Zawartość dodana przez Pepcio
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> Czekałem tylko kiedy staniesz w obronie skody Źle interpretujesz moje słowa nie staję w obronie Skody tylko dostaję wysypki na słowa Sprawdzona Technika Fiata Miałem w życiu tyle Fiatów, że wystarczy mi tej techniki do końca świata i o jeden dzień dłużej To czy coś jest ładne i czy się komuś podoba to sprawa bezdyskusyjna, lubię swoją skodzinkę, ale mam świadomość iż posiadam wersję Elegance. Jeździłem trochę zwykłymi golasami i te Octavie są zwyczajnie mdłe w środku. Nie mniej jeśli ktoś kieruje się wnętrzem to pozostaje w moim przekonaniu coś z Francuzów, a raczej na pewno nie Fiat.
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> W pełni się zgadzam. Skody nie jeżdżą. Myślę, że mrBEAN i arturo też się ze mną zgodzą.
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> sprawdzona technika fiata pod maską sprawiają Błagam Cię, na prawdę sprawdzona technika Fiata ??
-
Peugeot 208, jakies alternatywy w kwocie 50kpln ??
> Lancia Ypsilon jest oparta na wydłużonej płycie Pandy/500, a nie na płycie Punto. Żeby kupić Lancie Ypsilon trzeba mieć dużo samozaparcia
-
Drugi mały samochód co polecacie ?
> Jako że duży już jest przydał by się jeszcze mniejszy > Jak na razie wchodzą w rachubę > Peugeot 107 > Renault Modus > Coś w tym stylu > Renault Twingo > coś w tym stylu > Założenia to taki żeby był jak najświeższy , może być automat żona by się ucieszyła.Z wyposażenia > klima - fajnie jak by był klimatronic i ze 4 X poduszki. Żona jeździ Twingo z 2010 r Silnik 1.5 DCi Spalanie średnie poniżej 5 l ON Zalety - ekonomia Wady - głośno, duży promień skrętu, średnie prowadzenie (podsterowność) Ogólnie polecam, ale uroku takiego jak w Twingo I próżno szukać
-
Fiat doskonały
> Taka mała pycha pana Marchionne, czyli chiński Fiat Ottimo. > Źródło Wspaniałe połączenie Fiat i Chińska produkcja ...... , to już z pewnością coś wyjątkowego, takie Mega Łajno
-
Stary kontra nowy
> 1 - Vectra 1.9 CDTI 150KM > 2 - Insignia 2.0 CDTI 163KM > Ta sama trasa. Lipa nie ? Nowszy samochód mniej oszczędny od starszego. A tak trąbią o ekologii... Większa masa, większa moc, różnica w spalaniu uzależniona od wielu czynników. Ta sama trasa nie zawsze będzie ,,taka sama'', warunki atmosferyczne + obciążenie itp itd.
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> To nie jest TSI tylko zwykły 3-cylindrowy kibel. Który jak nie ciśniesz to nie jedzie. W TSI jest > to łatwiejsze do osiągnięcia. Też pisałem czy to TSI czy HTP bo to wiele zmienia
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> Radzionków: > Populacja (31.12.2011) > liczba ludności 17187 > gęstość 1302,05 os./km > To warunki pozamiejskie, nie miejskie Oczywiście, nie mam paszportu Polsatu, nie wyjeżdżam za granice Radzionkowa bo mi nie wolo. Skończ snuć te swoje wizje za każdym razem kiedy nie masz argumentów by polemizować ze mną w temacie spalania czy osiągów 1.2 TSi , potencjalnemu użytkownikowi nie chodzi o ,,bajanie'' o dupe marynie tylko o konkrety. Przejechałem Octavią 20 tys km, w warunkach przeróżnych i byłem dalej niż tablica kończąca Radzionków, spalanie NIGDY nie wyszło większe z całego zbiornika niż 7,3 l/100 , średnio wychodzi zawsze w okolicach 6,5 - 6,7 i nic więcej. Na trasie jadąc normalnie bez spinki wychodzę w okolicach 5,2-5,4, w wersji ECO daje rade zejść do 4,7 l/100. I to są fakty, a nie to Twoje pitolenie.
-
c15 vs tico
> I z jednym i z drugim mialem doczynienia, z tico zdecydowanie dluzej. > Powiem wiecej' jezeli ktos twierdzi ze tico jest usterkowe, nie potrafi jezdzic...koniec kropka Ktoś kto twierdzi, że Tico jest bezusterkowe opowiada bajki, koniec kropka
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> a ile pali? pytam serio bo musze babie coś niedługo kupić zamiast Punto II 1.2 które właśnie pali 7 Piszecie o Fabi 1.2 TSi czy HTP bo po różnica. Samochód spali tyle ile da mu spalić kierowca. Pisałem już nie raz i nie dwa, Octavia 1.2 TSi spala mi poniżej 7 litrów w cyklu mieszanym z przewagą miasta i to sporą. W trib II na kompie mam teraz 6,2 L/100 a to jednak dużo cięższe wozidło od Fabi. TSi spali porównywalnie z P II 1.2 8v , ale przy znacząco lepszych osiągach
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> UP/citigo/mii > Mieści się w 6ltr - użytkowane tak samo tdi i tdci paliły 9-10ltr. Bajki , nic więcej . Miałem TDI, miałem JTD mam DCi i żaden po mieście nie spalał więcej niż 7-7,5 l czego bym nie robił. Teściowa ma Aygo, owszem pali niewiele, ale na pewno nie ma takiej różnicy w spalaniu pomiędzy tymi silnikami jaką opisujesz. Oczywiście piszę tu o sprawnych silnikach i normalnym użytkowaniu w obu porównywanych przypadkach.
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> Fabia 1.2 nie pali po Krk 7. Ale moja Octavia w normalnym ruchu miejskim pali poniżej 7 l też 1.2 TSI więc Fabia spali jeszcze mniej a ten Kraków to powinni zamknąć
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> Roznica 1l na 100km. Mnieszy silnik bedzie mocniej cisnal zeby jechal. Uzasadnij skąd u Ciebie różnica 1 litra? To ile pali taki Cruz-e ?
-
c15 vs tico
> Bierz TICO ! > To małe cholerstwo w ogóle się nie psuje! > Mieliśmy takiego w rodzinie, kupiony po przedstawicielu, licznik cofany a latał jak głupi. > Przez 9 lat wymieniłem tylne łożyska za 20zł, jeden wahacz i tłumik. Nawet olej rzadko miał > zmieniany. Nie wiem jak można pisać że Tico się nie psuje. Miałem w rodzinie od nowości i o ile silnik i skrzynia to połączenie praktycznie nie do zabicia to cała reszta woła o pomstę do nieba. Hamulce tylne do naprawy co rok, łożyska z tyłu podobnie , konstrukcja archaiczna żeby nie powiedzieć idiotyczna. W środku istna sparta, poziom bezpieczeństwa praktycznie zerowy, korozja wszem i wobec więc czym się tu wszyscy zachwycacie ??? To już zdecydowanie wolałbym jakieś cinqecento 900 czy peugeota 106 cokolwiek innego niż trumna na kołach. Miałem kiedyś wypadek jadąc Tico od teściów, jeden jedyny w życiu. Ustrzelił mnie co śmieszne pijany policjant po służbie fiatem 126 p , prędkość była znikoma (wjazd pod wiadukt z ostrym zakrętem, efekt - tico się poskładało, drzwi nie mogłem otworzyć, koła krzywe, samochód na lawetę - a fiat 126 p oderwany zderzak przedni i lekko wgnieciony przedni pas - odjechał o własnych siłach. Na parkingu gdzie mnie odstawiono stały jeszcze dwa Tico, jeden po czołowym zderzeniu przy niewielkiej prędkości , kierowca nie przeżył, kierownica która ,,wyszła'' przez przednią szybę prawie oberwała mu głowę. Na prawdę dobrze się zastanówcie zanim wsiądziecie do Tico lub wsadzicie tam swoją rodzinę !
-
c15 vs tico
> pełnoletni citroen nie będzie trupem?? Trumną chyba chciałeś napisać - owszem do ideału mu daleko, ale i tak przy tico to mega bezpieczny samochód
-
c15 vs tico
> tak mi chodza ostatnio te auta po głowie. > tico oczywiscie z lpg > c15 ma byc 5osobowe. > czy diesel sie nagrzeje na odcinku 5km w jedna strone? (dojazd do pracy) z taka jazda zmieszcze > się w 6 l na 100km? > które auto zostanie szybciej zjedzone przez rdzę? Chcesz samochód czy trumnę na kołach?? Jeśli to drugie Tico będzie idealnym rozwiązaniem.
-
Polonez Caro Plus 1.6 GLI - po zerwaniu rozrządu ?
> Witam. > Mam pytanie do znawców, silniki 1.6 GLI w polonezie są kolizyjne ? Znajomy ma Caro Plus 1.6 GLI po > zerwaniu paska rozrządu podczas jazdy. Chce go opchnąć a ja się zastanawiam czy nie wziąć go > do zabawy. Wymiana paska to nie problem. Wymiana zaworów w sumie też nie ale to generuje > koszty których przy zabawie wolałbym uniknąć... Kiedyś gdzieś czytałem, że któreś silniki były > w polonezie bezkolizyjne dlatego pytam... Kolizyjne, ale bardzo często wystarcza demontaż klawiatury i prostowanie lasek popychaczy młotkiem. Zawory raczej rzadko lecą choć nie można mieć pewności.
-
Szukając nowego samochodu.....
> Dlaczego chcesz wozić bank w samochodzie? ?? Możesz jaśniej ?? Bo nie kumam co z tym bankiem
-
Szukając nowego samochodu.....
> Pepciowi to nie mów, bo jak u niego w skodzinie rozrząd się rozsypał po wyjechaniu z salonu to nic > takiego, a jak alternator w Fiacie padł to badziew Nie zaczynaj proszę ,,pitolenia'' bo sprawa ma się zgoła inaczej, ale tłumaczył po raz setny nie będę , zresztą nie o tym jest temat.
-
Szukając nowego samochodu.....
> Niestety osprzęt jest niemiecki i w dodatku taki sam jak do VW i Opli. Jak kto nie wierzy to niech > sobie postudiuje numery katalogowe producentów osprzetu a nie producentów pojazdów - te są > różne. To jest porażka. Ktoś tu kłamie o niezawodności niemieckich wyrobów. Oprócz tego, że w samochodach różnych marek znajdują się takie same części zamienne ważne jest też coś tak banalnego jak chociażby ich położenie w samochodzie. Są modele silników gdzie ta sama sprężarka Garretta umiejscowiona jest pod różnym kontem tak że w jednym przypadku ,,gruszka'' sterowania zmienną geometrią łapie syf z drogi bardziej niż w drugim i już częściej nawala to samo turbo w jednym modelu niż w drugim. Części częściami, a ich połączenie w sprawnie działającą całość to zupełnie co innego!!! Tyle, że mało kto zdaje sobie z takich drobiazgów sprawę
-
Opel Astra 2.0DTI 16v pomocy
> i teraz sie rodzi pytanie czy zawiesc go znowu do tego samego mechanika, zeby skonczyl co zaczal, > ale do konca nie wie gdzie lezy przyczyna, albo tez do nowego mechnika Andrzej Grobosz z > Przegędzy ktorego naziwkos padlo w jednym z odpowiedzi Szwagier robił swoją Zafirę tu - Ja http://www.gmserwis.pl/kontakt Samochód został prawidłowo zdiagnozowany i naprawiony, generalnie polecam. Przypadek identyczny jak u Ciebie.
-
Nie działa zawór (wastegate?) przy turbosprężarce
> Czy ktoś mógłby dokładnie wytłumaczyć jak działa zawór przy turbosprężarce potocznie nazywany > gruszką? Chodzi o zwykłą turbosprężarkę bez zmiennej geometrii łopatek. > Jakie są możliwe przyczyny nie działania tego zaworu i ewentualnie jak sprawdzić poprawność > działania? > Odkręciłem to ustrojstwo i przy użyciu siły da radę delikatnie wysunąć trzpień. Mechanizm na turbo, > którym ma poruszać zawór działa bez żadnych oporów. > Mój pomysł to: > 1. zdjąć gumową rurkę i sprawdzić czy turbo produkuje w tą stronę ciśnienie > 2. podłączyć kompresor pod zawór na około 1 bar i obserwować jak i czy wysuwa się trzpień zaworu. > Dobra koncepcja? W sprężarce bez zmiennej geometrii zawór ten przy pewnym zadanym z góry przez producenta ciśnieniu otwiera się i ,,upuszcza'' ciśnienie.
-
Alfa Romeo 159 vs. Fiat Croma vs. C4 Picasso - co wybrać?
> nie zgodze sie z Toba, mam akurat skodzianke z nalotem 240 000, mondeo mk2 z nalotem 190 000, > codzienny kontakt z orlando z nalotem 200 000 oraz mondeo mk4 z nalotem 350 000 > zadne z tych aut nie jest mina, ani skarbonka, wszystkie w srodku jak nowe i kazde jeszcze z > fabrycznym zawieszeniem. Przebiegi najezdzone przez 3-4 lata z wyjatkiem mondeo mk2 (to > niedzielnowoz). > jedynie zawieche musze robic w mondeo mk2 bo tluczone jest na miescie, na krotkich odcinkach, > pozostale robia trasy 200-400 km dziennie, ale trasy nie cigle, zatrzymuja sie co > kilkadziesiat kilometrow, postoj kilkanascie minut i jazda dalej. > wole kupic uczciwe 300 000 km przebiegu niz krecone 90 000:) Co człowiek to opinia, szanować trzeba każdą z nich Ja twierdzę, iż kupno samochodu używanego z przebiegiem 200 tys km to loteria z dużą procentową szansą przegranej. Wszystko zależy czego człowiek od samochodu wymaga, jak zawsze różnić będziemy się w podejściu do stanu technicznego samochodu oraz jego napraw. Dużo osób jeździ póki coś przysłowiowo nie ,,odpadnie'' twierdząc, że do tego momentu samochód jest bezawaryjny. Inni tacy jak ja, nienawidzą gdy coś stuka, puka, telepie, skrzypi itp, dlatego też kupno samochodu z dużym przebiegiem to dla mnie osobiście proszenie się o kłopoty. Tak się składa, że w życiu miałem dużo samochodów przeróżnych marek, dotychczasowe doświadczenia skłaniają mnie do trzymania się kilku prostych zasad : - Samochód ma mieć możliwie najmniejszy przebieg - Nie może być to Fiat, bo po wielu przejściach z tą marką stwierdziłem, że życie samo w sobie bywa ciężkie i komplikowanie go na własne życzenie nie wchodzi w grę. - Kupowanie samochodów w Polsce to bardzo ciekawe i pouczające doświadczenie. Przebiegi rzędu 200 tys to czas w którym nawet w mało awaryjnych markach zbliża się moment napraw eksploatacyjnych które trudno nazwać naprawami bardziej pasuje do tego słowo zużycie. Diesle najczęściej wymagają interwencji w układ wtryskowy, przeniesienie napędu (sprzęgło / dwumasa) , doładowanie itp itd i o ile nie kupimy samochodu który ktoś już naprawiał i po prostu w którymś momencie skończył mu się ,,optymizm'' to pożałujemy takiego zakupu.
-
Jakie wygodne auta miło wspominacie?
> Wartburg. Wiele razy, wiele różnych osób wpadało w zachwyt siadając na tylnej kanapie. Rzekomo było > bardzo miękko i wygodnie. A kanapa była sprężynowa, żadnej gąbki czy pianki Dodatkowo miękkie > tylne zawieszenie rozpieszczało niesamowicie. Do pierwszego zakrętu Miałem - potwierdzam