Zawartość dodana przez futrzak
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> W praktyce, takie tablice mają taką samą wartość, jakbyś Dowód rejestracyjny sobie na maszynie > przepisał i okazywał do kontroli. Mylisz się - oryginalne tablice są na pojeździe, a obywatel poczynił co mógł w obecnym stanie prawnym, by poruszać się zgodnie z prawem, choć prawo takiej możliwości nie przewiduje. Jak się jakiś mętny funkcjonariusz trafi, to się mandatu nie przyjmuje i niech do sądu sprawę kierują. Wykazał sporą staranność w zakresie możliwości identyfikacji pojazdu, w miarę możliwości oczywiście. > Poza tym dochodzi zasłanianie swiateł w niektórych modelach (zasłonięty "stop" nawet w części i jak > ktoś ci wjedzie to będzie tłumaczył, że nie widział, a na to tylko czekają ubezpieczyciele) Dorabianie ideologii i tyle. Przypomnę, że pisałeś o: Quote: Rowery na bagażniku rowerowym na hak zasłaniają światła i tablicę rejestracyjną ... a takie posiadają dodatkowy patent ze światłami i miejscem na tablicę, a jak nie posiadają w komplecie, to można dokupić. Zresztą skoro już pisałeś o 3 tablicy "rejestracyjnej", to raczej w powietrzu ona nie wisi, tylko jest zamocowana do takiego patentu ze światłami > Ja w moim samochodzie na bank bym wgiął blachę na tym górnym spojlerku ze "stopem". Ugina się nawet > w czasie polerowania wosku a co dopiero jakbym go "dociągnął". No to nie stosuj takiego bagażnika i nie dorabiaj ideologii
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Taa bredzisz ,mam od 2 lat używam intensywnie tylko to Thule a nie krzak za 150zł Te z Norauto są marki krzak, czy dają radę?
-
Jaki bagażnik rowerowy możecie polecić ?
> Sytuacja dobrze znana od paru lat w społeczności rowerowej. > Rowery na bagażniku rowerowym na hak zasłaniają światła i tablicę rejestracyjną. Światła muszą być > widoczne, tablica też. Nielegalny jest montaż 3 tablicy, przeniesienie tablicy z samochodu na > bagażnik również jest nielegalne. Bagażnika takiego nie zarejestrujesz więc tablicy do niego > też nie dostaniesz. Bagażnik jest homologowany i legalny ale jazda z nimi już nie. Polskie > prawo. Piszesz nie na temat i o ile prawdą jest, że sytuacja prawna jest co najmniej dziwna w tej materii, to w praktyce nie ma z tym najmniejszego problemu i osobiście polecam dorobienie sobie tablicy z numerami, która nie przypomina oryginalnych tablic rejestracyjnych. > Owszem, można próbować tak jeździć mimo wszystko ale może się zdarzyć, że trafimy na służbistę i > już mamy kłopoty. Kolega miał z tego powodu nieprzyjemności ... i porysowane autko. Aha, kolega miał - korzystam z takiego bagażnika (również) od lat przynajmniej 15 i nie zauważyłem problemów w postaci porysowanego samochodu z tego powodu. Koledzy tez korzystali, pożyczali itd. > Dodam do tego, że rowery wystają poza obrys auta i taki montaż znacząco zwiększa hałas w > samochodzie. Zwiększa też spalanie paliwa. W/w. kolega testował ten twór techniki i powrócił > do montażu na dachu - niższe spalanie, mniej problemów i ciszej. Śmiem twierdzić, że komfort jazdy z rowerami na "ogonie" jest wyższy niż na dachu i spalanie jednak z żaglem na dachu będzie wyższe niż w wersji ogoniastej.
-
Amortyzator - zagadka
> Znam jeden przypadek - el_quapo. Zadowolony? Znaczy nie znasz żadnego i przypadek el_quapo próbujesz sobie dopasować do teorii > Piszesz referat, że o takie szczegóły pytasz? To nie są szczegóły, to kwestie dość zasadnicze w zakresie wyciągania ewentualnych uzasadnionych wniosków
-
Amortyzator - zagadka
> Już w kilku Fordach widziałem pokrzywione wahacze z tyłu. Z reguły kończyło się zmianą geometrii, > następnie wymianą, lub prostowaniem wahacza i ponownym ustawieniem geometrii. Nie wiem, jak > było po dzwonie u autora wątku, ale mogli skorygować tylko zbieżność przednich kół i tylny > wahacz pracował w złej geometrii. Ty mi nie ściemniaj o geometrii, tylko odpowiedz na zadane pytanie - w ilu przypadkach doprowadziło to do takich konsekwencji, jakie el_guapo opisał i przedstawił.
-
Amortyzator - zagadka
> I to jest najprawdopodobniej trafna diagnoza. To nie jest trafna diagnoza, a wróżenie z fusów > Z mojej strony dodam, że ten wahacz jest podatny na skrzywienia nawet przy większym poślizgu na > suchej nawierzchni. W ilu przypadkach doprowadził do takich konsekwencji?
-
Amortyzator - zagadka
> No to dziwne... Prawda > IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz W żonkowym dupowozie amortyzator się skończył po ~5 latach od wypadku. Przy wymianie okazało się, że jest wykrzywiony. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział - pracował przez ten czas poprawnie, więc chyba nie był krzywy przez ten okres
-
Badanie techniczne w SKP - przebieg
> No właśnie nie, bo w tej bazie jest tylko ostatni wpis. Nie, są wszystkie Oczywiście w związku z faktem, że obowiązek jest od 2014 i w ogóle były zmiany w przepisach w tej materii, to jest różnie, niemniej ten rok jest pierwszym, kiedy takie informacje mają obowiązek się CEPIK pojawić.
-
mandat za fotke
> Wyjaśnij mi bo ciężko trybię. Piszesz, że zarobiłeś fotkę apotem, że nie wiesz kto prowadził. Gdzie > się pogubiłem? Przekaz jest bardzo jednoznaczny: 1. Dostałem fotkę, ale jej nie mam. 2. Krokodylki mają pół roku na nałożenie mandatu. 3. Niby nie chce unikać mandatu, ale fotkę dostał, a teraz coś kombinuje, ponieważ nagle pojawiła się amnezja kto prowadził, a fotki nie przysłali, więc niewinny. Ja się nie pogubiłem, a koń jaki jest każdy widzi (samochód jak mniemam oczywiście służbowy)
-
Czy da się przesunąć termin przeglądu
> mylisz się, akurat obniżenie samochodu nie jest nielegalne i W Polsce, póki co. > przegląd przechodzi normalnie, co > innego wystające koła No właśnie...
-
jak usunąć naklejkę
> Ale uwaga, bo jak gdzieś skapnie, to plastik potrafi zdeformować. Ksylen tez jest dobry, ale uwaga jak wyżej
-
Fotelik a PoRD
> Nie widzę w tym zapisie błędu, wszystko rozumiem. Skoro nie widzisz, to skąd bicie piany i teksty o inteligencji "naszych posłów"? > Nie ejst to opisane w ustawie PoRD i niestety nie ma tam podstaw prawnych dla tego co powiedziałeś. Nie musi być zapisane wprost w ustawie, a podstawy prawne do tego co napisałem są. > Czymś innym jest rozsądek i rozum rodziców i kierujących a czym innym zapisy w ustawie po > przekroczeniu których można dostać mandat. W ustawie nie ma definicji fotelika i dlatego > podpupnik uznaję za fotelik. Dla mojego dziecka jest odpowiedni i zapewnia wystarczające > bezpieczeństwo jazdy. Nie dyskutujemy o tym co Tobie się wydaje, tylko o tym co jest ujęte w przepisach, a definicja fotelika nie musi być w PORD. > Ty możesz być oczywiście innego zdania tak samo jak ja nie śmiem kwestionować sposobu w jaki > przewozisz swoje dziecko. To nieistotne - mowa o tym co jest zawarte w przepisach. > Zakładam, że jesteś wystarczająco inteligentny i troskliwy aby > zapewnić mu właściwe warunki bezpieczeństwa. A ja nie zakładam że jesteś wystarczająco inteligentny i troskliwy, ponieważ to średnio istotne z punktu widzenia dyskusji.
-
Dzienne LED = kierunkowskazy ??
> Nowe? Ja to w Audi już od dobrych 5 lat widzę. Jak czytam niektóre kącikowe rewelacje to mam wrażenie, że ludzie w ogóle po drogach nie jeżdżą. Jak napisałeś, takie rozwiązania są stosowane od jakiegoś czasu nie w parchach + hinex, a w samochodach dość nowych, wyposażonych w to fabrycznie i nie wątpię, że ma to homologację
-
Fotelik a PoRD
> Jest tak jasno napisane że wg tej definicji to nosidełko nie jest fotelikiem i nie powinno się w > nim przewozić z przodu dzieci. Znaczy czepiasz się "przytrzymania dziecka w pozycji siedzącej;"?
-
Fotelik a PoRD
> Młodsze moje dziecko ma dziś 10lat, a od 7 r.ż. jeździ na podstawce, na przednim siedzeniu. Twój wybór. > Miałem w tym czasie już trzy kontrole, żaden z policjantów nawet nie wspomniał nic o foteliku. > Oni wyjątkowo mają motywację do rozpisywania bloczków mandatowych, więc gdyby była taka możliwość > to bym dostał. Brednie produkujesz - policjanci wcale nie mają takiej motywacji i bezpodstawne jest twierdzenie, że gdybyś robił cokolwiek niezgodnego z przepisami to byś mandat dostał. > 7 latek nie mieścił mi się w żadnym foteliku, a próbowałem z nim w sklepie, różne foteliki. > Niestety - a była to zima - do tego grube ciuchy - totalnie uniemożliwiły zapięcie go w pasach > w jakimkolwiek foteliku. > Jak miał 8 to nawet nie wspominam. Jak Miś Fazi w foteliku by wyglądał. A w jakich to fotelikach próbowałeś go sadzać?
-
Fotelik a PoRD
> W jakim celu to znowu cytujesz skoro doszliśmy do tego że nigdzie niema napisane jasno co jest > fotelikiem a co nie. Zestawiłem razem przepisy, których się Toost w sposób mało merytoryczny czepiał, a że "doszliście" do wniosku "że nigdzie niema napisane jasno co jest fotelikiem a co nie" jest tak naprawdę średnio istotne, skoro w ustawie podział jest i mam wrażenie, że jest on dość oczywisty, a kolega Kaizen nawet podrzucił definicję z PN - tam jest jasno napisane > Dla mnie przepis jest niejasny pomimo że Wy się upieracie że jest inaczej, a wszystko na zasadzie > "bo tak". Przepis jest bardzo jasny (i zamysł ustawodawcy również), a nie "bo tak".
-
Fotelik a PoRD
> Taka sama prawda jak to, że Franc miał strzelać do papieża. Bardzo merytorycznie > najpierw były foteliki. Potem życie poszło dalej i posłowie uchwalili nowelizację dopisując > "fotelik lub inne urządzenie do przewożenia ..." Tak, bardzo dobrze, że to zostało zaktualizowane... > Tyle, ze posłów mamy jakich mamy i zamiast wprowadzić definicję fotelika dopisali w jednym > paragrafie, w pozostałych paragrafach zapomnieli i teraz jest jak jest. W jednym przepisie > mowa jest o fotelikach i urządzeniach, a w drugim tylko o fotelikach. Zapisy ustawy są dość konkretne i standardowe dywagacje o "naszych" posłach średnio sensowne. Quote: Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewoŜona takim pojazdem wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeŜeniem ust. 3. 3. W pojeździe samochodowym wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewoŜenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym. Art. 45. 1. Zabrania się: 2. Kierującemu pojazdem zabrania się: (...) 4) przewoŜenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposaŜonego w poduszkę powietrzną dla pasaŜera; 5) przewoŜenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego. Jeżeli uważasz za błąd zapisy art.45 to w każdej chwili możesz poprosić o wyjaśnienie oraz genezę takiej treści. Ustawodawcę. > A czym się różni > podpupnik na tylnym fotelu od podpupnika na przednim? Niczym. > Podpupnik to taki sam fotelik, jak podpupnik z oparciem czy nosidełko. Nie, poddupnik to wcale nie taki sam fotelik, czy nosidełko. Nosidełko spełnia funkcjonalność fotelika, poddupnik nie.
-
Wózek sklepowy dla kobity za 6-8 tys
> TAXI. > Moja małżonka miała kilka ładnych lat autko na takie sporadyczne wypady. > Ale to wiązało się z jego utrzymaniem, przeglądami, ubezpieczeniem, naprawami. > Obecnie mamy jedno auto, które robi znaczne przebiegi. A żona, gdy potrzebuje bierze TAXI. > Jest zadowolona z takiego układu. A ja mam jedno auto na utrzymaniu i do obsługi, więc też jestem > zadowolony - bo mam mniej problemów na głowie. Może u Ciebie takie rozwiązanie się sprawdza, ale u mnie w żadnym wypadku - żonka musi mieć samochód w pełni sprawny na zakupy, na rolki, na jakieś 'kobiece' wypady z koleżankami (nie wnikam) - dzieci już odchowane. Zasadniczo może autobusem do pracy jeździć (ze 3-4 kilometry, ZTM jest) , samochód często "tygodniami" zimuje pod oknem
-
Range Rover w Australii :)
Tak mnie zainteresowała pewna kwestia, czyli jak się sprawuje toto w Oz - awaryjność, liczba sprzedawanych pojazdów itd. OZI
-
Jesteście za czy przeciw?
> No wlasnie chyba odwrotnie Nie, dokładnie jak napisałem > bo pijanych na naszych drogach jezdzi tylu ze glowa mala.Nawet sobie nie > zdajesz sprawy. No, a ile wypadków powodują - sprawdzisz? > W miescie tego nie widac tak bo ludzie sie nie znaja, No skąd, samochodów gęsto, a jak ktoś pijany to widać. Sugerujesz, że pijanego się rozpoznaje w zależności od tego, czy się go zna? Ciekawe, ale jakoś tak średnio sensowne... > ja mieszkam na wsi i > widze co sie dzieje dookola ,ech szkoda gadac. A co się dzieje dookoła?
-
Jesteście za czy przeciw?
> Ja jestem przeciw, A ja za, choć nie bezkrytycznie i tak od razu bez zmiany przepisów itd. > niech najpierw sie wezma za pijanych kierowcow ktorzy jezdza po pijaku bo nie > wylapuja nawet 1/3 z tych co jezdza na gazie Jesteś ofiarą medialnego populizmu - zerknij sobie na statystyki wypadkowe, zobaczysz za co (czy za kogo) policja powinna się wziąć.
-
Jesteście za czy przeciw?
> Niestety, bo jest przyzwolenie ze policja jest bee, a pozniej wjezdza taki w kogos... Najczęściej to w kogoś nie wjeżdża taki ktoś...
-
Pół A1 przejezdne?
> Wszystko idzie zgodnie z planem . Nie, nie idzie zgodnie z planem. Wielokrotnie się to zmieniało itd. Przejezdność tego odcinka 'miałem' mieć w styczniu 2014, oddany w kwietniu 2014 (po kolejnych odsłonach). > Jedyny kłopot to kilka km dalej w stronę Gdańska jedna jezdnia( > czytaj 2 pasy) zostanie wyłączona ( na jakiś czas ) aktualnie frezowana jest masa na obiekcie Jakieś szczegóły?
-
Pół A1 przejezdne?
Tutaj podali, że na majówkę będzie miło - szkoda, że na Wielkanoc nie zdążyli. No, ale zawsze to do przodu
-
W radio podali o korkach na bramkach
> we F są nawet co kilka km > co kraj to obyczaj. No popatrz > Jechałem A2 wczoraj i nie było nawet pół korka. Jakoś mnie to nie dziwi