Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

koNik

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez koNik

  1. > Zapraszam do mnie pod robotę jakoś daje radę zobaczysz czym niedługo tam przyjadę zresztą 4,4m Bravo to też taki król parkowania
  2. > Parkowanie na zatłoczonych parkingach to pewnie sama przyjemność. > dranio bardzo dobry promień skrętu, podobnie jak np Volvem 960 nieraz wjade w ciaśniejsza dziurę niż małym FWD badziewiem baby zresztą dzień w dzień jeżdżę dużymi samochodami po centrum Krakowa i żyję
  3. swoją drogą pękanie spręzyn to jakieś fatum niemieckich samochodów, w E32 też mi raz pękła w podobny sposób (nic nie było czuć). Natomiast w życiu nie zdażyło mi się żeby np pekła sprężyna w 50 letnim samochodzie radzieckim mimo dużo gorszego traktowania całe jego życie Może niemcy powinni kupować spręzyny u ruskich tak jak USmani silniki do rakiet?
  4. > Ale wiesz, jaką on miał prędkość maksymalną? > Przyspieszenie 0-100 km/h w okolicach 30 s też jakoś wygląda blado. 200D to przegięcie ale 240D z automatem do dzisiejszego miasta z fotoradarami, korkami etc to byłby bardzo przyjemny wóz, byle klime miał i ja mogę jeździć i do końca życia
  5. > Gwarancja czy tez rekojmia ma o tyle znaczenie, ze nie moga ci sprzedać samochodu czy lodowki z > papieru, ktore to rozpadnie sie zaraz po wyjezdzie ze sklepu. Gdyby prawo cie nie > zabezpieczalo przed takimi praktykami, to by sie nie musieli wysilac aby to szybko padlo. To > ma wytrzymac tyle, na ile przecietny użytkownik bedzie to uzytkował, aby jemu to sie za czesto > nie popsuło, aby kupil nowe i sie nie zrazil do producenta. Że sie psuje na gwarancji to nie > jest celowe, ma sie popsuc, przy plus, minus okreslonym przebiegu, ale nie wierze, ze moga to > bardzo dokladnie okreslic w tak skomplikowanych konstrukcjac, bo testy trwaly by latami. A to oni nie mieli tych lat na testy? Poza tym tak jak pisałem, nie trzeba straszyć klienta super awariami panewek czy tłoków - tego typy awarie na gwarancji to oczywiście wypadek przy pracy i w poliftowych wozach zazwyczaj są usuwane. Są one tylko świadectwem kombinowania przy granicy wytrzymałości o której mówimy. Ale awaria jakiegoś bliżej nieokreślonego, a równie drogiego po gwarancji w naprawie modułu już nie brzmi tak groźnie dla przeciętnego użytkownika, więc nie odstraszy > Okresla się mniej więcej i jednemu padnie po 100 tys, a drugiemu po 200. Zalezy na czym > przyoszczedzili oczywiście że tak, bo warunki użytkowania nie są stałymi podobnie jak styl jazdy. Ale skrajności że ktoś jeździ jak dziadyga a drugi ciśnie jak Cinos można odrzucić i policzyć ich koszty na podstawie rozkładu gaussa, a reszta będzie "w normie", i na tej normie się zarabia, tą normą można operować przy produkcji
  6. > Więc nie posz, o gwarancji, no ta nie ma większego znaczenia w takim procederze. ale jak nie ma znaczenia, przecież producent nie po to projektuje podzespoły żeby się popsuły żeby płacić za ich naprawę na gwarancji. Gwarancja w każdym jednostkowym przypadku musi być dobrana do produktu tak żeby to się opłacało. Weźmy rynek laptopów - masz takie co mają rok gw, 2 lata i 3 mimo iż teoretycznie mają takie same podzespoły. Myślisz że czemu tak jest?
  7. > i uważasz że to było celowe? Ja uważam, że po prostu producent na każdym podzespole stara się > osiągnąć kompromis pomiędzy minimalizacją kosztu produkcji, a trwałością, bo z tego wynika > jego zysk. No i ja też dokładnie coś takiego uważam, producent celowo projektuje produkt tak żeby wytrzymał dokładnie tyle czasu żeby mieć z tego jak największy zysk i to zarówno przy sprzedaży auta jak i przy jego późniejszym serwisowaniu. No ale tu akurat mu nie wyszło i przegiął z tym projektowaniem. > Zakładając, że to jest prawda, że biorąc pod uwagę wartość pieniądza i siłę nabywczą, faktycznie > dziś mercedes kosztuje Helmuta tyle, co 60 lat temu, to jest raczej dowód, na to co ja > napisałem. Przecież to jest całkiem inny produkt. Dzisiejszy mercedes ma 100x więcej > wyposażenina, jest bezpieczniejszy, pewnie większy niż jego odpowiednik 60 lat temu. Więc > poszło na niego więcej wszystkiego: blachy, kabli, elektroniki, plastiku, robocizny, żeby go > poskładać, po prostu wszystkiego. A kosztuje tyle samo. Pytanie czy Helmut byłby gotowy > zapłacić 2x tyle i mieć tego mercedesa tak niezawodnego jak ten z lat 50 tych. Moim zdaniem > nie, bo zawodnością będzie się martwił kolejny właściciel w jakimś kraju trzeciego świata jak > Polska, a Helmut sobie kupi następnego To nie takie proste bo ważniejsze są koszty wykonania tego pojazdu przez producenta i z czego one wynikają a nie ilość upakowanych bajerów z chin o koszcie jednostkowym na poziomie paru $. Najdroższe są i były porządnie wykonane rzeczy mechaniczne. Grubościenny blok silnika, odpowiednio precyzyjnie poskładany np tylny most ze stali takiej i takiej jakości. Albo np zderzaki z odlewu znalowego pomiedziowane i pokryte chromem wytrzymującym 50 lat. Dziś wykonanie ich byłoby droższe niż 1/3 całego samochodu. I to żaden dowód jak dla mnie, po prostu zamieniono jakość na bajery kosztem tej pierwszej, co gorsza nawet w najdroższych modelach. I nie jest to jedynie problem III świata, myślę że lawetowanie auta do serwisu na gwarancji to raczej średnia rozrywka nawet dla I własciciela.
  8. > To z tym po gwarancji to takie ogolne, bliżej nieokreslone stwierdzenie? No to juz nie pytam kolegi > o oczywiste rzeczy, o ktorych wiekszosc wie. oczekiwałeś że powiem Ci co jest dokładnie zaprojektowane na jaki okres czasu czy jak? chodzi o zasadę, o zasadę produkowania z założenia produktu kóry się celowo zepsuje w określonym momencie
  9. > rozpisałeś się dużo, a prawda jest taka, że awaria silnika w opisywanym seacie po 2,5 tys. km > przebiegu, to jakaś zwykła wada któregoś elementu i tyle. Wymienią na nowy silnik, który > pewnie posłuży pierwszemu właścicielowi do końca i nikt nie będzie dorabiał teorii. Wady > elementów, wadliwe serie komponentów zdarzają się w każdej produkcji, nawet przy dużym reżimie > i rozbudowanej kontroli jakości. Nie ma co z tego robić problemu, bo po to wymyślono > gwarancję. Wiadomo, w tym przypadku pewnie tak jest, ale już np wypadające korby w 1.9 BXE jakiś czas temu to nie był przypadek bo usterka zdarzała się w określonym momencie kóremu daleko było do Twych wymarzonych 200-250kkm. I była to wina materiału który nie znalazł się tam przypadkowo. Owijając gówniany produkt w papierek "niezniszczalnego 1.9TDI" producent upchnął to wielu ludziom > Tyle ludzi jęczy na temat słabej jakości współczesnych wyrobów, planowego postarzania itd, ale > zapominają o jednym. Że dzięki tej niby gorszej jakości, produkty są tańsze. to często powtarzana bzdura, już tu kiedyś udowadniałem że biorąc pod uwagę średnie zarobki szkopa przykładowy Mercedes sprzed 50 lat kosztował dokładnie tyle samo ile współczesny odpowiednik U nas była patologia i rynek niedoboru, popatrz na normalne kraje
  10. > Twierdzisz, ze ma sie zepsuc zaraz po gwarancji, wiec zapytalem kiedy konkretnie, bo gwara moze byc > 2 jak i 7 lat. > Wiec ciekaw jestem jak to rozrozniają, ze ma się "tobie" popsuc po 2 latach, a "mi" po 7 ? ja myślę że to jest raczej projektowane pod przebieg a nie wiek
  11. > Korzystając z pięknego dnia wyprowadziłem Mietka i pojeździłem po okolicach mojej wioski Fajny, lubię dźwięk OM617
  12. > a gdzie tym jeździsz? Po lasach? po Krakowie
  13. > Dwa najlepsze wynalazki to: > Lusterka fotochromatyczne. Zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. nie zgodzę się, nie widać radiowozów
  14. > Niech się zepsuje gdzieś w trasie i co wtedy? Laweta z powodu braku lusterka? po co Ci lusterko do jazdy? Ja w GAZ-21 nie mam w ogóle poza wstecznym (zgodnie z prawem) i spokojnie da się jeździć
  15. > Ciekawe rozwiązania lusterek: > Fiesta MY2015, dodatkowe lusterko były kiedyś takie kwadraciki które się kleiło na lusterka po 5zł na stacjach
  16. > Piszesz, to co kazdy posiadacz auta wie, ale bez konkretow. Myslalem, ze cos ciekawszego napiszesz, > ewentualnie odniesiesz sie konkretniej do moich pytań, bo ze w Smolensku byl zamach to tez > wiadomo No ale Ty nie zadałeś konkretnego pytania z tego co widzę. Nie montują chipu w panewkach, robią panewki z takeigo materiału, takiej grubości albo zapewniają im taką ilośc smarowania żeby tyle i tyle wytrzymały. Zresztą w dzisiejszych czasach nie trzeba robić skoku "na panewki" bo to strasznie brzmi i klient się wystraszy. Wystarczy żeby się popsuła odpowiednio droga i skomplikowana część osprzętu którą w dodatku wyjątkowo wrednie umieścimy w samochodzie. Efekt finansowy podobny, a nawet lepszy bo panewki to jeszcze jakiś mietek by wymienił a tak to ASO swoje zarobi
  17. > Nie odpowiedziales na pytanie Tak, usiłuje się je tak projektować żeby psuły sie po okresie gwarancji. A w celu maksymalizacji zysków też projektuje się je w sposób coraz bardziej utrudniający ich naprawę poza ASO (specjalistyczne narzędzia, konieczność rejestracji modułów w centralnej bazie itd itp). W dodatku już przebąkuje się o "prawach autorskich" do tworu jakimi są części składowe samochodu i ogólnej koncepcji danego modelu co dodatkowo uszczelni rynek. Poczekaj jeszcze parę lat
  18. > ale czego - samego silnika czy osprzętu - przepustnica, przepływka czy turbina? każdy pojedyńczy element samochodu ma zaplanowaną i dokładnie policzoną ilosć cykli pracy. Mądry producent musi w taki sposób dobrać te parametry aby jak najwięcej zarobić na serwisie samochodu. To jest proste jak sikanie i nie jest to żadna teoria spiskowa. Dotyczy to samochodów, laptopów, tv, itd itp. A to że czasami w skrajnych warunkach samochód zepsuje się wcześniej lub dużo później i tak nie ma wpływu na to że większość sztuk zachowa się po Gaussowsku W ZSRR miałeś np zupełnie inną filozofię produkcji i nikt nie projektował kiedy co się ma popsuć (to że się psuło - albo nie - nie wynikało ze złych chęci producenta tylko z błędów lub braków technologicznych). Dlatego młynek do kawy Twojej babci z CCCP dalej działa a ten z marketu spali się jak tylko zaczniesz go bardziej intensywnie używać (jest policzony pod używanie od wielkiego dzwona). I to też jest wliczone w ryzyko nawet przez importerów chińskiego najtańszego badziewia Przebita na cenie jest na tyle wysoka że można powymieniać tym dziwakom niegaussowskim te kilka młynków. Nie wiem co Was tak szokuje, nie od dziś znane są przykłady tak dziwnych awarii jak słynne łańcuszki rozrządu czy napęd pompy oleju w VW gdzie cała winę za usterki ponosił GÓWNOLITOWY MATERIAŁ z którego została dana część wykonana. Chcecie powiedzieć że producent produkujący silniki od 100 lat nagle przypadkowo zapomniał jak prawidłowo wykonać łańcuch? I nagle w POLIFCIE sobie przypomina tą magiczną sztukę. Nie, po prostu przegiął i rozkład awarii jest zbyt kosztowny gwarancyjnie.
  19. > Na prawde myslisz, ze silniki teraz celowo projektują aby sie po gwarancji zepsuly? Czyli po jakim > okresie, i przebiegu silnik wie, ze ma się zepsuc? Zakladajac , ze gwarancje mozesz miec i do > 7 lat to co, w panewki np. montuja chip, które sypnie piachem? naprawdę myślisz że się ich tak nie projektuje?
  20. > Nie nie ma. Ale może po prostu nie powinni brac sie za konstruowanie silników skoro nie potrafią? chyba nie jesteś tak naiwny żeby myśleć że to nie jest celowo tak wykonane to się ma zepsuć po gwarancji, jak pralka czy TV. A że czasami się przegnie to taki efekt Myślę że każdy współczesny producent byłby w stanie zrobić silnik o takich parametrach, w zasadzie wieczny, ale po co? kto by za to zapłacił?
  21. > No OK, ale przyjdzie pismo z urzędu, żeby określić się - posiadasz auto czy nie. Odpiszesz, że auto > istnieje i jesteś właścicielem i już A problem "martwych dusz" trzeba rozwiązać. ja myślę że logiczniejszym będzie nie wciąganie do statystyk z założenia aut starszych od 40 lat bo promil z nich słuzy do normalnej jazdy (raczej tylko platformy specjalistyczne jak UAZy z wiertnicami i tego typu wynalazki). Prosto, tano i skutecznie
  22. > Moje ma zaledwie 102 KM z litra, ale bierze olej. Ale nie na tyle, żeby dolewać między przeglądami ja mam 112KM z litra i nie dolewam ale potrafi przy mocnym pałowaniu wypluć bagnet i wtedy jest gorzej dlatego wymyśliłem system mocowania bagnetu
  23. > No to sprawa jest jeszcze prostsza - jak auto > ma powyżej 40 lat, nie jest zabytkiem i ktoś nie płaci OC, to po prostu urzędowo wyrejestrować > i problem z głowy. Jak ktoś bedzie chciał ponownie rejestrować, to na żółte tablice. jakim prawem? przecież mogę sobie nie wyrejestrowywać i trzymać bez OC powyżej 40 lat i nic Ci do tego, a Ty mnie tu chcesz wyrejestrować
  24. > Nie wiedziałem, że OC nie jest obowiązkowe dla starszych aut, nie będących zabytkami. powyżej 40 lat nie jest obowiązkowe, tzn nie jest obowiązkowa jego ciągłość
  25. > 2.0 TSI 280 koni, Cupra.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.