Zawartość dodana przez Toost
-
klucz do kół
> W Seicento do letnich miałem szpilki i nakrętki, a do zimowych zwykłe śruby. Jak? > Każdemu polecam, jak się tylko da, to pilnować aby nie było żadnych wynalazków ze śrubami. Na 100% > coś przez okres posiadania auta pójdzie nie tak jak trzeba. Alufelgi toyoty mają nakrętki z podkładkami, stalówki zwykłe nakrętki ze stożkiem. Nic nie poradzisz.
-
A Golf z Francji był ?
> Link 1 > Link II > Nie bity na kołach przyjechał Przecież to jest mała stłuczka parkingowa. Już nie rób scen.
-
Pytanie o OC iAC,przedluzenie
> polisę można zawrzeć nawet 3 m-ce wcześniej (nie wiem czy to wola TU czy wymogi ustawy). Na dzień > rozpoczęcia nowej polisy wskazujesz dzień, w którym kończy się stara i już. > Z tym, że kiedyś usłyszałem od agenta, że gdyby w międzyczasie składka wzrosła (zanim rozpocznie > się świadczenie z tej polisy) to TU może domagać się dopłaty do już zawartej polisy. Całe szczęście, że nie powiedział, że będziesz musiał zatańczyć w baletkach. Mówić to sobie może wiele, zwłaszcza agent, który tylko składki zbiera.
-
Pytanie o OC iAC,przedluzenie
> Ubezpieczenie wazne do lutego. > Czy moge juz teraz przedluzyc lub wykupic w innej ubezpieczalni ? > Bedzie. waznanpolisa od dnia zakupu czy po dniu zakonczenia obecnej ? > Jak sie nie myle to chyba jest mozliwosc wyboru od kiedy ma obowiazywac Przeszkód raczej nie ma. Zawierasz na okres od końca obecnej polisy. Tak samo teraz możesz wysłać wypowiedzenie obecnej polisy z końcem jej obowiązywania. Oczywiście poleconym z ZPO.
-
Co sądzicie o Land Rover Freelander?
> Auto ma być tanie, ale uniwersalne z 4x4 aby dojechać w błotniste miejsca niektórych miejscowości. Jimny
-
pęknięty przedni zderzak
> Gdyby "obwód zderzaka" się otworzył wskutek tego pęknięcia, wymiana miałaby sens. Ten jest tylko i > wyłącznie do naprawy, chyba że auto jeszcze na gwarancji. Gwarancja tu chyba nie ma nic do rzeczy.
-
pęknięty przedni zderzak
> jakiś tekst > Słabo widać na tym zdjęciu, zderzak jest pęknięty na długości ok 2 cm pod kratką. Czy rzeczoznawca > z firmy ubezpieczeniowej zakwalifikuje zderzak do wymiany czy do naprawy? OC czy AC?
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Bo właśnie... > Szlif 800-1000 > Szlif i ważenie wału - w granicach 600-800 PLN > Panewki i pierścienie max. 1500 > Robota mechanika przy w/w - 500-900 PLN > Regeneracja głowicy - 1200-2000 > Tłoki - jeśli się już nie łapią, to min. 300 PLN/szt (choć wiem że OEM Daewoo były po 40 PLN, tyle > co do skuterka) > Rozrząd - 300-400 PLN > Kolektor ssący - powiedzmy że kupiłem "jak nowy" za 100 PLN > Wydechowy - planowanie 50 PLN > Popychacze - 60-80 PLN, wymiana 8 lub 16 szt. > Wałki rozrządu - Naprawdę trzeba po nawet 200 tys ? Jeśli tak, to doliczmy te 400-800 PLN szt/para > Pompa oleju - 500 PLN > Komplet uszczelek - 300 PLN (są silniki do których prawie tyle kosztuje uszczelnienie miski > olejowej) > oringi, simmeringi - 300 PLN > Świece 50 PLN > Olej + inna chemia 200-800 PLN > Nowe śruby głowic, korbowodów, kolektorów 300 PLN > Sprzęgło - 300-500 PLN Czyli jakieś 7500 za realnie nowy silnik, bo takie będzie po powyższych operacjach. Tylko nie zawsze takie operacje są potrzebne. Czemu regeneracja głowicy kosztowała 1200-2000? Nie wystarczyło splanować, zabielić gniazda i wymienić prowadnice z uszczelniaczami?
-
Wycena szkody
> inaczej- wpakować sąsiada , pojechać z nim do zakładu typu smart repair- wypchną to tak że nie > będzie śladu- po domorosłym "Adamie Słodowym" taki błotnik będzie nadawał się do wymiany. > sąsiad oczywiście płaci. Nie widać tak ostrych załamań. Bardzo możliwe, że po pchnięciu wyskoczy samo na gładko. Kiedyś tak opla naprawiłem po tym jak drzwi dostały zamykającą się bramą.
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Bazujac na wlasnych doswiadczeniach, w przeszłosci miałem kilka starych aut, i powyżej 12-14 roku > to już była korozyjna równia pochyła, auta jak najbardziej rokowały jeszcze na parę lat jazdy, > ale od korozyjnej perfekcji jakiej oczekuje twórca wątku było daleko. > Do 9-10 lat w każdym aucie które miałem był względny spokój (aut z PRL nie uwzględniam) > Jak sprzedawałem ostatnie auto Citroena C5, miał 11 lat, korozyjnie trzymał się bardzo przyzwoicie > z wyjątkiem tylnej klapy. > Nigdy nie zabezpieczałem dodatkowo, tylko ochrona fabryczna. Dwa lata jeździłem clio z roku 2000, pod spodem wyglądało tak jak 6cio letnia toyota, w środku pod wykładzinami wyglądała jak po wyjeździe z fabryki. Trzeba było jedynie silnik podremontować bo ciekła i zawory stukały.
-
Wycena szkody
> Dziś sąsiad zrobił mi z rana kuku > Zdjęcia > stilo 3d > Ile takie coś może kosztować? > Sąsiad chce się dogadać - jak takie coś załatwić? Odkręcić boczek i pchnąć ręką. Od sąsiada na flaszkę wziąć i tyle.
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Problemem aut z tej epoki jest korozja. Co gorsza nawet pomimo profesjonalnej i kosztownej > renowacji problem co parę lat bedzie powracał i trzeba by pakowac znow dużą kasę żeby auta nie > "zapuścić". > Więc jako pasja i hobby: tak, jako auto do codziennej jazdy: nie. > Fajny przykład w artykule: W123 jako daily car link > Kupując fabrycznie nowego plastika szczegolnie z wolnossącym silnikiem masz bardzo duża szansę na > 10 lat lub 200kkm spokoju. A jeśli kupimy coś z roku powiedzmy 2000, za 15 tyś?
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Wiem, to romantyczna wizja... Ale... mój kolega też taką miał. Kupił Mercedesa db123 Coupe 280ce z > 82 roku w stanie Dobrym. Postanowił zrobić z niego stan Doskonały. Kupił co się dało nowe. > Także w Mercedes Classic. Remont kosztował ok. 60 tys zł (a auto było w Dobrym stanie). > Efekty? To się psuje regularnie! Jego wspólnik regularnie z linką jeździ by go ściągać z trasy > i jest z tego powodu mało szczęśliwy. Obecnie auto jest na sprzedaż... Pytałeś co się psuje?
-
Całkowity remont starego samochodu.
> jaki kolor tego E21 ? > baura Jeszcze nie wiem, będzie lakierował chyba na czerwono. A ten którym jeździ to srebrny. 320, nie 323
-
Gdzie kupić worki foliowe 50kg.
> Takie w jakich są nawozy sztuczne? > Zależy mi na wytrzymałości. jakiś tekst Może będzie dobre
-
Całkowity remont starego samochodu.
> now we're talking Kolega kilka pucharów ze zlotów przywiózł. W Poznaniu dostał puchar za najpiękniejsze auto zlotu. Teraz robi bauera.
-
URAL
> Prawdziwi ekolodzy wiedzą, że większymi mordercami klimatu są auta elektryczne. Elektrownie > węglowe i przemysł ciężki są największymi na świecie trucicielami, szczególnie te w USA i > CHRL. > Ci pseudo ekolodzy co szczekają na temat silników spalinowych boją się pobrudzić i w błotko nie > wejdą. Elektrownie węglowe mają systemy oczyszczania o skuteczności przekraczającej 95%. To co leci z komina to w większości para wodna.
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Na samodzielne ratowanie garbusa w stanie kiepskim blacharsko 50 tyś powinno wystarczyć. > Konik wspominał że doprowadzenie do stanu "dobrego" E34 to wydatek 25-30 tyś zł - to było z pomocą > mechaników. > Z tymże Fred mówi o rozebraniu całego auta a Konik wymienia rzeczy niezbędne + dodatkowe. To robi > różnicę finansową. > Wiesz - ja to rozumiem, stare auto, legendarna wytrzymałość itp. > Ale guma parcieje, przewody hamulcowe gniją. > Konik co prawda do Rumuni jeździł, ale ja bym się bał tym dalej pojechać. > Inna sprawa, że kupuje "nowe plastiki" z przebiegiem poniżej 100 000 km, użytkuję przez następne > 100 000 km i raczej padają rzeczy przewidywalne. > Aha - gustuję w wolnossących benzynach. Zakładam wyjęcie całego środka co skomplikowane w starszym aucie nie jest. Wyjęcie silnika, wywalenie zawieszenia i hamulców. Poprawienie osprzętu silnika. Mając stosunkowo mało elektroniki nie jest to operacja skomplikowana. Dodatkowo można coś sprejem domalować. Nie nastawiam się na stan kolekcjonerski, a na mechanicznie odnowiony. Na taki zabieg 20-30 tyś powinno wystarczyć, możliwe że i lakierowanie by sie w tym zmieściło.
-
Całkowity remont starego samochodu.
Kolega odrestaurował rekina z lat 80tych. Samochód jest obecnie na żółtych blachach. BMW 320 trzydrzwowe. Pytałem kiedyś, mówił, że trzeba wyłożyć jakieś 30 tyś. Samochód nie jeździł, trzeba było rozłożyć na kawałki i odbudować, silnik też nie działał. Jeśli masz samochód na chodzie to pełna odbudowa z nowym zawieszeniem i remontem silnika powinna zamknąć się z w 20 tyś. Dodatkowym kosztem może być remont blachy.
-
Całkowity remont starego samochodu.
> Kupisz sobie zestaw do majsterkowania dla dużego chłopca, który ci pożre mnóstwo pieniędzy i > jeszcze więcej czasu. Chyba, że będzie "ktoś" to robił, to zeżre jeszcze więcej kasy. > Wiesz - fajnie się patrzy na stare merole i bardzo fajnie się tym jeździ przez łikend - coś jak > Twoja drezyna. Ale na co dzień to odpada.... a zima stare auto zabije. > Popatrz na kącik PRL - był tam user co chciał garbusa z lat 60 reanimować - po 4 miesiącach już mu > się zaczęło cofać tą robotą... > Pomysł zacny, ale albo wiesz na co się porywasz i na 2 / 3 lata się żegnasz ze światem, a do > roboty trzeba chodzić, aby mieć jakieś blaszki na remont, albo kupujesz bazę, oddajesz do > renowacji i odbierasz po pół roku za worek dukatów. > Jeżeli celem jest hobby - to z tym nie dyskutuję. > Jeżeli to ma być auto do jazdy na co dzień - kup starocia i wymień naprawdę niezbędne elementy i > nic więcej nie rób. Zobaczysz czy Cię to kręci, jak nie to sprzedasz z niewielką stratą. > Albo kupować starocie co rok, jeździć rok i sprzedawać po roku. > Pytanie - ile wart jest Twój wolny czas... OK, a ile ten worek dukatów. Bo może się okazać, że ten worek dukatów to połowa tego co trzeba wyłożyć na nowy plastik co rozpadnie się za trzy lata.
-
Pytanie o ubezpieczenie
> To wtedy pisze się skargę na [email protected] i likwidator będzie musiał się wytłumaczyć Łatwiej psioczyć na całe PZU
-
Pytanie o ubezpieczenie
> Witam > Odradzam Ci PZU i ERGO HESTIE TRAGEDIA nie wypłacają odszkodowań > pozdrawiam Ja mam PZU w Warszawie, a Łysy w Gdańsku. To, że u Ciebie likwidator robi na co mu ludzie pozwolą nie ma nic do rzeczy.
-
Wiercenie w betonowym monolicie
> Mam chińczyka z udarem mechanicznym i kuje jak złoto. Trzeba tylko wiedzieć, że w odróżnieniu od > klasycznej wiertarki udarowej jego wcale nie trzeba dociskać do materiału. Wręcz przeciwnie, > należy mu dać "skakać". W moim betonie makita nie sprawdzała się ani tak, ani tak. znaczy wierciła, ale w bólach. Pneumatyk przelatuje przez ten beton jak przez deskę.
-
Czy ja juz pytałem czym zwęzić betonowy parapet wewnętrzny?
> Chyba nie? Bo tak się zastanawiam jak by tu uciąć krawędź, tak z 5cm. betonowego parapetu > wewnętrznego. Taki z lastriko. Gruby na 6cm. > Chodzi o to aby zapylenia nie zrobić bo pomieszczenie raczej wykończone. > No i równą krawędź uzyskać. Widziałem duże piły, takie jak asfalt kroją. Można by tarczę diamentową > założyć i wodą polewać. Tylko, że wielkie to jak stodoła. > A gdyby tak wziąć ręczną pilarkę tarczową do drewna i założyć tarczę diamentową? Podłączyć > odkurzacz bo z wodą chyba nie zaryzykowałbym przy czymś takim? Łatwiej będzie chyba wymienić cały parapet. Przy cięciu zasyfisz cały dom, nawet z odkurzaczem. Można jeszcze nawiercać otwoty co centymetr a potem odłupać, ale też wyjdzie rozpierducha
-
Wiercenie w betonowym monolicie
> Od jak dawna żyjesz przeszłością? > Hop hop, teraz się montuje triaki i właściwie tylko triaki. > Naprawdę dobry młot można kupić za 250 zł z walizeczką. > Ten model - właściwie każdej firmy jest nie do zdarcia: > Tylko szczotki się zmienia - a są dostępne z zewnątrz... > Do uzytku domowego wystarcza jakiś mały SKILL > Ja mam takiego: > i wierci się jak w maśle. > Ba - nawet wierciłem nią wiertłem koronkowym 125 mm i dała radę Fakt, ostatnio kupowałem wyrzynarkę i to z pięć lat temu. Popatrzyłem po prostu ile kosztuje taki kress jak mój.