, nawet ją napisałeś, tylko nie jesteś tego świadom. Oświeć mnie . > To po co podnosisz ciśnienie? Po to że mając max ciśnienie 2,5 bar nawet ogrodu dobrze nie można podlać, do tego hydrofor włącza się co chwilę. Po drugie jeśli studnia jest wadliwa to chcę to naprawić a nie udawać że na 3 bar jest ok.
-
Hydrozagadka - problem z hydroforem
> Marny pomysł, bo studnię trzeba co jakiś czas regenerować, czasem zerknąć, czy coś się nie dzieje z > hydrauliką, zmierzyć zwierciadło, żeby określić, czy nie zmniejsza się wydajność studni... Teraz myślę tak samo > Bez znajomości geometrii otworu, sposobu ujęcia wody (czy np. nie masz kosza ssącego w części > czynnej, czyli filtrze - to bardzo źle wpływa na kondycję studni, czy w czasie pompowania nie > zostaje odkryta część czynna filtra - też fatalny wpływ na żywotność ujęcia), zmierzenia > zwierciadła wody statycznego, dynamicznego w czasie pompowania, określenia faktycznej > wydajności studni (więc możliwe, że przyczyny Twoich kłopotów) ciężko cokolwiek powiedzieć. > Jeżeli zostało wykonane ujęcie wody, powinieneś mieć dokumentację hydrogeologicznę i operat > wodno-prawny na wykonanie ujęcia wody oraz jego eksploatację. Tam znalazłbyś wszystkie > potrzebne informacje. Zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem, to jest m.in. Ustawą Prawo > Geologiczne i Górnicze oraz Prawo Wodne studnia wykonana po 1 stycznia 2013 i nieposiadająca > takich dokumentów nie jest legalnym ujęciem wody. De facto studnię zazwyczaj da się > zalegalizować, więc jeżeli ten developer nie dostarczył Ci dokumentów, o których piszę zażądaj > uzupełnienia tego. Obrazowo mówiąc - wygląda to tak, jakby ktoś sprzedał Ci samochód, ale nie > dołączył do niego karty pojazdu i dowodu rejestracyjnego. Ale to chyba nie dotyczy ujęć o głębokości do 30m i poborze nie większym niż 5m3 na dobę? Jutro ma przyjść wykonawca studni i zobaczymy co wymyśli. Cały czas nie daje mi spokoju dlaczego pompa zapowietrza się dopiero gdy ciśnienie jest większe niż 3,5 bar (wygląda to tak że pompuje do 3,2, później wskazówka staje w miejscu a po jakimś czasie słychać zmianę dźwięku pompy i jest zapowietrzona. Przy ciśnieniu 2,5-3 bar mogę odkręcić krany i lać wodę przez godzinę i nic się nie dzieje przy non stop pracującej pompie, czyli tak jakby woda w studni była i zdążyła napływać. > Robiłeś analizę fizyko-chemiczną i bakteriologiczną przed rozpoczęciem eksploatacji? Tak, wyniki idealne, babka w sanepidzie była zdziwiona że woda nie jest uzdatniana
-
Hydrozagadka - problem z hydroforem
> Jak to zasypana? Normalnie - tam gdzie jest wykonana rośnie sobie piękna trawka, wszystko jest pod ziemią w ogrodzie. > A to, że hydrofor nie ciągnie wody oznacza, że jej tam po prostu nie ma - a eksploatując studnię > wierconą (jakie rury? jaki filtr? jak obsypana?) w ten sposób, że wypompowujesz ją do zera i > czekasz aż woda dopłynie załatwisz ją błyskawicznie (zatka się całkowicie strefa przy filtrze > i wydajność jeszcze spadnie). Generalnie sytuacja wygląda tak - dom kupiony od pseudo dewelopera, studnia wykonana (nie pytaj jaka ) i dociągnięta rura do domu. Po założeniu hydroforu są problemy jak powyżej. Chcę to reklamować, ale najpierw chciałbym się merytorycznie przygotować czego od niego mam oczekiwać - tzn czy ma robić kolejną studnię z większym filtrem czy może niech robi kolejną ale z pompą głębinową bo obecna pompa pracuje np. na granicy wysokości podciągania wody i stąd problemy. Najbardziej jestem zły bo obecną wodę mam super jakości - nawet nie muszę dawać zmiękczacza.