Zawartość dodana przez Pepcio
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> jak ciśniesz pedał w podłogę to ja nic nie poradzę, mamy we firmie octavie 1.4 tsi, po wawie > mieszczę się 8 litrach, trasa ok 6 litrów I to jest realne spalanie 1.4 TSi
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> Moj golf 8.5 w miescie. Golf kolegi ten rocznik tsi ta sama moc 11 w miescie. Faktycznie spalanie > to samo. Mam TSi i nigdy nie spalił więcej niż 7,3 z całego zbiornika - NIGDY. Owszem to 1.2 nie 1.4 , ale w O3 są nowsze silniki TSi które są jeszcze oszczędniejsze od poprzednich wersji, różnica pomiędzy 1.2 a 1.4 to około 1-1,5 l na setkę maksymalnie. Jak ktoś jeździć nie potrafi to i pewnie z 13 spali , choć nie wiem co trzeba by było robić. Nie demonizuj - TSi to bardzo oszczędne silniki.
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> Problem nie leży w belce. Jest dużo dobrze prowadzących się samochodów z tylną belką i jakoś nikt > nie narzeka. > Skoda dała ciała i coś źle zaprojektowała. > Mam służbową O3 i w życiu bym sobie takiego samochodu nie kupił właśnie ze względu na belką a > raczej na hałas jaki generuje. Belka z tyłu ma tylko dwie zalety : - Dla producenta - niższe koszty produkcji - Dla właściciela samochodu - niższe koszty serwisowania Zalet jeśli chodzi o prowadzenie się samochodu - BRAK, i nic tego nie zmieni.
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> Gorsze bo? Gdybyś czytał to byś pytania nie zadawał - gorsze bo we wszystkich wersjach oprócz RS z tyłu ma belkę sztywną zamiast wielowahaczowego zawiasu, gorzej się prowadzi i generuje dużo dziwnych odgłosów.
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> 85kzl za 1.6TDI z tego roku o ile jakies sie gdzies zostalo... to chyba jednak trochwe wygurowana > cena jak na octavie jak za 13kzl wiecej moze byc passat.... To kup tańsze TSi, nowe TSi przykładowo 1,4 powinno być pozbawione wad poprzedników (pasek rozrządu zamiast łańcucha) spalanie będzie około 1-2 litry większe, ale samochód dużo tańszy w zakupie, kultura pracy silnika TSi i osiągi to inna liga niż Twój poprzedni TDi
-
silniki renault - któren jeden
> 270 kkm to nie problem , ale nikt nie uwierzy że 10 latek ma 50 kkm > problem zaczyna się jak skręcimy z 800 na 200 kkm a wtedy będzie można zobaczyć że trochę > wyjeździło Samochód jakikolwiek z przebiegiem 200-300 tys i więcej to w tych czasach rosyjska ruletka, a już na pewno nie nazwał bym go w jakikolwiek sposób pewnym zakupem, 800 tys to poziom nieosiągalny dla większości współczesnych konstrukcji. Ponadto trzeba rozgraniczyć kilka istotnych kwestii, dla jednego (dla mnie) samochód ,,pewny'' to w 100% sprawny w którym nic nie stuka , nie puka, nie ma żadnych oznak starzenia , dla drugiego (być może Ciebie) to samochód na zasadzie póki jedzie to jedzie i takie odnoszę wrażenie po tym co piszesz. Reasumując całość wątku - nie ma pewnych zakupów jeśli myślimy o po pierwsze samochodzie kupowanym z nieznanych rąk (a i w przypadku zakupu od tzw, znajomego istnieje spora szansa wtopy) po drugie nie ma pewnego zakupu jeśli myśli się o zakupie używanego diesla zwłaszcza takich firm jak między innymi renault To oczywiście moje zdanie, ale nie wyssane z palca a poparte wieloletnim doświadczeniem Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok
-
Lysy stawia wódkę
Wszystkiego Naj !!!! Ps. Większego ,,ciacha,, nie było ??
-
Przebieg 10 letniego auta - średnio ile??
> Cześć, > właśnie kłócimy się z żoną o przebieg aut używanych. > Weźmy dla przykładu to oto auto: > Astra 2, 2003r., 189tys. km > Nie ważne, że komis, że wypicowany, że zdjęcia w photoshopie.... Tak podaję dla przykładu... > Żona mówi, że ten przebieg to stanowczo za dużo i nie trafia do niej, że i tak może być > przekręcony z 250, czy 300 tys. km. > Robię jej wyliczenia ile rocznie się przejedzie takim autem, jakie dystanse dziennie i nic do niej > nie trafia. Za duży i już > Jak jej pokazuje auto z przebiegiem niecałych 100 tys. km, przy czym jest tak ściochrane i pokazuje > wyliczenia, że praktycznie ktoś musiał tylko do kościoła nim jeździć albo po bułki do sklepu > pod blokiem to dla niej nie jest wytłumaczenie. > Dajcie mi jeszcze jakieś argumenty, bo tak to w życiu drugiego auta nie kupimy... > Jaki według Was jest realny przebieg dla 10 letniego auta od prywatnej osoby (zawieźć dzieciaka do > przedszkola/szkoły, trasa do/z pracy, jakieś wakacje)?? Obejrzyj sobie ten film, potem zadaj kolejny raz pytanie : http://www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA
-
silniki renault - któren jeden
> nówki nie kupuję, bo przejeżdzam poniżej 10 kkm rocznie więc to nie ma totalnie sensu - szczególnie > przy współczesnych konstukcjach - mój staruszek po dwóch tygodniach odpala i jedzie , u > znajomych jak postoją tyle czasu współczesne wynalazki to ZAWSZE są problemy począwszy od aku > na reszcie elektroniki skończywszy > używkę kupuję patrząc na samochód i pod maskę a nie na licznik - to akurat ostatni element który > mnie interesuje Widać masz szklaną kulę i rentgen w oczach skoro z patrzenia pod maskę potrafisz wywnioskować jak co było eksploatowane i czy i kiedy co było robione , nic tylko pozazdrościć
-
silniki renault - któren jeden
> tak , najlepiej jak kupię nówkę benzynę - nie mam taniego paliwa do tego więc bedę płacił jak za > zboże za paliwo i krocie w ASO za przeglądy > a diesle używki kupuję od zawsze i nie widzę w tym nic złego - kwestia co kupić Co kto woli, Ja nie mam tyle szczęścia i diesle mi bokiem wyszły. Co do benzyny nie przesadzaj z tym spalaniem, oczywiście jeśli masz ropę od dziadka z traktora to w tej konfiguracji nic nie przebije ekonomi nie mniej licząc koszt zakupu podobnego samochodu w dieslu i PB serwisy itp, założę się, że wyjdzie to bardzo podobnie lub nawet na korzyść PB
-
silniki renault - któren jeden
> wszystko trzeba kupowac z glowa. Diesle tez. Jakos nie mam problemu ze swoimi. Tylko nie kupuje > najtaniej i mysle co kupuje. Nie wiem jak w tym modelu ale w L3 nie slyszalem narzekania na > 2.0. wiec czemu zakladac od razu, ze sie rozpadnie? Kupować z głową owszem, ale bez szklanej kuli i rentgena w oczach ...... pewne rzeczy są nie do przewidzenia
-
silniki renault - któren jeden
> Różnie może być. Ale ze wszystkim tak jest. Również z twoim Tsi, którego kupna ja nie > zaryzykowałbym w, dajmy na to, 5 letnim aucie. Głównie dzięki podejściu VAG do tego silnika i > zrobieniu go jako jednorazówki. > O ile w normalnym silniku można wydać worek pieniędzy na remont i będzie potem wiadomo co się ma > pod maską, można również wydać kasę na wymianę silnika na używkę (jak ktoś woli to zamiast > remontu swojego), o tyle 1.2 tsi w pewnym momencie będzie miną. Remontu w nim nie zrobisz > tanio. Wymienić nie będzie na co, bo pewnie wszystkie używki będą miały podobne problemy. > Krótko mówiąc - trzeba patrzeć co się kupuje, wiedzieć jak kupować i przede wszystkim mieć > świadomość tego, co się może zdarzyć. > Ceny tych mitycznie drogich gratów do diesli, zauważalnie spadły, gdyby ktoś nie zauważył. Wtryski > dają się regenerować, pompy wtryskowe również. I jest to już zauważalnie tańsze niż było 5 lat > temu. Dużo racji w tym co piszesz, TSi mam z przypadku bardziej niż ze świadomego wyboru. Tak czy owak, trzeba rozróżnić kilka rzeczy: - Kupno nowego samochodu - Kupno używanego W przypadku nowego tracimy na wstępnie sporo pieniędzy, zakładać możemy że te 100-150 tys km powinno się przejechać raczej bez większych problemów W przypadku kupna używki sprawa się komplikuje. Pomijam już fakt rzeczywistości w jakiej żyjemy i ogromnego problemu z uczciwością sprzedających, kupno samochodu z uczciwym przebiegiem w należytym stanie technicznym jest wysoce problematyczna W przypadku diesla i to w zasadzie bez większego znaczenia jest tu jego marka rozgraniczyć powinno się też co najmniej dwie różne sprawy: - Awarie wywołane błędami konstrukcyjnymi (panewki w dci, BXE z VW, rozbiegające się silniki 2.2 DCi, wytarte napędy pompy oleju w 2.0 TDi itp) - Zużycie naturalne podzespołów które w przypadku diesla są po pierwsze problematyczne w prawidłowej naprawie, po drugie mimo wszystko bardzo kosztowne jeśli chcesz mieć naprawę wykonaną należycie z użyciem właściwej jakości części zamiennych i odpowiedniej technologii. Piszesz, że naprawy potaniały. Owszem, ale zastanówmy się więc dlaczego tak się dzieje? Na rynku w obecnych czasach panuje jednolita tendencja tzw ,,taniość'' i to w każdej dziedzinie życia. Jeśli zastanowić się nad tym dokładnie w 99% przypadków taniość = bylejakość i ciężko przed tym uciec. W używanym dieslu bo o takim mowa w wątku żywota dokonać może w zasadzie w każdej chwili : - Turbina - Układ wtryskowy - Sprzęgło kpl - DPF Prawidłowa regeneracja tych elementów kosztuje i nie ma przed tym ucieczki. Można próbować się oszukiwać, że regeneracja sprężarki na ,,markowych chińskich zamiennikach'' = doprowadzeniu jej do stanu niemalże fabrycznego, tak samo z wtryskami itp. Nie ma cudów, prawidłowa eksploatacja i serwisowanie Diesla kosztuje duzo więcej niż prostszego silnika PB czy nawet T PB a jeśli nie ma się szczęścia można łatwo i szybko wtopić. Miałem kilka diesli w które władowałem worek sianka, dlatego też twierdzę - jeśli diesel to nowy lub prawie nowy z pewnego źródła, jeśli samochód starszy to tylko PB lub T PB ze starszych konstrukcji w stylu 2.0 T z Renault czy 1.8 T z VW Powodzenia życzę w szukaniu wymarzonego samochodu, powodzenia i duże dozy szczęścia i cierpliwości przy okazji
-
Jakie LUPO kupić? Ma mało palić, raczej Pb
a i znaleźć nieco ponad 10 letnie > auto z przebiegiem poniżej 100 tysi też nie jest ciężko. Co byście doradzili? Ja doradził bym nieco zweryfikować wymagania i przestać wierzyć w to, że łatwo jest znaleźć 10 letnie Lupo z przebiegiem poniżej 100 tys km (realnym a nie kręconym) Nie wiem o jakich pieniądzach myślisz, ale polecił bym Ci nowe Renault Twingo dla żony, 4-5 letnie samochody można już śmiało za około 10-13 tys pln kupić w na prawdę dobrym stanie i z minimalnym przebiegiem. Silnik 1.2 Benzyna daje radę, osobiście mam diesla i bardzo sobie chwalę, żona jeździ codziennie po około 13 km w jedną stronę do pracy spalanie poniżej 5 l/100 przyzwoite osiągi po remapie
-
Jakie LUPO kupić? Ma mało palić, raczej Pb
> No dla mnie też więc szukam > Teraz mam chwilowo zastępcze punto 1,2PB chyba 6 letnie i naprawdę nie chcę dla żony fiata Bardzo mądrze , Fiat to Fiat i długo by o tym pisać.
-
silniki renault - któren jeden
> dla oszczędności też > poza tym zawsze jeździłem i jeżdze klekotami i dobrze mi z tym Używany diesel i oszczędność?? Zweryfikuj dla swojego dobra wymagania bo możesz być mocno rozczarowany tym ,,oszczędzaniem'' i może wyjść z niego takie ,,amber gold''
-
Laguna III 2.0dCi podatnosc na chiptunig
> Zależy jaki 2.0 TDi 170KM ..Jeśli masz na myśli np ten z Audi A4 B8 to zapomnij. Sprzęgło a > dokładnie jego docisk często nie ogarnia mocy 143KM i dostępnego wtedy momentu. Ja mam 136KM > i sprzęgło zaczeło padać przy 160 kkm. Na forum Audi jest o tym temat. Wyjściem jest > zamówienie w Niemczech wzmacnianego sprzęgła Sachsa albo wysłanie do przeróbki do > Radzikowskiego. Znajomy z ASO Audi stwierdził, że sprzęgła 2.0 TDI silników CAGA/CAHA/CAGB to > dramat. Policzone chyba bez żadnego zapasu. A co najgorsze nie ma żadnej prawidłowości czego > sie wystrzegać. Jednemu nawet po chipie na 200KM nie padnie a drugiemu takie samo sprzegło sie > ślizga w aucie 50KM słabszym. Ja już 8 tyś zrobiłem na puszczającym docisku. Sprzęgło czeka na > wymianę ale jakoś nie ma kiedy. Wiesz ja wszystko rozumie, ale pisanie , że sprzęgło jest słabe i nie ogarnia przy przebiegu 160 tys km to jakieś nieporozumienie. Ile byś chciał by sprzęgło wytrzymało ? 500 tys?? Sprzęgło można zabić w kilka tysięcy km nieumiejętnej jazdy, może czas zweryfikować swój styl ujeżdżania ,,fury'' zamiast szukać dziury w całym ?? Tak czy owak, żadne sprzęgło nie jest projektowane tak by w spokoju i bez zająknięcia wytrzymywać przyrost mocy i momentu o 30-40 lub więcej % dlatego każda poważniejsza modyfikacja powinna iść w parze z założeniem odpowiedniej jakości i wytrzymałości kpl. sprzęgła. W Vag-U jest to proste, zazwyczaj wkładasz jednomas + sprzęgło z jakiejś mocnej Benzyny i śmigasz bez problemu.
-
Croma z automatem
> ta...... a ziemia jest płaska i murzynów biją. > takie argumenty za przeproszeniem z "czapki wzięte" - większość tych usterek to typowe usterki > nowych diesli niestety i to niezależnie czy jest to TDI MJ, HDI I-CDTI- różnica jest jedna- > ile kosztuje usunięcie tych usterek w poszczególnych silnikach - o tym już zapominasz Bzdury piszesz z resztą jak zwykle broniąc wytworów Fiata. Nawet potrafię zrozumieć ,,zaślepienie'' też kiedyś byłem fanem marki Fiat, ale potrzeba trochę obiektywizmu którego Tobie najwyraźniej brakuje. Chcesz podyskutować ??? Proszę bardzo podaj proszę konkretne problemy z silnikach 1.9 MJTD z rozwinięciem przyczyny i skutku + koszt naprawy a następnie podaj PRZYKŁADY z innych marek z tym samym. Widzę ewidentnie, że większość swoich osądów podpierasz zwykłymi frazesami i powielaniem gdzieś tam zasłyszanych opinii z cyklu ,,legend'' Nie twierdzę, że silnik MJTD to zła jednostka, jako sam silnik jest wytrzymały, ale osprzęt generuje sporo problemów i wystarczy poszperać w Google a tematów o powtarzających się usterkach znajdziesz setki jak nie tysiące. Oczywiście w Twoim przekonaniu wszystko co z VAG-a to szajs, zapominasz jednak, że przez całe lata wytwory tego koncernu ,,motoryzowały'' całe pokolenia europejczyków, a dla Polaków były niedoścignionym wzorcem Owszem VW zaliczył kilka poważnych wpadek, nie mniej do dziś to marka produkująca samochody doskonale wykończone (czego nie można powiedzieć o Cromie mimo iż to taki Hi-End w wykonaniu Fiata) , przemyślane (czego brakuje fiatowi, a w Cromie to już majstersztyk ,,ergonomii,, by nie zrobić żadnego schowka do którego wejdzie atlas drogowy w twardej oprawie czy butelka wody mineralnej 1,5 l ) tyle, że aby zauważyć pewne fakty trzeba zdjąć klapki z oczu co polecam > Daruj osobiste wycieczki- to nie HP > Niektórzy jak widać nie mogą się pogodzić z faktem iż bolid na F może być stosunkowo mało awaryjny > i tańszy od innych w naprawach Podaj proszę porównanie kosztów napraw poszczególnych elementów w silniku MJTD i odpowiednikach VAG jeśli przeanalizujesz to uczciwie wyjdzie, że naprawa takich elementów jak turbina, sprzęgło, układ wtryskowy itp nie jest w Cromie tańsza niż w odpowiednikach z VW a bywa zdecydowanie droższa (sprawdź ile kosztuje kpl. sprzęgło do 1,9 MJTD 150 KM i odpowiednika 1.9 TDi 150 ARL o ile pamiętam a potem pisz dalej > bez obioru. Również.
-
silniki renault - któren jeden
> Choćby do ciągania przyczepy. A co T Pb nie uciągnie ??
-
silniki renault - któren jeden
> na codzień to mam służbówkę > ten ma być na weekendy i na wakacje jako holownik - dlatego ma być niezawodny bo assistansa mam > tylko na 700 km > w sumie grand podoba mi sie z tych wiekszych najbardziej , tylko co wybrać 2.2 to zaprzeczenie Twoich ostatnich wymagań Ponadto też interesowałem się Espace bo mi się okropnie podoba i opinie zaprzyjaźnionych osób pracujących przy renault są jednoznaczne - tylko Benzyna 2.0 żaden diesel.
-
Scenic I FL 1.6 problem z obrotami biegu jałowego
> Cewki ,to nich zmieni od razu 4 na Beru. Bo pojedzie gdzies dalej i co bidok zrobi .Ja tam wożę > Sagema starego w zapasie już 3 rok > Od 2008r jest spokój z cewkami .. Które to cewki są te ,,dobre''? Ponadto dziś zabrałem się za czyszczenie krokowego i poległem tam zdaje się jest elektroniczna przepustnica i nie ma jako tako krokówki. Jak do tego się zabrać?
-
Smart 600cm 2001 rok wartko kupować ?
> jak te silniki wytrzymują ? jakie mankamenty ? > żona napaliła się na maleństwo które stoi nieopodal > auto tylko do miasta jazda 2-3 razy w tygodniu Miałem nawet zaliczkę na takie ,,cudo'' wpłaconą, ale zrezygnowałem. Po pierwsze to nie samochód, tylko wyrób samochodo podobny, przejedź się tym trochę więcej niż po przysłowiowym placu Kolejna sprawa, silniki to porażka, na oglądanych 9-10 szt w każdym działy się dziwne rzeczy oznaczające kłopoty czyli niebieskawy bąk podczas odpalania itp. Te silniki to raczej do kosiarki by się nadały, już zdecydowanie bardziej żywotny jest chociażby silnik z Cinqecento 704 to Ci gwarantuję O ile koncepcja samochodu jest bardzo fajna, to wykonanie i kasa jaką trzeba za to położyć to nieporozumienie. Reasumując - Nie Polecam.
-
Croma z automatem
> nie trzeba, ale można i wtedy masz bezproblemy silnik, niestety 2.0 TDI z tego okresu zakończy się > kapitalnym remontem Wiesz na czym polega ,,urok'' 1.9 MJTD czy CDTi itp zwał jak zwał czy tylko tak piszesz ??? Wiesz po co robi się ten ,,pakiet startowy'' i co dzieje się w silniku bez doprowadzenia do porządku ewidentnych wad fabrycznych w postaci zbabranego EGR i wszystkiego co niesie za sobą jazda w przekonaniu ,,że nie trzeba''?
-
Croma z automatem
> Nie przekonasz - to Fiat- to zło wcielone - a nie der paśnik w tedeiku od Niemca w którym nic a > nic się nie psuje- Panie lać i jechać- ot kolejna legenda > Warto popytać mechaników co się bardziej psuje no ale... jak kto woli. Kolejny wpis z Twojej strony nie wnoszący nic do tematu prócz ,,dżihadu'' na rzecz Fiata Konkretnie pisz a nie snuj wizji, miałeś 1.9 MJTD 150 ? Masz? Wiesz co się dzieje czy czytasz ze szklanej kuli ??
-
Croma z automatem
> Posiadam w moim 150 konnym silniku wszystkie "atrybuty" które wymieniłeś. Nigdy nie miałem problemu > z żadnym,więc nie dramatyzuj. To że nie miałeś kłopotów nie oznacza: - primo że nie będziesz ich miał - po drugie że Twój przypadek jest wyznacznikiem ogólnej tendencji jeśli chodzi o ten silnik i problemy z nim związane. Wystarczy poszperać w necie - polecam tematy w stylu ,,vectra cdti problem z ....'' ,,nierówne obroty przy uruchamianiu 1.9 cdti'' ,,bąk przy rozruchu 1.9 cdti'' itp itd Silnik generalnie problematyczny i dość drogi w serwisowaniu. Oczywiście kto czym jeździ to tylko i wyłącznie jego sprawa mnie nic do tego.
-
Croma z automatem
> taka croma > Co to za automat? I jak się spisuje w połączeniu z tym silnikiem? Zaczynam się zastanawiać nad tym > autem. W miarę mocny silnik, automat, ladne wnetrze, przestronny i ceny w miarę niskie na > rynku. > Co myslicie? O automacie napisał Ci dokładnie kolega poniżej. Co do samej Cromy powiem tak, jest to chyba najlepszy z Fiatów nie mniej daleko Cromie do ideału. Silnik 1.9 150 - Klapy wirowe, EGR, świszczące turbiny, pękające kolektory wydechowe, wtryskiwacze dość problematyczne. Jeśli szukasz samochodu taniego w eksploatacji to z pewnością nie polecam. Miałem żeby nie było, wiele wątków o wadach i zaletach napisałem. Samochód spory, ale jakość wykończenia odbiega od czołówki segmentu D, dużo awarii drobnych lub mniej, a często kosztownych. Wirusuje się to dobrze, ale .... sprzęgło kpl. to pod 3 tys zł + wymiana, turbina garetta więc regeneracja problematyczna (brak oryginalnych części firmy regenerują to na zamiennikach, resztę sobie dopowiedz) Ponadto dość ciężki samochód więc nawet po remapie wyścigówka z tego marna, owszem na trasę, na autostradzie ok. Osobiście bym nie kupił, a magia ,,taniości'' i ,,wypasu'' to tylko magia w przypadku Cromy. Pozdrawiam.